dede43
06.01.09, 11:55
Rozpoczął się okres studniówkowy. Czy pamiętacie swoje studniówki i
póżniejsze bale maturalne? Teraz studniówka to wielka gala i wielkie
koszty, idące w setki złotych. Za moich czasów było skromniej. Nasza
zabawa studniówkowa była normalnie w auli szkolnej. Ubranka tez były
w wersji szkolnej. Pamiętam miałam granatową spódnicę bombkę uszyta
własnoręcznie z tafty i białą bluzkę. I piękne czarne "trumniaki" -
niestety troche ciasnawe, ale tak mi sie podobały, że wybłagałam je
u mamy specjalnie na te okazję. "Rozbijałam" je denaturatem przed
balem.
Mielismy tez po egzaminach bal maturalny, też w auli szkolnej. Tutaj
strój był juz dowolny. Miałam żółtą sukienke z organdyny z
podniesionym stanem, ale zaznaczona talią (zaszyte kontrafałdy)i
cudownie wygodne, pierwsze w życiu jugosławiańskie kremowe szpilki.
Bawilismy sie do rana. I pamietam piliśmy wódke z naszym wychowawca.
To był młody fizyk, miał ze 25-26 lat. Byliśmy jego pierwszym
wychowawstwem po studiach.
I pomyśleć - jestem juz 49 lat po swojej studniówce.
I patrzcie jak pamietam tamtem strój i nastrój, a zapominam, gdzie
położyłam długopis czy okulary.
Jeszcze jedno - na balu maturalnym zapaliłam i potem paliłam stale
do listopada 2006. Okropność.