zajbel 22.05.09, 19:00 kultura.wp.pl/kat,102438,title,Odcinek-36,wid,11151376,magla_felieton.html?ticaid=1812a Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sagittarius954 Re: odcinek 36 24.05.09, 10:51 Dramat i tragedia na jednej scenie stały, chciałoby się powiedzieć słuchając następnego odcinka , albo o wyższości kiełbasy , urody i pozycji nad brzydotą , sushi i powszednością. Moi znajomi , kiedyś , przynajmniej 12 lat temu ,starali sie dołączyć do grona tych z nazwiskiem ( do dziś tego nie rozumiem) i pozycją . Wymyślili sobie ,że zaczną od przyzwyczajenia się do tych niecodziennych i wcale nie tanich potraw . Ileż to kasy trzeba mieć, żeby przywieźć z dalekiego kraju kucharza ,albo wysłać tam na szkolenie ( ale to jest nieopłacalne bo Polak jest ambitny , wysyłani zostają )kandydata na mistrza sushi. Jakież było ich zdziwienie kiedy po pierwszym kęsie sushi , ręce obojga dotknęły ust swoich i w jednym rytmie, jak jeden mąż,choć nie wiadomo kto szedł pierwszy mąż przed żoną czy żona za mężem , opuścili salę udając się w kierunku pomieszczenia z kółkiem i trójkątem na drzwiach .Toć plucie w towarzystwie nie uchodzi a tym bardziej, gdy patrzą na ciebie oczy skośnookie a ręce trzymające olbrzymi tasak wykonują nerwowe ruchy . Wrócili moi znajomi z tej kolacji niedojedzeni a dotarłwszy do domu uchylili lodówkę w której to leżała wspaniała kiełbasa podwawelska , i tak z metra urwawszy z pajdką chleba zagryźli to co zostawili w restauracji . Lecz gdyby zastanowili się wcześniej nad swoją decyzją , pewnie doszli by do wniosku i jedynej myśli . Smaki jak i nazwiska przynależne są osobom i grupom. Niedźwiedź nie stara się być królikiem , żmija żółtym kurczaczkiem a tygrys kotkiem . Choć przecież tygrys jest kotem , który od czasu do czasu potrzebuje coś krwistego na kolację , nie tylko ręki żywiciela . Tak i z nazwiskiem Kobiety przyjmują je od męża . I nieraz jest to poważnie dziwne , kiedy po zdobyciu sławy dalej brną na nim zamiast wydobywać to swoje panieńskie.Mąż dalej pozostaje w cieniu. Przecież gdyby taki mąż był też sławny, zawsze to można brać za występ lub odcinek 10 000 więcej. Trzydzieści a nie dwadzieścia tysięcy to brzmi całkiem przymilnie . Ech, dobrze mi ironizować tak klikając , otworzę zatem lodówkę , zjem swoją podwawelską i oglądnę ( jak mawiała moja babcia ) sobie tv , nie będę was dalej straszył, żebyście nie uciekali z tego wątku . I tym optymistycznym akcentem , pożegnam się z Wami moi mili Odpowiedz Link
iryska2604 Re: odcinek 36 24.05.09, 22:27 Niedźwiedź nie stara się być królikiem , żmija żółtym kurczaczkiem a tygrys kotkiem . Choć przecież tygrys jest kotem , który od czasu do czasu potrzebuje coś krwistego na kolację , nie tylko ręki żywiciela---------------- I tu całkowicie sie z Toba zgadzam. Odpowiedz Link
wilczyca1953 Re: odcinek 36 25.05.09, 19:58 Widzisz Sagi u nas tak jest ,że Pan Bóg nadał nam cechy i małpy i człowieka . Takie dwa w jednym. Jeśli chodzi o podwawelską toooooooo została tylko nazwa. Przyjemność jest nie tylko wtedy ,gdy Ciebie przepraszają !!! Odpowiedz Link
sagittarius954 Re: odcinek 36 25.05.09, 20:49 Ja bym to ujął inaczej. Małpą jesteśmy , człowiekiem od czasu do czasu Odpowiedz Link