04.08.09, 13:32
wiadomosci.onet.pl/waszymzdaniem/31040,kuriozum_surogatu,artykul.html
Jeżeli to wszystko jest prawdą to baba ma tupet i jest chciwa.
Obserwuj wątek
    • wacka1 Re: surogatka 04.08.09, 21:07
      Przeczytałam wiele różnych artykułów.Trudno mi ocenić.Z jednej strony chęć
      pomocy własnym dzieciom,z drugiej uczucia macierzyńskie.
      • wadera1953 Re: surogatka 04.08.09, 21:17
        Ja to mogę ,ale żeby Wacka nie mogła ocenić ??????????//
        • natla Re: surogatka 05.08.09, 12:32
          Problem "surogatek" jest dla mnie trudny i dziwny. Przyjmjąc, ze
          zostają nimi kobiety już mające swoje dzieci i robią to dla
          pieniędzy, ba, wcześniej podpisując umowę, to opisane postepowanie
          świadczy o niezrównoważeniu chodzącego "inkubatora". To jest
          poważna decyzja i kobieta powinna wiedzieć lub raczej przewidzieć,
          czy sobie da emocjonalnie radę. Ciągle jeszcze są inne sposoby
          zarobku.
          A odbieranie dziecka prawowitym genetycznie rodzicom jest dla mnie
          nieetyczne, choc i oni powinni wiedzieć, na co sie decydują.
          Zagmatwane to i wiem, że najłatwiej krytykować, ale.....zawsze mnie
          wkurzała ludzka bezmyślność.
          • iryska2604 Re: surogatka 05.08.09, 21:37
            Otóż to. W końcu jest dorosła,decydowała sie na taka formę zarobku bo
            zrobiła to dla pieniedzy.Nie jest w zaden sposób genetycznie zwiazana z tym
            dzieckiem.Fakt,mogły sie odezwac jakies uczucia macierzyńskie ale w tym
            akurat przypadku troche to dziwne bo jedno dziecko oddała do adopcji.
            • dede43 Re: surogatka 06.08.09, 08:02
              Jak już pisałam na +/-60 słuchałam wczoraj wypowiedzi tej pani w TVP Info i
              doszłam do wniosku, że chodzi jej tylko o alimenty od genetycznego ojca dziecka.
              Za nie (bo podobno stać go na
              duże)+ alimenty na pierwszą córkę i zasiłki z opieki społecznej utrzyma całą
              czwórkę nie pracując.
              W pewnym sensie szkoda, że nasze sądy z zasady nie przyznają opieki nad
              dzieckiem ojcu, bo wówczas byłoby "po sprawie". Opiekę dostałby ojciec, bo jest
              ją w stanie zapewnić, a rodzicielka miałaby prawo odwiedzin, na co (jak
              deklarowała wczoraj) ma zamiar zezwolić ojcu itp. Może sąd jednak stanie na
              wysokosci zadania?. Jak myślicie?
              • jagoda491 Re: surogatka 06.08.09, 15:35
                Ogólnie jestem zdania,że matka jest dziecku najbliższa. Ale ten
                przypadek jest inny. Myśle,że jeżeli trafi sie przyzwoity sędzia, to
                przyzna opiekę nad dzieckiem ojcu. Przecież od chwili narodzin i tak
                on i jego zona dzieckiem się zajmują. Co za wstrętny babsztyl - za
                kasę rodzić dziecko. kasę wzięła, przetraciła i to było w porządku.
                Ale pomyslała,że m oże dalej nie pracowac i żyć z alimentów,stąd ta
                jej spóźniona "miłość" do synka.Mam nadzieję,że sąd nie nabierze się
                na to, zwłaszcza,że jedno dziecko do adopcji już oddała.

                < "Zawiść i gniew skracają życie" - księga Eklezjastesa>
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka