żądam pracy....

09.05.07, 11:52
Pod koniec roku 2006 zrezygnowałam z pracy aby przeprowadzic sie do mniejszej
miejscowości bo tam z chłopakiem mamy działke aby budowac dom z tym , że ja
nie mam pracy i nie zanośi się abym tutaj w Kościanie została
zatrudniona.Ponad cztery lata skonczyłam studia wyższe,2 lata pracowałam w
administarcji, język średni (nawet zapisalam się na lekcje inywidualne).
Teraz ukonczyłam kurs rachunkowości.Już mnie zaczyna to martwic. Czy warto
było rezygnowac z pracy po to aby budowac dom w malej miejscowości? Już się w
tym pogubiłam.Nie wiem czy nie wyemigrowac do Poznania bo tam o wiele
łątwije bedzie mi znależć prace? a co z domem? Już zastanawiamy się czy
gdzies nie wejechac za granice- ale gdzie ?? Mój chłop nie zna języka a chce
zebyśmy wyjechali razem.Jest tyle ogłoszeń o prace przez pośrednictwo
pracy.Ale czy warto się w to mieszać? Może ktos z WAS nam pomoże z praca....
JESTEM ZAŁAMANA
    • adam_tarnowski Re: żądam pracy.... 10.05.07, 14:36
      Rozwiązania widzę dwa:
      1. praca w większym mieście (np. Poznań) - trzeba będzie albo codziennie
      dojeżdżać albo mieszkać w wynajętym mieszkaniu, a wracać na weekendy do Kościana

      2. praca za granicą - tu chyba nawet większe szanse zatrudnienia; Twój chłopak
      może nauczyć się języka angielskiego na bezpłatnym szkoleniu, po którym
      następuje wyjazd za granicę do zagwarantowanej wcześniej pracy - może być to
      możliwe tylko wtedy, gdy jest on zarejestrowany w Urzędzie Pracy jako osoba
      bezrobotna; zachęcam do skorzystania z możlwości, które oferujemy:
      www.gowork.pl/kursy.php?kursy=kurs
      Powodzenia!
Pełna wersja