zyd_z_wesela Re: Humor zydowski 06.06.07, 17:33 Przychodzi młody mężczyzna do szpitala i mówi do lekarza: - Proszę mnie wykastrować! - A czy dobrze pan to sobie przemyślał? To zabieg mający poważne konsekwencje i nieodwracalny! - Tak, panie doktorze, wiem! Proszę kastrować! Po zabiegu lekarz pyta pacjenta: - Co wpłynęło na podjęcie przez pana tak nietypowej decyzji? - A bo doktorze ożeniłem się niedawno. Żona jest Żydówką. No to musiałem. - Zaraz, to może pan chciał się obrzezać? - No tak. A jak ja mówiłem? Odpowiedz Link Zgłoś
zyd_z_wesela Re: Humor zydowski 06.06.07, 17:35 Rok 1946. Powraca z Anglii do rodzinnego Lubartowa Polak, zdemobilizowany oficer RAF-u. Z rodziny jego nie wielu zostało których odszukał. Przyszedł czas na przyjaciół. Rozpoczął od Izaaka, syna najlepszego piekarza w miasteczku, z którym się przyjaźnił już od piaskownicy i który przed samą wojną przejął po ojcu zakład. Z jego domu pozostał tylko komin. Ale jest jeszcze nadzieja. Piekarnia w centrum... JEST, chociaż prawie w ruinie. Pozostał nienaruszony sklepik. Z niepokojem zbliżał się coraz wolniej do wystawy. Z przerażeniem odczytał słowa z kartki umieszczonej w witrynie - "ZAMKNIĘTE Z POWODU ŚMIERCI". Opadły mu ręce. Poczuł, że ktoś za nim stanął. Odwrócił się. Uniósł ramiona. Przygarnął go z całej siły. - Izaak, to ty żyjesz - wyjąkał. - Żyję - odpowiedział Izaak. - Więc kto umarł ? - KLIENTELA - wyszeptał Izaak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.07, 18:37 Rzekl rabbi z Berszady: - Pragniesz, aby inni cie kochali? Ty ich kochaj pierwszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.07, 01:50 W wigilie Jom Kipur rabbi z Sasowa spoznial sie na odspiewanie Kol nidrej. Kilku mezczyzn ze wspolnoty poszlo go szukac. Poslyszeli wkrotce jego glos, ktory dochodzil z domu pewnej wdowy. Kiedy weszli tam, rabbi spiewal dziecku kolysanke, zeby zasnelo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.07, 11:26 Magid z Kozienic mawial: "Kazdego dnia czlowiek powinien wychodzic z Egiptu." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.07, 16:36 "Jakis czas temu pokonalem moj gniew - rzekl rabbi z Korca - i teraz nosze go w kieszeni. Kiedy go potrzebuje, wyciagam go stamtad." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 11:27 "Kocham bardziej bezboznika, ktory uznaje swoja bezboznosc, niz czlowieka dobrego, ktory swiadomy jest swojej dobroci" - rzekl pewnego razu Widzacy z Lublina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 12:48 Jeden z aktorow powiada do dyrektora teatru Abrahama Kaminskiego: - Wie pan, panie dyrektorze, kiedy gram na scenie, moja rola przeslania mi caly swiat. Ja wtedy nie widze nawet publicznosci na widowni. -Tak, tak, kiedy pan gra - odpowiada dyrektor Kaminski - ja tez nie widze publicznosci na widowni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 13:42 3 chrzczeni Zydzi dyskutowali na temat przyczyn, ktore ich sklonily do przyjecia wiary chrzescijanskiej. Pierwszy powiada: - Ja zrobilem to dla kariery. Jako Zyd nie moglem dostac przyzwoitej posady. Drugi stwierdzil: - No coz, ja sie zakochalem w cudownej dziewczynie - Polce. Ale nie chciala wyjsc za Zyda. Przyjalem wiec chrzest i ozenilem sie z nia. Na to trzeci: - Ja przyjalem chrzest, poniewaz po dlugich medytacjach doszlem do wniosku, ze jest to wiara najprawdziwsza, lepsza i godniejsza niz judaizm. Zareplikowali ze smiechem obaj pierwsi rozmowcy: - Takie bajki mozesz opowiadac gojom, ale nie nam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fanka Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 15:29 Spryciarz, korzystający z wielkiej gościnności zamożnego bankiera Rotszylda, poczynił mu następującą propozycję: - Jak mi pan da 100 guldenów, dostarczę panu coś, czego nie mógłby pan dostać za cały swój majątek. Rotszyld się zgodził i dostał... świadectwo ubóstwa z gminy żydowskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 16:12 Rabbi z Kobrynia, zanim zadal w szofar w dniu Rosz ha-Szana, zakrzyknal: - Bracia nie liczcie na mnie, tylko niech kazdy czyni, co do niego nalezy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.07, 19:34 "Mozemy nauczyc sie od dzieci 3 rzeczy - mawial rabbi Bunam. Po pierwsze: dziecko zawsze jest szczesliwe, ze zyje. Po drugie: dziecko nieustannie cos robi. Po trzecie: dziecko placze o cokolwiek, czego zapragnie. I my tak mamy postepowac: musimy sluzyc Panu z radosna dusza; musimy zawsze z gorliwoscia wypelniac jego przykazania; musimy blagac Pana placzac, aby wysluchal naszych prosb. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fanka Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.07, 13:22 Dwóch Żydów: Goldblum i Rozenkranc przed przyjęciem spotyka się i umawiają się, że jeden z nich zwinie srebra, a później się podzielą. W czasie przyjęcia jeden z nich wykrada srebra. Gdy spotykają się przy stole mówią: - Czy wykradłeś te srebra? - pyta Goldblum - Tak - odpowiada Rozenkranc - A jak podział? - Podział? Zapomnij. Wszystko jest moje Goldblum poczuł się urażony, ale wpadł na świetny pomysł. Wziął parę sztućców, wyszedł na środek sali i powiedział: - Teraz będą sztuki magiczne! Pokazał sztućce i schował do kieszeni. Wtem klasnął, powiedział abrakadabra i mówi: - Teraz srebro jest w kieszeni pana Rozenkranca! Panie Rozenkranc, proszę wyjąć sztućce! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.07, 17:05 Pewien ojciec wyzalal sie przed Baalszemem, ze opuscil go wlasny syn: - Co mam robic, rabbi? A on odparl: - Kochaj go jeszcze bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor zydowski: Frajda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.07, 21:54 Padlo tu kiedys pytanie, czy slowo "frajda" przyszlo do nas z jidisz. Dzis, studiujac teksty chasydow, dowiedzialem sie, ze zona swiatobliwego rabbiego Urele ze Strzelisk (niech swiatlo jego zaslug chroni nas po wszystkie wieki i zawsze!), miala na imie Frajda. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fanka Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.07, 11:03 Rozmowa dwóch Żydów: - Słyszałem, że twoja żona niebezpiecznie zachorowała? - Niebezpiecznie - to przesada! Niebezpieczna jest ona jedynie wtedy, gdy cieszy się dobrym zdrowiem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fanka Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.07, 11:12 Młoda ortodoksyjna para Żydow przygotowuje się do ślubu. Poszli do rabina, aby zadać mu pare pytań. - Czy to prawda, że kobieta i mężczyzna nie mogą ze sobą tańczyc? - Tak to prawda - odpowiada Rabin - Z powodów moralności kobieta i mężczyzna mogą tańczyc tylko osobno. - Nawet, jeśli są małżeństwem? - Tak. - A co z seksem? - Będziecie małżeństwem, więc nie ma żadnego problemu. - A możemy próbowac różnych pozycji? - Oczywiście. - Kobieta może być na górze? - Jak najbardziej. - Możemy to robić na pieska? - Jeśli lubicie. - A na stojąco? - Na stojąco kategorycznie nie! - Ale Rabbi, czemu na stojąco nie? - Bo to może skończyc sie tańcem! Odpowiedz Link Zgłoś
harthausen Re: Humor zydowski 10.06.07, 18:35 Gdy panienka przychodzi po poradę do rabiego, to rabi pozostaje tym świątobliwym rabim, a panienka panienką. Gdy rabi przychodzi do panienki, to rabi już tak nie do końca rabim pozostaje, a panienka to już nie panienka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 11:08 Zona jednego z wrogow rabbiego z Berdyczowa spotkala go pewnego razu na ulicy i wylala mu wiadro pomyj na glowe. Rabbi pobiegl do synagogi, zeby sie pomodlic: - Panie, nie karz tej dobrej kobiety, bo musiala to zrobic na rozkaz swego meza i dlatego nalezy ja pochwalac jako posluszna zone. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fanka Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 15:03 Pan Bóg rozdaje przykazania... trafił do Polaków: - Daję wam przykazanie.... - Jakie? - Nie kradnij... - NIE CHCEMY!!!!!! Pan Bóg wzruszył ramionami i poszedł dalej. Spotkał Holendrów. - Daję wam przykazanie.... - Jakie? - Nie cudzołóż..... - NIE CHCEMY!!!!!! Pan Bóg wzruszył ramionami i poszedł dalej. Spotkał Żydów - Daję wam przykazanie.... - Za ile? - Za darmo. - Dawaj dziesięć... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.07, 20:40 Babcia: - Berele, czy chcesz zobaczyc swojego nowego braciszka, co go aniol przyniosl? Berele: - Nie, ja chce zobaczyc aniola. Odpowiedz Link Zgłoś
harthausen Re: Humor zydowski 12.06.07, 17:06 -Rabi, jak właściwie powstaje deszcz? -to proste. Widzisz, chmury to taki rodzaj wielkiej gąbki pełnej wody. I jeśli je wiatr na siebie popędzi to zgniatają się. Sam wiesz, jak zgnieciesz mokrą gąbkę to woda ciurka. -no tak, to by pasowało. A masz może rabi jakiś dowód, że to prawda? -Nu, przecież sam widzisz: deszcze padają Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fanka Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 18:04 Babcia żydówka pilnuje na plaży swojego wnuka. Nagle o brzeg uderza wielka fala i zabiera wnuczka ze sobą. Babcia w rozpaczy zaczyna wzywać na pomoc Boga i modli się błagalnie: - Boże miłosierny! Oddaj mi wnuka! Spraw, żeby morze wyrzuciło go całego i zdrowego! Ty jesteś dobry i wspaniałomyślny, spraw, żeby dziecko się uratowało! Za chwilę o brzeg uderza kolejna większa fala i wyrzuca dzieciaka na piasek. Babcia patrzy, dzieciak żywy i cały, oddycha i patrzy przytomnie. Babcia patrzy z wyrzutem i oburzeniem w niebo i pokazuje oskarżycielsko na leżącego chłopczyka: - Ale on miał na głowie kapelusz! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 12:43 - Panie Tajtelbaum, wiesz pan, co mowi Talmud...? - Oj, mowi, mowi... - Talmud mowi: Jesli 3 ludzi powie, ze jestes pijany, nie kloc sie, idz spac. - Pan jest dopiero jeden, panie Kusmidrowicz... ale niech bedzie: Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 21:34 - Panie Kusmidrowicz, wiesz pan, co mowi Talmud? - On cos mowi...? - Klamstwa mowic nie wolno, niektorych prawd nie nalezy. - A czy ja cos mowie, panie Tajtelbaum...? Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: Humor zydowski 15.06.07, 10:19 Babcia Żydówka pilnuje na plaży swojego wnuka. Nagle o brzeg uderza wielka fala i zabiera wnuczka ze sobą. Babcia w rozpaczy zaczyna wzywać na pomoc Boga i modli się błagalnie: - Boże miłosierny! Oddaj mi wnuka! Spraw, żeby morze wyrzuciło go całego i zdrowego! Ty jesteś dobry i wspaniałomyślny, spraw, żeby dziecko się uratowało! Za chwilę o brzeg uderza kolejna większa fala i wyrzuca dzieciaka na piasek. Babcia patrzy, dzieciak żywy i cały, oddycha i patrzy przytomnie. Babcia patrzy z wyrzutem i oburzeniem w niebo i pokazuje oskarżycielsko na leżącego chłopczyka: - Ale on miał na głowie kapelusz! Odpowiedz Link Zgłoś
mister1 Re: Humor zydowski 15.06.07, 10:24 Akcja dzieje sie w sentier, kupieckiej, zydowskiej dzielnicy paryza, bogaty kupiec ben souson spieszy sie na bardzo wazne spotkanie w interesie i za kierownica swojego porche cayenne, rozpaczliwie szuka miejsca do zaparkowania, nigdzie nie ma, zaczyna wiec modlic sie do stworcy : boze spraw zebym znalazl miejsce a przyzekam ci ze bede przestrzegal zawsze swietych swiat, ze bede od dzis wierny swojej zonie sarze i swojej kochance hannah, ze bede dawal datki na synagoge, i tak wymienia wymienia swoje obietnice, az nagle widzi wyjezdzajacy z parkingu samochod wiec szybciutko laduje sie na jego miejsce, po czym uchyla okno i krzyczy ku niebu, boze nie fatyguj sie juz bo sam znalazlem Odpowiedz Link Zgłoś
harthausen Re: Humor zydowski 15.06.07, 18:56 A wiecie wy, że prześcieradło rozwieszone na lince w ogrodzie to najlepsza pomoc dla prognozowania pogody jest? Prześcieradło zimne i wilgotne: pewnikiem pada śnieg Prześcieradło ciepłe a wilgote: to deszcz Gdy jest sztywne to na pewno mróz na polu. A gdy powiewa na wszystkie strony: burza szaleje nad nami. A gdy ciepłe i suchuteńkie - pewnikiem piekną pogodą mamy. Nie ma prześcieradła na sznurku - znowu go ktoś ukradł. Odpowiedz Link Zgłoś
harthausen Re: Humor zydowski 16.06.07, 19:12 -Mój kuzyn Srul z Ameryki pisze mi , że produkuje tam szelki. Mimo szczerych chęci nie mogę tego zrozumieć. -a co tu do rozumienia? -nu, popatrz tylko: u nas nosimy szelki by nam spodnie nie opadły. Ale po co potrzebne one w Ameryce, na drugiej stronie kuli ziemskiej? Tam przecież ludzie chodzą do góry nogami, portki nie mają jak opaść na ziemię. -tobie się nigdy pomyśleć nie chce. U nas szelki są potrzebne, żeby spodnie na buty nie opadły. A w Ameryce, by ludzie z portek nie powypadali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.07, 18:14 Z kim ja tu leze? Angielka: - John to ty? Dlaczego mnie nie uprzedziles, ze przyjdziesz dzis wczesniej? Francuzka: - Jean to ty? Chodz tutaj, bedzie bardziej interesujaco. Polka: - Janku, to ty? Ach, co teraz sobie o mnie pomyslisz? Rosjanka: - Iwan, to ty? Zabij mnie, ja rozpustnica. Zydowka: - Icek, to ty? To z kim ja tu leze! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Onufry Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.07, 23:49 Kiedy rabbi Szmelke zostal powolany do Nikolsburga na Morawach, istnial tam zwyczaj, ze nowo przybyly rabin wpisuje do kroniki wspolnoty swoje zarzadzenie, ktore odtad mialo byc wykonywane. Poproszono o taki wpis rabbiego Szmelke, ten jednak ociagal sie z tym wpisem. I im dluzej przygladal sie wspolnocie w Nikolsburgu, tym dluzej gral na zwloke. W koncu jednak zostal przyparty do muru. Wtedy poszedl i wpisal do kroniki ... Dziesiecioro Przykazan. Odpowiedz Link Zgłoś
harthausen Re: Humor zydowski 19.06.07, 18:54 Sterany życiem ubogi Żyd stoi przed okienkiem biletowym na Hauptbanhofie w Wiedniu by kupić sobie bilet do Pińczowa. Po odejściu od kasy zauważył, że pewien bogato odziany i elegancki pan kupuje bilet w te samo miejsce. Zadziwił się nasz Szlomo: to musi być jakaś pomyłka. Ale pan ten wsiada do tego samego pociągu , widać nie pomylił się. Siadł sobie Szlomo naprzeciw pana i włączył detektywa: któż to może być? Po cóż on do Pińczowa jedzie? " Z Pińczowa nie jest na pewno, toż znam tam wszystkich. No to po co tam tam się pcha? Może na ślub? Ale jedyna możliwa partia w miasteczku, córka bogatego Dolinera dopiero co wyszła za mąż. Na razie nikogo godnego uwagi nie ma. Aaaa, już wiem. Jedzie w interesach. Tylko po co? Akurat żadnych wielkich interesów w Pinczowie to teraz nie ma. A, już wiem. Ten stary oszust Salomon Karo chce się ułożyć z dłużnikami. A to mu się na pewno bez pomocy adwokata , tak jak trzy razy do tej pory, nie uda. Czyli ten pan to jego adwokat. Ale adwokat z samego Wiednia... Toż to majątek kosztuje. Czy tego lumpa Karo na kogoś takiego stać? Chyba wiem. Ten krętacz Karo miał jakiegoś siostrzeńca, którego rodzice wcześnie obumarli. Studiował później prawo w Wiedniu. I przez ten czas Karo był zarządcą jego majątku. Chciałbym przez dziesięć lat tyle zarobić, ile wyciągnął z tej opieki nad młodym ten kanciarz. A młodemu na pewno wmówił, że sobie dla niego przez ten czas żyły wypruwał, i że ten do końca życia ma być wdzięczny. I teraz jedzie ten młody do Pińczowa aby wuja z bagna wyciągać. Ten młody to się Kohn nazywał, to pamiętam dokładnie. Ale przecież zrobił wielką karierę. W Wiedniu, został radcą dworu. Z takim nazwiskiem. Niemożliwe. Musiał sie przechrzcić. No to już się Kohn nie nazywa. Tylko jak? Może Kohner? Koner. Za blisko. Każdy się domyśli. Może Korner? Dalej za podobnie. Bardziej Koerner, a nawet Kerner. O, to by najbardziej pasowało." I Mosze wita się z tym panem jak ze starym znajomym: -Dzień dobry, doktorze Kerner, widzę, że my jedziemy w tym samym kierunku -Dzień dobry. Ale ja pana pierwszy raz na oczy widzę. A skąd pan mnie zna? -Wyrachowałem sobie pana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasso Re: Humor zydowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.07, 18:21 "... Mojej kochanej żonie Róży Rosenkrantz, która zawsze mnie wspierała, nie ważne czy czasy były dobre czy też złe zapisuję nasz dom, Bentleya oraz 20 milionów dolarów na koncie... Naszej kochanej córeczce Sarze Rosenkrantz, która zajmowała się mną do końca i jednocześnie miała oko na mój biznes pozostawiam mój jacht, Mercedesa, 5 milionów dolarów oraz moją firmę... Mojemu kuzynowi Abramowi Kreutzenbergowi, który zawsze mnie nienawidził, wiecznie się ze mną kłócił oraz uparcie twierdził, że nawet nie wspomnę o nim w moim testamencie: Abramek ! Pomyliłeś się!!..." Odpowiedz Link Zgłoś
harthausen Re: Humor zydowski 21.06.07, 20:56 Znany śpiewak nowojorskiej Metropolitan Opery pan Rosen odwiedza pana Conrieda, dyrygenta tej szacownej instytucji: - a gdzie pan zgubił "Feld" ze swego nazwiska ? - pytam, nieco ironicznie pan Conried - dokładnie tam, gdzie pan Rieda znalazł Odpowiedz Link Zgłoś