arabive
14.10.09, 20:47
Temat niby niepoważny, ale jednak. Dokładnie 10 minut temu w niewyjaśniony,
tajemniczy sposób stłukłam kubek. Nie byle jaki kubek. Mój ulubiony kubek do
kakao. Specjalny, jesienno-zimowy, kakaowo-herbaciany kubek z grubej gliny.
Brązowy przechodzący w czarny. Jak narazie nie mogę się pogodzić z tą stratą,
a więc zapytuję Was, szanowni Forumowicze: czy i Wy straciliście kiedyś w
niewyjaśnionych okolicznościach ulubioną rzecz? Że niby wiecie jak, ale nie
wiecie. Dla przykładu, w jednej chwili bezpiecznie trzymałam kubek w dłoni, a
w drugiej rozpadł się na części, a kakao rozchlapało się po całej kuchni i
upstrzyło również mnie od stóp do głów. Czy i Wam przytrafiła się jakaś
przygoda ze zniszczoną/zgubioną ulubioną rzeczą?