Dodaj do ulubionych

Czas egzaminów

20.01.04, 09:09
Wielkimi krokami zbliża sesja.. aż się nie chce na ten temat myśleć zwłaszcza
jeśli nic się do tej pory nie umie...
Miałam raz czy dwa taką sytuację, że nawet nic nie umiejąc jakimś fartem
dostałam piątke. To był pamiętny egzamin z biomedycznych podstaw wychowania
(z wychowaniem nic to nie maiło wspólnego)
Poszłam na "żywca". Weszłyśmy razem z koleżankami do niezwykle sympatycznego
profesora Beckera, uśmiechnięte od ucha do ucha żeby chociaż nadrobić miną...
Profesor, zaczął najpierw od pytania czy on może zapalić bo bardzo mu się
chce...
My zdziwione lekko powiedziałyśmy że oczywiście, tak, tak nam nie
przeszkadza..
Zaraz potem spytał czy też palimy i zwrócił sie ku nam z paczką Aresów
(bodajże) a ja nie wiele myśląć spytałam czy mogę iść po swoje( bo zwyczajnie
nie pale aresow) .Zgoda zapadła.
Wraz z koleżanką i profesorem paliliśmy jak smoki
on zadawał nam pytania, a my zaciągając się udzielałyśmy zdawkowych
odpowiedzi.
Wszystkie trzy dostałyśmy piątki choć wiedzą nie zabłysłyśmy absolutnie,
chyba te fajki nam pomogły...

czekam na wasze niezwykłe historie z egzaminów
Obserwuj wątek
    • frred Re: Czas egzaminów 20.01.04, 11:29
      Ja kiedyś wszedłem na egzamin z historii powszechnej XIX i XXw., będąc po
      ćwiartce na pół z kolegą i 3 piwach na twarz. Odbiłem się od drzwi, usiadłem,
      siadły mi pytania... i bdb!
    • hamsterek Re: Czas egzaminów 20.01.04, 11:38
      Nie tak dawno na Polibudzie miałem wykłady z rana - chyba gdzieś o 10.00 :-) 4
      rok. Chyba silniki elektryczne ich budowa i sterowanie, coś w tym stylu. Udało
      mi się ani razu przez cały semestr nie być na wykładach. Zeby dostać wpis do
      indeksu zaliczający wykłady i przystąpić do egzaminu musiałem się pytać ludzi
      jak wygląda wykładowca w dodatku prodziekan, żeby nie spalić jak będzie jeszcze
      inna osoba w pokoju. Dzień przed egzaminem poprosiłem koleżankę która pilnie
      chodziła na wykłady żeby mi ksernęła ściągi które pisała kilka nocy bo ja nie
      miałem nawet żadnych notatek. Ściągi dostałem przed samym egzaminem. Ja
      zaliczyłem na 3 ona uwaliła. Biedna się popłakała. Pozdrawiam Ania B. :-)))
      • caerme Re: Czas egzaminów 23.01.04, 21:46
        witam:)
        tez znam ten sport...
        u mnie: pan prof itd s. wyklady w tempie karabinu maszynowego ze trzy listy -
        po pierwszej [nie bylo mnie na niej - odpuscilem] na koniec semestru - ksero i
        podzial to jego to nie jego na sciagach. i tak poszedlem egzamin: 45 min 6
        opisowek na hablitacje 1 na profesure... na 3 obowiazywala wersja 3 + 1.
        oczywiscie idealem bylo pisac jego definicje. na auli ze 150 luda moze wiecej,
        kazdy wypocil przy pomocy magistrow po 8 stron [jeden byl na czatach!, drugi
        usilnie tlumaczyl pytania czasem dla "calej grupy A" za 50 minut indeksy z
        wpiasami do papierow wrocily. oceny trzy paly jedna dta...czasem cztery paly.
        ja zdalem [dzieki!] kumpel tez. po czym ja wybywal z sali zobaczyl profesorka i
        skomentowal "k... ja tego goscia po raz pierwszy na oczy widzialem!"
    • xkropka Re: Czas egzaminów 20.01.04, 14:29
      Egzamin eksternistyczny u mojego promotora (przedmiot był potrzebny do
      absolutorium, a akurat nie było go w ofercie programowej) z teorii stosunków
      międzynarodowych. Siedziałam parę wieczorów usiłując sobie przyswoić rys
      historyczny - nie szło nic a nic, więc drugie pół książki przekartkowałam
      dopiero pod drzwiami.
      Wchodzę do sali, siadam, mówię o co chodzi. Pierwsze pytanie profesora:
      - A jak się Pani uczyło z tej książki?
      - Okropnie, cięzko, trudne to.
      - Naprawdę? tak ten Kukułka Panią wymęczył? No to zobaczymy...
      (w tym momencie padły trzy pytanka z drugiej połowy książki, czyli tego, co
      zdążyłam przerobić po łebkach czekając na swoją kolejkę)
      - No widzi Pani, wcale nie było tak źle. Indeks proszę - bdb.

      W życiu nie dostałam piątki za coś, czego uczyłam się pół godziny...
      • captn.pimp Re: Czas egzaminów 20.01.04, 14:34
        ja tam zawsze ide na jana i jeszcze nie miałem poprawki :)
    • myszka_211 Re: Czas egzaminów 20.01.04, 14:43
      Apropos przypomnialo mi sie.
      Szczytem byl egzamin z jakiegos znowu przedmiotu medychnego.Siedzielismy (ok.
      200 osob) w jednej auli scisnieci jak sardynki,szum przeogromny, pani prof.
      powiedziala zeby nie sciagac i nie wymieniac sie testami, ale kto by tego
      sluchal.Nasz rzad mial jeden o ten sam test wiec kazdy dostal piatki bo wsrod
      nas siedziala najlepsza uczennica :))))
      ale nie rozumialam jednego: jak mimo tak sprzyjajacych warunkow komus cudem
      udalo sie zawalic.
      A szczytem osiagniecia bylo spisywanie jakiegos kolesia zupelnie z innego testu
      buhahaha, bo chyba sie nie skapowal ze pisze odpowiedzi nie na swoje pytania

      no to pa pa
    • Gość: myszka_211 Re: Czas egzaminów IP: *.laser.com.pl 22.01.04, 08:48
      Apropos, w sobote (24 bm) mam egzamin, i oczywiscie ide na żywca. Trzymajcie
      kciuki :)
      • Gość: Justyna Re: Czas egzaminów IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 23.01.04, 08:23
        Myszka-ja też.
        • the_dzidka Dziewczyny, ja też :D 23.01.04, 08:28
          Z ta róznicą, że ja mam trzy egzaminy - jutro dwa, w niedzielę trzeci. Ale na
          szczęścioe same sympatyczne przedmioty, więc dam radę (tfutfu) :)

          Dzidka
    • Gość: Maestro Re: Czas egzaminów IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 22.01.04, 21:39
      Rok bodaj 1979 chemia (wtedy jeszcze ART) dojeżdżm na "zerowy" po jakiejś
      balandze w Augustowie kilka minut przed egzaminem,kumple wpychają mnie na
      siłę,wchodzimy (po 3 osoby) Pani profesor ("piła" niesamowita ale sympatyczna)
      proszę wylosować pytania....(było zawsze jedno okrutne) i dwa "lżejsze".i
      dostaję
      1.Podział skał...-to okrutne...(ja - po Technikum Geologicznym...)
      2.Wiązania atomowe
      3.Atom,jon,cząsteczka.
      "Zarżałem" - Pani profesor - no no zobaczymy jak to pierwsze....
      ja - Pani profesor - jestem po TG ....
      Nie mówiła nic - tylko indeks proszę... (bdb)...
    • kollector Re: Czas egzaminów 23.01.04, 00:56
      Egzamin z prawa konstytucyjnego, pytanie:
      - Kim jest poseł?
      ....
      Byłem już rozluźniony, ponieważ egzamin zdałem i w głowie akurat ukłądałem
      sobie drogę do drzwi, którymi miałem opuścić pokój egzaminatora... i tu to
      pytanie!
      - Kim jest poseł?
      - ...jest to osoba pełniąca obowiązki posła... - wydusiłem z siebie...
      Profesora zatkało. Nanic się potem zdały jego (profesora) próby naprowadzenia
      mnie na włąściwy tok rozumowania - na pytanie o posła nic nie przychodziło mi
      do glowy - taka pomoroczność uparta...
      ____
      dopiero dwa lata po egzaminie zrozumiałem że chodzilo o "reprezentanta
      narodu... i takie ble ble ble...", najśmieszniejsze, że przypomniałem sobie o
      tym, gdy oglądałem program o UFO....
      • Gość: old.sailor Re: Czas egzaminów IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 23.01.04, 08:18
        czym sie rozni student od psa?
        nie wiem , ale jak im zadac trudne pytanie to jeden i drugi
        tak madrze patrzy :)
    • wuwua_cekaema Re: Czas egzaminów 23.01.04, 16:42
      Podobno autentyk, egzamin w szkole aktorskiej, wchodzi student i ma za zadanie
      zagrać mleko, wziął krzesło usiadł i siedzi.Cisza.Zniecierpliwił się jeden z
      egzaminatorów i pyta co on robi on na to: zsiadam się.
    • Gość: Mariusz Re: Czas egzaminów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.04, 09:40
      Na studiach drugim, a właściwie trzecim językiem był rosyjski. Jako, że zawsze
      byłem "dobry" z rosyjskiego to na jednym z kolokwiów przepisałem od koleżanki
      słowo w słowo. Efekt: ona bdb, ja dost (ledwie). Wspominamy do dzisiaj, Ona
      została moją żoną ale z tym kolokwium to nie miało związku.
      Pozdrawiam wszystkich zdających bo jak rozumiem to czas sesji.
    • conena a tzw. głupawki przedegzaminowe? :D 24.01.04, 14:49
      jestem w trakcie przedostatniej sesji, kilka godzin temu pisałam egzam i
      doszłam do wniosku, że najbardziej kocham głupawki. dzis ze znajomymi
      wybieralismy sobie z tłumu kandydatow na zony/mężów, oczywiscie wsrod ludzi
      ktorych kompletnie nie znamy, humor typowo sytuacyjny, wiec finito o tym.
      kiedyś jednak doszlismy di wniosku, ze musimy sie odstersowac przed egzamem, a
      ze szkola w centrum, tuz obok tania knajpa, to na egzamin wrocilismy
      delikatnym zygzakiem...

      wiecie co jest najlepsze na świecie na egzaminach?? sytuacja 1: dotyczy mnie,
      kiedy ucze sie wszystkiego, po czym już jednego rozdzialu nie daje rady
      wchłonąć, i sru, oczywiscie 3 pytania na 10 z tego rozdziału:)))) kiedyś sie
      stresowałam, teraz juz mam na to luz.
      sytuacja 2: popatrzcie czasem na innych ludzi, jak po usłyszeniu pytań im
      opadają szczęki (dosłownie!) dotyczy to zwlaszcza ludzi, ktorzy prawie nie
      chodzą na zajęcia:)

      POWODZENIA na sesji życzę ja:)
      • the_dzidka Re: a tzw. głupawki przedegzaminowe? :D 25.01.04, 20:36
        > wiecie co jest najlepsze na świecie na egzaminach?? sytuacja 1: dotyczy mnie,
        > kiedy ucze sie wszystkiego, po czym już jednego rozdzialu nie daje rady
        > wchłonąć, i sru, oczywiscie 3 pytania na 10 z tego rozdziału:))))

        Norma.
        Studenci z grubsza dzielą się na dwa rodzaje: tacy, którzy się nauczą jednego
        pytania ze stu i własnie to jedno wylosują na egzaminie. Drugi gatunek, to
        tacy, którzy NIE nauczą się jednego pytania na sto i też właśnie je wylosują.
        Zgadnijcie, do którego rodzaju nalezy Wasza niżej podpisana?

        Dzidka (bardzo zmęczona egzaminami)
    • Gość: Mycha Re: Czas egzaminów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.04, 22:06
      Pamiętam taki egzamin: Wchodzimy po trzy osoby, ja z dwoma kolegami, z których
      jeden ma opinię (słuszną zresztą) strasznego lewusa. Studiował dosyć dogłębnie,
      średnio 2 lata na 1 rok programu. Panu doktorowi już błyszczą oczy - będzie
      jatka. Oczywiście kolega luzak jak nie wiem, od samego progu oznajmia, że on
      nauczył się pierwszej połowy książki. Pada pytanie, na co on: Panie doktorze,
      to było z drugiej połowy. Pada pytanie z pierwszej połowy książki. Odpowiedź
      wydukana. Zniecierpliwiony doktor pyta: "panie Z., jak długo mam jeszcze się z
      panem męczyć?" "To już zależy od pana, panie doktorze". Wiecie, że zdał, chyba
      rzeczywiście wykładowca miał go serdecznie dosyć.
      • luksusowy_yacht Re: Czas egzaminów 25.01.04, 22:12
        Ja miałem w czwartek egzamin z podstaw prawa w turystyce u swojego promotora.
        Pisało nas 8 osób. Na początku egzaminu prof. mówi tylko nie ściągać bo ja
        bardzo tego nie lubie no i na 8 osób 1..... nie ściągała.
        A tak wogóle to mam juz jeden w plecy i za poprawke musze zapłacić 50 :(
    • kollector Re: Czas egzaminów 26.01.04, 00:43
      a zauważyliście, że na czas sesji gwałtownie wzrasta pobożność?
      • fka1 Re: Czas egzaminów 26.01.04, 06:40
        raju co za weekend!! trzy zaliczenia i dwa egzamy!! brrrrr, na szczescie juz
        po i jeszcze tylko jeden egzam zostal - uffffff
        hura hura
        i mozna juz biec do pracy.....:(
        • myszka_211 Re: Czas egzaminów 26.01.04, 09:40
          No coż, w sobote miałam egzamin z psychologii zdrowia i oczywiście poległam...
          ponieważ nie uczyłam się wcale... gdyż (jak sobie tłumaczę) bardzo długo
          siedziałam w pracy w czwartek i piątek po 12 godzin i oczywiście nie było potem
          czasu i ochoty wziąść się za naukę. Jestem wściekła na samą siebie bo zamiast
          zacząć się uczyć tydzień wcześniej to ja jak zwykle robię wszystko na ostatnią
          chwilę. Ale mam poprawkę 28 lutego i mam nadzieję że wyryję się na blachę :P

          Poza tym w niedziele mieliśmy taki egzamin że to poprostu śmiech na sali:
          Na auli siedziało blisko 150 osób i pan który nas pilnował ostrzegał żeby nie
          ściągać bo wyrzuci wszystkich, ale jak tu nie ściągać w tak wspaniałych
          warunkach jeśli wszyscy w dodatku obok mają ten sam test ? chachacha
          Wszyscy ściągali jak najęci ale o dziwo kulturalnie bo bardzo cicho (co rzadko
          nam się zdarza) i pan po skończonym egzaminie stwierdził że byliśmy bardzo
          grzeczną grupą. Coż takie niedorzeczności są możliwe tylko na mojej uczelni
          (WSHE) nawet nie czujesz że studiujesz buhahahahaha.

          Pozdrawiam myszka_211
      • hamsterek Re: Czas egzaminów 26.01.04, 09:37
        Ja natomiast zauważyłem, że podczas sesji gwałtownie rośnie liczba zasranych
        kibli ! :-)
    • Gość: jasia Re: Czas egzaminów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.04, 08:12
      Dajcie spokój z egzaminami - dziś Walentynki ☺ ☺ ☺ ☺ ☺ ☺ ☺ ☺
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka