Gość: Ola
IP: *.acn.pl
05.02.04, 20:01
Zainspirowana postami o fachowcach i budowlańcach, a będąca żoną jednego (ten
akurat nijak nie nadaje się na śmiesznego posta, jest bardzo dobry i dokładny
w tym, co robi, a robi remonty własnie), słyszę wiele o drugiej stronie
barykady, tzn o klientach. I strasznych i śmiesznych. A Wy? Znacie ciekawe
przypadki strasznych klientów?