Gość: keisha
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
17.05.10, 17:54
Otóż w krąg znajomych mojej Mamy wchodzi kilka całkiem nietypowych pod
względem intelektualnym osób.Jedna z nich,z którą moja Mama kontakt
podtrzymuje chyba tylko z ''dobrego serca''- aby nie powiedzieć z litości-
przywiązuje wielką wagę do wyższego wykształcenia krytykując wszystkich,którzy
go nie posiadają.Nie byłoby w tym jeszcze nic AŻ tak złego gdyby nie to,że
biedaczka specjalnie rozwiniętym intelektem się nie odznacza.A o to próbka:
-Trzymając się za brzuch :''Boli mnie okostna! ''(chodziło nieszczęśniczce o
otrzewną zapewne..)
-''Nie lubię tegO pomarańczA''
-''Czy siostry są świeckie?'' (pytanie zadane siostrze zakonnej,do dzisiaj nie
wiemy o co kobiecie chodziło..)
-''Ona ma klaustrofobię więc wszystko kradnie!''(w domyśle-kleptomania..)
-''Jej smakuje to moje pjure (pure czytane w ten oto dziwny sposób)
-''kontrol''
Inna kolezanka,styl bycia podobny:
-Moja A. (o córce) robi piękne zdjęcia.Jest taka zdolna..
-Taak? A jaki ma aparat?
-No co ty ..nie ma aparatu
-Jak to..?
-Po prostu (tutaj składa palce obu rąk w ten sposób,że tworzą one prostokąt)
Robi tak przykłada gdzieś i mówi : tak bym to zrobiła ''pstryk'',pstryk''...
Z braku czasu na razie garść tych mądrości.C.D.N. ;))