Dodaj do ulubionych

Czy ktoś zamieszkał by w moim Państwie?

24.06.10, 21:20
Ad 1

Z dnia na dzień staję się miliarderem. Nie miliarderem... człowiekiem, który już nigdy, do końca swego życia, nie musi się martwić o pieniądze. Ale wiadomo, przyjemność z wydawania maleje, a chyba nic nie zastąpi tej przyjemności zarabiania. Raczej nie...

GŁÓWNE ZAŁOŻENIA:
Nazwa: ?
Miejsce: okolice Polinezji Francuskiej
Dokładniej: niczyja, niezamieszkana, mała, ok. 100 km2, tropikalna wyspa
Stała ludność: ok. 2000 mieszkańców; stosunek kobiety-mężczyźni 60/40
Max. ilość turystów przebywających jednocześnie na wyspie: do 1000
Max. czas pobytu turysty na wyspie: 3 tyg
Kilka mniejszych osiedli rozrzuconych na brzegu wyspy
Brak samochodów, oprócz służb społecznych (drogi naturalne - jeepy, itp)
Polityka (na wstępie zaznaczam, że to moje państwo i nikt nie jest zmuszany żeby w nim mieszkać, każdy zostając jego obywatelem poznaje dokładnie wszystkie zasady w nim panujące): dozwolona aborcja; kara śmierci za umyślne zabójstwo; obięcie palca, kończyny za kradzież; alkohol, papierosy, marihuana dozwolone; twarde narkotyki nie dozwolone; akceptacja lesbijek; nie akceptacja gejów;

Inne kwestie i problemy:
- wyspę wyposażam w miejsca zamieszkania dla 2000 osób,
- prąd - każdy domek na dachu ma zainstalowane panele słoneczne, można rownież zbudować, jeśli to możliwe turbinę wodną, dodatkowo postawić jeden, dwa wiatraki,
- ścieki i śmieci - myślę, że dobrym pomysłem było by wynajęcie co tydzień barki, która by zabierała takie zanieczyszczenia poza wyspę,
- kwestia rekrutacji ludności i promocji wyspy odbywała by się w nastepujący sposób: ogłoszenia na całym świecie zachęcające do odwiedzenia wyspy i spędzenia na niej 3 tyg urlopu, w trakcie którego zostanie wręczona lub nie propozycja obywatelstwa, kandydat dostałby listę stanowisk do objęcia na wyspie, czyli im szybciej tym lepiej; oczywiście będą wybierani inteligentni, ładni i atrakcyjni ludzie (moja wyspa);
- główny zarobek to turystyka i uprawa konopii,
- kwestia wojska (tylko i wyłącznie do obrony przeciw atakowi z zewnątrz), może wynajęcie kilkunastu najmeników lub chętni obywatele,
LUB zawarcie paktu z Obamą (bo chyba raczej z jakimś mocarstwem trzeba będzie), który byłby w stanie wynająć jeden lotniskowiec do patrolowania terenów wokół wyspy (dodatkowa atrakcja); a w zamian - no cóż, myślę, że dobry punkt strategiczny na mapie jest dobrym argumentem;
- handel - głównie to wymiana towarów, a w zasadzie jednego towaru (trawy) na inne; ceny dla turystów wysokie, bo nie oszukujmy się będzie to istny raj dla nich, a kasę ludzie mają,
- brak lotniska, ale jeden mały port,
- oczywiście internet dostępny;
- telefony komórkowe - raczej brak;


Ad 2

A teraz główna kwestia - jak stworzyć własne Państwo? Jakie warunki trzeba spełnić? Jakaś minimalna ludność? Konstytucja na pewno. Jeden język? Kto musi to zaakceptować? Gdzie? Do kogo? Bo nie wiem...
Czy są w ogóle niczyje wyspy? Czy każdy skrawek lądu na Ziemi do kogoś już należy?

- Jakieś pytania, sugestie, inne problemy?
;)
Obserwuj wątek
    • maitresse.d.un.francais wizja ci się rypie 24.06.10, 21:38
      sami inteligentni, do czarnej roboty też? myślisz że pędziliby np. sprzątać śmieci?
      • maitresse.d.un.francais brak akceptacji, nie "nie akceptacja" 24.06.10, 21:39
      • 0starbuck0 Re: wizja ci się rypie 24.06.10, 22:12
        Wizja na pewno mi się rypnie i to z wielu powodów.

        Ale do rzeczy... Lista na stanowiska by była, jeśli by sie chętni nie znaleźli, znalazłby się inny sposób. Z drugiej strony, mieszkać na takiej wyspie, mieć wszystkiego pod dostatkiem, zero podatków, zagwarantowane mieszkanie, i jedynie obowiązek do spełnienia, czyli normalna, może i "brudna" praca. Na świecie jest ponad 6000000000 ludzi. Myslę, że wśrod nich znalazłoby się ok 20 ładnych i inteligentnych, chętnych się podjąc takiego stanowiska.
        • vifxen Re: wizja ci się rypie 24.06.10, 22:32
          Przepraszam, ale czemu Internet dostępny, a komórek 'raczej brak'?
          Skąd taka decyzja?
          • 0starbuck0 Re: wizja ci się rypie 24.06.10, 22:56
            Po prostu mała odległość, każdy by miał laptopa z netem. Ogólnie ma być kameralnie a nie tłoczno. Bez pośpiechu. Mogą być telefony satelitarne. To tylko kwestia organizacji ;)

            Bardziej mnie interesuje punkt Ad 2. Czy takie cos jest możliwe i jakie warunki wg Was trzeba by speełnić.
        • maitresse.d.un.francais Re: wizja ci się rypie 24.06.10, 23:51

          > szystkiego pod dostatkiem

          A skąd by się owo wszystko pod dostatkiem wzięło?

          , zero podatków

          A wydatki państwa z czego byś pokrywał?



          . Myslę, że wśrod nich znalazłoby się ok 20

          To tam tylko 20 osób ma mieszkać?

          ładnych i in
          > teligentnych

          A kto sprawdza ich urodę i inteligencję? Ty osobiście czy jakiś inny dowód
          (tytuł miss gimnazjum, przynależność do Mensy) też byś honorował?

          No i jaki jest ustrój?

          Ile masz lat?
          • Gość: bb po co te pytania IP: 194.44.18.* 25.06.10, 00:21
            dzieciak ma lat kilknascie i zadatki na faszyste, ustroj to
            socjalistyczno-anarchistyczny seksizm abolutny :) slowem nikt nie chcialby tam
            mieszkac oprocz jego wladcy.
            • maitresse.d.un.francais Re: po co te pytania 25.06.10, 00:42


              żeby zaczął myśleć

              > dzieciak ma lat kilknascie i zadatki na faszyste, ustroj to
              > socjalistyczno-anarchistyczny

              seksizm tak, ale poza tym burdel na kółkach, nie tam żaden
              socjalistyczno-anarchistyczny


              slowem nikt nie chcialby tam
              > mieszkac oprocz jego wladcy.

              Jak na razie nikt się nie zgłosił. Nie ma też informacji, skąd autor pozyska
              terytorium. Obama mu pewnie da, bo jest (autor w swoim mniemaniu) ładny i
              inteligentny.
              • Gość: Śmieszka Re: po co te pytania IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.10, 13:19
                > seksizm tak, ale poza tym burdel na kółkach, nie tam żaden
                > socjalistyczno-anarchistyczny

                nawet nie na kółkach, bo samochodów niet
          • 0starbuck0 Re: wizja ci się rypie 25.06.10, 00:22
            Proponuję jeszcze raz przeczytać to co napisałem, a tymczasem odpowiem na pytania, których w tekście nie można znaleźć.

            OCZYWIŚCIE, że ja sprawdzam ich urodę i intelignecję. A niby kto miałby to robić??? Może k***a jeszcze Ty??? A dlaczego? Ponownie odsyłam do tekstu i od razu do tytułu posta.

            Także ustrój... hmmm... zgodny z konstytucją... jawną i ogólnodostępną.

            30
            • maitresse.d.un.francais Re: wizja ci się rypie 25.06.10, 00:37

              Może k***a jeszcze Ty???

              A co się tak rzucasz? I mnie obrażasz? Czy ja cię obrażam?

              >
              > Także ustrój... hmmm... zgodny z konstytucją...

              W konstytucji zapisany jest ustrój danego państwa. Zatem jaki?
            • maitresse.d.un.francais Re: wizja ci się rypie 25.06.10, 00:41


              0starbuck0 napisał:

              > Proponuję jeszcze raz przeczytać to co napisałem, a tymczasem odpowiem na pytan
              > ia, których w tekście nie można znaleźć.

              Przeczytałam. Nie odpisałeś o podatkach. I nie musisz mi wrzucać.

              Kilkanaście osób nie obroni pięciu tysięcy.

              Obywatele będą się rozmnażać - co jeśli zmieni się stosunek procentowy mężczyzn
              do kobiet?

              Widziałeś kiedyś drogi naturalne? Przy porządnych ulewach nawet jeep zapadnie
              się po dach, polecam lekturę książek Beaty Pawlikowskiej.

              Masz 30 latek? A jakiego języka cię uczyli w podstawówce?
            • maitresse.d.un.francais Re: wizja ci się rypie 25.06.10, 00:44
              Może k***a jeszcze Ty???

              Zachodzę w głowę, czemu w takim zdaniu napisałeś "ty" z wielkiej litery.
    • Gość: MadMan Re: Czy ktoś zamieszkał by w moim Państwie? IP: 195.47.201.* 15.07.10, 13:04
      Coś siedzi cicho... A ja tak bardzo chciałem się dowiedzieć więcej,
      chociażby czegoś o ustroju. Kwestia podatków też mnie męczy
      niemiłosiernie...

      A tak już zupełnie bez żartów... Nie jestem psychologiem, nie mam
      żadnego doświadczenia w tym kierunku, jednak wydaje mi się, że
      chłopak ma spore problemy ze sobą. Nie brak mu też kompleksów.

      Sorry, to jest tylko moje subiektywne zdanie.
      • Gość: czy to FH ?? Re: Czy ktoś zamieszkał by w moim Państwie? IP: 62.29.248.* 15.07.10, 13:36
        Ale się porobiło, wchodzisz szanowny forumowiczu na Forum Humorum i
        w żartobliwym wątku, starasz się przeprowadzić pseudo psychoanalizę
        autora...
        Z resztą większość odpowiedzi, jakieś takie w większości
        poważne...Trochę dystansu ludzie. Gdyby ta wizja nie miała
        niedociągnięć, to autor by pewnie kandydował w wyborach :)
        Do autora: z braku czasu nie odniosę się do tematu, ale też mnie
        ciekawi odpowiedź na Ad 2. Pozdrawiam.
        • le.chujarek Re: Czy ktoś zamieszkał by w moim Państwie? 15.07.10, 15:16
          > Ale się porobiło,(...)
          > Z resztą większość odpowiedzi, jakieś takie w większości
          > poważne...Trochę dystansu ludzie. (...)
          > ale też mnie
          > ciekawi odpowiedź na Ad 2.
          a jakiej odpowiedzi na 2 punkt się spodziewasz?
          humorystycznej?
          by zasłużyć na miano państwa należy znaleźć małżonka i wszędzie się
          z nim pokazywać. już wkrótce będą o was mówić: o, znowu państwo
          kowalscy/nowakowie/lepiejewscy się przypałętali.
          poważnej?
          na FH?
          zajrzyj do wiki
          pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%84stwo#Kryterium_uznania_pa.C5.84stwa

          btw. system społeczno polityczny wyspy do dupy jest.
        • Gość: MadMan Re: Czy ktoś zamieszkał by w moim Państwie? IP: 195.47.201.* 15.07.10, 15:23
          Kolego, "szanowny forumowiczu", jak to się sam wyrażasz...

          Wyraziłem swoje zdanie. Do tego forum, jak wskazuje nazwa należy
          podchodzić z dozą humoru i swoistego dystansu do tego, co się czyta.
          I ja tak zrobiłem.

          Zastanawiał mnie tylko troche styl pisania tego delikwenta.

          Przeraziło i zdegustowało samo wpomnienie o legalizacji
          aborcji
      • sueellen Re: Czy ktoś zamieszkał by w moim Państwie? 26.07.10, 00:35
        Raczej ma problem z kobietami - poprawk kobiety omijają go szrokim łukiem, stad
        ten pomysł na 60/40. Obawiam się jednak, że mu to niewiele pomoże ]:->
    • mr_ryba Re: Czy ktoś zamieszkał by w moim Państwie? 15.07.10, 15:53
      0starbuck0 napisał:

      > GŁÓWNE ZAŁOŻENIA:
      ...
      > Polityka (...): dozwolona aborcja; kara śmierci za umyślne zabójstwo; obi
      > ęcie palca, kończyny za kradzież; alkohol, papierosy, marihuana dozwolone; twar
      > de narkotyki nie dozwolone; akceptacja lesbijek; nie akceptacja gejów;


      Ciekawa ta polityka, ciekawa. Czy wspomniana aborcja jest dobrowolna ale i
      obowiązkowa czy zależy od tego czy się jest lesbijką i ile trawy się wypali?
      • le.chujarek Re: Czy ktoś zamieszkał by w moim Państwie? 15.07.10, 16:01
        > Czy wspomniana aborcja jest dobrowolna ale i
        > obowiązkowa

        zapewne obowiązkowa, bo jak inaczej można utrzymać stosunek kobiet
        do mężczyzn 60/40?

        faszyzm
        • Gość: ;) Re: Czy ktoś zamieszkał by w moim Państwie? IP: *.cable.smsnet.pl 15.07.10, 16:03
          Pewnie te lesbijki miałyby jego zdaniem dzieci rodzić. Każdy ustrój to dyktatura.
          • maitresse.d.un.francais Re: Czy ktoś zamieszkał by w moim Państwie? 15.07.10, 16:31
            Każdy ustrój to dyktatur
            > a.

            Ale alternatywą jest samodzielnie bieganie za kotletem po dżungli. ;-)

            (Trawestacja cytatu "Dzięki cywilizacji nie biegasz za kotletem po dżungli!"
            nieznanego ucznia - gwoli uczciwości)
            • Gość: ;) Re: Czy ktoś zamieszkał by w moim Państwie? IP: *.cable.smsnet.pl 15.07.10, 16:43
              Wiesz, jako humanista w rozumieniu szerszym niż matoł z nauk ścisłych, jestem
              zwolennikiem antycywilizacyjnej filozofii Rousseau, choć w gruncie wiem, że bez
              pewnych zdobyczy nadal tkwilibyśmy nie na drzewach a w mrokach niewolnictwa.
              Zaraz, nadal tkwimy:) Zmieniły się tylko narzędzia narzędzia legitymizujące
              zastanego stanu społecznego.

              Może dlatego czerpię radość z oglądania życia ostatnich dzikich plemion u
              Cejrowskiego (jego katolickie neokolonialne poglądy zmilczę), które biorą życie
              takim jakie ono jest. Nie takim, jakim ma ono być wg wmawianych nam - w procesie
              wychowania i socjalizacji - schematów dążenia do czegoś, co w konsekwencji jest
              gonitwą za wiatrem. Poleciałem teraz stoicyzmem i buddyzmem zen:))))
              • Gość: ;) Re: Czy ktoś zamieszkał by w moim Państwie? IP: *.cable.smsnet.pl 15.07.10, 16:44
                Errata: narzędzia legitymizujące obraz zastanego stanu społecznego.
              • maitresse.d.un.francais Re: Czy ktoś zamieszkał by w moim Państwie? 15.07.10, 20:55
                Gość portalu: ;) napisał(a):

                znego.
                >
                > Może dlatego czerpię radość z oglądania życia ostatnich dzikich plemion u
                > Cejrowskiego

                No ale oni właśnie latają za kotletem po dżungli. ;-)
                • Gość: ;) Re: Czy ktoś zamieszkał by w moim Państwie? IP: *.cable.smsnet.pl 15.07.10, 23:33
                  > No ale oni właśnie latają za kotletem po dżungli. ;-)

                  Źle im? Mniej mają lęków niż my z żarciem na tacy.

                  > I tak dobrze, że nie napisałeś "zasr...ego". Wiesz, pomyłka freudowska. ;-)

                  :)
                  • maitresse.d.un.francais Re: Czy ktoś zamieszkał by w moim Państwie? 16.07.10, 22:37
                    Gość portalu: ;) napisał(a):

                    > > No ale oni właśnie latają za kotletem po dżungli. ;-)
                    >
                    > Źle im? Mniej mają lęków niż my z żarciem na tacy.

                    Tu zgadzam się w 100%, a nawet 150%. Niemniej któryś z Twoich poprzednich wpisów
                    zrozumiałam w ten sposób, jakoby była jakaś "trzecia droga". Fakt, nie czytałam
                    Rousseau [wstydzi się]
                    • Gość: ;) Re: Czy ktoś zamieszkał by w moim Państwie? IP: *.cable.smsnet.pl 16.07.10, 23:18
                      Wiki to całkiem rzetelne źródło, zwłaszcza na potrzeby inne niż wklejanie ich do
                      dysertacji:)))

                      Klik.

                      Wiesz, każda dziedzina ma swoich guru. Nie oznacza to, że trzeba koniecznie ich
                      znać a tym bardziej wmawiać innym taki przymus. Jeśli go odczułaś i wprawiłem
                      Cię w zakłopotanie to przepraszam. To średnio znany "fizolof" co się zowie ;)
                      • maitresse.d.un.francais Re: Czy ktoś zamieszkał by w moim Państwie? 16.07.10, 23:33
                        Gość portalu: ;) napisał(a):

                        > Wiki to całkiem rzetelne źródło, zwłaszcza na potrzeby inne niż wklejanie ich d
                        > o
                        > dysertacji:)))
                        >
                        > [url=http://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Jakub_Rousseau#Koncepcja_Rousseau]Klik[/u
                        > rl].
                        >
                        > Wiesz, każda dziedzina ma swoich guru. Nie oznacza to, że trzeba koniecznie ich
                        > znać a tym bardziej wmawiać innym taki przymus. Jeśli go odczułaś i wprawiłem
                        > Cię w zakłopotanie to przepraszam. To średnio znany "fizolof" co się zowie ;)

                        Nie, ja raczej uważam, że "wykształcony człowiek powinien znać Rousseau". I że
                        mam duuże braki.

                        A jego koncepcja jest nie teges. Lwy, gołymi rękami? Infantylna i stanowi
                        niejako odwrócenie europocentryzmu i wizji kierunkowego rozwoju cywilizacji ("od
                        dzikich do Imperium Brytyjskiego";-). Przez samo to odwrócenie i prosty podział
                        jest niewiarygodna.


                        No i merytorycznie. Same się zrastały, hehe. Krzywo. Jakby Rousseau polatał za
                        kotletem po dżungli i pożył z półmetrowym pasożytem pod skórą, zaraz by
                        cywilizację docenił. ;-)

                        Niemniej w kwestii Indian nadal zgoda.
                        • Gość: ;) Re: Czy ktoś zamieszkał by w moim Państwie? IP: *.cable.smsnet.pl 16.07.10, 23:43
                          > Nie, ja raczej uważam, że "wykształcony człowiek powinien znać Rousseau". I że
                          > mam duuże braki.

                          Ja tam nie wiem na ile jest to pogląd Twój własny, na ile kulturowo wdrukowane i
                          zinternalizowane jako własne wyobrażenie tego, czego społeczeństwo zdaję się od
                          Ciebie jako wykształconej osoby, w co nie wątpię, oczekiwać.

                          Nie on jeden w swojej koncepcji ma braki i sprzeczności wewnętrzne, w czym prym
                          wiódł nierozumiejący sam siebie Hegel, na którego pracach wzorował się niejaki
                          "Karl-Marx-Stadt". Szlachetny dzikus może Cię zabić, ale nie zrobi tego z
                          chciwości i żądzy zemsty. Tylko głodu lub strachu.

                          Chłodnej nocy życzę!
                          • maitresse.d.un.francais do ;) 18.07.10, 17:44
                            Jak do Ciebie napisać, skoro jesteś niezalogowany?
                            • Gość: ;) Re: do ;) IP: *.cable.smsnet.pl 19.07.10, 00:46
                              Ubolewam, ale nie bardzo da radę, Metreso. Nie bierz proszę tego do siebie, to
                              nic osobistego; po prostu jedyną możliwą formą kontaktu jest forum, o ile
                              oczywiście sama jego forma jest dla Ciebie do zaakceptowania. Tyle mogę obiecać.
                              Pozdrawiam serdecznie.



                              • maitresse.d.un.francais Re: do ;) 19.07.10, 16:15
                                Gość portalu: ;) napisał(a):

                                > Ubolewam, ale nie bardzo da radę, Metreso. Nie bierz proszę tego do siebie, to
                                > nic osobistego; po prostu jedyną możliwą formą kontaktu jest forum, o ile
                                > oczywiście sama jego forma jest dla Ciebie do zaakceptowania.

                                Uuuuu!

                                Selebryta? [wymowa na wpół amerykańska ;-)]
                                • maitresse.d.un.francais Re: do ;) 19.07.10, 16:15
                                  maitresse.d.un.francais napisała:

                                  > Gość portalu: ;) napisał(a):
                                  >
                                  > > Ubolewam

                                  albo może biskup ;-) ubolewa i pochyla się ;-)
                                  • aaricia_szalona Re: do ;) 19.07.10, 17:02
                                    Biskup tez celebrytą, a nawet celebransem być może :P
                                    Wcale, a wcale nie podoba mi się koncepcja zmrużkowego duchowieństwa.
                                    • Gość: ;) Re: do ;) IP: *.cable.smsnet.pl 19.07.10, 20:53
                                      Niewiasty serca płochego, zaprawdę powiadam Wam, że żaden ze mię duchowny. Do
                                      kurii nędzy, nigdy:))
                                      • maitresse.d.un.francais a szkoda :-( 19.07.10, 21:08
                                        Mnie tam jako egocentryczce wszystko jedno: skoro nie możemy się umówić, to
                                        możesz sobie być nawet kardynałem.

                                        Ale Aaricia, co by to było! "Forum Humorum z gościnnym udziałem biskupa"!
                                        Moglibyśmy nawet zmienić nazwę ;-)
                                        • aaricia_szalona A szkoda??? 19.07.10, 21:18
                                          Gość portalu: ;) napisał(a):

                                          > Niewiasty serca płochego, zaprawdę powiadam Wam, że żaden ze mię duchowny. Do
                                          > kurii nędzy, nigdy:))

                                          Zmrużku Drogi, ja to wnioskuję li i jedynie z Twych nielicznych wyrażeń, co to bardziej przystoją, jak to mówiła moja licealna polonistka, subkulturze budki z piwem.
                                          Ale może to jeno kamuflaż za przyzwoleniem Najwyższego ;P
                                          • maitresse.d.un.francais Re: A szkoda??? 19.07.10, 21:21

                                            >
                                            > Zmrużku Drogi, ja to wnioskuję li i jedynie z Twych nielicznych wyrażeń, co to
                                            > bardziej przystoją, jak to mówiła moja licealna polonistka, subkulturze budki z
                                            > piwem.

                                            A cóż to, pod budką z piwem nie można usłyszeć powołania i udać się do seminarium?

                                            Zmrużek posługuje się sprawnie różnymi rodzajami języka i przez to myli tropy,
                                            skubaniec. ;-)
                                          • Gość: ;) Re: A szkoda??? IP: *.cable.smsnet.pl 19.07.10, 21:49
                                            W końcu jestem z robotniczego czerwonego miasta. Nie zapominaj o tym:)
                                            • maitresse.d.un.francais Re: A szkoda??? 20.07.10, 14:54
                                              Gość portalu: ;) napisał(a):

                                              > W końcu jestem z robotniczego czerwonego miasta. Nie zapominaj o tym:)

                                              Tego co się w nim pijany marynarz obudził?

                                              No wiesz:

                                              Budzi się pijany marynarz, wstaje chwiejnie i wystękuje dramatyczne pytanie:

                                              - Gdzie ja jestem...?

                                              Przechodzień:

                                              - W Łodzi.

                                              Marynarz:

                                              - To wiem, ALE NA JAKIM MORZU???
                                              • Gość: ;) Re: A szkoda??? IP: *.cable.smsnet.pl 20.07.10, 15:05
                                                > Tego co się w nim pijany marynarz obudził?

                                                Gorzej, z miasta towarzysza Gierka.
                                                • maitresse.d.un.francais Re: A szkoda??? 20.07.10, 15:11
                                                  Gość portalu: ;) napisał(a):

                                                  > > Tego co się w nim pijany marynarz obudził?
                                                  >
                                                  > Gorzej, z miasta towarzysza Gierka.

                                                  Ładne mi gorzej! Patriotyzm lokalny masz wykazywać!
                                                  • Gość: ;) Re: A szkoda??? IP: *.cable.smsnet.pl 20.07.10, 15:18
                                                    Kiepury i Szpilmana grzech się wstydzić. Miłego dnia, Kochanico;)
                                                  • maitresse.d.un.francais Re: A szkoda??? 20.07.10, 15:24
                                                    oogle.Gość portalu: ;) napisał(a):

                                                    > Kiepury i Szpilmana grzech się wstydzić.

                                                    pewnie jeszcze parę drobiazgów by się znalazło ;-)

                                                    www.google.pl/#hl=pl&q=sosnowiec+zabytki&aq=f&aqi=g1&aql=&oq=sosnowiec+zabytki&gs_rfai=&fp=a18cc258209311a1
                                        • Gość: ;) Re: a szkoda :-( IP: *.cable.smsnet.pl 19.07.10, 21:47
                                          Jedno o czym mogę zapewnić to tylko to, że efemeryda za jaką się podaję nie jest
                                          moją fałszywa tożsamością, podobnie jak autokreacja, której nigdy nie popełniłem
                                          pisząc cokolwiek o sobie więcej, niż uznałem to za konieczne. Jeśli sprawiłem
                                          wrażenie istnienia kogoś realnego z kim można się spotkać lub popisać na privie
                                          to z całego mego proletariackiego serca bardzo gorąco przepraszam. Język to
                                          tylko narzędzie, którym i owszem bawię się jak tylko mogę. Uczuciami kobiet,
                                          uwierz lub nie, nigdy.

                                          Nie zdawałem sobie sprawy z tego jak bardzo realnie jestem tu postrzegany, będę
                                          musiał zatem się nad paroma rzeczami zastanowić. Tymczasem wybaczcie... ;)
                                          • maitresse.d.un.francais Re: a szkoda :-( 19.07.10, 21:55
                                            Jeśli sprawiłem
                                            > wrażenie istnienia kogoś realnego z kim można się spotkać lub popisać na privie
                                            > to z całego mego proletariackiego serca bardzo gorąco przepraszam.

                                            Ty mi tu nie epatuj proletariackością po takim expose. ;-)

                                            No sprawiłeś, sprawiłeś, wszak odpowiadasz bardzo sympatycznie, a botem nie
                                            jesteś. ;-)

                                            Nie masz się nad czym zastanawiać, każdy internauta ryzykuje, że ktoś na niego
                                            kiedyś w necie poleci. ;-) Albo więcej ktosiów. ;-)

                                            Tak czy owak, postaram się uszanować nieprzekraczalną granicę między Twym
                                            wcieleniem netowym a jaźnią rzeczywistą. ;-) Choć trudno będzie, boś fajny. ;-)
                                            • maitresse.d.un.francais Re: a szkoda :-( 19.07.10, 21:56
                                              A, no i zapomniałam podziękować za szczerość i jasne postawienie sytuacji.
                                              • maitresse.d.un.francais Re: a szkoda :-( 19.07.10, 21:57
                                                jasne postawienie sytuacji.

                                                Chyba będę musiała dowalić sobie sama za tak rażący błąd. Jasne postawienie SPRAWY!
                                                • misiania Re: a szkoda :-( 19.07.10, 22:11
                                                  o. gruchacie sobie
                                                  • maitresse.d.un.francais Re: a szkoda :-( 19.07.10, 22:43
                                                    misiania napisała:

                                                    > o. gruchacie sobie

                                                    eeee... on mnie raczej spławia
                                                  • misiania Re: a szkoda :-( 19.07.10, 22:52
                                                    łiiii, musi faktycznie biskup. albo początkujący, z pastorałem w plecaku.
                                                  • maitresse.d.un.francais Re: a szkoda :-( 19.07.10, 22:54

                                                    misiania napisała:

                                                    > łiiii, musi faktycznie biskup. albo początkujący, z pastorałem w plecaku.

                                                    oj, padłam. ;-) no tośmy mu gębę dorobiły na amen ;-)
                                                  • aaricia_szalona Re: a szkoda :-( 19.07.10, 23:12
                                                    Ja się na razie nie wtrącam, bom się zacukała.
                                                    Już przed 22.00 poczułam się spławiona:(
                                                  • Gość: ;) Re: a szkoda :-( IP: *.cable.smsnet.pl 20.07.10, 01:01
                                                    Przykro słyszeć, że tak odbierasz moje postanowienie, Aaricio.
                                                  • aaricia_szalona Re: a szkoda :-( 20.07.10, 10:07
                                                    Bezwarunkowa samoakceptacja i branie świata, takim jaki jest. Nie takim, jaki
                                                    oczekujesz by był. Nie taki, w którym inni spełniają Twoje wyobrażenie o nich
                                                    samych, ani Ty sama swoje o sobie samej.

                                                    Pan Zmrużek pozwoli i Pani Metresa też, że pożyczę sobie tę receptę.
                                                    Powieszę sobie gdzieś koło komputera i może "gupot" będę mniej popełniać ;D
                                                    A spławiona się czułam wczoraj. Ale na szczęście mam krótka pamięć;)

                                                    P.S. ;), tylko nie znikaj, jak ten nasz zarządca cmentarny. Szkoda by było.
                                                  • misiania Re: a szkoda :-( 20.07.10, 10:20
                                                    bardzo to skomplikowane. ja tam wolę chińskie "im więcej starań, tym więcej
                                                    kłopotów". rewelacyjna recepta na życie :)
                                                  • Gość: ;) Re: a szkoda :-( IP: *.cable.smsnet.pl 20.07.10, 15:04
                                                    Aaricio, już za tego "pana" należałaby Ci się solidna chłosta! Nie wiem czy
                                                    jeszcze pamiętasz moją obietnicę powrotu, a póki co - tak mi się zdaję -
                                                    dotrzymuję jej i całem swem istnieniem forum to straszę w niemal każdej wolnej
                                                    chwili. Nie zniknę bez słowa, o tym mogę zapewnić. Bardziej niż infamia łamacza
                                                    serc do odejścia zachęca mnie spam, przez który co drugi wątek wygląda jak rss
                                                    ofert farmaceutycznych.

                                                    Dzidziu, łechce diabelsko i dlatego wiem, że nie wolno mi tego wykorzystywać.
                                                    Narobiłem ambarasu, znów kưwa zraniłem, choć tak bardzo nie chciałem.

                                                    Idę poszukać włosienicy...

                                                    ;)
                                                  • maitresse.d.un.francais Re: a szkoda :-( 20.07.10, 15:13
                                                    Bardziej niż infamia łamacza
                                                    > serc do odejścia zachęca mnie spam, przez który co drugi wątek wygląda jak rss
                                                    > ofert farmaceutycznych.
                                                    >
                                                    Piękne!

                                                    Jak ja lubię efektowne użycie języka!
                                                  • aaricia_szalona Re: a szkoda :-( 20.07.10, 16:11
                                                    Gość portalu: ;) napisał(a):

                                                    > Aaricio, już za tego "pana" należałaby Ci się solidna chłosta!

                                                    1. Nie kuś ;P
                                                    2. Tak wiem, powinno być raczej Jego Ekscelencjo, a może nawet Eks-celencjo ;P
                                                  • Gość: ;) Re: a szkoda :-( IP: *.cable.smsnet.pl 20.07.10, 20:43
                                                    Co nie kuś? Nie wiedziałem, że lubisz zabawę w te klocki, fiu, fiu:) Odnośnie
                                                    tego, że nie jestem wielbłądem: panem to ja mogę być dla obcych, gburowatego
                                                    urzędasa, pani z okienka i inkszych pieronów, ale na litość nie na forum. I
                                                    tylko stąd ta awersja, ale nie będę więcej dementował kwestii mojego rzekomego
                                                    powołania, bo jak widzę odwrotny skutek to przynosi... Zabiję Trusię jak wróci,
                                                    to ona zaczęła:))
                                                  • aaricia_szalona Re: a szkoda :-( 21.07.10, 00:34
                                                    Każda białogłowa na odrobinę poddaństwa ma ochotę. Tylko nie każda się do tego przyznaje. Zważ, że to okiem zmrużonem było okraszone.
                                                    A Truśki nie rusz. "Piersiom własnom" bronić jej będę.
                                                    I obiecuję już więcej per pan do pana się nie zwracać ;P
                                                  • Gość: ;) Re: a szkoda :-( IP: *.cable.smsnet.pl 21.07.10, 00:56
                                                    No, jak "całom sobom" to odraczam wyrok. Króliczek ocalony:)
                                                  • aaricia_szalona Re: a szkoda :-( 21.07.10, 14:34
                                                    Hurra! Truśka, możesz wracać bez obaw:)

                                                    http://i32.tinypic.com/2liy1jn.jpg

                                                    Zmruż, "piersiom własnom" równoważysz z "całom osobom"?
                                                    No pięknie! Przypominam, że kobieta posiada jeszcze inne interesujące
                                                    i atrakcyjne organy ;P
                                                  • Gość: ;) Re: a szkoda :-( IP: *.cable.smsnet.pl 21.07.10, 16:01
                                                    > Zmruż, "piersiom własnom" równoważysz z "całom osobom"?

                                                    Co? Nie wolno?

                                                    > No pięknie! Przypominam, że kobieta posiada jeszcze inne interesujące
                                                    > i atrakcyjne organy ;P

                                                    Być moooże:)) Ale to cyc jest forpocztą kobiecej Wunderwaffe zdolnej niczym XIX
                                                    Korpus Guderiana blitzkriegiem wbić się klinem w sam środek linii frontu męskiej
                                                    wyobraźni, ostawiając oszołomionego boroka z niepewnością co do tego jak się
                                                    nazywa... Jak inaczej modliszka będzie w stanie samczyka skonsumować? Na wab!
                                                  • maitresse.d.un.francais Re: a szkoda :-( 21.07.10, 16:11

                                                    > > i atrakcyjne organy ;P
                                                    >
                                                    > Być moooże:)) Ale to cyc jest forpocztą kobiecej Wunderwaffe zdolnej niczym XIX
                                                    > Korpus Guderiana blitzkriegiem wbić się klinem w sam środek linii frontu męskie
                                                    > j
                                                    > wyobraźni, ostawiając oszołomionego boroka z niepewnością co do tego jak się
                                                    > nazywa... Jak inaczej modliszka będzie w stanie samczyka skonsumować? Na wab!

                                                    Modliszka? Cyc na froncie? Aaricia, ja się chyba do tego pana zniechęcę...
                                                  • Gość: ;) Re: a szkoda :-( IP: *.cable.smsnet.pl 21.07.10, 16:16
                                                    https://img28.imageshack.us/img28/5933/biggrinm.gif
                                                  • maitresse.d.un.francais Re: a szkoda :-( 21.07.10, 16:28

                                                    Gość portalu: ;) napisał(a):

                                                    > https://img28.imageshack.us/img28/5933/biggrinm.gif

                                                    No i co się cieszysz jak głupi do sera? Z mojego zniechęcenia?
                                                  • Gość: ;) Re: a szkoda :-( IP: *.cable.smsnet.pl 21.07.10, 16:44
                                                    > No i co się cieszysz jak głupi do sera? Z mojego zniechęcenia?

                                                    Z ironii losu, teraz to ja jestem ten odrzucony:) Życie wtedy ma smak! Kiedy
                                                    goryczą dziegciu w miodzie się uraczysz...
                                                  • aaricia_szalona Re: a szkoda :-( 21.07.10, 16:22
                                                    ...jest forpocztą kobiecej Wunderwaffe zdolnej niczym XIX Korpus Guderiana blitzkriegiem wbić się klinem w sam środek linii frontu męskiej wyobraźni, ostawiając oszołomionego boroka z niepewnością co do tego jak się
                                                    nazywa...


                                                    Szkoda by było zmrużkową łepetynę skonsumować. Zwłaszcza jej neurozawartość, zdolną do tworzenia tak interesujących werbalnych zawijasów ;)
                                                  • Gość: ;) Re: a szkoda :-( IP: *.cable.smsnet.pl 21.07.10, 16:47
                                                    > Szkoda by było zmrużkową łepetynę skonsumować. Zwłaszcza jej neurozawartość, zd
                                                    > olną do tworzenia tak interesujących werbalnych zawijasów ;)

                                                    Ta zawartość to wszystko, co mam:))
                                                  • aaricia_szalona Re: a szkoda :-( 21.07.10, 17:54
                                                    No nie mów. Ta zawartość musi być przecież na korpusie jakimś osadzona:) Moja wyobraźnia pracuje pełną parą, mając w pamięci tygrysi wątek i popełnione kiedyś autokreacje :P
                                                    A i tak samo umysłowe bogactwo warte uwagi i cieszyć się z niego należy (można jak "gupi do kyjzy").
                                                  • Gość: ;) Re: a szkoda :-( IP: *.cable.smsnet.pl 21.07.10, 20:01
                                                    aaricia_szalona napisała:

                                                    > No nie mów. Ta zawartość musi być przecież na korpusie jakimś osadzona:) Moja w
                                                    > yobraźnia pracuje pełną parą, mając w pamięci tygrysi wątek i popełnione kiedyś
                                                    > autokreacje :P

                                                    A, o tym mówisz? No tak, ale tutaj jestem przejawioną sekwencją dość bezładnie
                                                    uczesanych liter mylnie sprawiających wrażenie logicznego ciągu, za których
                                                    sprawstwem stoi, i owszem, jakiś tam korpus. Prędzej jednak te litery go
                                                    przetrwają. Wtedy będzie już ino corpse;)

                                                    > A i tak samo umysłowe bogactwo warte uwagi i cieszyć się z niego należy (można
                                                    > jak "gupi do kyjzy").

                                                    Kiedy jo jes gupi i syr tyż lubia:))
                                                  • aaricia_szalona Re: a szkoda :-( 25.07.10, 14:09
                                                    >Kiedy jo jes gupi i syr tyż lubia:))

                                                    Me too. A najbardziej hauskejzę i pražený :)

                                                    https://c.wrzuta.pl/wi8326/bd8d6090002348d746349c77/0/myszka%20z%20serkiem%20w%20ksztalcie%20serducha%20%3B%29
                                                  • Gość: ;) Re: a szkoda :-( IP: *.cable.smsnet.pl 25.07.10, 18:10
                                                    https://a34.idata.over-blog.com/300x429/2/54/63/03/chat-fromage-et-souris.jpg


                                                    Gouda i maasdammer, z domowych maszketów - wina i nalewki ;^)
                                                    Ładna mysia!

                                                  • aaricia_szalona Re: a szkoda :-( 25.07.10, 22:33
                                                    Tak sobie myślę, że gdyby przyznawali nagrody za spektakularne odejście od tematu wątku,
                                                    to Złotym Offtopikiem musielibyśmy się jakoś podzielić :)
                                                  • Gość: ;) Re: a szkoda :-( IP: *.cable.smsnet.pl 26.07.10, 00:17
                                                    Aaricio, z Tobą przegrać to jak wygrać:), ale niech będzie urawniłowka:


                                                    https://img24.imageshack.us/img24/5001/prizewu.jpg


                                                  • aaricia_szalona Re: a szkoda :-( 26.07.10, 20:27
                                                    >Aaricio, z Tobą przegrać to jak wygrać:)

                                                    Och, Zmrużku, zawstydzasz mnie, a to nie lada wyczyn ;P

                                                    https://forum.sieniu.czest.pl/files/wstydzi_si_111.gif
                                                  • Gość: ;) Re: a szkoda :-( IP: *.cable.smsnet.pl 26.07.10, 23:12
                                                    Beware Tweety, you did, you did taw a puddy tat:))


                                                    https://images2.wikia.nocookie.net/__cb20060219001534/looneytunes/images/thumb/9/9b/Sylvester.gif/200px-Sylvester.gif

                                                  • aaricia_szalona ;P 27.07.10, 09:00
                                                    https://cdn.sheknows.com/articles/tweety_silvester_2.JPG
                                                  • Gość: ;) Re: ;P IP: *.cable.smsnet.pl 27.07.10, 18:48
                                                    https://boeken.blogo.nl/files/2009/08/simons-cat.jpg


                                                    Ok, rozejm:)
                                                  • aaricia_szalona Re: ;P 27.07.10, 19:26
                                                    Dobze kotecku ;P

                                                    O, ten filmik mi umknął.
                                                  • maitresse.d.un.francais Re: a szkoda :-( 20.07.10, 14:56
                                                    Gość portalu: ;) napisał(a):

                                                    > Przykro słyszeć, że tak odbierasz moje postanowienie, Aaricio.

                                                    Masz tu ciche wielbicielki i musisz się z tym pogodzić. W myśl hasła "bierz
                                                    świat jakim jest". Hehe.
                                                  • aaricia_szalona Re: a szkoda :-( 20.07.10, 16:17
                                                    maitresse.d.un.francais napisała:

                                                    > Masz tu ciche wielbicielki i musisz się z tym pogodzić.

                                                    Ja bym ich cichymi nie nazwała ;)
                                            • Gość: ;) Re: a szkoda :-( IP: *.cable.smsnet.pl 19.07.10, 22:36
                                              Nie musisz wierzyć w moje podłe pochodzenie, wcale się go nie wstydzę. Granicy,
                                              o której mowa strzegą pewne zasady, którym poprzysiągłem jeszcze wtedy, kiedy
                                              słońce było bogiem i gdyby to były obiektywne bariery z pewnością jako
                                              zainteresowana dowiedziałabyś się o nich pierwsza.

                                              Nie żałuję, że tu jestem. Zapewniam:)))
                                              Za miłe słowa też dziękuję, choć to niezręczne dla mnie... ;)


                                              --
                                              PS. Maska ego, za której skorupą się ukrywasz tak naprawdę nie jest Twoim
                                              prawdziwym ja, tylko uzurpatorem, z którym niepotrzebnie i aż nadto się
                                              utożsamiłaś, zatem nie rób z siebie takiej hetery. I bez egocentryzmu szczęście
                                              przychodzi, pytanie tylko czy je zauważysz. Tego Ci właśnie życzę!

                                              • maitresse.d.un.francais Re: a szkoda :-( 19.07.10, 22:45
                                                Gość portalu: ;) napisał(a):

                                                > Nie musisz wierzyć w moje podłe pochodzenie, wcale się go nie wstydzę.

                                                Wiem, ale fajnie brzmi ta informacja w zestawieniu z językiem nad którym ja
                                                sama, córka filolożki, muszę się nagłowić. ;-).


                                                >
                                                >
                                                > --
                                                > PS. Maska ego, za której skorupą się ukrywasz tak naprawdę nie jest Twoim
                                                > prawdziwym ja, tylko uzurpatorem, z którym niepotrzebnie i aż nadto się
                                                > utożsamiłaś, zatem nie rób z siebie takiej hetery.

                                                Teoretycznie rozumiem, ale nie wiem, jak mam zastosować w praktyce. ;-)
                                                • Gość: ;) Re: a szkoda :-( IP: *.cable.smsnet.pl 20.07.10, 00:44
                                                  > Teoretycznie rozumiem, ale nie wiem, jak mam zastosować w praktyce. ;-)

                                                  Bezwarunkowa samoakceptacja i branie świata, takim jaki jest. Nie takim, jaki
                                                  oczekujesz by był. Nie taki, w którym inni spełniają Twoje wyobrażenie o nich
                                                  samych, ani Ty sama swoje o sobie samej. Tak myślę;)
                                                  • maitresse.d.un.francais Re: a szkoda :-( 20.07.10, 14:56

                                                    >
                                                    > Bezwarunkowa samoakceptacja i branie świata, takim jaki jest.

                                                    Eeee, to mi, ekskuzemła, jedzie myślami de Mella. I jest dalekie od mojego
                                                    charakteru jak żółw od medalu na sto metrów.
                                                  • Gość: ;) Re: a szkoda :-( IP: *.cable.smsnet.pl 20.07.10, 15:10
                                                    Nie traktuj moich słów jak wyroczni, owszem - godzę się z losem, takim jaki mam
                                                    i nie ukrywam, że filozofia Wschodu mnie w tym nie pokierowała. Ty sama musisz
                                                    mieć swoją filozofię:))
              • maitresse.d.un.francais Re: Czy ktoś zamieszkał by w moim Państwie? 15.07.10, 20:56

                >
                > zastanego stanu społecznego.

                I tak dobrze, że nie napisałeś "zasr...ego". Wiesz, pomyłka freudowska. ;-)
    • misiania Re: Czy ktoś zamieszkał by w moim Państwie? 16.07.10, 23:40
      mnie ciekawi, kto sypia pod palmą przy drodze lub na plaży - połowa ludności
      stałej, czy wszyscy turyści?
    • Gość: gość Re: Czy ktoś zamieszkał by w moim Państwie? IP: *.leon.com.pl 18.07.10, 00:35
      Mam działkę na Księżycu. Pepsi cola kiedyś rozdawała. Reflektujesz?
      • dzidzia_bojowa Re: Czy ktoś zamieszkał by w moim Państwie? 20.07.10, 11:05
        Po przeczytaniu wpisu autora wątku trochę się zniechęciłam do dalszej lektury.
        Pomysł skojarzyłam z niejakim Tomasem Morusem i jego "Utopią", więc opis państwa
        na wyspie nie był dla mnie zbyt oryginalny.

        Dzisiaj jednak leniwie sącząc kawę postanowiłam poczytać zaległe wątki i co
        widzę? Widzę flirt! Widzę umizgi! Aż się iskrzy! Postanowiłam się dołączyć.
        Ponieważ jest to flirt całkowicie wirtualny, żadna z Was oczu mi nie wydrapie za
        kokietowanie Zmrużka.
        A i sam kokietowany protestować za bardzo nie może bo raz, że w nielogu trwa
        wytrwale co uniemożliwia mu wygaszanie niepożądanych nicków, a dwa- mam
        wrażenie, że chyba trochę go łechce to zainteresowanie. Prawda, ;)?



        Co do samego pomysłu mieszkania w opisanym wyżej państwie, to: a w
        życiu!!!
        Chybabym umarła z nudów. Nie ma to jak obserwowanie bądź branie
        udziału w rozgrywkach politycznych. No i te małe odległości. Czyli nieustanna
        bliska obecność innego człowieka obok? Chyba by mnie szlag trafił po kilku dniach!
    • Gość: boob Re: Czy ktoś zamieszkał by w moim Państwie? IP: *.radom.vectranet.pl 26.07.10, 17:33
      nie, boś nieuk...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka