IP: *.client.comcast.net 15.03.04, 06:46
hahaha usmialem sie w sobote do lez. Moi koledzy z pracy chcieli mi zrobic
dowcip ale im sie nie udal. lmao
prowadze Toyote Celice'e czerwona(auto raczej rzadkie). wiec kiedy zobaczyli
ja na parkingu nawet im do glowy nie przyszlo ze to moge byc nie ja. Owineli
spoiler papierem toaletowym (HAHHAHAHHAHA). Jak moj szef wyszedl to
zbaranial. autko mial jeden dzien i juz mu je ktos zbrukal. koledzy dostali
taki opieprz i raczej moga zapomniec o podwyzce na jakis czas. A co do mnie
to wypadlo wysmienicie: po pierwsze wyszedlem na baranka :P, po drugie
pomagalem mu usuwac ten papier(rozmiekl). Bylem jedyny ktoremu pozwolil
poprowadzic jego toyotke.(ale mi zaszczyt jak mam swoja heheh spapugowal ze
mnie)
Ale swoja droga to niektore zarty sa cholernie glupie. A jak Wy, zrobil wam
ktos kawal ktory sie obrocil przeciwko niemu a wam wyszedl na dobre?????
Obserwuj wątek
    • Gość: gop Re: Wpadki... IP: *.bphpbk.pl 17.03.04, 12:26
      Wazelina ...
      • Gość: Scarlet Spider Re: Wpadki... IP: *.client.comcast.net 17.03.04, 18:39
        zadna wazelina.. po prostu staram sie byc mily dla ludzi. A ze to byl boss to
        juz byl przypadek. Jestem ciekawy co Ty bys zrobil jakbys wjechal na parking i
        zobaczyl ze ktos ma klopot z samochodem ??? nie pomoglbys ???
    • soffica Re: Wpadki... 18.03.04, 00:54
      Dokładnie, jaka wazelina? Spider przecież nawet nie wiedział że to jego koledzy
      i raczej ich nie wykablował. A kumple mogli zerknąć na numer rejestracyjny :)
    • soffica Re: Wpadki... 18.03.04, 00:59
      No to ja jeszcze o swojej wpadce :). Mieszkam z moim mężem w domu w którym
      pralka jest na dole, tam gdzie suterena którą wynajmuje bardzo miła parka,
      która korzysta z łazienki w której jest ta pralka. Kiedyś razem z mężem
      oglądaliśmy dość drastyczny horror, po krótym stwierdziłam że wstawię pranie.
      Zeszłam na dół zaczęłam wkładać pranie do pralki i usłyszałam że ktoś idzie-
      byłam przekonana, że to mój mąż. Po emocjach jakie wzbudził we mnie horror nie
      namyślałam się długo, złapałam szczotkę do włosów schowałam się za drzwiami i
      wysoczyłam zamierzając się szczotką z wielkim wrzaskiem. Problem w tym, że nie
      był to mój mąż tylko facet który wynajmuje, owinięty seksownie ręczniczkiem bo
      szedł się kąpać :). Koleś wrzasnął ze strachu i zwiał, gubiąc ręcznik myślałam
      że się spalę ze wstydu :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka