Dodaj do ulubionych

szczyty lenistwa

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.10, 21:37
Były już szczyty roztargnienia, był ranking na najbardziej skąpego
faceta, co prawda nie na FH ale niektóre przykłady śmieszne w swojej
drastyczności. Pora na szczyty lenistwa. Może już był poświęcony im
wątek ale ja nie pamiętam. Zaczynam od siebie
-na śniadanie jadłam suchy chleb, bo nie chciało mi się wyjąć z
lodówki masła, nie mówiąć o pokrojeniu pomidora, ugotowania jajek na
twardo
-pewnego dnia zamiast bielizny założylam kostium kąpielowy, bo nie
chciało mi się prać majtek
-często nie udzielam się na forum, bo nawet nie mam siły operować
klawiaturą i myszką (jakkolwiek by to brzmiało). Teraz też. Czuje
się jakbym pługiem orała pole.
Obserwuj wątek
    • wei.wu.wei Re: szczyty lenistwa 24.07.10, 21:50
      położyć się na kobiecie i czekać na trzęsienie ziemi
      • Gość: małyleń Re: szczyty lenistwa IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.07.10, 23:28
        1.nie chciało mi się włożyc 3 dni mięsa do zamrażalnika,więc je
        wyrzuciłam
        2.nie myłam okien,bo za rok planuję je wymienic
        3.wyprałam tylko stupki rajstop
        4.nie miałam czystych gaci,wziełam męża
        • krzakoska Re: szczyty lenistwa 24.07.10, 23:51
          Przykładów ze swojego życia na razie sobie nie przypominam (chociaż bardzom
          leniwa), natomiast znajomy przez około pół roku codziennie wracając z pracy
          kupował parę skarpetek na bazarze za 2zł na następny dzień bo przez tyle czasu
          nie chciało mu się zrobić prania.
          Ale to grubsza historia, mieszkał z współlokatorem, równie leniwym i przez tyle
          czasu nie chciało im się pozmywać że zalęgły się w kuchni robaki. Kiedy to
          nastąpiło, na tyle nie chciało im się zmywać i wzywać dezynsekcji że zamknęli
          drzwi do kuchni i zalepili szczelnie taśmą żeby robactwo nie rozlazło się po
          domu. Jedli na mieście.
          • Gość: zach do krzakoskiej IP: *.146.105.99.nat.umts.dynamic.eranet.pl 31.07.10, 22:10
            natomiast znajomy przez około pół roku codziennie wracając z pracy
            > kupował parę skarpetek na bazarze za 2zł na następny dzień bo przez tyle czasu
            > nie chciało mu się zrobić prania.
            **
            A co z gaciami? Kupował co dzień nowe czy nosił przez pół roku te same?
            zaintrygowało mnie to jakoś...
            • wymiatator1 Re: do krzakoskiej 01.08.10, 10:27
              Pragnę zwrócić Waszą uwagę na to, że część tych historii (jakkolwiek śmieszna)
              wskazuje na całkiem powazne zaburzenia psychiczne.
              Trochę straszne, że na ulicy można minąć człowieka, który woli zakleić drzwi do
              kuchni zamiast ją zdezynfekować lub sika do zlewu.
              • Gość: monkeysoundsystem Re: do krzakoskiej IP: *.chello.pl 02.08.10, 03:07
                podobno lekarze czescy sikaja do zlewu dla zasady.
          • Gość: ichi51e Re: szczyty lenistwa IP: *.acn.waw.pl 01.08.10, 07:04
            Straszne! Strach wynajac mieszkanie bo zawsze sie moga tacy trafic...
        • Gość: krecik Przypomnialaś mi IP: *.is.net.pl 25.07.10, 09:03
          Zdążyłam jeszcze uratować moje mięso, dzięki :)
        • Gość: lelum polelum Re: szczyty lenistwa IP: *.4web.pl 01.08.10, 12:33
          Sporo by tego było:)

          Przez grubo ponad poł roku nie sprzatałam u siebie w ogóle - nawet
          niektóre ciuchy zimowe lezaly na krzesłach w maju. Posprzatałam
          dopiero jak zapowiedziano nieodwoływalna wizytę, której nie mzona
          było uniknąć. Sprzatałam 4 dni.

          Poniewaz bieliznę piorę hurtem, w trakcie uzywania po prostu
          odkładam uzywaną , zdarzyło mi się juz chadzać bez majtek, bo nei
          chciało mi sie hurtem prac...

          Przetarly mi sie zelówki w bucie na wylot po miesiacu uzywania.
          Zlozyłam reklamację. Od miesiaca nie mogę sie zebrać, zeby pojechać
          i stwierdzić jak ją rozpatrzyli.
    • Gość: kopytkowa Re: szczyty lenistwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.10, 08:07
      niedoszła teściowa opowiadała kiedyś o mężu koleżanki, która
      wyjechała tylko na tydzień. Zostawiła pełą lodówkę co by pan mąż
      rączek sobie nie zbrukał pracą przy garach. Po powrocie zastała nie
      tylko pustą lodówkę ale stos brudnych naczyń zalegajacych całą
      kuchnię a nawet wannę.
      Z historii rodzinnych. Pewnemu wujkowi nie chciało się sięgnąć po
      łyżkę, więc zupę konsumował widelcem. Nie wiem co to za zupka.
    • sundry Re: szczyty lenistwa 25.07.10, 11:41
      Mojemu koledze nie chciało się wstać od kompa po DVD z półki, więc ściągnął film
      z netu:)
      • Gość: sd Re: szczyty lenistwa IP: *.chello.pl 01.08.10, 00:19
        Też tak mam , regularnie :D
        • Gość: St. Asp. Q Re: szczyty lenistwa IP: *.aster.pl 02.08.10, 08:02
          Dziękujemy, IP zapisane, proszę spodziewać się wizyty w ciągu 2 dni roboczych.
          • Gość: oczytana Re: szczyty lenistwa IP: 62.29.169.* 02.08.10, 09:09
            A od kiedy sciaganie filmow z netu, ktore sie juz kupilo jest
            przestepstwem?
    • Gość: taka mała Re: szczyty lenistwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.10, 20:47
      - nawet na pierwsze piętro wjeżdżam windą
      - zawsze mam w pogotowiu jakąś zupkę błyskawiczną, bowiem nawet
      pokrojenie chleba jest dla mnie nie lada wyzwaniem
      - dwa tygodnie temu nie poszłam na grila, wymawiając się chorobą, bo
      nie chciało mi się depilować nóg i pach, a upał morderczy dzinsów
      nie dałoby rady włożyć,
      - dziś nie chce mi się słać łóżka, walnę się więc na wąskiej kanapie
      i przykryję kocem
      - dzień dziecka wieczorem to mój powszechny chleb
      • Gość: taka mała Re: szczyty lenistwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.07.10, 20:53
        oczywiście chleb powszedni
    • najodleglejszy Re: szczyty lenistwa 31.07.10, 13:36
      bym napisał o szczycie lenistwa ale mi się nie chce.
    • zakletawmarmur Re: szczyty lenistwa 31.07.10, 14:20

      Dla mnie szczytem lenistwa jest patent pewnego pana, który
      wyprowadza psa nie wychodząc z samochodu. Podjeżdża na ulicę, która
      wiedzie pod lasem, wypuszcza psa z samochodu, trzymając smycz przez
      okno. Jedzie powoli, pies biegnie obok samochodu. Ten widok zawsze
      poprawia mi humor;-)
      • vww Re: szczyty lenistwa 02.08.10, 09:52
        albo to plagiat, albo to moja ulica:))
        Jak pan jedzie czerwonym seicento, a pies to owczarek niemiecki,
        to witam sąsiadke:))
    • moonalisa Re: szczyty lenistwa 31.07.10, 16:46
      gdy nie chce mi się schylać po jakąś rzecz leżącą na podłodze,podnoszę ją
      nogą-doszłam do niezłej wprawy.
      • anulla1 Re: szczyty lenistwa 31.07.10, 21:33
        A ja rozważam, wyposażenie kuchni w 2 zmywarki. Aby nie wypakować
        naczyń do szafek, tylko brać gdy są potrzebne, potem brudne wkładać
        pustej, tym sposobem opróżniać pełną a zapełniać pustą.
        Nie jestem jakimś leniwcem , ale wypakowywać zmywarki nie cierpię a to
        by było rozwiązanie.
        • Gość: jagoda 2 zmywarki - genialne IP: 213.25.175.* 01.08.10, 00:56
          to trzeba opatentowac :)
          • beata985 Re: 2 zmywarki - genialne 01.08.10, 09:54
            Gość portalu: jagoda napisał(a):

            > to trzeba opatentowac :)
            :D:D:D
            jestem za
            dopóki nie miałam zmywarki to najgorszą dla mniue czynnością było
            mycie garów.
            od kiedy zagościąłu mnie zmywarka to się zmieniło...co
            dziwne...załadowanie brudnych naczyn nie napawa mnie takim wstrętem
            jak wyładowanie czystych.....wyręczają mnie w tym dzieci ale obecnie
            są wyjechane no i dorastają..nie wiem jak długo będą wykonywały
            polecenia mamusi:P
            czas zastanowić się nad drugą zmywarką...
            • Gość: jagoda Re: 2 zmywarki - genialne IP: 213.25.175.* 01.08.10, 14:52
              w czasie przedzmywarkowym szokowalam ludzi piramidami naczyn czekajacych na zmywanie. ja bylam zdziwiona brakiem logicznego myslenia tychze :) otoz inaczej ustawione piramidy naczyn czekajacych na zmywanie sa w zmywarce i to jest ok a na blacie juz nie? mycie pod letnia biezaca woda pojedynczych naczyn jest ekonomiczne i higieniczne? ja swoje umyte naczynia stawialam do dopasowanej do komory zlewu suszarki i bardzo goraca woda splukiwalam.
              najwazniejsze to znac siebie i miec tyle naczyn aby myc wtedy gdy sie ma ochote.
              sa zmywarki z mozliwoscia montowania na wysokosci pozwalajacej uzytkowac ja na stojaco.
        • Gość: masia Re: szczyty lenistwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.10, 20:46
          anula patent ze zmywarką boski ;-)
    • Gość: słodziula Re: szczyty lenistwa IP: *.sarmacka.net 31.07.10, 22:09
      Przestałam słodzić herbatę i kawę, bo mi się nie chce szukać łyżeczki...
      • Gość: cukier Re: szczyty lenistwa IP: *.85-237-177.tkchopin.pl 31.07.10, 22:17
        ja przestałem słodzić herbatę bo mi się nie chciało po cukier sięgać tak często.

        ale to może też być kwestia skąpstwa. zawsze 4 złote kwartalnie zaoszczedzone ;)
        • Gość: Kondradkowa Re: szczyty lenistwa IP: *.spray.net.pl 01.08.10, 08:50
          Przestałam słodzić, bo nie chce mi sie szukac łyżeczki (wszystkie brudne) ani szukać cukru (zwykle go nie ma)
          • Gość: t Re: szczyty lenistwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.10, 23:30
            przestałem słodzić bo nie chce mi się chodzić za często do dentysty.
            • Gość: Zadbana Re: szczyty lenistwa IP: 81.210.19.* 02.08.10, 10:12
              a mi się czasem nie chce myć całej głowy i jak już mocno widać, że
              włosy są tłuste to myje pojedyńcze kosmyki (te z wierzchu które
              widać)
      • Gość: antonella Re: szczyty lenistwa IP: 80.50.54.* 02.08.10, 21:40
        ja z lenistwa najpierw sypię cukier do kubka a dopiero potem zalewam i nie
        trzeba mieszać łyżeczką:)
    • Gość: cynamon Re: szczyty lenistwa IP: *.skomur.pl 31.07.10, 22:31
      Mojej Mamuli nie chciało się myć lustra, więc kupiła nowe. Nie chciało jej się myć drzwi wejściowych, więc zamówiła nowe. Cała rodzina z zapartym tchem czeka, aż nie będzie jej się chciało jechać do myjni samochodowej ;)
      Mycie lustra zajęłoby pewnie maksymalnie 30 minut, natomiast jazda od sklepu do sklepu trwała całe popołudnie; mycie drzwi podobnie, natomiast panowie monterzy pracowali cały dzień, nakurzyli i napylili w całym mieszkaniu i na klatce schodowej oraz zapaćkali podłogi gipsem, sprzątanie trwało cały wieczór.

      Nie chciało mi się sprzątać pokoju, sukcesywnie zapuszczałam go coraz bardziej, aż w końcu nie mogłam już patrzeć na ten bałagan i... przeniosłam się do pokoju po moim bracie, który już z nami nie mieszka ;)
      • Gość: ola Re: szczyty lenistwa IP: *.tmark100.revers.nsm.pl 31.07.10, 22:38
        mój brat chyba pobił wszystkich .....nie poszedł na poprawkę z
        Biologi w III klasie LO i .....nie skończył szkoły średniej
        • vifxen Re: szczyty lenistwa 31.07.10, 22:46
          Kupiłam sobie nowy zegar ścienny, bo w pierwszym skończyły się
          baterie. Co więcej, starego nie ściągnęłam ze ściany i teraz w
          jednym pokoju mam dwa. Dodam, że żaden już nie działa, bo to było
          jakiś czas temu. Trzeciego nie kupię, bo mi się nie chce miejsca na
          gwóźdź szukać ;)
          I jak już kiedyś pisałam, przez cały dzien korzystam z jednego kubka
          do herbaty, bo nie chce mi się go myć.
          • Gość: jagoda 3x kawa w jednym kubku IP: 213.25.175.* 01.08.10, 01:01
            tylko tak nalezy robic - co za slowo :) mycie jest bez sensu. przy czajniku mam filizanke na lyzeczke do mieszania kawy :)
          • Gość: pikolinian Re: szczyty lenistwa IP: *.ichf.edu.pl 01.08.10, 07:23
            Kubek jest czysty, póki mieści się w nim herbata:)
            • Gość: kulamżółwia Re: szczyty lenistwa IP: *.xdsl.centertel.pl 01.08.10, 07:44
              po jakimś czasie od picia w tym samym miejscu(jeśli kubeczek ma ucho) robi się
              ślad na brzegu, wtedy należy przyzwyczaić się do przekręcania kubeczka. No i
              niedługo będzie można parzyć herbatę z tego co na ściankach się osadziło, nie
              trzeba będzie wrzucać torebeczki, jupiii :-)
              • Gość: pp Re: szczyty lenistwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.10, 15:32
                ja odkryłem dodatkową zaletę takiego postępowania, w pracy nikt już nie
                "pożycza" sobie mojego kubka, zawsze jest na miejscu!
                • Gość: jagoda korzysci IP: 213.25.175.* 01.08.10, 15:46
                  czyli sa gorsze wady niz lenistwo :)
                  dodalam do sosu ocet balsamiczny ,winny ... taki gesty, czekoladowego koloru i niby smaczny a zjesc sie nie dalo i tak stal w patelni stalowej sos az ... wymyl patelnie :)
                  ocet winny rozpuszcza przypalenizne . nie trzeba kupowac czyszczacych srodkow, szorowac i plukac z piany.
                  ocet winny samemu robi sie tak :
                  zerwane kiscie winogron wrzuca do miski i jak sie o nich przypomni po miesiacu to zlewa sie ocet do butelek .
        • Gość: x Re: szczyty lenistwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.10, 16:50
          Miałem podobnie na studiach. Wywali mnie z uczelni między innymi dlatego że nie chciało mi się wstawać na egzaminy poprawkowe (jak na złość zawsze wypadały koło 8 rano).
    • uvp Re: szczyty lenistwa 31.07.10, 22:59
      Mam 2 kumpli, łączy ich jedynie to że są moimi kumplami, oraz wyborcami prawej i
      sprawiedliwej, ale do rzeczy, otóż:

      1. z nich tak długo nie mył muszli klozetowej (mieszka sam), że zrobiła się cały
      brązowa. Byłem w szoku, że może być w mieszkaniu kibel brudniejszy niż w pociagu
      PKP...
      2. z nich nigdy nie wylewał wody z czajnika. Dowiedziałem się o tym dopiero po
      jej spożyciu... Gdy go odwiedziłem po roku, i znowu z rozpędu wypiłem wodę z
      tego czajnika, okazało się że nadal jej nie wylał!:D
      • uvp Re: szczyty lenistwa 31.07.10, 23:10
        w 2. przypadku moze nie doprecyzowalem,kolega czajnika nie uzywał, wody nie
        wylewał, więc stała kilkanascie miesiecy i sie zepsuła
        • lia.13 Re: szczyty lenistwa 01.08.10, 21:42
          aaa, chyba, że tak. Bo ogólnie to ja też nigdy wody z czajnika nie wylewam,
          tyle, że ja ją po prostu wypijam i nie miałabym czego wylać ;)
          szczyt lenistwa dla mnie to nie wstawanie cały dzień z łóżka (brak rozsądnego
          powodu), chodzenie cały dzień w piżamie (brak chęci przebrania się), spanie na
          jaśku (łóżka się nie chciało pościelić) pod kocem albo niejedzenie cały dzień
          (bo się nie chciało przyrządzić) ;)
      • Gość: xerox Re: szczyty lenistwa IP: *.81-167-100.customer.lyse.net 31.07.10, 23:12
        mojemu ojcu w internacie w czasie szkoły nie chciało się wstawać np.z łóżka żeby
        zgasić światło, to strzelał do kontaktu z wiatrówki.
        nie jem śniadań z lenistwa,
        nie chowam ubrań po praniu do szaf, duuży stos ciuchów jest na łóżku w moim
        master bedroom, z tego powodu przeniosłem się do malutkiego pokoju.



        • kej5 Re: szczyty lenistwa 31.07.10, 23:25
          - kolega mył garnki tylko w środku - przeca od zewnątrz się nie
          brudzą :)
          - brat jadł kanapki prosto z deski do krojenia, po co używać talerzy
          potem zmywać, bez sensu
          - jak się u mnie przepali żarówka w lampie gdzie jest kilka żarówek
          to potrafię nie wymienić jej przez kilka miesięcy
          - u kumpla świąteczna choinka stoi w pokoju cały rok (ale to dość
          częsty przypadek :) )
          - kolega z podstawówki gasił pety na dywanie bo nie chciało mu się z
          łóżka wstawać i sięgać po popielniczkę, uwierzyłam jak zobaczyłam
          przypalony fajkami dywan


          • Gość: ichi51e Re: szczyty lenistwa IP: *.acn.waw.pl 01.08.10, 07:11
            to mi przypomina ze u mojej jednej ciotki (juz sp. niestety)jak sie
            sprzatalo talerze ze stolu to nie wolno bylo stawiac jednego na drugim
            - bo wlasnie byl zwyczaj mycia tylko z jednej strony. Ale obawiam sie
            ze to byl razej szczyt skapstwa niz lenistwa...
            • Gość: jagoda talerze IP: 213.25.175.* 01.08.10, 15:28
              moim zdaniem to bylo poszanowanie "recznej zmywarki" , plynow i goracej wody .
              splukujesz smietane, sos, tluszcz i inne mazaje pojedzeniowe z jednej strony i tworzysz piramidke naczyn do mycia. niech czekaja :)
              jak mozna zatkac zlew brudnymi naczyniami i pozbawic sie mozliwosci nabrania wody (oczywiscie jak sie ma kran z ruchoma wylewka nie ma problemu) ? i jak mozna w tluste talerze w zlewie wlozyc szklanke? trzeba ja dluzej myc.
            • alexiaaaa Re: szczyty lenistwa 01.08.10, 16:32
              hehe, tez się staram tak robić:D tak wystarczy lekko opłukać a nie trzeba
              szorować, szczególnie jak coś tłustego było. Nawet nie wpadłam na to, że w ten
              sprytny sposób coś mogę zaoszczędzić.
              A co do innych objawów lenistwa - właśnie zrobiłam piękną popienliczkę z kartki
              papieru bo prawdziwa jest jakieś 2 metry i nie mogę się zmusić, żeby po nią wstać.
            • lia.13 Re: szczyty lenistwa 01.08.10, 21:47
              z tym niestawianiem talerzy na siebie to mi się przypomniała jedna historia.
              Byłam na wakacjach u kuzynki no i tak się utarło, że zmywałam u nich naczynia.
              Tak, żeby się nie nazywało, że tylko "leżę i pachnę" i na wszystko gotowe
              przyjechałam. No i kiedyś zrobiłam mężowi kuzynki nieomal awanturę, że ZNOWU
              wstawił do zlewu pełnego naczyń i zalanego wodą naczynie żaroodporne, w którym
              była gotowana zapiekanka, cała utytłana sosem. Ty, sposobem, wszystkie filiżanki
              po kawie, sztućce, talerzyki, które wystarczyłoby jedynie lekko przemyć, również
              utytłały się owym sosem. Brrrrrrrrrrrrr!
          • teyoo Re: szczyty lenistwa 02.08.10, 10:27
            kej5 napisała:

            > - brat jadł kanapki prosto z deski do krojenia, po co używać talerzy
            > potem zmywać, bez sensu


            Mój ojciec tak ma. Tylko co z tego, że zaoszczędzi się na myciu jednego talerza, skoro potem trzeba myć tę deskę (i to intensywniej niż talerz) z jakichś śledzi, pomidorów itp. bo przecież deski używają tez inni w domu.
            Kupiliśmy ojcu w prezencie jego własną deskę, i teraz tylko on jej używa - a czym ją zapaprze, to jego sprawa. :D

            • Gość: pudreniczka Re: szczyty lenistwa IP: *.chello.pl 06.08.10, 02:00
              ja mam lepszy patent: robię kanapki na talerzyku. Wędlinę i chleb mam krojony a
              reszte np pomidora czy ogórka kroje w powietrzu. Czasami wszystko to robię w
              lodówce dzięki czemu nie wyciągam wszystkiego na blat i nie muszę tego potem
              chować.
    • stokrotkax26 Re: szczyty lenistwa 31.07.10, 23:20
      pewnego dnia zamiast bielizny założylam kostium kąpielowy, bo nie
      chciało mi się prać majtek

      pinia, a tak ogolnie to dobrze sie czujesz?
      • Gość: pinia Re: szczyty lenistwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.10, 19:32
        dzięki za troskę. Dziś czuję sie ok. Gorzej z owym kostiumem
        zakonczył żywot parę lat temu.
    • Gość: MAc Re: szczyty lenistwa IP: *.toya.net.pl 31.07.10, 23:41
      Kiedyś wstałem o 7:15 zamiast o 7:00 i spóźniłem się do pracy. Teraz żałuję.
    • Gość: zorka_5 Re: szczyty lenistwa IP: 213.192.68.* 31.07.10, 23:48
      Ostatni szczyt lenistwa komputerowego - używanie klawiatury ekranowej(nie chciało mi się odrywać pleców od wygodnego oparcia i pochylać nad odsuniętą klawiaturą).
    • Gość: lala z agencji Między nogami wyrosła mi pajęczyna. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.10, 23:56
      Może by mi ktoś ją zebrał?
    • the_rapist Wstalem wczesnie rano zeby dluzej nic nie robic 01.08.10, 00:12
      Naprawde, to sie kiedys zdarzylo.
      • dymna Re: Wstalem wczesnie rano zeby dluzej nic nie rob 01.08.10, 00:24

        Ten Pan wygrywa :D
      • Gość: kopytniak Kolega jest tak leniwy, że.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.10, 00:56
        ...nie otwiera, ba- nie idzie zobaczyć kto dzwoni do drzwi jeśli ten ktoś sie
        wcześniej nie umówił telefonicznie np.
        Po prostu mu sie nie chce chodzić- a mieszka w średnim mieszkaniu w bloku.
        • wyjdeztego Re: Kolega jest tak leniwy, że.. 01.08.10, 03:36
          ja tez tak mam z tym otwieraniem drzwi :) nie chce mi sie wstawac do domofonu,
          wiec olewam, jesli nie czekam akurat na kogos. Rozumiem Twojego kolege bardzo
          dobrze:)

          Jakies 1,5 miesiaca temu przeprowadzilam sie do nowego mieszkania i ciagle
          jeszcze nie rozpakowalam wszystkich pudel, tylko te najbardziej potrzebne... I
          te pudla tak walaja sie po domu poupychane w jakies kąty :)

          Mam beznadziejna prace, ale nie szukam lepszej, bo nie chce mi sie zrobic nowego
          CV...

          Moglabym wymieniac tak cala noc swoje lenistwa, ale nie chce mi sie juz :)
          • Gość: monkeysoundsystem Re: Kolega jest tak leniwy, że.. IP: *.chello.pl 02.08.10, 03:00
            ej, mam tak samo... z drzwiami, kartonami, praniem, zmywaniem, zalatwianiem
            jakichs cholernych spraw w urzedach.
            generalnie mam przeswiadczenie, ze takie rzeczy powien zalatwiac za mnie ktos
            inny (i nie jest to wyniesione z domu, bo moja mataka po mnie nie sprzatala, a
            wrecz darla sie na mnie non stop z powodu syfu w kolo), a ja powienem zajmowac
            sie jakimis naprawde waznymi sprawami (i tez czuje, ze bym sie w tym bardzo
            dobrze sprawdzal - -mam jakies tam na mysli, ale nie jest to w tym momencie
            istotne :D
      • Gość: zina Re: Wstalem wczesnie rano zeby dluzej nic nie rob IP: 95.178.34.* 01.08.10, 16:15
        hehe tez tak mam ;>
    • Gość: piko Re: szczyty lenistwa IP: 91.214.1.* 01.08.10, 06:10
      nie myć sie 3 dni , odmowic fajnej lasce (takiej co to kazdy y z nia chcial) seksu
      • Gość: grubiutka Re: szczyty lenistwa IP: 91.123.169.* 01.08.10, 07:11
        Nie myłeś się 3 dni i traktujesz to jako szczyt lenistwa? Ja się myję raz w tygodniu nie uważam tego za lenistwo.
        • Gość: piko Re: szczyty lenistwa IP: 91.214.1.* 01.08.10, 07:28
          jesli sie pracuje fizycznie w brudzie i smrodzie...
    • luksusowy_yacht Re: szczyty lenistwa 01.08.10, 08:51
      - moje auto nie widzialo myjni od 1,5 roku
      - tez nigdy nie wstaje do domofonu jak nie czekam na kogos
      - czesto mi sie zdarza kupowac ciuchy jak nie chce mi sie prania
      robic
      - nigdy nie jem sniadan, bo nie chce mi stac i monowac kanapek
      jajecznicy czy innych takich
      - w aucie slucham przez 2 tygodnie tej samej plyty, bo nie chce mi
      sie innej wrzucic
      - po powrocie z jakiejs podrozy, lub wakacji torba z ciuchami jezdzi
      w aucie jeszcze conajmniej tydzien zanim ja wyciagne, albo stoi w
      mieszkaniu nierozpakowana

      pewnie jeszcze wiele innych przykladow bym znalazl, ale nie chce mi
      sie myslec ;]
    • Gość: kasia Re: szczyty lenistwa IP: *.acn.waw.pl 01.08.10, 09:00
      Wysylam smsa albo dzwonię do dziecka, spiącego w pokoju obok, żeby
      wstała. Bo mi się nie chce.
    • Gość: Nie_Powiem Re: szczyty lenistwa IP: *.147.148.170.nat.umts.dynamic.eranet.pl 01.08.10, 09:12
      1. Noszenie do maja rękawiczek zimowych w plecaku, który codziennie używałem.
      2. Trzymanie bałaganu w pokoju, potykanie się o ubrania, telofony, ładowarki,
      buty etc. i tak przez kilka miesięcy,
      3. Robienie prania przez 6 dni, (1 dzień pranie i jedno płukanie, 2 dzień
      płukanie, 3 płukanie, 4 dzień płukanie i wirowanie, 6 dzień ponowne pranie pełne
      bo śmierdziały rzeczy),
      4. Trzymanie po kilka tygodni petów w kubkach po kawie, herbacie etc.,
      5. Sikanie do zlewu - nie ważne już czy były tam naczynia, czy nie,
      6. Spanie na podłodze - bo na łóżku burdel - przez 3 tygodnie,

      Póki co wszystko zaczyna wracać do norm, przyjętych przez większość
      społeczeństwa. Nie jestem chory umysłowo, no w każdym razie niezdiagnozowany.
      No, może mała depresja :)
      • gazeta_mi_placi Re: szczyty lenistwa 01.08.10, 13:59
        Gość portalu: Nie_Powiem napisał(a): ...

        Może i nie powiesz,ale i ja i tak wiem ;-)
      • Gość: natalia Re: szczyty lenistwa IP: *.acn.waw.pl 01.08.10, 14:01
        Twoje pranie mnie zabiło :))))))))
        • gulcia77 Re: szczyty lenistwa 02.08.10, 09:15
          eee tam :D Z praniem też tak miałam. W te cholerne upały prałam trzy dni, bo
          wyjęcie z pralki i powieszenie mnie przerastało.
          Jak jeszcze z siostrą mieszkałyśmy w domu, to zdarzało się, że ojciec dzwonił z
          drugiego pokoju żeby mu któraś pilota podała, bo nie chce mu się wstać.
          Przyjaciółka ze swoim ojcem zużyła wszystkie naczynia, nawet jakąś zapomnianą
          musztardówkę, bo im się nie chciało myć, jak ich mama do sanatorium pojechała.
          Wczoraj miałam przy przeprowadzce roboty na jakieś pół godziny, zabierałam się
          do tego przez trzy :D
    • Gość: aron Re: szczyty lenistwa IP: *.chello.pl 01.08.10, 09:44
      - właśnie zesrałem się pod siebie bo nie chciało mi się iść do kibla
    • Gość: md Re: szczyty lenistwa IP: 194.169.228.* 01.08.10, 10:58
      Nie wiem o co chodzi w tym watku bo nie chcialo mi sie czytac.
    • elbrunetto Re: szczyty lenistwa 01.08.10, 11:58
      Muszę to podesłać do przeczytania mojej dziewczynie, która była
      załamana, że posprzątałem piwnicę po CAŁYM tygodniu jej narzekania :)

      Czy to przypadek, że większość wpisów pochodzi od kobiet?
      • wymiatator1 Re: szczyty lenistwa 01.08.10, 14:28
        Może mężczyźni są zbyt leniwi by napisać?
        A tak na poważnie - kobiety częściej mają problemy psychiczne (i prosze bez
        p....olenia o seksiźmie - to fakt i tyle) więc i takie odchyły musza u nich
        częściej występować.
        Jak komuś się nie chce posprzątać to jest zapewne lenistwo ale jeśli komuś się
        nie chce iśc do sklepu po jedzenie mimo głodu to mamy najwyraźniej do czynienia
        z jakimś rodzajem kuku.
        • the-only-izabela Re: szczyty lenistwa 01.08.10, 16:35
          "kobiety częściej mają problemy psychiczne"... ale to mężczyźni
          częściej popełniają samobójstwa!!!
          • wymiatator1 Re: szczyty lenistwa 01.08.10, 20:59
            Nie tyle częściej popełniają co im się częściej udaje. Statystyki są powszechnie
            dostępne.
    • wardog1 Re: szczyty lenistwa 01.08.10, 11:58
      Gość portalu: pinia napisał(a):

      -pewnego dnia zamiast bielizny założylam kostium kąpielowy

      trza było majtki na lawo wywrócić:)

      -często nie udzielam się na forum, bo nawet nie mam siły operować
      > klawiaturą i myszką

      A tak na poważnie, powiedział ci już ktoś o
      zaawansowanej i albo utajonej depresji?
    • Gość: sly Re: szczyty lenistwa IP: *.strefa.com 01.08.10, 12:14
      kiedy potrzebny mi jest jakis program to go sciagam nawet jesli lezy w szufladzie biurka do ktorej sie trza schylic
      z lenistwa nie uzywam tez polskich znakow bo po co sie meczyc

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka