Dodaj do ulubionych

Książka, przy której płakałam/em ze śmiechu

    • Gość: TTR Re: Książka, przy której płakałam/em ze śmiechu IP: *.DARKO.NET.PL / *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.04, 20:15
      Polecam "Tortilla Flat" Johna Steinbecka
    • arieska Re: Książka, przy której płakałam/em ze śmiechu 21.04.04, 10:53
      Przyznaje,ze zasugerowalam sie opiniami i kupilam wczoraj "Trzech panow w
      lodce".Na razie tylko "przerzucilam" pare stron,ale juz wiem,ze bede sie dobrze
      bawic:)
      • Gość: beldin Re: Książka, przy której płakałam/em ze śmiechu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.04, 19:48
        Wszystkie ksiazki Janet Evanovich (czy nikt tu o tym nie wspomnial?).Posmiac
        sie mozna niezle tez przy ksiazkach Grzesiuka.Z dziecinstwa bardzo cieplo
        wspominam ksiazki Wiktora Zawady.
    • bzeebze Re: Książka, przy której płakałam/em ze śmiechu 21.04.04, 22:44
      bardzo wiele tytułów to tez moje nr 1, cała Chmielewska (szczególnie Wszystko
      czerwone), cały niziurski, w młodości piszczałam tez przy Musierowicz (teraz
      juz tylko usmiecham sie z sentymentem), mistrz i małgorzata-dołączam sie do
      tego hmmm, zachwyca, ale czy smieszy do pisku?? Ja za to dopisze 3 tytuły,
      których tu nie znalazłam Ilf&Pietrow "12 krzeseł" i "złoty cielec" (bimber z
      taboretu i antylopa gnu-na samo wspomnienie rechocze), gogol "martwe dusze" i
      prawie cały czechow, niezmiennie
      • kkeicam Re: Książka, przy której płakałam/em ze śmiechu 23.04.04, 11:43
        Oczywiscie Chmielewska (wczesna najbardziej). Przy okazji zapraszam na forum
        fanów J.Ch. forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14722 ;-)
        Procz Chmielewskiej (i zupelnie z innej beczki): Pietrow "12 krzesel" i
        Jerofiejew "Moskwa - Pietuszki"

        kk
        • Gość: luukasz4 Re: Książka, przy której płakałam/em ze śmiechu IP: *.humangenetik-med.Uni-Goettingen.de 23.04.04, 13:39
          Niewiarygodne przygody Marka Piegusa
          • Gość: gracka Re: Książka, przy której płakałam/em ze śmiechu IP: *.dz.com.pl / *.dz.com.pl 23.04.04, 15:03
            Jasne że Lesio. Ale jeszcze "Dzikie białko" Chmielewskiej.Moje dziadki
            zaśmiewają się przy "Ucho, dynia, 125".
            Dawniej bardzo lubiłam "Karolcię" i "Mikołajka"
    • Gość: balin Re: Książka, przy której płakałam/em ze śmiechu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.04, 15:57
      Robert Rankin!!! obojetnie ktora kniga polecam sprobujcie to jest rzeznia
      ryli!!!:)
    • Gość: łotewa Re: Książka, przy której płakałam/em ze śmiechu IP: *.osk.pl / *.osk.pl 11.05.04, 22:30
      Krzysztof Jaroszyński - Pzrepraszam, ze kabaret...
      Mikołajek - wszystkie części
      i oczywiście garfield.... :DDD
    • ketu2 Re: Książka, przy której płakałam/em ze śmiechu 16.05.04, 01:26
      A ja uwielbiam Alfa i jego numery.
    • frred Re: Książka, przy której płakałam/em ze śmiechu 17.05.04, 13:26
      Ostatnio płakałem przy bardzo mało znanej książce niezbyt znanego autora. Ten
      pan nazywa się Zygmunt Ogórek, kilkadziesiąt lat był prokuratorem i spisał
      najbardziej zayebiste autentyki z prokuratur, sądów itp. Tytuł książki "Waga
      anioła".

      Np.

      - Dlaczego oskarżony pobił trzech kolegów? -
      - Bo żech był łożarty /tzn. pijany/ -
      - A dlaczego oskażony był pijany? -
      - Bo żech był w szinku. -

      Za komuny pewien prokurator chciał zrobić domowe wino. Ale coś popieprzył i
      naczynie pękło z hukiem, poprządnie kalecząc gościa szkłem. Facet wylądował na
      pogotowiu, gdzie lekarze byli przekonani, że facet pędził bimber. Kiedy im
      usiłował wytłumaczyć, że chodziło o domowe wino, usłyszał:
      - Panie, każdy tak gada. Prokurator panu nie uwierzy. -
    • Gość: agga Re: Książka, przy której płakałam/em ze śmiechu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.04, 21:11
      "szalone życie Rudolfa"ponoć taki polski Mole,chociaż tego drugiego nie znam
      • Gość: kaska Re: Książka, przy której płakałam/em ze śmiechu IP: *.dialsprint.net 19.05.04, 05:27
        J. Herriot - Wszystkie stworzenia duze i male (pamietacie?)
        K. Borchardt - (Czolem Obywatelu Krolu!)
        S. Grzesiuk
        no i pytanko: co to sa te Mikolajki??
      • Gość: kaska Re: Książka, przy której płakałam/em ze śmiechu IP: *.dialsprint.net 19.05.04, 05:28
        J. Herriot - Wszystkie stworzenia duze i male (pamietacie?)
        K. Borchardt - (Czolem Obywatelu Krolu!)
        S. Grzesiuk
        no i pytanko: co to sa te Mikolajki??
        • stary.prochazka Re: Książka, przy której płakałam/em ze śmiechu 20.05.04, 12:53
          "17 mgnień wiosny" Julian Siemionow
          zdzierżyłem chyba ze trzydzieści stron, dalej po prostu nie mogłem:-)
        • Gość: maiku Re: Książka, przy której płakałam/em ze śmiechu IP: *.torun.mm.pl 20.05.04, 13:43
          Mikołajki to: "Rekreacje Mikołajka", "Mikołajek i inne chłopaki", "Wakacje
          Mikołajka" i "Joachim ma kłopoty" Sempe i Goscinny (rysownik i pisarz). Znam
          tylko te tytuły, może były jeszcze inne. Niezła lekturka.
    • Gość: hon Re: Książka, przy której płakałam/em ze śmiechu IP: *.sbi.com 20.05.04, 13:55
      dla mnie ostatnio przebojem jest Eduardo Mendoza i "Przygoda fryzjera
      damskiego", a "Sekret hiszpańskiej pensjonarki" powalił mnie na kolana. I sama
      nie wiem czy to absurdalność sytuacji czy język? polecam z całego serca!!!
    • klymenystra Lesio Chmielewskiej i Dzikie Białko- rowniez jej 20.05.04, 19:37
      za kazdym razem leze i kwicze :)
      • klymenystra i jeszcze pratchett- o chrrysssste nt 20.05.04, 19:39

    • obserwator3 Re: Książka, przy której płakałam/em ze śmiechu 23.05.04, 20:59

      Nie będę twierdzić,że można płakać ze śmiechu,ale polecam "Historię naturalną
      bogaczy- raport z badań terenowych" Richarda Connif'a. Swietny dowcipny portret
      tego "egzotycznego gatunku " w analizie porównawczej do innych równie ciekawych
      gatunków jak np pawiany czy szympanse.
      Zaraz na początku autor próbuje ustalić definicję bogactwa tj "ile potrzeba, by
      znaleźć się w tej przyjemnej choć mgliście określonej sytuacji,kiedy już jesteś
      w stanie robić to na co masz ochotę-i na co mieliby ochotę sąsiedzi-nie
      martwiąc się jak za to zapłacisz?"(...)
      "Pensja w wysokości pięciuset tysięcy dolarów rocznie to zapewne jeszcze nie
      bagactwo,ponieważ wciąż trzeba przychodzić do pracy na wyznaczoną godzinę i
      całować szefów w tyłek"
      Dobre... nie mamy czego żałować,skoro mniejsze i większe "pensje" sprowadzają
      się to tego samego.
      Tak poza tym to podpisuję się pod "Znaczy Kapitanem" i "Cyberiadą"-mój
      ulubiony pomysł to "Ćpacz Smakowniczek"
      • kasiulek1976 Re: Książka, przy której płakałam/em ze śmiechu 25.05.04, 15:57
        poza szeregiem wymienionych wczesniej, to jeszcze: Zycie wsrod dzikusow i
        Poskramianie demonow Shirley Jackson. I jeszcze Jajko i ja - Betty McDonald.
    • Gość: iontichy Re: Książka, przy której płakałam/em ze śmiechu IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 25.05.04, 18:56
      Oczywiście Lem, Chmielewska, "Paragraf 22", ale nie widziałem wśrod
      wymienionych:
      - Farley Mowatt "Nie taki straszny wilk"
      - Zoszczenko "Opowiadania"
      - Mario? Vargas Llosa "Pantaleon i wizytantki"
      Jak sobie przypomnę jeszcze to dopiszę.
      • Gość: Bazyli Re: Książka, przy której płakałam/em ze śmiechu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.04, 17:22
        Ojej zdecydowanie "Zycie wsrod dzikusow" Shirley Jackson
        • fassolka Re: Książka, przy której płakałam/em ze śmiechu 29.05.04, 20:34
          Wakacje tuz tuz, i wiecie co zrobię? Z wydrukiem tego wątku udam sie do
          biblioteki (z ksiegarnią problem jest oczywisty). Sporo pozycji wymienionych tu
          jest mo dobrze znanych, ale bardzo duza część to zupełna tajemnica. Należy mi
          sie troche uśmiechu po całym roku stresów! A czy wy też śmiejecie sie na CAŁY
          głos czytając, i to budząc zainteresowanie (oburzenie, politowanie, niesmak,
          wstaw odpowiednie słowo) otoczenia? :-)))
    • Gość: Jaspacja Hrabal i Tuwim są morowi IP: *.acn.pl 28.06.04, 19:13
      No co wy jeszcze wujaszka Pepiego z "Postrzyżyn" Hrabala nie wymieniliście!
      Słnimski & Tuwim "W oparach absurdu" i Tuwim "Cicer cum caule". Normalnie
      baki;) zrywać.
      • Gość: Cynamoon Re: Hrabal i Tuwim są morowi IP: *.it / 62.233.189.* 29.06.04, 16:33
        Czytala kiedys ksiazke, przy ktorej myslalm, ze sie przekrece za smiechu.
        Tytul byl bodajze :"Jajko i ja" ale autorki za nic nie pamietam.
        Potem byly jeszcze dwie dalsze czesci rownie smieszne.
        Wybiore sie po nia do biblioteki, to ewentualnie podam namiary.

        Oprocz tego umarlam ze smiechu przy fragmencie "Swiata wedlug Garpa", tym,
        gdzie pijana pani Ralph zjezdza po poreczy ;-)))
        • recherche Re: Hrabal i Tuwim są morowi 30.06.04, 01:41
          "Jajko i ja" - autorka nazywała się chyba MacDonald, czy jakoś podobnie ;)

          Ja uwielbiam
          1. Mikołajka wszystkie części
          2. Durrella "Moja rodzina i inne zwierzęta" i "Moje ptaki, zwierzaki i krewni"
          3. Jamesa Herriota "Wszyetkie zwierzęta duże i małe"
          4. Gałczyńskiego Zieloną Gęś
          5. Barańczaka "Biografioły" i "Książki najgorsze" i antologię wierszy
          humorystycznych w jego tłumaczeniu "Fioletowa krowa"
          6. Tuwima i Słonimskiego "W oparach absurdu"
          7. no i jeszcze uwielbiam scenariusze Kabaretu Starszych Panów ;)

          i liczne inne, których sobie na razie nie przypominam :)
          • Gość: złośnica poza w.w.: 'piramidy' pretchet'a IP: *.acn.pl 30.06.04, 08:08
            mój chłop się obraził, bo jak się spotykaliśmy, ja nie mogłam się od niej
            oderwać, tylko czytałam i rechotałam. oczywiście zapracowałam sobie na focha z
            jego strony ;]

            ---
            za ew. literówkę w nazwisku - z góry przepraszam :)
          • Gość: Cynamoon Re:Dzieki IP: *.it / 62.233.189.* 30.06.04, 18:49
            Chyba tak. Chyba Betty MacDonald

            I jeszcze mi sie przypomnialo, ze niedawno chicholilam sie troche
            przy "Przygodach fryzjera damskiego" Eduarda Mendozy
            :-)
    • Gość: sdpl Re: Książka, przy której płakałam/em ze śmiechu IP: *.acn.pl 30.06.04, 21:08
      Proces kafki
    • superspec Re: Książka, przy której płakałam/em ze śmiechu 30.06.04, 21:40
      Cz. Kupisiewicz, Dydaktyka ogólna, Warszawa 2000
    • Gość: łazęga Re: Książka, przy której płakałam/em ze śmiechu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.06.04, 22:41
      "Szalone życie Rudolfa" i następna część zżycia znerwicowanej rodzinki
      Gąbczaków czyli "Świńskim truchtem".
      Znakomite, palce lizać:)
    • Gość: łazęga Re: Książka, przy której płakałam/em ze śmiechu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.06.04, 22:42
      zapomniałem o autorce. Joanna Fabicka.
      Nie można się oderwać tak wkręca!
    • Gość: kasia Re: Książka, przy której płakałam/em ze śmiechu IP: 195.136.30.* 19.07.04, 21:29
      "zapiski oficera armii czerwonej" sergiusza piaseckiego. cudenko :D
    • shamsa Re: Książka, przy której płakałam/em ze śmiechu 19.07.04, 22:12
      "Daisy Fay i cudotworca" (nie pamietam kogo)
      "Kocia Kołyska" Vonneguta no i w ogole caly Vonnegut jr.
      "Pan zartuje, panie Feynmann" - autobiografia (extra)
      no i wiadomo, "stara" Musierowiczka

      ps. co Wy widzicie w tej chmielewskiej?
    • glewik_pospolity Re: Książka, przy której płakałam/em ze śmiechu 20.07.04, 20:33
      Dziwi mnie, że tak mało czytalników (1!) wymieniło monolog Pepina. Ech... Dziś
      już takich nie robią.

      Podpisuję się obiema rękoma pod "Trzema panami" - scena z puszką ananasa
      rozbraja mnie zawsze, bo etap szaleńczego śmiechu już niestety przeminął.
      Wujcio Podger wiesza obraz. Montmorency...

      Paragraf 22 - od niedawna jedna z moich lektur obowiązkowych. Teraz przechodzi
      tzw. drugi obieg.

      A Forest Gump - Życie idioty to nie bułka z masłem... To moje motto!

      Świat Dysku, Wiedźmin - samo życie.
    • ullissa Re: Książka, przy której płakałam/em ze śmiechu 21.07.04, 22:22
      no wiec ze czytam duzo podam tylko te ktore pamietam :
      1.chmielewska (prawie kazda - ale wydaje mi sie ze "ladowanie w garwolinie"
      jest niedoceniane ;)))
      2.borchardt-"znaczy kapitan" nie zapomniane "chryste, znaczy cierpliwosci"
      i "chrabia zrobil pyff"
      3.wiech - i "ksiuty z melpomena" polecam goraco:)))
      4.wankowicz - tedy i owedy
      5.asterix i obelix - "ale glupi ci rzymianie"(vel inna nacja) zawsze mnie
      rozbawia
      i wiele wiele innych
      ps.nie czytalam jeszcze panow w lodce ale mam i to zrobie ;)))
      • Gość: agulha Kishon i Anton L IP: *.aster.pl / *.aster.pl 22.07.04, 00:18
        Po pierwsze, bracie, Ty, do którego nie wróciła książka "W tył zwrot, pani
        Lot!" - witaj w klubie. Ja też zachodzę w głowę, komu ją pożyczyłam. Kishona
        wydano potem jeszcze miniserię 3 książeczek: "Z zapisków podatnika" (najmniej
        udana), i jeszcze dwie, ale, bogowie! znowu je ktoś pożyczył, bo nie widzę na
        półce. Ja zawsze szukam Kishona na Allegro, może się kiedyś pojawi, to kupuję
        Panią Lot na pniu.
        Dołączam się do chóru wielbicieli Umberto Eco (pojemnik na monety
        wielkości "relikwiarza na kość udową świętego Albina"), Karola Borchardta ("na
        fabryce taką zrobili!") i innych.
        Ale nie znam "Wielkiego solo Antona L". Kto to napisał?!
        Wyłam kiedyś ze śmiechu nad Niziurskim, takie opowiadanie ze sceną zdmuchnięcia
        pierza z wypchanego ptaka ("to jakiś pechowy kręgowiec").
        A książki o Nagrodzie Darwina macie?
    • optymistkaxxl Re: Książka, przy której płakałam/em ze śmiechu 22.07.04, 20:49
      Mnie najbardziej rozśmieszył "Pamiętnik księżniczki". Autorka tej książki robi
      czasem z Mii idiotkę;-)
    • Gość: Le Niuch Re: Książka, przy której płakałam/em ze śmiechu IP: *.szczecin.mm.pl 22.07.04, 21:07
      George Mikes "Jak być Brytyjczykiem"
      A "Paragraf 22" J.Hellera już wielokrotnie się tu przewinął
    • ullissa Re: Książka, przy której płakałam/em ze śmiechu 22.07.04, 21:13
      o kurka wodna
      przez pozna pore napisalam hrabia prez 'ch"
      prosze o wybaczenie ;)))
    • skorpion1977 Re: Książka, przy której płakałam/em ze śmiechu 23.07.04, 21:40
      To ja podam te tytuły, jakich jeszcze chyba nie wymieniono, albo rzadko a są
      rewelacyjne:
      - Nigel Barley - "Niewinny antropolog", "Plaga gąsienic". Anglik w dżungli,
      brany przez tubylców za nieszkodliwego idiotę ;)
      - Neil Kelly - "Żonglerka tygrysami". Spec od reklamy w innym wymiarze - w
      Indiach ;)
      - Stanisław Lem "Dziennki gwiazdowe", "Bajki robotów". Podróże Ijona Tichego po
      zakamarkach wszechświata i bajki nie całkiem dla dzieci, rewelacja ("Jak Erg
      Samowzbudnik bladawca pokonał", hehe).
      - Marcin Wolski - "Agent Dołu". Wampiry, wilkołaki, strzygi i diałbły w jednym
      cudownie podanym daniu ;)
      - Mike Resnick - "Lucyfer Jones". Podobne do ww, tylko w innych sceneriach i
      innym klimacie, ale też świetnie się czyta i śmiechu co niemiara.
      - Brian Callisson - cykl o kapitanie Trappie. REWELACJA. SENSACJA. Atak śmiechu
      murowany. Nic śmieszniejszego (oprócz Chmielewskiej) nie czytałem. Uwaga,
      wulgarne teksty! :P
      - Tom Sharpe - cykl o Wilcie, wykładowcy nieudaczniku a także "Nieprzystojne
      obnażanie" i "Zemsta Skulliona" - wszystkie tak zczytane, że wstyd mi je
      pokazać ludziom na oczy ;)

      To chyba tym czasem tyle...

      Śmiech przedłuża życie :)
      • eulogete Re: Książka, przy której płakałam/em ze śmiechu 24.07.04, 03:02

        Marcina Wolskiego Antybaśnie - dobrze, że czytałam w łóżku, bo z krzesła
        chybabym spadła
        Dzienniki gwiazdowe Lema są przecudne
        Mikesa Jak być Brytyjczykiem
        opowiadania o szurniętym konstruktorze Gallagerze i rodzince mutantów chyba
        Vonneguta...
        • mabrulki Re: Książka, przy której płakałam/em ze śmiechu 24.07.04, 22:23

          A czy ktoś czytał taką książkę,niestety nie pamiętam tytułu ani autora,głowny
          bohater był angielskim arystokratą,a jednocześnie grubianinem i pijaczyną,zaś
          jego służący,który go ratował z rozmaitych opresji,był wykształconym i
          subtelnym człowiekiem.
          Humor opierał się na przezabawnej plątaninie postaci,związków i nagłych zwrotów
          akcji kiedy to bohater gościł w rezydencji swojej ciotki.Istotną rolę odgrywał
          jakiś bardzo przez wszystkich porządany holenderski dzbanuszek na śmietankę w
          kształcie krówki...
          ---

          "Wierzę,że tam w górze jest ktoś,kto nad nami czuwa. Niestety,jest to rząd."
          Woody Allen
          • Gość: agulha Saki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.07.04, 16:28
            Polecam książkę Saki (to pseudonim, autor był Anglikiem i bodajże zginął na I
            wojnie światowej) - "Małomówność lady Anny". Opowiadania. Kwikałam raz po raz
            ze śmiechu.
          • Gość: kixx Re: Książka, przy której płakałam/em ze śmiechu IP: *.acn.waw.pl 30.08.04, 22:36
            >
            > A czy ktoś czytał taką książkę,niestety nie pamiętam tytułu ani autora,głowny
            > bohater był angielskim arystokratą,a jednocześnie grubianinem i pijaczyną,zaś
            > jego służący,który go ratował z rozmaitych opresji,był wykształconym i
            > subtelnym człowiekiem.
            > Humor opierał się na przezabawnej plątaninie postaci,związków i nagłych
            zwrotów
            >
            > akcji kiedy to bohater gościł w rezydencji swojej ciotki.Istotną rolę
            odgrywał
            > jakiś bardzo przez wszystkich porządany holenderski dzbanuszek na śmietankę w
            > kształcie krówki...
            >€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€
            Woodhouse
            dewiza Woodstera(lub Woostera)
        • kixx Re: Książka, przy której płakałam/em ze śmiechu 30.08.04, 22:33
          eulogete napisała:


          > opowiadania o szurniętym konstruktorze Gallagerze i rodzince mutantów chyba
          > Vonneguta...

          €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€
          Kuttnera to bylo
          co nie zmienia faktu,ze opowiadanka fantastyczne
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka