Dodaj do ulubionych

ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP

    • Gość: idzia Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.04, 20:30
      Dlaczego kobiety ogladaja do konca filmy porno?
      -bo mysla ze na koncu bedzie slub!
    • yogun Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 20.10.04, 23:15
      młody plemnik zapytuje starego plemnika:
      - co mam robic jak juz dojdzie do wytrysku?
      Stary sie usmiechnal i mowi:
      - sluchaj synu! jak juz bedzie po wytrysku to musisz zapieprzac ile wlezie zeby byc na czele peletonu; jak juz poczujesz ze slabniesz to bedzie oznaczac ze zblizacie sie do celu; wtedy powinienes zobaczyc taka ladna , duza kule; wtedy przyspieszysz zeby byc pierwszym i jak juz do niej dobiegniesz to musisz sie zatrzymac, ladnie uklonic, przedstawic i ona wtedy Cie wpusci do srodka;

      mlody jak uslyszal tak zrobil; zapiernicza po wytrysku ile wlezie , poci sie dyszy ale jest pierwszy; na plecach czuje oddech peletonu lecz wciaz przewodzi stawce; w pewnym momencie wypadaja zza zakretu plemnik patrzy - a tem dwie kule!
      podrapal sie w glowe ogonkiem i mysli: kurcze miala byc jedna kula ale moze sie cos staremu pomylilo; zrobie jak kazal, jedna kula w te czy wewte to zadna roznica;
      uklonil sie zatem ladnie i powiedzial:
      -dzien dobry, jestem plemnik!

      kule zawirowaly, uklonily sie rowniez i powiedzialy:
      - dzien dobry, jestesmy migdałki...
      • Gość: off Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: 62.93.41.* 07.01.05, 09:41
        Noc. W kuchni ze skrzypieniem otwierają się drzwi od lodówki. Wychodzi z niej
        spasiona mysz w jednej łapie trzymając prawie kilogramowy kawał żółtego sera, a
        drugą ciągnąc za sobą wielkie pęto kiełbasy. Idzie do pokoju skąd rozlega się
        potężne chrapanie gospodarzy i taszczy ten cały majdan przez środek izby w
        stronę szafy, pod którą ma wejście do swojej nory. Już jest przed wejściem, gdy
        w świetle księżyca dostrzega pułapkę na myszy, a na niej malutki kawałeczek
        słoninki. Mysz kręci z dezaprobatą głową i mruczy pod nosem :
        - Jak dzieci, ku.. , jak dzieci...
        • matatek Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 07.01.05, 15:31
          Dwie blondynki napadły na bank. Zabrały z niego dwa worki. Podzieliły się
          nimi bez zaglądania, co zawierają. Po 10 latach złodziejki spotykają się
          przypadkowo.
          - Co było w twoim worku? -pyta pierwsza.
          - 10 mln dolarów.
          - Super!Co z nimi zrobiłaś?
          - Kupiłam willę, jacht, podróżowałam po świecie. A co było w twoim worku?
          - Niezpłacone rachunki.
          I co z nimi zrobiłas?
          - Powolutku spłacam....!

          • milongaa Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 07.01.05, 17:35
            - Dlaczego premiera Belkę tak często zapraszają do Iraku?
            - Bo tam same pustynie, a on tak pięknie wodę leje.
    • shellka Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 21.10.04, 19:03
      Co to jest leży pod drzewem i mówi ^Szszszszssz^?
      - Pijany gajowy próbuje zapiewać ^Szła dzieweczka do laseczka^.

      przesylam od siebie dla najlepszego forum;-)
      • xxx131 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 23.10.04, 13:02
        Przychodzi córka do matki i mówi:
        - Mamusiu jestem w ciąży.
        - Dziecko, a gdzie ty miałaś głowę?
        - Pod kierownicą, mamusiu.

        Wchodzi do autobusu niski, maksymalnie „napakowany" szczyl i mówi:
        - Jestem mały Tadzio, „pakero”! – powiedział, potrząsając głową. - I nie kasuje
        biletów! - dodał.
        Kierowca spojrzał w lusterko, ale kiedy zobaczył napakowanego gówniarza, nic
        nie powiedział tylko ruszył dalej.
        Za tydzień znów do tego samego autobusu wchodzi ten sam szczyl i mówi:
        - Jestem mały Tadzio, „pakero” i nie kasuje biletów!
        Kierowca znów spogląda w lusterko, ale weź i zwróć takiemu uwagę, jeszcze gębę
        obije. Trudno - jedzie dalej.
        Sytuacja powtórzyła się przez kilka następnych tygodni. Kierowca w końcu nie
        wytrzymał; wziął 3 miesiące bezpłatnego urlopu, zaczął chodzić na siłownię,
        boks, zaczął brać koks, ćwiczył bez ustanku. Rozrósł się tak, że jak wrócił do
        pracy koledzy go nie poznali.
        Wsiada do autobusu, jedzie w trasę i myśli: „Niech teraz ten gnojek tylko
        spróbuje tego co poprzednio”. Na którymś przystanku wsiada znajomy szczyl i
        mówi:
        - Jestem mały Tadzio, „pakero” i nie kasuje biletów.
        Kierowca wypada z kabiny podbiega do niego i krzyczy z góry:
        - A to niby, cholera, dlaczego?!!
        - Bo mam miesięczny...

        Żona Kowalskiego obchodzi w jednym dniu urodziny i imieniny.
        Kowalski ma kłopot: brakuje mu pieniędzy, a chciałby małżonce sprawić jakąś
        niespodziankę...
        - Kochanie! Nie zapomniałem o dzisiejszych uroczystościach! Mam dla ciebie
        podwójny, urodzinowy i imieninowy prezent!
        - Tak? A co to może być?
        - Dwie bawełniane rękawiczki...!
      • Gość: nieznany Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 17:05
        pozny wieczor, idzie baba przez park - cala obwieszona zakupami, w rekach dwie
        siaty, nagle zza krzaka wyskakuje facet rozpina plaszcz i pokazuje swoje
        klejnoty a baba:
        - jajka! zapomnialam kupic jajka!
    • Gość: mimowa Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 24.10.04, 00:04
      Trzech pedałów zastanawia się jaka dyscyplina sportowa jest dla nich
      najseksowniejsza...
      Pierwszy mówi:
      - Dla mnie zapasy .. dwóch spoconych i skąpo odzianych mężczyzn ściskających
      się ze sobą - uuch ach ...
      Drugi:
      - EE dla mnie to zawody pływackie, kiedy taki muskularny mężczyzna w
      slipeczkach szykuje się do skoku ze schodka ... ach tylko wskoczyć od tyłu i
      działać ...
      Trzeci:
      - Eee panowie dla mnie najseksowniejsza jest piłka nożna
      - Co ty gadasz ?? piłka nożna ??? no co ty ???
      - Panowie wyobraźcie sobie są mistrzostwa świata, mecz finałowy i 180000 ludzi
      na trybunach... ty jesteś napastnikiem w jednej z drużyn... końcowe minuty
      meczu nadal wynik 0:0... w ostatniej minucie dostajesz piłkę...mijasz
      napastników przeciwnika... potem jego obrońców ... zostajesz sam na sam z
      bramkarzem ...po chwili omijasz bramkarza ... jesteś sam na sam z
      bramką ..kopiesz ...a piłka leci ponad 2 metry nad bramką ...i wtedy ten
      180tysięczny tłum krzyczy: CH..J ci w DUPĘ !!! CH..J CI W DUPĘ !!! a ty
      rozkładasz się na murawie i MARZYSZ ....

      Pewien facet przeczytał książkę o asertywności i postanowił ją wypróbować na
      żonie. Nie wrócił jak zazwyczaj zaraz po pracy do domu, tylko poszedł z
      kumplami na piwo. Ok. 19.00 puka do drzwi, żona mu otwiera a on:
      - Słuchaj, skończyło się babci sranie! JA jestem w tym domu panem! JA mówię, a
      ty słuchasz, jasne? Zaraz biegusiem podasz mi kapciuszki, obiadek, potem zimne
      schłodzone piwko, i nie obchodzi mnie skąd je weźmiesz, potem się zdrzemnę, a
      wieczorem napuścisz mi wody do wanny. No, i nie muszę chyba mówić, kto
      mnie po kąpieli ubierze i uczesze? No???!!! Kto?
      -Zakład pogrzebowy sku.....nu!

      Młode małżeństwo dorobiło się synka, osobnik ten był normalny tylko nie
      cierpiał mleka i innych przetworów MLEKOWITY.
      Jak każdego ranka mamusia wychodzi do sklepu kupić synkowi drożdżówkę i jak
      każdego ranka mówi tatusiowi:
      - Ja wychodzę, a ty spróbuj dać mu mleko
      Po powrocie... pełne zdziwienie! Synek zjadł mleczną zupę.
      - Jak to zrobiłeś? - pyta męża.
      - Aaa... opowiadałem mu różne rzeczy... no i zjadł.
      - Co mu opowiadałeś?
      - No, że jak nie będzie jadł mleka... to będzie miał małego członka
      Na to żonka - trzask go w pysk!
      - Ty świnio! Dzieciakowi takie świństwa opowiadasz?!
      Po ok. 30 minutach wpada do pokoju i znowu wali męża po pysku.
      - A teraz to za co?! - krzyczy stary.
      - Za to, że jak byłeś mały to mleka nie piłeś!!!


    • daber2004 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 24.10.04, 13:21
      Blondyna kupila sobie sportowy wózek, jakies Porshe czy
      cos. Juz na pierwszej przejazdzce zajechala droge wielkiej
      ciezarówie. Pisk opon.. dym z pod kól, wziuuu... trzask,
      prask, pierdut! i naczepa w rowie...
      Porszak zdazyl szczesliwie wyhamowac, za kólkiem siedzi zblazowana
      blondyna typu "no co, przeciez nic sie nie stalo".
      Z kabinki ciezarowki wygramolil sie mocno wkurzony szofer,
      wyciagnal z kieszeni kawalek kredy i narysowal kólko na asfalcie.
      Nastepnie wyciagnal blondynke, postawil w tym kólku i krzyczy:
      - Stój tu pokrako i nie ruszaj sie stad!
      Blondyna stanela poslusznie, a facet zabral sie za demolke
      w porszaku. Wyrwal drzwi, przednie fotele wyciepal do
      rowu, oglada sie za siebie..., blondyna nic, stoi i sie usmiecha...
      - Czekaj no cholero... - pomyslal facet wyciagajac
      majcher. Sprul dokladnie tapicerke, podziurawil opony,
      oglada sie za siebie, blondyna hihocze...
      - Zaraz cie jeszcze bardziej rozbawie... - facet polecial
      po kanistrer, oblal porszaka i podpalil grata. Wraca do
      blondyna,a ta wciaz stoi, tylko buzka jej smieje:
      - Hihi.. haha.. hihiii..
      - No i co w tym takiego smiesznego?
      - Hihi...a bo jak pan nie patrzyl, to ja wyskakiwalam z
      tego kólka!...
      --------------------------------------------------------------------------------
      Czterech facetów dyskutuje w knajpie o życiu. Po pewnym czasie i kilku piwach
      jeden z nich wychodzi do ubikacji, pozostali kontynuują rozmowę.
      Pierwszy: - Bardzo się balem, że mój syn będzie niedorajdą. Zaczynał od mycia
      samochodów. Kiedyś ktoś dał mu szanse, zatrudnił go jako sprzedawcę, no i syn
      się sprawdził. Sprzedał tyle samochodów, że po pewnym czasie wykupił firmę.
      Dziś ma tyle pieniędzy, że kupił swojemu najlepszemu przyjacielowi mercedesa na
      urodziny.
      Drugi: - Ja też się balem, że mój będzie nieudacznikiem. Zaczynał jako pomocnik
      ogrodnika u pewnego handlarza nieruchomościami. Ale ten kiedyś dał mu szanse,
      syn się sprawdził i dziś sam obraca tyloma domami i fabrykami, że swojemu
      najlepszemu przyjacielowi kupił na urodziny wille.
      Trzeci: - Ja byłem załamany, bo mój syn zaczynał jako sprzątacz w budynku
      giełdy. Ale ktoś dal mu szanse, syn się sprawdził i zarobił na giełdzie tyle
      pieniędzy, że swojemu najlepszemu przyjacielowi dał na urodziny milion dolców.
      Z toalety wraca czwarty facet. Pozostali wprowadzają go w temat rozmowy, na to
      ten odpowiada:
      - Mój syn to kompletny nieudacznik. Zatrudnił się jako fryzjer i jest nim do
      dziś, już 15 lat. Co gorsza - lubi chłopców i ma ich całą masę, co raz to jakiś
      nowy go obściskuje. Ale ma to i swoje dobre strony: jeden taki chłoptaś dał mu
      na urodziny mercedesa, drugi - wille, a trzeci - milion dolców!
      --------------------------------------------------------------------------------
      Matka sprzątała pokój swojego nastoletniego syna i przez przypadek znalazła pod
      łóżkiem magazyn dla sadomasochistów. Zszokowana schowała gazetę, żeby pokazać
      ją mężowi. Kiedy ten wrócił z pracy i zobaczył, czym interesuje się jego syn
      nie powiedział ani słowa, tylko oddał czasopismo żonie i usiadł przed
      telewizorem. Ona zaś pyta:
      - I co nic z tym nie zrobisz? Może go jakoś ukarzesz?
      - A co? Mam go zlać?
    • daber2004 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 24.10.04, 13:21
      Blondyna kupila sobie sportowy wózek, jakies Porshe czy
      cos. Juz na pierwszej przejazdzce zajechala droge wielkiej
      ciezarówie. Pisk opon.. dym z pod kól, wziuuu... trzask,
      prask, pierdut! i naczepa w rowie...
      Porszak zdazyl szczesliwie wyhamowac, za kólkiem siedzi zblazowana
      blondyna typu "no co, przeciez nic sie nie stalo".
      Z kabinki ciezarowki wygramolil sie mocno wkurzony szofer,
      wyciagnal z kieszeni kawalek kredy i narysowal kólko na asfalcie.
      Nastepnie wyciagnal blondynke, postawil w tym kólku i krzyczy:
      - Stój tu pokrako i nie ruszaj sie stad!
      Blondyna stanela poslusznie, a facet zabral sie za demolke
      w porszaku. Wyrwal drzwi, przednie fotele wyciepal do
      rowu, oglada sie za siebie..., blondyna nic, stoi i sie usmiecha...
      - Czekaj no cholero... - pomyslal facet wyciagajac
      majcher. Sprul dokladnie tapicerke, podziurawil opony,
      oglada sie za siebie, blondyna hihocze...
      - Zaraz cie jeszcze bardziej rozbawie... - facet polecial
      po kanistrer, oblal porszaka i podpalil grata. Wraca do
      blondyna,a ta wciaz stoi, tylko buzka jej smieje:
      - Hihi.. haha.. hihiii..
      - No i co w tym takiego smiesznego?
      - Hihi...a bo jak pan nie patrzyl, to ja wyskakiwalam z
      tego kólka!...
      --------------------------------------------------------------------------------
      Czterech facetów dyskutuje w knajpie o życiu. Po pewnym czasie i kilku piwach
      jeden z nich wychodzi do ubikacji, pozostali kontynuują rozmowę.
      Pierwszy: - Bardzo się balem, że mój syn będzie niedorajdą. Zaczynał od mycia
      samochodów. Kiedyś ktoś dał mu szanse, zatrudnił go jako sprzedawcę, no i syn
      się sprawdził. Sprzedał tyle samochodów, że po pewnym czasie wykupił firmę.
      Dziś ma tyle pieniędzy, że kupił swojemu najlepszemu przyjacielowi mercedesa na
      urodziny.
      Drugi: - Ja też się balem, że mój będzie nieudacznikiem. Zaczynał jako pomocnik
      ogrodnika u pewnego handlarza nieruchomościami. Ale ten kiedyś dał mu szanse,
      syn się sprawdził i dziś sam obraca tyloma domami i fabrykami, że swojemu
      najlepszemu przyjacielowi kupił na urodziny wille.
      Trzeci: - Ja byłem załamany, bo mój syn zaczynał jako sprzątacz w budynku
      giełdy. Ale ktoś dal mu szanse, syn się sprawdził i zarobił na giełdzie tyle
      pieniędzy, że swojemu najlepszemu przyjacielowi dał na urodziny milion dolców.
      Z toalety wraca czwarty facet. Pozostali wprowadzają go w temat rozmowy, na to
      ten odpowiada:
      - Mój syn to kompletny nieudacznik. Zatrudnił się jako fryzjer i jest nim do
      dziś, już 15 lat. Co gorsza - lubi chłopców i ma ich całą masę, co raz to jakiś
      nowy go obściskuje. Ale ma to i swoje dobre strony: jeden taki chłoptaś dał mu
      na urodziny mercedesa, drugi - wille, a trzeci - milion dolców!
      --------------------------------------------------------------------------------
      Matka sprzątała pokój swojego nastoletniego syna i przez przypadek znalazła pod
      łóżkiem magazyn dla sadomasochistów. Zszokowana schowała gazetę, żeby pokazać
      ją mężowi. Kiedy ten wrócił z pracy i zobaczył, czym interesuje się jego syn
      nie powiedział ani słowa, tylko oddał czasopismo żonie i usiadł przed
      telewizorem. Ona zaś pyta:
      - I co nic z tym nie zrobisz? Może go jakoś ukarzesz?
      - A co? Mam go zlać?
      • Gość: benka Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.chello.pl 24.10.04, 14:02
        no dobra, powtórzyłeś, ale ja nadal nie kumam tego ostatniego dowcipu :-(
        • klymenystra Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 24.10.04, 15:39
          ???? dowcipow sie na tlumaczy :)
          a jaka to kara dla syna ze go zbija, skoro jest sado-maso? o to chodzi :)
          • Gość: benka Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.chello.pl 24.10.04, 18:10
            tak, w zasadzie nie tłumaczy się, ale jeśli słuchacz/czytacz jest niekumaty i w
            dodatku na tyle odważny, że przyznaje się do tego i prosi o wytłumaczenie, to
            mu się to należy
            • klymenystra Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 24.10.04, 18:56
              totez wytlumaczylam :)))
              pozdrawiam :)
              • xxx131 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 25.10.04, 14:30
                Ze skrótu:
                WINDOWS - Wielce Irytująca Nakładka Doskonale Opóźniająca Wszelkie Sprawy
                MS-DOS - Mistrzowski Sposób Dobijania Oprogramowaniem Sprzętu
                IBM PC AT - Imitująca Biurową Maszynę Pospolita Chałtura Amerykańskich
                Technokratów


                Na egzaminie z informatyki profesor z widocznym niesmakiem słucha
                niedorzecznych odpowiedzi studenta. W pewnym momencie zwraca się do swego psa
                leżącego pod biurkiem:
                - Azor! Wyjdź, bo zgłupiejesz!

                W pociągu facet poszedł do Warsu, trochę tam wypił, wraca i nie może znaleźć
                swojego przedziału. Zatrzymuje konduktora i mówi:
                - Panie konduktorze, nie mogę znaleźć swojego przedziału.
                - Proszę się nie martwić, zaraz poszukamy...
                Idą jeden wagon, drugi wagon, nie ma szukanego przedziału:
                - Proszę pomyśleć, może jakiś szczegół pan zapamiętał? - pyta konduktor.
                - Jak wychodziłem i wyjrzałem przez okno, to się krowa pasła.
    • daber2004 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 25.10.04, 18:48
      W kolejce stoja 6-letni syn i ojciec. Przed nimi stoi
      gruba baba - tak ze 150 kg minimum. Synek mowi do ojca:
      - Tato, patrz jaka ta baba jest ogrooomnaaaa...
      Ojciec sie zaczerwienil, glupio mu sie zrobilo i mowi:
      - Synku, nie mozna tak mowic o ludziach.
      - Ale ona jest taka gruuubaa... nigdy nie widzialem takiej grubej baby.
      - Dobrze, ale to niegrzecznie w ten sposob mowic o innych.
      W tym momencie kobiecie przy pasku odzywa sie komorka - pi,
      pi, pi, pi
      A synek z przerazeniem:
      - Tato! Uwazaj! Bedzie cofac!
      --------------------------------------------------------------------------------
      Sędzia pyta oskarżonego:
      - Dlaczego oskarżony, lekarz ginekolog, który powinien pomagać kobietom, pobił
      tą oto 25 letnią dziewczynę????
      Oskarżony odpowiada:
      - Wysoki Sądzie, Miałem swój 8 godzinny dyżur i kolejny za kolegę,
      odebrałem w tym czasie 5 porodów, zrobiłem 3 zszywki, przebadałem 17
      pacjentek. Wychodzę z pracy, a na parkingu ta oto kobieta mówi:
      - daj 2 dychy to Ci [cenzura] pokażę!!!
      --------------------------------------------------------------------------------
      Facet przy okienku w banku:
      - Chcę założyć konto w tym p***dolonym banku!
      - Co proszę? - pyta zdegustowana kasjerka.
      - Powtarzam - Chcę założyć p***dolone konto w tym zasranym
      banku!
      - Cooo?!
      - Nie dosłyszysz szmato? To wołaj mi tu kierownika!
      Kierownik przychodzi, wściekły, bo już wie czego i jak żąda ten klient.
      - O co panu chodzi? - warczy.
      - Powtarzam, chcę założyć p***dolone konto w tym p***dolonym
      banku!
      - A ile chce pan wpłacić?
      - Dwa miliardy.
      - I ta k**wa robiła panu jakieś problemy?
      --------------------------------------------------------------------------------
      Rozmawia dwóch gości przy piwku.... i jeden z nich mówi, że ma bardzo brzydką,
      pyskatą żonę. A drugi na to:
      - Stary to jak Ty sobie radzisz z seksem?
      - Ech, nie jest tak źle, mam na to swój patent.
      - Jaki?
      - Zakładam jej maskę przeciw gazową.
      - Stary, no jak to tak? i po co?
      - To proste, po pierwsze nie słyszę co gada, po drugie nie capi jej z gęby...
      - No nieźle.
      -...a po trzecie, jak przykręcę zawór to się wije jak szesnastka.
      • xxx131 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 25.10.04, 19:24
        Wysoko na drzewie, między gałęziami tkwi roztrzaskany maluch. Pod drzewem
        siedzi kierowca i trzyma się za głowę. Przechodzień pyta go:
        - Jak pan go tam wpakował?
        - Że mały - wiedziałem, że nie ma przyspieszenia - wiedziałem, ale że
        skurczybyk boi się psów...


        Rosjanin, Niemiec i Polak trafili na bezludną wyspę. Siedzą, myślą jak by się
        stąd wydostać. Aż nagle złapali złotą rybkę. Mówi Polak:
        - Chcę butelkę wódki i do domu.
        Tak się stało. Mówi Niemiec:
        - Chcę skrzynkę piwa i do domu.
        Też dostał co chciał. Został Rusek sam. Myśli, myśli, i mówi:
        - Chcę skrzynkę wódki i tamtych dwóch z powrotem!

        Rolnik kupił do gospodarstwa zebrę i zaprowadził ją do obory. Zebra zaczęła się
        zastanawiać, co też ona będzie tu robić i postanowiła spytać współlokatorów.
        Zaczęła od krowy:
        - Krowa, co tu robisz?
        - Rano wyprowadzają mnie na pastwisko, pasę się tam cały dzień, potem wieczorem
        mnie doją i odprowadzają do obory - Nie jest źle - pomyślała zebra, ale
        zapytała jeszcze konia. Na co ten jej odpowiedział:
        - Czasem pociągnę jakiś wóz, czasem zaoram jakieś pole, ale najczęściej pasę
        się spokojnie na pastwisku.
        Zebra postanowiła jeszcze spytać byka:
        - A co ty tu robisz?
        - Te, mała, ściągnij piżamkę to zobaczysz!
    • pafik.i.mrowka Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 29.10.04, 20:44
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14&w=17069399&v=2&s=0
      • xxx131 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 29.10.04, 21:54
        Żona mówi do męża:
        - Wychodzę na pięć minut do sąsiadki. A ty kochanie, nie zapomnij co pół
        godziny zamieszać powideł!


        Szkoła na dzikim Zachodzie. Nauczyciel bardzo się biedzi, by wyciągnąć od
        uczniów odpowiedź na chociaż jedno z zadanych im pytań. Cisza. Nauczyciel jest
        bliski rozpaczy. Wtem jeden z uczniów podnosi rękę i zgłasza się do odpowiedzi.
        Nagle - świst! Pada nieprzytomny po trafieniu tomahawkiem w plecy.
        - Za dużo wiedział - mruczą pozostali uczniowie.


        Mężczyzna z chłopcem wchodzą razem do fryzjera. Po tym, gdy facet został już
        ogolony, ostrzyżony i jeszcze kazał zrobić sobie manicure, posadził na fotelu
        chłopca i mówi do niego:
        - Poczekaj tutaj, ja pójdę tylko kupić sobie krawat i za 10 minut po ciebie
        przyjdę.
        Gdy fryzjer ostrzygł już małego, a facet wciąż się nie pokazywał, fryzjer mówi
        do chłopca:
        - No i co... wygląda na to, że tatuś o tobie zapomniał.
        - Ale to nie był mój tatuś - mówi chłopiec. - On tylko zaczepił mnie przed
        chwilą na ulicy i spytał, czy mam ochotę na darmowe strzyżenie...
    • Gość: TTR Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.darko.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.04, 14:23
      Siostra Przełożona udając się na poranne modlitwy, minęła po drodze dwie młode
      zakonnice, które właśnie z porannych modlitw wracały. Mijając, pozdrowiła je:
      - Dzień dobry dziewczęta, niech Bóg będzie z Wami.
      - Dzień dobry Siostro Przełożona, Bóg z Tobą.
      Kiedy młódki oddalały się Siostra Przełożona usłyszała jak jedna z nich mówi:
      - Chyba wstała ze złej strony łóżka
      Zaskoczyło to Siostrę Przełożoną, ale zdecydowała się nie zgłębiać tematu,
      poszła dalej. Idąc korytarzem spotkała dwie Siostry, które nauczały już w
      klasztorze od kilku lat. Po wymianie powitań (Dzień dobry, Bóg z Tobą/Wami...)
      Siostra Przełożona znowu odchodząc usłyszała jak jedna mówi do drugiej:
      - Siostra Przełożona chyba wstała dziś nie z tej strony łóżka
      Zmieszana Siostra Przełożona zaczęła się zastanawiać czy może mówiła
      opryskliwie, albo jej spojrzenie było nie takie jak powinno...
      Rozmyślając tak podążała do kaplicy. Wtedy na schodach ujrzała Siostrę Marię,
      lekko przygłuchą, najstarszą zakonnicę w klasztorze. Siostra Maria pomalutku,
      schodek po schodku wchodziła na górę. Siostra Przełożona miała dużo czasu aby
      uśmiechnąć się i wyglądać na szczęśliwą, podczas pozdrawiania Siostry Marii.
      - Siostro Mario, cieszę się że Cię widzę w ten piękny poranek. Będę się modliła
      do Boga, abyś miała dziś piękny dzień.
      - Witam Cię Siostro Przełożona, i dziękuję. Widzę że wstałaś dziś ze złej
      strony łóżka.
      To stwierdzenie powaliło Siostrę Przełożoną na kolana.
      - Siostro Mario, co ja takiego zrobiłam? Staram się być miła, a już trzeci raz
      dzisiaj słyszę że wstałam nie tą stroną łóżka.
      Siostra Maria zatrzymała się, spojrzała Siostrze Przełożonej w oczy i rzekła:
      - Och, nie bierz tego do siebie, po prostu ubrałaś pantofle Ojca Krzysztofa..


      Córka nowego ruskiego biznesmena przychodzi do ojca i oświadcza, że wychodzi za
      mąż.
      - Za kogo?
      - Za popa.
      - Zwariowałaś?
      - Miłość, tato... Serce, nie sługa.
      - No dobrze, przyprowadź go jutro.
      Córka przyprowadza młodego diakona. Jedzą, piją. Ojciec mówi:
      - Wiesz, że moja córka co miesiąc musi mieć inną kreację za 10.000 dolców? Jak
      wy będziecie żyć? Jak ty ją utrzymasz?
      - Bóg pomoże...
      - A jeszcze ona przyzwyczajona co tydzień latać do fryzjera do Paryża. I co?
      - Bóg pomoże...
      - Ona jeździ tylko Ferrari i Porshe, i musi mieć zawsze najnowszy model. Jak ty
      sobie wyobrażasz życie z nią?
      - Bóg pomoże...
      Gdy narzeczony poszedł, córka pyta biznesmena:
      - I jak, tato, spodobał ci się?
      - Burak, to prawda, ale podobało mi się, jak mnie nazywał Bogiem.
    • gruby_perez Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 31.10.04, 20:48
      Zastanawia się blondynka w ciąży:
      - A może to nie moje?

      Dziewczyna z dobrego domu uprawia sex grupowy.
      - Heniek, przypal papierosa i podaj mi.
      Heniek podaje Jankowi, Janek Adamowi, a Adam
      tej dziewczynie. A ona na to:
      - Gdyby Moja mama wiedziała że palę papierosy...


      Starszy pan w eleganckim domu towarowym podchodzi do atrakcyjnej ekspedientki.
      - Proszę pani, chciałabym kupić mojej przyjaciółce rękawiczki, ale nie pamiętam
      rozmiaru...
      - To żaden problem. Proszę porównać - mówi ekspedientka i podaje klientowi
      dłoń. Ten trzyma ją długo po czym mówi:
      - Chciałbym kupić jej jeszcze staniczek i majteczki...


      Przychodzi chłopak do szkoły i mówi do swoich kolegów:
      - Byłem u dziewczyny...
      - I co, i co???
      - Waliłem caaaaaałą noc!!
      - Łooo!!!!!!
      - ...i nikt nie otworzył :(

      Dlaczego w Wąchocku sieje się zboże na wzniesieniach?
      - Żeby plony były wyższe.

      Jasio podejrzał, jak jego dziadek "załatwiał się" za stodołą. Po chwili pyta:
      - Dziadku, co to było takiego, co ci z rozporka zwisało?
      Dziadek nie bardzo wie, jak Jasiowi odpowiedzieć, więc mówi:
      - To był ślimak.
      - Tak też myślałem - mówi Jasio - bo to do ch... nie było podobne!

      Maryśka pisze list do przyjaciółki:
      "...Mój Stasiek, to chyba jakiś zboczeniec. Ciągle chce mnie pieprzyć!
      Wystarczy, że się schylę, on mnie bierze od tyłu. Zaczynam prać - bierze mnie
      od tyłu, zamiatam podłogę - bierze mnie od tyłu, zmywam naczynia - bierze mnie
      od tyłu! Mówię ci, koszmar. Całuję - Maryśka.
      P.S. Przepraszam za niewyraźne pismo, bo Stasiek..."

      |
      pozdrawiam i zapraszam tam \|/
      \
    • gusia29 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 03.11.04, 04:59
      Przychodzi Murzyn do warzywniaka i pokazuje na banany.
      - Co to jest? - pyta
      - To są banany - odpowiada sprzedawca
      - U nas to są taaaaaakie banany!!
      Potem pokazuje na pomarańcze i tak samo pyta się. Sprzedawca odpowiada, a on na
      to, że u nas to są taaaaaakie pomarańcze. Sprzedawca lekko wkurzony patrzy na
      Murzyna, po czym znowu Murzyn pyta się.
      - Co to jest? I pokazuje na morele.
      Sprzedawca już mocno wkurzony odpowiada, a murzyn wyśmiewa go i pokazuje, że u
      niego są taaaaaakie morele. Po czym pokazuje na arbuz i pyta się.
      - Co to jest?
      A sprzedawca na to:
      - A to jest polski, zielony groszek!!


      Duży diabeł mówi do małego diabełka: - Mam dla ciebie zadanie. Leć do Ameryki i
      coś ukradnij!
      Poleciał.- Jestem mały diabełek, noszę ze sobą kubełek. Muszę coś ukraść!
      -Spoko stary. My mamy tutaj tyle rzeczy! Bierz co chcesz! -Nie, ja muszę
      ukraść!
      Wraca do domu i mówi:- Oni mi tam chcieli dać, ale ja mam ukraść! - To leć do
      Niemiec!
      Poleciał. -Jestem mały diabełek, noszę ze sobą kubełek. Muszę coś ukraśc! -
      Spoko stary! My tu mamy tyle rzeczy! Bierz co chcesz!-nie ja muszę ukraść!
      Wraca do domu i mówi:- Oni mi tam chcieli dać, ale ja mam ukraść! -To leć do
      Polski.
      Poleciał. -Jestem mały diabełek,... o kurde kubłek mi ukradli!

    • gusia29 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 03.11.04, 05:00
      Idzie turysta i spotyka bacę siedzącego na hali i pasącego barany. Turysta nie
      miał zegarka podchodzi więc do bacy i pyta:
      - Baco, a nie wiecie aby która jest godzina ?
      Baca wziął w rękę kij i zaczął gmerać w jajach najbliższego barana.
      - A ósma dwadzieścia.
      Turystę wielce zaciekawiło to nowatorskie podejście do mierzenia czasu i
      poprzysiągł był sobie że wracając znowu zapyta bacę. Jak powiedział? tak
      zrobił. Wracając znowu podszedł do bacy, który nadal siedział? w tym samym
      miejscu.
      - Baco a powiedzcie ino, która teraz jest godzina?
      Baca znów wziął w ręce kijek i jak poprzednio zaczął gmerać w jajach barana,
      który pasł się przed nim i mówi:
      - A czwarta dziesięć.
      Tego już było za wiele.
      - Baco a jak wy to w jajach barana czytacie, która jest godzina?
      - Jo nie w jajach cytom ino one mi zasłaniają wieżę z kościoła.


      koleś jedzie w czapce wełnianej motorem
      zatzrymuje go policjant i pyta
      czemu jedziesz w czapce wełnianej
      on odpowiada
      zrobilem test z 10 pietra wyrzucilem kask i czapke
      kask sie rozwalił a czapka nie !!

    • gusia29 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 03.11.04, 05:02
      Siostra Przełożona udając się na poranne modlitwy, minęła po drodze dwie młode
      zakonnice, które właśnie z porannych modlitw wracały. Mijając, pozdrowiła je:
      - Dzień dobry dziewczęta, niech Bóg będzie z Wami.
      - Dzień dobry Siostro Przełożona, Bóg z Tobą.
      Kiedy młódki oddalały się Siostra Przełożona usłyszała jak jedna z nich mówi:
      - Chyba wstała ze złej strony łóżka
      Zaskoczyło to Siostrę Przełożoną, ale zdecydowała się nie zgłębiać tematu,
      poszła dalej. Idąc korytarzem spotkała dwie Siostry, które nauczały już w
      klasztorze od kilku lat. Po wymianie powitań (Dzień dobry, Bóg z Tobą/Wami...)
      Siostra Przełożona znowu odchodząc usłyszała jak jedna mówi do drugiej:
      - Siostra Przełożona chyba wstała dziś nie z tej strony łóżka
      Zmieszana Siostra Przełożona zaczęła się zastanawiać czy może mówiła
      opryskliwie, albo jej spojrzenie było nie takie jak powinno...
      Rozmyślając tak podążała do kaplicy. Wtedy na schodach ujrzała Siostrę Marię,
      lekko przygłuchą, najstarszą zakonnicę w klasztorze. Siostra Maria pomalutku,
      schodek po schodku wchodziła na górę. Siostra Przełożona miała dużo czasu aby
      uśmiechnąć się i wyglądać na szczęśliwą, podczas pozdrawiania Siostry Marii.
      - Siostro Mario, cieszę się że Cię widzę w ten piękny poranek. Będę się modliła
      do Boga, abyś miała dziś piękny dzień.
      - Witam Cię Siostro Przełożona, i dziękuję. Widzę że wstałaś dziś ze złej
      strony łóżka.
      To stwierdzenie powaliło Siostrę Przełożoną na kolana.
      - Siostro Mario, co ja takiego zrobiłam? Staram się być miła, a już trzeci raz
      dzisiaj słyszę że wstałam nie tą stroną łóżka.
      Siostra Maria zatrzymała się, spojrzała Siostrze Przełożonej w oczy i rzekła:
      - Och, nie bierz tego do siebie, po prostu ubrałaś pantofle Ojca Krzysztofa..


      Idzie halą baca z juhasem.Juhas odzywa się do bacy
      -wieta co baco, za stówe to bym to łowce gó.. zjodł
      -Eeee gadacie, prawda, to zryjcie.
      Juhac zjadł i baca wypłacił mu pieniądze, ale po pewnym czasie żal się bacy
      stówy zrobiło i mówi do juhasa
      -wieta co juhasie, za stówe to jo bym te bobki zjodł i zjadł. Juhas stówę mu
      wypłacił i idą dalej. Po pewnym czasie juhas sie odzywa:
      -wieta co baco, cosik mi się wydaje ze za darmo żeśmy sie gówna nazarli.




    • makaluu Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 05.11.04, 17:25
      Idzie sobie blondynka przez park w nocy i straznie chce jej sie palic. Po
      drodze spotyka trzech facetow siedzacych na ławce. Zatrzymuje sie i mowi:
      - Czy mogliby panowie poczestowac mnie papierosem
      Jeden z facetow odpowiada:
      - Oczywiscie, ale musi sie pani nam oddac.
      Blondynka na to:
      - Strasznie mi sie chce palic wiec zrobie wszystko.
      Zabrala sie do roboty i po kilkunastu mniutach obsluzyla wszystkich panow. Wiec
      jeden z nich wyciagnal papierosa i ja poczestowal.
      A blondynka:
      - Czy moglabym poprosic jeszcze o ognia
      Oczywiscie, rzekł jeden z gosci. Zapalil zapalniczke i przyblizyl do twarzy aby
      odpalic,
      nagle mówi:
      -Agnieszka
      -Tata
      -To ty palisz
      • Gość: spray Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.vline.pl 05.11.04, 19:42
        Wigilia. Sielanka, kolędy, rodzina przy stole dzieli się opłatkiem..
        Ktoś dzwoni do drzwi. W domu konsternacja, bo nikogo się nie spodziewali. Pan
        domu niepewnie otwiera drzwi, patrzy, a tam brudna, biedna Rumunka z malutkim
        Rumuniątkiem na rękach.
        -Panie kochany, weź pan to dziecko, ulituj się!
        Facetowi żal się zrobiło, bo to Wigilia, wiadomo taki szczególny dzień, wziął
        dzieciaka..
        Po roku, znowu w Wigilę ten sam pan domu otwiera drzwi, patrzy a tam ta sama
        brudna, biedna Rumunka z malutkim, umorusanym Rumuniątkiem na rękach.
        Panie kochany, weź pan to dziecko, raz wziąłeś, weź i to!
        I znowu facet wziął, bo mu się głupio zrobiło, nie umiał odmówić..
        Sytuacja powtarzała się przez kolejnych parę lat, aż pewnej wigilijnej nocy
        facet otwiera Rumunce, ta już czeka, naszykowana, gotowa, a on do niej:
        -ee, nieee, my w tym roku mamy karpia..
        • boa.dupczyciel Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 05.11.04, 20:22
          Szła sobie blondynka przez łąkę, ale się zmęczyła, postanowiła odpocząć,
          położyła się na łączce i usnęła. W tym samym czasie na łąkę przyszły krowy, bo
          to było pastwisko. Blondynka budzi się, widzi tuż nad swoją twarzą wymiona
          jakieś krowy i mówi:
          - Panowie, spokojnie, nie wszyscy na raz!
          • Gość: wm Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.04, 22:32
            dzwoni telefon,facet podnosi słuchawkę:
            Panie Dyrektorze,Pan jest sku..syn!!!
            Kto mówi???
            Wszyscy!!!

            Sekretarka....Panie Dyrektorze! co to jest "unikat"?
            Panno Kasiu "unikat" to jest taki mężczyzna,który unika kobiet.
            Ach,to ja teraz wiem co to jest "duplikat"
    • goossia Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 07.11.04, 00:27
      moj ulubiony:

      myszka do myszki, pokazujac zdjecie:
      - popatrz, z jakim przystojnym gosciem sie ostatnio spotykam
      - Ty, ale to przeciez nietoperz!
      - o, kurcze, a mowil, ze jest lotnikiem......
      • ochd2 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 09.11.04, 17:17
        Jan uważał że ma zbyt małego członka. Podzielił się swoim problemem z kolegą.
        Kolega dał dobrą radę.
        - Słuchaj miałem podobny problem ale dowiedziałem się o prywatnej klinice która
        przeszczepia członki. Nie wiem skąd je biorą ale zdecydowałem się na operację i
        jestem bardzo zadowolony.
        Słuchjąc rady Jan udał się do kliniki i poddał operacji. Spotyka kolegę za
        jakiś czas i kolega pyta
        - No i co słychac
        -A wiesz byłem w tej klinice
        - I co
        - No chyba dobrze zresztą zobacz
        - EEEE mojego ci przeszczepili.
        • Gość: kafar Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: 80.51.237.* 09.11.04, 21:32
          Jak zostać wiceprezesem ORLENU

          Ojciec do syna:
          - Synu, znalazłem Ci kandydatkę na żonę..
          - Tata, jaj se nie rób. Co ty myślisz, że sam sobie żony znaleźć nie potrafię! A
          kto to zresztą jest?
          - Córka Kulczyka.
          - A to nie ma sprawy, żenię się.

          Nazajutrz ojciec do Kulczyka:
          - Mam dla pańskiej córki doskonałego kandydata na męża.
          - No wie Pan, na razie nie planuję wydawania córki za mąż. A zresztę kto to jest.
          - Jeżeli się Pan zgodzi ta za zięcia będzie pan miał wiceprezesa Orlenu.
          - Jesli tak, to bardzo chętnie.

          Na następny dzień ojciec do prezesa Orlenu:
          - Panie prezesie, mam doskonałego kandydata na pańskiego zastępcę!
          - Ale ja mam już zastępcę i jestem z niego zadowolony.
          - Panie prezesie, mój kandydat jest zięciem Kulczyka!
          - Co!? Jeśli tak to może zaczynać od jutra!
    • clava Re: Dzis uslyszalam 09.11.04, 21:35
      Kino, ciemno, jak to w kinie, na ekranie leci jakiś film. Widownia pełna,
      między innymi siedzą Rysiu i Krysia. Krysia szeptem do Rysia:
      - Rysiu, przytul mnie...
      - E, niee - mruczy Rysiu.
      - To chociaż obejmij... - prosi Krysia.
      - Oj, daj spokój - odmrukuje Rysiu.
      - Ale jesteś - odsuwa się obrażona Krysia. - A ja to ci laskę zrobiłam...
      - Komu? Mnie?!
      • login_niedostepny Re: Dzis uslyszalam 10.11.04, 12:10
        Pewien mlody mezczyzna mial 3 przyjaciolki, po pewnym czasie musial sie
        zdecydowac, ktora w koncu poslubic. Dlatego zrobil test. Kazdej dal po 4.000
        zlotych.
        Pierwsza przyjaciolka poszla do sklepu, kupila sobie suknie, buty, piekny
        kapelusz. Poszla do fryzjera. Przyszla z powrotem do goscia i mowi:
        - Chce byc najladniejsza dla Ciebie, poniewaz Cie kocham.
        Druga przyjaciolka poszla do sklepu. Kupila stroj pilkarski, telewizor, wideo
        i 1000 puszek piwa. Przyszla z powrotem do goscia i mowi :
        - To sa moje prezenty dla Ciebie, poniewaz Cie kocham.
        Trzecia przyjaciolka pomyslala ostro, wziela te pieniadze i wpakowala je w
        inwestycje, z ktorej po krotkim czasie podwojny wklad wyciagnela. Potem wziela
        te pieniadze i wpakowala je w inna inwestycje, ktora rowniez pieknie
        prosperowala. I potem znowu to samo i znowu to samo, tak ze po pewnym czasie z
        tych 4.000 zl zrobila majatek. Przyszla z powrotem do goscia i mowi :
        - Ja z tych pieniedzy bardzo duzo zarobilam na nasza wspolna przyszlosc,
        poniewaz Cie kocham.
        Mlody mezczyzna byl zachwycony wszystkimi przyjaciolkami, przemyslal
        wszystkie odpowiedzi ....

        i ozenil sie z ta ..........






        ktora miala najwieksze cycki ...



        MORAL: MEZCZYZNI - W PRZECIWNIENSTWIE DO KOBIET NIE LECA NA KASE!!!
    • Gość: Lady :) Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.krosno-podwale.sdi.tpnet.pl 11.11.04, 15:36
      Chlopak odprowadza swoja dziewczynce do domu po
      imprezie. Kiedy
      dochodza do klatki, facet czuje sie na wygranej
      pozycji, podpiera
      sie dlonia o sciane i mówi do dziewczyny:
      - kochanie, a gdybys mi tak zrobila laseczke...
      - tutaj? jestes nienormalny.
      - noooo, tak szybciutko, nic sie nie stanie...
      - nie! a jak wyjdzie ktos z rodziny wyrzucic
      smieci, albo jakis sasiad
      i mnie rozpozna...
      - ale to tylko "laska", nic wiecej... kobieto...
      - nie, a jak ktos bedzie wychodzil...
      - no dawaj nie badz taka...´
      - powiedzialam ci ze nie i koniec!
      - no wez, tu sie schylisz i nikt cie nie zobaczy,
      glupia
      - nie!
      W tym momencie pojawia sie siostra dziewczyny. w
      koszuli nocnej,
      rozczochrana i mówi:
      - Tata mówi ze juz wyrzucilismy smieci i masz mu
      zrobic ta laske do
      cholery,
      a jak nie to ja mu zrobie. a jak nie, to tata mówi
      ze zejdzie i mu zrobi,
      tylko niech zdejmie reke z tego domofonu bo jest
      ku.. 3 rano
    • Gość: Lady :) Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.krosno-podwale.sdi.tpnet.pl 11.11.04, 15:41
      Dwóch pijaków siedzi pod sklepem i pije wodkę.
      W pewnym momencie jeden podnosi leżącą obok niego gazetę. Czyta i mówi do
      drugiego:
      -Ty wiesz , że picie skraca życie o połowę.
      -Taaa.
      -No tak, a ile masz lat?.
      -30
      -No to widzisz, gdybyś nie pił ,byś miał 60.



      Pewna para w średnim wieku z północnej części USA ,zatęskniła w środku mroźnej
      zimy do ciepła i zdecydowała się pojechać na dół ,na Florydę i mieszkać w
      hotelu, w którym spędziła noc poślubną 20 lat wcześniej.Mąż miał dłuższy urlop
      i pojechał o dzień wcześniej. Po zameldowaniu się w recepcji odkrył, że w
      pokoju jest komputer i postanowił wysłać maila do żony.Niestety omylił się o
      jedną literę. Mail znalazł się w ten sposób w Houston u wdowy po pastorze,
      która wróciła właśnie do domu z pogrzebu męża i chciała sprawdzić ,czy w
      poczcie elektronicznej są jakieś kondolencje od rodziny i przyjaciół. Jej syn
      znalazł ją zemdloną przed komputerem i przeczytał na ekranie:
      Do: Moja ukochana żona
      Temat: Jestem już na miejscu
      Wiem,że jesteś zdziwiona otrzymaniem wiadomości ode mnie. Teraz mają tu
      komputery i wolno wysłać maila do najbliższych. Właśnie zameldowałem się.
      Wszystko jest przygotowane na twoje przybycie jutro. Cieszę się na
      spotkanie.Mam nadzieję, że twoja podróż będzie równie bezproblemowa ,jak moja.
      PS:Tu na dole jest naprawdę gorąco.


      dą cztery zakonnice do nieba i stają przed świętym Piotrem.
      Św. Piotr stawia przed nimi miskę z wodą świeconą i pyta pierwszej zakonnicy:
      - Czy siostra dotykała kiedyś męskiego członka ?
      - Tak, dotykałam go palcem .
      - To niech siostra zanurzy tu ten palec a będzie rozgrzeszona i pójdzie do
      nieba.
      Zanurza i odchodzi.
      Św. Piotr pyta następnej:
      - Czy siostra dotykała kiedyś męskiego członka ?
      - Tak, miałam go w dłoni .
      - To niech siostra zanurzy tu tę dłoń, a będzie rozgrzeszona i pójdzie do
      nieba.
      Zanurza i po chwili odchodzi.
      Juz ma iść trzecia ,ale w tym momencie wyrywa się czwarta:
      - No nie ! Jak ona tam d** zanurzy ,to ja już tego nie wypiję !
    • aluniaaa Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 11.11.04, 18:39

      Duchowny i pasterz owiec z Australii spotkali sie podczas quizu w TV. Po
      rundzie regularnych pytan maja rowna ilosc punktow i prowadzacy daje im
      koncowe zadanie, ktore brzmi:
      - Czy dacie rade w ciagu 5 minut ulozyc wierszyk z wyrazemTimbuktu?
      Obydwaj kandydaci pograzaja sie w zadumie na 5 minut. Po tym czasie duchowny
      prezentuje swoj wierszyk:
      I was a father all my life,
      I had no children, had no wife,
      I read the bible through and through
      on my way to Timbuktu...
      Publicznosc w studiu jest zachwycona i juz widzi w nim
      zwyciezce quizu.. Wtedy australijski pasterz owiec wychodzi i deklamuje:
      When Tim and I to Brisbane went,
      we met three ladies cheap to rent.
      They were three and we were two,
      so I booked one and Tim booked two..
      • matatek Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 15.11.04, 13:30
        Spotyka Jasio stara nauczycielke z liceum po latach
        - No co u ciebie slychac Jasiu, co porabiasz?
        - A wie Pani, chemie wykladam.
        - Niemozliwe, a gdzie Jasiu?
        - W "Biedronce".
    • Gość: piecyk gazowy Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 16.11.04, 00:08
      Spotyka Jasio po latach starą nauczycielkę z liceum.
      – No, co u ciebie słychać Jasiu, co porabiasz?
      – A wie pani, chemię wykładam.
      – Niemożliwe! A gdzie, Jasiu?
      – W „Biedronce”.
      • matatek Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 16.11.04, 09:13
        > > > Pani w szkole podstawowej pyta małego Kulczyka:
        > > > > -Jasiu, kim chcesz zostać jak dorośniesz?
        > > > > -Biznesmenem!
        > > > > -Jasiu, u nas nie ma biznesmenów. A Ty, Olku? -pyta pani
        > Kwaśniewskiego.
        > > > > -Prezydentem!
        > > > > -Ależ Olku, u nas nie ma prezydentów! A Ty Wołodia?- pyta pani
        > Ałganowa.
        > > > > -A ja to wszystko kolegom załatwię!
        > > > >
        > > > > Aleksander Kwaśniewski złowił złotą rybkę.
        > > > > -Wypuść mnie, dobry człowieku-prosi złota rybka-a spełnię jedno
        > > > > Twoje życzenie. Kwaśniewski myśli, myśli i prosi:
        > > > > -Spraw, żebym nie miał nic wspólnego z Ałganowem.
        > > > > -Nie ma sprawy-mówi rybka.
        > > > > Pstryk! I Kulczyk zniknął...
        > > > >
        • matatek Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 16.11.04, 09:34
          >Myśliwy poszedł na polowanie i zobaczył zająca. Podszedł na 50 metrów,
          >>przymierzył, strzelił. Dym się rozwiał, zając dalej siedzi. Podszedł
          >>na 20 metrów - to samo. Zdenerwował się, przyłożył zającowi lufę do
          >>głowy, strzelił... Dym się rozwiał, zając wstaje, otrzepuje się i
          >>mówi:
          >>- Pojebało Cię??!!
          >>
          >>
          >>
          >>Dzwoni telefon. Odbiera pies
          >>- Hau! hau!
          >>- Słucham?
          >>- Hau! Hau!
          >>- NIc nie rozumiem!
          >>- "H" jak Halina, "A" jak Andrzej, "U" jak Urszula, dwa razy
          >>
          >>
          >>
          >>Przedszkolanka zabrała dzieci na wycieczkę po porcie. Wędrują sobie
          >>nabrzeżem i spotkali bosmana siedzącego na polderze. Przedszkolanka
          >>zagaduje:
          >>- Dzień dobry panie bosmanie, może opowiedziałby pan dzieciom jakąś
          >>historyjkę z mórz oceanów, może cos o strasznych sztormach?
          >>Bosman:
          >>- No dobrze dzieci, posłuchajcie. Byłem kiedyś w takim strasznym
          >>sztormie: okręt zapie.., fala przypie.., a my - ni ch..a!
          >>
          >>
          >>W starej wieży na pustkowiu siedzą sobie nocą trzy wampiry i grają w
          karty.
          >>Grają, grają, noc mija i zrobili się głodni. Jeden mówi:
          >>- Grajcie we dwóch, ja idę coś wrzucić na ruszt.
          >>Długo nie trwało i wrócił. Usta umazane krwią...
          >>- Znacie te wioskę na południe stad?
          >>- Tak
          >>- No to już jej nie ma. Wyssałem ich co do jednego...
          >>Drugi wampir wstaje:
          >>- Dobra, teraz wy grajcie a ja napełnię żołądek.
          >>Długo nie trwało i wrócił. Usta umazane krwią...
          >>- Znacie to miasteczko na zachód stad?
          >>- No...
          >>- Nikt już tam nie mieszka, he, he..., be-ek!
          >>Trzeci wampir wychodzi, rzucając w drzwiach:
          >>- Teraz ja, niedługo wracam.
          >>Wraca jeszcze szybciej niż. tamci. Ociężale wchodzi do komnaty. Twarz
          >>cala we krwi.
          >>- A ty gdzie byłeś?
          >>- Nigdzie. Wyjebałem się na schodach.
          >>
          >>
          >>Spotyka się dwóch Argentyńczyków na ulicy.
          >>- Się masz? Co słychać?
          >>- W porządku, jak zwykle. Wiesz, ostatnio posuwałem jedną panienkę.
          >>Byłem
          w
          >>tym taki dobry, że Chrystus z krucyfiksu nad moim łóżkiem oderwał ręce
          >>od krzyża i zaczął mi bić brawo...
          >>- To jeszcze nic. Ja mam nad łóżkiem "Ostatnią wieczerzę"...
          >>- I co, też ci bili brawo?
          >>- Nie, zrobili falę!
          >>
          >>>>
          >>Stoi zakonnica na szosie i zatrzymuje samochody. Nikt nie chce się
          zatrzymać
          >>i podwieźć siostry. Deszcz, chłód, burza straszliwa . W końcu
          >>zatrzymuje
          się
          >>piękna blondyna w czerwonym ferrari i zabiera zakonnice .Ta szczęśliwa
          stara
          >>się nawiązać rozmowę:
          >>- Piękne auto, pewnie ma pani wspaniała posadę, skoro stać panią na
          >>taki wóz...
          >>- A nie nie, to mój 3-ci kochanek mi je kupił
          >>- Jak to, nie ma pani męża?
          >>- Nie, żyje w wolnych związkach, lepiej na tym wychodzę, np. te futro
          >>na tylnym siedzeniu dostałam od innego kochanka
          >>- A ta piękna biżuteria
          >>- Ta jest od jeszcze innego
          >>W końcu dojeżdżają do klasztoru, zakonnica wysiada smutna ze jej życie
          jest
          >>takie szare, ale tłumaczy sobie ze wybrała życie klasztorne wiec tak
          >>musi być. Około 22 zakonnica zmówiła wieczorny pacierz i kładzie się
          >>do lóżka, nagle ktoś cichutko puka, puk,
          >>puk
          >>- Kto tam?
          >>- To ja ksiądz Antoni [szeptem]
          >>- W dupę sobie wsadź te swoje bombonierki !!
          >>
          >>
          >>
          >>12-letni synek, pyta się ojca (w mieście otworzono właśnie
          >>>>> agencję
          >>>>> towarzyską):
          >>>>> - Tato, a co właściwie robią w takiej agencji?
          >>>>> Ojciec mocno zakłopotany odpowiada:
          >>>>> - Synku, ogólnie rzecz biorąc można powiedzieć, że robią tam
          >>>>> człowiekowi
          >>>>> dobrze.
          >>>>> Synek jest ciekawy. Raz dostaje od ojca pieniądze na kino,
          >>>>ale
          >>>>> zamiast na
          >>>>> film biegnie do owej agencji i dzwoni do drzwi. Otwiera mu
          >>>>zdziwiona
          >>>>> pani:
          >>>>> - A co ty chłopczyku chciałeś?
          >>>>> - No, chciałem, żeby mi zrobić dobrze, mam nawet pieniądze!
          >>>>> Pani zaprosiła chłopca do środka, następnie zaprowadziła go do
          >>>>> kuchni,
          >>>>> ukroiła trzy duże pajdy świeżego chlebka, posmarowała masłem i
          >>>>> miodem i
          >>>>> podała
          >>>>> chłopcu.
          >>>>> Chłopiec wpada do domu:
          >>>>> - Mamo, tato, byłem w agencji towarzyskiej!
          >>>>> Ojciec mało nie spadł z krzesła, mamie oczy nas wierzch wyszły.
          >>>>> - I co?!
          >>>>> - Dwie zmogłem, ale trzecią już tylko wylizałem.
          >>>>>
          >>>>>
          >>>>>
          >>>>>
          >>>>>
          >>>>>
          >>>>> Mama, tata i synek wybrali sie do cyrku. Gdy na arenie
          >>>>pojawił się
          >>>>> słoń,
          >>>>> tata poszedł kupić słodycze. Nagle chłopiec wstaje i wyciągając
          >>>>> rękę,
          >>>>> krzyczy:
          >>>>> - Mamo, mamo, co to jest?
          >>>>> Zaskoczona pytaniem mama odpowiada:
          >>>>> - To jest ogon słonia.
          >>>>> Syn jednak wykrzykuje dalej:
          >>>>> - Nie! Pod spodem.
          >>>>> Zakłopotana mama odpowiada:
          >>>>> - Tooo... nic takiego.
          >>>>> Wraca tata, ale zapomniał kupić napojów, wiec idzie po nie
          >>>>> mama. Gdy tylko
          >>>>> się oddaliła, synek wiesza się ojcu na ramieniu.
          >>>>> - Tato, tato, co to jest?
          >>>>> - To jest ogon, synu.
          >>>>> - Nie, pod spodem.
          >>>>> - To jest siusiak słonia.
          >>>>> Chłopiec chwilę się zastanawia, po czym mówi:
          >>>>> - A mama powiedziała, że to nic takiego.
          >>>>> Ojciec z dumą rozpiera się na fotelu:
          >>>>> - No cóż, synku. Tatuś trochę mamusie rozpuścił
          >>>>>
    • peter.steele Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 17.11.04, 09:37
      Kiedy piecioletnia córeczka zaczela wypytywac mame o to skad sie wziela na
      swiecie, ta delikatnie jej opowiedziala. Po paru dniach dziewczynka dalej
      zafascynowana nowo zdobyta wiedza pyta mame:
      - A wiec nasionko tatusia zapladnia jajeczko u mamy i mama nosi dziecko w
      brzuszku?
      - Wlasnie tak to jest, kochanie - odpowiada mama.
      - Ale jak nasionko dostaje sie tam? - pyta córeczka - Czy mamusia je polyka?
      Mama odpowiada:
      - Tylko wtedy gdy chce nowa sukienke...
    • dorjana Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 19.11.04, 09:51
      Po latach profesorka spotyka Jasia.
      -Co porabiasz Jasiu pyta:
      -Wykladam chemię,odpowiada Jasiu
      -Rany boskie,gdzie ???????pyta profesorka
      -W "Biedronce" odpowiada jasiu
    • speedymika Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 23.11.04, 11:06
      Zyla sobie rodzinka:rodzice i trzech synow.Jedynym ich zrodlem utrzymania byla
      krowa.dbali o nia jak o czlonka rodziny.
      pewnego wieczoru ojciec postanowil zajrzec do krowy.Idzie,patrzy - a krowa lezy
      rozpeknieta.Zalamany mysli:
      -krowy nie ma,nie mam za co kupic drugiej,mam tego dosyc,powiesze sie..
      ...i tak zrobil.
      Po jakims czasie matka idzie do stodoly zobaczyc czemu ojciec nie
      wraca.Wchodzi,patrzy,widzi:krowa rozpeknieta,stary wisi...nieweile myslac tez
      powiesila sie kolo meza.
      W koncu syn najstarszy zajrzal,zobaczyl ze krowa rozpeknieta,rodzice
      wisza...mysli sobie:
      -co tu dalej robic...pojde w swiat.
      i poszedl.idzie,idzie - a tu rzeczka plynie,na polance wedka lezy.pomyslal:
      -chociaz sobie ryb nalowie.
      Zaczal lowic,i zlowil zlota rybke,ktora obiecala spelnic jego zyczenia pod
      warunkiem ze ja 10 razy przeleci.
      Pomyslal sobie:
      -no tak,rodzice by zyli,krowa by zyla,trzeba sprobowac...
      Niestety jego serce nie wytrzymalo i umarl przy 7 razie.
      W miedzyczasie sredni syn zajrzal do stodoly,zobaczyl ze krowa
      rozpeknieta,rodzice wisza i tez poszedl w swiat.
      Idzie,patrzy a tu brat niezywy lezy,wedka kolo niego...te4z postanowil nalowic
      ryb.Oczywiscie trafil na ta sama zlota rybke,ktora rowniez jemu obiecala
      spelnic zyczenia jesli ja 10 razy przeleci.Sredni syn bardzo chcial zeby
      wszyscy znowu zyli wiec postanowil sprobowac...niestety po 9 razie nie wyrobil
      i padl niezywy.
      Najmlodszy syn w tym czasie tez zajrzal do stodoly,zobaczyl co sie stalo i
      rownniez poszedl w swiat.Szedl ta sama droga wiec natknal sie na niezywych
      braci i wedke...glodny byl wiec zaczal lowic...
      Zlapal zlota rybke,ktora zlozyla mu propozycje ze spelni jego zyczenia jesli
      ja 10razy przeleci.
      Syn mysli,mysli w koncu pyta:

      -a...zlota rybko...czy ja moglbym tak 20 razy a nie 10?
      -no oczywiscie,jezeli dasz rade...-odpowiada zadowolona rybka.
      -aaa....hhmmmm...no tak powiedzmy 30 razy,to tez moglbym?
      -no jasne,oczywiscie
      -....a nie rozpekniesz sie tak jak krowa?
    • por_borewicz trochu po angielsku 23.11.04, 22:05
      Moze juz bylo, ale podoba mi sie wiec przypomne:

      Niemiec i francuz poszli na kurs angielskiego. Na kolejnych zajeciach
      nauczycielka poprosila ich, by powiedzieli kilka zdanw ktorych uzyja slow:
      green, pink i yellow.
      Pierwszy odpowiada Niemiec: "I saw a green grass, pink pig and yellow sun."
      Doskonale, mowi nauczycielka. Nastepnie pyta Francuza, a on opowiada:

      Green! Green! Green! I pink up the phone and said "yellow?"

      No dopszzz, to smieszne bylo
    • pani_zorana_psycha Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 24.11.04, 10:28
      Kobieta u sexuologa
      >> - Co mam robić panie doktorze mąż mnie nie zaspokaja?
      >> - Proszę pani, ja mogę cos pani przepisać, ale może
      >znalazłaby pani
      >> sobie kochanka. W sumie mąż nie musi o niczym wiedzieć.
      >> - Mam panie doktorze, też nie wystarcza.
      >> - Droga pani, a gdzie jest powiedziane, że to ma być jeden?
      >> - Mam ich dziesięciu i wciąż to za mało.
      >> - DOBRZE, przepiszę pani jakieś hormony i za dwa tygodnie
      >przyjdzie
      >> pani do kontroli.
      >> Kobieta wraca do domu kładzie receptę przed mężem:
      >> - Widzisz! .... żadna ku***, tylko chora jestem!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka