Dodaj do ulubionych

ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP

IP: 217.30.159.* 21.04.04, 19:05
Dziadek parkuje starego rzęchowatego maluszka pod sejmem.
Wyskakuje ochroniarz:
-Panie, zjeżdżaj pan stąd! To jest sejm, tu się kręcą
posłowie i senatorowie!
Dziadek na to: -Ja się nie boję, mam alarm.

Obserwuj wątek
    • shelter Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 21.04.04, 19:13
      Facetowi żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i imię Rysiek... Bez dwóch
      zdań doprawiała mu rogi i facet szybko doszedł do takiego wniosku. Aby to
      sprawdzić, pewnego dnia udał,że wychodzi do pracy i schował się w szafie.
      Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic, układa sobie włosy, maluje się, perfumuje
      i w samej koszulce nocnej wraca do łóżka. W tym momencie otwierają się drzwi i
      wchodzi Rysiek...
      Super przystojny, wysoki, śniada cera, czarne, bujne włosy - jednym słowem
      bóstwo. Facet w szafie myśli: "Muszę przyznać, że ten Rysiek jest niezły, ma
      klasę!".
      Rysiek zdejmuje powoli koszulę i spodnie, a na nim stylowe ciuchy, najmodniejsze
      i najdroższe w tym sezonie.
      Facet w szafie myśli: "Szlag, ale ten Rysiek, to jednak jest zajebisty!".
      Rysiek kończy się rozbierać od pasa w górę, a tu na brzuchu mięśnie krateczka -
      kaloryfer, wysportowany.
      Facet w szafie myśli: "Ten Rysiek, to ekstra gość!".
      Rysiek zdejmuje super - trendy bokserki, a tu penis - pierwsza klasa.
      Facet w szafie myśli: "O żesz ty, Rysiek jest rewelacyjny"
      W tym momencie żona zdejmuje koszulę nocną i pojawia się ciało z cellulitisem,
      obwisłe piersi, rozstępy...
      Facet w szafie myśli: "Ja pie.....! Ale wstyd przed Ryśkiem
        • matatek Re: :) 17.12.04, 20:30
          ) ))) ) Mąż z żoną pokłócili się w czasie obiadu. Na koniec wychodząc z
          ) ))) ) domu, mąż zanim trzasnął drzwiami zdążył zjadliwie dorzucić.
          ) ))) ) - W łóżku też jesteś do niczego.
          ) ))) ) Jednak sumienie go gryzło i nie mineło pół godziny jak zadzwonił
          ) ))) ) do domu aby załagodzić sprawę. Telefon dzwonił i dzwonił i
          ) ))) ) dzwonił. W końcu żona podniosła.
          ) ))) ) - Co ty robisz, ja dzwonię, a ty nie podnosisz.
          ) ))) ) - A bo byłam w łóżku.
          ) ))) ) - Jak to w łóżku? Jest przecież środek dnia, co ty robisz w
          ) ))) ) łóżku?
          ) ))) ) - Zasięgnełam drugiej opinii.
          ) ))) )
          ) ))) ) W barze siedział facet i popijał z wolna drinka, kiedy podeszła
          ) ))) ) do niego atrakcyjna kobieta. Barman podał jej szklankę soku
          ) ))) ) pomarańczowego. Mężczyzna przy barze odezwał się do kobiety:
          ) ))) ) - Świętuję dzisiaj.
          ) ))) ) - Ja również świętuję - odparła kobieta stukając szklanką o jego
          ) ))) ) szklankę.
          ) ))) ) - O, a co pani świętuje ? - zapytał on.
          ) ))) ) - Przez kilka lat próbowałam zajść w ciążę. Dzisiaj w końcu mój
          ) ))) ) ginekolog powiedział mi, że jestem w ciąży.
          ) ))) ) - Gratuluję - odrzekł mężczyzna wznosząc szklankę - ja jako
          ) ))) ) famer od lat zajmuję się hodowlą kur. W tym roku jakoś nie
          ) ))) ) chciały jajek nosić. Ale od wczoraj jakoś wszystko wróciło do
          ) ))) ) normy.
          ) ))) ) - A jak pan tego dokonał? - pyta ona.
          ) ))) ) - Zamieniłem koguta.
          ) ))) ) - Co za zbieżność - odpowiada z uśmiechem kobieta.
          ) ))) )
          ) ))) ) Jedzie babcia windą i na którymś z pięter wsiada młody chłopak w
          ) ))) ) dresie.
          ) ))) ) Babcia na niego patrzy i pyta grożąc mu parasolką:
          ) ))) ) - Gwałcić będziesz?!
          ) ))) ) Młody na to:
          ) ))) ) - Nie no co ty babcia ja nie z tych...!!!
          ) ))) ) A babcia:
          ) ))) ) - Będziesz, będziesz !!!
          ) ))) )
          ) ))) ) Właściciel sklepu warzywniczego żali się stałemu klientowi:
          ) ))) ) - Przychodzi do sklepu masa ludzi, którzy tylko dotykają towar i
          ) ))) ) niczego nie kupują. Bardzo tego nie lubię!
          ) ))) ) - A co ja mam powiedzieć? - Ja mam cztery córki...
          ) ))) )
          ) ))) ) * * *
          ) ))) )
          ) ))) ) - Jak nazywa się kogoś w budynku Sejmu kto jest uczciwy, etyczny
          ) ))) ) i inteligentny?
          ) ))) )
          ) ))) ) - Uczestnik wycieczki szkolnej
          ) ))) )
          ) ))) ) * * *
          ) ))) )
          ) ))) ) Mąż pyta żonę:
          ) ))) ) - Kochanie, może napiszemy list do bociana?
          ) ))) ) - Po co, skoro Twoje pióro i tak nie pisze.
          ) ))) )
          ) ))) ) * * *
          ) ))) )
          ) ))) ) Bardzo chory facet czeka na diagnozę.
          ) ))) ) - Widzi Pan, sprawa jest poważna. Cierpi Pan na chorobę
          ) ))) ) McPhersona...
          ) ))) ) - Czy to jest bardzo niebezpieczne?
          ) ))) ) - Nie wiem, potrzebujemy trochę czasu, żeby to odkryć, panie
          ) ))) ) McPherson.
          ) ))) )
          ) ))) ) * * *
          ) ))) )
          ) ))) ) - Dlaczego faceci uwielbiają kobiety w skórzanych strojach?
          ) ))) ) - Bo im pachną jak nowa tapicerka w samochodzie
          ) ))) )
          ) ))) ) * * *
          ) ))) )
          ) ))) ) Znany dziennikarz pokazuje zdjęcie krzywej wieży w Pizie. Żona
          ) ))) ) ogląda obraca i mówi:
          ) ))) ) - Nic nowego, byłeś jak zwykle pijany.
          ) ))) )
          ) ))) ) * * *
          ) ))) )
          ) ))) ) Członek męski jest podobny do niektórych polityków, im dłużej
          ) ))) ) sztywno trzyma swoją linię, tym większe zyskuje uznanie.
          ) ))) )
          ) ))) ) * * *
          ) ))) )
          ) ))) ) - Czym różni się dobry prawnik od wspaniałego prawnika?
          ) ))) ) - Dobry prawnik zna prawo, wspaniały prawnik zna sędziego.
          ) ))) )
          ) ))) ) * * *
          ) ))) )
          ) ))) ) - Tato, a co to są muflony?
          ) ))) ) - To takie głupie ryby
          ) ))) ) - Ale oni tutaj piszą , że one skaczą po skałach
          ) ))) ) - No i sam widzisz jakie to są głupie ryby
          ) ))) )
          ) ))) ) * * *
          ) ))) )
          ) ))) ) Mały Indianin mówi:
          ) ))) ) - Śniła mi się Indianka na koniu. Obudziłem się, Indianki nie
          ) ))) ) było, a koń dalej stał.
          ) ))) )
          ) ))) )
          ) ))) ) Dwie starsze babki na stoisku AGD
          ) ))) ) - Proszę pana ten pan tam od telewizorów mówił, że
          ) ))) ) po "mikrofalówki" to tutaj.
          ) ))) ) - Tak zgadza się, jakiś konkretny model, marka panie interesuje?
          ) ))) ) Wybór mamy duży. Proszę spojrzeć.
          ) ))) ) - A co pan nam pokazuje piekarniki? To mają być "mikrofalówki"
          ) ))) ) takie co się na odległość rozmawia. To dla wnuczka na prezent bo
          ) ))) ) chciał.
          ) ))) ) - To są krótkofalówki! Panie pójdą z powrotem na stoisko RTV i
          ) ))) ) powie pani że chce kupić "Woki-Toki"
          ) ))) ) - Zosiu chodź, tu się nie dogadasz.
          ) ))) )
          ) ))) ) Kowalski wraca wściekły nad ranem do domu.
          ) ))) ) - Przez ciebie spędziłem całą noc na policji!
          ) ))) ) - ?
          ) ))) ) - Tylko ty mogłaś wpaść na ten genialny pomysł żeby dać w banku
          ) ))) ) hasło:
          ) ))) ) ?pieniądze albo życie?!
          ) ))) )
          ) ))) ) O siódmej wieczorem wychodzi gość z biura.
          ) ))) ) - Bierzesz sobie pół dnia wolnego? - pyta szef.
          ) ))) ) - Nie, idę na obiad...
          ) ))) )
          ) ))) ) Wraca do domu facet z owcą pod pachą. Otwiera mu żona.
          ) ))) ) Facet:
          ) ))) ) - To jest ta świnia którą posuwam.
          ) ))) ) Żona:
          ) ))) ) - Głupku, to nie świnia tylko owca.
          ) ))) ) - Zamknij się, mówiłem do owcy.
          ) ))) )
          ) ))) ) - Weźmiecie jeszcze to stare barachło? ? kobitka w starej
          ) ))) ) podomce, z nawiniętymi lokami, maseczką na twarzy i workiem
          ) ))) ) śmieci w ręce krzyczy z ganku za odjeżdżającymi śmieciarzami.
          ) ))) ) - Dobra, wskakuj pani! ? odpowiadają śmieciarze.
          ) ))) )
          ) ))) ) W akademiku:
          ) ))) ) - Dziewczęta, chłopcy do nas idą, ściągnijcie szybko majtki!
          ) ))) ) Słychać szum
          ) ))) ) - NIE TE, TE ZE SZNURKA!
          ) ))) )
      • rudi_ruda Moje ulubione cz III 24.09.05, 15:03
        Siedzi facet nad rzeka i łowi ryby.
        Słyszy najpierw cicho, potem coraz głośniej niosący się po
        wodzie i ciągle powtarzający okrzyk "PIE*DOL SIĘ!".
        Po chwili widzi płynący kajak. W kajaku siedzi gość i
        ostro wiosłuje. Z bliska widać, że nie używa wioseł, aledwóch wielkich patelni.
        Wędkarz myśli, myśli, a potem krzyczy do niego:
        - Panie, a nie łatwiej byłoby wiosłami???
        - PIE*DOL SIĘ!!!
        >


        Przychodzi baba do lekarza. Lekarz po zbadaniu baby
        orzeka: - pani dni są policzone.
        Baba na to: - panie doktorze może pan coś mi przepisze.
        - Dobrze, zapiszę pani kąpiele błotne.
        - Panie doktorze, a czy to pomoże?
        - Nie, ale pani do ziemi się przyzwyczai.

        Rozbił się okręt. Na bezludnej wyspie wylądowało 50
        facetów
        > > >>>> >> > i 1 kobieta. Po miesiącu kobieta mówi:
        > > >>>> >> > - Dosyć tych świństw! - i popełniła samobójstwo.
        > > >>>> >> > Po trzydziestu dniach zebrali się faceci i zadecydowali:
        > > >>>> >> > - Dosyć tych świństw! Trzeba ją pochować.
        > > >>>> >> > Mija następne 30 dni. Faceci podejmują decyzje:
        > > >>>> >> > - Dosyć tych świństw! Wykopujemy ją z powrotem.
        > > >>>> >> >
        > > >>>> >> >
        > > >>>> >> > Trzej Polacy wrócili z Ameryki po kilku miesiącach pracy.
        > > >>>> >> > Przed spotkaniem z żonami postanowili iść do lekarza
        > > >>>> >> > przebadać się, bo to nigdy nie wiadomo co człowiek
        > > >>>> >> > złapie na obczyźnie. Wszedł pierwszy. Nie ma go pół
        > > >>>> >> > godziny, w końcu wychodzi załamany.
        > > >>>> >> > - No i co lekarz powiedział? - pytają koledzy.
        > > >>>> >> > - AIDS!
        > > >>>> >> > Wchodzi drugi, znowu go długo nie ma. Wychodzi załamany.
        > > >>>> >> > - No i co?
        > > >>>> >> > - AIDS!
        > > >>>> >> > Wchodzi trzeci. Nie ma go jeszcze dłużej.
        > > >>>> >> > Nagle wybiega uradowany:
        > > >>>> >> > - Kiła! Kiłeczka! Kiłunia!!
        >
        >


      • leo1968 ... ze swiata zwiarzat 27.11.05, 09:16
        Rozmawiaja dwie dzdzownice pod ziemia
        - Sluchaj co u was tak glosno bylo wczoraj, jakies krzyki, awantura... oc co
        wam poszlo?
        - A nic... no wiesz, kumple chcieli starego na ryby wzciagnac

        _____________________________________________________________________________

        NIE MAM POLSKICH ZNAKOW NA KLAWIATURZE
        • carton Re: ... ze swiata zwiarzat 28.11.05, 07:34
          Z lekka spalony.
          Jeśli już, to powinno być: "chcieli starego na ryby wzciagnac" (bez "kumple").
          Chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego.

          leo1968 napisał:

          > Rozmawiaja dwie dzdzownice pod ziemia
          > - Sluchaj co u was tak glosno bylo wczoraj, jakies krzyki, awantura... oc co
          > wam poszlo?
          > - A nic... no wiesz, kumple chcieli starego na ryby wzciagnac
          >
          > _____________________________________________________________________________
          >
          > NIE MAM POLSKICH ZNAKOW NA KLAWIATURZE
      • Gość: spox Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 16:18
        Zebranie weteranów wojennych.
        Trzęsącum się głosem mówi pierwszy:
        -Ja to już taki stary jestem że nie pamiętam czy służyłem w pierwszej brygadzie
        na drugiej wojnie czy w drugiej brygadzie na pierwszej wojnie.
        Na to drugi:
        - A ja to już nie pamiętam czy dostałem kulkę między łopatki czy łopatkę między
        kulki...
        Na to przerywa im weteranka radiotelegrafistka:
        - A ja to już też nie pamiętam czy wystrychnęłam Niemców na dudka, czy Niemcy
        mnie wydutkali na strychu...
      • Gość: natti_018 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: 80.51.28.* 19.04.06, 16:27
        Umarł banknot 200 zlotowy. Przychodzi do nieba i Bóg, w swej wielkiej dobroci
        mówi mu: Do piekła! Zasmucony banknot udaje się do kotła piekielnego, z którego
        widzi, jakby było wspaniale w niebie... Umarł banknot 100 zlotowy. Pan Bóg znów
        go do piekła wysyła. Umarł banknot 50 zlotowy. I znów do piekła. Podobnie z
        dwudziestozłotowym i dziesięciozłotowym. Umarła pięciozłotówka, ale i ona
        trafiła do piekła, tak jak i dwuzłotówka, i złotówka. Gdy przed Panem Bogiem
        stanęłam pięćdziesięciogroszówka, ten uradowany wziął ją do siebie i po prawicy
        posadził. Inne nominały zaczęły krzyczeć:
        - Dlaczego on jest z tobą Panie, a my nie?
        A Pan Bóg popatrzył na nich i zapytał:
        - A kiedy ja was ostatni raz w kościele widziałem?
        • mana_mana Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 07.05.08, 23:28
          Dowcip z gatunku tych cięższych ;)

          Wróżka przychodzi do domku macochy, a tam kopciuszek płacze:
          - Dlaczego płaczesz kopciuszku - pyta wróżka.
          - Bo siostry poszły na bal, a ja muszę obierać ziemniaki - żali się kopciuszek,
          wróżka machnęła różdżką i ziemniaki obrane.
          -Ale ja nie mam sukni-mówi kopciuszek, wróżka na to wyczarowała suknię
          - Ale nie mam czym pojechać - wróżka wyczarowała karetę.
          - Ale ja mam okres - płacze kopciuszek, wrróżka machneła różdżką i wyczarowała
          tampon.
          Jednak nakazała kopciuszkowi koniecznie wrócić przed północą.
          Dziewczyna pojechała na bal i świetnie się bawiła, właśnie tańczyła z księciem,
          gdy zauważyła że dochodzi północ. Z krzykiem pobiegła w stronę dzwi gubiąc
          bucik. Zbiegała po schodach, gdy nagle zaczął bić północ zegar i wtedy... tampon
          zamienił sie w dynię...
      • d.kotwica Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 25.08.04, 12:48
        Przychodzi koleś do restałracji i mówi:
        - poprosze danie dnia
        kelner daje mu ślimaki, a on go się pyta:
        - panie jak to się je?
        - bierze się ślima ka puka i się siorbie?
        on bierze pierszego puka i siorbie, bierze drugiego trzeciego a przy trzecim
        ślimak niechce wujść. puka patrzy dośrodka a ślimak mówi:
        - śśij malutki śśij!
            • Gość: xxxyttt Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.07, 10:48
              Ktoś zapukał do burdelu. Burdel-mama otworzyła drzwi I zobaczyła raczej
              schludnego, dobrze ubranego I w przeszło srednim wieku mężczyznę.

              - W czym mogę pomóc? - spytała.

              - Chcę się widzieć z Natalka! -odparł gosc.

              - Proszę pana, Natalka jest jedna z najdroższych panienek. Być może jakas
              inna......

              - Nie! Muszę zobaczyć Natalkę! - zażadał gosc.

              Natalka podeszła do niego I powiadomiła go, że żada 1000 dolarów za wizytę.

              Mężczyzna bez wahania sięgnał do kieszeni I podał jej dziesięć 100 dolarowych
              banknotów. Oboje poszli do pokoju na górę, na godzinkę...

              Następnej nocy przyszedł znowu I zaż?dał Natalki. Natalka wyjasniła mu, że
              bardzo rzadko zdarza się tutaj, żeby ktos wracał drug? Noc z rzędu.... I że nie
              może dać mu zniżki. Stawka pozostała at sama, 1000 dolarów.

              Mężczyzna znowu wręczył jej gotówkę I znowu poszli na pięterko... Kiedy
              przyszedł następnej nocy, nikt nie móg uwierzyć. I znowu wręczył Natalce
              gotówkę, I znowu poszli na pięterko... Kiedy minęła godzina Natalka spytała

              go:

              - Skad jestes? Nikt wczesniej nie żadał moich usług trzy noce z rzędu...

              - Z Filadelfii... - odparł mężczyzna.

              - Naprawdę!? Mam tam rodzinę..-odrzekła.

              - Tak, wiem... - odparł mężczyzna. - Twój ojciec umarł,a ja jestem adwokatem
              twojej siostry. Ona prosiła mnie, żebym Ci przekazał Twoje 3000 dolarów
              spadku.....

              Morał z tej historyjki:

              - Trzy rzeczy as w życiu pewne:

              1. smierć

              2. Podatki

              3. I to że "Twój" prawnik zawsze Cię wydyma....
              • mitrof Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 11.05.07, 12:23
                Główny Urząd Ceł postanowił przeprowadzić ankietę wśród celników na temat
                łapówkarstwa. Jedno z pytań zadawanych przez komisję brzmiało: "Ile czasu
                potrzebujesz aby za łapówki kupić BMW?" Celnik na polsko- niemieckiej granicy
                odpowiada: - Dwa, trzy miesiące. Celnik na polsko-czeskiej granicy: - No, z pół
                roku. Celnik ze "ściany wschodniej" po dłuższym zastanowieniu: - Dwa, trzy
                lata. Komisja zadziwiona: - Tak długo? Celnik ze "ściany wschodniej": -
                Chłopaki, nie przesadzajcie, BMW to w końcu duża firma...

                Szef wzywa na dywanik Kowalskiego...
                -Powiedz mi kowalski, jak to jest, że wszyscy pracownicy mają po kilkadzieśiąt
                tranzakcji,
                a ty masz tylko jedną?
                -No bo szefie ja zarobiłem na niej 500 000 złotych!
                -Ile!?! jak to? Przecież to nie możliwe! jak to zrobiłeś....
                -No bo szef widzi... przyszedł pewnego razu klient i mówi że chce chaczyk na
                ryby kupić...
                -No i co? zapłacił za niego poł miliona?
                -Ależ nie.... podałem mu ten chaczyk i pytam co chce łapać? a on na to, że nie
                wie.... No to mu mówie ,że jak nie wie to
                to niech sobie kupi mały, średni i duży, no ale jak sie potem okazało to wędke
                też miał złą, no to mu za oferowałem
                krótką, srednią i długą. Potem się go pytam skąd te ryby zamierza łapać? A on
                na to, że z brzegu. No to ja mu mówie,że teraz z brzegu to się nic nie
                wyciągnie, i zapytałem czy by sobie może łodzi nie kupił.... No a skoro kupił
                łódź, no to musiał ją jeszcze czymś przywieźć, no to mu sprzedałem lawete i
                nowiutki samochód...
                - I pan to sprzedał mężczyźnie, który przyszedł po zwykły chaczyk?
                -E... gdzie tam! On przyszedł po podpaski dla żony, no i mówie mu, że skoro
                nici z seksu w weekend to niech sobie chociaż na ryby pojedzie....
                • mmmega Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 11.05.07, 23:36
                  kontrola z urzędu skarbowego w synagodze, urzędnik sprawdza jest ok ,ale ;
                  upierdliwy urzędnik- a co robicie z resztkami świec?
                  rabi-zbieramy ,wysyłamy do fabryki i raz do roku przysyłają nam nową gromnicę
                  urzędnik- hmm, a co robicie z okruszkami od chleba?
                  rabi- zbieramy, wysyłamy do piekarza i raz do roku dostajemy duży bochen chleba
                  urzędnik-hmm a co robicie z napletkami?
                  rabi- wysyłamy do urzędu skarbowego i raz do roku przysyłają na takiego ch-ja na
                  kontrolę
                  • mario320 Re: ostatnio zasłyszany made in CZ 12.05.07, 01:16
                    Przychodzi do lekarza facet z okropnie rozbita glowa.
                    -Co sie panu stalo
                    -Stoje sobie spokojnie, a tu nagle BUCH lokomotywa mnie w czolo, wstaje, a tu
                    BUCH krowa, wstaje BUCH rakieta kosmiczna, wstaje BUCH jakies wielkie
                    ptaszysko...
                    Lekarz wypisuje skierowanie do psychiatry, ale jeszcze pyta
                    -A moze byl tam ktos jeszcze
                    -No przyszedl jakis facet i wylaczyl ta karuzele
      • rudi_ruda Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 24.09.05, 13:41
        Gość portalu: piecyk gazowy napisał(a):

        > Spotyka się dwóch kumpli, jeden mówi:
        > – Wiesz, ostatnio jestem taki pies na seks, że nie przepuszczę niczemu co
        > się
        > rusza!
        > Na to drugi:
        > – A ja nie robię sobie aż takich ograniczeń...


        A fe to juz perwa, ale niezły hi, hi