Dodaj do ulubionych

ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP

    • Gość: flatline Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 20:47
      Do lekarza wpada kangur z zakrwawionym brzuchem.
      - Co się stało?- pyta lekarz.
      - Torbę mi w autobusie wyrwali.
    • Gość: flatline Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 20:56
      Dwóch przyjaciół wybrało się do baru na drinka.
      Jeden z nich zagląda do szklanki i woła do drugiego:
      - Stary! Pierwszy raz widzę kostkę lodu z dziurką!
      Drugi smętnym głosem odpowiada:
      - Mało widziales. Ja z taką żyję od 15 lat...

      ***
      Przychodzi baba do lekarza:
      - Panie doktorze chciałabym coś na głowę.
      - Najładniej byłoby pani w bereciku...
      • Gość: X Bajka bez sensu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.05, 21:23
        W królestwie pojawił się straszny smok, palił wszystko co napotkał. Król
        postanowił poprosić o pomoc swoich trzech synów. Poszedł do najstarszego i
        mówi: Synu w królestwie pojawił się smok, który chce nas zniszczyć. Weź
        najepszy sprzęt jaki mam i idź go zabij. W nagrodę dostaniesz pół królestwa.
        Syn się zgodził, wziął najlepszego konia, najlepszy miecz i pojechał do jaskini
        smoka. Po drodze spotkał mrowisko. Wyjął miecz i je rozwalił. Pojechał dalej.
        Gdy dotarł do jamy smoka rzekł: Smoku, ty c h u j u wychodź przyszedłem cię
        zabić! A smok wyszedł i go spalił. Wieść dotarła do króla. Poszedł on do
        średniego syna i mówi: Synu w królestwie pojawił się smok, który chce nas
        zniszczyć. Weź najepszy sprzęt jaki mam i idź go zabij i pomścij brata. W
        nagrodę dostaniesz pół królestwa. Syn się zgodził, wziął najlepszego konia,
        najlepszy miecz i pojechał do jaskini smoka. Po drodze zobaczył rozwalone
        mrowisko. Wyjął miecz i rozwalił je jeszcze bardziej. Idąc dalej zobaczył
        lecącego orła. Obciął mu skrzydła i go osikał. Gdy dotarł do jamy smoka rzekł:
        Smoku, ty c h u j u wychodź przyszedłem cię zabić! A smok wyszedł i go
        spalił. Wieść dotarła do króla. Poszedł on do najmłodszego syna i mówi:
        Synu w królestwie pojawił się smok, który chce nas zniszczyć. Weź najepszy
        sprzęt jaki mam i idź go zabij i pomścij braci. W nagrodę dostaniesz pół
        królestwa. Syn się zgodził, wziął zioło, mydło, discmana i taśmę klejącą i
        pojechał do jaskini smoka. Po drodze zobaczył rozwalone mrowisko. Wziął je
        ładnie ułożył. Potem zapalił z mrówkami zioło. Mrówki mu powiedziały: Jesteśmy
        ci bardzo wdzięczne. Jak będziesz potrzebował pomocy zawołaj nas, napewno ci
        pomożemy. Syn poszedł dalej. Zobaczył w rowie osikanego orła bez skrzydeł. Umył
        go, a skrzydła przykleił taśmą klejącą. Potem zapalił z orłem zioło. Orzeł
        powiedział: Jesteśmyci bardzo wdzięczny. Jak będziesz potrzebował pomocy
        zawołaj mnie, napewno ci pomogę. Syn ruszył dalej. Gdy dotarł do jamy smoka
        rzekł: Smoku, ty c h u j u wychodź przyszedłem cię zabić! A smok wyszedł i go
        spalił.
        • Gość: lisek86 Re: Bajka bez sensu IP: 212.160.172.* 06.05.08, 13:23
          sens jest prosty
          ziolo szczescia nie daje a dobroc nie poplaca
          • Gość: hzhzhz Re: Bajka bez sensu IP: *.tpca-cz.com 06.05.08, 13:48
            www.wykop.pl/ramka/58370/jestes-mocny-zobacz-to
      • niya Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 30.06.05, 07:13

        Przychodzi malutka dziewczynka do sklepu zoologicznego i mówi:
        - Poplose tego blązowego klulicka.
        - A ten biały nie ładniejszy?
        - Plose pana mojego pytona to wali jakiego on będzie kololu.
        ----------------------------------------
        Idzie krecik przez las i mówi:
        - Jestem bogiem, jestem bogiem!
        Wychodzi zdziwiona lisica i mówi:
        - Kreciku ty wcale nie jesteś bogiem.
        Krecik zdejmuję spodnie, a lisica mówi:
        - O mój boże!
        --------------------------------------------------------------
        Pewien facet miał kaczkę, która potrafila tańczyć. Schodzili się do niego
        wszyscy, którzy chcieli zobaczyć to widowisko. On ustawial garnek, puszczał
        muzykę i kaczka zaczynała tańczyć. Pewnego razu, po skończonym przedstawieniu
        podchodzi do niego kolega:
        - Słuchaj stary, jak ty ją tego nauczyłeś?! Ja swoją kaczkę stawiam na garnku,
        puszczam muzykę, a ona nic!
        - A świeczkę pod garnkiem zapalasz?
        ----------------------------------------------
        Zajączek mial ochote na seks. Idzie przez lasi szuka partnerki.
        Spotyka zwinietego w kłębek jeża. Obchodzi go dookola i zupelnie nie może
        zorientowac się, gdzie jest przód, a gdzie tyl.
        Wreszcie mowi:
        - Ty, jeż mogłbyś chociaż puścic bąka, to miałbym jakiś punkt odniesienia!

        ------------------------------------------
        Jakie są największe kłamstwa studenta?
        - Od jutra nie piję,
        - Od jutra nie palę,
        - Od jutra się uczę,
        - Dziękuję, nie jestem głodny,
        - Zgaś światło, nic Ci nie zrobię...
        -------------------------------------------
        Na egzaminie profesor pyta studenta:
        - Co to jest student?
        Na to student odpowiada:
        - Student to człowiek chcący osiągnąć coś w życiu, myślący o swojej przyszłości.
        Profesor bierze indeks do ręki i wpisuje: pała. Student zdziwiony pyta się:
        - To kim jest student?
        - Student to takie gó.., które wypłynęło na dalekie wody i chce dotrzeć do
        wyspy zwanej "magister".
        Następnego dnia ten sam profesor do studenta:
        -Kim jest magister?
        - Magister to takie gó.., które wypłynęło na dalekie wody, dotarło do wyspy
        zwanej "magister" i robi takie fale żeby inne gówna tam nie dopłynęły!
        --------------------------------------------------------
        Idzie dwóch policjantów. Nagle jeden znalazł lusterko, patrzy i mówi:
        - O! Moje zdjęcie!
        Drugi bierze i mówi:
        - No coś ty, to moje zdjęcie!!
        Pokłócili się i poszli na komendę. Tam trafili na komendanta, który postanowił
        autorytatywnie rozstrzygnąć spór. Spogląda i mówi:
        - No co wy, chłopcy, swego komendanta nie poznajecie? A w ogóle, to po cholerę
        wam moje zdjęcie, co?
        I zabrał lusterko do kieszeni. Po powrocie do domu przebrał spodnie.
        Kilka godzin później córka go pyta:
        - Tato, możesz mi dać kilka złotych?
        Komendant:
        - A weź sobie ode mnie z kieszeni.
        Córka poszła, znalazła w kieszeni lusterko, i woła do matki:
        - Mamoooo! Widziałaś, tato nosi w kieszeni zdjęcie jakiejś laski!!
        Matka przybiegła, patrzy i mówi do córki:
        - Coś ty, to jakaś stara rura!
        ---------------------------------------------
        Na przyjęciu chłopak proponuje blondynce:
        - Może porozmawiamy?
        - Och, nie! Jestem taka zmęczona... Może lepiej zatańczymy?
        -----------------------------------------
        Brunetka pyta blondynkę:
        - Dlaczego nazwałaś swojego psa: Łajdak?
        - Bo mam z tego powodu dużą przyjemność. Ile razy wołam go na ulicy, zawsze
        ogląda się za siebie kilku mężczyzn.
        ----------------------------------------
        Blondynka dała ogłoszenie do gazety o treści:" Szukam faceta, który nie będzie
        mnie bił i nigdy nie ucieknie z domu". Po tygodniu oczekiwań, pukanie do drzwi.
        Blondynka otwiera i widzi Gościa siedzącego na wycieraczce, który nie ma rąk i
        nóg. Zobaczywszy Blondynkę mówi: - Obiecuje, że nie będę Cię bił i nigdy nie
        ucieknę! Na to Blondynka: - A co z seksem?. Facet odpowiada:- A jak myślisz?
        Czym pukałem!?!
        ------------------------------------------
        Blondynka wraca późno do domu i mówi do męża:
        - Przepraszam, że się spóźniłam 5 godzin, ale wyobraź sobie, że na dworcu
        centralnym zabrakło prądu i zostałam uwięziona na schodach ruchomych...
    • Gość: nova troche długi ale fajny:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.05, 15:13
      Pewna para w średnim wieku z północnej części USA zatęskniła w środku mroźnej
      zimy do ciepła i zdecydowała się pojechać na dół, na Florydę i mieszkać w tym
      hotelu, w którym spędziła noc poślubną 20 lat wcześniej. Mąż miał dłuższy urlop
      i pojechał o dzień wcześniej. Po zameldowaniu się w recepcji odkrył, że w pokoju
      jest komputer i postanowił wysłać maila do żony. Niestety omylił się o jedną
      literę. Mail znalazł się w ten sposób w Houston u wdowy po pastorze, która
      właśnie wróciła do domu z pogrzebu męża i chciała sprawdzić, czy w poczcie
      elektronicznej są jakieś kondolencje od rodziny i przyjaciół. Jej syn znalazł ją
      zemdloną przed komputerem i przeczytał na ekranie: Do: Moja ukochana żona.
      Temat: Jestem już na miejscu. Wiem, że jesteś zdziwiona otrzymaniem wiadomości
      ode mnie. Teraz mają tu komputery i wolno wysłać maila do najbliższych. Właśnie
      zameldowałem się. Wszystko jest przygotowane na Twoje przybycie jutro. Cieszę
      się na spotkanie. Mam nadzieję, że Twoja podróż będzie równie bezproblemowa, jak
      moja. PS: Tu na dole jest naprawdę gorąco...
    • Gość: nova Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.05, 15:18
      Znamiona sukcesu na poszczególnych etapach życia:
      4 lata - nie sikać w majtki;
      12 lat - mieć przyjaciół;
      18 lat - posiadać prawo jazdy;
      20 lat - uprawiać seks;
      35 lat - dużo zarabiać;
      60 lat - uprawiać seks;
      70 lat - posiadać prawo jazdy;
      75 lat - mieć przyjaciół;
      80 lat - nie sikać w majtki.
      • Gość: melisa Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.aster.pl 30.06.05, 15:28
        Mała dziewczynka jest 1 raz na plaży nad morzem,idzie na golasa brzegiem morza-
        matka prowadzi ją za rękę.Nagle mała widzi gołego małego chłopczyka, zaczyna
        płakać i pyta się matki - mamo, mamo co on ma między nogami czego ja nie mam?
        Matka zażenowana zastanawia się nad odpowiedzią.Starszy pan obok - nie płacz
        mała, on ma jednego a ty będziesz miała wielu.
    • Gość: nova Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.05, 15:22
      Jak pocieszyć Saddama?
      Do celi Saddama Husajna przychodzi strażnik:
      - Mam dla Ciebie dwie wiadomości, jedną dobrą a drugą złą. Ta zła jest taka, że
      zostaniesz rozstrzelany!
      - A ta dobra?
      - Będzie strzelał Beckham!


      moze to juz tu było ale nie chce mi sie czytac wszystkich:):):)
      • Gość: melisa Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.aster.pl 30.06.05, 15:36
        Polska - czas przed 2 wojną światową.Do ważnego Ministerstwa przychodzi facet i
        prosi odżwiernego aby poprosił na dół pana KOTASA.Ale on jest na naradzie.To
        proszę go wywołać bo mam b.pilną wiadomość.Cieć idzie na górę powtarzając w
        myśli nazwisko.Otwiera drzwi i anonsuje - pan HOJ proszony na dół.
        • Gość: melisa Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.aster.pl 30.06.05, 15:43
          Typowe nazwiska
          francuskie - lejnamur
          gruzińskie - Kałmanawardze
          japońskie - Nagasrakanabosaka
          • Gość: a`propos Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 21:47
            Gruzin-Jaksratokwili
            Japonka-Matase Pojebta
            Polak-Szczydoniecki
          • mc_pele Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 31.12.06, 14:44
            Gość portalu: melisa napisał(a):


            > japońskie - Nagasrakanabosaka

            a japońskiego sprzedawcy nieruchomości?

            - Nachujmitachata :D
            • Gość: mała mi Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.n4u.krakow.pl 02.01.07, 09:05
              Przychodzi facet z mówiącym kotem do łowcy talentów. Gość musi zademonstrować
              zdolności kota, więc zadaje mu pytanie:
              -Jak sie nazywa drobny węgiel?
              Kot odpowiada:
              -miał!!!
              Potem facet pyta:
              -Jaka jest forma czasu przeszłego czasownika "mieć" w trzeciej osobie rodzaju
              męskiego?
              Na co kot odpowiada:
              -Miał!!!
              łowca talentów wyrzuca obu na ulice. Na ulicy kot wstaje, otrzepuje sie i mówi:
              -O co mu chodzi, czy ja mówiłem niewyraźnie???


              Pewien facet organizował pokazy. Miał kota , który tańczył w garnku. Zbierali
              sie ludzie
              płacili za występ, facet wsadzał kota do garnka, włączał muzykę a kot tańczył.
              Któregoś razu, już po pokazia, podszedł do niego widz i nieśmiało zapytał:
              - Jak Pan to robi, ja próbowałem ale mój kot nie chce tańczyc w garnku!?
              - A świeczkę pod garnkiem pan zapalił????
    • Gość: lalala Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.ser.netvision.net.il 30.06.05, 15:40
      BTW skojarzył mi sie jeden dowcip :)
      W szalecie miejskim , w kabinach siedzi 2 facetów .
      Załatwiają potrzebę....po pewnum czasie jeden krzyczy do drugiego:
      -przepraszam, ma pan w swojej kabinie papier toaletowy, bo u mnie nie ma?
      -nie
      -oj, bardzo przepraszam ....a ma pan może chusteczki?
      -nie
      Po chwili...słychać jak kolo bije się z myślami...
      -a ...najmocniej przepraszam...ma pan może rozmienić stówkę....chociaż na
      połowę....?
      • Gość: melisa Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.aster.pl 30.06.05, 15:51
        W sanatorium w Ciechocinku 2 starszych panów poszło do toalety. Zawsze to we
        dwójkę rażniej mówi 1 z nich. Sidzą i stękają. Po pół godzinie w jednej kabinie
        słychać - pluum. Gratuluję - mówi drugi. Kolego, nie ma czego to zegarek.
      • ag.n Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 30.06.05, 16:05
        W temacie ;)
        Dlaczego Ryszard Rynkowski nosi majtki na lewą stronę?
        Bo dziewczyny lubią brąz...
        • ami.123 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 03.07.05, 19:10
          Na pastwisku otoczonym wysokim kolczastym płotem pasie się krowa Piękna
          Mery.Jak zobaczył ją byk Dżo- długie jaja zapragnął zbliżenia. Jak postanowił
          tak też zrobił. Podchodzi do krowy i mówi:
          - Cześć, jak się nazywasz?
          - Ja piękna Mery, a ty?
          - Ja Dżo długie jaja, ale mów mi Dżo - jaja na płocie.
    • Gość: melisa Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.aster.pl 30.06.05, 16:02
      Statek armatora brytyjskiego odbywa roczny rejs bez zawijania do portu.Po 9
      miesiącach załoga widzi pływającą półnagą kobietę. Podpływają i wyławiają
      ją.Okazuje się że to piękna syrena.Zanoszą ją do kabiny kapitana.Rano kapitan
      wychodzi na pokład,zapala fajkę i patrzy w siną dal.Podchodzi do niego 1 oficer
      i pyta:HOW? Kapitan:WHERE?
      • Gość: Lecho Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.05, 17:31
        Kręcą sequela filmu o "Karolu co został ...." tytuł "JP II".
        • Gość: melisa Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.aster.pl 02.07.05, 00:14
          Co ty miałeś na myśli, nie kumam
          • jaion.x Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 03.07.05, 19:29
            Idzie zajączek drogą i głośno śpiewa. Spotyka górala, który mówi:
            - cego sie dzes?
            - To nie dzes ( jazz, to rock end roll
            • Gość: leandrao Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: 80.51.57.* 06.07.05, 17:25
              Tureckie linie lotnicze - lot ze Stambułu do Trabzonu. Samolotem podrozuje okolo 300 osob. Nagle zaczyna nim trzasc i maszyna wpada w turbulencje tracac kilka czesci, zatrzymuje sie rowniez jeden z silnikow, pali sie drugi.
              Odzywa sie glos kapitana (piszę fonetycznie, tureckim angielskim): Lejdis end dżentelmens, dys ys jor kapitan spiking first time. Dont panik, ewryfing is ołkej. Sękju for yor atenszyn.
              Chwila uspokojenia na pokladzie, ale po kolejnych 15 minutach jeden z silnikow odpada, maszyne buja niemilosiernie, odzywa sie kapitan: Lejdis end dżentelmens, dys ys jor kapitan spiking sekend tajm. Dont panik, ewryfing is ołkej. Sękju for yor atenszyn.
              Lecą wiec dalej, po kolejnych 15 minutach odpada drugi silnik, a maszyna leci w dol, odzywa sie kapitan: Lejdis end dżentelmens, dys ys jor kapitan spiking lest time. Sękju for yor atenszyn.
              • Gość: Lecho Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 18:58
                Taksówką jedzie skrzypek na koncert w filharmonii , dzwoni kolega i umawia go na
                dobrze płatną fuchę na imprezie, gość prosi taksówkarza by go podmienił i
                tłumaczy że trzeba tylko markować grę bo tam jest wielu innych skrzypków itd.
                Taksówkarz bierzejego frak i skrzypki, wpada do sali, wchodzi dyrygent, ruch
                batutą i....cisza.....odchrząknął, jeszcze raz ruch batutą i patrzy....a tam
                sami taksówkarze.
                • Gość: Fasola Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 10:03
                  Ten dowcip jest po angielsku i nie da się go przetłumaczyć na polski, ale fajny
                  jest :P Dla inteligentnych ;)

                  A highway patrolman pulled alongside a speeding car on the freeway. Glancing at
                  the car, he was astounded to see that the blonde behind the wheel was knitting!
                  Realizing that she was oblivious to his flashing lights and siren, the trooper
                  cranked down his window, turned on his bullhorn and yelled , "PULL OVER!"
                  "NO!" the blonde yelled back, "IT'S A SCARF!"
                  • elka007 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 09.07.05, 20:49
                    to jest moj ulubiony kawal. W "mojej" wersji blondynka odpowiada" it's a
                    cardigan" :)))))
                    • Gość: Fasola Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.05, 20:05
                      Muszę się przyznać, że jak pierwszy raz go przeczytałam to nie za bardzo
                      wiedziałam o co chodzi :P Lepiej jest ten kawał usłyszeć niż czytać :) Ale jest
                      dobry, nieprawdaż? :D
                      • elka007 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 11.07.05, 16:07
                        jest rewelacja. juz chyba 3 rok z rzedu dobijam nim ludzi, bo prawie zawsze
                        znajdzie sie ktos kto nie rozumnie...
                        • Gość: baba67 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.acn.waw.pl 11.07.05, 18:04
                          No i tak sie dowiedzialam, ze jestem inteligentna :-)
                        • Gość: diana mehehe Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.e / *.e-cho.com.pl 10.09.05, 08:21
                          ja rozumiem ja rozumiem <jupi> moj ulubiony bezsensowny kawał
                          Dawno dawno temu kiedy bramy zapinano na guziki, na zdrewniałym kamieniu w
                          słonecznym cieniu siedział piętnastoletnia staruszka. Przyszedł do niej
                          piętnastoletni staruszek a ona nic nie mówiąc rzekła:

                          - Widziałam policjanta który trzymał na smyczny nieżywego pijaka. Poszli do
                          portu. tam były 3 statki. jeden był cały, drugiego była połowa a trzeciego wcale
                          nie było. Więc wsiedli na ten trzeci i odpłynęli na bezludną wyspę gdzie aż
                          roiło się od białych Murzynów. Policjantowi zachciało się jeść więc wszedł na
                          gruszkę trząsł pietruszkę a cebula leciała. Przychodzi właściciel tego banana i
                          mówi:

                          - "Złaź pan z tego kasztana! Więc zszedł z tego orzecha pozbierał ogórki, a
                          wszyscy się dziwili jakie piękne pomidory."

                          pozdrawiam
                  • Gość: cube Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.05, 09:09
                    pull over :)) hehe dobre :P
              • Gość: handyandy Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.centrala.kbsa / *.kredytbank.com.pl 25.08.05, 17:56
                Trzech Króli jedzie do Betlejem za gwiazdą
                Dojechali do stajenki i wchodzą do środka. Ponieważ jednak drzwi były niskie, a
                ostatni król nie schylił się dość nisko, uderzył głową o nadproże, po czym
                jęknął: Jezus Maria...
          • adzia27 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 22.07.05, 11:42
            Mój ulubiony dowcip

            Przychodzi zezowata baba do zezowatego lekarza.
            Lekarz mówi: Pojedynczo proszę!!!
            Baba: Ja do tego drugiego pana!!!


    • klusia100 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 11.07.05, 16:28
      Nie wiem czy już się w tym wątku pojawiło, niestety nie mam czasu przeczytać
      całości, bo szefowa mnie śledzi, wobec czego daję, najwyżej zostanę zlinczowana:

      Siedzi sobie na drzewie dżdżownica i z wielkim zapełem uderza w nie głową.
      Powyżej na tym samym drzewie siedzi para dzięciołów. Jeden z nich odzywa się do
      drugiego:
      - Słuchaj, może w końcu powiemy jej, że jest adoptowana...
    • Gość: morgen Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.piasta.pl 12.07.05, 18:48
      Wchodzi facet do kabiny toaletowej, siada. Nagle słyszy miły, kobiecy głos:
      -Heej!
      Lekko zdzwiony odpowiada
      -Hej?
      i znów słyszy
      -Co słychać?
      mocniej zdzwiony odpowiada,
      -W porządku
      i znów
      -i jak Ci idzie?
      to go już zatkało i lekko wqrwiony mowi
      -KIM PANI JEST
      i słyszy
      -sorry,zadzwon pozniej bo w kabinie obok jakis imbecył gada sam do siebie:))
      • maro_marecki Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 14.07.05, 12:48
        Przechodził gej obok wiejskiego sklepu i patrzy a tam pijak leży pod ścianą.
        Wykorzystał gościa a że miał dobre serce to wsunął mu 10 zł do kieszeni. Pijak
        budzi się, znajduje dychę i myśli "Tyle pieniędzy, tyle mózgotrzepa!". Kupił
        trunek w sklepie i lezy pod ścianą po konsumpcji. Przechodził ten sam gej i
        akcja się powtórzyła jeszcze kilka razy. W końcu pijaczek budzi się wyciąda z
        kieszeni kolejną dychę i idzie do sklepu:
        - Poprosze mózgotrzep, ale z jabłek, bo od śliwkowego dupa boli.
      • maro_marecki Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 14.07.05, 13:49
        Jak było to sorry.

        Przychodzi baba do lekarza... a lekarz nie ma kontraktu.

        ------------------------------------------------

        Dziecko pyta matkę w zoo:
        - Mamo! Co to jest?
        - To jest synku ch*, którym konik pier*li kobyłki jak mu się chce ru*ać. Ale
        prosze cię nie pokazuj paluszkiem, bo to niekulturalnie.

        ------------------------------------------------

        Do miasteczka przyjechał ruszki cyrk i jak to zwykle bywa po rozłożeniu namiotu
        zaczęły się próby zorganizowane tak, żeby zachęcić do oglądania okoliczną
        ludność. Iwan wyciągnął do zagrogu dużego krokodyla, rozwarł mu paszczę, wyjął
        ze spodni 50 cm fujarkę i wsadził ja krokodylowi do paszczy. Krokodyl nie
        zamyka paszczy. iwan zaczyna go bic pałka do bejsbola po łbie. Krokodylowi lecą
        straszne łzy, ale paszczy nadal nie zamyka. Po skończonym pokazie Iwan pyta:
        - Może ktoś chce spróbować? Może pani? (do staruszki)
        A starsza pani na to:
        - No ja to i bardzo chętnie, ale gdyby Pan tak strasznie tym kijem po głowie
        nie bił.
        • marmullo Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 16.07.05, 12:24
          Żona do przyjaciółki:
          - nakryłam mojego starego jak się onanizuje w kuchni.
          - i co, zrobiłaś mu awanturę?
          - nie, laskę.
          -dlaczego???
          -łatwiej umyć zęby niż podłogę i szafki.
          • Gość: Re Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.eu.org / *.eu.org 21.07.05, 21:53
            śietny :))
          • Gość: Melatonina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.local / *.mosina.sdi.tpnet.pl 01.08.05, 13:49
            Rzecz się dzieje w Anglii w miejskim wc
            Z kabiny nr dobiega głośne uuuch, eeech, uuu
            Z kabiny nr 2 słychac uuch, eeech, eee
            z kabiny nr 1 dobiega głośniejsze" uuuuuch, klup"
            z kabiny nr 2 słychać " o, gratuluę
            z kabiny nr 1 dobiega odpowiedź: "nie ma czego miły panie, to tylko okulary"
    • zytka08 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 27.07.05, 08:33
      Dlaczego kobieta jest wściekła przed okresem? BO TAK
      • Gość: kicia Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.compower.pl 27.07.05, 20:55
        ja znam troche inaczej:
        -Dlaczego kobieta przed okresem gotuje obiad w szesciu garnkach?
        -BO TAK!
        :>
        • Gość: fuX Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: 72.252.0.* 26.10.05, 05:59
          Kiedyś znajomy opowiedział analogiczny kawał koleżance, powiedziała że już z
          nim nie będzie rozmawiała, on zdziwiony no co ty... dlaczego?

          odpowiedź: bo tak ;)
          • frred Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 03.11.05, 07:51
            Gość portalu: fuX napisał(a):

            > Kiedyś znajomy opowiedział analogiczny kawał koleżance, powiedziała że już z
            > nim nie będzie rozmawiała, on zdziwiony no co ty... dlaczego?
            >
            > odpowiedź: bo tak ;)

            No i bardzo dobrze. Jedna baba z głowy.
    • rosa_canina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 27.07.05, 23:05
      Pewien profesor mówi do studentów:
      - Proszę zadawać pytania. Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi.
      Na to jeden ze studentów:
      - Co się stanie jeśli stanę obiema nogami na szynach tramwajowych, a rękoma
      chwycę się przewodu trakcji. Czy pojadę jak tramwaj?


      Przychodzi hipochondryk do lekarza i mówi:
      - Panie doktorze, żona mnie zdradza, a nie rosną mi rogi.
      - Proszę pana, z tymi rogami to tylko taka przenośnia - uspokaja lekarz.
      - Ufff! A już myślałem, że mam niedobór wapnia.

      W przepełnionym tramwaju siedzi blady, siny wymęczony student. Pod oczami sine
      cienie, przez lewą rękę przewieszony płaszcz.
      Wsiada staruszka. Student ustępuje jej miejsca i łapie się uchwytu. Staruszka
      siada, ale zaniepokojona przygląda się studentowi:
      - Przepraszam, młody człowieku! To bardzo ładnie że zrobił mi pan miejsce, ale
      pan tak blado wygląda. Może pan chory? Może... niech lepiej pan siada. Nie jest
      panu słabo?
      - Ależ nie, nie! Niech pani siedzi. Ja tylko, widzi pani, jadę na egzamin, a
      całą noc się uczyłem bo mam średnią 4,6 i chcę ją utrzymać.
      - No to może da mi pan chociaż ten płaszcz do potrzymania?
      - A, nie! Nie mogę! Zresztą to nie jest płaszcz. To kolega. On ma średnią 5.0.


      Wchodzi student na egzamin do profesora. Otwiera walizkę, wyciąga trzy flaszki
      wódki, stawia na stole. Wyciąga indeks i mówi:
      - Proszę TRZY pokwitować.
      A profesor na to:
      - Dwie biorę.


      Podczas zajęć laboratoryjnych studentka pyta pana profesora:
      - Panie profesorze, a dlaczego transformator buczy?
      Pan profesor, po zastanowieniu, odpowiada:
      - Jakby pani miała 50 okresów na sekundę to też by pani buczała!
      • Gość: truskawka Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 17:49
        - Dlaczego mężczyźni mają tylko dwa jajeczka?
        - Bo z trzeciego wykluł im się ptaszek!
        • ebola_zaire Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 29.07.05, 21:51
          Pewien pan zapragnal kupic swojej ukochanej dziewczynie urodzinowy prezent, a
          ze byli ze soba dopiero od niedawna, po dokladnym zastanowieniu, postanowil
          kupic jej pare rekawiczek - romantyczne i nie za osobiste.
          W towarzystwie mlodszej siostry swojej ukochanej, poszedl do domu towarowego i
          kupil narzeczonej rekawiczki. Siostra natomiast, w tym samym czasie, kupila
          sobie pare majtek. Podczas pakowania ekspedientka zamienila te dwa zakupy tak,
          ze siostra dostala rekawiczki, a ukochana majtki. Bez sprawdzania, co jest
          gdzie,facet wyslal prezent do swojej sympatii dolaczajac nastepujacy list:
          " Kochanie, ten prezent wybralem dla Ciebie wlasnie taki, poniewaz zauwazylem,
          ze nie nosisz zadnych, kiedy wychodzimy wieczorem. Gdybym mial kupic dla twojej
          siostry, to wybralbym dlugie z guziczkami, ale ona juz nosi takie krótkie i
          latwe do zdejmowania. Te sa w delikatnym odcieniu, jednak ekspedientka, która
          mi je sprzedala, pokazala mi swoja pare, która nosi juz trzy tygodnie i wcale
          nie byly poplamione czy zniszczone. Przymierzylem na niej te dla Ciebie i
          wygladala naprawde elegancko. Chcialbym jako pierwszy je na Ciebie wlozyc, tak
          by zadne inne rece nie dotykaly ich przed tym, jak sie z toba zobacze. Kiedy je
          bedziesz zdejmowac nie zapomnij je troche nadmuchac przed odlozeniem, albowiem
          calkiem naturalnie beda po noszeniu troche wilgotne. I pomysl tylko jak czesto
          bede je calowac w tym roku. Mam nadzieje, ze bedziesz je miala na sobie w
          piatkowy wieczór. Z cala moja miloscia.
          PS. Ostatnio w modzie jest noszenie ich odrobine wywinietych tak, by widac bylo
          troche futerka
    • Gość: francuzeczka Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 22:56
      Pewnego dnia Jezus zwołał w niebie swoich apostołów, i powiedział:
      - Na ziemi źle się dzieje. Słyszałem o rozprzestrzeniającej się tam pladze
      narkomanii, musimy coś z tym zrobić, lecz problem w tym, że niezbyt wiele o tym
      zjawisku tak naprawdę tutaj wiemy. W związku z tym wysyłam was wszystkich z
      misją na ziemię: idźcie i zdobądźcie próbki różnych narkotyków. Kiedy to się wam
      uda, wróćcie tutaj do mnie i razem przyjrzymy się z czym mamy do czynienia.
      Jak postanowił, tak się też stało. Apostołowie udali się na ziemię i po jakimś
      czasie zaczęli powracać ze zdobytymi narkotykami.
      Puk, puk! - rozległo się u drzwi Jezusa.
      - Kto tam?
      - Święty Piotr.
      - Co przytargałeś?
      - Marihuanę z Kolumbii.
      - Ok. Wchodź.
      Puk, puk!
      - Kto tam?
      - Święty Marek.
      - Co przytargałeś?
      - Haszysz z Amsterdamu.
      - Ok. Wchodź.
      Puk, puk!
      - Kto tam?
      - Święty Paweł.
      - Co przytargałeś?
      - Konopie z Indii.
      - Ok. Wchodź.
      Puk, puk!
      - Kto tam?
      - Święty Łukasz.
      - Co przytargałeś?
      - Opium z Indonezji.
      - Ok. Wchodź.
      Puk, puk!
      - Kto tam
      - Święty Krzysztof.
      - Co przytargałeś?
      - LSD i trochę trawki z jakichś akademików w Europie.
      - Ok. Wchodź.
      I tak po pewnym czasie zebrał się już prawie cały komplet.
      Puk, puk! Rozległo się raz jeszcze.
      - Kto tam?
      - Judasz.
      - Co przytargałeś?
      - FBI!!! Łapska w górę, gębami do ściany i nie ruszać się!!!!
    • Gość: francuzeczka Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 23:02
      Złodziej włamał sie do cudzego mieszkania i szpera w poszukiwaniu łupu. W pewnym
      momecie odzywa sie głos:
      - Jezus cię widzi...
      Złodziej zbladł choć w panujących ciemnościach i tak niewiele było widać. Co
      jest - pomyślał - dom miał byc pusty do końca tygodnia...
      - Jezus cię widzi... - głos odzywa sie znowu.
      Pełen obaw zlodziej skierował światło latarki w stronę skąd dolatywał głos i
      odetchnął z ulgą. W klatce na drążku chuśtała się papuga...
      - Cześć - odezwała sie papuga - mam na imię Maria...
      - Maria? He, he - zaśmiał się złodziej- Maria to bardzo glupie imię szczególnie
      jak dla ptaka.
      - Może i tak ale jeszcze glupsze jest Jezus dla dobermana...
    • Gość: jan Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.05, 12:27
      Trwa mecz w piłkę wodną. Roman płynie z piłką na bramkę rywali. Szykuje się do
      strzału...
      - Podaj do Ryśka! - krzyczą koledzy.
      Roman nie słyszy.
      - Podaj, ku.. piłkę do Ryśka! - drze się trener.
      Roman nie słyszy, płynie.
      - Podaj do Ryśka! Podaj do Ryśka!!! - wrzeszczy gawiedź na trybunach.
      Roman nie słyszy. Podpływa, rzuca piłką, strzela.
      - Gol! Strzeliłem gola! - cieszy się.
      - No i ch*j z golem! Rysiek utonął!



      Na plaży dla nudystów rozmawiają dwa penisy. Jeden śliczny, wypasiony a drugi
      jakiś taki szary i pomięty.
      - Ładnie wyglądasz - mówi ten brzydki
      - Wiesz - dumnie odpowiada piękniś - bo ja strzelę jedno ru..ko i potem
      tydzień odpoczywam.
      - To masz fajnie, ja dzień w dzień "rąbię" po pięć, sześć razy. Nie mam, kiedy
      odpocząć.
      - To spróbuj się nie podnosić - radzi pierwszy - Słyszałem, że to pomaga.
      - G*wno tam pomaga - odpowiada ze złością ten "pracowity" - Kiedyś się nie
      podniosłem, to mnie ku*wa o mało nie zjedli.
      • Gość: joppa Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.dowco.com 11.08.05, 22:30
        Nie dajcie umrzec takiemu watkowi
        • tojajurek Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 11.08.05, 22:43
          Podczas egzaminu z seksuologii na Akademii Medycznej profesoe pyta wystraszoną
          młodziutką studentkę:
          - Proszę mi powiedzeć jak nazywają się ludzie, którzy współżyją ze zwierzętami?
          Po długim milczeniu studentka mówi nieśmiało:
          - Gucwińscy???
          • frrancuzeczka Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 11.08.05, 23:36
            :D
            • Gość: tiruriru Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.08.05, 00:16
              Przychodzi garbaty do lekarza, a lekarz : co się pan tak skrada?
              • tojajurek Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 12.08.05, 09:26
                Białoruska milicja złapała w lesie starego, siwego faceta z karabinem. W trybie
                doraźnym postawiono go przed sądem z oskarżeniem o kłusownictwo.
                Usłyszawszy zarzuty dziadek się obraził:
                - Jakie tam kłusownictwo? Partyzant jestem.
                - Co??? - mówi sędzia - Jaki partyzant? Przeszło pół wieku po wojnie?
                - Jak to? - powiada dziadek - Wojna się skończyła? A ja, kurde, wciąż te
                pociągi wysadzam i wysadzam...
                • szfindel Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 12.08.05, 21:48
                  Nie wiem czy ktos z Was byl w Norwegii w okolicy Bergen, ale jak ktos byl to
                  zrozumie.

                  Turysta w Bergen pyta sie mlodego czlowieka:
                  - Przepraszam, czy tu zawsze tak pada deszcz?
                  - Nie wiem, ja mam dopiero 14 lat

                  Jeden koles z Bergen do drugiego kolesia z Bergen:
                  - widziales wczoraj slonce?
                  - Noooo. To bylo straszne!
                  • tojajurek Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 12.08.05, 22:05
                    > Nie wiem czy ktos z Was byl w Norwegii w okolicy Bergen, ale jak ktos byl to
                    > zrozumie.

                    Dobre bo prawdziwe. Byłem w Bergen. Tam mówią, że i nich pada deszcz przez 260
                    dni w roku, a przez resztę wali śnieg. Odnośnie deszczu - sprawdziłem
                    osobiście, że nie przesadzają.

                    Słyszałem też tam dowcip - jak na Norwegów rewelacyjny, bo samokrytyczny:

                    Dlaczego Norwedzy uwielbiają oglądać duńskie filmy z serii "Gang Olsena"?
                    Bo poziom humoru tych filmów jest tak głupi, że nawet Norwedzy go rozumieją.

                    Po usłyszeniu tego kawału nabrałem do tubylców większej sympatii.

                    A przy okazji inna próbka norweskiego poczucia humoru. Właśnie w Bergen
                    widziałem pomnik bezdomnego biedaka (w spiżu) - naturalnej wielkości postać
                    półleżąca, oparta o mur. Pytanie: pod jakim murem usadowiono tę postać?
                    Odpowiedź: pod murem największego banku w Bergen! Dobre!
                    • Gość: aammm Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 13.08.05, 06:56
                      Jak ja bylem w Bergen bylo 32 stopnie C. Piękne słońce przez trzy dni. Ale
                      Norwedzy są rzevzywiście fajni.
                      • szfindel Michal 13.08.05, 20:36
                        Gość portalu: aammm napisał(a):

                        > Jak ja bylem w Bergen bylo 32 stopnie C. Piękne słońce przez trzy dni. Ale
                        > Norwedzy są rzevzywiście fajni.

                        Przez trzy dni to moze sa fajni
                        A w ogole to tragedia.

                        Wracajac do dowcipow.

                        Idzie sobie misiu
                        Spotyka go zajac.
                        Zajac wesolo i szybko krzyczy:
                        - Czesc misiu!!!
                        Na co misiu ospale i powoli mowi:
                        - Czeeeesc Zaaaaajac.
                        - Pozdrawia Cie Michal!!!
                        - Jaaaaaki Michal?
                        - Ten co Ci reke w tylek wpychal! He he!
                        I szybciutko prysnal.
                        Misiu stoi i mysli:
                        "Co za zajac!"
                        Idzie misiu dalej.
                        Idzie, idzie.
                        Wyskakuje znow zajac i mowi:
                        - Czesc misiu!!!
                        - Czeeeesc Zaaaaajac.
                        - Pozdrawia Cie Michal!!!
                        - Jaaaaaki Michal?
                        - Ten co Ci reke w tylek wpychal! He he!
                        Szast prast i zajac czmychnal.
                        Misiu stoi i mysli:
                        "Co za zajac!"
                        Idzie misu dalej idzie i spotyka lisice.
                        Majac w pamieci co mu sie dwa razy zdazylo z zajacem opowiedzial wszystko
                        lisicy z prosba o rade.
                        A lisica na to tak:
                        - drogi misiu. Nastepnym razem jak zajac wyskoczy musisz pierwszy zaczac i
                        powiedziec tak:
                        - Czesc zajac!
                        Na co zajac Ci powie:
                        - Czesc misiu!
                        A ty mu na to:
                        - Masz pozdrowienia od Zuzi!
                        Jak on sie spyta: "jakiej Zuzi?" To Ty mu na to:
                        - Tej co Ci brala do buzi!

                        Idzie misiu idzie i powtarza sobie wszystko w myslach.
                        Nagle wyskakuje zajac i Misiu szybko mowi:
                        - Czeeeesc Zajac!!
                        - Czesc Misiu!
                        - Masz pooooozdrowienia od Zuuuuuzi!
                        - Tak wiem Michal mi mowil!
                        - Jaaaaki Michal?
                        ...
    • tiaa1 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 12.08.05, 22:14
      Zakonnica stoi na stopa. Zatrzymuje się piękna blondi w pięęęknym samochodzie.
      Jadą jadą i zakonnica do blondynki:
      - Ależ ładny ma pani naszyjnik. To pewnie od męża?
      Blondynka ze śmiechem:
      - Nie, nie to od kochanka...
      Jadą jadą dalej i zakonnica do blondynki:
      - Ale samochód to ma pani naprawdę świetny. On to na pewno od męża jest?
      Blondynka:
      - Nie, nie to też od kochanka... A widzi siostra tam z tyłu na siedzeniu to
      cudowne futro? To też od kochanka dostałam.....
      Dojechały do zakonu, zakonnica pożegnała sie i wysiadła.
      Wieczorem o 22.00 już po kolacji i wieczornych modlitwach zakonnica położyła
      się do łóżka. Po kilku minutach nagle słyszy ciche pukanie do drzwi i szept:
      - Siostro, siostro... to ja.... ksiądz Antoni...
      A zakonnica na to:
      - W DUPE SOBIE WSADŹ TE SWOJE BOMBONIERKI !!!

      :)))
      • Gość: Jarek_Zegarek Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.05, 20:34
        Na pustyni mieszkal stary ojciec i jego trzech synow. Dwoch synow bylo madrych
        a najmlodszy byl glupi. Byli bardzo biedni, jedyna rzecza jaka posiadali byla
        koza. Pewnego dnia koza zaginela. Stary ojciec wyslal najstarszego syna na
        poszukiwania mowiac mu te slowa "Synu, ta koza jest nasza jedyna nadzieja, nie
        damy sobie rady bez niej. Idz i znajdz ja" I najstarszy syn poszedl. Nie bylo
        go tydzien, drugi, trzeci, potem miesiac, drugi i trzeci. Wrocil po roku.
        Ojciec wybiegl mu na spotkanie i pyta "Synu, znalazles koze?" "Nie, ojcze"
        odpowiedzial najstarszy syn. Ojciec zawolal wiec sredniego syne i powiedzial mu
        te oto slowa "Synu, twoj starszy brat zawiodl. W tobie nasza jedyna nadzieja.
        Idz i znajdz nasza koze. Nie przetrwamy nastepnego roku bez niej" I sredni syn
        poszedl. Nie bylo go tydzien, drugi, trzeci, potem miesiac, drugi i trzeci.
        Wrocil po roku. Ojciec wybiegl mu na spotkanie i pyta "Synu, znalazles
        koze?" "Nie, ojcze" odpowiedzial sredni syn. Ojciec calkiem zalamany wezwal
        najmlodszego syna i tak mu oto powiedzial "Synu moj, twoi bracia zawiedli.
        WIem, ze uwazaja cie za kretyna, ale jestes nasza ostatnia nadzieja. Nie mamy
        szans przetrwac na pustyni trzeciego roku bez kozy. Idz i znajdz koze" I
        najmlodszy syn poszedl. Nie bylo go tydzien, drugi, trzeci, potem miesiac,
        drugi i trzeci. Nie bylo go rok, drugi i trzeci. Wrocil po 4 latach. Ojciec
        wybiegl mu na spotkanie i pyta "Synu, znalazles koze?" "Nie, ojcze"
        odpowiedzial najmlodszy syn.
        • Gość: iras trzy pomarańczowe kuleczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.05, 17:27
          Pewien facet doczekał się syna. Był z niego bardzo dumny i starał się żeby
          niczego mu nie brakowało. Kiedy syn ukończył 6 lat ojciec zabrał go do swojego
          gabinetu i powiedział:

          "Synu, oto ukończyłeś 6 lat i za miesiąc zaczniesz chodzić do szkoły.
          Przestałeś być malutkim dzieckiem dlatego żeby to uczcić chciałbym kupić ci coś
          fajnego. Na co miałbyś ochotę? Nowy rowerek? A może jakieś extra zabawki?"

          "Nie tato, jeśli naprawdę chciałbyś sprawić mi przyjemność to proszę, kup mi
          trzy pomarańczowe kuleczki" - odpowiedział mu synek.

          Ojciec był tak zaskoczony tą odpowiedzią, że zapomniał nawet spytać po co te
          kuleczki. Ale ostatecznie zawalony pracą, zapomniał o życzeniu syna, i kupił mu
          nowy rowerek. Czas płynął i przyszła pora, że syn przystąpił do pierwszej
          komunii św. Ojciec znowuż zawołał syna do gabinetu i pyta:

          "Synu, wiemy obaj, że należy ci się jakiś fajny prezent z tej okazji. Może już
          sobie coś upatrzyłeś?

          Na to syn odpowiedział - "Tak tatku, jeśli mógłbyś to proszę, kup mi trzy
          pomarańczowe kuleczki"

          Ojciec całkowicie zakoczony, przypomniało mu się, że już kiedyś o tym słyszał.
          Ostatecznie w całym rozgardiaszu związanym z komunią zapomniał spytać o coś
          więcej na temat tych kuleczek i kupił mu nowe meble to pokoju. Lata płynęły i
          ani się wszyscy obejrzeli a syn już był w domu ze świetnym świadectwem
          maturalnym w ręku. Ojciec dumny z syna, wezwał go do gabinetu i mówi:

          "Jestem z ciebie naprawdę dumny, dobra robota! Takie postępowanie zasługuje na
          nagrodę; co mogłoby ci się przydać? Może nowy komputer? A co byś powiedział na
          skutera?"

          Na co syn odparł - "Tato dziękuję, ale wolałbym żebyś mi kupił trzy
          pomarańczowe kuleczki"

          Ojciec kompletnie zbity z tropu ostatecznie zapomniał zapytać o przeznaczenie
          tych kuleczek. Zresztą kilka dni później trafił na dobrą okazję i kupił synowi
          nowy czerwony skuter. Tymczasem czas płynął i przyszedł dzień ślubu syna. W ten
          uroczysty dzień ojciec wezwał syna na męską rozmowę.

          "Synu, jesteś już mężczyzną. Jestem z ciebie bardzo dumny. Nieźle nam się z
          mamą powodzi, dlatego chcielibyśmy wam pomóc na nowej drodze życia. Czy
          chciałbyś abyśmy kupili ci nowy samochód, a może działkę pod budowę domu?"

          "Tato, jeśli naprawdę jesteś ze mnie dumny i mnie kochasz to kup mi proszę trzy
          pomarańczowe kuleczki"

          W tym samym momencie do gabinetu wpadli rozbawieni goście, porywając ze sobą
          obu mężczyzn. Po ślubie wiadomo, kilka dni sprzątania, państwo młodzi wyjechali
          w podróż poślubną. I nagle, w trzy tygodnie po ślubie przychodzi tragiczna
          wiadomość. W czasie powrotu z podróży poślubnej państwo młodzi mieli wypadek.
          Dziewczynie nic nie jest, ale syn leży umierający w szpitalu. Do szpitala
          wpadają więc zrozpaczeni rodzice. Ojciec wie już, że syn nie przeżyje tego
          wypadku, ale jedna myśl nie daje mu spokoju. Łamiącym głosem pyta więc syna:

          "Synku, proszę cię, powiedz mi przynajmniej na co były ci potrzebne te trzy
          pomarańczowe kuleczki, o które mnie zawsze prosiłeś"

          "Tato" - wyszeptał syn - "te trzy pomarańczowe kuleczki były mi potrzebne,
          ponieważ..." I w tym momencie umarł.
          • Gość: jatojatojatoja Re: trzy pomarańczowe kuleczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.05, 19:33
            .......... klasyka rocka ;-)
            • Gość: taja Re: trzy pomarańczowe kuleczki IP: 83.16.102.* 15.08.05, 20:00
              to opwinno być tak, że syn był śmiertelnie nieuleczalnie chory i co roku powinno
              się go pytać o te kuleckzi. Słuchacz powinien już być na maksa zdenerwowanyz
              tymi kuleczkami,a t u mu się wyjeżdża, że ten umarł w takim momencie.
          • blinski Re: trzy pomarańczowe kuleczki 15.08.05, 23:34
            pierwszy raz słyszałem o trzech kuleczkach z 12 lat temu:)
    • Gość: Kika Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.05, 23:15
      Facet spotyka swojego kolegę, który na sznurku na szyi ma zawieszone 2 widelce.
      - Co to jest??- pyta
      -Lornetka!-odpowiada kolega
      -Daj popatrzeć!
      Ten wbija kumplowi widelce w oczy..
      - Aaaaaa...nic nie widze!!!!
      - A bo to trzeba pokręcić!!!!
    • radziu1torun Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 16.08.05, 03:47
      heh, dowcipy 1-sza klasa ;)
      • Gość: X Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 22:19
        Coś o polskiej służbie zdrowia:
        Przychodzi facet do szpitala. Lekarz pyta:
        - Ile pan dla mnie ma?
        facet na to zmieszany:
        - Ehh, noo ... nic.
        - Aha. Rozumiem. Siostro, proszę zapakować pana w foliowy worek i zanieść do
        kotłowni.
        • aneta.gal Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 16.08.05, 23:32
          na elektrowni atomowej napis: W RAZIE WYBUCHU BOMBY ATOMOWEJ PROSZE NAKRYC SIE
          PRZESCIERADLEM I POWOLI CZOLGAC W STRONE CMENTARZA.... (sorka jak juz bylo ale
          nie chcialo mi sie czytac poprzednich)
          • Gość: renio Re: DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 22:51
            Spotkałem się z takim blogiem ; czy to jest dowcipne?

            galba.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?58197
            • Gość: Jak nie jak tak Re: DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.05, 23:29
              Opinie o Marszałku Nałęczu są jeszcze lepszym dowcipem.

              fakty.interia.pl/news?ctinf=657041
    • katherinka Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 18.08.05, 18:37
      -Jakie ryby najbardziej lubia lekarze?
      -Duze sumy!
      • Gość: gerwazy A to dobre IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.05, 18:49
        Kandydat cieszy się nieposzlakowaną opinią.

        wiadomosci.onet.pl/1,15,11,13723194,38747693,1745735,0,forum.html
    • ag.n Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 19.08.05, 13:34
      Co robi kibic, kiedy reprezentacja Polski w piłce nożnej wygrywa mistrzostwa
      świata?
      Wyłącza komputer i idzie spać
      • Gość: kopyto Kopytko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 00:13
        To jest dobre

        wiadomosci.onet.pl/1,15,11,13732572,38810190,1745360,0,forum.html
        • szfindel Wyscig kolarski 22.08.05, 12:39
          Miedzynarodowy wyscig kolarski. Peleton wlasnie zbliza sie do
          ostatniego odcinka wyscigu. Lecz nagle... Co to?! Ktos, nie wiadomo
          dlaczego rozlal na tor beczke oleju, teraz na zakrecie czeka na
          kolarzy duza sliska plama. Alez sie bedzie dzialo! Wpadaja pierwsi
          zawodnicy. Oto wlasnie reprezentant Rosji z gromkim okrzykiem i gracja
          rzuconej cegly pedzi na spotkanie Matuszki Ziemi. Zaraz po nim Niemiec
          atakuje kierownice roweru, bierze szturmem, przelatuje nad nia i po
          krótkiej powietrznej walce solidnie grzmoci o ziemie.Sekundy pózniej
          Anglik ze stoickim spokojem, flegmatycznie zsuwa sie z roweru i
          zajmuje pozycje horyzontalna pod kolami swego bicykla. Nastepnie
          Francuz, jak na prawdziwego kochanka przystalo, chwile balansuje
          wyprostowany po czym pada brzuchem na wyczekujaca go tesknie ulice.
          Wloch zdazyl tylko krzyknac "Mamma mia!" i juz lezy rozplaszczony na
          asfalcie jak dobra pizza na patelni. Amerykanin chwile walczyl
          próbujac utrzymac sie na siodelku wierzgajacego roweru, jednak
          podobnie jak poprzednicy zostaje zmieciony z rumaka niczym kowboj na
          rodeo. Wszyscy daja pokaz prawdziwie sportowej determinacji, walki i
          fantazji, tylko Polak, wjezdzajac zreszta jako jeden z ostatnich,
          wzial sie i zwyczajnie wy**bal...
        • biletzapsa Re: Kopytko 22.10.06, 14:27
          ja też omijam złączenia płyt!
          albo czasem gram w to z kimś. mówimy wtedy: kto nadepnie na linię, ten całuje
          świnkę w kostkę!
          ale czasem się ludzie głupio patrzą!
          ech...
    • Gość: kotecek Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.torun.mm.pl 23.08.05, 12:42
      siedzą dwa gołębie na dachu, jeden Grucha, a drugi Jabco
      • Gość: mirabel Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.icpnet.pl 29.08.05, 16:54
        Z pamiętnika pilota Kamikadze:

        "Dzień 1 - Lot próbny"

    • ag.n Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 25.08.05, 21:26
      fabuła trochę bez sensu, ale i tak dobre:
      Niemiec, Rosjanin i Anglik podróżują po świecie. W końcu trafiają nad magiczne
      jezioro - jeśli pobiegnie się pomostem, powie jakieś słowo i wskoczy do wody -
      zamieni się ona w tę rzecz. Biegnie więc Rosjanin, krzyczy "wodka" i jezioro
      jest pełne wódki. Potem biegnie Niemiec, krzyczy "bier" i jezioro zmienia się w
      piwo. Na końcu biegnie Anglik, biegnie, potyka się i wrzeszczy "o, shit!"
      • Gość: Tymski Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.gruppocredit.it 26.08.05, 20:24
        Jest piekny czerwcowy poranek. Dwojka staruszkow na spacerze na pieknej
        ukwieconej lace spotyka mala dziewczynke. Dziewczynka slicznie ubrana w rozowa
        sukienke, na wlosach dwa przeslodkie warkoczyki, w rece rozowa smycz, na ktorej
        wesolo biega piesek.

        Staruszkowie rozpoczynaja rozmowe:
        - Dzien dobry sliczna dziewczynko!
        - Dzien dobry panstwu - grzecznie odpowiada dziewczynka
        - A jak masz dziewczynko na imie?
        - Na imie mam moi drodzy panstwo Platek
        - Coz za piekne i niespotykane imie! A dlaczego masz tak na imie?
        - Rodzice opowiadali mi, ze kiedy mama byla ze mna w ciazy, to przychodzili na
        ta lake, a na ziemi roilo sie od platkow rozy...
        - Coz za piekna historia! A jak ma na imie Twoj sliczny piesek?
        - Moj piesek moi drodzy panstwo nazywa sie Knur
        - A dlaczego wlasnie tak, moja droga?
        - Bo pier..li swinie!
        • Gość: czy to ważne? Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: 194.150.99.* 28.08.05, 14:44
          do góry :)
          • marek7302 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 30.08.05, 21:38
            Dlaczego mężczyzna jest jak burza?
            - Bo nigdy nie wiadomo, kiedy dojdzie, jak obfite będą opady i jak długo to
            potrwa.
          • irek.gorczok coś z archiwum 30.08.05, 22:22
            na lekcji przyrody pani pokazuje dzieciom slajdy:

            -tu widzimy jak pająk je biedronke

            na to wstaje jasiu i pyta:

            -prosze pani,co to jest dronka??

            >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

            Jest wczesny październikowy porane, pan Kowalski jak co dzień idzie piechotką
            do pracy. Nagle, przechodząc przez park, widzi siedzącą na ławce kilkuletnią
            dziewczynkę w letnim ubranku. Żal mu się jakoś na sercu zrobiło bo sam przecież
            ma dwoje dzieci, więc podchodzi do niej i mówi:

            - Dziewczynko, a może byś chciała na pączka?

            na to słyszy odpowiedź:

            - A jak to jest "na pączka"?
    • Gość: malczak Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.adsl.inetia.pl 01.09.05, 13:19
      przychodzi jasiu do domu ze szkoly. idzie do mamy i pyta sie jej: mamo czemu ja
      jestem czarny a wszystkie dzieci w szkole sa biale? mama na to- ty sie ciesz ze
      nie szczekasz bo i takie imprezy byly!
      • czesc_gewara Pamiętnik pilota Kamikadze 01.09.05, 13:47
        Pamiętnik pilota Kamikadze

        1 dzień - Lot próbny
        • xxx131 Re: Pamiętnik pilota Kamikadze 01.09.05, 13:48

          Bylo, Gewara...
    • Gość: behemot Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 01.09.05, 15:19
      Trzy wieloryby spotykaja sie na oceanie:
      -chyba niechcący połknąłem Rosjanina bo mi się tydzień wódką odbija
      -Ja łyknąłem Francuza bo nie opuszcza mnie smak żaby
      -A ja to chyba zeżarłem Polaka,posła jakiegoś,z pustą głową,bo już trzeci
      tydzień nie mogę się zanurzyć
      • Gość: HeartPumper Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.05, 23:05
        Synek z Tatusiem w ZOO:
        -Tato, tato zobacz jaka obrzydliwa malpa..!!!
        -O, dobrze ze mi przypomniale synu, mama prosila zebysmy byli wczesniej na
        obiedzie...
        • olus_stad Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 02.09.05, 09:32
          Leci Amerykanin rosyjskimi liniami lotniczymi.
          Podchodzi do niego mila stewardessa i pyta:
          - Zyczy pan sobie obiad?
          - A jaki jest wybór?
          - Tak lub nie.
    • olus_stad Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 02.09.05, 09:33
      W ZOO przed klatka z malpami synek pyta sie mamy:
      - Mamusiu dlaczego w tej klatce zamkneli informatykow?
      - Jak to informatykow? - pyta mama
      - No tak, jak nasz tatus - nieogolone, brudne i maja odparzenia na dupie
    • adamu77 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP 02.09.05, 10:20
      Idzie Karol Wojtyla podczas II wojny swiatowej ulica, i nagle zza rogu
      wyskakuje hitlerowski zolnierz i mowi:
      -O jestes polakiem , no to juz po tobie, i wyciaga bron aby go zabic...
      Nagle otwiera sie niebo i mowi Bog:
      -Zolnierzu nie zabijaj go , on jest bardzo dobrym czlowiekiem, on w przyszlosci
      bedzie kims wielkim, on bedzie Papiezem!
      No i ten hitlerowiec drapie sie w glowe, mysli i mowi:
      - no dobra ale pod warunkiem, ze bende zaraz po nim!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka