Gość: Maa IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 25.02.02, 17:57 Jedzie sobie żaba na wózku inwalidzkim. Jedzie, jedzie, patrzy - a tu francuska restauracja. Wjeżdża, podjeżdża do stolika i patrząc z wyrzytem na gości pyta: No i co? SMAKOWAŁO???? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: mysz Re: A o żabach było??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.02.02, 19:04 Jeszcze raz coś już umieszczonego w debeściakach: Przychodzi do lekarza facet z żabą na głowie. Lekarz pyta: Co panu jest? Na to żaba: Coś mi się do dupy przykleiło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luki a może być krokodylek...? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 29.03.02, 02:35 W środku nocy z knajpy wychodzi napruty facet w towarzystwie 1,5 metrowego krokodylka. Po kilku krokach krokodylek zaczyna: - Taki kawał do domu... zimno... ogonek sobie o chodnik obtarłem... nie bądź sknera, pojedźmy do domu.. Na to facet: - Chrochodylek, jestesz szuper kumpel......jak chczesz to pojeziemy! Wsiedli do autobusu, krokodylek zaczyna: - Ty, ale tu bród. śmierdzi jak w chlewie, ktoś pawia rzucił w kącie... Sknera jesteś, może jednak postawisz taksówkę... Facet: - Chrochodylek, zaczynasz mie drz... darz....wkurzać! Ale i tak Cie lubię. Pojedziemy taryfa. Po wejściu do taksówki krokodylek zaczyna: - Ty nawet taksówki wybrać nie umiesz...zobacz jak drogo... i drzwi ogonek mi przycięły... niewygodnie jakoś... już lepiej pójdźmy piechota... Facet: - Chrochodyl, kurna! Menda jesteś i naprawdę już mie wkurzasz. Ale i kumpel z Ciebie dobry. Pójdziemy! Wysiedli, idą, krokodylek zaczyna: - O, rany, znowu zimno... i tak daleko jeszcze, może byś mnie wziął na ręce... Facet: - Chrochodylek, jesteś menda i wieprz i już Cie nie lubię, i jedno mnie tylko pociesza: jak jutro wytrzeźwieje, to Ciebie już nie będzie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: michal sssssuper :) IP: *.albatros.gliwice.pl 21.02.03, 22:58 kawal o chrochodylku swietny jest ;) pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: M Re: A o żabach było??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.04.02, 21:20 idzie facet, patrzy: zaba nadepnal zabie na tylek tak, ze az zabie oczy wyszly na wierzch facet pyta: no co? zaskoczona? Odpowiedz Link Zgłoś
srootootoo Re: A o żabach było??? 22.02.03, 12:23 Siedzi żaba w kałuży. Podchodzi bocian i pyta: -Te...kurwa ciepła woda? Żaba nic tylko patrzy. -Czy kurwa ciepła woda jest pytam!!! Zaba nic odwraca się tyłem. -Kurwa! Czy ciepła ta wodaaaaa!!!! Żaba obrażona: -Może i kurwa ale nie termometr!!!:-)))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
srootootoo Re: O żabie i boćku... 22.02.03, 12:25 Siedzi żaba w kałuży. Podchodzi bocian i pyta: -Te...kurwa ciepła woda? Żaba nic tylko patrzy. -Czy kurwa ciepła woda jest pytam!!! Zaba nic odwraca się tyłem. -Kurwa! Czy ciepła ta wodaaaaa!!!! Żaba obrażona: -Może i kurwa ale nie termometr!!!:-)))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: al Jeśli jecie żaby IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.03, 09:14 Żaby należy jeść przyprawione i nie na żywca. www.fun.from.hell.pl/2002-11-30/smacznego.jpg Do popicia proponuję Żywca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Frank Re: A o żabach było??? IP: *.lodz.gazeta.pl 24.02.03, 11:14 Przychodzi żaba do lekarza z pończochą na głowie.... - Co Pani dolega? - Te, stary nie wqrwiaj mnie, to jest NAPAD!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tom Re: A o żabach było??? IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 24.02.03, 12:00 Może komuś sie nie spodoba, ale jest o żabie więc piszę: Kocha się "ropuch" z żabą z zaczyna jej wyrzucać: jaka ty jesteś paskudna, jaka ty jesteś obrzydliwa, jaka ty jesteś wstrętna. Na to żaba: och ropuchu czy naprawdę nie ma nic we mnie ładnego? Jest,ale zaraz to wyjmę - odpowiada ropuch. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gucio Re: A o żabach było??? IP: benkovski:* / 192.168.2.* 24.02.03, 20:13 Bajka o zabie Szedl ksiaze przez las. Raptem na sciezke wyskoczyla zaba i zagadala ludzkim glosem: - Piekny ksiaze - jak mnie pocalujesz to nie pozalujesz. Spelnie ci trzy zyczenia. Ksiaze dlugo sie zastanawial, ale w koncu pocalowal zabe. Az tu nagle... Zaba przemienila sie w piekna dziewice /pamietajcie, ze to bajka(!)/. - No a teraz ksiaze, spelnie twoje 3 zyczenia. - A nie mozna jedno zyczenie trzy razy? PS. To w zasadzie byla bajka o Czerwonym Kapturku, ale niech tam - dla mnie nie stracila na czarze.:))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ina Re: A o żabach było??? IP: *.swic.dialup.inetia.pl 25.02.03, 22:27 A to znacie???? Pozycja "na żabę": On leży, jemu leży, a ona rechocze. Już słyszę oburzenie męskiej części Forum ;-)))))) Ina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fred Oburzenie? IP: *.wodgik.katowice.pl 10.05.03, 13:45 Eeee, czemu... Mojego kumpla wnerwiałem już ładne parę lat temu wersją muzyczną tego kawału: Tak to raz "na żabę" Miłość wyglądała Marcin leżał z miękkim Baba rechotała (Na melodię: "Na Zakrzówku grają, na Dębnikach słychać...") Było to dla niego tym bardziej wq*&^jące, że bardzo niesprawiedliwe - jego kobiety raczej narzekały na jego nadmierne ich zdaniem potrzeby w tym zakresie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tais Re: A o żabach było??? IP: *.local.net / 192.168.3.* 10.05.03, 15:08 Wiecie co to jest ropucha i 30 małych żabek ??? ... teściowa wieszająca firanki :-) Podobno opowiadał to wczoraj Smoleń w "Wieczorze z Jagielskim". Odpowiedz Link Zgłoś
szymanka Re: A o żabach było??? 11.05.03, 22:59 A mnie ostatnio położył na łopatki taki: Przychodzi żaba do lekarza: Lekarz: co pani dolega? żaba: coś mnie w stawie jebie... Odpowiedz Link Zgłoś
kicia7 Re: A o żabach było??? 11.05.03, 23:11 -Co zrobi żaba walnięta młotkiem o masie 100 kilogramów? -Będzie uciekać równomiernie we wszystkich kierunkach. Odpowiedz Link Zgłoś
pandora_ Re: A o żabach było??? 12.05.03, 08:32 Ja to znam nieco inaczej, ale tez rozwalajaco: Przychodzi zaba do lekarza: -"Panie doktorze, cos mnie j**ie w stawie." -"To rak, szanowna pani, to rak..." Odpowiedz Link Zgłoś
szymanka Re: A o żabach było??? 12.05.03, 09:04 świetne, już puściłam dalej :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Martin kangur x pingwin IP: proxy / *.gazeta.pl 12.05.03, 09:32 Posilam jeden vtip bohuzel to neumim prelozit do polstiny, no snad to prectete i v cestine s napovedou. Napříč Austrálií skáče klokan (kangur ), po každých 100 metrech se zastaví, z jeho vaku vykoukne tučňák (pingwin) a blinká. V Antarktidě sedí ve skupině tučňáku(pingwin) malý klokánek (kangur), občas kýchne a zamumlá: "Zasraný výmenný pobyty..." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Martin jeste jeden o slepicce ( kure) IP: proxy / *.gazeta.pl 12.05.03, 09:38 Dalsi o zviratkach doufam, ze ho prectete. Novináři se ptají slepičky, zda je pravdou, že snesla sedmikilové vejce. Ona odpověděla, že ano. Tak se jí ptají, jaké má plány do budoucna. Ona odpovídá, že snést desetikilové vejce. Novináři jsou spokojení s odpovědí a utíkají za kohoutem a ptají se, zda je pravda, že jedna z jeho slepiček snesla sedmikilove vejce. Odpovídá, že ano. Tak se ho ptají, jaké má plány do budoucna. On odpovídá, že rozbít pštrosovi (struśovi) držku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorotace Re: A o żabach było??? IP: *.chello.pl 12.05.03, 21:10 Pani kazała dzieciom przynieść coś niezwykłego do szkoły. Małgosia przyniosła następnego dnia ziemniaka w kształcie serca (lub czegokolwiek innego) a Jasio żabę. Pani się pyta: - Jasiu, co takiego niezwykłego potrafi twoja żaba? Jasiu kładzie ją sobie na dłoni, wyprostowuje rękę przed siebie i drugą uderza w łkieć od dołu (to trzeba oczywiście pokazać). Żaba drgnęła i zarechotała: - Qua. - Jasiu - mówi pani z wyrzutem - to nie jest nic niezwykłego. Każda żaba rechocze. - Chwileczkę - mówi Jaś. Znowu trąca się w łokieć i dołu a żaba na to: - Qua. Wkurzona nauczycielka: - Jasiu robisz sobie z nas żarty, ta żaba nic nie potrafi! - Ostatni raz. Jaś trąca się jeszcze raz w łokieć, a żaba: - Qua... nta namera. (oczywiście z ospowiednią melodią) Odpowiedz Link Zgłoś