Dodaj do ulubionych

kto ma stare Filipinki?

IP: *.w82-125.abo.wanadoo.fr 22.06.04, 15:12
I zechcialby sie podzielic z ludzmi (ok, ludziem) na wygnaniu wspomnieniami,
przepisujac kawalki z Manturzewskiej na przyklad?
naszla mnie ochota na poczytanie np.cytatow z jej mamy (to nie pokoj
porzadnej panienki, tylko wylegarnia bakterii) i takich tam.
Plizzzz :)
Obserwuj wątek
    • Gość: Cynamoon Re: kto ma stare Filipinki? IP: *.it / 62.233.189.* 22.06.04, 18:06
      Oj, i mnie sie przypomnialo!
      Znalazlam niedawno kilka kartek z Filipinki z jakimis przepisami kulinarnymi u
      mamy w szafce ;-) Ale nic poza tym, niestety.
      Z Manturzewskiej zasmiewalam sie zawsze.
      I ze stronki Filipa (kto nim byl? Czy to sie w koncu okazalo?)

      A niedawno przpadkiem natknelam sie w necie na jakis artykul Klary Sielickiej
      (to dziewczyna, ktora bardzo czesto przysylala cos do Filipa)
      :-)))
      pozdrawiam
      • Gość: Iga Re: kto ma stare Filipinki? IP: *.gl.digi.pl / *.gl.digi.pl 22.06.04, 20:21
        No dobra.
        Znajcie moje serce - wklejam Wam TEN właśnie felieton. :-) Ale tylko ten
        jeden!!

        "Poemat pedagogiczny" Laura Manturzewska

        Jako trudna nastolatka wraz z przyjaciółmi spisałam uwagi naszych rodziców:
        Bo to trzeba wstawać rano, a nie gnić w łóżku do południa, to się wtedy
        wszędzie zdąży.
        Jakbyś się spakowała wieczorem, to byś rano nie wracała do domu piętnaście razy.
        Masło to się wstawia do lodówki, a nie zostawia na wierzchu, żeby jełczało.
        Jak się wyjęło wędlinę z lodówki, to ją trzeba schować, a nie zostawiać, żeby
        zzieleniała.
        Miód (dżem) to się zakręca i chowa do szafki, a nie potem tylko muchy się pasą.
        Bo jak nie mogłaś zjeść tej kanapki, to trzeba było oddać Arturowi, a nie
        zostawiłaś, to się zeschło i kto to teraz będzie jadł?
        A w kuchni podłoga cała zasrana, od razu widać, że to ty urzędowałaś.
        Nie zjesz śniadania, bo ci się nie chce robić, a potem chodzisz głodna i
        jęczysz, że cię głowa boli.
        Co tam dokarmiasz psa pod stołem. Pies to nie śmietniczka. Jak dostanie
        sraczki, to ty go będziesz wyprowadzać o drugiej nad ranem.
        Przestań tak zgrzytać tym widelcem po tym talerzu.
        A koło twojego talerza jak koło koryta.
        I czego się kiwasz jak Żyd na kuczkach.
        Talerze to się przynajmniej wkłada do zlewu, a nie zostawia na stole.
        Talerze to się zmywa po sobie, a nie tylko zaschnięte zwala do zlewu na kupę.
        Talerze to się zmywa ścierką, a nie drapakiem.
        Talerze to się porządnie zmywa, to trzeba przycisnąć, a nie tylko opłukać po
        wierzchu.
        Żebyś codziennie poświęciła na sprzątanie swojego pokoju dwadzieścia minut, to
        by w nim było jak w pudełeczku.
        A u ciebie to tylko dziada z babą brak.
        A po pianinie to można pisać, tyle kurzu.
        Żaden normalny człowiek nie wytrzymałby w takim bałaganie.
        Ty się potkniesz, zabijesz, a nie sprzątniesz.
        A w tej twojej szafce to niedługo robactwo się zalęgnie.
        U ciebie to nawet robactwo by z brudu zdechło.
        To jest siedlisko bakterii, a nie pokój panienki.
        Jak to jest porządek to ja jestem baletnica.
        Krzesła nie są od tego, żeby na nich wieszać ubrania.
        Krzesła są od tego, żeby na nich siedzieć.
        Jakbyś położyła tam skąd wzięłaś, to byś teraz nie szukała.
        Ciemno w tym twoim pokoju jak w norze.
        Byś odsłoniła wreszcie to okno.
        Zasłoniłabyś to okno, co się ludzie maja gapić na ten bałagan.
        Otwórz okno, bo można się wykończyć z zaduchu.
        Zamknij okno bo muchy nałażą.
        Czy ty się musisz tam tak tłuc?
        Co u ciebie tak cicho?
        I wydaje ci się, ze strasznie sprytna jesteś, że ja o niczym nie wiem.
        Ja wiem co ty sobie myślisz.
        Ty o niczym nie myślisz.
        Myślisz tylko o tym jak mi zrobić na złość.
        Zostawiłaś jeden chodak na jednym końcu przedpokoju, a drugi na drugim,
        specjalnie po to, żebym się zabiła.
        Jak się chodzi, to się podnosi nogi, a nie tylko szur! szur!, a starą matkę
        niech boli głowa, co tam!
        Wszyscy normalni ludzie to..... a ty....
        Inni mogą, tylko ty nie.
        Ty nie mów co inni, ty mów za siebie.
        Ja się tam do twoich spraw nie wtrącam, ale uważam, że....
        O której godzinie to się wraca do domu?
        Doczekać się nie możesz kiedy wreszcie umrę.
        Tak się nie mogę doczekać, kiedy ty wreszcie wyjdziesz za mąż.
        Ten twój mąż to przy tobie zwariuje.
        Przestań się drapać, to się przestanie swędzieć. Swędzi cię bo się drapiesz.
        Jak nie krzyknąć to nie zrozumiesz.
        Czy ty zawsze musisz mnie przekrzykiwać?
        Co ty tam znowu mamroczesz pod nosem?
        Czy ty w ogóle słuchasz co ja do siebie mówię?
        Czy ty zawsze musisz mieć ostatnie zdanie?
        Ty się zastanów co ty mówisz.
        A ciekawe, czy do swoich koleżanek też się tak odzywasz.
        Czasem jak cos powiesz, to nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać.
        I wydaje ci się, że strasznie dowcipna jesteś.
        A spróbuj mi tylko cos pysknąć.
        I co się nie odzywasz?
        Jak mnie napyskować, to potrafisz, ale jak ci wcisnęła na półzgniłą
        włoszczyznę, toś nie umiała gęby otworzyć.
        Teraz to płaczesz, a trzeba było wcześniej pomyśleć.
        Ty się puknij w głowę.
        Ja nie kraczę, ja cię tylko ostrzegam.
        I żeby mi to było ostatni raz.
        To, że koleżanka ma, to nie znaczy zaraz, że ty tez musisz mieć.
        Nie po to ci kupiłam, żebyś pożyczała koleżance.
        A ta twoja koleżanka to taka sama mądra jak i ty.
        Ty tylko zobacz, jak ty wyglądasz.
        Ciekawe jak długo będziesz jeszcze chodziła z tym oberwanym guzikiem jak
        ostatnia łachudra.
        Włóczysz się nie wiadomo gdzie, a nauka leży.
        Żebyś ty tyle czasu poświęcała na naukę, co na latanie po koleżankach, to byś
        miała same piątki od góry do dołu.
        Wiersza z rosyjskiego to się nauczyć nie mogłaś, ale takie gówno usłyszałaś na
        podwórku, to zapamiętałaś od razu.
        Ja za ciebie do szkoły chodził nie będę. Dość się wstydu najem na wywiadówkach.
        Następnym razem sama pójdziesz na wywiadówkę.
        Mnie tam łaski nie robisz, że się uczysz.
        Proszę bardzo, najwyżej będziesz ulice zamiatać.
        Taka mądra byłaś, a zobacz, co ci z tego wyszło.
        Nie śpisz po nocach, a kto jutro za ciebie wstanie?
        Czy to się nie da normalnie wejść do tego łóżka, tylko tak łup! tym dupskiem,
        aż sprężyny jęczą? Zobaczysz, jak rozwalisz łóżko, będziesz spała na podłodze.
        Rozsiadłaś się w samym przejściu i zadowolona.
        Pewnie! Nic się nie robi przez cały rok, a potem to się chce jechać na obóz.
        A jedź, przynajmniej będzie trochę spokoju w domu nareszcie.
        Co to znaczy „obóz wędrowny”, przecież jakiś adres musi być!
        A rób co chcesz, ja już nie mam do ciebie siły.




        • Gość: melmire Re: kto ma stare Filipinki? IP: *.w82-125.abo.wanadoo.fr 22.06.04, 20:48
          JESTES GENIALNA!
          Dzieki,wielkie dzieki!
        • Gość: melmire Re: kto ma stare Filipinki? IP: *.w82-125.abo.wanadoo.fr 22.06.04, 20:50
          "Inni mogą, tylko ty nie.
          Ty nie mów co inni, ty mów za siebie."
          To moj ulubiony zestaw :)
      • marrtawu Re: kto ma stare Filipinki? 22.06.04, 23:00
        Jesli można to poproszę namiary na ten artykuł Kalry S.
        Teraz Filipinka to już nie to, co kiedyś:(
        • Gość: Cynamoon Re:Klara IP: *.it / 62.233.189.* 23.06.04, 17:44
          Ten artykul to nie z takich jak w Filipince ;-)
          Znalazlam go czystym przypadkiem. Szukalm czegos w googlu i wyskoczylo mi
          nazwisko. Od razu skojarzylam, kto to, bo mam pamiec do szczegolow :-)
          W kazdym razie poczulam sie, jakbym znalazla dawna znajoma ;-)
          oto link:
          proestonia.w.interia.pl/etnwpodr.htm
    • wisienka-w-likierze Re: kto ma stare Filipinki? 23.06.04, 17:01
      Laura Manturzewska wydała książkę ze swoimi kawałkami pt. "Jak nie zwariować do
      rana", wydawnictwo Twój styl. (a ja ją mam :P). Współautorka - Mariola Maja
      Madej. SZKOOOOOOOOOOOOODA, że Filipinka zeszła na psy :((( Chociaż gdyby poziom
      utrzymała, czytałabym ją pewnie do....(niecenzuralne) śmierci ;P
      • Gość: melmire Re: kto ma stare Filipinki? IP: *.w82-125.abo.wanadoo.fr 23.06.04, 18:50
        A myslisz ze mozna ja jeszcze kupic? Bo ja bym reflektowala :)
        • wisienka-w-likierze Re: kto ma stare Filipinki? 24.06.04, 10:06
          znalazłam jakąś księgarnię internetową, gdzie ponoć można ją ściągnąć za... 5
          zł?
          Tutaj rzucam linkę:

          www.literatura.net.pl/?nazwa_strony=klienci/ksiazka.php3&idksiazki=851&id=1085855987bTWR3qudoUNxIY229ou
          5BW

          (strasznie długi adres, ale prowadzi do ksiązki... ;D)

          Miłej lektury! CAŁA książka jest rewelacyjna!!!
      • ame_lii Re: kto ma stare Filipinki? 23.06.04, 19:32
        Filipinka nie zeszła tak całkiem na psy. Też tak uważałam ale ostatnio jest
        coraz lepiej. Porównajcie ją sobie do np. Popcornu, Twista albo
        Dziewczyny.....szajs totalny. A w Filipince zawsze jest coś do przeczytania.:)
        • Gość: Kati Re: kto ma stare Filipinki? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.04, 19:50
          Moim zdaniem od kiedy Filipinkę przejął Bauer (wydawca "kultowego" Bravo), to
          już kompletnie zeszła na psy. Ja czytałam ją w latach 1999- 2002, przestałam,
          gdy F. zasypywała czytelników badziewnymi "Prezentami" które zwiększały ponad
          dwukrotnie cenę gazety. A potem było już tylko gorzej.
          Uwielbiałam "jestem", niestety ono w ogóle przestało istnieć.
          • wisienka-w-likierze Re: kto ma stare Filipinki? 24.06.04, 10:08
            Tak, teraz to już właściwie nie ma sensownych gazet dla młodych osób... :(
            Ja teraz czytam Zwierciadło, ale już jestem osobą wiekową ;) Po LO i po
            studiach... Ale stare Filipinki zalegają wciąż w piwnicy i bronię ich jak lew
            przed wyrzuceniem na śmieci! (agnieszka)
            • the_dzidka Re: kto ma stare Filipinki? 24.06.04, 10:50
              Filipinka kojarzy mi się z młodą dziewczyną, która porzuciła swój własny styl i
              zrobiła się "modna" - czyli taka sama jak inne dziewczyny w jej wieku...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka