dudatek
18.02.16, 10:28
Och, z jaką radością oczekiwałem wiosny 1982 roku...
Byłem wtedy nieopierzonym pacholęciem, choć już w sprawach politycznych nieco obytym. Stan tzw. wojenny, wprowadzony podstępczo przez juntę generałów z ruskiego nadania wyrażnie zdecydował o mych poglądach politycznych. Przy ściszonym odbiorniku nasłuchiwałem komunikatów jedynego żródła prawdy, tzn, WOLNEJ EUROPY. Smutkiem napawał mnie fakt, że pośród bestialsko internowanych nie znaleźli się moi idole : Jarosław Kaczyński, Waldemar Łysiak i Bogusław Linda. A przecież to ONI stali na czele protestu przeciw KOMUNIE.