Dodaj do ulubionych

zwaliło mnie z nóg

29.09.04, 20:17
Czy mieliście sytuacje, które zwaliły Was z nóg i będziecie się z nich śmiać
do końca życia?
Jeśli tak - to opowiedzcie mi :)

A mnie zawsze ogarnia śmiech gdy sobie pomyślę o mojej ex szefowej. To była
osoba, która "pracowała najlepiej, wiedziała najlepiej" i we wszytsko się
wcinała. Stwierdzenia typu: syn mojej znajomej, który studiował na
HARŁARDZIE ... nie były rzadkością, ale poniższe "perełki" pamiętam
najlepiej:

1. Kolega koledze pożyczał płytę zespołu "The Police". Szefowa wyrwała mu z
ręki i pyta "A co to jest?". Odpowiedź: Płyta CD. "To widzę! Ahaaa ...
POLICE! Bardzo ładne miasto!!!"

2. Koleżanka przyszła do pracy w nowych butach, a szefowa na to "Jakie fajne
buty, pewnie wygodne? A z czego są zrobione - z NOTBUKA?"

3. Do kolegi dzwoni dziewczyna. Szefowa oczywiście pierwsza znalazła się przy
telefonie i słyszy: Dzień dobry, Magda Kaczor, czy mogę prosić Rafała?
Podaje koledze słuchawkę i mówi "Rafał, pani TACZER do ciebie".

ps. Pozdrawiam Magdę, Rafała, Police oraz obuwie z nubuku :)
Obserwuj wątek
    • ewcia.p Re: zwaliło mnie z nóg 29.09.04, 21:18
      hehe nie ma chyba tak idiotycznych ludzi a zwłaszcza kierujących zespołem :D::D
      a jak są to współczuje takiego kierownika
      pozdr.
      • aggulek Re: zwaliło mnie z nóg 29.09.04, 22:48
        ewcia.p napisała:

        > hehe nie ma chyba tak idiotycznych ludzi a zwłaszcza kierujących
        zespołem :D::D
        >
        > a jak są to współczuje takiego kierownika
        > pozdr.
        ---------------------------------------

        Niestety, niestety....... Na szczęście kontakty z tą Panią to przeszłość :)
      • inecita Re: zwaliło mnie z nóg 05.11.04, 20:43
        Uczyłam angielskiego, na klasówce było ćwiczenie na uzupełnienie zdan
        przyimkami, polecenie było po angielsku: fill the gaps with the following...
        jeden z uczniów wstawił w pierwszym zdaniu fill w drugim the w trzecim gaps i
        tak dalej....
        • inecita Re: zwaliło mnie z nóg 05.11.04, 20:44
          w tej samej szkole omawialismy tekst o Leonardo da Vincim, następnego dnia
          poprosiłam o przypomnienie o czym mówiliśmy i usłyszałam ze o Leonardo di Caprio
    • Gość: hajota Re: zwaliło mnie z nóg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 21:31
      Szefowa mojej koleżanki miała "dwóch psów".
      • zeldo Re: zwaliło mnie z nóg 06.10.04, 09:11
        Moze to tak z szacunku albo np. nawiazanie do Tokarczuk?
    • Gość: maksia Re: zwaliło mnie z nóg IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.04, 23:01
      Praga - wycieczka z socjalnego. Mieliśmy sie przemieścić do centrum metrem.
      Dopiero co zjechaliśmy schodami ruchomymi i czekalismy na peronie.
      Pytanie dyrekcji: po co tu stoimy?
      pracownik: Czekamy na metro.
      dyrekcja: no przecież już jechaliśmy?!


    • frida33 Re: zwaliło mnie z nóg 05.10.04, 21:50
      Kiedyś pare ładnych lat temu szukając jakiejkolwiek pracy na wakacje,
      zobaczyłam napis na sklepie odzieżowym-"przyjmę do pracy,młodą, wykształcenie
      średnie, weszłam szefowa lat ok 40 podczas rozmowy ze mną powiedziała: Ale wie
      pani do pracy w handlu trzeba mieć tik!(Pewnie chodziło jej o dryg) Dostałam
      takiej głupawki,że prawie na czworakach wyszłam ze sklepu.Oczywiście już się
      nie ubiegałam o tę pracę.
      • bei Re: zwaliło mnie z nóg 05.10.04, 21:59
        a moja koleżanka "Kupywala" żywność pakowaną "Hydraulicznie",
        jadła też taką dla Djabetyków, miała założoną Szpiralę antykoncepcyjną, jej
        sąsiad umarła "na Prostotę", traciła Panację (teraz sama tak mówię- tzn- groże,
        że zaraz stracę Panację:), na ścienie w pokoju ustawiła Cegment ( regał), na
        palcu jej mąż nosi Cygnet, ona sama chodzi w butach na Obczasach, daje Psowi
        jesć, Skarpetków zbyt często nie zmienia, i...eeee tak można bez końca:):)....
        • Gość: agulha Re: zwaliło mnie z nóg IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.10.04, 22:38
          A ja na własne ślepia zobaczyłam oficjalne pismo, wydany przez Instytucję,
          której nazwę z litości pominę, w której wymienia jako jeden z otrzymanych
          dokumentów: AMORTYZACJĘ na przetwarzanie danych osobowych. Miało być chyba
          autoryzacja, co i tak nie po polsku, a z angielska, ale amortyzacja to albo
          skutek ciężkiej dysleksji, albo ślepego zaufania do funkcji F7 w Wordzie!
          • Gość: shms Re: zwaliło mnie z nóg IP: *.dami.pl 06.10.04, 09:17
            amortyzacja na pewno istnieje, zwlaszcza w ksiegowosci

            to cos w rodzaju, no nie wiem, pokrycia ewentualnych roznic w kosztach, jak na
            przyklad cos przekroczy ustalony limit

            jakos tak, pewnie ekonomisci lepiej by to wytlumaczyli
            • frred Re: zwaliło mnie z nóg 06.10.04, 13:37
              No niezupełnie, amortyzacja to sposób na uwzględnianie zużycia danej rzeczy
              przez odejmowanie co oznaczony okres oznaczonej części wartości (najczęściej
              jest to stały procent co miesiąc lub co rok), aż wartość ta zejdzie do zera.

              Oprócz tego (przynajmniej w budżetówce) ewidencjonuje się rzeczy także według
              wartości początkowej, tak więc każda rzecz ma podawane 2 wartości (początkową -
              nie uwzględniającą amortyzacji, oraz bilansową - uwzględniającą
              amortyzację).

              Księgowi, nie plujcie na mnie, że np. nie tłumaczę, czym się różni amortyzacja
              od umorzenia itp., bo chodzi mi o maksymalnie proste wyjaśnienie tematu laikom.
          • ankats Re: zwaliło mnie z nóg 06.10.04, 20:14
            Gość portalu: agulha napisał(a):

            > A ja na własne ślepia zobaczyłam oficjalne pismo, wydany przez Instytucję,
            > której nazwę z litości pominę


            Oficjalne pisma często są jajcarskie. Ja na przykład zakładałam jednoosobową
            firmę (skład tekstów, wykonywanie korekty i ilustracji) i dostałam od UM
            pozwolenie na wykonywanie "lustracji"!
            Nie wykorzystałam...
          • Gość: 33 Re: zwaliło mnie z nóg IP: *.aster.pl 10.10.04, 19:19
            Miałem kiedyś w ręku "Magazyn profeSCHIonalny od czegoś tam.
        • bei Re: zwaliło mnie z nóg 06.10.04, 00:57
          a w rozwiązywanej krzyzówce przez pewną panią przeczytałam- pies obronny-
          BUREK....operacja na otwartej czaszce- PROFANACJA:)
    • legenda_o_wilku_lobo Re: zwaliło mnie z nóg 06.10.04, 11:33
      Jesssu, moja była szefowa niestety podobna... prawie trzydziestolatka, 6 lat
      doświadczenia w pracy, wszystkowiedząca, ważna bardzo i pyskata niemiłosiernie.
      Jej standard: wyłączanie komputera przez wyłączenie monitora itp. Miała pismo
      jakieś napisać, nie dawała rady, w koncu zauwazyła ze wszyscy których prosi o
      pomoc wymiękają ze śmiechu, na co ona:
      Bo ja nie zostałam przeszkolona w Wordzie!!!

      jakies 2 lata temu to bylo....
      jest producentem w TVP....
      • Gość: ...ja... Re: zwaliło mnie z nóg IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.10.04, 12:08
        koleżanka chciała się zatrudnić w knajpie, szefowa podczas rozmowy prosi , aby
        kolezanka podała swój adres, kumpelka mówi" Himalajska 20" , na to kobieta "
        przez jakie "H " ?
        • Gość: old.sailor Re: zwaliło mnie z nóg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 13:00
          <a moja koleżanka "Kupywala" żywność pakowaną "Hydraulicznie",
          <jadła też taką dla Djabetyków, miała założoną Szpiralę antykoncepcyjną, jej
          <sąsiad umarła "na Prostotę",
          hle , hle , hle :))))
          a choroba szalonych krow w odniesieniu do ludzi to choroba "Kronunga Jacobsa"
          :))
    • Gość: gaan Re: zwaliło mnie z nóg IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.10.04, 13:24
      Mój szef zaś jednego razu tak sobie, jak zwykle zresztą, łaził po pokojach i
      mędził - ulubiona rozrywka - szukanie dziury w całym. Na biurku kolegi stała
      szklanka z fusami po kawie (kawę wypił tenże kolega), a szefuńcio co podszedł
      do niej, to gmerał w środku łyżeczką, żarł na przemian z tymi fusami cukier z
      cukierniczki. Po jakims czasie tak już się zagubił w tych swoich dociekaniach,
      za co i kogo dziś ochrzanić, że zabrał tę szklankę, zalał wrzątkiem i wychlał
      taką "kawę" po swoim pracowniku.
      Był ubaw po pachy, choć do dziś nikt nie zostawia niczego na wierzchu, a wrazie
      czego trzyma w rękach. :)))
      • Gość: twinn Re: zwaliło mnie z nóg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.04, 15:23
        raz na geografii powiedzialem taka ciekawostke: sorko, wie sorka, w tym roku,
        we wloszech, byly wyjatkowo duze ZBIORY MAKARONU wiec potanieje. piatke na
        koniec roku dostalem za dzielenie sie ciekawostkami:)
    • Gość: mia Re: zwaliło mnie z nóg IP: 84.43.5.* 06.10.04, 15:32
      Poznana niedawno dziewczyna na pytanie, co slychac odpowiedziala
      "nic ciekawego,
      za maz wychodze"....
      • legenda_o_wilku_lobo Re: zwaliło mnie z nóg 06.10.04, 15:52
        ihihihihihi!!!!! hihihihihi!!!
    • Gość: jurek Re: zwaliło mnie z nóg IP: *.nycmny83.covad.net 06.10.04, 18:09
      hasło w krzyżowce "maść konia"
      kolega wpisał kobyła
      • sylwiassss Re: zwaliło mnie z nóg 06.10.04, 20:10
        Moj kolega miał kiedyś hasło w krzyżówce: np. mucha (na 4 litery)
        co wpisał? - "Ania" !!!
    • Gość: jurek Re: zwaliło mnie z nóg IP: *.nycmny83.covad.net 06.10.04, 18:29
      Pracowalem kiedys z kierownikiem warsztatu, hindusem, mowil dobrze po angielsku
      ale kiedy zapedzilo sie go w kozi rog przechodzil w belkot, z ktorego nikt nie
      byl w stanie nic zrozumiec. Chyba chodzilo o to ze on wszystko rozumie a tylko
      inni sa tacy glupi ze nie rozumia co on mowi. Pewnego dnia kolega spoznial sie
      do pracy a nie zadzwonil, "hindus" pilnie go potrzebowal i wydzwanial co 5
      minut na portiernie zeby sprawdzic czy juz jest. Kolega w koncu zadzwonil ze
      mial stluczke samochodem ale za pol godziny bedzie w pracy. Portier zadzwonil
      do "hindusa" i powiedzial " panie "T",John wlasnie zadzwonil i kazal panu
      przekazac ze "blablabla blebleble brumbrumbrum bumbumbum bambambam ", (czy cos
      w tym rodzaju)w porzadku? Pan "T" odpowiedzial "w porzadku, Dziekuje". Bylo nas
      moze dziesieciu, plakalismy ze smiechu, do dzis placzemy gdy ktos to wspomni.
    • pioc Re: zwaliło mnie z nóg 07.10.04, 11:44
      Daaawno dawno temu, na młodzieżowym obozie była koleżanka, Dorota - nadminię
      tylko,że blondynka, baaardzo dobrze wyposażona :). Rzecz działa się na Słowacji
      w Niznych Tatrach. Pokoja słowackie, umywalka w pokoju, łazienka na zewnątrz.
      Nad umywalką przepływowy ogrzewacz wody starego typu z lustrem i pokrętłem do
      regulacji temperatury. Oczywiście nic nie działa. Dorota weszła do naszego
      pokoju, podchodzi do umywalki i kręci pokrętłem od podgrzewacza i
      pyta "Chłopcy, nie wiecie co to takiego?". Na to moj kolega Sebastian
      odpowiedział "To jest regulator ostrości lustra ale u nas jest zepsuty". Na co
      Dorota odpowiedziała tylko "aha" i wyszła. Wszyscy myśleliśmy, że Dorota olała
      sprawe i wyszła. Po chwili poszliśmy do jej pokoju, patrzymy a ona stoi przed
      lustrem, kręci pokrętłwm od podgrzewaczai mowi: "Patrzcie chłopcy, u nas tez
      nie działa" i poszła sprawdzać w innych pokojach :)))))))))

      Z tej samej beczki:

      Wracamy z pieszej wycieczki. Do naszego schroniska jakies 3 kilometry. Dorota
      narzeka - "Daleko, ale daleko" na to ja: "Wiesz Dorota, jak sie idzie tempem
      marszowym to jest jakies 3 kilometry, ale jak się pobiegnie to tylko
      półtora!".... Pobiegła... :)))))))))

      I jeszce jedno:

      Wycieczka do Wiednia. Witryna u fotografa, obok siebie stoją trzy ramki różnego
      formatu z cenami za dany format umieszczonymi pod ramkami. Dorota przechodząc
      obok tej witryny: "Zobaczcie, ten duży pies jest drozszy niz ten sredni, a ten
      średni jest droższy niż ten mały"... :))))))))

      no comments
      pozdrawiam forumowiczów


      ----------> BoBry FoR EvEr <-----------
      • bartoo Re: zwaliło mnie z nóg 07.10.04, 14:17
        Administracja państwowa.
        Dyrektor oddziału (już były zresztą) mawiał na zebraniach z kierownikami
        że: "...zawsze można zadzwonić do Help-Dysku i poprosić o pomoc...".

        Ten sam dyrektor wydał polecenie by sporządzić... "mapę logików" (chodziło o
        listę loginów...).

        W tej samej firmie spece od bezpieczeństwa opracowali "Instrukcję m.in na
        wypadek otrzymywania pogruszek"...
    • mama_antka Re: zwaliło mnie z nóg 08.10.04, 22:07
      1. byliśmy ze znajomymi w Helsinkach. Zadzwoniła do nas koleżanka z
      pytaniem "Jak Wam tam jest - w tych FINACH". Spadliśmy pod stół ze śmiechu.
      2. moja, była juz, szefowa mawiała "kto za sobą sieje ten przed sobą zbiera".
    • Gość: gina Re: zwaliło mnie z nóg IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.04, 14:11
      A ja mam dość zasobną ciotkę,która sporo już zwiedziła,a pewien czas temu była
      nawet w "Jugosłowacji",może też się tam wybiorę...
    • maroon Re: zwaliło mnie z nóg 10.10.04, 15:34
      Przypomniała mi się rozmowa z moją babcią:
      (babcia ogląda telenowelę, wciąż zmienia kanał, bo na innym leci drugi
      tasiemiec)
      Babcia: Oj, już nie nadążam za tymi serialami, wszystkie puszczają na raz.
      Ja: No to zdecyduj się na jeden serial.
      Babcia: Nie, ja postawię ten stary telewizor obok i będę patrzyła na oba
      jednocześnie!
      Ja: To bez sensu, przecież się nie połapiesz!
      Babcia: A jakoś ci ludzie chodzą do tych kin i patrzą na 6 filmów na raz i
      rozumieją...
      Ja: Gdzie ty takie kina widziałaś?
      Babcia: W telewizji mówili, że takie są, po 6, 9 ekranów, takie multikina...
      • xxx131 Re: zwaliło mnie z nóg 10.10.04, 16:22
        Przekamarzam sie z dziewczyna:
        - Sprzedałbyś mnie za tysiąc złotych? – pyta przymilnie mnie moja dziewczyna -
        Nie.
        - A za 10 tysięcy?
        - Też nie.
        - A za milion?
        - A co, masz kupca?
    • Gość: kil Re: zwaliło mnie z nóg IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.04, 20:48
      Kolega po usłyszeniu odpowiedzi na pytanie ile zapłaciłem za pokój- coś ty tyle forsy , chyba wziołeś DEPARTAMENT.
      Inne jego kwiatki np. tybulce {tubylcy}, ja tu jestem in koguto { in cognito}na zebraniu.
    • frida33 Re: zwaliło mnie z nóg 03.11.04, 15:05
      jeżeli chodzi o hasła z krzyżówek, to pewna pani na hasło najeźdźca napisała
      zamiast agresor - POZYCJA!!!
    • inecita Re: zwaliło mnie z nóg 05.11.04, 20:41
      na wycieczce do Hiszpanii państwo którzy siedzieli za mną kupowali kapelusz
      SOMLERO, tańczyli FLAMINGO i podziwiali rosnace nieopodal PLATONY
      • Gość: kitek Re: zwaliło mnie z nóg IP: *.smrw.lodz.pl 05.11.04, 22:46
        Tekst z reklamy kremu: "dociera do samego serca zmarszczek"
        • Gość: igor_ka Re: zwaliło mnie z nóg IP: *.marton.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.04, 12:56
          Znajoma: Nie zwracajcie na mnie uwagi, ja tu jestem in blanco. Nie kazdy moze
          być alfa i romeo. Potrzebne są wisełki do mikrofonów.
          Nobla jej za to, Nobla, proszę. żasłużyłą, a co !!
          • Gość: igor_ka Re: zwaliło mnie z nóg IP: *.marton.net.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.04, 13:00
            no i jeszcze to: nie przyjmę jej do pracy, bo jest taka wypacyfikowana.
    • Gość: Azbest Re: zwaliło mnie z nóg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.04, 22:34
      To ja mam takiego kumpla, że nic go nie przebije. Wg niego tak:

      Najwyższy szczyt w Europie to IRYSY.
      Jego sąsiadł umarł na raka PROSTOTY.
      Matka kupiła mu kiedyś pizzę dla WETERANÓW.
      Myślał do niedawna, że w mózgu po lewej stronie jest język polski, a po prawej
      matematyka.
      Zapytany jaki zawód dostał po zawodówce odpowiedział : specjalista od antyków.
      Odra wypływa z Cieplic.
      Ma też trudności z wymawianiem co trudniejszych nazwisk, np
      Janusz Korwin-Mikke to Janusz Korba-Mikke.
      Ksiądz Sapieuszko.
      Na hipopotama mówi hipopopan.
      Wydaje się niemożliwe, ale to wszystko autentyk.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka