Dodaj do ulubionych

Wasze lęki z dzieciństwa :D

21.10.04, 11:27
ja miałem w pokoju dwa łóżka, siostry i moje. Między nimi było może z pół
metra wolnej przestrzeni, i jako smród strasznie się bałem, że jak bedę spał
i mi noga tam się zsunie, to z sufitu zleci gilotyna i mi tę nogę utnie... :D
Obserwuj wątek
    • racingismylife Re: Wasze lęki z dzieciństwa :D 21.10.04, 11:41
      huahahaha dobrze dales z ta gilotyna :)

      jak samopoczucie dzisiaj dzieciaki ? :D
      • 2paco Re: Wasze lęki z dzieciństwa :D 21.10.04, 12:02
        samopoczucie mogłoby być lepsze, Racing... :)
        mam kolejną schizę z dzieciństwa - jak byłem mały, to wydarzyło się w kraju w
        krótkim odstępie czasu kilka wypadków, w których zginęli ludzie jadący windą -
        z reguły wsiadali do windy, której nie było w szybie na ich piętrze.
        Ja oczywiście ubzdurałem sobie, że też tak skończę, i potrafiłem po otworzeniu
        drzwi windy kilka razy samą nogą sprawdzać, czy ona faktycznie tam jest i czy
        nie poleci w dół pod naciskiem mojej nogi:D na szczęście nikt mnie na tym nie
        nakrył, bo komicznie musiało wyglądać:D
        • Gość: Michał M. Re: Wasze lęki z dzieciństwa :D IP: 80.51.227.* 21.10.04, 12:06
          Ja nigdy w windzie przygód niemiłych nie miałem. Pierwszy raz zaciąłem się jak
          już byłem dorosły. Ale ile razy mi się winda śni, tyle razy są kłopoty. Urywa
          się, blokuje albo nie ma drzwi na piętrze. To nie są jakieś koszmary, ale dziwi
          mnie że z tym jednym środkiem lokomocji zawsze mam przez sen problem.

          Ciekawe co by powiedział Freud ;-)
          • 2paco Re: Wasze lęki z dzieciństwa :D 21.10.04, 12:14
            zaraz by z seksem skojarzył, zgred... w końcu szyb windy może kojarzyć się z
            pochwą, a winda wiadomo z czym :D
            • gixera Re: Wasze lęki z dzieciństwa :D 21.10.04, 13:12
              Ale sie usmialam z tej gilotyny, Paco ty to miales przesrane jak byles
              dzieckiem:-))))
              Racing, albo Prose Pana Racinga zdrowko dopisuje, a na brak zajecia nie
              narzekam, a ponarzekaloby sie....
              Pozdrowka
              • 2paco Re: Wasze lęki z dzieciństwa :D 21.10.04, 13:20
                fakt, sporo różnych schiz łapałem, ale to chyba wyszło mi na dobre, bo mam
                mocno rozwiniętą wyobraźnię... :D zresztą, wystarczy poczytać moje sny w
                wątku "najgłupsze sny", żeby o tym się przekonać:D
                Buziak! Na razie stąd znikam, bo trzeba ryć ryc i jeszcze raz ryć
                makroekonomię... :(
                • gixera Re: Wasze lęki z dzieciństwa :D 21.10.04, 13:21
                  ryja swinki, ty zdobywasz wiedze:-P
                  • 2paco Re: Wasze lęki z dzieciństwa :D 21.10.04, 13:23
                    wiesz, pojęcia "student" i "świnka" trochę się pokrywają - wystarczy popatrzyć
                    na kubki (!) na alkohol z miarkami: na dole jest dawka dla człowieka, wyżej dla
                    świni, a pod samą krawędzią dla studenta ;D
                    • gixera Re: Wasze lęki z dzieciństwa :D 21.10.04, 13:26
                      A co mowi pracujacy absolwent Politechniki do niepracujacego absolwenta
                      Politechniki??
                      - z keczupem, czy bez?

                      I od tego picia pewnie taki chory jestes:-))
                      • 2paco Re: Wasze lęki z dzieciństwa :D 21.10.04, 13:29
                        spotyka się świeżo upieczony absolwent POlitechniki z kumplem i mówi:
                        - wiesz, jak pomyslę jaki ze mnie inżynier, to się boję iść do lekarza... :D
                • Gość: kalinka Re: Wasze lęki z dzieciństwa :D IP: *.238.99.21.adsl.inetia.pl 21.10.04, 22:41
                  2paco napisał:

                  > fakt, sporo różnych schiz łapałem, ale to chyba wyszło mi na dobre, bo mam
                  > mocno rozwiniętą wyobraźnię... :D zresztą, wystarczy poczytać moje sny w
                  > wątku "najgłupsze sny", żeby o tym się przekonać:D
                  > Buziak! Na razie stąd znikam, bo trzeba ryć ryc i jeszcze raz ryć
                  > makroekonomię... :(

                  o rany! - w pazdzierniku tak ryjesz? to co przed sesja bedziesz robil? no chyba
                  ze sesja poprawkowa ci sie przedluzyla albo wyrownujesz jakies roznice
                  programowe...
                  Hmmm...makroekonomia - czyzby pierwszy roczek studiow ekonomicznych?
                  • 2paco Re: Wasze lęki z dzieciństwa :D 21.10.04, 23:09
                    wiedziałem, że ktoś spyta o tę makroekonomię i roczek studiów.. nie, to IV rok,
                    i makro na zdecydowanie bardziej zaawansowanym poziomie :D
                    ryć muszę, bo zacząłem zajęcia 16go września i juz zaczynają się pierwsze
                    kolokwia:( trudno, cierp ciało jak żeś chciało, nie? :D
    • Gość: kasiula Re: Wasze lęki z dzieciństwa :D IP: 212.180.161.* 21.10.04, 11:53
      kiedy kąpałam się, bałam się że wciącnie mnie razem z wodą do rur
      kanalizacyjnych, i jak tylko rodzice wyjmowali korek z wanny darłam się w
      niebogłosy.

      poza tym ubzdurałam sobie że pukanie, które słyszę jak kładę się spać to kroki
      zbliżającej się do mnie czarownicy. a to był mój puls.
    • dagmama Re: Wasze lęki z dzieciństwa :D 21.10.04, 13:23
      To z gilotyną nie jest wcale śmieszne!!! Ja miałam to samo, tyle, że w nocy
      zjawiał się straszny potwór i jeśli jakaś kończyna wystawała spod kołdry to on
      mi ją mógł odkąsić.
      Głowy nie mogłam schować, bo musiałam obserwować czy nie nadchodzi.
    • Gość: martaak Re: Wasze lęki z dzieciństwa :D IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.04, 13:34
      miałam jazdę na gniazdko elektryczne umieszczone przy moim łóżku- panicznie
      bałam się, że wyskoczy prąd i mnie kopnie ( był małym człowieczkiem z twarzą w
      kształcie księżyca w pierwszej albo trzeciej kwadrze i złośliwie chcichjhotał)
      Ponadto bałam się jeździc windą, i kiedy zwierzyłam się swojej starzsej
      siostrze, że śnił mi się straszny sen ( wszyscy ludzie zostali zabici i
      zastąpoiły je MA-NE-KI-NY ELE-KTRO-NICZ-NE - mowiły monosylabami) - co jakiś
      czas mówiła mi, że moja siostra EWA nie żyje, a zastąpił ją właśnie MA-NE-KIN
      ELE-KTRO-NICZ-NY
      • 2paco Re: Wasze lęki z dzieciństwa :D 21.10.04, 13:35
        okrutna siostra, nie ma co...
        • Gość: martaak Re: Wasze lęki z dzieciństwa :D IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.04, 13:44
          do tej pory ma z tego ubaw , jędza
          • Gość: matya Re: Wasze lęki z dzieciństwa :D IP: 62.233.181.* 21.10.04, 14:46
            jak mialam 7 lat to moja starsza o rok siostra cioteczna powiedziala ze grasuje
            po swiecie MAGILLA. straszny stwor, nie wiem wlasciwie co robil ale byl prze-o-
            krop-ny. jak sie zobaczylo cos czarnego albo dym to znaczylo ze MAGILLA moze
            sie pojawic w kazdej chwili. przwolywalo ja sie slowami "przyjdz tu MAGILLO!".
            i oczywiscie ona ja od razu przywolala! ja na przyklad ciagle widzialam gdzies
            dym a to zanczylo ze niechybnie niedlugo umre. MAGILLE mozna bylo "odwolac"
            mowiac "nie przychodz tu MAGILLO STOP!". i ja w nocy sie zawijalam w koldre w
            calosci i kladlam poduszka na glowe i powtarzalam "nie przychodz tu MAGILLO
            STOP! nie przychodz tu MAGILLO STOP! nie przychodz tu MAGILLO STOP! nie
            przychodz tu MAGILLO STOP! nie przychodz tu.... " az usypialam ze zmeczenia.
            nie pamietam do jakiego wieku to trwalo
            • gixera Re: Wasze lęki z dzieciństwa :D 21.10.04, 15:01
              W dziecinstwie bylam niejadkiem i rodzice mnie zawsze straszyli, ze jak nie
              zjem kolacji to mi sie cyganie przysnia...
            • 2paco Re: Wasze lęki z dzieciństwa :D 21.10.04, 15:37
              Boshe jedyny...
    • Gość: Kinga K. Re: Wasze lęki z dzieciństwa :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.04, 14:37
      Heheh. A mnie się wydawało, że w nocy chodzi specjalna komisja sprawdzająca,
      czy dzieci grzecznie śpią (w jej skład wchodzić mieli czarodzieje, a raczej źli
      czarnoksiężnicy). Leżałam z zamkniętymi oczami i oddychałam bardzo
      równomiernie, bo wiedziałam, że po tym poznają, czy dziecko śpi. Przy tym tak
      się nakręcałam ze strachu, że zasypiałam nad ranem, bo tak bardzo chciałam
      udawać porządnie śpiącą, że nie mogłam zasnąć. A co by było, gdyby odkryli moje
      udawanie? Oj, nie wiem.
      Najgorzej, że sama to wymyśliłam, nikt mnie nie straszył, to chyba miała być
      jakaś forma survivalu z autodyscypliną ...
    • mamamarka Re: Wasze lęki z dzieciństwa :D 21.10.04, 14:50
      a ja bałam sie ze jak beda mi nogi wystawaly za lozko to poobgryzajka je
      wielkie czarne wilki...
      • Gość: kotek Re: Wasze lęki z dzieciństwa :D IP: *.kom / *.kom-net.pl 21.10.04, 19:00
        A mnie we wczesnym dzieciństwie mój wujek - obecnie prokurator - straszył, że
        jak będe wchodziła do jego pokoju albo zaglądała do komórki (rzecz działa się w
        mieszkaniu Babci) to przyjdzie szkieletor i mnie zje... podobnież rzecz się
        miała z zaglądaniem do szaf, wchodzeniem pod łóżka, itp.
        Któregoś dnia, po kolejnym moim wybryku, zamknął mnie w rzeczonej szafie, a ja
        wyrwałam drzwi uciekając w panice...podobno uspokajali mnie przez dwie godziny,
        a do szafy podchodzę nieufnie po dziś dzień:)
        • Gość: Michał M. Re: Wasze lęki z dzieciństwa :D IP: 80.51.227.* 21.10.04, 20:21
          Moja babcia straszyła mojego tatę i stryjka PRZYPOŁUDNICĄ. Czy ktoś z Was zna
          to słowo? Bo jak komukolwiek o nim mówię, to słyszę że nic o takim potworze nie
          wie ;-)
          • klymenystra Re: Wasze lęki z dzieciństwa :D 21.10.04, 22:23
            Kazik spiewa o Południcy (nie wiem czyja to piosenka ale kazik tez spiewal) :)
            • klymenystra Re: Wasze lęki z dzieciństwa :D 21.10.04, 22:24
              www.kostnica.civ.pl/opomp.htm
              masz :) południca
            • klymenystra i jeszcze to 21.10.04, 22:25
              www.wpoludnie.art.pl/poludnica.html
    • Gość: aga pan w denciaku! IP: *.chello.pl 21.10.04, 20:08
      nie wiem kto to ani nawet co to jest denciak... ale się bałam
      • Gość: McKern Re: pan w denciaku! IP: *.obr.pl / *.obr.pl 22.10.04, 10:17
        Denciak, a raczej dęciak, to kapelusz - melonik. W odróżnieniu od na przykład
        sztywniaka - cylindra :-)
    • Gość: strachy Re: Wasze lęki z dzieciństwa :D IP: *.chello.pl 21.10.04, 21:42
      jak zasypialam to musialam byc cala zakryta - wszystko kaazdy koniuszek
      ciala... wydawalo mi sie ze jak cos bedzie odslaniete to przyleci babajaga na
      miotle (prawdopodobnie jak bede juz spac) i odgyzie mi odslanieta czesc... ten
      realistyczny obraz nosze nadal w wyobrazni... najgorsze byly mysli, ze obusdze
      sie np. bez nogi... wrrr
    • Gość: krowawkropki Re: Wasze lęki z dzieciństwa :D IP: *.surfport24.v21.co.uk 22.10.04, 00:55
      to nie tylko ja ale cale przedszkole:
      jak sie bedzie dlugo pocierac okreznymi ruchami przegub ręki po wewnetrznej
      stronie lokcia to ci te reke utna zyletka. najdziwniejsze, ze bylo tak
      hipnotyzujace, ze polowa dzieci siedziala i masowala przeguby...

      poza tym staly motyw z roslinka wyrastajaca w tobie po polknieciu pestki - noce
      nieprzespane, dziekuje mamo ;)

      jeszcze sie panicznie balam wsiadac do pociagu - po prostu paraliz, przeszlo mi
      chyba dopiero w liceum...
    • Gość: cipolinka Re: Wasze lęki z dzieciństwa :D IP: *.h.pppool.de 22.10.04, 01:30
      a ja sie balam, ze po wylaczeniu swiatla,podchodzac do lozka, wyjdzie, wysunie,
      sie reka jakiegos potwora i bedzie chcialo mi wyrwac/porwac nozke w momencie
      wskakiwania do lozka!! dlatego wlasciwie wskaiwalam na lozko z duzej odleglosci-
      ...zeby mnie ta reka nie zlapala...
      do tej pory nie kupuje lozek, z duza przestrzenia od podlogi do materaca
      hihihi:)
      • zresetowany_berbec Re: Wasze lęki z dzieciństwa :D 22.10.04, 12:13
        też tak miałam z nogami- ale bałam się, że krokodyl, który pływa po moim dywanie
        (??????!!!!!!???????) mi ją odgryzie.
        I kaktusy na parapecie- jak było ciemno to przyjmowały kształty ludzików-
        wędrowniczków.
        • 2paco Piękna jest wyobraźnia dziecka :D 22.10.04, 12:24

          • recherche Re: Piękna jest wyobraźnia dziecka :D 24.10.04, 22:53
            Ja się bałam najbardziej
            1. głęboków - głęboki były niedużymi ale groźnymi (choć nie wiadomo było, co
            złego mogą zrobić)stworkami. Głęboki pojawiły się w mojej wyobraźni jednej z
            nocy spędzonych u babci, kiedy obserwowałam stojące na regale wazoniki i w
            pewnym momencie w tej ciemności wydało mi się, że ich krawędzie falują. Bo to
            już nie były wazoniki. To były wazoniki, które zamieniły się w głęboki.
            2. Przerewy - Przerewa była chłopcem, albo przynajmniej wyglądała jak chłopiec,
            styarszy ode mnie, w okrągłych drucianych okularach i a chustką przewiązaną na
            sposób piracki przez głowę. Przerewa też była groźna, ale też nie wiedziałam,
            co właściwie mogłaby złęgo zrobić.

            No i wymyśliłam je sama, i głęboki, i Przerewę, z nazwami włącznie. A, no i
            oprócz tego, że czasem bałam się ich w nocy, bałam się też przechodzić w domu
            przez przedpokój, który był długi i ciemny. No i po tym, jak mama mi
            tłumaczyła, że tylko sobie to wymyśliłam, bo nie ma nikogo takiego i nie muszę
            się bać, bałam się tak samo, ale idąc przez przedpokój powtarzałam w kółko "Nie
            ma żadnych głęboków i nie ma żadnej Przerewy"... trochę pomagało... ;)
    • arieska Re: Wasze lęki z dzieciństwa :D 25.10.04, 13:08
      W kwestii "łóżkowych" lekow deczyl mnie podobny do traumy autora-musialam sie
      szczelnie koldra zakrywac az po glowe,bo wydawalo mi sie,ze pod lozkiem czaja
      sie jakies wstretne stwory i jesli cokolwiek bedzie mi spoza koldry wystawac to
      mnie za to zlapia i wciagna pod lozko do swojej koszmarnej nory.Brr.
    • myslenie-szkodzi Re: Wasze lęki z dzieciństwa :D 25.10.04, 17:06
      Gdy byłam mała, spałam na dwuosobowej wersalce - dla drobnej dziewczynki to
      było ogromne łóżko ;)
      Zawsze miałam kłopoty z zaśnięciem, jeśli było mi ciepło w stopy. I to był
      problem, bo musiały być przykryte :) Wykombinowałam sobie, że zasypiałam na
      jednej połówce łóżka, gdy nagrzewała się od ciała, przewracałam się na drugą ze
      strachem, czy nie położył się na niej jakiś potwór ;-)
      Ochroną od stworków była firanka, którą rodzice zaczepiali latem o półkę nad
      łóżkiem, służącą jako moskitiera ;)

      Kiedyś przez kilka tygodni bałam się... drzwi wejściowych ;) One na mnie
      patrzyły i chciały mi zrobić krzywdę. Mama nie wiedziała, o co mi chodzi, gdy
      śmigałam w prędkością światła z jednego pokoju do drugiego, by drzwi mnie nie
      widziały :D A gdy chciałam iść do kuchni, najbliżej wejścia, to chowałam się za
      nogami rodziców...
      • Gość: miśkowska Re: Wasze lęki z dzieciństwa :D IP: *.chello.pl 25.10.04, 17:17
        Gdy byłam mała, nasłuchałam się od starszej siostry opowieści o wampirach
        zamieszkujących teren za przedszkolem:) No i wszystko było ok dopóki siostra po
        mnie przychodziła i mnie odbierała z tego przedszkola - czułam się wtedy
        bezpiecznie, bo ona miała mnie obronić w razie czego:) Jazda zaczęła się w
        momencie, gdy moja siostra zapomniała po mnie raz przyjść. Wylazłam ja,
        straszna pierdoła, i czekam, czekam czekam, nerwowo rozglądam się w
        poszukiwaniu wampirów... I kiedy tak siora nie przychodziła, to w końcu
        dostalam takiej histerii, że stałam pod przedszkolem i wyłam na całą ulicę,
        bojąc się, że za chwile wampiry wyskoczą zza węgła i mnie pożrą.
        Nie zdążyły mnie pożreć na szczęście, bo siora przez okno mnie dostrzegła i w
        te pędy poleciała po rozhisteryzowaną mnie:)
        A te szczury czy inne potwory pod łóżkiem to też u mnie mieszkały.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka