Dodaj do ulubionych

uważajmy co mówimy

15.01.05, 17:50
Zaszaleję z nowym wątkiem, bo nie wiem, gdzie umieścić. Historyjka pochodzi z felietonu nieodżałowanego Szymona Kobylińskiego.

Otóż w biurze jedna pani na cały głos zawołała "Zosiu, czy zrobiłaś spis dyżurek?"

Nic takiego? No to teraz przeczytajcie to na głos.
Obserwuj wątek
    • gixera Re: uważajmy co mówimy 15.01.05, 17:51
      OOOO, jak to brzydko zabrzmialo:-PPPPP
    • Gość: złośnic@ Re: uważajmy co mówimy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.05, 20:26
      hahahahahahahahahahahahahahahah ahahahahahahaahah:))))))))))))) )))))))
    • mondry.i.pszystoiny Re: uważajmy co mówimy 15.01.05, 22:32
      ROTFL
    • Gość: zpiz dyżurek Re: uważajmy co mówimy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.05, 09:03
      "Zosiu, czy zrobiłaś zpiz dyżurek?" Dopiero po którymś czytaniu udało mi się
      rozszyfrować głębszy (a raczej inny) sens. Niezłe.
    • dziki-imbir Re: uważajmy co mówimy 16.01.05, 10:52
      Swietne :-))))))))
      Ja moze nieco z innej beczki. Swego czasu tanczylam i kilka razy zdarzylo mi sie
      w rozmowie z moim partnerem tanecznym palnac bez namyslu cos, z czego potem
      smialo sie pol klubu (oczywiscie wszyscy slyszeli). Np. tanczymy jakas nowa
      figure i ja pytam:
      - Slawek, ja mam sie puscic, czy nie?
      - No to juz twoja sprawa - odpowiada Slawek.

      Albo:
      - Slawek, nie wchodz tak gleboko, bo mi niewygodnie (chodzilo o figure, gdzie
      mial dac duzego kroka tuz obok mnie).

      Ja naprawde nie mialam nic na mysli. Chodzilo mi wylacznie o taniec.
    • Gość: Ryża Re: uważajmy co mówimy IP: *.rybnet.pl 16.01.05, 17:35
      EEE... Nie rozumiem... Help !! Pomóżcie, bo też chce sie pośmiać !!
      • autumna Re: uważajmy co mówimy 16.01.05, 17:46
        A zawołaj to sobie na głos, jakbyś wołała do koleżanki z sąsiedniego pokoju, powinno wyjść :-)
        • Gość: bez Re: uważajmy co mówimy IP: *.lubin.dialog.net.pl 16.01.05, 19:12
          Ja chyba za glupia na to Forum jestem bo nic smiesznego nie widze:(
          gadam,krzycze i nic;))))
          A co do mojego tekstu,to ostatnio walnelam po kolokwium:
          "A jak mnie nie zaliczą?" (chodzilo o zaliczenie przedmiotu:))pozdrawiam:)
          • mmpm Re: uważajmy co mówimy 16.01.05, 19:14
            Trzeba jeszcze posłuchać, co się mówi.
          • nie.mozna.wyswietlic.strony Re: uważajmy co mówimy 16.01.05, 21:32
            Takie trudne?:D Czy zrobiłaś z pizdy żurek?:D
    • Gość: gal Re: uważajmy co mówimy IP: *.icpnet.pl 16.01.05, 21:24
      Nasi przodkowie na mchu jadali.
    • the_dzidka Re: uważajmy co mówimy 16.01.05, 21:34
      I niesmiertelny "wpis do indeksu" :)
      Nie tak celne, jak to Pana Szymona, ale i tak starałam się to jakoś ominąć,
      np. "wpis pana doktora do indeksu..." :-D
      • Gość: yoma Re: uważajmy co mówimy IP: *.crowley.pl 20.01.05, 14:20
        Jest urząd centralny, gdzie często bywam, a w wejściu ma bramkę z wykrywaczem,
        przez którą nie przechodzę, bo mnie znają.
        No i raz byli nowi ciecie i zawrócili mnie na bramkę. No dobra. Przechodzę.
        Piszczy. Wszystko wyjęłam z kieszeni. Piszczy. Cieć wyjmuje to berło do
        ręcznego sprawdzania. Na to przylatuje stary cieć: "no co wy robicie, no tej
        pani się nie sprawdza, czemu pani nic nie powiedziała" etc,
        a ja z rozkosznym uśmieszkiem: "nic takiego, raz na rok mogę się dać..."
        i w ostatniej chwili powiedziałam "sprawdzić". Bo miałam
        powiedzieć "przelecieć".
    • Gość: wookie prawdziwa historia IP: *.portnet.pl 20.01.05, 14:44
      Historia z czasow pracy w poprzedniej firmie.

      Jest taka fima na Slasku Laska Technika Przemylowa - nasz klient.
      Dziewczyna, ktora zajmowala sie obsluga spedycyjna tej firmy poszla na urlop.
      Dzwonia z agencji celnej, zeby wyjasnic jakies tam sprawy i Kasia, ktora
      odebrala telefon, slucha, poczym wola na cale biuro:
      - Dziewczyny, ktora robi Laske.... i w tej chwili zamarla a wszyscy dookola
      pospadali z krzesel.
      • noie Re: prawdziwa historia 20.01.05, 16:18
        hihiiii...ale ryklam na caly glos...az sie dzieci zlecieli...hihih
        dobre....buuuaaaaa.....
        • Gość: lotka Re: prawdziwa historia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.05, 16:26
          Swego czasu gdy tańczyłam z kolegą ten pomylił figurę ( ćwiczylismy poloneza)
          POdsumowałam go: Piotrek, masz pomyłkę w kroku!Gdybyście słyszeli ten śmiech!
    • Gość: lc90 Re: uważajmy co mówimy IP: *.crowley.pl 20.01.05, 16:37
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=19444191&a=19657368

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka