Dodaj do ulubionych

Teksty nauczycieli/wykładowców

24.02.05, 02:05
Tak, tak wiem. Pewnie ten wątek był już na tym Forum 19342345612396109586
razy, ale ja jeszcze nie czytałem :cP

Ostatnio na lekcji matematyki w klasie panował lekki hałas, przeplatany
gromkimi śmiechami. Profesor pyta:
- a co to w klasie takie ożywienie? co was tak śmieszy? może mam dzirę w
mojej nowej marynarce?
- niee - odpowiada klasa
- a może mam gdzie indziej dziurę? (i wymownie spojrzał na swój rozpięty
rozporek
:)
Obserwuj wątek
    • atra1 Re: Teksty nauczycieli/wykładowców 24.02.05, 10:53
      Dorzucam się:
      1. (pewnie już kiedyś pisałam, ale co tam) po egzaminie z literatury angielskiej na 2gim roku na drzwiach naszego doktorka zawisła kartka ""
      "pytanie o wyniki egzaminu z literatury angielskiej grozi kalectwem lub śmiercią"
      2. A teraz mój popis. Na początku zajęć (uczę angielskiego) pytam się co robili w weekend, oni się zapytali co ja. Ja nie chciałam odpowiedzieć- mówię - "zgadnijcie, but I will tell you that I did it SEX times." Oczywiście miało być six, ale uhm nie wyszlo. Jedno dziecko skomentowało - "No to już wiemy co pani robiła:)))"
      Żeby było jasne - 6 razy oglądałam film:)
      papapa
    • Gość: offca Re: Teksty nauczycieli/wykładowców IP: *.net.pl 24.02.05, 21:44
      1. wychowawczyni na wywiadówce (klasa maturalna) jakiś miesiac po studniówce
      chciała pochwalić nas za dobre zachowanie na owym balu:
      -Jestem godna podziwu! (zamiast "jestem pełna podziwu" ofkors)
      2. historyca:
      -jak się nie zamkniecie to zrobie wam kartkówke, albo coś innego albo jeszcze
      coś innego...
      3. ta sama co powyżej kobita tyle że na WOSie do rozmawiającej koleżanki:
      - Baśka! A ty zamiast gadać zwróciłabyś mi 70gr (za jakieś zdjęcie czy cuś)
      Narazie tyle. Jak coś sobie przypomnę to dorzucę.
    • xxx131 Re: Teksty nauczycieli/wykładowców 24.02.05, 21:45
      ładnie sie smiac sie z nauczycieli?
    • Gość: offca Re: Teksty nauczycieli/wykładowców IP: *.net.pl 25.02.05, 08:27
      I jeszcze kumpela na angielskim:
      -......standing ovulation (zamiast ovation)
      -I'm looking for a gey (zamiast gay)
    • saabb Re: Teksty nauczycieli/wykładowców 25.02.05, 10:56
      to i ja sie dorzuce:
      wygladasz jak wyjdz stad...
      wygladasz gorzej niz przez okno...
      i jeszcze inna sytuacja, troche glosno na sali a ten sam profesor (maly
      kurdupel): Baska tylko ciebie slychac...a my:Baski dzis nie ma...:)
      Profesor od fizyki: ty zmijo!!! ty safanduło!!! choc tu zapytam cie i
      dostaniesz jedynke...to bylo do mnie...i dostalem jedynke :P
      Ten sam profesor od fizyki wybral 3 osoby do odpowiedz (i mnie). My zaczelismy
      go prosic, ze dzis nie, ze jest swieto (dzien kobiet a to bylo technikum wiec
      sami faceci i jedna Baska). On na to: dostajecie po kopa w D... i po 3 :P
      propozycje przyjelismy...:)
      Innym razem chcilismy sie urwac z fizyki (miala byc jakas kartkowka). Idziemy z
      kumplem do profesora i sciema, ze jakis tam profesor kazal nam isc na ksero
      odbic jakies wazne materialy (kiedys nie bylo ksero w szkole). On na to: dobrze
      idzcie, my juz zacieramy rece a profesor dodaje jak juz bylismy przy drzwiach:
      i macie jeszcze po PALE!!! :P
      Bylo tego sporo ale nie bede sie rozpisywal.
      Pozdr.
      • milongaa Re: Teksty nauczycieli/wykładowców 25.02.05, 11:01
        pierwszy wyklad z logiki, wykladowca: a tu podam kilka ksiazek dla cierpiacych
        na bezsennosc. po przeczytaniu jednej strony bezsennosc znika jak reka odjal
        wypozyczylam-rzeczywiscie taaaaaaaaakie knigi, a o bezsennosci zapomnialam :-D
      • Gość: trusiaa Re: Teksty nauczycieli/wykładowców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 11:10
        Miałam takiego samego w podstawówce, Euzebiusz S. mu było, ale go zaraz
        wywalili z hukiem, a to nie ten sam czasem?
        • saabb Re: Teksty nauczycieli/wykładowców 25.02.05, 11:12
          Profesor Tadeusz N. swietej pamieci....
    • Gość: offca Re: Teksty nauczycieli/wykładowców IP: *.net.pl 25.02.05, 12:49
      Uwagi z dziennika:
      -X dotyka inntymnych czesci ciala Y
      -X i Y wchodzą razem do Unii
    • Gość: kolekcja :) Re: Teksty nauczycieli/wykładowców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 14:21
      swego czasu (w liceum) kolekcjonowałam zabawne teksty naszego matematyka - oto
      wyselekcjonowane okazy :)

      DOBRE RADY:
      · Trzeba się było nie pomylić.
      · Mnożenie nawiasów proszę poćwiczyć. Wszystkich.
      · Żeby się nie zaliczyć na śmierć.
      · Bez myślenia to nie pójdzie.
      · Już mówię wam, jak to zrobić. No policzyć trzeba.
      · Trzeba dzielić. Tylko tak, żeby się dało podzielić.
      · Jak ktoś nie kuma, to będzie musiał zakumać.
      · Proszę uczyć się liczyć.
      · Ten moduł można pożegnać od razu.
      · Napisz po prostu tak, jak jest napisane.
      · Na początku może się dziać zupełnie cokolwiek.
      · Trzeba trochę policzyć. Nie zawsze wychodzi 1.
      · Ma być 6. To znaczy – jak ktoś miał 4, to teraz jeszcze 3.
      · Liczyć. Pobudka.
      · Nie bój się, przepisuj.
      · Przestań się przeciągać, bo mnie to w błąd wprowadza.
      · Dziewczynki! Chłopcy! Potęgowanie! Poćwiczyć!

      UCISZANIE + MINUSY (taka nibykara za złe zachowanie)
      · X też przestanie rozmawiać. Przy jedzeniu się nie rozmawia.
      · Cisza, bo zabiję was, no!
      · Ktoś mi przeszkadza i mnie denerwuje. W sumie fajnie.
      · Kolejny minus. Tylko jeszcze nie wiem, kto.
      · Ej, z tym gadaniem to mnie już denerwujecie.
      · Za niedotrzymywanie umów jest minus automatycznie.
      · Przestajemy gadać. Gadać przestajemy.
      · Dopiero minus dociera – taka jest jego czarodziejska moc.
      · Proszę nie gadać – bo to o to chodzi generalnie.
      · Uroczyste ostrzeżenie dla wszystkich.

      KRYTYKA BARDZIEJ I MNIEJ DELIKATNA
      · Świetnie! Poza tym, że źle.
      · Jesteście dopiero na dobrej drodze.
      · Tu zalatuje głupotą.
      · To jest sposób mało genialny.
      · To nie wygląda zupełnie jak to, na co powinno wyglądać.
      · To nie jest to samo co ułamek. To jest zupełnie co innego w sumie.
      · To niedobrze. To jest błąd taktyczny.

      TŁUMACZENIE + WYJAŚNIANIE
      · Te kąty mniejsze są mniejsze od tych większych.
      · Minus kot do kwadratu.
      · No bo liczba ujemna jest mniejsza od dodatniej.
      · Dwa razy kot minus dwa razy kot to jest zero. Zero kotów.
      · Funkcja homograficzna – coś między twarożkiem a hemofilią.
      · Poza podzbiorami z Bartkiem są takie podzbiory, w których Bartka nie ma.
      · W tej sali jest statystycznie z 10 tych pająków.

      PYTANIA (RACZEJ RETORYCZNE)
      · Jaki jest algorytm postępowania?
      · Rozumieją wszyscy? Poza tymi, którzy już śpią...
      · Dlaczego was w ogóle nie ma?
      · Szukamy równania okręgu. To jakiego równania szukamy?
      · Wykreuję cię na prymusa, chcesz?
      · Tym panem okazała się Basia?
      · Ile to jest i dlaczego?

      ROZWIĄZYWANIE ZADAŃ PRZY TABLICY
      · Ktoś będzie mówił, a ja będę próbował przytakiwać.
      · No dużo liczenia – na tym matematyka też niestety czasem polega.
      · Falki weszły w modę. (do koleżnki podkreślającej falką)
      · A punkt nie należy do jakichś takich wyrafinowanych.
      · No to teraz hurra – bierzemy i dzielimy jeszcze raz.
      · O tym, jaka jest wysokość brzuszków, nie mogę jeszcze powiedzieć.
      · Jedno w górę, drugie w dół. Albo odwrotnie.
      · Niestety, to jest mało pasjonujące, ale później będą zadania tekstowe –
      ale fajnie!
      · No to teraz idzie ktoś do tablicy i będzie sobie tu stał, dopóki ja nie
      wymyślę, jak to zrobić.
      · A jak ktoś zrobi, to powie ile wyjdzie.
      · Tutaj to trzeba przekształcić i już wyszło.
      · Jak idziemy do nieskończoności, czyli tam w prawo sobie idziemy...
      · Chodź Krysia – szalej! (zaproszenie do tablicy)
      · To okropne wychodzą, bardzo brzydkie napisy.
      · One za bardzo nie są w tym samym punkcie.

      AUTOPROMOCJA
      · Nie jestem chory psychicznie.
      · Zbieram, bo jestem porządnym człowiekiem, a nie żeby była kreda.
      (zbierając okruszki kredy z podłogi)

      no to tyle :) mam nadzieję że się podobało :)
      • Gość: Anja Re: Teksty nauczycieli/wykładowców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.05, 12:26
        Kolekcjo!Gdzie słyszałaś te wielkie słowa? Texty przypominają wielkiego Wilka!!
        Pozdrowionka dla kolekcjonerów jego radosnej twórczości!
    • Gość: pepin uwaga w dzienniczku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.02.05, 15:51
      ręką ucznia ale pod dyktando nauczycielki pisana (II klasa podstawówki):
      "...o p l u ł e m z e s z y t K a s i a c h c i a ł e m W o j t k a"
      rodzice do dziś zastanawiają się czy uwaga dotyczyła braku celności syna czy
      może czegoś innego
    • klymenystra Re: Teksty nauczycieli/wykładowców 25.02.05, 17:48
      molody wykladowca od gramatyki opisowej
      -no wiecie...wiec-od kiedy istnieje Francja?
      ja- od dawna :)
      -taaaak, to prawda... a konkretnie to od pierwszego wieku przed nasza erą. albo
      naszej ery... co za roznica w sumie ?
      :) bardzo mily czlowiek :)
    • sweet.plum Re: Teksty nauczycieli/wykładowców 25.02.05, 19:01
      profesorka od matmy:
      "Czuję ogólne rozprężenie klasy"
      "Ferie to czas wietrzenia umysłów"

      profesorka od chemii, w Walentynki:
      "Z okazji dzisiejszego dnia rozwiążemy zadanie seksualne"
      (zadanie dotyczyło feromonów :P)

      :D
    • sweet.plum Re: Teksty nauczycieli/wykładowców 25.02.05, 19:10
      i jeszcze mi sie przypomniało:
      "Kto przyjdzie do tablicy narysować jądro Einsteina?"
      (oczywiście chemiczka) :D
    • mifka Re: Teksty nauczycieli/wykładowców 25.02.05, 19:39
      panie od historii:
      wiesz te twoje wlosy to sie caly czas ruszaja ale na pewno nie od myslenia.
      siadaj pala!
      pani od matematyki
      -bo wy wsszyscy pierwotniaki jestescie, jak z liceum specjalnego.
      -ty to masz strasznie glupi wyraz twarzy
    • Gość: vesna Re: Teksty nauczycieli/wykładowców IP: *.torun.mm.pl 25.02.05, 19:47
      ostatnio rozwaliła mnie kartka jednego z wykładowców powieszona przy drzwiach
      jego gabinetu: "Dyzury w semestrze letnim będą odbywac się w dzień taki-i-taki,
      o godzinie takiej-i-takiej w pokoju na lewo od kartki" ;)

      A dzisiaj pani profesor z którą miałam zajęcia dała taki popis. na zajęciach
      koło 20 osób, same dziewczyny. Po 10 minutach wpada spóźniony kolega. P. prof
      wita go szerokim uśmiecham i tekstem: "o, wreszcie jakiś kolega". Po chwili
      podaje mu listę obecności (na którą juz sie wszyscy wpisali, a on nie) z
      tekstem: "a teraz jeszcze niech sie dopisze tak zwany mężczyzna. Przepraszam
      pana za określenie 'tak zwany'. Ale wie pan, to akurat jest kwestia empirii".
      Bardzo miła kobieta zresztą ;)
    • tycia.tycia Re: Teksty nauczycieli/wykładowców 25.02.05, 23:18
      prof. I. Bobrowski, I rok dziennikarstwa UJ, wyklad z logiki:
      "Bo wiecie panstwo, lubie sobie czasem, jak pojade do mojej rodziny na wieś...
      To lubie sobie tak, wiecie... pędzić... Nie żebym był szczególnie skąpy. Po
      prostu lubię."
      odpowiedz grupy była blyskawiczna:
      "My też lubimy"...
      • Gość: Patyczak Re: Teksty nauczycieli/wykładowców IP: *.udn.pl 26.02.05, 15:17
        Matematyk:
        "Ta tablica nie ma wbudowanego systemu autopoprawek" ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka