Dodaj do ulubionych

Piszemy krwawy kryminał pt: Gdzie się podział trup

26.03.05, 17:04
Łąka była naprawdę zielona i uroczysta, gdzie nie gdzie bączki bzykały
radośnie, gdzie niegdzie bardziej swawolnie grasowały uśmiechnięte zajączki.
Łopatka małej Zosi zaskrzypiała chrapowatym odgłosem w złocistym piasku.
Zosia odsunęła piasek i z przerażenia wydała okrzyk:
Obserwuj wątek
    • xxx131 Re: Piszemy krwawy kryminał pt: Gdzie się podział 26.03.05, 17:06
      Aaaaaaa!! Tylko nie moje lukrowe guziczki!!!!
      • witch-witch Re: Piszemy krwawy kryminał pt: Gdzie się podział 26.03.05, 17:09
        ..aaaa ależ momencik, to przecież nie są guziczki. Na zardzewiałej łopatce
        leżał wyssany paluszek ze złotą obrączką. "Jak to mozliwe? Paluszek wujcia
        Józika w mojej piaskownicy?" Myślało małe inteligentne dziecko.
        • xxx131 Re: Piszemy krwawy kryminał pt: Gdzie się podział 26.03.05, 17:11
          -Kochanie obiad - krzyknela Mama.
          • witch-witch Re: Piszemy krwawy kryminał pt: Gdzie się podział 26.03.05, 17:14
            "Zaraz za momencik mamulko!" Odkrzyknęła radośnie Zochna i pogrzebała jeszcze
            głębiej w piaskownicy. Szpachelek zchropotał znajomym chropotem. " A mam cię!"
            • xxx131 Re: Piszemy krwawy kryminał pt: Gdzie się podział 26.03.05, 17:18
              -Zosiu, bo kopytka i parowki wystygna! -krzyknela stanowczo Mama!
              -Mamo tylko ziaraz, wies zie sia takie strawy w zyciu....-ciagnie Zocha.
              • kingakunowska Re: Piszemy krwawy kryminał pt: Gdzie się podział 26.03.05, 17:22
                Zosia az zatrzesla sie z radosci. Powszechnie wiadomo, ze zwloki znajdowane sa
                przez grzybiarzy - a tu taka gratka. Pogrzebala glebiej, a tam donica. W donicy
                glowa. Miedzy wyzartymi na wpol oczodolami czarna, tlusta ziemia. Pekata, biala
                glista zsunela sie po lopatce. Wyszczerzone zeby patrzyly na Zosie
                rozdziawione, jakby smialy sie z niej szyderczo.
                - Zosiu! Co ty tam robisz tyle czasu! - nudzila matka, ale Zosia nawet jej nie
                slyszala ...
                • kingakunowska Re: Piszemy krwawy kryminał pt: Gdzie się podział 26.03.05, 17:26
                  Zastanowila sie. Popukala trzonkiem w czaszke, ktora jeknela i rozruszyla sie
                  jak wafel. Popekane jej kawalki zlewaly sie z potluczonymi czesciami glinianej
                  doniczki. Zosia splunela na szczatki i rozejrzala sie ...
                • witch-witch Re: Piszemy krwawy kryminał pt: Gdzie się podział 26.03.05, 17:28
                  Zosia zamyśliła się głeboko i westchnęła cięzk:" Ten chorerny zjoty
                  ziąbęk>..ile on wart?"
                  I nagle długi cień pokrył filigranową figurkę dziecka. Z tyłu za jej plecami...
                  • xxx131 Re: Piszemy krwawy kryminał pt: Gdzie się podział 26.03.05, 17:31
                    stał pewien Pan.
                    -Dziendobry, jestem grzybiarzem. To jest moja robota....
                    • kingakunowska Re: Piszemy krwawy kryminał pt: Gdzie się podział 26.03.05, 17:35
                      Zosia na to: zjezdzaj pan, i to w podskokach, ten trup jet moj!
                      • xxx131 Re: Piszemy krwawy kryminał pt: Gdzie się podział 26.03.05, 17:39
                        -Tylko dam ci cukierka, spoko malutka, heheeheh - mowi Grzybiarz.
                        -Zosia kolacja, obiadu niejadlas i umyj raczki jak sie bawilas w piaskownicy.
                        -Nie wulno mi jesc cukierkow przed kolacja, zjezdzaj grzybku, trupek jest moj.
                        • witch-witch Re: Piszemy krwawy kryminał pt: Gdzie się podział 26.03.05, 17:45
                          Nagle piesek Żosi, Azorek zamerdał radośnie ogonkiem.
                          • 2big40 Re: Piszemy krwawy kryminał pt: Gdzie się podział 26.03.05, 18:10
                            Mama Zosi podeszla do Zosi z talerzem fasolowki. " No, Żosiu teraz albo
                            nigdy...I nie baw sie trupkami, bo tu kiedys byl stary cmentarz poniemiecki."
                            • korrek Re: Piszemy krwawy kryminał pt: Gdzie się podział 26.03.05, 18:49
                              Alez mamusiu jaki piekny masz faruszek, czy to tatus kupil ci w prezencie? Alez
                              zosiu gdybym ja zawsze liczyla na twojego tatusia to nie byloby i ciebie na swiecie.
                              • Gość: Pablo Kimono Re: Piszemy krwawy kryminał pt: Gdzie się podział IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.05, 22:07
                                Jakto? Mamusia kłamie przecież mamusia nie zmusiła tatusia do tej operacji.
                                Wielka mi operacja, taka mała penetracja.
                                • czwarty.wymiar Re: Piszemy krwawy kryminał pt: Gdzie się podział 26.03.05, 22:15
                                  W tym momencie od północy nadleciały cztery Phantomy. Dało się słyszeć wszystko
                                  mówiący świst. Tak, śmiercionośny ładunek napalmu został uwolniony...
                                  • Gość: xxx131 Re: Piszemy krwawy kryminał pt: Gdzie się podział IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.05, 22:41
                                    -A wogle co to sa te Paatony? - zapytala grzecznie Zosia.
                                    -dziecko, a nie powinnas sie spakowac, pozno jest i do tego wcesnie idziesz do szkoly - odpowiedziala zlosliwie mama Zosi.
                                    • czwarty.wymiar Re: Piszemy krwawy kryminał pt: Gdzie się podział 26.03.05, 22:43
                                      - Mamusiu, czas apokalipsy nastał, a ty mi każesz się pakować? - zapytała z
                                      wyrzutem Zosia robiąc nadąsaną minkę.
                                      • xxx131 Re: Piszemy krwawy kryminał pt: Gdzie się podział 26.03.05, 22:54
                                        -Jurek- zwraca sie mama Zosi do meza - dzwon do psychologa! Co sie stalo kochanie? Czy bawilas sie z Jankiem. Aha - co robil ten oblesny czlowiek na podworku z koszykiem grzybow? Jeju! Bedzie afera na cale osiedle! - zamartwiala sie dalej Mama.
                                        • Gość: 123 Re: Piszemy krwawy kryminał pt: Gdzie się podział IP: *.csk.pl 27.03.05, 08:49
                                          Mama zadzwoniła po taksówkę, aby pojechać z Zosią na umówioną wizytę u
                                          psychologa i poszła się ubierać. Zosia, nie świadoma zagrożeń epidemiologicznych
                                          dłubała kostką z palca wujka w nosie. Wtem podjechała taksówka, bardzo ładna i
                                          zadbana taksówka marki jakiejśtam kombi. Z taksówki wysiadł Rysio Taxi Driver,
                                          którego Zosia znała tylko z telewizji. Na jego widok Zosia zrobiła kupę w
                                          majtki. Rysio widząc co się dzieje, rzekł:
                                          - Spokojnie dziewczynko, nie popuszczaj zwieraczy, wiem, jak jestem ładny i
                                          elokwentny, ale ty już przesadziłaś z okazywaniem zachwytu.
                                          • Gość: laleczka chacky Re: Piszemy krwawy kryminał pt: Gdzie się podział IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.05, 11:04
                                            Taksówka ruszyła. Zosia siedząc na tylnym siedzieniu, cały cza kombinowała żeby
                                            nie musiała isć do psychologa. Oczy Zosi zabłysnęły, miała plan! Wyciągneła
                                            sznurowadło z bucika i oplątała nim szyję taksówkarza. Sznurowadło wrzynało się
                                            w szyję ...
                                          • mesmeredia Re: Piszemy krwawy kryminał pt: Gdzie się podział 27.03.05, 11:06
                                            Ojej - powiedziała zmartwiona Zosia - ale pan ma nieumyte rączki!
                                            Z tą słuszną uwagą Zosia pobiegła w siną dal czyli schowała się za grzybiarza
                                            Wojtka.
                                            • xxx131 Re: Piszemy krwawy kryminał pt: Gdzie się podział 27.03.05, 11:31
                                              No widzis, malutka, dasz trupka. Jestem zbieraczem tych takich. Mowia na mnie: Wojtek Necrogrzybus.-ciagna ow Wojtek.
                                              -To juz wolalam isc do psychologa.....-mowi Zosienka
    • witch-witch Re: Rozdział II 27.03.05, 15:15
      Inspektor Rocco zapalił nerwowo papierosa, coś takiego makabrycznego widział po
      raz pierwszy w swoim życiu. Trup taxsówkarza siedział z wywieszonym jęzorem z
      przodu. Nijakiej maści pies Azor, zlizywał resztki cocacoli z krawata trupa.
      Sznurówka z dziecięcego bucika odłączyła kadłub tułowia od części głowicy czyli
      tzw. głowy delikwenta. " No tak..." westchnął inspektor... "taka piękna
      niedziela a my tu do roboty..."
      • witch-witch Re: Gdzie jest trup? 27.03.05, 15:23
        "tak, tak...taki jest los policjanta" " A może by my tak kanapki zjedli i
        popili gorzałką, panie inspektorze" rzucił przyjacielsko technik z obdukcji. "
        Ano, czemu nie a jaka ta gorzałka?" "Jabol!" Odpowiedział technik zadowolony z
        z siebie i wyszli z sali zostawiając nagiego trupa bez głowy w zimnej sali na
        oddziale obdugcji.
        Problem jednak się zaczął, gdy po powrocie ze smacznego posiłku nie zastali na
        sali owego truposza. " CO TO!!!" krzyknął przeraźliwie przerażony policjant....
        • Gość: laleczka chacky Re: Gdzie jest trup? IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 27.03.05, 16:58
          Sala była pusta, nigdzie nie było znjomego taksówkarza. Policjant pomyślał:)
          {jedyna możliwa przyczyna zniknięcia Rysia to wino, a wzasadzie jego nadmiar -
          wino dosyć mocne, pochodziło prawdopodobnie z września, wiśnie dojrzewały w
          dobrze nasłonecznionych sadach, prawdobodobnie na zachodzie kraju - świadczyła o
          tym etykieta umieszczona na butelce - sdiełano w cccp}, lecz bystre oko
          detektywa ujrzało ciemną mokrą plamę na środku sali , a kończącą się pod
          drzwiami w drugim końcu sali, mogło to wskazywać że przyczyną zniknięcia nie
          było wino a coś zupełnie innego, a może ktoś ...
          • xxx131 Re: Gdzie jest trup? 27.03.05, 17:06
            albo cos....
            -Mysle podnadkomisarzu Bladaczko ze trup znikl.
            -I nie tylko ty tak myslisz. Co poczniemy, jesli sie dowie o tym major Gerwazy?
            -A moze jest w szafie?
            • mesmeredia Re: Gdzie jest trup? 27.03.05, 17:16
              Przeszukanie szafy i innych mebli nieoczekiwanie zapełniających zwykle puste
              prosektorium nie przyniosło żadnych rezultatów. A policjanci bali się plamy na
              podłodze. Mieli ku temu nawet powód. Plama coraz bardziej śmierdziała. Trupa
              nadal nie było.
              • xxx131 Re: Gdzie jest trup? 27.03.05, 17:21
                -Stasiu, a nie schowalismy go pod dywanem - pyta Bladaczka
                -Przeciesz tu nie ma dywanu.....
                BUM!!!! - i przewrocil sie Staszek....
                • concertina Re: Gdzie jest trup? 27.03.05, 20:03
                  - no, k..., tyle razy mowilem, zeby zawsze sprzatac po sobie! A wy, gorzej jak
                  swienie, nazrecie, a to co zostanie - na podloge. No, jaki syf! Nozki kurczaka
                  na podlodze - tego juz nie zniese!
                  - Stasiu, ale ja cie bardzo prosze, nie takmi tonem do mnie!
                  • xxx131 Re: Gdzie jest trup? 27.03.05, 20:30
                    -Stasiu zobacz! To nozki naszego trupa!
                    • witch-witch Re: Gdzie jest trup? 27.03.05, 20:36
                      Nóżki jak nóżki ale i głowa się odnalazła.
                      • xxx131 Re: Gdzie jest trup? 27.03.05, 20:41
                        Glowa, glowa, ale czemu po pijaku zaprosiles mie na kregle.
                        -Hmmmm, ten bar byl strasznie brudny, ale co to ma do rzeczy? - mowi dociekliwy Stanislaw.
                        -No wiesz, pamietasz te nozki w sosie wietlanskim? Oraz tego wietlamczyka, jak mu na imie, La Tao-Tin ?
                        • concertina Re: Gdzie jest trup? 27.03.05, 22:04
                          - La Tao-Tin? Slyszalem, jak podsmiewal sie na zapleczu, ze znowu udalo mu sie
                          nabrac dwoch Polaczkow, ze jest wietnamczykiem. Podejrzewam, ze chodzilo mu o
                          tych dwoch, co siedzialo przed nami.
                          - Ach, tak - ci dwaj! Pamietam. Temu jednemu tak dziwnie oko latalo.
                          Staszek rozejrzal sie po raz kolejny po pokoju, zamyslil sie i dopiero po
                          dluzszej chwili powiedzial:
                          - Latalo mu oko, to fakt.
                          • czwarty.wymiar Re: Gdzie jest trup? 27.03.05, 22:14
                            [...]
                            Z powodu bardzo śmiałych scen erotycznych fragment w całości ocenzurowano.
                            Cenzor
                            • xxx131 Re: Gdzie jest trup? 27.03.05, 23:50
                              - Wiesz, juz wiem czemu nazywaja Cie Malym Dzordżem.
                              • concertina Re: Gdzie jest trup? 28.03.05, 00:08
                                - zaraz, zaraz! skad to wiesz?! nikt przenigdy nie moze sie o tym dowiedziec!!!
                                przykro mi; bylo tak milo, ale musze cie zabic!
                                Maly Dzordz zabija swego wspolpracownika, po czym pada na kolana ze lzami w
                                oczach... Wtem, zza winkla wysuwa sie dlon w czerwonej rekawiczce. Zerwala sie
                                burza...
                                • Gość: Pablo Kimono Re: Gdzie jest trup? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.05, 12:02
                                  Nadchodzi Batman: O Dżordż, czemu płaczesz?
                                  -Ja nie płaczę, oczy mi się pocą
                                  -Wszystkie dziwki i alfonsy w Gotham City posprzątane!
                                  -Szybko sobie poradziłeś, teraz mam dla ciebie zadanie specjalne, jedź do
                                  Ekwadoru i zawieź do Polski stamtąd Kobylańskiego, płacą jak za 3 tony dziwek.
                                  • xxx131 Re: Gdzie jest trup? 28.03.05, 12:23
                                    -Ten Batman pochodzi z innej bajki, co?- mówi mały Dżordż
                                    -Mysle ze, dobrze trafilem? Piata seria odcinkow Pocachotas?- odpowiada Batman
                                    -Hm.... To jest kryminal, cos tu nie tak...-zastanawia sie Dżordż
                                    • concertina Re: Gdzie jest trup? 28.03.05, 13:12
                                      - A, nie! Zgadza sie! Batman - to Ty startowales ostanio w wyborach na
                                      prezydenta? Nie poznalem cie, bo widzisz, zmylily mnie twe rekawiczki
                                      - Ha! - odrzekl Batman i lypnal swym zimnym, rybim okiem - rekawiczki sa dla
                                      zmyly, zeby zadna dziwka, ani inna pocahontas mnie nie poznala!
                                      "Taki sprytny" - pomyslal Dzordz, "ale ja sie nie dam temu cwaniakowi, zaraz go
                                      zagne!"
                                      • xxx131 Re: Gdzie jest trup? 28.03.05, 13:46
                                        -Ha! Zdales mature!- mowi Dzord
                                        Batman rzuca sie na kolana i mowi:
                                        -Nie, prosze nie ujawniaj tego! I kto mnie teraz wybierze? Chlip!
                                        • concertina Re: Gdzie jest trup? 28.03.05, 13:58
                                          - nie interesuje mnie to! - zachrypial Dzordz, a w jego oczach pojawil sie
                                          zlowrogi blysk - ja tutaj jestem panem i zrobie co tylko bede chcial! - z jego
                                          uszu poszla para gniewu, a zeby zgrzytaly, jak na sadzie ostatecznym.
                                          Tymczasem w pokoju rozleglo sie stukanie w okno i dalo sie slyszec wstydliwy
                                          szept:
                                          - Przepraszam bardzo, ale czy mogliby Panowie...
                                          Dzordz zastrzygl uszami...
                                          • xxx131 Re: Gdzie jest trup? 28.03.05, 18:23
                                            -Tu spojrzec, wie pan mam taka sprawa, wie pan? Pisze prace magisteska, moge wejsc?
                                            -Prosze - mowi Dzordz.
                                            • pawello35 Re: Gdzie jest trup? 28.03.05, 18:47
                                              Do pokoiku przez okno wpada mała postać w wielkim, żółtym kapeluszu i z
                                              papierosem w ustach.
                                              -Czego? - pyta rozeźlony Batman.
                                              • concertina Re: Gdzie jest trup? 28.03.05, 18:58
                                                - jak mowilem, zbieram materialy do pracy magisterskiej. chodzi o to, ze badam
                                                ludzi na ulicy pod wzgledem ich przynaleznosci klasowej. tak sie skladam, ze...
                                                - oj, co mi pan tu bedzie pieprzyl o jakiejs przynaleznosci - ponioslo Batmana
                                                - Batman nie badz taki hej do przodu - usmiechnal sie sardonicznie Dzordz;
                                                Batmanowi serce zabilo
                                                "No, k... - pomyslal Batman - czego ten facet ode mnie chce? zlosci sie i
                                                zlosci".
                                                Cisze przerwal wystrzal, postac w zoltym kapelusiku trzymala w dloni dymiacy
                                                jeszcze od wystrzalu zolty, niepozorny pistolecik...
                                                • xxx131 Re: Gdzie jest trup? 28.03.05, 20:05
                                                  -Ja mam na imie Henryk, Henryk Wazewiusz. Ci dzisiejsi ludzie sluchac mnie nie chca. Ale to ślepaki sa - mowi pan w zoltym kapeluszu- pamietam czasu starozytne, nowozytne. Ba! I nie jednego magistra spotkalem! Jeden mowil ze on..
                                                  • concertina Re: Gdzie jest trup? 28.03.05, 21:52
                                                    potrafi zatrzymac lot kul. Oczywiscie, zasmialem mu sie wtedy w twarz - Henryk
                                                    usmiechnal sie pod nosem - i od tamtej pory - ciagnal - nosze ze soba to
                                                    cudenko - bron lsnila w jego niepozornych dloniach.
                                                    Dzordz potaknal glowa w zamysleniu, spodobala mu sie historia pana Henryka.
                                                    - Podoba mi sie to, co mowisz, Henryku. Jestem pod wrazeniem. Ale, ale -
                                                    dlaczego Batman nie wstaje. Moze jednak to nie byly slepaki?! - glos Dzordza
                                                    urwal sie. Ze strachem w oczach jal biec w strone lezacego na dywanie Batmana...




                                                    _______________________
                                                    hej, xxx131, to gorzej, niz jakas grafomania, hihi. W dodatku jest tak
                                                    bezsensowne, ze az boli. I pogubilam sie w watkach i w postaciach ;-) Ale
                                                    czekam na c.d. Pozdr.
                                                  • Gość: Krpoka Re: Gdzie jest trup? IP: 195.136.16.* 28.03.05, 22:59
                                                    Nie biegł długo, gdyż Batman leżał tuż obok. Jednak gdy już dobiegł...
                                                  • concertina Re: Gdzie jest trup? 28.03.05, 23:14
                                                    jego cale cialo przeszyl ostry bol. Tkwil niepewnie przy omdlalym Batmanie,
                                                    ktorego slepak Henryka ugodzil w samo oko. Dzordz zroumial, ze oto cos sie
                                                    konczy, ze oto trup znalazl sie, lezy przed nim, ze przez caly ten czas... Jego
                                                    serce przestalo bic...
                                                  • pawello35 Re: Gdzie jest trup? 29.03.05, 13:32
                                                    Odwrócił głowę - Henryk celował prosto w jego skroń
                                                    -Teraz kolej na ciebie Drozdz... - Wycedził przez zęby
                                                  • xxx131 Re: Gdzie jest trup? 29.03.05, 13:36
                                                    Cicho! Na ziemie - krzykneli ludzie w czarnych ktorzy wlasnie wkroczyli przez okno do domu z hukiem - Detektym Posel Rutkowski, jestescie aresztowani pod pozorem wendzenia, gonienia.... sciagania, pedzenia bimbera, bimbru......
                                                  • mesmeredia Re: Gdzie jest trup? 29.03.05, 13:53
                                                    Lodziarz który całkiem przypadkiem przechodził obok ze swym małym wózeczkiem z
                                                    lodami, przystanął i zagapił sie na chwilę. Z okien znanego mu poniekąd budynku
                                                    (tu się zarumienił na samą myśl) wystawało wielkie czarne dupsko majtające
                                                    nogami. A w środku cos wrzeszczało w liczbie mnogiej. Lodziarz uśmiechnął się
                                                    do siebie i wyciągnął balonik. Ale to wcale nie był taki zwykły balonik...
                                                  • pawello35 Re: Gdzie jest trup? 29.03.05, 13:59
                                                    W baloniku szamotało się coś śliskiego i zielonego z dwunastoma mackami i setką
                                                    oczu....
                                                  • Gość: pan_wiadro Re: Gdzie jest trup? IP: 217.17.44.* 29.03.05, 16:00
                                                    był to ten sam balonik, który wymknął się Zosi z rączki, gdy dwa lata temu,
                                                    spacerując po molo w Sopocie, potknęła się o wystającą z krzaków nogę...

                                                  • xxx131 Re: Gdzie jest trup? 29.03.05, 16:14
                                                    -hej, ja pamietam ten baloni - krzyknal zwrazenia Posel Detektyw - tak to ten ktory widzialem 15 lipca na molo w Sopocie o 14:35:22 dwa lata temu ! Hmm... musze to sprawdzic w moim blogu! Rutkowski szybko wlaczyl swoj laptop wstukal...
                                                  • Gość: pan_wiadro Re: Gdzie jest trup? IP: 217.17.44.* 29.03.05, 16:20
                                                    ....dane poszukiwanego balonika. Niestety. Nie zdawał sobie sprawy, że jest
                                                    podsłuchiwany przez siebie samego, z błogim usmiechem odczytał dane przezłane z
                                                    Centrali. Coś jednak nie zgadzało się. Według danych balonik powinien miec trzy
                                                    dziury po kulach kaliber 7,62, a ten tutaj, miła tych dziur pięć i co gorsze -
                                                    wciąz latał... Sprawa zaczęła wymykać się spod kontroli...
                                                  • xxx131 Re: Gdzie jest trup? 29.03.05, 16:26
                                                    Nagle otworzylo sie okienko ZoneAlarmu. "Jestes szpiegowany przez Trojan.B.171.CBS". Rutkowski sie zlukl i wszedl na forum.gazeta.pl a dokladnie na forum Wirusy, Trojany i inne zwierzatka. Jednak wirus przesylal jego na strone: ...
                                                  • concertina Re: Gdzie jest trup? 29.03.05, 18:51
                                                    - o, cholera! - pomyslal - notarli juz do nas! - zlekl sie tej mysli, ale nie
                                                    dal po sobie nic poznac. Na glos zas powiedzial:
                                                    - no, dobrze, zbieramy sie, chlopcy. aresztuje was wszystkich, jestescie
                                                    niebzepieczni dla otoczenia!
                                                    Lodziarz wzdrygnal sie, czul, ze kroi sie grubsza sprawa. zanim jednak zdazyl
                                                    schowac balonik i odejsc
                                                  • xxx131 Re: Gdzie jest trup? 29.03.05, 20:36
                                                    Nazajutrz rano Fakt podal: Detektyw Rutkowski gra w Mario Bros na swoim laptopie - tworcy komputerowi protestuja.
                                                    -Ech, kto mogl podlozyc mi taka swinie? - zapytal sam siebie Rutkowski - To kto...
                                                  • Gość: pan_wiadro Re: Gdzie jest trup? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.03.05, 23:59
                                                    W międzyczasie Zosia rezolutnie postanowiła uprzątnąć ślady zajścia na wypadek
                                                    reakcji specjalnych służb poszukujących ciała. Od kilku dni prasa huczała od
                                                    plotek na temat tajemniczych zniknięć członków w komisji...
                                                    Zosia miała dopiero pięć lat i niewiele rozumiała z tego, o czym rozmawiają
                                                    dorośli, uznała jednak, że nieszczęsną nogę należy gdzieś ukryć. Wyciągnęła ją
                                                    z krzaków i ukradkiem schowała do ulubionego plecaka w kształcie Misia
                                                    Puchatka. - Wrzucę ją do łabądków, nikt nie pozna - pomyślała.
                                                    Już po chwili, niezauważona przez nikogo, w tłumie drących się kolonistów z
                                                    Bawarii, wyrzuciła nogę w skupisko podpływających pod molo łabędzi. Uśmiechnęła
                                                    się.
                                                    Wtem, kątem oka, dojrzała bacznie obserwującą jej poczynania, postać. - Nooo
                                                    nie! Zniowu! - mruknęła pod nosem. Tajemniczy osobnik za jej plecami okazał się
                                                    ekscentrycznym, XIX-wiecznym staruszkiem, żywą legendą miasta. Był to Pan
                                                    Teodor Nikogo.
                                                    Zbliżył się do Zosi i z wyraźną dezaprobatą w głosie powiedział - Moja Pani!
                                                    Jak tak można! Nogę wrzucać do łabędzi! Z butem! Potrują się biedne ptaki! Jak
                                                    tak można, jak tak można, młoda damo!! Fakt - pomyslała Zosia i spłonęla ze
                                                    wstydu rumieńcem. Na spokojnej tafli zatoki unosiły się już zwłoki blisko
                                                    dziesięciu ptaków, którym sztuczne tworzywo podeszwy wyraźnie zaszkodziło.
                                                    Zasmucona, pobiegła w stronę pana Jana sprzedającego nieopodal cukrową watę.

                                                    Tymczasem od strony Grand Hotelu wjechały na plażę cztery opancerzone
                                                    transportery pełne japońskich i amerykańskich turystów...
                                                  • concertina Re: Gdzie jest trup? 30.03.05, 10:07
                                                    wszyscy w transporterach, jak jeden maz, spiewali "jeszcze Polska nie
                                                    zgineeeeeela..." pan Teodor Nikogo, zywa legenda miasta Ustrzyki Dolne, zaklal
                                                    ciezko pod nosem i splunal trzy razy za siebie z obrzydzeniem. Zdenerwowany
                                                    zaczal oddalac sie ku wyjsciu. Zosia spostrzegla cos, z czego on nie zdawal
                                                    sobie zapewnie sprawy - spod plaszcza pana Nikogo wystawal jeden tylko but,
                                                    druga noga (ale czy byla to prawdziwa noga?) natomiast obuta byla w gazete.
                                                    Zosia szybko spojrzala w strone labedzie - tak, nie zyly, ale nie to bylo
                                                    wazne, wazne bylo to, ze po stawiku plywala noga obuta w taki sam but, jak ten
                                                    pana Teodora... XIXwieczna legenda kustykala
                                                  • Gość: pan_wiadro Re: Gdzie jest trup? IP: 217.17.44.* 30.03.05, 13:43
                                                    Oczywiście, Pan Teodor nie mógł wiedzieć, że z jego nogą jest coś nie tak. Od
                                                    40-tu lat miał poważne problemy ze wzrokiem. W młodości zbyt wiele czasu
                                                    poświęcał na bieganie boso po łakach bieszczadzkich. Podczas jednej z takich
                                                    zabaw rozwinął zbyt dużą prędkość i nie wyhamował przed pędzęcym z naprzeciwka
                                                    bizonem. Bizon ów zwiał z pilotażowej hodowli przeniesionej do Polski, żywcem z
                                                    Norwegii.

                                                    Sprawa z butem okazała się jednak prosta do wyjasnienia. Zosia zauważyła, że
                                                    ślady jakie pozostawił na wodzie but są łudząco podobne do tych, które
                                                    napotkała podczas letniej wycieczki rowerowej. Zosia, jak zresztą większość
                                                    małych dziewczynek, uwielbiała mieć swoje małe sekrety. Również wtedy zabrała
                                                    na wyprawę woreczek gipsu i butelkę wody. Wyjęła z plecaka 20 odlewów butów i
                                                    nerwowo zaczęła szukać - Gdzieś tu musi byc... Hmmm.. - JEST! Zawołała bardzo
                                                    uradowana. Ślad, który wtedy zdjęła z polnej drogi, idealnie pasował do śladów
                                                    na wodzie.

                                                    ...
                                                  • Gość: leluch Re: Gdzie jest trup? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 30.03.05, 18:57
                                                    Jak słusznie zauważył Marian, sprawa trupa wciąż pozostawała niewyjaśniona.
                                                    Laboratorium nadal nie potrafiło ustalić, czy znaleziony korpus, głowa i ręce
                                                    należą do tego samego osobnika. Pewne było jedno - albo był to facet, albo
                                                    kobieta. Wskazywała na to znaleziona tuż obok miednica...
    • rydzyk.tadeusz Re: Piszemy krwawy kryminał pt: Gdzie się podział 28.03.05, 19:08
      Brzydę się wami, tylko sex, krew i rozpusta wam w głowach. Nawet w Święta Pańskie
      • walesa.lechu Re: Kondomy Rydzyka! 28.03.05, 20:40
        Rydzyk ty psycholu?!O co tobie poszlo, wyspowiadajs sie z tych kondomow.
        • witch-witch Re: Tak, tak Rydzyk wyspowiadaj się.... 28.03.05, 20:43
          Opowiedzz o twojej aferze z klerykami i samochodami...
          • Gość: j23 Re: Tak, tak Rydzyk wyspowiadaj się.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 16:23
            -Podłość ludzka nie zna granic...żeby mi tu margines społeczny psuł opinię!!!
            Trzeba ludziom iść na rękę a tak w ogóle to od myślenia to ja tu jestem Władziu
        • rydzyk.tadeusz Re: Kondomy Rydzyka! 29.03.05, 18:54
          A Tobie Bolek co leży na sercu?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka