Gość: oO ojciec i psylocybki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.06, 12:32 zafascynowała mnie ta opowieść, zna ktoś inne warianty niż te już tu podane?: 1. Wstęp: mamy kilku zawodników i grzybki. panowie maja zadatki na kuchcików i postanawiają spożyć je w formie jakiegoś dania zawierającego zwyczajowo grzyby wlaśnie - może to być: - pizza - zapiekanka - jajecznica - bigos - tortilla (?) 2. Rozwinięcie - po przygotowaniu strawy wychodzą po coś na chwile, zostawiając potrawe w widocznym miejscu (zazwyczaj wtedy niespodziewanie wracają rodzice których miało nie być) - niedojadają jej pogrążywszy sie w grzybowej fazie. ostatecznie chodzi o to, że niczego nieświadom ojciec (czemu nigdy matka?)częstuje sie halucynogennym posiłkiem 3. Zakończenie vel pointa czyli jak zareagował ojciec:: - objawiła sie mu Matka Boska i przeżył nawrócenie - zjadł pizzę, a po pewnym czasie budzi syna i jego kolegów, prosząc ich o pomoc w poodkurzaniu śniegu z dużego pokoju - ojciec stał z odkurzaczem i za jego pomocą walczył zpowietrzem krzycząc: "wypie..ć krokodyle". - ojciec odśnieża trawe przed domem. - lowi ryby na balkonie z 4tego pietra - ojciez zobaczyl Matke Boska - ojciec wziął krzyż ze ściany i demony z wersalki wyganiał - jest w szpitalu psychiatrycznym gdzie do dziś próbują mu "odwiesić system" - biega po kuchni ze szpadlem i probuje cos kopac - (czego akurat na forum nie było) koleś wraca do domu w środku nocy (gdy czuje sie już na to gotów) i słyszy drażniący pisk - kieruje sie do jego źródła i znajduje ojca wpatrzonego w telewizor wyświetlający siatke programową (czy jak to sie tam zwie) a gdy próbuje ustalić o co chodzi słyszy: cicho, nie widzisz że film oglądam? Odpowiedz Link Zgłoś
sztukmistrz Chyba najbardziej przerażająca UL 13.07.06, 15:20 jaką słyszałem w swoim życiu: Microsoft wypuścił patcha, który sprawdza, czy mamy legalną wersję Windowsów i blokuje komputer. Sporo osób mi mówiło, że tak się stało koledze ich kolegi ;> Odpowiedz Link Zgłoś
wymiatator1 Re: Chyba najbardziej przerażająca UL 13.07.06, 20:40 bo tak akurat było. dlatego mając pirata nie należy włączać aktualizacji. ja mam orginała więc się nie martwię. Odpowiedz Link Zgłoś
braat1 Re: Chyba najbardziej przerażająca UL 14.07.06, 10:33 > jaką słyszałem w swoim życiu: Microsoft wypuścił patcha, który sprawdza, czy > mamy legalną wersję Windowsów i blokuje komputer. Sporo osób mi mówiło, że tak > się stało koledze ich kolegi ;> Mojemu kooedze sie stalo :), ale nie blokuje komputera tylko wyswietla monit, ze system jes piracki. Odpowiedz Link Zgłoś
mysz1978 Re: Chyba najbardziej przerażająca UL 14.07.06, 21:41 Dwie historyjki o pannach mlodych 1. Panne mloda podrzucano na sali weselnej w gore i welon wkrecil jej sie w wentylator a potem i cala glowa. Koniec wiadomy. 2. Pan mlody przenoszac swiezo upieczona malzonke przez prog z calej sily wyrznal jej glowa o futryne. Koniec wiadomy, a malzonek sie powiesil. Odpowiedz Link Zgłoś
yabol428 Re: Chyba najbardziej przerażająca UL 07.10.07, 10:46 > Dwie historyjki o pannach mlodych > > 1. Panne mloda podrzucano na sali weselnej w gore i welon wkrecil jej sie w > wentylator a potem i cala glowa. Koniec wiadomy. Wkręcił się sam welon, a cała sytuacja była zaaranżowana do programu "Śmiechu warte". Było już w tym wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pepsijames Re: Chyba najbardziej przerażająca UL IP: *.gprs.plus.pl 23.11.07, 23:07 a historia miała miejsce w 2004 w Łowiczu, Pan młody podczas tańca wziął żonę na ręce i niechcący uderzył ją głową o łup sali. Tak nieszczęśliwie, że spinka wbiła się w tętnice i pogotowie nie miało szans. Pan młody powiesił się tydzień później. Odpowiedz Link Zgłoś
smiley4u Re: Urban Legends - jakie znacie? 18.07.06, 00:28 Znalazłem kiedyś na joemonster taką angedotę: "Kolega mi opowiedział historyjkę jak to jeden młody siedział na dyżurze w parku maszyn i zadzwonił jakiś pułkownik z pytaniem czy jest hipol (taki olej maszynowy). A tak się dziwnie złożyło że na jednostce był sierżant, który właśnie miał na nazwisko Hipol ... no i rozmowa wygladała tak : - Szer... taki i taki melduje się ... - Pułkownik xxx ... jest tam u was hipol ? - Zaraz sprawdzę ... [pauza] - Panie Pułkowniku melduję, że sierżanta Hipola nie ma na Parku Maszyn ... - OLEJ BARANIE !!! - Tak jest ... olewam! PRASK !!" No i bardzo fajna opowiastka, ale ja jestem podły drań nigdy nie ufam żadnym autentycznym anegdotom więc szur szur szur sprawdzam sobie z bazie PESEL (np na stronie herby.com.pl/herby/) no i ... jak się okazuje nie ma w ogóle w Polsce osób o nazwisku Hipol ;-) I jak się okazuje historyjka z olejem ma po prostu wiele wersji ;-) ttp://www.joemonster.org/phorum/read.php?f=3&i=597714&t=597714 Odpowiedz Link Zgłoś
smiley4u Re: Urban Legends - jakie znacie? 18.07.06, 00:30 ech, linki to mi wyszły wybitnie herby.com.pl/herby/indexslo.html www.joemonster.org/phorum/read.php?f=3&i=597714&t=597714 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Horus Re: Urban Legends - jakie znacie? IP: *.elblag.dialog.net.pl 23.07.06, 14:15 Mi w pamięci utkwiły takie oto UL: 1. Wieczór. Na izbę przyjęć do szpitala przyszedł mężczyzna z bardzo wstydliwym problemem. W odbycie utkwił mu wibrator i nie chciał wyjść(był to wibrtaor żony). Delikwent przyszedł do szpitala w niedziele wieczorem, a wibrator w tyłku miał od piątki i jeszcze wibrował. Personel medyczny umierał ze śmiechu. 2. Akademia Medyczna(obiło mi się,że w Gdańsku). Na korytarzu leży trup świeżo po sekcji zwłok. Dwóch studentów chcąc zrobić kawał wkłada trupowi do otwartej jamy brzusznej słoik dżemu truskawkowego. Słysząc, że ktoś nadchodzi jeden ze studentów zaczyna wyjadać dżem ze słoika łyżeczką. Korytarzem nadchodzą dwie studentki i widząc jak wygłodniały studencina zajada się wnętrznościami trupa podają zemdlone. 3. Lata 60. Starszy pan ze wsi przyjeżdża do miasta do rodziny. Wielką nowościa dla niego jest telewizor, który widzi pierwszy raz w zyciu. Akurat leci Dziennik. Pan ogląda go z zaciekawieniem. Gdy prezenter znika z wizji starszy gość wstaje, ogląda pudło telewizora z każdej strony i mówi: "A kaj się ten s....syn ulungł?"(tzn. A gdzie się ten s....syn schował?) Może to nie jest typowe UL, ale ta historia mnie zawsze strasnie bawi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naprawdetrzezwy Od kiedy to "ulung" oznacza schował? ;>>> IP: *.axelspringer.pl 22.08.07, 13:28 Może nie rozpowszechniać niesprawdzonych informacji? ;>>> Odpowiedz Link Zgłoś
hazel2 Re: Urban Legends - jakie znacie? 23.07.06, 19:31 Historia, która opowiadał mój profesor, bardzo szacowny starszy pan: Po "wyzwoleniu" miasta przez armię czerwoną dwóch żołnierzy przychodzi do ojca pana profesora - stolarza, z zegarem z kukułką, rządając by przerobił cudo na dwa zegarki na rekę. :))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
quba Re: Urban Legends - jakie znacie? 14.02.07, 18:17 a ja slyszalam ze ruski zolnierz przyniosla do zegarmistrza budzi i poprosil zeby mu wymienil zegarmistrz na 2 malutkie zegarki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Urban Legends - jakie znacie? IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 23.07.06, 20:18 dobrych kilka lat temu siostry znajoma poszła do sklepu po antyperspirant. Mowi do sprzedawczyni:" Poprosze Fa w kulce" ,naco ta : "Nie mamy żadnych fafkulców!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarna stopa ;) Re: Urban Legends - jakie znacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.06, 12:49 Urban legend, anegdota czy 'fakt autentyczny' - jak zwał tak zwał. Do ortopedy przychodzi pacjent z chorą stopą. Lekarz prosi go o zdjęcie buta i skarpetki, po czym bada kończynę. Następnie prosi pacjenta o pokazanie drugiej nogi dla porównania. Jednak zaczerwieniony ze wstydu mężczyzna odmawia obnażenia drugiej stopy: 'Przepraszam, panie doktorze, ale druga noga nie jest przygotowana do badania.' Odpowiedz Link Zgłoś
yabol428 Re: Urban Legends - jakie znacie? 15.01.07, 23:32 Gość portalu: czarna stopa ;) napisał(a): > Urban legend, anegdota czy 'fakt autentyczny' - jak zwał tak zwał. > Do ortopedy przychodzi pacjent z chorą stopą. Lekarz prosi go o zdjęcie buta i > skarpetki, po czym bada kończynę. Następnie prosi pacjenta o pokazanie drugiej > nogi dla porównania. Jednak zaczerwieniony ze wstydu mężczyzna odmawia > obnażenia drugiej stopy: 'Przepraszam, panie doktorze, ale druga noga nie jest > przygotowana do badania.' Ja słyszałem taką wersję: przychodzi facet do ortopedy i mówi, że noga mu wyskoczyła ze stawu. Lekarz bada nogę, bardzo brudną i odzywa się tak: "Pana noga nie wyskoczyła ze stawu, ona wyskoczyła z kałuży!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m.e. Re: Urban Legends - jakie znacie? IP: *.sejmik.kielce.pl 11.10.07, 11:51 to akurat nie jest śmieszne!! moja mama pracuje we wsiowym ośrodku zdrowia. tam nierzadko bywają takie sytuacje, że np "drugi pośladek nie był szykowany na zastrzyk". albo pacjent był nieprzygotowany na lekarskie interwencje, a coś mu się przytrafiło i na d..ie ma skorupę i nie ma jak zastrzyku robić, a nie mył się od roku, bo jak się ostatnio umył beł, to taki był później chory!! tak mu zaszkodziło! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Urban Legends - jakie znacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.07, 15:25 >a nie mył się od roku, bo jak > się ostatnio umył beł, to taki był później chory!! tak mu > zaszkodziło! O mamo!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Cytryna Re: Urban Legends - jakie znacie? IP: 217.205.157.* 24.07.06, 13:15 Miejmy nadzieje, ze sie nie powtarzam... Kumpel mieszkal w miasteczku slawnym w okolicy z posiadania duzego szpitala psychiatrycznego. Raz im ze szpitala uciekl pacjent i zorganizowano szeroko zakrojone poszukiwania. W tym samym czasie w miejscowej przychodni zdrowia pan doktor zakonczyl prace i spacerkiem wracal do domu. No i pielegniarze z psychoatryka go zlapali. Traf chcial, ze pan doktor nie mial przy sobie zadnych dokumentow, ale usilowal sie oczywiscie wytlumaczyc: - Ale panowie, to jakies nieporozumienie, ja jestem lekarzem w tej tu przychodni. - Panie - odpowiedzieli pielegniarze - my tam u nas nawet Napoleona mamy. I zapakowali lekarza do karetki ;) Odpowiedz Link Zgłoś
evivalarte Re: Urban Legends - jakie znacie? 24.07.06, 14:07 Dwie z końca lat 70: 2. Wczesna jesień, rodzina ruszyła na grzybobranie.Po powrocie przyrządzili grzyby duszone, ale z uwagi na to, że nie do końca byli pewni, czy między prawdziwkami nie trafił sie szatan - dali do spróbowania kotce. Kotka po kwadransie rzuca sięna dywan i zwija z bólu. Niewiele myśląc - cała rodzina do szpitala (płukanie żołądka itd.), wracają - a tam kotka, żywa i zdrowa wylizuje świeżo narodzone kocięta... 2. Niania (starsza kobieta ze wsi)zajmowała się kilka godzin dziennie chłopczykiem. Dziecko - mimo tego, że dużo przebywało "poza domem", wciąż było blade i anemiczne. Pewnego dnia mama - za potrzeba - udałą się do publicznej toalety (szaletu miejskiego). I co widzi? Synka bawiącego się w najlepsze na kafelkach, niania nie widziała w tym nic złego - przecież myje podłogę codziennie. W wersji "hard" niania wciskała dziecku ROBAKI DO NOSA, od czego dostawało migreny... Odpowiedz Link Zgłoś
gladka8 Re: Urban Legends - jakie znacie? 28.05.07, 11:12 No to jeszcze jedna urban legend... Podczas Mszy świętej w kościele w małym mieście ksiądz spowiadający młodego chłopaka zaczyna się nagle głośno wydzierać. Dlaczego? Otóż chłopak wyznał, że się masturbuje. Wszyscy ludzie w kościele zdołali poznać óqw grzech, po czym porozpowadali o tym znajomym, a oni swoim znajomym... Chłopak w mieście nie miał już życia. Był tym tak przybity, że popełnił samobójstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Niuśka Re: Urban Legends - jakie znacie? IP: 217.153.76.* 13.10.06, 09:24 A ta słynna historia o zdjęciu z anteny "Misia z okienka" po tym jak prowadzący po pożegnaniu sie z dziećmi, przekonany, że kamery już wyłączone, wystawił głowę przez okienko i powiedział: - A teraz dzieci pocałujcie misia w d...ę! Czy to autentyk czy UL? Bo słyszałam o tym od dzieciństwa (sama jestem za młoda zeby pamiętać), ale w paru wersjach: raz, że to był Mieczysław Czechowicz, raz, ze Bronisław Pawlik, raż, że kazał pocałować misia, raz, że siebie.. A może to w ogóle wyssane z palca? Odpowiedz Link Zgłoś
kohol Re: Urban Legends - jakie znacie? 15.01.07, 15:42 Słyszałam, że to prawda najszczersza :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mroberto Re: Urban Legends - jakie znacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 23:31 zjazd na sankach autentyk www.youtube.com/watch?v=LKNDLyrndaI Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ... Re: Miś z Okienka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.01.07, 14:23 Wiem jak to zabrzmi...Moi rodzice to widzieli. Jak i cała ówczesna Polska, bo dobranocję oglądało się obowiązkowo... Odpowiedz Link Zgłoś
bender_rodriguez a moja 18.01.07, 10:40 dziwne, że jeszcze nikt tego nie napisał (chyba, że jednak-wtedy przepraszam za powtórkę. na tysiąc procent fakt;) autentyczny:) Impreza, miasteczko aghu, bodajże kapitol. dziewcze jedno wprowadziło sobie dużą dawkę płynówi odpadło dosyć brutalnie i zapadło w sen, obficie oblewając się pawiami. jeden z chłopczyków pomocnych wykazał obywatelską troskę o bliźniego i zabrał ją do siebie do pokoju, umył, dał swoje jakieś ciuchy, żeby zapawiona nie była. jak jej się trochę przejasniło, to wykazała zainteresowanie swoim bohaterem. tyle, że jeszcze była trochę nietomna. no i po chwili do rzeczonego gościa wpada kumpel i wykazuje również zainteresowanie dziewczynką. leżą tak we trójkę, z nieprzytomną trochę dziewuchą w środku. w końcu dobrodziej-ratownik nie wytrzymuje i do zalecającego sie kumpla uderza z tekstem "spie..j! ja sobie ją umyłem!!!" co oczywiste, dziewcze przebudziło się wnet... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EWa Re: Urban Legends - jakie znacie? IP: *.CNet.Gawex.PL 24.01.07, 21:57 Ja to widziałam, ale to nie był ani Czechowicz, ani Pawlik. Skleroza! Kto podrzuci nazwisko???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja_czyli_ja Re: Urban Legends - jakie znacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.07, 22:12 Odnosząc się do Misia z okienka zacytuję treść z Wikipedii (wiem, nie jest to źródło pierwszej jakości...): "Wyszyński został zastąpiony Pawlikiem po tym, gdy prowadził jeden z programów w stanie wskazującym na spożycie alkoholu. Przy włączonej fonii użył wtedy słowa "dupa". Anegdota przypisuje to Bronisławowi Pawlikowi i rozbudowuje tekst do zdania: „A teraz drogie dzieci, pocałujcie misia w dupę”. Sam aktor zaprzeczał, aby taki fakt miał miejsce." Ja jestem zbyt młoda i w ogóle nie pamiętam tej dobranocki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: justek Re: Urban Legends - jakie znacie? IP: *.chello.pl 09.01.09, 22:02 miś z okienka - również Wikipedia W jednym z programów "Miś z okienka" po standardowym zamknięciu okienka Stanisław Wyszyński nie dostrzegł, że mikrofony są jeszcze włączone, i pożegnał się z małymi widzami słowami A teraz, drogie dzieci, pocałujcie misia w dupę; program był emitowany na żywo, kamerzyści nie wyłączyli kamer i fragment ten został pokazany w telewizji. pl.wikipedia.org/wiki/Mi%C5%9B_z_okienka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: justek Re: Urban Legends - jakie znacie? IP: *.chello.pl 09.01.09, 22:04 W jednym z programów "Miś z okienka" po standardowym zamknięciu okienka Stanisław Wyszyński nie dostrzegł, że mikrofony są jeszcze włączone, i pożegnał się z małymi widzami słowami A teraz, drogie dzieci, pocałujcie misia w dupę; program był emitowany na żywo, kamerzyści nie wyłączyli kamer i fragment ten został pokazany w telewizji. pl.wikipedia.org/wiki/Mi%C5%9B_z_okienka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cure Re: Urban Legends - jakie znacie? IP: *.ghnet.pl 18.01.07, 19:10 A ja na własne uszy słyszałem, że jedna dziewczyna widziała, jak dziekan wydziału ekonomicznego z Gdańska kładł się na podłodze podczas egzaminów, mówiąc, że zniża się do poziomu studentów. Co Wy na to? Znajdziecie się ktoś, kto rzecz potwierdzi? Oraz: na własne uszy słyszałem, że moi kumple widzieli zdarzenie z plantacji truskawkowej w Anglii: otóż pojawiła się kontrola sprawdzająca legalność zatrudnienia. I wtedy część już złapana "przywoływała" resztę: z jednej strony machając rękoma tak, że wyglądało to na przywoływania w swoim kierunku; ale równocześnie krzycząc" spier... No i tamci rzecz jasna uciekli i nie dali się złapać. Prawda czy fałsz? Oraz: sanitariusz mówiący do ojca dziewczyny, która miała chwilę zapomnienia z psem... "Zabierz Pan zięcia, bo nas pogryzie". To akurat zdarzyło się w Wejherowie... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prof_dos Re: Urban Legends - jakie znacie? IP: *.adsl.inetia.pl 20.11.09, 18:00 > A ja na własne uszy słyszałem, że jedna dziewczyna widziała, jak dziekan > wydziału ekonomicznego z Gdańska kładł się na podłodze podczas egzaminów, > mówiąc, że zniża się do poziomu studentów. Co Wy na to? Znajdziecie się ktoś, > kto rzecz potwierdzi? Tę legendę słyszałem i ja, w Katowicach, na UŚ. Rzecz dotyczyła jednego z profesorów podczas egzaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: monisia Re: Urban Legends - jakie znacie? IP: *.timplus.net 22.01.07, 22:30 mam nadzieję że nikt nie pisał... 1)Nie wiem czy to prawda czy nie, wydaje mi się że to UL, choć kolega opowiadał że zna gościa. Maturka z polskiego. Temat: RYZYKO. Koleś ciemno-zielony, nie wiedział co napisać, nie napisał nic, oddał czystą kartkę z dopiskiem :"to właśnie jest ryzyko", zaliczył na 5. 2) jest takie serum na zmarszczki w kapsułkach, sprzedawane w słoiczkach takich samych jak kremy, kapsułka jest w kształcie kropelki, czubek się odłamuje i wyciska jedną porcję serum a kapsułkę wyrzuca. Pewna pani połykała te kapsułki jak tabletki. 3)Kobiety porywane i wyworzone do burdelów w kraju gdzie jeżdże na wakacje, historia sprzedawana mi przez rodziców (głównie przez tatę), żebym sama nie chodziła po mieście, szczególnie wieczorami, i nie zadawała się z obcokrajowcami (szczególnie arabami). Długa historia napawająca grozą, wymyślona pewnie przez mojego tatę, więc nie UL. 3)Najlepsze: (po części autentyk) W pewnej wsi, ktoś puścił fame, że jakiś facet uciekł z psychiatryka (albo z więzienia) i ukrywa się w lesie. Wieś ma taką budowę, że domy są tylko przy ulicach. Po każdej drodze można dotrzec albo do lasu, albo w pole... Lud wystraszony do tego stopnia, że kilka razy zawiadamiana była policja, żeby schwytała tego przestępce. Policja jak najbardziej przyjeżdżała, ale jak się dowiedzieli że to "seryjny morderca", to wracali... (autentyczne jest tylko to, że starsze panie wzywały policję, a ta się zjawiała). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mroberto Re: Urban Legends - jakie znacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 21:27 Siedzimy sobie w pubie, piwko pijemy i ona zaczyna coś mówić o swoim koledze oraz o imprezie (wcześniej temat zeszedł na używki w stylu gandzi haszu) i się zaczyna historia jak to jej kolega je grzybki i na tej imprezie coś tam palili i potem zrobili te grzybki tradycyjnie dodali do pizzy i upiekli zjedli, ale nie poszli spać tylko wyszli na podwórko się po wydurniać, w między czasie wrócił ojciec zjadł tą resztkę pizzy, i zaczął odgarniać śnieg, a był lipiec. Jak ona skończyła podsumowałem to tak: Urban Legends i dodałem, że na necie jest wiele wersji tej historyjki ale nie tylko tej. Do tej pory o takich sytuacjach, że ktoś komuś te historie opowiadał jakoby jego koleś, koleżanka mieli naprawdę tylko tu czytałem. Dziś na własnej skórze się mogłem tego doświadczyć i muszę powiedzieć, że zabawnie się słucha takich rzeczy od osób nie świadomych tego, że to miejska legenda. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kay Re: Urban Legends - jakie znacie? IP: 195.28.182.* 25.01.07, 17:20 Taaa misja na marsa to chyba w kazdym akademiku sie wydarzyla! Moja kolezanka raz mi opowiadala jak to jej kolega byl na wykladzie i zadzwonil mu telefon i wykladowca wkurzony powiedzial ze jak tak studenci sie zachowuja to niech kupia dmuchana budke telefoniczna i z niej korzystaja w czasie wykladow po czym zadzwonil znowu na sali telefon, wykladowca zebral rzeczy i wychodzac powiedzial ze idzie po budke telefoniczna. Albo niby u nas na wydziale wykladowca od mikro na wykladach robi zdjecia i pozniej na egzaminie kaze sie znalezc i jeden delikwent nie mogac sie znalezc na zdjeciu powiedzial ze stoi za filarem i zdal, kolejny cwaniak chcial powtorzyc wymowke ale wykladowca stwierdzil ze miejsce za filarem jest juz zajete;) Babcia natomiast kiedys wmawiala mi ze to jej kolezanka byla pania od zarobaczonej perulki:P a ja mloda i naiwna jej wierzylam;) Odpowiedz Link Zgłoś
wymiatator1 Re: Urban Legends - jakie znacie? 10.03.07, 17:28 A najlepsze jest to, że historia o misji na marsa jest prawdziwa. Czytałem kiedyś artykuł o bezpieczeństwie w akademikach (sprawa dotyczy mnie bezpośrednio), w którym ten wypadek był przykładem niebezpieczeństw czyhających na studentów. Podany był rok i uczelnia. Nie chce mi się szukać teh gazety żeby sprawdzić dokładnie. Odpowiedz Link Zgłoś
smiley4u Re: Urban Legends - jakie znacie? 21.03.07, 09:34 No to żeś kolego pojechał. Fakt, że gazeta to napisała nie jest akurat ŻADNYM argumentem, że to prawda. Wycinek z tej gazety zresztą gdzieś krąży po internecie, pamiętam, że oglądałem go i jasno z niego wynika, że "dziennikarz" po prostu opisał Urban Legend nie próbując jej nawet weryfikować. Dokładnie tak samo postąpiła gazeta w Olsztynie pisząc sławny artykuł o policjancie, co nadał na poczcie fałszywe banknoty przekazem. Tylko, że w tym przypadku policja się wściekła i trudno się jej dziwić - wywalczyła sprostowanie fałszywej informacji. Po prostu w tekstach tzw. ponadczasowych dziennikarze zmyślają sobie bohaterów i budują historyjki z zasłyszanych plotek, to norma zresztą nie tylko w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
jestem-tu Re: Urban Legends - jakie znacie? 12.11.09, 21:54 witam, 1. Podobno dawno przed wojna pewien arystokrata mial w swoim palacu pokoj urzadzony do gory nogami, tzn z bialej podlogi sterczal zyrandol a na suficie byly meble. Wrzucal do tego pokoju pijanych gosci, ktorzy budzili sie na suficie i bali sie ze spadna na podloge... :-)) 2. Wiadomosc z gazety z czasow gomulkowskich.: Pewien facet chcial sprawdzic jak bardzo kocha go zona, czy bedzie rozpaczac po jego smierci. Upozorowal samobojstwo. Powiesil sie majac na szyi niezaciskajaca sie petle z ciezarem ciala zawieszonym na szelkach ukrytych pod ubraniem. Zona zobaczyla i zemdlala. Zaprzyjazniona sasiadka weszla i zobaczyla ze jedno wisi a drugie lezy na podlodze i zaczela grzebac po szufladach. Gdy przechodzila obok wisielca to wisielec kopnal ja w dupe. Serduszko babie piklo i padla martwa naprawde... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: podbijak Re: Urban Legends - jakie znacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 17:37 podbijam Odpowiedz Link Zgłoś
suprice1 Re: Urban Legends - jakie znacie? 06.02.07, 11:53 Autentyk sprzed kilku lat w zakopianskim MC Donald (bylo wiele osob, tlum, moze i ktos z was to slyszal :)) Stoje w kolejce do kasy.Dzieckaki sie przepychaja.Obok chlopak, tez w kolejce dotarl przede mna.Chlopak-klient zamawia colę.Chlopak z obslugi MC donalda pyta: " z lodem czy bez?" Chlopak z kolejki; " a robisz za darmo?" :DDDDDD <nie oceniaj> Odpowiedz Link Zgłoś
betina_betina Re: Urban Legends - jakie znacie? 14.02.07, 13:17 Podobno moj brat mial praktyki w jakiejs fabryce gdzie w duzych beczkach byly jakies substancje zrące no i jeden z jego kolegow nie chcial isc na jakis tam egzamin, wiec koledzy podpowiedzieli mu, zeby wsadzil reke do tej substancji (mial sie lekko popazyc i dostac zwolnienie). Chlopak rezolutnie to uczynil po czym okazalo sie ze to byla baaardzo zraca substancja i spalila mu dlon calkowicie. No ale jak juz mowilam to bylo PODOBNO! To moja UL. Odpowiedz Link Zgłoś
stalowy_szczur1 Re: Urban Legends - jakie znacie? 14.02.07, 14:51 To ja dorzucam świeżutką, ż ubiegłego roku. W Krakowie bardzo znanym osobnikiem był pan stojący na ulicy Floriańskiej, w okolicach MC Donalda, i sprzedający skarpety (taniookazjaskarpetypolecam taniokazjia......)I pan kiedyś zniknął. A UL- że pan był dilerem, a skarpety to tylko przykrywka.... I polecam zajrzeć na pl.reg.krakow, gdzie tworzone są nowe legendy- o bobrach, tajemniczym meleksie w okolicach TESCO, reaktorze, i tajemniczych budowlach przy autostradzie B-) Pzdr! Szyba Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenotka Re: Urban Legends - jakie znacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 15:30 Faktycznie! faceta nie ma ale juz od paru lat..hmm ,moze handluje skarpetkami gdzie indzije albozwyczajnie interes mu sie nie oplacal Odpowiedz Link Zgłoś
yabol428 Re: Urban Legends - jakie znacie? 14.02.07, 15:58 Hehe, też pamiętam tego pana. Mieszkał w Nowej Hucie, w czasach studenckich często wieczorami wracałem do domu tym samym autobusem co on. Miał chyba Heine-Medina, poruszał się o kulach, zarazem był bardzo pyskaty i w autobusach potrafił się ostro domagać miejsca siedzącego. A ta jego mantra "taniookazjaskarpetypolecam" to wręcz była prawie symbolem Krakowa :) Odpowiedz Link Zgłoś
yabol428 Re: Urban Legends - jakie znacie? 14.02.07, 16:30 Historia o panu ze skarpetami przypomniała mi, że przecież w rejonie Rynku Głównego w Krakowie kręciło się kiedyś sporo takich dziwaków. Może to do końca nie pasuje do tego wątku, bo te osoby istniały naprawdę (choć większość już nie żyje), ale jako że były w tym mieście legendą, to mogę to w ten sposób "podczepić" pod ten temat. Pamiętam np. niewidomego dziadka z ul. Szewskiej, który cały dzień spędzał na jednej czynności - graniu na instrumencie (chyba to była mandolina albo coś takiego) posiadającym tylko jedną strunę! Cały dzień brzdąkał na tej strunie, śpiewając coś do tego niezrozumiałym głosem. Podobno stracił wzrok jeszcze w czasie wojny. Legendą był też koleś o ksywce Szajbus, który zasłynął tym, że zamknął od zewnątrz na kłódkę policjantów w ich kanciapie przy Rynku. Dopiero po kilku godzinach uwolniła ich straż pożarna. (swoją drogą, ten pseudokomisariat na Rynku to niezła paranoja, niby jest tam napisane "punkt przyjęć policji" czy coś w tym stylu, ale jak ktoś chce rzeczywiście tam coś zgłosić, to jest odsyłany na komisariat na Szeroką. Czyli tak naprawdę to jest bardziej pomieszczenie socjalne dla policji) Była też babcia sprzedająca obwarzanki na rogu Rynku i Szczepańskiej, starsza, siwiuteńka, ale słusznej postury, znana z porywczości, podobno zdarzało jej się nawet pobić klientów, ale była bezkarna, bo ponoć policjanci bali się do niej zbliżać. Odpowiedz Link Zgłoś
stalowy_szczur1 Re: Urban Legends - jakie znacie? 14.02.07, 16:56 Pan od brzdąkania na jednej strunie mieszkał w Bronowicach- jechał z nim kiedyś tramwajem :-). Z dziwaków to chyba najsłynniejszy by Cygan, grający na skrzypach tak, jak się trzyma np. kontrabas. Maleńczuk- gdy śpiewał jeszcze coś wartościowego, a nie ścigał się ze Stachurskim- opisał go w jakiejś swojej piosence. No i sławny pan "Końskie Pogotowie"- mieszkający kątem na zajezdni na Wawrzyńca, dofinansujący kolonie dzieci, a wywalony z zajezdni na bruk.... Pzdr! Szyba Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zenotka Re: Urban Legends - jakie znacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.07, 19:51 teraz to jest jeszcze taki facet ,tez chyba majacy jakies problemy ze wzrokiem,stoi czesto w okolicach Florianskiej ,ma niby keyboard i gra zawsze tą sama melodię ,kiedys pojawial sie tz czesto grajek Ukrainiec ,z mandolina czy innym instrumentem i charakterystyczną kozacką fryzuą -takim niby lokiem nad czolem Odpowiedz Link Zgłoś
yabol428 Re: Urban Legends - jakie znacie? 15.02.07, 17:44 > sama melodię ,kiedys pojawial sie tz czesto grajek Ukrainiec ,z mandolina czy > innym instrumentem i charakterystyczną kozacką fryzuą -takim niby lokiem nad > czolem Kozak jest kozacki :) a najśmieszniejsze jest to, że kiedyś widziałem przewodnik po Lwowie, było tam zdjęcie tego pana, tylko że na ulicy we Lwowie z podpisem, że jest symbolem tamtego miasta :) Jak się okazuje, część czasu spędza w Krakowie, a część we Lwowie, skąd pochodzi. On, przeciwieństwie do różnych samozwańczych grajków, rzeczywiście ładnie gra i śpiewa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Re: Urban Legends - jakie znacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 17:46 No i z wątku Urban Legends zrobiliscie wątek o dziadach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: figgin1 Re: Urban Legends - jakie znacie? IP: 212.160.172.* 28.05.07, 13:09 Często bywa też we Wrocławiu. I faktycznie, jest umuzykalniony Odpowiedz Link Zgłoś
yabol428 Re: Urban Legends - jakie znacie? 15.02.07, 17:54 stalowy_szczur1 napisał: . Z dziwaków to chyba najsłynniejszy by Cygan, grający na skrzypac > h > tak, jak się trzyma np. kontrabas. Taki bez nóg, na wózku inwalidzkim. Pamiętam! Też nie żyje, niestety. Miał obszerny nekrolog w krakowskim dodatku "Wyborczej". > No i sławny pan "Końskie Pogotowie"- mieszkający kątem na zajezdni na > Wawrzyńca, dofinansujący kolonie dzieci, a wywalony z zajezdni na bruk.... Nazywał się Piątek, był emerytowanym kierowcą MPK, a sam siebie określał "pierwszy g.ó.w.niarz Krakowa" - rzeczywiście bardzo charakterystyczna postać, jak jeździł na rowerze w krakowskim stroju i sprzątał końskie odchody (nie za darmo - dorożkarze mu za to płacili). Podczas pracy rozstawiał taką tablicę ze znakiem drogowym przedstawiającym konia siedzącego na ustępie :) Potrafił się zresztą reklamować, występował w programach telewizyjnych, pamiętam że był u Manna i Materny - opowiadał tam o konflikcie pomiędzy g.ó.w.nem państwowym a g.ó.w.nem prywatnym :) Ale jak go wyrzucili z zajezdni, to rzeczywiście przygasł, dalej jeździł na rowerze, ale już nie w stroju krakowskim, tylko w jakichś łachach i z kilkudniowym zarostem. Potem gdzieś zniknął. Widzę, że znawców krakowskich osobliwości tu sporo:) Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Smutna Re: Urban Legends - jakie znacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.07, 18:10 Przestańcie już! Ja chce czytać UL a nie o dziwakach. Odpowiedz Link Zgłoś
yabol428 Re: Urban Legends - jakie znacie? 15.02.07, 18:15 Gość portalu: Smutna napisał(a): > Przestańcie już! Ja chce czytać UL a nie o dziwakach. Ale ci dziwacy są właśnie miejskimi legendami. Zobacz np. tu: free.polbox.pl/k/krupin98/krakowiakow.htm - "miejskie legendy Krakowa". Odpowiedz Link Zgłoś
wteklocki Kaleki skrzypek cygański 26.05.07, 16:51 stalowy_szczur1 napisał: Z dziwaków to chyba najsłynniejszy by Cygan, grający na skrzypach > tak, jak się trzyma np. kontrabas. Maleńczuk- gdy śpiewał jeszcze coś > wartościowego, a nie ścigał się ze Stachurskim- opisał go w jakiejś swojej > piosence. > www.obiektywni.pl/galeria/fotografia-25462.php Odpowiedz Link Zgłoś
frred Re: Urban Legends - jakie znacie? 16.02.07, 00:06 Parę lat temu był w "Polityce" zajebisty tekst o krakowskich klientach tego rodzaju pt. "Miasto szajbusów". Ale i tak prawdziwe poeby są głównie w Warszawie (i paru w Katowicach). W Warszawie stanowią nawet spory procent populacji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Urban Legends - jakie znacie? IP: 80.50.32.* 16.02.07, 19:28 Witam! Przejrzałem cały temat i nie znalzałem UL, którą ja lubię sprzedać raz na 10 imprez. ;)) Oto ona: „ W mieście X, na skrzyżowaniu ulic Y i Z, pod czerwonym swiatłem, zatrzymała się samochodem marki U pewna pani. Za nią stanął policyjny radiowóz. Po zmianie światła na zielone pani, zdeprymowana widokiem radiowozu w lusterku, za szybko puściła sprzęgło i zadławiła silnik. Panowie policjanci zaczęli przez megafon pouczać co ma zrobić. Brzmiało to mniej więcej tak: -Proszę się nie denerwować, proszę się uspokoić, mamy czas, pomożemy pani. Proszę wcisnąć sprzęgło, przełączyć dźwignię biegów na luz, teraz uruchomić silnik, włączyć pierwszy bieg i delikatnie dodając gazu powoli puszczać sprzęgło. Po wysłuchaniu całej audycji widzowie zgromadzeni przy skrzyżowaniu usłyszeli ryk silnika na wysokich obrotach i zobaczyli jak samochód tej pani, na wstecznym biegu, uderza w przód radiowozu. Policjant który instruował panią zapomniał wyłączyć mikrofonu i wszyscy zgromadzeni usłyszeli z megafonu: - A nie mówiłem że ta k...a w nas p........e!!!!!.” Od 1982 roku usłyszałem tą historyjkę już ze 30 razy, a i sam ją mniej więcej tyle samo razy sprzedałem. Zakończenia są rożne i zależą od wyobraźni opowiadajacego. Odpowiedz Link Zgłoś
wteklocki Re: Urban Legends - jakie znacie? 26.05.07, 17:04 Gość portalu: gość napisał(a): Od 1982 roku usłyszałem tą historyjkę > już ze 30 razy, a i sam ją mniej więcej tyle samo razy sprzedałem. Zakończenia są rożne i zależą od wyobraźni opowiadajacego. Miał ją w swym repertuarze Jacek Fedorowicz w ramach wieczorów autorskich - przełom lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Odpowiedz Link Zgłoś
yabol428 Re: Urban Legends - jakie znacie? 26.05.07, 12:01 stalowy_szczur1 napisał: > To ja dorzucam świeżutką, ż ubiegłego roku. W Krakowie bardzo znanym osobnikiem > był pan stojący na ulicy Floriańskiej, w okolicach MC Donalda, i sprzedający > skarpety (taniookazjaskarpetypolecam taniokazjia......)I pan kiedyś zniknął. A > UL- że pan był dilerem, a skarpety to tylko przykrywka.... Dokładnie to trzeba było go poprosić o dwie lewe skarpety, wtedy można było kupić u niego narkotyki. Ale czy to legenda, czy prawda, nie wiem. Na Floriańskiej kręciło się sporo rzeczywistych dilerów. Odpowiedz Link Zgłoś
horatio_valor Re: Urban Legends - jakie znacie? 04.05.09, 14:31 A jak jest z tą legendą, że karaluch po odcięciu głowy żyje jeszcze przez wiele dni, aż nie zdechnie z głodu, bo nie ma czym żreć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: minio321 Re: Urban Legends - jakie znacie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.07, 15:59 nie wiem czy juz było: Kolega mojego szwagra z pierwszego małżeństwa to zapalony narciarz. Opowiadał raz jak to jechał sobie spokojnie aż tu nagle wyprzedza go gość: oczy na wierzchu, facjata czerwona jak burak i sunie w dół w kierunku lasku. Kiedy kolega był juz niżej minął go ponownie ten sam facet tym razem z błogim wyrazem ulgi na twarzy, tylko z ... (przepraszam za wyrażenie) osranymi tyłami nart! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
taka-sobie-mysz Re: Urban Legends - jakie znacie? 20.04.07, 23:42 Znana studencka UL: Podczas egzaminu profesor kazał koleżance koleżanki odpowiadać zza szafy, bo stwierdził, że jest tak brzydka, że nie może na nią patrzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vp Re: Urban Legends - jakie znacie? IP: *.rzeszow.mm.pl 02.05.07, 22:46 Przeczytałam wszystkie i nie znalazłam starego jak świat kawału, oczywiście "autentycznego": Rzecz dzieję sie w międzynarodowym towarzystwie, powiedzmy jakieś zgrupowanie sportowe, na stołówce młody Polak Kowalski siedzi przy stoliku z młodym Austriakiem. Tamten za pierwszym razem wita się i mówi 'mahlzeit', na to Polak: Kowalski. Historia powtarza się kilkakrotnie, aż Polak pyta się co to za gość ten Mahlzeit, że mu się ciągle przedstawia przy obiedzie. No to wyjaśnili mu rodacy, że to nie nazwisko tylko "smacznego" ha, ha, ha.... Podczas obiadu Kowalski pierwszy z uśmiechem mówi więc 'mahlzeit', na to Austriak odpowiada - kowalski! Wstawić dowolne nazwisko i imprezę, na której ktoś znajomy był w grupie uświadamiających w zakresie obcego języka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Urban Legends - jakie znacie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.07, 13:37 po krakowie krąż ,,legenda" o tym jak to pewnego dnia w autobusie jechala pewna pani z bardzo niegrzecznym dzieckiem na prosby współpasażerów o to by uspokoila brzdąca odpowiadała że wychowuje go bezstresowo wtedy autobus zatrzymal się na przystanku do matki podszedl mlody chlopak wyciągnał z buzi gumę przykleil jej na czole i powiedzial ,, ja tez byłem wychowywany bezstresowo" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pyton Re: Urban Legends - jakie znacie? IP: *.torun.mm.pl 19.05.07, 18:44 Nie bardzo sie zalicza do Urban Legends ale dodam. Krąży mianowicie mit że Bułgarskie wino "Sofia" jest tak tanie dlatego, że Bułgaria spłaca tym winem popotężny dług zaciągnięty w Polsce "za komuny". Odpowiedz Link Zgłoś
karoly Re: Urban Legends - jakie znacie? 20.05.07, 17:17 moze nie "Urban", a "Polish Tatra Mountains Heroic" Legend - o bohaterskim kurierze, ktory jechal z nartami kolejka na Kasprowy, i widzac z dala rewidujacych na szczycie Niemcow, wyskoczyl, i zjechal, chociaz za nim strzalano. ciakawi, jak bylo naprawde (?), niech zajrza do ksiazki Antoniego Krha "Sklep potrzeb kulturalnych". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mada Re: Urban Legends - jakie znacie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.07, 13:37 Wyskoczył naprawdę z kolejki, tuż przed ostatnia stacją. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jakiś mistrz Re: Urban Legends - jakie znacie? IP: *.chello.pl 13.07.07, 22:37 to był i nawet jego książkę czytałem "skok który uratował mi życie" kolo ze słowacji coś kurierzył i chyba był bochaterem nie z tej strony politycznej koniunktury... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bodi Re: Urban Legends - jakie znacie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.05.07, 14:56 Tego jeszcze nie widziałem: Sąsiedzi bliscy/dalsi mieli synka, który bardzo przeklinał. Kiedy ksiądz miał przyjść na kolędę, zamknęli go w pokoju. W momencie, gdy ksiądz już wychodził, mały nie wytrzymał otworzył drzwi i powiedział: ale żeś się odp..dolił na czarno. Odpowiedz Link Zgłoś
yabol428 Re: Urban Legends - jakie znacie? 26.05.07, 12:37 Krąży też taka legenda, wymyślona chyba przez komunistów w celu zwalczania Kościoła, ale do dziś zdarza się, że jest opowiadana, zmieniają się tylko nazwy miejscowości, w których to się rozgrywało. Otóż był sobie w wiejskiej parafii bardzo szanowany proboszcz. Pewnego razu jeden z mieszkańców tej wsi pojechał do pobliskiego miasta, zainteresowany okazyjnym kupnem samochodu z ogłoszenia. Udał się pod wskazany adres, a tam otworzył mu... jego proboszcz po cywilnemu w towarzystwie kobiety. Oczywiście parafianin kupił samochód po cenie bardzo okazyjnej, w zamian za dyskrecję. Tyle lat minęło od upadku komuny, a ludzie ciągle takie historyjki powtarzają. Całkiem niedawno ją słyszałem po raz kolejny, ponoć rzecz miała się dziać na jednym z krakowskich blokowisk, a proboszcz i parafianin byli z jakiejś wioski pod Proszowicami. Esbek, który puszczał te historie w obieg, pewnie się z tego cieszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: esbek Re:do yabola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.07, 20:27 Bo - oczywiście - wszyscy księża żyją w głębokim celibacie i jest to absolutnie niemożliwe... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jak wyżej Re:do yabola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.07, 20:34 Bo, żeby było jasne. Ciekawi mnie czemu w swoją opowieść - w sumie fajne UL - mieszasz komunę i esbeków? Kompleks jakiś masz... powyborczy? Odpowiedz Link Zgłoś
yabol428 Re:do yabola 20.11.07, 21:59 Gość portalu: jak wyżej napisał(a): > Bo, żeby było jasne. Ciekawi mnie czemu w swoją opowieść - w sumie fajne UL - > mieszasz komunę i esbeków? Kompleks jakiś masz... powyborczy? Posta napisałem przed wyborami. Nawet przed ich ogłoszeniem. Zobacz na datę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mariozo Re:do yabola IP: 195.117.116.* 29.07.08, 20:38 Na myśl przywodzi mi tylko ten dowcip: Rozmawia dwóch księży. Jeden pyta drugiego : - A ty jak wolisz: żeby był celibat, żeby go nie było czy żeby było tak jak jest teraz ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: radek Re: Urban Legends - jakie znacie? IP: *.adsl.inetia.pl 26.05.07, 20:15 średnio co 2 lata w okolicach maja lub kwietnia bardzo rzetelenie uzasadniona informacja o awarii reaktora atomowego na Ukrainie lub Rosji. Ludzie masowo wykupuja dawki jodu i podają dzieciom Odpowiedz Link Zgłoś
horatio_valor Re: Urban Legends - jakie znacie? 27.05.07, 05:04 Ja znam taką historyjkę, słyszałem ją kilkanaście lat temu od kumpla, nigdy potem na jej ślad nie natrafiłem. W czasie wojny/manewrów wojskowych odbywał się desant spadochroniarzy. Jednemu z nich nie otworzył się spadochron, runął jak kamień w kierunku ziemi. Ale spadł na duże i gęste drzewo. Władował się w gałęzie, które powstrzymały impet, tak że nie uderzył o ziemię. Ponieważ gałęzie przy upadku rozdarły zabezpieczenie spadochronu, żołnierz solidnie podrapany, ale nienaruszony zawisł na linkach kilka metrów nad ziemią. Kiedy oprzytomniał, wyjął nóż, żeby się uwolnić, przeciął linki, po czym spadł na ziemię i... wtedy złamał sobie kręgosłup. _____ Nie mam pojęcia, czy to prawda, czy to w ogóle możliwe, czy to UL. Może ktoś potwierdzi albo obali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawe Re: Urban Legends - jakie znacie? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.05.07, 10:45 Ta historia jest w takiej dośc poważnej książce "Jak samolot nauczył się latać", wydanej za PRL i traktującej o historii lotnictwa (zaczytywałem się nią w dzieciństwie), z podaniem imienia i nazwiska tego lotnika. Ale ma inne zakończenie - facet schodzi z drzewa i tam na ziemi napadł go i tak bardzo pogryzł pies, że w szpitalu ledwo go odratowali. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Inka Trupi jad IP: *.adsl.inetia.pl 30.06.07, 19:47 Krąży po Poznaniu. Jakiś czas temu wyczytałam na poznańskim forum historię: Dziewczyna idzie z febrą do lekarza. Ten stwierdza, że to od trupiego jadu. Panna przypomina sobie, że całowała się z jakimś chłopakiem na dyskotece. Policja go odnajduje a w jego mieszkaniu, w szafie, zwłoki dwóch kobiet. Wczoraj jestem u kumpeli i pani domu mówi: - Wiecie co się przydarzyło Ani córki koleżance? Poszła do lekarza z febrą a ten stwierdził, że to od... trupiego jadu! Mało nie spadłam ze smiechu pod stół. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Trupi jad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.07, 19:54 ja slyszalam ta historie od kumpeli, ale w troche zmienionej wersji. Dziewczyna trafia do szpitala z dziwna choroba (gnije od wewnatrz). Lekarze pytaja czy ma kogos znajomego,ktory pracuje przy zwlokach. Dziewczyna przyznaje sie ze jej chlopak pracuje w zakladzie pogrzebowym. dodam, ze oczywiscie ta historia przydazyla sie znajomej, znajomego kolezanki. Odpowiedz Link Zgłoś
alefajnie Re: Urban Legends - jakie znacie? 01.08.07, 12:22 A to moja ulubiona UL: Słyszałeś, że wczoraj na Wrzecionie jacyś goście napadli babcię? Zgwałcili ją, pobili, a na koniec jeszcze nalali jej w pochwę benzyny. Ona biedna słaniając się na nogach zaczęła iść do głównej ulicy, ale nie doszła. Wiesz co się stało? Benzyny jej zabrakło. tak wiem, że nie wszystkich śmieszy.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Fidel Re: Urban Legends - jakie znacie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.07, 15:42 Wawa, lat temu z dziesięć. Na ostry dyżur w szpitalu trafia pacjent bez ubezpieczenia. Trzeba płacić, wpisywane są dane z prawa jazdy. Pacjent podpisuje się trzema krzyżykami. Na pytanie "a jak Panu się udało zrobić prawo jazdy?" odpowiedział - a na bazarze sobie kupiłem. Odpowiedz Link Zgłoś
ggigus Urban Legends z Legnicy 10.08.07, 16:58 po Legnicy chadzal kiedys tzw. glupi Jasiu, dorosly mezczyzna, ktory zachowywal sie jak dziecko, czasem wrzeszczal albo sie smial. Lokalna UL glosila ,ze Jasio byl kiedys normalny, ale poznal dziewczyne, poszli na spacer po pieknym legnickim parku, jej cos upadlo, schylil sie i wypsnal mu sie naturalny odglosik. Ze wstytu zwariowal. Odpowiedz Link Zgłoś