derduch 22.10.05, 08:28 www.maxior.pl/?p=index&id=4246&0 hm... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: magda m. Re: Rozmowa baby z elektrownią. Spadłem z krzesła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 12:45 O mój Boże, ja też spadłam z krzesła, natychmiast powiadamiam znajomych i sprawdzę jakie u mnie są liczniki, bo muszą być czarne, różu sobie nie wyobrażam. Odpowiedz Link Zgłoś
istna Re: Rozmowa baby z elektrownią. Spadłem z krzesła 22.10.05, 13:01 AAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
3promile Re: Rozmowa baby z elektrownią. Spadłem z krzesła 22.10.05, 13:07 Myje się w czajniku bezprzewodowym - Łolaboga!!! Dooooobre ;-DDD Odpowiedz Link Zgłoś
sunrise79 Re: Rozmowa baby z elektrownią. Spadłem z krzesła 22.10.05, 13:50 Ja tez mam w swieta problem z prondem,w kazdym kontakcie mam pront staly,a tylko w jednym kontakcie mam pront zmienny i to jest ten kontakt do ktorego zazwyczaj podłaczam choinke i wtedy swiatełka na niej mi migają. A oprócz tego mam taki słaby pront,ze zarówka na strychu mi nie świeci bo ten pront tam nie ma siły dopłynąć Pomózcie,czy juz mam dzwonić do enionu? Odpowiedz Link Zgłoś
istna Re: Rozmowa baby z elektrownią. Spadłem z krzesła 22.10.05, 13:59 A licznik szanowna pani w jakim ma kolorze? Odpowiedz Link Zgłoś
sunrise79 Re: Rozmowa baby z elektrownią. Spadłem z krzesła 22.10.05, 14:20 licznik był zielony,ale malowałam ostatnio dom i przestał mi pasowac kolorystycznie do wnętrza,wiec go wymontowałam A poza tym ten licznik spowalniał mi bardzo przepływ prondu Odpowiedz Link Zgłoś
margo.pf Re: Rozmowa baby z elektrownią. Spadłem z krzesła 22.10.05, 15:00 Umarlam ze smiechu i ze wstydu, ze tuman jestem i nie znam sie na kolorach licznikow. No i to serce.. ile ich.....tych serc czystych.......auuuuuuu :)))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
wawan1 Re: Rozmowa baby z elektrownią. Spadłem z krzesła 22.10.05, 15:07 No i co w tym takiego śmiesznego??? Jeśli rzeczywiście to autentyczne nagranie, to widać, że ta kobieta jest poważnie chora psychicznie. Na własnej skórze przekonałam się w pracy, że ludzie zupełnie normalnie wyglądający, inteligentni, mają pomieszane w głowie. I to naprawdę nie jest śmieszne... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hmmm Re: Rozmowa baby z elektrownią. Spadłem z krzesła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 16:41 właśnie. strasznie mi się jej żal zrobiło. biedna naprawdę się tym martwiła, a widać że ma dobre serce - nie chciała nikomu robić problemów tylko żeby ktoś jej pomógł... to smutne Odpowiedz Link Zgłoś
koteck Re: Rozmowa baby z elektrownią. Spadłem z krzesła 22.10.05, 18:46 Popłakałam się ze śmiechu, ale coś musi w tym być, może coś z tym dzieckiem się stało, zbiegło się z wymianą liczników i kobiecie w głowie się pomieszało. Biedna :-( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pyton Skasujcie ten post IP: *.torun.mm.pl 22.10.05, 22:26 Skasujcie ten post. Ta kobieta jest chora psychicznie. Przekarczamy granicę dobrego smaku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hmmm Re: Skasujcie ten post IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.05, 22:32 popieram. to nie jest zabawne Odpowiedz Link Zgłoś