Gość: b_a_c_h_a
IP: *.telia.com
14.10.02, 21:52
W centrum Warszawy facet stoi w olbrzymim korku juz dobre pól godziny.
Kolejka wcale sie nie przesuwa. Widzac za oknem przechodzacego policjanta
otwiera okno i pyta:
- Co sie stalo, dlaczego tak dlugo stoimy bez ruchu?
- Na srodku skrzyzowania usiadl minister Marek Pol i powiedzial, ze jesli
kazdy kierowca nie zaplaci 180 zlotych za winietke, to on obleje sie
benzyna
i podpali, a ja wlasnie zbieram skladke.
- I ile juz pan uzbieral?
- Jakies piec litrów