Gość: Przemo
IP: *.chello.pl
28.02.06, 12:12
Niedawno miałem przyjemność spotkać wspaniałego lekarza. Lekarz z pogotowia
skierował moją matkę na oddział szpitala.Wieczór ,gabinet ,przed nami doktor
ok 50tki na skroniach lekka siwizna.Nagle wpada spanikowana młodziutka
pielęgniarka i krzyczy " Panie doktorze pacjentka( ) nam ucieka"Lekarz
wstał i wybiegając krzyknął "już biegnę ją gonić".Gdzieś po pół godzinie
wrócił uśmiechnięty mówiąc Zdążyłem dogoniliśmy ją. Temat niezbyt wesoły ale
i w takich sytuacjach humor przydaje się