Dodaj do ulubionych

Rodzaje babć autobusowych

    • Gość: wilda Nerwica przystankowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 13:47
      "Babcie " i "dziadki" notorycznie zrywają się z miejsca tuż po odjeździe
      tramwaju/autobusu z przystanku. Problem w tym, że oni wysiadają dopiero na
      następnym. Ale co tam - stratują wszystkich po drodze do drzwi, podeptają,
      zaliczą kilka zderzeń (bo zakręt lub nagłe hamowanie) i jeszcze wrzeszczą, że im
      się zawadza - o "przepraszam" dla nadepniętych zapomnieli.
      • Gość: sunnysmile Re: Nerwica przystankowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 20:17
        Chyba jeździmy tym samym tramwajem ; ) Ostatnio taka starsza osoba zerwała się
        przed zakrętem z Górnej Wildy w Królowej Jadwigi. Zadziałały na nią prawa fizyki
        i siła odśrodkowa. Prawie zabiła wzrokiem i torebką chłopca z tornistrem, na
        którego wpadła. Oczywiście miała pretensje, że on akurat tam siedzi, gdzie ona
        pada : )))
    • Gość: potłuczona Rodzaje babć autobusowych-wypychacze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.06, 13:50
      Starsi, którzy rwą się do wyjścia z autobusu "po trupach" - już dwukrotnie mnie
      wypchnęli z tramwaju tak, że upadłam - mam teraz problemy z kolanami. Nie wiem
      gdzie im się tak spieszy, że nie mogą tych 5 sekund poczekać aż człowiek zejdzie
      ze schodków : /
      • yoma Re: Rodzaje babć autobusowych-wypychacze 06.07.06, 14:53
        Ostatnio dziadek złamał mi palec u nogi, oparłszy najpierw laskę, a potem
        siebie całym ciężarem...
        • klymenystra Re: Rodzaje babć autobusowych-wypychacze 06.07.06, 16:36
          mnie ostatnio babszytl podrapal...byla to pani z serii "dzidzia piernik".
          niebieski ocisly top, rozowa spodniczka,tlenione wlosy, fioletowy cien na
          powiekach, srebrna torebusia i SZPONY. rozowe z ozdobami. siedzialo to cudo, ja
          stalam i patrzylam na szpony, bo ciekawilo mnie, czy sa naturalne, czy nie.
          tramwaj sie zatrzymal, paniuncia gwaltownie wstala i przejechala mi tym
          krogulczym pazurem po rece. auaaaaaaaaaaaaa...jesscze jak pomysle, jakie to
          musialo byc brudne :(
          nie byla to tradycyjna babcia, bo po 50, ale ma szanse stac sie jedna z tych
          najgorszych za jakies 10 lat. chyba, ze wczesniej wyladuje w szpitalu z powodu
          raka skory...
          • Gość: rick Re: Rodzaje babć autobusowych-wypychacze IP: *.hsd1.mi.comcast.net 07.07.06, 04:37
            jestem zalamany,mam 50 lat,moja zona 50 lat.Nie jezdze autobusami,ale gdybym
            jechal nigdy nie pomyslal bym zeby ktokolwiek ustapil miejsca dla mnie czy
            mojej zony.Mamy wiecej energii niz nastoletni ludzie piszacy na tym
            forum.Prosze nie nazywajcie mnie dziadkiem.Niech to szlak trafi,jestem
            dziadkiem!
            • klymenystra Re: Rodzaje babć autobusowych-wypychacze 07.07.06, 05:10
              :) hyhy :) to jak moj tata :) jest dziadkiem, ale nim nie jest. i nie traktuje
              go tak :)
              • Gość: rick Re: Rodzaje babć autobusowych-wypychacze IP: *.hsd1.mi.comcast.net 07.07.06, 06:56
                klymenystra,jestes slicznie mila.
                Pozdrawiam Cie sympatyczne "dziecko"
                rick
                • Gość: pOKOjówka Re: Rodzaje babć autobusowych-wypychacze IP: *.eranet.pl 07.07.06, 15:16
                  Zawsze zastanawiala mnie jedna rzecz-dlaczego te biedne schorowane babule ktore
                  przeciez sa o krok od smierci potrafia udzwignac wiecej siat z zakupami niz ja
                  18letnia dziewczyna?chore to jest dla mnie nadal i chyba zawsze pozostanie..
                  • yoma Re: Rodzaje babć autobusowych-wypychacze 07.07.06, 15:37
                    Miliony pierwotnych gospodarek opierały się na sile nośnej chudych staruszek w
                    czerni :)
                • klymenystra Re: Rodzaje babć autobusowych-wypychacze 07.07.06, 23:34
                  panie, jakie tam dziecko
                  ale niech bedzie :))
    • derrty_vegas Re: Rodzaje babć autobusowych 07.07.06, 20:22
      no jeszcze śmierdzące babcie dworcowe, czyli starsza wiekiem menelarnia. Wtacza
      się toto do środka komunikacji z trzema brudnymi reklamówkami, jakimiś
      kartonami, kubłem. Ubiór a la szmata do podłogi. Zapach niczym...
      pamiętacie "najobrzydliwszy kibel w całej Szkocji" z "Trainspoting"?
      Niesamowite jak nisko upadają ludzie:/
      • Gość: pOKOjówka Re: Rodzaje babć autobusowych IP: *.eranet.pl 07.07.06, 20:44
        Powinni zrobić osobne autobusy dla zbowidowców i byloby po imprezie,nikt by się
        nie męczyl.Albo niech jeżdżą na wózkach.Widocznie gratisowy przejazd zaszumial
        im doszczętnie w gŁowach i uważają,że mogą wszystko.Taki wal.Nie mam nic do
        staruszek-bidne stoją ledwo co-to i miejsca nie poskąpię i ustąpię,ale to
        chamstwo to przekracza czasem granice przyzwoitości..
    • golfstrom Re: Rodzaje babć autobusowych 07.07.06, 23:18
      1) Lato, dość ciepły wczesny wieczór. Autobus stoi na początkowym przystanku,
      silnik zgaszony, niewielu pasażerów, mnóstwo wolnych miejsc. Wsiadają chłopak z
      dziewczyną i zajmują miejsce przy przednich drzwiach. Po chwili wsiada
      chucherkowata, ale żwawa babcia. Ufnymi oczętami omiata pozostałych pasażerów,
      wydając przy tym różne dzwięki, jakby chciała coś powiedzieć, ale nie mogła
      sobie przypomnieć albo może sie wstydziła. Od razu widać, że coś kombinuje. W
      końcu zaczyna wątek "Ojej, już myślałam, że nie zdąże, ale całe szczęście
      jeszcze nie odjechał." Na widok spojrzeń umykających za okno, zagaduje
      najbliższego pasażera: "Przepraszam, ile jeszcze do odjazdu?". Niestety, ślepy
      strzał - najbliższy pasażer to zawalisty, miśkowaty gość, który konwersację
      zwykł prowadzić jedynie poprzez system mruknięć. Babcia spostrzega chłopaka i
      dziewczynę i - niewiele myśląc - udaje się w okolice przednich drzwi.
      Przymierza się do wszystkich po kolei wolnych krzeseł mamrocząc coś pod nosem.
      Ofiary zahipnotyzowane jej widokiem obserwują ją w milczeniu. Babcia nawiązuje
      z nimi kontakt wzrokowy i mówi "Ja przepraszam, ale tu jest miejsce specjalnie
      zarezerwowane dla osób starszych i niepełnosprawnych". Po chwili babcia wciska
      się już na to miejsce, mając oczywiście problemy ze znalezieniem wygodnej
      pozycji, bo jak wiadomo, w Ikarusach miejsce zarezerwowane dla osób starszych i
      niepełnosprawnych ma pod nogami taką płytkę, znienwidzoną przez większość
      trzeźwo myślących osób starszych i niepełnosprawnych.
      W tej samej chwili wsiada do autobusu mężczyzna lata +- 45 i staje przy szeroko
      otwartym oknie. Babcia - szukając odpowiedniej pozycji - spostrzega go i
      woła "Halo! Proszę pana! Niech pan tu usiądzie! Tu jest miejsce specjalnie
      zarezerwowane dla osób starszych!"
      2)Rzecz się dzieje w tramwaju. W roli głównej starsza siostra poprzedniej babci
      (bardziej chucherkowata, z mniejszą inicjatywą). Siedzi zadumana i patrzy przez
      okno. Do tramwaju wsiada chłopak z chartem i staje obok babci. Babcia nadal
      jest zadumana. Mijają dwa przystanki. Babcia odwraca głowę i spostrzega charta.
      W oczach ma najpierw przerażenie, potem oburzenie. Toczy wzrokiem po
      pozostałych pasażerach, chcąc się upewnić, że inni podzielają jej uczucia. Nie
      widząc pożądanej reakcji odzywa się do chłopaka. "Proszę pana! Jak pan się nie
      wstydzi! Jak można tak zagłodzić psa!"
      • Gość: ania Re: Rodzaje babć autobusowych IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.07.06, 23:55
        Jestem ciekawa jakie sa Wasze babcie, akrobatki, biduleczki, chemiczne czy może
        lokomotywy ?
        • klymenystra Re: Rodzaje babć autobusowych 08.07.06, 03:07
          moja jest moher.
          ale w autobusie to raczej pewnie spokojna, znajac ja.
      • Gość: Ewa Re: Rodzaje babć autobusowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 15:53
        > W oczach ma najpierw przerażenie, potem oburzenie. Toczy wzrokiem po
        > pozostałych pasażerach, chcąc się upewnić, że inni podzielają jej uczucia. Nie
        > widząc pożądanej reakcji odzywa się do chłopaka. "Proszę pana! Jak pan się nie
        > wstydzi! Jak można tak zagłodzić psa!"

        :))))))))
    • Gość: derdidas Rodzaje dziadkow nie tylko autobusowych IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.08.06, 21:35
      Po raz pięćsetny czytam kolejny wątek(ponizej) o babciach i babusach w
      autobusach, jakie to one straszne i, co najgorsze, wymagają ustepowania miejsca
      wyłącznie od młodych kobiet (ktore zapewnie maja permanentny, bolący okres). To
      moze w takim razie cos o dziadkach?
      Owszem, jest duzo wrednych bab, ale jest tak samo wiele wrednych dziadów. Czemu
      wiec wyłacznie obrywa sie kobietom?? Moze macie cos ciekawego do powiedzenia o
      facetach?
      • Gość: cav Re: Rodzaje dziadkow nie tylko autobusowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 13:17
        oni o wiele czesciej maja ochote na pogawedki z nieznajomymi, bardzo czesto o
        polityce. zazwyczaj sa antysemitami.
        • Gość: cav Re: Rodzaje dziadkow nie tylko autobusowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 13:23
          i maja materialny atrybut: saszetki, czyli male torebki ze sztucznej skory.
          Gdzie oni je kupuja, i skad w tej grupie moda na te meskie torebki? Zauwazyliscie?
          • Gość: derdidas Re: Rodzaje dziadkow nie tylko autobusowych IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.08.06, 15:22
            Gość portalu: cav napisał(a):

            > i maja materialny atrybut: saszetki, czyli male torebki ze sztucznej skory.
            > Gdzie oni je kupuja, i skad w tej grupie moda na te meskie torebki?
            Zauwazylisc
            > ie?


            Kupuja pewnie na targach u Ruskich. a saszetki zwą się "pedałki"
            lub "pederastki".
        • Gość: shey Re: Rodzaje dziadkow nie tylko autobusowych IP: *.torun.mm.pl 31.10.06, 23:52
          najbardziej mnie irytuje jak starsza pani (40, 50)gorliwie zrywa się z miejsca
          aby ustąpić je starszemu panu (55-65), który pojawia się na horyzoncie. Stoi
          obok taka dumna:) Przyglądam się zawsze temu szczęśliwcowi i nie moge znaleźć
          śladów zgrzybiałej starości, ani kalectwa... odnotowuję tylko powolność i pewien
          smutek w oczach. Ciekawią mnie te panie, dlaczego to robią?
        • Gość: shey Re: Rodzaje dziadkow nie tylko autobusowych IP: *.torun.mm.pl 01.11.06, 16:39
          śmieszy mnie jak babcia(40/50):))zrywa się z siedzenia na widok mężczyzny prawie
          w swoim wieku :) (50/60). Przyglądam się tym szczęśliwcom i nie dostrzegam
          śladów zgrzybiałej starości, ani inwaidztwa, lecz tylko co najwyżej pewną
          powolność.Ale chętnie i najczęściej bez słowa, korzystają ze zwolnionego
          miejsca. Jakoś rzadko widzę aby starszy mężczyzna ustąpił starszej pani. Nie ma
          gentelmanów? Tylko młodzież jest źle wychowana?
          • Gość: nolwen58 do shey IP: *.w81-48.abo.wanadoo.fr 02.11.06, 09:41
            Wlasnie te babcie sa tak wychowane.Ostatnio widzialam ze dziadek w tym wieku
            ustapil miejsca nastolatce o kulach podczas gdy jej rowiesnicy spokojnie sobie
            siedzieli na miejscach zarezerwowanych dla inwalidy i patrzyli na nia jakby
            byla niewidzialna.Spotkalo to rowniez niewidomego chlopaka z laska, innym razem
            dziewczyne.Tez ustepujacym miejsce byla babcia ok 60 i dziadek tez 50.Ja z
            kolei pomoglam wyniesc wozek mlodej mamie , bo pomimo grzecznej prosby o pomoc
            mloda dziewczyna i facet udawali gluchych( facet byl bysior , ogolona pala,
            sportowiec).Dziewczyne wynagrodzil kierowca, ktory to widzial - nie otworzyl
            drzwi przy ktorych stala , musiala isc do tylu.I co ciekawe nie protestowala ,
            zrozumiala ten gest.
        • Gość: jaija Re: Rodzaje dziadkow nie tylko autobusowych IP: *.elblag.dialog.net.pl 02.11.06, 01:50
          He, he, wsiadałam ostatnio z moim chłopakiem do tramwaju, a przed nami
          wpakowała się staruszka z kulą. Ja nie zwróciłam uwagi, ale mój chłopak, pełnym
          podziwu tonem powiedział: widziałaś? Taka babcia, a tak przede mną śmignęła,
          prosto na siedzenie ;)
          A dziadki faktycznie rzadko kiedy są sympatyczne (najczęściej mrukliwe, w
          wersji ekstremalnej - chamskie, ale ponoć mężczyźni tak właśnie się starzeją,
          czytałam o tym kiedyś ;)) i często wygłaszają tonem nie znoszącym sprzeciwu
          jakieś durne, moherowe teorie - kiedyś w pociągu siedziałam w przedziale pełnym
          ludzi zasłuchanych w "mądre opowieści" pewnego sympatycznie wyglądającego pana,
          ale ja musiałam stamtąd wyjść - takie bzdury, do tego szkodliwe, plótł
          mądralińskim tonem nawiedzonego profesora z tv TRWAM. Antysemita, rzecz jasna.
      • Gość: zielonooka Dziadek typu erotoman-gawędziarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.08.06, 15:45
        Owszem - "dziadki" autobusowe/tramwajowe tez się zdarzają, tyle ze rzadziej,
        podobno kobiety dłużej żyją i lepiej się trzymają, więc to ich jest pełno na
        ryneczkach, targowiskach i w pojazdach komunikacji miejskiej ; )
        Trafiłam dziś na dziadka w stylu erotoman gawędziarz, który czego nie może to
        nadrobi gadaniem. Mam duży biust (nie miałam dziś bluzki z dekoltem), dziadek
        gapił się obleśnie i na zakrętach i wybojach rzucał się tak, żeby na mnie opaść
        lub dotknąć. Głośno opowiadał co on z takimi biustami robił, kogo "przelaciał i
        "gdzie". Jego słownictwo dorównywało wyglądowi - nos fioletowy jak Gonzo,
        brudny dres w stylu "trener z Bolka i Lolka" i klapki-japonki : )
    • Gość: chryzantemka Re:Zombie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 22:28
      Z mętnym wzrokiem wpatrzonym w miejsce prą naprzód nie zważając na nic,
      taranując ludzi siatami ze zniczami i kwiatami akurat w godzinach porannego
      szczytu. Zazwyczaj wchodzą drzwiami po przeciwnej stronie wagonu - np. tylnymi,
      podczas gdy upragnione siedzisko jest tuż za kabiną motorniczego. Dziś taka
      włąśnie kobieta zrzuciła moje dziecko ze stopni tramwaju...
      • Gość: ja Re:Zombie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 01:30
        tłum ludzi w autobusie, stoję sobie spokojnie trzymając się "rury", droga
        prosta, aż tu nagle jedna babcia w kwiecie wieku rozpędzona nadziemską siłą,
        powtarzając "przepraszam" przez cały swój lot(a leciała ładną chwilę) uderza we
        mnie amortyzując lądowanie, ja za to robie pół obrotu wokół owej rury, w
        przedziwny sposób wyginając rękę, uderzam się w noge i ląduje na kolanach innej
        babci. Ta miała w oczach jakieś takie oburzenie, że śmiałam w ogóle
        upadać....patrząc na siniak zastanawiam się czy babcie nie były w zmowie
        • 156cm Re:Zombie 02.11.06, 03:32
          Jechalam kiedys tramwajem, w ktorym to pod oknem z lewej strony siedziala
          starsza pani z elegancka fryzura. Nad pania z elegancka fryzura trzymajac sie
          rury stal nie mniej elegancki pan. Panu zachcialo sie podrapac w glowe (lub
          inna czesc ciala)i puscil rure. W tym samym momencie tramwaj GWALTOWNIE
          • 156cm Re:Zombie 02.11.06, 03:40
            zahamowal i pan aby nie wyleciec przez okno, rozpaczliwie z pelnym zamahem
            probowal reka wycelowac w rure ale niestety wycelowal pare centymetrow nizej
            dokladnie w elegancka fryzure pani siedzacej obok rury. W tym samym momencie
            elegancka fryzura upadla na podloge tramwaju a pani ukazala sie wszystkim w
            nowej aczkolwiek poczochranej fryzurze z tysiacem walkow wkoltunionych w jej
            wlosy. Pani blyskawicznie schylila sie po zgube z cala seria groznych warkniec
            (i chyba brzydkich slow) pod nosem i nalozyla swoja elegancka fryzure na mniej
            elegancka. Nie pamietam czy wysiadla na najblizszym przystanku. Wniosek: nigdy
            nie siadac pod rura. Wydarzylo sie to w W-wie (chyba gdzies na Pradze).
    • kiciiaa Re: Rodzaje babć autobusowych 02.11.06, 08:39
      heh - ja ustępuję miejsca w autobusie zawsze, nawet jesli ktoś jest w moim
      wieku, ale wygląda na zmęczonego (tak mnie jakos wytresowali) i powiem wam, że
      kilka razy spotkały mnie zabawne sytuacje
      1) siedzę w autobusie, wchodzi staruszka, tak na oko powyżej 70-tki. oczywiście
      podnosze się, żeby jej ustąpic, a babcia do mnie: "Ty, dziecko ze szkoły
      wracasz?", Nie, z uczelni", "No to posiedź sobie, bo jeszcze się w życiu
      nastoisz, a ja siedziałam cały dzień u lekarza" - wiecie, że mi szczęka opadła?
      A w ogóle bardzo miło nam się wtedy rozmawiało i potem jeszcze kilkukrotnie
      zdarzało mi się z nią jechać autobusem i rozmawiać całą drogę
      2) wracałam z pracy, kiedy wsiadła jakas babcia, tez dobrze ponad 60 lat. Tłoku
      nie było, ale miejsc wolnych tez nie. babcia miała zajęte ręcę siatką i laską i
      oczywiście, zanim zdążyła się czegoś przytrzymać, autobus ruszył. babcia
      przeleciała przez pół autobusu i zatrzymała się na siedzącym po drugiej stronie
      od mojego fotela chłopaku, który ją przytrzymal, bo by poleciała na podłogę.
      babia podniosła się, poprawiła, podziekowała grzecznie, nie chciała usiąść, bo
      powiedziała, że jedzie jeden pzystanek, a potem odwróciła się do mnie i takim
      melancholinym, ale rozbawionym głosem powiedziała: "Ach, to nie te czasy, żeby
      mnie mężczyxni łapali w ramiona. Ale pani może tak zdobyć męża..." Wyłam z
      radości razem z całym autobusem
      PS: nigdy mi się nie zdarzyła sytuacja, żeby ktoś domagał się ode mnie
      ustąpienia miejsca - chyba mam farta
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka