Dodaj do ulubionych

Rodzaje babć autobusowych

14.03.06, 23:55
Babcie łowcy krzeseł - gdy autobus się zatrzyma i otworzy drzwi, ty nawet nie
zdążysz sobie tego uświadomić, a ona już siedzi.

Babcie akrobatki - widząc wolne krzesło po drugiej stronie autobusu w cudowny
sposób odzyskują mobilność, wrzucają laskę pod pachę i biegną do krzesła co
sił w nogach.

Borostwory - ogromne babcie w futrzanych płaszczach zajmujące z reguły 1,5 -
2 miejsc siedzących. A niejako przeciwieństwem borostworów zajmujących dwa
miejsca są babcie towarzyskie, które koniecznie muszą zmieścić się koło osoby
siedzącej w Manie na tzw. "półtoraku". Bardzo ciekawa jest obserwacja jak one
próbują tam usiąść. Najpierw siadają bokiem na samym brzegu, potem powoli
wykonują obrót o 90 stopni i wtedy dociskają drugą osobę do okna. W przypadku
siedzenia na podeście cały czas trwa walka o utrzymanie tyłka na miejscu
podczas zakrętów.

nonsensopedia.wikicities.com/wiki/Rodzaje_bab%C4%87_autobusowych
o moherowych zapomnieli !
Obserwuj wątek
    • Gość: ju Re: Rodzaje babć autobusowych IP: *.autocom.pl 15.03.06, 13:25
      babcie długodystansowe- potrafią biec za tramwajem, czy autobusem z poprzedniego przystanku z tymi wszystkimi swoimi tobołami,wpadają do pojazdu bez zadyszki, a potem napastują człowieka siedzącego najbliżej wejścia żeby im ustąpił miejsca, choć cały tramwaj czy autobus jest wolny :)))))
      • Gość: ? Re: Rodzaje babć autobusowych IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.06, 08:33
        babcia po długim biegu za autobusem,wskoczyła do niego i zaatakowała siedzącego
        młodzienca i mówi: synku ustąp mi miejsca bo bolą mnie nogi. -a pani w moim
        wieku ustępywała starszym? -tak. -no więc dlatego bolą panią nogi.
      • Gość: rzarufka Re: Rodzaje babć autobusowych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.06, 17:48
        Korzystjąc z dobrodziejstwa cywilizacji : normalnej klawiatury - udzielę się.
        Babcie cieniolubne - spotykane latem: wpada do tramwaju jak mały czołg, widzi
        wolne miejsca, ale .... po stronie gdzie przypieka słońce. Taka babcia potrafi
        sterczeć nad pasażerami, którzy siedzą po " lepszej stronie " i wydawać z siebie
        litanię jęków, posapywań i chrząknieć, by w końcu wygłosić, że
        "jejsłabosięrobi". Co Wy na to?
        • bejbe_bejbe20 Re: Rodzaje babć autobusowych 18.03.06, 18:59
          babcia "dobra rada": było to w maju, stałam na przestanku, czekalam na autobus.
          obok mnie mała babulka. wiadomo, że wiosną słoneczko lekko przygrzewa, jest
          ciepło itd. miałam rozpieta bluze, pod którą miałam bluzke (nie przysłaniała mi
          do końca brzuszka i uwidaczniał się pępek) gdy babulka to zobaczyła powiedziała:
          "DZIEWCZYNKO, zakryj szybko ten brzuch! zobaczysz, że na starość będziesz miała
          problemy z nerkami i wszystko będzie ciebie boleć. ja ci dobrze radzę. moje
          wnuczki też tak chodzą i już nie wiem, co ja mam zrobić, żeby mnie posłuchały".
          • gytha_ogg Re: Rodzaje babć autobusowych 28.04.06, 19:44
            > "DZIEWCZYNKO, zakryj szybko ten brzuch! zobaczysz, że na starość będziesz
            miała
            > problemy z nerkami i wszystko będzie ciebie boleć. ja ci dobrze radzę.


            no, no, babcia obeznana, pewnie z wlasnego doswiadczenia. wynika z tego, ze w
            mlodosci tez w kusych bluzeczkach pomykala :)
    • Gość: asia39 Re: Rodzaje babć autobusowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 13:50
      są jeszcze babcie głośno gadające, a to z powodu słabego słuchu tudzież ważnej
      informacji do przekazania okołostojącym, np. o ostatnim odcinku uwielbianego
      serialu, lub o wnuczkach i wnukach lub całej rodzince-koleżance sąsiadce
      siedzącej obok.
      • deelaylah Re: Rodzaje babć autobusowych 15.03.06, 13:58
        Nie zapominajmy o babciach wozeczkowych, co to wdziecznym, wezowym ruchem
        wsuwaja sie do autobusu tudziez tramwaju (im bardziej zatloczony, tym lepiej)
        wraz ze sporych rozmiarow wozeczkiem sluzacym do taszczenia tobolkow, i radosnie
        jezdza nimi wspolpasazerom po stopach...
    • Gość: wsedr Re: Rodzaje babć autobusowych IP: 212.160.172.* 15.03.06, 15:00
      siedze sobie zadowolony na przednim lewym siedzeniu, tramwaj już ma ruszac a tu
      w ostatniej chwili przez przednie drzwi gramoli sie baba, staje nade mną, ręką
      opiera się o szybę wprost nad moją głową i dyszy a drugą ręką uderza swoimi
      siatami o moje nogi.
      • r0ger Re: Rodzaje babć autobusowych 15.03.06, 15:33
        Babcia kynolog - wchodzi do autobusu z pieskiem wielkości dwuletniego źrebaka i
        siada gdzieś w środku. Piesek jak to piesek, a to poliże najbliższą pasażerkę
        (albo co najmniej posiniaczy kagańcem), to sprawdzi co ktoś obok ma w reklamówce
        a już na pewno nikt nie przejdzie między rzędami siedzeń. Babcia w tym czasie
        odnajdzie bilet i poprosi kogoś o skasowanie, ale kto by tam miał odwagę podejść
        do babci na wyciągnięcie ręki gdy jej przyjaciel każdą próbę kwituje pokazaniem
        zębów wielkości widełek do grila i wyjątkowo głośnim szczekaniem. Więc nie
        znalazłszy chętnego musi sama bidula odbyć spacer do kasownika ciągnąc
        oczywiście za sobą swego pupila. Na drodze babci nikt nie stoi, a raczej wszyscy
        jej ustępują przesuwając się na przód autobusu nie zważając na krzyki
        gniecionych, stojących z przodu niewiast i latorośli. Babcia, z powodu słabego
        wzroku nie może trafić biletem do "dziurki" więc kasowanie trwa długo, jednak w
        końcu szczęśliwie się udaje i kobiecina wraca na swoje miejsce. Bezkształtna,
        zbita masa futer, kurtek i płaszczy z przodu autobusu powoli się rozpręża
        wydając przy tym jakiś niesamowity, pełny nieopisanej tęsknoty, ale jakże
        przepojony nadzieją jęk. Nawet ponury kanar na jednym z przystanków tylko wszedł
        do pojazdu i obliczywszy swoje szanse na obfity łup natychmiast wysiadł.

        Ps. Opowieśc prawdziwa...
      • Gość: Michał M. Re: Rodzaje babć autobusowych IP: *.tvsat364.lodz.pl 07.07.06, 20:13
        To jest najlepsze miejsce w całym wagonie, widać z niego co się dzieje przed
        tramwajem. I akurat to musi być dla niepełnosprawnych :)
    • Gość: klikpyk Re: Rodzaje babć autobusowych IP: *.smstv.pl 15.03.06, 16:23
      Zapomnieli dodać, o tym, że już w drzwiach konkurencyjnych do siedzeń
      wsiadających traktują ciosem z łokcia, a jakie to żywotne. I za co te renty? :)
      • daria_nowak Re: Rodzaje babć autobusowych 18.03.06, 11:36
        Mnie jedna niedawno potraktowała z laski:) A nie wygladam na trudną młodzież,
        która by z nią konkurowała o jedno z 30 WOLNYCH miejsc w autobusie:) Nawet
        chciałam ją kulturalnie przepuścić, ale jak nie to nie! A babcie w sklepach o
        6.40 rano kupujące zapas jedzenia na 2 tygodnie, gdy człowiek się spieszy do
        pracy i chce tylko kajzereczkę kupić? Hehe, też są dobre!:)
    • panna_turkus Re: Rodzaje babć autobusowych 15.03.06, 17:09
      babcia - dyrygentka (od dyrygowania innymi vel babcia - terrorystka)
      opis: atakuje w godzinach szczytu w najbardziej zatłoczonych autobusach.
      znaki rozpoznawcze: donośny głos, obszerna sylwetka zajmująca niemal całe
      podwójne siedzenie, chęć pomocy innym.

      "- pani się posunie, wtedy ten pan podejdzie dalej, a ta pani sobie usiądzie" -
      ryczy babcia, odsłaniając kawałek siedzenia na którym nie zmieściłby się nawet
      pekińczyk (gdy zarówno pani nr 1 jak i pan nie mają możliwości ruszenia sie o
      centymetr, a pani nr 2 przypomina gabarytami babcię - dyrygentkę)
      o dziwo, pasażerowie najczęściej wykonują jej rozkazy (pchając się na siebie i
      zaciskając zęby), jednocześnie patrząc z politowaniem na panią nr 2, która
      próbuje utrzymać się na krawędzi siedzenia...
    • monia1377 Re: Rodzaje babć autobusowych 15.03.06, 17:23
      Są też babcie - miłośniczki sportów ekstremalnych. Podnosza sie z wcześniej
      zdobytego(wyzej opisanymi sposobami)miejsca siedzącego dokładnie w tej
      sekundzie, kiedy autobus wchodzi akurat w zakręt. Pomimo sedziwego wieku nieźle
      sobie w tym sporcie dają radę, zawsze podziwiam ich wolę walki z siłą
      odśrodkową. Jak tylko widzę,że za chwilę będzie zakręt, to dyskretnie rozglądam
      się po autobusie i zawsze zobaczę jakąś babinę (głównie, choć starsi panowie
      też się trafiają), która za chwilę dostarczy mi niezłej rozrywki swymi
      ekscesami "na rurze".
      • tadeuszx Re: Rodzaje babć autobusowych 15.03.06, 18:45
        Całe szczęście, że są. Można się pośmiać. Ale też będą, za 30-40 lat. I też
        będzie się można pośmiać. :)
    • uhu_an Re: Rodzaje babć autobusowych 15.03.06, 21:42
      Babcie marudy- na wszystko i na wszystkich głosno narzekają: a to, że przejść
      nie można; że młodzież nie wychowana; że panna jest zbyt lekko/frywolnie ubrana
      itd.
      a tak poza tym najchetniej z kims w pyskówke się w dały.
      ledwo co się powstrzymuje od jakiegos bardzo złośliwego komentarza.
    • heca7 Re: Rodzaje babć autobusowych 15.03.06, 21:50
      Jakieś parę lat temu w autobusie 521 do Falenicy jeździła babcia rozbójnik.
      Wsiadała do autobusu w godz szczytu z metrową lagą grubości mojego ramienia i
      zaczynała wrzeszczeć na pasażerów żeby sie z niej nie śmieli (nikt się nie
      śmiał).Potem atakowała tą lagą na oślep kogo dosięgnęła. Naprawdę mogła coś
      przetrącić bo robiła to z dużą siłą. Tak że nikt nie mógł siedzieć na fotelach
      za nią ani przed ani nawet przy drugim boku. Nawet jak autobus był zapchany
      obok niej na długość laski nie było naprawdę nikogo.
      • Gość: melisa Re: Rodzaje babć autobusowych IP: *.aster.pl 17.03.06, 02:38
        Ta babcia już nie żyje, nazywano ją wariatką z Marsa (dla tych z poza Warszawy)
        nazwa ulicy w W-wie.Chodziła z tą lagą cały czas i waliła w co popadło.
        A propos nie na temat jak mówią Francuzi - kawał z domu wariatów:Chorzy
        wyzywali faceta od pedryli a on :moja doopa, mój chooj.
    • Gość: Iza Re: Rodzaje babć autobusowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.06, 22:29
      Są jeszcze babcie - gawędziary. Znajdują sobie rozmówcę (zwykle wyczuwają kogoś
      miłego i z natury nieśmiałego, żeby im nie uciekł albo nie kazał się zamknąć!) i
      dalejże opowiadać. A to politycy (złodzieje), a to wnusiowie (wspaniali i
      kochają babunię) a to drożyzna, a renta mała. Najchętniej jednak opowiadją jak
      strasznie cierpią na wszystkie możliwe choroby. Pewnie łącznie z prostatą. Nie
      wiem dlaczego, ale jak ktos mi opowiada o swojej chorej wątrobie to nie potrafię
      słuchac tego z prawdziwą przyjemnością.
      • Gość: babcia Re: Rodzaje babć autobusowych IP: *.CNet2.Gawex.PL 15.03.06, 22:52
        Widać jeżdżę innymi autobusami i tramwajami. Nigdy nie udaje mi się wygrać
        wyscigu do miejsca siedzącego z młodymi,zdrowymi , dorodnymi płci obojga. I
        stoję sobie cichutko, podobnie jak inne babcie, a uszy nam wiedną, kiedy
        młodzi, zdrowi , dorodni, nie krępując się niczym i nikim , mówią... Ale czy to
        jeszcze mówieniem nazwać można?
        Zawsze mogę się pocieszyć, że czas płynie...
        • Gość: xx Re: Rodzaje babć autobusowych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.06, 00:24
          Tak. Właśnie. Czas płynie. I te dowcipne laleczki, co to rozróżniają tyle gatunków babć, też będą babciami. Tyle tylko, że brzydszymi. Bo współczesne babcie za czasów młodości swojej nie nakładały tynku na twarz, nie stosowały mazideł z chemią, nie miały kudłów w paski i paznokcie też miały własne.
          Laleczki szybko się zmienią w Marzanny do utopienia, a słowo "laska" będzie znaczyło kijek, na którym się będą opierać.
          A ci dorodni młodzieńcy, zmęczeni życiem, co to muszą posiedzieć, żeby nie mieć żylaków, będą sikać godzinami (prostata) i wyjmować ząbki na noc.
          Czas leci.


          • tadeuszx Re: Rodzaje babć autobusowych 16.03.06, 23:02
            No i cos Pan narobił? Przestali pisać (może zaczęli myśleć?). Wątek pada. A taki
            był "śmieszny"! Muszę go podtrzymać. Niech się jeszcze młodzi nacieszą, naśmieją
            z babć. Szybciej im czas zleci, do czasu, gdy nimi się staną. Zwracam uwagę na
            prymitywa znanego z Forum Kraj, który ten "śmieszny" wątek założył.
            • daria_nowak Re: Rodzaje babć autobusowych 18.03.06, 11:46
              A niech się nasmieją! Sama wiem z doświadczenia, ze i u babć odrobina kultury
              wystarczy, zeby i wozeczek się chciało im wnieśc do autobusu i miejsca
              ustąpić... Tylko czemu babcie zawsze atakują siedzace kobiety? Nigdy nie mają
              odwagi podejść do mężczyzn... A wiecie Panie i Panowie? Mnie - 25 latce zdarza
              się mieć np. bolesny okres, albo nawrót wrzodów żołądka, albo poprostu w pracy
              sie nabiegałam tak, ze nóg nie czuję - siedze sobie - 3 przystanki - praca
              dom - i się skręcam, blada, aż zielona... Ale co to dla babć? Że pot na czole?
              Pewnie za grubo ubrana? Ze w kolorze ściany - pewnie nowa moda? Więc oczywiście
              lecą komentarze, młoda, zdrowa... Nie zawsze starszy, wyspany, wypoczęty
              człowiek potrafi uwierzyć, ze młodszy też może mieć gorszy dzień...
          • Gość: laleczka Re: Rodzaje babć autobusowych IP: *.torun.mm.pl 31.10.06, 23:21
            Gość xx napisał(a):
            ....Bo współczesne babcie
            > za czasów młodości swojej nie nakładały tynku na twarz, nie stosowały mazideł z
            > chemią, nie miały kudłów w paski i paznokcie też miały własne.
            > Laleczki szybko się zmienią w Marzanny do utopienia, a słowo "laska" będzie zna
            > czyło kijek, na którym się będą opierać.
            Bądź spokojny(a)!Nie zbrzydniemy tak szybko jak Ci się roi.To dla nas wymyśla
            się coraz lepsze i bezpieczniejsze kosmetyki. Nie smarujemy juz policzków kwasem
            z buraków ani nie używamy mazideł robionych ze smalcu.Po farbach włosy nie
            zamieniają się dziś w druty a pod tipsami mamy jak najbardziej swoje paznokcie.
            Chcesz się przekonać? Do zobaczenia w przyszłości!
        • sineira Re: Rodzaje babć autobusowych 18.03.06, 22:00
          > Widać jeżdżę innymi autobusami i tramwajami.
          Najwidoczniej. Bo ja wszystkie wyżej wymienione rodzaje babć spotykam aż nazbyt
          często. Bo, będąc w zaawansowanej ciąży, kilkakrotnie zostałam napadnięta
          (werbalnie) przez spragnione siedzenia babcie. Które, nota bene, przedziwnie
          traciły siły po wejściu do tramwaju, choć chwilę wcześniej dziarsko grasowały
          po ryneczku. Ale cóż, bycie na emeryturze jest tak cholernie męczące...
    • bejbe_bejbe20 Re: Rodzaje babć autobusowych 17.03.06, 00:43
      ja najczęśćiej spotykam BABCIE ROZGADANE, które dzielą się na kilka pod grup:]
      ja jak do tej pory zauważyłam 4:)
      1 podtyp: babcie rozgadane "topos pogody"- ciągle nawijają o pogodzie, o tym, że
      za zimono, że tak nie da się żyć i widzą w tym same wady. gdy jest ciepło, to
      oczywiście jest za ciepło i tj wyżej- tu też marudzą
      2 podtyp: babcie rozgadane "familija"- mówią o swoich dzieciach, wnukach,
      pogrzebach... temat rzeka
      3 podtyp: babcie rozgadane "choroby"- rozmawiają o chorobach z całego swego
      żywota, rodzinki (tych co żyją i co nie żyją- nie ma znaczenia)
      4 podtyp: babcie rozgadane "apsurdalne"- plotkują o swoich sąsiadach, naturalnie
      o grzeszkach znajomych, gdy już "gorące" tematy z życia sąsiadów się skończą
      przochodzą do rozmów kościele (różańce, koronki, msze itp)

      jednym słowem: kolorowo:]

      pozdrawiam;)
      • panna_turkus Re: Rodzaje babć autobusowych 17.03.06, 08:34
        są jeszcze babcie modnisie. taka babcia łapie często za kawałek cudzego ubrania
        i pyta: "a gdzie się TAKIE COŚ teraz kupuje???"

        wstyd, ale kiedyś odpowiedziałam
        "w aptece" ;-))
      • Gość: xx Re: do bejbe analfabetki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.06, 10:42
        bejbe_bejbe20 napisała:

        > 4 podtyp: babcie rozgadane "apsurdalne"- plotkują o swoich sąsiadach


        APSURDALNA to jest twoja ortografia. Jeśli to 20 przy nicku oznacza wiek, to już przepadło. Już się nie nauczysz. Rozumiem, że matury nie masz? Może masz chociaż różową torebeczkę?
        • shady27 Re: do bejbe analfabetki 17.03.06, 11:17
          odczep sie od niej, pisze jak chce....nie znasz zasad netykiety??? nie wytyka sie nikomu bledow!!!!!
        • misiak38 Re: do bejbe analfabetki 17.03.06, 13:16
          przestań się czepiać człowieku,nie o to w tym chodzi,ma być śmiesznie więc nie
          bądź wredny.


          --------------------------
          C-Mos - "Million Ways" (Axwell remix)
        • bejbe_bejbe20 Re: do xx 17.03.06, 23:23
          analfabetką nie jestem, bo "przejęzyczenie" w jednym słowie nie oznacza, że mam
          problemy z ortografią!!
          co do matury, to zdałam ją i to z bardzo dobrym wynikiem!!
          żałosny/a jesteś, ale co tam.... należy tylko współczuć!!
          • daria_nowak Re: do xx 18.03.06, 11:49
            Co się przejmujesz, ja mam i maturę i studia na UW, a dysgrafia, dysortyografia
            i dysleksja dają mi się we znaki... jak się nie ma nic ciekawego do
            powiedzenia, to się takie "mądre" teksty pisze:)
            • bejbe_bejbe20 Re: do daria_nowak 18.03.06, 17:21
              a wiesz, nie znoszę osób, które oceniają kogoś innego po mało istotnych
              rzeczach, po tym że np "przejęzyczą się" w jednym słowie:]
              krótko pisząc- uważajcie na takie osóbki, bo mogą wprowadzić was w depresję!! hehe
              (oczywiście żartuję;) )

              pozdrawiam;)
            • jolunia01 Re: do xx 28.04.06, 18:20
              daria_nowak napisała:

              > Co się przejmujesz, ja mam i maturę i studia na UW, a dysgrafia,
              dysortyografia i dysleksja dają mi się we znaki... jak się nie ma nic ciekawego
              do powiedzenia, to się takie "mądre" teksty pisze:)

              Kiedyś to się nazywało nieuctwo, dopiero później odkryto nazwę naukową.
    • Gość: Brat Re: Rodzaje babć autobusowych IP: *.centertel.pl 17.03.06, 08:06
      Wczoraj moj brat mi opowiadal ze mial fajne spotkanie z babcia w tramwaju.
      Udalo mu sie usiasc w tymze tramwaju, ale po kilku przystankach tlok sie zrobil
      wiekszy i wsiadla babcia. Moj brat jako ze dobrze wychowany wstal z miejsca i
      mowi do babci: "Prosze, niech Pani sobie usiadzie." A babcia na to z wyrzutem w
      glosie:








      "COOOOO?" I uciekla w drugi koniec tramwaju.
      Pytanie, o co jej chodzilo???
      • tadeuszx Re: Rodzaje babć autobusowych 17.03.06, 10:23
        Gość portalu: Brat napisał(a):
        > "COOOOO?" I uciekla w drugi koniec tramwaju.
        > Pytanie, o co jej chodzilo???
        - proste. Przestraszyła się babina kulturalnego zachowania młodego człowieka.
        Widocznie tak przyzwyczaiła się do chamstwa, że normalne zachowanie wywołało u
        niej popłoch". I w nogi! :)
        • Gość: Brat Re: Rodzaje babć autobusowych IP: *.centertel.pl 17.03.06, 10:27
          Po namysle doszlismy do wniosku, ze moze nie zdawala sobie sprawy ze swojego
          wieku i odebrala ustapienie miejsca jako najwieksza obraze.
      • Gość: Gość11 Re: Rodzaje babć autobusowych IP: *.crowley.pl 17.03.06, 10:37
        Jakiś czas temu wracałam do domu z pracy - czasem udaje mi usiąść. Na jednym z
        przystanków weszły dwie koleżaneczki babcie nawet nie objuczone siatkami.
        Zaczęły coraz głośniej rozmawiać, że dzisiaj w autobusach to już nikt nikomu
        nie ustąpi miejsca. Troszkę się wzburzyłam wewnętrznie, bo wciąż spoglądały to
        na mnie (a nastolatką to byłam w ubiegłym wieku...), to na panią siedzącą obok
        mnie. Pmuślałam sobie - to i ja was zawstydzę. Wstając z miejsca powiedziałam:
        proszę to miejsce dla starszej z pań.
        Żadna nie usiadła, a babcie zaprzestały dalszych komenrarzy.
    • pocztufka Re: Rodzaje babć autobusowych 17.03.06, 10:35
      -tzw. chore na serce, które nie mogą przycisnąć guzika otwierającego drzwi w
      tramwaju
      -złorzeczące i zajadłe (bez komentarza)
    • Gość: siUdemka Dziadki autobusowe IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.03.06, 12:14
      Raz byłam świadkiem rozmowy 2 przygłuchych dziadków w autobusie:
      Dziadek 1 (z uznaniem):- A ten Małysz to wygrywa i wygrywa!
      Dziadek 2 (z ubolewaniem):- Ano, co zrobić...
    • Gość: mamaa Re: Rodzaje babć autobusowych IP: *.czest.pl 17.03.06, 13:28
      Nie cierpiałam jeździć autobusami jak byłam w ciąży, bo usłyszałam kiedyś, że
      jednej starszej pani jak była w ciąży nikt nie ustąpił i ona tez tego nie
      zrobi. Ustąpił mi starszy pan z komentarzem "niech sobie pani usiądzie, te
      stare baby nigdy tego nie zrobią". Jezu, wcale nie chciałam siedzieć bo
      przecież nie byłam umierająca. Ale sobie przyrzekłam, że ciężarnym zawsze
      ustapię miejsca.
      • metalwrona Re: Rodzaje babć autobusowych 17.03.06, 13:52
        babcie tapeciary- Najcześciej zajmujące po 2 siedzenia w autobusach, w ziemie
        ubrane w futra (sztuczne? prawdziwe?), na powiekach jadowicie turkusowy cień i
        ciemnoczerwona szminka :/. I jeszcze myślą, że młodo z tym czymś wygladaja...
        Jak tu takim ustępować w autobusach (zawsze czuję się wtedy dziwnie) O_o???
        • szczawka babcia kociara 18.03.06, 01:57
          babcia hodujaca 32 koty w M2.ta aroma tak skutecznie drazni moje nozdrza ze w
          pospiechu wysiadam
          dobra babcia-ustepujesz jej miejsca a ona sadowi tam 10 letniego wnuka bo go
          nozki bola,a ona posapie nad sasiadem obok i tez wyrwie miejscowke
          • Gość: kasia przyszlosc IP: *.dsl.scrm01.pacbell.net 18.03.06, 03:57
            ja tam zawsze sobie mysle, aby nie byc gorszym od tych na ktorych narzekamy.
            amen
    • Gość: misio Re: Rodzaje babć autobusowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.06, 15:29
      babcie-przytulanki- pełno miejsc wolnych w autobusie a usiądzie akurat obok
      ciebie i zacznie się wtulać bo za mało miejsca
      • kochanica-francuza Precz z nieletnimi wnukami!!! 18.03.06, 17:16
        Ustępuje się wszak starszym , a nie dorodnym 10-latkom.
    • Gość: olcia Re: Rodzaje babć autobusowych IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.03.06, 19:57
      a babcie sklepowe? takie ktore pchaja wozek przed siebie a patrza, tylko na
      polki z towarem? zatrzymuja swoj wozek akurat przy polce z ktorej chce sie cos
      siegnac, a jak chcesz je ominac i dostac sie do polki od drugiej strony to
      akurat ruszaja. ostanio babcia w sklepie wszystkie artykuly popakowala w
      reklamoweczki, skutek byl taki ze kasjer wszystko musial pokolei wyciagac zeby
      nabic na kase a kolejka rosla:)
      • Gość: fiolet Re: Rodzaje babć autobusowych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.03.06, 22:12
        Jesteście głupsze niż myślicie. Czepiacie się staruszek, a same zapewne uprawiacie chamstwo.
        • kochanica-francuza Re: Rodzaje babć autobusowych 18.03.06, 22:16
          Gość portalu: fiolet napisał(a):

          > Jesteście głupsze niż myślicie. Czepiacie się staruszek, a same zapewne uprawia
          > cie chamstwo.


          faceci też w tym wątku są - np. założyciel
        • Gość: klex Re: Rodzaje babć autobusowych IP: 81.210.104.* 18.03.06, 22:40
          Coś w tym jest, ale nie do końca.

          Kim innym jest starsza babulinka 90-letnia, która swymi zmęczonymi acz
          uradowanymi na chwilę oczyma wyraża wdzięczność młodszemu (bo każdy dlań
          dziecięciem jest) człowiekowi, a kim innym niewdzięczna 63-letnia gruba
          bazarowa przekupa wyłudzająca miejsce jadąc na ogół bez biletu a o ustapieniu
          sędziwszej starowince nawet nie pomyśli. Tu naśmiewamy się z tych drugich...
        • daria_nowak Re: Rodzaje babć autobusowych 19.03.06, 13:43
          Cóż za przenikliwy wniosek. Malutka, poczytaj sobie co już tu do takich jak Ty
          pisałam, bo nie chce mi się abarot... I zastanów sie zanim coś powiesz. Trącasz
          mi "kulturą" z jakiej się tu naśmiewamy...
    • doona Re: Rodzaje babć autobusowych 19.03.06, 02:16
      To wszystko, co piszecie o tych babciach, to prawda, ja też to widzę w
      autobusach. Ale ostatnio widziałam inną babcię. Na moje oko mogła mieć w
      okolicach 80 lat. Nieduża kobietka. Ubrana spokojnie, na beżowo, wszystko do
      siebie pasowało, eleganckie prawie płaskie buciki, bardzo gustowna torebka,
      głowa od fryzjera - ale bez szaleństwa - skromnie i elegancko. Miała laseczkę,
      ale taką, co można zobaczyć tylko na starym filmie. Usiadła tam, gdie było
      miejsce, na skrajnym siedzeniu, gdzie się "wylata" na zakrętach. Zadzwoniła jej
      komórka, więc ją po cichutku odebrała, powiedziała tylko kilka niezbędnych
      słów. Może wyda Wam się dziwne, że to piszę, ale ona zadziwiła nie tylko mnie,
      ale prawie wszystkich w tym autobusie. Na tle codziennie obserwowanych babć w
      autobusach to było po prostu zjawisko. Wszyscy patrzyli na nią. I na prawdę
      było na co popatrzeć. Była na prawdę piękna, emanowała z niej dobroć, a
      skromność świadczyła o wysokiej kulturze. Ale to była tylko jedna taka Pani,na
      codzienne moje dojeżdżanie do pracy. Pozdrawiam.
      • wewska Re: Rodzaje babć autobusowych 19.03.06, 09:24
        To był pewnie tylko sen...
      • ellewina Re: Rodzaje babć autobusowych 19.03.06, 11:00
        Kiedyś jadąc na uczelnie pewna pani poprosiła mnie o ustąpienie jej miejsca, oczywiście uczyniłam to i reszte drogi stałam "nad nia". W iągu około 15 minut dowiedziałam się, że:
        - mam śliczny szalik
        - babcia ma 72 lata
        - jej maż 81
        - ale za to ma kochanke
        - a ta kochanka "to ja pokaze pani gdzie meiszka, bedziemy mijac jej blok"
        - jak to lała ja parasolka na dzialkach
        - i ile maz razy w nocy moze
        - a poza tym to ma wrzody i chory kregoslup

        eh:>
        • Gość: Lucusia Re: Rodzaje babć autobusowych IP: 212.244.186.* 21.03.06, 09:41
          A mnie nie przeszkadza jak jakaś babcia czy dziadek zaczyna rozmowę o pogodzie, psie czy zakupach. Jakoś sobie myślę, że pewnie jest samotna(samotny) i nie ma z kim pogadać, więc żeby nie oszaleć muszą do kogoś otworzyć usta.
          Natomiast nieznoszę typu wymalowanej na żywe kolory przekupy z siatami i wnusiem, który musi siedzieć, bo malutki.
    • braat1 Re: Rodzaje babć autobusowych 19.03.06, 16:29
      Mi i mojemu koledze przytrafila sie historia, ktora stawia babcie w zupelnie
      innym swietle :). Szlismy sobie na przystanek i pech chcial, ze akurat uciekl
      nam autobus, ale na szczescie nastepny przystanek byl tak polozony, ze przy
      odrobinie szczescia dalo sie do niego dobiec przed przyjazdem autobusu. Wiec my
      niewiele myslac biegniemy na ten drugi przystanek, i udalo nam sie dobiec tuz
      przed odjazdem autobusu. Patrze na kolege on ledwo zywy siadl sobie na schodkach
      i probuje zlapac oddech. A tu podchodzi do niego babcia i mowi: "Choc chlopcze
      usiadz sobie, bo tak niewyraznie wygladasz" :)
      • Gość: co Re: Rodzaje babć autobusowych IP: 217.197.68.* 21.03.06, 10:58
        a mnie irytuja babcie, ktore ZAWSZE siadaja na skrajnym siedzeniu. bo "za
        chwile wysiadaja"! i nie przesuna sie na siedzenie pod oknem, mimo ze wolne i
        milion ludzi w poblizu... wiec trzeba sie przeciskac obok takiej babci siadajac
        i wysiadajac...
        • Gość: co Re: Rodzaje babć autobusowych IP: 217.197.68.* 22.03.06, 10:51
          ps
          oczywiscie, nie trzeba dodawac, ze nie wysiadaja "za chwile"...
    • kara16 Re: Rodzaje babć autobusowych 21.03.06, 11:28
      Dziś rano stałam pod piekarnią bo chciałam kupić sobie kanapkę do pracy i
      jakiegoś precla. Trochę tupałam nogą bo kolejka długa a dp pracy trzeba
      lecieć :) i tu nagle wyrasta spod ziemi babcia i mówi mi że mam ją przepuścić
      bo taka długa kolejka a ona chce tylko bułkę kupić - moja odpowiedź a ja proszę
      pani spieszę się do pracy. Oczywiście się na mnie obraziła.
      Nie rozumiem też siedzenia u lekarza 3 godziny przed jego przyjściem i
      siedzenie potem w gabinecie po 40 minut. Niestety babcie takie nie rozumieją ,
      że my młodzi też możemy być zmęczeni ale cóż taka chyba kolej rzeczy. Nigdy nie
      wiadomo jacy my będziemy na starość. Pozdrawiam
      • doona Re: Rodzaje babć autobusowych 22.03.06, 00:48
        Witam. Wiem, że też będziemy stare, ale uczmy się na ich błędach. Też nie
        rozumiem tego wstawania o 4.00 rano, żeby iść do lekarza. One tak robią, bo tak
        było kiedyś. I nie rozumieją, że jak mają numerek na 12,30 to i tak wejdą ok.
        tej godziny a nie wcześniej. Te kolejki pod przychodniami one robią same. Moja
        teściowa właśnie tak robi. Nie jestem w stanie jej wytłumaczyć, że nie musi
        wstawać o 4.00, jeżeli idzie do lekarza na 14.00. Słów brak, ręce opadają, a
        one wciąż najmądrzejsze. Pozdrawiam.
        • Gość: albo Re: Rodzaje babć autobusowych IP: 217.197.68.* 22.03.06, 11:04
          albo jak nie daj Boze zapytac o jakąś pierdółkę, to stanowi to pretekst
          do "rozmowy" (czytaj: monologu na kompletnie nieistotne tematy).
          uwielbiam.......
        • Gość: oko Re: Rodzaje babć autobusowych IP: *.westlandrdc.mi.michigan.comcast.net 22.03.06, 11:26
          Bo to juz sa babcie kolejkowe:)
    • Gość: dziewuszysko dla odmiany o dziadkach IP: *.aster.pl 22.03.06, 12:05
      dla odmiany specyficzna rasa 50 letnich "dziadkow" autobusowych:
      chcesz wysiasc jestes w polowie schodkow a on juz wchodzi szczegolnie zabawne
      dla mnie w 7 miesiacu ciazy. Prosze kilkakrotnie grzecznie niech pan poczeka
      chce wysiasc ale gluchy lezie dalej no to musze sie cofnac bo wyjscie waskie a
      ja jeszcze nie mam terminu i nie chce zeby ktos mi dzieciaka wycisnal z brzucha :/

      nadmienie ze podczas calej ciazy nie udalo mi sie usiasc na wolnym miejscu bo
      zawsze zza mnie wyskakuja 40 i 50 letnie futrzaste babcie i widze po minie ze
      dobrze ze nie zdazylam bo bym jeszcze oberwala siata.

      O ustepowaniu miejsc czy w kolejce ciezarnym nie wspamne. Mit ;) Kolezanke malo
      nie pobil dziadek jak w 8 miesiacu o malo nie zemdlala w kolejce na badanie i
      postanowila raz zaryzykowac i wejsc bez kolejki.
      • guitarra_espanola O, przepraszam! 22.03.06, 17:01
        wyjscie waskie a
        > ja jeszcze nie mam terminu i nie chce zeby ktos mi dzieciaka wycisnal z brzucha
        > :/

        Bardzo często mam ochotę zawołać do wsiadających "dajcie mi wysiąść!"

        > nadmienie ze podczas calej ciazy nie udalo mi sie usiasc na wolnym miejscu bo
        > zawsze zza mnie wyskakuja 40 i 50 letnie futrzaste babcie

        Kobiety w tym wieku to nie są żadne babcie! Abstrahując od ich chamstwa -
        piętnastką będąc, jechałam autobusem, a nade mną stała dziarska czterdziecha i
        tłumaczyła mi, że lekarz jej zalecił siedzienie.

        Tyle, że była na szpilach... Do dziś żałuję, że jej ustąpiłam!

        Ale babcią bym jej nie nazwała w żadnym razie.
        • Gość: o Re: O, przepraszam! IP: 217.197.68.* 23.03.06, 10:34
          sa tez babcie, ktore - mimo iz jezdza jakas linia codziennie! - to zawsze kogos
          spytaja o trase autobusu albo o nastepny przystanek, albo o numer autobusu
          itepe, itede.
          • Gość: oj Re: O, przepraszam! IP: 217.197.68.* 23.03.06, 10:51
            podbijam, bo fajny watek. ;-) ;-)
      • Gość: asertywnainnaczej Re: dla odmiany o dziadkach IP: *.linkprojekt.pl / *.zakoniczyn.net 06.07.06, 14:00
        Znam to... Możesz paść takiej babci/dziadkowi pod nogi i nic... Niby młodzież
        jest taka niewychowana - jak byłam w zaawansowanej ciąży miejsca ustępowali mi
        młodzi ludzie, babcie/dziadkowie udawali, że mnie nie widzą a właściwie
        zaobserwowałam to u ludzi w każdym wieku. Może będziecie mnie uważać za
        chamidło - NIE USTĘPUJĘ miejsca babci z wnusiem, bo i tak wiem kto usiądzie.
        Nie reaguję na jęki, sapanie stojącej nade mną babci/dziadka jeżeli w autobusie
        jest zajętych raptem kilka miejsc(bo to "jej/jego" miejsce).To, że jest się
        osobą starszą, zmęczoną nie zwalnia też z kultury - zauważyłam, że z wiekiem
        tajemnczo znika ze słownika kilka prostych, "magicznych" słów: przepraszam
        np.Lepiej podeptać, walnąć siatą i jeszcze się obrazić na niewychowaną
        młodzież..
        I jak ktoś wcześniej napisał: złe samopoczucie, zmęczenie, ból głowy itd. to
        przywilej tylko starszych ludzi, bo my - młodzi jesteśmy chyba nadludźmi...
    • on-na Re: Rodzaje babć autobusowych 23.03.06, 15:13
      Moja babcia jest najukochańsza i wszytkie moje koleżanki za nią przepadają. Ma
      ponad 80 lat - pomaga w Kole Emerytów młodszym koleżankom, jakiejś kumie robi
      zakupy (bo tamta po operacji), spędza dużo czasu na działce jak się już zielono
      robi.
      Nigdy nie przyszłoby jej do głowy - jak wielu jej koleżankom, niestety! -
      startować do lekarza w przychodni przed kolejką z nieśmiertelnym tekstem "ja
      tylko po receptę". Nawet jak tylko po receptę, to odsiedzi swoje w ogonku.
      W autobusach się nie pcha - stoi i jak ktoś ustąpi miejsca, to OK - uprzejmie
      dziękuje,a le nigdy nie sapie nad kimś, ani nie rzuca komentarzy o braku
      wychowania itp.
      Cóż, po prostu dużo starszych pań nie grzeszy kulturą i tyle :-( Co oznacza, że
      pewnie i za młodu zbyt kulturalne nie były!
      Ostatnio, kiedy jechałam 520, starsza pani na fotelu obok jadła ze smakiem
      batonika. Zjadłszy - starannie zaczęła wpychać papierek po batonie między
      siedzenie a ścianę! Zwróciłam uwagę: "Przepraszam, ale co pani robi? Przecież to
      można do kosza na przystanku wyrzucić!" A starsza pani na to: "A g... to cię
      obchodzi!".
      No comments.
      • majenkir Re: Rodzaje babć autobusowych 28.04.06, 17:55
        on-na napisała:
        > Ostatnio, kiedy jechałam 520, starsza pani na fotelu obok jadła ze smakiem
        > batonika. Zjadłszy - starannie zaczęła wpychać papierek po batonie między
        > siedzenie a ścianę! Zwróciłam uwagę: "Przepraszam, ale co pani robi? Przecież
        >to można do kosza na przystanku wyrzucić!" A starsza pani na to: "A g... to cię
        > obchodzi!".

        Hehe, ale numer :D
    • Gość: rzarufka Re: Rodzaje babć autobusowych IP: 195.25.76.* 28.04.06, 16:12
      up
    • Gość: julka Re: Rodzaje babć autobusowych IP: *.taunet.biz / *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.06, 16:59
      ja kiedys bylam u lekarza... byla tam pani ok. 50-60 lat. Przez 30mijn siedzenia
      dowiedzialam sie wszystkiego o niej, jej rodzinie, innych ludziach z kolejki:D
      potem jak juz przyszla lekarka to kolejka sie zmniejszyla, a ta pani dalej mi
      opowiada, jak to trudno bylo wykryc u niej chorobe i ze to wszystko zalezy od
      dnia, ze jej kuzyn ma to samo itp. (to byl szpital specjalistyczny i wszyscy tam
      mieli jakies choroby zwiazane z ukladem pokarmowym) potem zaczela mi tlumaczyc
      na co choruja inni ludzie w kolejce (!!) wiedziala WSZYSTKO, na koniec doszla do
      wniosku, ze ja to i tak mam dobrze, bo nie jestem az tak bardzo chora:] ech...
      po tylu informacjach dosyc przygnebiajacych bylam padnieta, ale jak wyszlam z
      gabinetu(po jakis 5min.) to okazalo sie, ze ona jeszcze nie wyszla! to mnie
      odprowadzila do wyjscia..;/ caly czas gadajac, ze bardzo krotko bylam..

      Co do babc autobusowych to nie mam zlych wspomnnien:D raz nawet na przystanku
      chcialam ustapic pewnej pani, ale ona powiedziala, ze ja jestem mloda i pewnie
      studiuje, albo pracuje to mnie bola nogi, a ona jest na emeryturze to duzo
      odpoczywa:)
      • Gość: EWa Re: Rodzaje babć autobusowych IP: *.CNet2.Gawex.PL 28.04.06, 20:49
        A nie przyszło wam do głowy, ze te gadatliwe starsze panie są po prostu bardzo
        samotne i wykorzystują kazdą okazję do rozmowy z innym człowiekiem?
        I chyba jestem z innej planety, bo:
        -gdy byłam w ciązy , miejsca ustępowały mi tylko starsze panie, podczas gdy
        młode i "mężczyźni" w dowolnym wieku twardo siedzieli, omijając mnie wzrokiem
        -jeśli zdarza mi się w autobusie czy tramwaju spotkać kogoś głosnego,
        niekulturalnego to ten ktoś jest z reguły z przedziału 12-25
        • Gość: julka Re: Rodzaje babć autobusowych IP: *.taunet.biz / *.internetdsl.tpnet.pl 29.04.06, 11:22
          jasne, za oni chca pogadac, dlatego zawsze z nimi gadam:) ale tamta pani byla
          poprostu meczaca... bo kiedys (tez u lekarza) spotkalam milego starszego pana, z
          ktorym takze gadalam dosyc dlugo, ale nie opowiadal z blyskiem w oku o swoich
          chorobach, tylko rozmawialismy o studiach i innych naukowych sprawach:)

          ale racje musze przyznac, ze ostatnio jadac w autobusie mialam watpilwa
          przyjemnosc znajdowac w sie w zasiegu rozmow gimnazjalistek....:| ja rozumiem,
          ze mozna sie posmiac, omowic test gimnazjalny, ale to jak glosno one sie smialy
          i jak przy tym piszczaly (wlasnych mysli wtedy nie slyszalam) to NAWET mnie
          wyprowadzilo z rownowagi... (a bardzo trudno to zrobic), jakas pani probowala im
          zwrocic uwage, a gowniary jeszcze pyskowaly, jak wyszly z autobusu to
          zastanawialam sie gdzie one maja spodnice, ale po chwili znalazlam kawalek
          materialu a'la spodnica... to zdecydowanie bylo moje najgorsze przezcie w autobusie


          Mysle, ze w tym watku powinno sie opisywac w ogole dziwne i smieszne zachowania
          w autobusach, a niekoniecznie starszych babc:) bo czasem bardziej zabawni sa
          inni ludzie (jak peewnien chlopak ktory przez 15 min. jak to mu "jeb*** kiedys w
          autobusie, bo facet z wodka i kawalkiem kielbasy wszedl do zatloczonego
          autobusu, a on to musial ku*** znosic")
          • remedios_buendia było mi bardzo miło... 29.04.06, 21:38
            Ostatnio przygotowywałam się do lekcji i czytałam w tym celu "Opowieści z
            Narni" w autobusie (jestem praktykantnką w szkole podstawowej:)). Przysiadł się
            do mnie pewien starszy pan, poprzyglądał się troszkę i mówi: "Dzień dobry,
            przepraszam, ze przeszkadzam, ale to takie budujące, że młodzież jeszcze czyta.
            Miło popatrzeć." A mnie tak milutko sie zrobiło, że ho ho. :)))
            • monia1996 Re: było mi bardzo miło... 06.07.06, 09:28
              Nam też przydarzyło się coś podobnego. Jechaliśmy z dworca kolejowego na
              komunię mojego chrześniaka (ja, mąż + dwuletnia wtedy córka). W pewnym momencie
              jakiś starszy pan stwierdził: "dawno nie widziałem takiej sympatycznej rodziny
              jak państwo". Podziękowaliśmy grzecznie, ale do dzisiaj zachodzę w głowę czym
              zasłużyliśmy sobie na taki (miły skądinąd)komplement.
              • inga.l Re: było mi bardzo miło... 02.09.06, 00:13
                ja tez dopiszę swoje miłe spotkanie z babcią autobusową. dobiegłam do tramwaju
                w ostatniej chwili i jak zwykle nie miałam ani biletu ani drobnych. Zapytałam
                więc najbliżej stojacej sympatycznie wyglądajacej babci, czy ma rozmienić 10zl.
                Ona ze swojej maleńkiej totebeczki wyszperała jeszcze mniejszy portfelik
                uniosła ku mnie zasmucone spojrzenie i odpowiedziała: nie mam, ale mogę pani
                dać bilet:)
                Szczerze mowiąc - wzruszyłam się!
                Pozdrawiam gorąco wszystkie urocze babcie, swoją w szczególności!
            • morgana9 Re: było mi bardzo miło... 02.11.06, 13:00
              u mnie było z kolei zupełnie na odwrót tylko, że przytrafiało mi sie to
              niejednokrotnie w pociągu. pochłonięta jakąś zajmującą lekturą nie zwracałam
              uwagi na otoczenie, za to przyciągałam uwagę jegomości w okolicach 50 lat.
              Przysiadał się taki i zaczynał bluzgać, że nie mam co czytać, czy się uczyć, bo
              i tak mądrzerjsza nie będę, powinnam zasuwać do garów i nauczyć się gotować,
              żeby mój chłop miał ze mnie jakiś pożytek :(

              ----
              s10.bitefight.pl/c.php?uid=58433
    • Gość: totutotam Re: Rodzaje babć autobusowych IP: *.media4.pl 30.04.06, 01:29
      Kiedyś jechaliśmy na zajęcia: po prawej stronie tramwaju koleżanka, za nią
      jakas 60letnie babsko, po drugiej równolegle kolega dokładnie na jej wysokości,
      za nim ja. Poza tym tramwaj pusciutki. My zaczytani w jakichs kserówkach,
      świata nie widzimy. Wsiada babcia (autentyczna) i jakiś facet, na oko po 50tce.
      Babcia staje nad PUSTYM siedzeniem. Na co podrywa się baba, łapie koleżenke
      przed nią za ramie, szarpie do góry, pcha na środek tramwaju, po czym łapie
      biedna babcię i rzuca na swieżo "opróżnione siedzenie": "pani se usiadzie!!"
      kolega rzuca się sprawdzić, czy z kolezanką wszystko ok, na co baba z facetem
      podchodzą do mnie z wrzaskiem;" a pani tez sobie postoi, trzeba gó..arzy
      kultury uczyć...". wycedziłam tylko, że "pani to np. może być w ciąży", trochę
      to agresorów;) zbiło z tropu. Na szczęście wysiadaliśmy na następnym
      przystanku, bo nie ręczyłabym za siebie.
      • Gość: kika Re: Rodzaje babć autobusowych IP: *.tronic.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 05.07.06, 23:15
        Babcia- rezolutna:(autentyk sprzed paru dni)
        _ Proszę sobie usiąść
        _ Dziękuję, niech siedzą ci, co mają wyroki!
        • kasiakaz1 Re: Rodzaje babć autobusowych 06.07.06, 10:04
          Nie mam nic przeciwko gadającym babciom, o ile nie opowiadają o swoich
          chorobach i nie usiłują dowiedzieć się wszystkiego o mnie. A czasem to bardzo
          lubię podsłuchiwać o czym to one gadają.
          Babcia która doprowadziła mnie do łez radości: Jakiemuś chłopakowi kwiknęła
          komórka, on ją wyjął, przeczytał smsa, odpisał. Komentarz babci: "W autobusach
          i trolejbusach nie wolno używać komórek! Nie dość że sam się naświetla to
          jeszcze innych naświetla!!!" Chłopak wysiadł, babcia znalazła sobie towarzyszkę
          podróży: "Bo myśli pani że co! Co on mi może zrobić! Jego dzieci to nawet u
          komunii nie były! A myśli pani że oni tak za darmo chodzą? Nie, ten Jehowa to
          im za to płaci!!!" Cały dzień miałam wesoły bo sobie przypominałam tego
          Jehowę...
        • kasiakaz1 Re: Rodzaje babć autobusowych 06.07.06, 10:04
          Nie mam nic przeciwko gadającym babciom, o ile nie opowiadają o swoich
          chorobach i nie usiłują dowiedzieć się wszystkiego o mnie. A czasem to bardzo
          lubię podsłuchiwać o czym to one gadają.
          Babcia która doprowadziła mnie do łez radości: Jakiemuś chłopakowi kwiknęła
          komórka, on ją wyjął, przeczytał smsa, odpisał. Komentarz babci: "W autobusach
          i trolejbusach nie wolno używać komórek! Nie dość że sam się naświetla to
          jeszcze innych naświetla!!!" Chłopak wysiadł, babcia znalazła sobie towarzyszkę
          podróży: "Bo myśli pani że co! Co on mi może zrobić! Jego dzieci to nawet u
          komunii nie były! A myśli pani że oni tak za darmo chodzą? Nie, ten Jehowa to
          im za to płaci!!!" Cały dzień miałam wesoły bo sobie przypominałam tego
          Jehowę...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka