Dodaj do ulubionych

Piszemy limeryki - reaktywacja.

    • Gość: Kurrara Re: Na Czarnym Lądzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 15:12
      Przez pustynię idzie jak,
      choć nieznany przed nim szlak.
      Żeby poznać go na wskroś,
      musiałby uczynić coś...
      e tam, dojdzie tak czy siak.


      Kiedy po Afryki łonie
      jak te walce suną słonie,
      i gdy stoi jakaś wioska,
      nie zostawią po niej włoska,
      to jest niezły widok, no nie?...

      Miały dobre merynosy
      do biznesu małpie nosy,
      by bananów znieść plantacje.
      Bo któż, mówiąc, miałby rację,
      że banany to kokosy?

      Kiedyś nogi miała kobra,
      ale była tak niedobra,
      że aż Matka ją Natura
      na wymyślnych wnet torturach
      z nóg postanowiła obrać.
      • Gość: Kurrara Re: Na Czarnym Lądzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 15:19
        Sześćsetka!!!

        Mały skoczek, co durzył się w hienie,
        wielbił w centki jej płowe odzienie.
        Przeogromnie się wzruszył
        chwaląc oczy i uszy,
        potem zwinność jej i uzębienie.
        • Gość: Kurrara Re: Na Czarnym Lądzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 15:24
          Niósł pan pawian raz pawia na szlaku,
          (taka pomoc wśród bliskich krewniaków).
          Nagle za drugą milą
          tak go strasznie zemdliło,
          że zwyczajnie go puścił do krzaków.
          • Gość: Kurrara Re: Na Czarnym Lądzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 17:48
            Każdy egzotyczny koń
            ma przy sobie tajną broń.
            Gdy go w strachu trzęsie febra,
            to się z niego robi zebra,
            no a wtedy...Boże broń!

            Skradł ktoś żółwie jajo z wody,
            tam, gdzie bawił się krokodyl.
            Ten z niewinną miną staje:
            Kto by chciał się bawić jajem?
            To zboczenia są dowody!

            Młody struś nie przeżył, bo nie
            wiedział, jak są dzikie słonie.
            Bo wyskoczył nagle słoń
            i tak głośno trąbił doń...
            no a struś stał na betonie.

            Gdy się lała w nocy krew,
            szeptał sęp, że umarł lew.
            Rankiem sępa nikły ślad
            i lew, co go właśnie jadł,
            świadczył, że to jednak blef.

            • 3bezatu Re: Na Czarnym Lądzie 11.08.06, 18:24
              Jest też w Afryce taki zwierz
              Co raz zielony jest, raz beż…
              Kolory zmienia
              Do upojenia…
              To kameleon! Chyba wiesz?
              • 3bezatu Re: Na Czarnym Lądzie 11.08.06, 20:36
                Zaprasza lew zebrę na kolację:
                „Widziałem uroczą restaurację…”
                Zebra na to: „Mój Panie,
                Boję się zostać daniem!!”
                Po posiłku lew przyznał jej rację…
                • Gość: Kurrara Re: Na Czarnym Lądzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.06, 21:21
                  Był krokodyl strasznie dziki...
                  Wybaczała mu wybryki
                  żona, bo miał piękne ciało
                  (jak się potem okazało
                  na jej torby i buciki)
                  • 3bezatu Re: Na Czarnym Lądzie 11.08.06, 22:45
                    Zapada już zmierzch w puszczy i na pustyni.
                    Kładą się spać zwierzęta i Beduini.
                    Afryka oczy zamyka,
                    Cichnie w oddali muzyka…
                    Cykady to jeszcze, czy już Paganini?
                    • kurrara.domowa Re: Na Czarnym Lądzie 13.08.06, 12:47
                      W pewien piekny dzień pan zebra
                      bardzo sprytnie wziął się przebrał:
                      pomalował w kropki zadek,
                      i dał na wszelki wypadek
                      napis: "koń" z dwóch stron na żebra.
                      • 3bezatu Re: Na Czarnym Lądzie 13.08.06, 16:05
                        Wściekły szedł wielbłąd po piachu:
                        „Mistrzem ci ja w swoim fachu,
                        A koronę lwu dali!
                        Trza tron będzie obalić
                        Tak mi dopomóż Allachu!”
                        • palnick Re: Na Czarnym Lądzie 14.08.06, 00:37
                          W cichą noc na kenijskiej sawannie
                          hiena śmieje się wręcz nieustannie.
                          Bo zdybała słonicę
                          gdy gasiła swą chcicę
                          ciało swe dając komuś w sutannie.
                          • Gość: Kurrara Re: Na Czarnym Lądzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.06, 00:49
                            W sercu dzikiej, kenijskiej sawanny
                            cierpiał ksiądz na poranne hosanny.
                            I co rano jak dziki
                            w akcie strasznej paniki
                            co sił pędził je gasić do wanny.

                            Palnicku, gdzieżeś się podziewał?
                            • palnick Re: Na Czarnym Lądzie 14.08.06, 01:28
                              Gość portalu: Kurrara napisał(a):

                              > Palnicku, gdzieżeś się podziewał?
                              .......

                              Na łonie naturym bywał :-)W Borach Tucholskich.

                              Pozdrowionka kurrarko, widzę, że nieźle tu szumieliście pod moją nieobecność.
                            • ira22 Re: Na Czarnym Lądzie 14.08.06, 07:52
                              Dziś Parada Miłości w Afryce -
                              słoń z tapirem, z małpami dwie lwice
                              parzą się radośnie.
                              Aż ciśnienie rośnie
                              premierowi i jego dwóm vice.
                              • eilean_donan Re: Na Czarnym Lądzie 14.08.06, 08:39
                                Żyje sobie w Afryce okapi
                                co się w świecie pokazać nie kwapi
                                ni to zebra ni żyrafa
                                jakaś przyrodnicza gafa
                                więc się swoim wyglądem wciąż trapi.
                                • eilean_donan Re: Na Czarnym Lądzie 14.08.06, 09:17
                                  Jeden hipek,nilowy tytanic
                                  miał z pięćdziesiąt, w haremie swym, samic.
                                  Masa i gruba skóra,
                                  biały merc i komóra
                                  gwarantują (wciąż!) miłość bez granic.
                                  • palnick Re: Na Czarnym Lądzie 14.08.06, 20:10
                                    Grześ Lechita bawiąc na Czarnym Lądzie
                                    puszczał często się w kłus na wielbłądzie.
                                    Nie przewidział pierdoła,
                                    że puszczaniem przywoła
                                    wnet pawiana - a ten go posiądzie.
                                    • Gość: Kurrara Re: Na Czarnym Lądzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.08.06, 21:39
                                      Szumią pięknie Tucholskie nam Bory,
                                      Palnick szumieć jak one też skory!
                                      Choć wyszumiał się w latach chłopięcych,
                                      dzisiaj mówi, że jeszcze chce, więcej!
                                      No i szumi tak wciąż do tej pory...

                                      Palnicku, pusto było bez Ciebie:-)
                                      • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja 14.08.06, 22:18
                                        Bryluje Pan Rodzynek na forum,
                                        znany Paniom z poczuciem humoru.
                                        Kiedy znika - one w szloch,
                                        kiedy wraca - "ach" i "och".
                                        Rzeczywistość to czy gra pozorów?
                                        • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja 14.08.06, 22:30
                                          Gdym odwiedzał Tucholskie Bory
                                          wracać tutaj dość byłem nieskory.
                                          A tu panie tak mile witają,
                                          że mi skrzydła u ramion wzrastają.
                                          Tuszę w sercu, że to nie pozory.
                                          • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja 15.08.06, 09:04
                                            Kłopot mają włodarze Wyżna:
                                            karać go czy też medal mu przyznać?
                                            Jemu (nawet nie wiosną)
                                            skrzydła pierzaste rosną... .
                                            Anioł to jest czy może mężczyzna?!
                                            • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja 15.08.06, 09:13
                                              Zwiał nam limeryk na Czarny Ląd,
                                              hieny głośno zawodzą: won stąd!
                                              Złoszczą się pawiany
                                              i hipopotamy.
                                              Bo wciąż w dżungli rymować to błąd.
                                              • 3bezatu Re: Na Czarnym Lądzie 15.08.06, 12:53
                                                Jeden struś, co buszował po buszu,
                                                Latać uczył się bez animuszu.
                                                W końcu nieloty
                                                To nie samoloty.
                                                Nie poleci! Choćby diabłu dał duszu…

                                                • ira22 Re: Na Czarnym Lądzie 15.08.06, 15:00
                                                  Pewien lew co żył na sawannie
                                                  zakochał się był w pięknej pannie.
                                                  To nie była lwica
                                                  lecz młoda słonica.
                                                  Teraz kąpią się razem w wannie.
                                                  • palnick Re: Na Czarnym Lądzie 15.08.06, 19:41
                                                    Lwu zazdrości partnerki żyrafa
                                                    i uważa: ten związek to gafa!
                                                    Ze słonicą w kąpieli?
                                                    Żeby wszyscy się śmieli?
                                                    Toż słonica dupę ma niczym szafa!
                                                  • 3bezatu Re: Na Czarnym Lądzie 15.08.06, 22:06
                                                    Lew się na to troszeczkę zezłościł:
                                                    „Wszak ja lubię samice przy kości!
                                                    I mam w dupie opinię,
                                                    ona musi być przy mnie!
                                                    Niech nikt nie śmie się śmiać z lwiej miłości!!”
                                                  • palnick Re: Na Czarnym Lądzie 16.08.06, 07:32
                                                    Za to lwica mocno jest zagniewana
                                                    przez co wpadła w objęcia pawiana.
                                                    Lwa mezalians to czas jawnie stracony!
                                                    Lepszy pawian z tyłu ślicznie czerwony.
                                                    W tym co z przodu, lwica jest zakochana.
                                                  • ira22 Re: Na Czarnym Lądzie 16.08.06, 08:09
                                                    Za to krokodylowi znad Nilu
                                                    bardziej podoba się pawian z tyłu.
                                                    Tyłek piękny, czerwony -
                                                    obiekt wręcz wymarzony,
                                                    Czas spróbować czemu nęci tylu.
                                                  • palnick Re: Na Czarnym Lądzie 16.08.06, 13:26
                                                    Katalończyk, gdzieś w Gibraltarze
                                                    smętnie brzdąka na starej gitarze.
                                                    Bo go ciągnie Afryka
                                                    czarna, prężna i dzika
                                                    a nie praca w podrzędnym barze.
                                                  • Gość: Kurrara Re: Na Czarnym Lądzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.06, 13:49
                                                    Na wpół ślepy, stary emu
                                                    dziobał kuper niejednemu.
                                                    "Raz wyczuciem swym się wykaż
                                                    bacząc, dokąd głowę wtykasz"-
                                                    inne strusie mówią jemu.
                                                  • 3bezatu Re: Na Czarnym Lądzie 16.08.06, 15:34
                                                    Cieszą się małpy: Dziś balujemy!
                                                    Ciuszki i flaszki już szykujemy!
                                                    Wszyscy goście nam mili
                                                    Byle się przedstawili...
                                                    (Akwizytorom zaś – dziękujemy)
                                                  • palnick Re: Na Czarnym Lądzie 16.08.06, 15:45
                                                    Dziś balanga u goryla
                                                    śpiewać będzie blue Maryla
                                                    Będą tańce i swawole
                                                    (goryl oko ma bawole)
                                                    Nie ma tylko krokodyla.
                                                  • Gość: Kurrara Re: Na Czarnym Lądzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.06, 17:05
                                                    Siedzi smutny dziś okapi,
                                                    tępo w palmę wciąż się gapi.
                                                    Jak odmieniać formy ma te:
                                                    "o okapiu"? i "z okapiem"?
                                                    Bardzo, bardzo go to trapi...

                                                  • ira22 Re: Na Czarnym Lądzie 16.08.06, 17:34
                                                    Trzęsie się okapi pod okapem,
                                                    choć opatulony w zgrzebną kapę.
                                                    febra trzęsie nim okrutnie:
                                                    on się boi, że mu lutnie
                                                    A. Lepper. Lub da mu w papę.
                                                  • kurrara.domowa Re: Na Czarnym Lądzie 16.08.06, 20:38
                                                    Do psychiatry przybyła raz zebra,
                                                    ten jej mówi: Sie proszę rozebrać!
                                                    Oburzyła się na to:
                                                    To psychiatra- dewiator!
                                                    (notabene: tam lało jak z cebra)
                                                  • immanuela Re: Na Czarnym Lądzie 16.08.06, 21:06
                                                    Do Afryki przybyła raz zebra
                                                    Którą trzęsła z radości aż febra
                                                    Ma maturę za sprawą Romana!
                                                    Chociaż matma tak jakby nie zdana...
                                                    Lecz na ch... jej ta cała algebra.
                                                  • ira22 Re: Na Czarnym Lądzie 17.08.06, 07:13
                                                    Pewna zebra, mieszkanka Afryki
                                                    musi znosić złe ludzkie języki:
                                                    Że źle ubiera się,
                                                    że pasy są passe
                                                    i że modne są teraz króliki.
                                                  • Gość: Ruta Re: Na Czarnym Lądzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 14:44
                                                    W boa z emu przebrany chciał pyton
                                                    incognito się spotkać z kobitą,
                                                    lecz wytropił go tapir
                                                    a okapi pokwapił
                                                    się rozgłosić, że jest transwestytą.
                                                  • 3bezatu Re: Na Czarnym Lądzie 18.08.06, 09:16
                                                    W Afryce jedna żyrafa żyje,
                                                    Co nadzwyczajnie krótką ma szyję.
                                                    Wyjść z domu się wstydzi-
                                                    Każdy nią się brzydzi!
                                                    (bo ona tej szyi nie myje)

                                                  • palnick Re: Na Czarnym Lądzie 18.08.06, 09:51
                                                    W kusych stringach przez dżunglę słonica
                                                    podniecona mknie z pąsem na licach.
                                                    Bo ma schadzkę z gorylem.
                                                    Liczy na słodkie chwile,
                                                    lecz goryla z nią seks nie zachwyca.
    • Gość: limerykant Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.08.06, 01:12
      WYPEDZENIE LIMERYKOW DO AFRYKI

      Zegna Limerick ... limeryki,
      bo ktos gdzies wpadl na pomysl dziki,
      wlasnie w to lato
      (lecz mniejsza z data) -
      by wygnac je - gdzie? - do Afryki!


      (Sprawa ta bedzie podjeta przez E. Steinbach:
      w tych dniach pojawi sie dodatek o limerykach
      do niedawno otwartej w Berlinie wystawy
      o wypędzeniach ...).
    • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 14.08.06, 00:40
      Pewien rajca z szacownej Tucholi
      stwierdził rankiem, że głowa go boli.
      Szybko dość skonstatował,
      że wyborców werbował
      wypijając z nimi trzysta jaboli.
    • Gość: Limerykant Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.06, 01:25
      O AFRYKANSKIM EXODUSIE
      LIMERYKA CIAG DALSZY

      Wyslac limeryk na Czarny Lad?!
      Ktos tu popelnil ogromny blad!
      Ale on tu wroci...
      i trzy grosze dorzuci -
      Kto mu pomoze? - wielblad.
    • Gość: Zwickauer Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.06, 13:34
      Limerykal z miasta Zwickau
      wprost okrutnie sie rozbrykal.
      (O potwornych jego zbrodniach,
      w samym srodku - dzis - tygodnia,
      ja nie bede napomykal).
      • immanuela Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 16.08.06, 14:22
        Pewien radykał z Zwickau
        Okrutnego miał bzika
        Żądając zmian z aabba
        Na babba lub abba
        Nie będzie jednak tu fikał.
        • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 16.08.06, 15:20
          Limerykarz jeden co żył w Zwickau,
          komu mógł tylko, swego hm... wtykał.
          Bo miał taką manię:
          ważne jest wtykanie -
          jeśli zaś wtykać nie mógł to fikał.
        • Gość: Zwickauer Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.06, 15:21
          immanuela napisała:

          > Pewien radykał z Zwickau
          > Okrutnego miał bzika
          > Żądając zmian z aabba
          > Na babba lub abba
          > Nie będzie jednak tu fikał.

          ***

          Byl taki radykal z Zwickau
          co regulom sie wymykal.
          Nawet jak kon spetany,
          do slupa przywiazany,
          usmiechnal sie i .. zafikal !

          ;-)
          • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 16.08.06, 15:40
            Raz radykał z miasta Zwickau
            ponad miarę się rozbrykał.
            Rewolucję chciał rozniecić
            aby nowy ordnug sklecić.
            Z pierwszą salwą się posikał.
            • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 16.08.06, 15:50
              Pewien pedryl z miasta Zwickau
              z wielką chęcią by pobzykał.
              Przydałby się efeb zwiewny
              niesłychanie dziś potrzebny
              a w garażu się szelma zamykał.
          • immanuela Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 16.08.06, 15:55
            immanuela napisała:

            > Pewien radykał z Zwickau
            > Okrutnego miał bzika
            > Żądając zmian z aabba
            > Na babba lub abba
            > Nie będzie jednak tu fikał.

            ***

            >Byl taki radykal z Zwickau
            >co regulom sie wymykal.
            >Nawet jak kon spetany,
            >do slupa przywiazany,
            >usmiechnal sie i .. zafikal !

            ;-)

            Pewien radykał z Zwickau
            Cienko jak komar zabzykał:
            "In the world of mules
            there are no rules!" *
            powoli to mówiąc znikał.

            * sentencja Odgena Nasha, ktora w tłum. St. Barańczaka brzmi:
            "W świecie mułów nie ma regułów"

            ;-)
            • Gość: Zwickauer Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.06, 18:44
              > >Byl taki radykal z Zwickau
              > >co regulom sie wymykal.
              > >Nawet jak kon spetany,
              > >do slupa przywiazany,
              > >usmiechnal sie i .. zafikal !
              >
              > ;-)
              >
              > Pewien radykał z Zwickau
              > Cienko jak komar zabzykał:
              > "In the world of mules
              > there are no rules!" *
              > powoli to mówiąc znikał.

              ***

              Jednak radykal z Zwickau
              ocenom sie wymykal.
              Opinie zas gawiedzi
              mial tam, na czym sie siedzi -
              i fajke spokojnie pykal.

              A to dla immanueli :-)))
              • immanuela Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 16.08.06, 21:13
                A jednak radykał z Zwickau
                Więcej już tutaj nie fikał
                Lekceważenie gawiedzi
                Wybili mu z głowy sąsiedzi
                Z pomocą tęgiego palika.
                • Gość: Zwickauer Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.06, 21:56
                  Juz nasz radykal z Zwickau
                  fajeczke swa wypykal
                  i przyszedl mu do glowy
                  pomysl zupelnie nowy -
                  nie bedzie to niewypal!
                  • immanuela Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 16.08.06, 23:14
                    Lecz radykała ze Zwickau
                    Przebiła Monika z Kórnika
                    Poglądy legły mu w gruzach
                    I jeszcze nabił se guza
                    Gdy zoczył ją bez stanika.
                    • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 17.08.06, 07:49
                      Rolnik szuja aż spod Zwickau
                      z satysfakcją w mleko sikał.
                      Lecz skończył był marnie
                      - ozdobił latarnię
                      a długo dość kary unikał.
    • annawyklej Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 16.08.06, 15:23
      zapraszam na wyklejanki.bardzofajny.net, gdzie znajdziecie sporo
      ilustrowanych limeryków
    • Gość: uroczy dziadunio Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 00:16
      Staruszek z Karpacza
      ma dosc roli stacza
      po bilety
      na wedety -
      starosc to mu wypacza.
      • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 17.08.06, 00:49
        Staruszek z Małkini
        w młodości się świnił
        kablując
        szpiclując
        Lecz on nie zawinił.
        • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 17.08.06, 07:24
          Pewien szpic co żył kiedyś pod Grodnem
          wiódł w młodości życie dość wygodne.
          Jego pan zaś był hyclem
          i na szczęście nie szpiclem.
          Szpic ze szpiclem? Byłoby niegodne!
      • Gość: Uroczy dziadunio Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 17:35
        Przemily staruszek z Karpacza
        w dniu dzisiejszym wybacza
        pewnej babce,
        ktora w Rabce
        kazala mu wiac do .. pawlacza.
        • Gość: uroczy dziadunio Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 21:37
          Uczciwy staruszek z Karpacza
          rachunkow nie wypacza;
          z nadwyzka placi podatki
          tez za niebyle wydatki -
          a gdziez mu w glowie dacza!
          • Gość: uroczy dziadunio Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 22:36
            Swawolny staruszek z Karpacza
            czasami normy przekracza:
            stojac przy pieknej pani
            miewa pamieci zanik .. -
            lecz go to nie wypacza!
            • Gość: uroczy dziadunio Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 00:13
              Poczciwy staruszek z Karpacza
              uwielbia swa dusze gracza:
              Slyszac: "Rien va plus"
              (jak za starych dni),
              ... cala rente na straty przeznacza!

              ;-)))


              • Gość: uroczy dziadziunio Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 00:25
                Wybaczcie uroczemu dziaduniowi, ze jego pamiec
                jezyka francuskiego nieco przygasla.
                Ale on juz sie poprawia:

                ***

                Poczciwy staruszek z Karpacza
                uwielbia swa dusze gracza:
                Slyszac: "Rien ne va plus"
                (tak jak za dawnych dni),
                > ... cala rente na straty przeznacza!


                ;-)))))
                • Gość: uroczy dziadunio Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 09:41
                  Poczciwy staruszek z Karpacza
                  ambitne cele wyznacza:
                  trafic dzis do lazienki,
                  nie zgubic sztucznej szczeki,
                  nie polknac osci z sandacza!
                  • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 14:13
                    zastanawia mnie cały czas, dlaczego nie podpisujesz się tu swoim nickiem,
                    Onufry?
    • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 17.08.06, 10:20
      Na słów brzmienie "pogrzeb w Szczecinie",
      które padły przy pewnej blondynie
      ta się po łonie drapie
      i z wysiłku aż sapie.
      Czasem w życiu jest śmieszniej niż w kinie.
      • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 17.08.06, 13:36
        Klechę jednego spod Anrychowa
        zaswędziała dziś d..y połowa.
        Chodzi biedak jak struty.
        Musi w ramach pokuty
        dziś penitent klechę w rzyć całować.
    • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 15:02
      Jest młodzieniec- odmieniec w Tobago,
      co do pracy przychodzić zwykł nago.
      Przy zwyczaju tym trwał,
      choć aż żal człeka brał,
      gdy szef jego okładał go lagą.
      • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 15:07
        Jest młodzieniec- odmieniec w Tobago,
        co na miasto wychodzić zwykł nago,
        mimo szczerych swych chęci,
        by łeb temu ukręcić...
        Jakiś instynkt do tego tak pcha go.
        • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 15:17
          Jest młodzieniec- odmieniec w Tobago,
          co po mieście przechadza się nago.
          A że swego ma ptaszka,
          jak orzeszka- fistaszka,
          więc się szczyci prawdziwą odwagą.
          • immanuela Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 17.08.06, 20:42
            Urocza Monika z Kórnika,
            Co niezła z niej była podwika
            Uwiodła w samym Brześciu
            Księży chyba ze sześciu
            A także jednego umrzyka.
            • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 17.08.06, 20:57
              Tak jak Kraków to dawna stolica,
              tak mnie wciąż Smok Wawelski zachwyca.
              Może miałabym szanse
              gdyby nie te niuanse:
              Anim ja owca, anim dziewica.
              • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.06, 22:40
                Mroczną przeszłość miał Wowa w Gorodzie,
                i na życia ukrywał ją spodzie.
                Co takiego krył on,
                znało 6 jego żon,
                z tego 5 zakopanych w ogrodzie.
                • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.08.06, 08:04
                  A znów Iwan, poeta z Albeny
                  cierpiał gdyż, długo już, nie miał weny
                  i by nabyć polotu
                  skórę darł z dzikich kotów
                  lecz nabawił się tylko migreny.
                  • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.08.06, 08:12
                    Neurastenik – literat, z Druskiennik
                    się zatrudnił był jako więziennik.
                    Żeby temat mieć z życia
                    bez pokrycia nie pisać,
                    jeszcze żonie podawał arszenik.
                    • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.08.06, 10:42
                      Pewiem malarz, mieszkaniec Sopotu,
                      od dość dawna już nie miał polotu.
                      Że go muza zawiodła
                      a ambicja ubodła -
                      wziął się on za malowanie... płotu.
                      • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 14:28
                        Jest ci kutwa- dusigrosz w Zwichoście,
                        co okropnie wkurzaja go goście:
                        wyjadają zapasy
                        chleba, mięs i kiełbasy,
                        więc zazwyczaj zaprasza ich w poście.
                        • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 14:48
                          Gdy skąpcowi w gminie Zawichost
                          gości w poście przyniesie już licho,
                          daje im wodę z Wisły,
                          mówi, że post ma ścisły
                          i nad pustą kiwa się michą.
                          • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 15:45
                            Jeden skąpiec w ZAwichoście-
                            żegnam- rzekł do gości, -boście
                            kleszcze, przywry i pijawki,
                            pasożyty i przyssawki,
                            gąbki, grzyby, a nie goście!
                            • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.08.06, 16:19
                              Z Zawichostu jeden sknerus
                              to cyrkowych mistrz numerów,
                              bo wymyślił, że najprościej
                              zająć czymś uwagę gości
                              i - konsumpcja równa zeru.
                              • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 17:05
                                Liczykrupa w Zawichoście
                                wziął uczynił dziury w moście
                                w wielkiej będąc właśnie biedzie:
                                wyszło, że dziś na obiedzie
                                zjawią się u niego goście.
                                • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.08.06, 17:26
                                  U sknerusa w Zawichoście
                                  "zupę nic" dostali goście
                                  - tak to nową wersję stwarza
                                  szat, co były dla cesarza -
                                  mówiąc: więcej n i c nie proście.
                                  • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 17:36
                                    Jeden człowiek z Ałma Aty
                                    prosił krewnych do swej chaty.
                                    A że sknerus był niewąski,
                                    na napoje i przekąski
                                    w kuchni wstawił automaty.
                                  • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.08.06, 17:37
                                    Inny sknerus z Zawichostu
                                    jest legendą tam, po prostu,
                                    bo jak niosą gminne wici
                                    zamiast liny użył nici,
                                    gdy na bungee skakał z mostu.
                                    • 3bezatu Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.08.06, 18:28
                                      Raz jeden sknerus z Zawichostu
                                      Byłby się rzucił w rzekę z mostu.
                                      Nieszczęście go spotkało,
                                      Bo ktoś mu wyjadł całą
                                      Pyszną zupę z mchu i porostów
                                      • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.08.06, 19:03
                                        W Czchowie zamieszkuje wiatę
                                        skąpiec, co przywarę ma tę,
                                        że oszczędny do przesady
                                        mrówki jada na obiady,
                                        no a z mlecza pędzi mate.
                                      • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 19:06
                                        Gdy dowiedział się sknera z Alzacji,
                                        że tłum gości ma być na kolacji,
                                        wziął napisał na drzwiach,
                                        że dziś odbyć się ma
                                        operacja deratyzacji.
    • 3bezatu Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.08.06, 15:02
      Jedna panna ze wsi Świnna
      Uśmiechać się nie powinna
      Bo od jej uśmiechu
      Blisko już do grzechu.
      Już wieść o tym niesie gminna.
      • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 15:52
        Jeden ksiądz proboszcz, co żyje w Metrze,
        nie powinien wychodzić na wietrze.
        Wiatr sutanne unosi,
        i aż zerknąć się prosi,
        a ksiądz nogi ma, że...Święty Pietrze!!...
      • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.08.06, 22:06
        Pewna dziewoja z Pabianic
        uwagi zyczliwe ma za nic.
        A chodzi niedomyta
        ubrana jak łachmyta
        więc brania nie ma nic a nic.
    • Gość: uroczy dziadziunio Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 15:47
      Czujny staruszek z Karpacza
      nader stanowczo wkracza,
      kiedy wnuk
      ("O moj Bog!")
      wessie sie do odkurzacza.
    • 3bezatu Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.08.06, 20:02
      Taksówkarz jeden z Częstochowy
      Za nic ma każdy znak drogowy.
      Jak pasażer wrzaśnie,
      To on jak nie trzaśnie...
      Ma taki odruch warunkowy.
      • 3bezatu Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 18.08.06, 23:12
        Flegmatyczny taksówkarz z Tucholi
        Zawsze jeździ nadzwyczaj powoli.
        Choć ludziom się śpieszy,
        (Szybciej chodzi pieszy!)
        Ale on to zwyczajnie chromoli.
        • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 19.08.06, 00:07
          Pobudzony taksówkarz z Krynicy
          pędzi tak, jak robią to dzicy.
          Choć pasażer szaleje
          ten straceniec się śmieje
          budząc postrach w swej okolicy.
    • Gość: uroczy dziadziunio Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.06, 21:53
      Tenze staruszek z Karpacza
      przebiegle tu Was osacza ..
      Na wszelki wypadek
      (mimo, ze to dziadek) -
      wygarnijcie mu z kartacza!


      ;-)))
    • palnick Na łące 19.08.06, 00:49
      Susza żniwo zebrała śmiertelne
      Teraz jętki już nie są bezczelne.
      Potem powódź straszliwa
      pociągnęła te żniwa
      dziesiątkując władze łąki naczelne.
      • palnick Re: Na łące 19.08.06, 00:55
        Z przetrąconym skrzydełkiem ważka
        to nie taki jak przedtem watażka
        Choć się sadzi jak wprzódy
        źródłem gminu jest nudy.
        Krótko mówiąc to władzy porażka.
    • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.06, 20:52
      Starym prykiem był wuj w Nieporęcie,
      chudy, słaby i wiecznie na rencie.
      A dla niejakiej Waci
      całkiem zdrowie już stracił,
      gdy w sypialni się stawał zwierzęciem.
      • 3bezatu Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 19.08.06, 21:18
        Inny rencista jest ze Żmigrodu.
        Czy żyje w ogóle – nie ma dowodu.
        Raz drzemie, a raz śpi
        Czasem spojrzy w TV
        A na seks to mu szkoda zachodu.
        • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 19.08.06, 23:20
          Grali w Świętochłowicach bluesa,
          mnie zaś blues tak jak zawsze - dziś wzrusza.
          Świetnie się bawiłam,
          mnóstwo piwa piłam.
          Polityka zaś won! Do lamusa!
          • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 20.08.06, 00:11
            Dziś wieczorem w jakiejś śląskiej melinie
            grali Irze na lirze i blusowej madolinie.
            Ira, miła kobita
            lekko piwem opita
            polityką zniechęcona - ale to jej minie.
            • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 20.08.06, 05:54
              palnick napisał:

              > Dziś wieczorem w jakiejś śląskiej melinie
              > grali Irze na lirze i blusowej madolinie.
              > Ira, miła kobita
              > lekko piwem opita
              > polityką zniechęcona - ale to jej minie.
              >


              Zgadza się, poza paroma szczegółami:

              - to nie była melina
              - nie było liry i mandoliny ( to była ostra jazda)
              - nie jestem miłą kobietą: jestem typowa baba jędza !!!!!
              :P
              • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 20.08.06, 06:12
                Nowe wiadomości z Nieporętu:
                Wraca Wacia! Do tego momentu
                mogło się wydawać,
                że skończona sprawa
                i że nabrano do Waci wstrętu.
                • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 12:57
                  Żyło dziewczę w kaliskim powiecie,
                  wątłe, chude i zawsze na diecie.
                  I raz w jesiennej porze,
                  przypadkowo... mój Boże...
                  utonęło tragicznie w berecie.

                  Irusiu, nie denerwuj się! Nie wskrzeszam Waci, zaistniała jedynie na potrzeby
                  rymu :-)
                  • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 20.08.06, 13:38
                    Żyło dziewczę w kaliskim powiecie,
                    wątłe, chude i zawsze na diecie.
                    Rzadko stolec miewało
                    choć raz kiedyś o mało
                    utonęło tragicznie w klozecie.
                    • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 20.08.06, 13:51
                      Nienajlepsze nowiny z Podkarpacia:
                      Pokazała się i zniknęła Wacia.
                      Płonne były nadzieje,
                      że wróci ogrzeje
                      nogę popu, co marznie mu gaciach.


                      Ja się nie denerwowałam, ja mimiałam nadzieję ;)
                      • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 15:54
                        Jeden pan, tam gdzie leży Polańczyk,
                        rzadko kiedy się bawi i tańczy.
                        Miast knajp, barów i meczów,
                        musi biedak co wieczór
                        jakieś dzieci małżonce swej niańczyć(!)

                        Z dedykacją dla wszystkich wzorowych tatusiów ;-)
                        • 3bezatu Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 20.08.06, 16:39
                          Mieszka kobieta w Sanoku
                          Co złości się raz do roku.
                          Wtedy mąż
                          (winny wciąż)
                          Udaje, że doznał szoku.
                          • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 20.08.06, 16:51
                            Mieszka pewna pani w Sandomierzu
                            co do męża zwraca się "moj jeżu",
                            Bo gdy się oń ociera
                            on ją drapie, cholera!
                            Dobrze chociaż, że nie ma łupieżu.
                            • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 17:24
                              Pewien mąż, który żył w mieście Radom,
                              nigdy nie łożył nic a nic na dom.
                              Żona zaś ze spokojem
                              łoży chętnie za dwoje,
                              bo i też nie ma nic przeciw zdradom.
                              • 3bezatu Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 20.08.06, 17:43
                                Jedna kobieta w Suchym Lesie
                                Każdego dnia na chłopa drze się.
                                Miała już trzech
                                I co za pech -
                                Czwarty niebawem się wyniesie.

                                • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.06, 17:52
                                  Pewien człek w dużym mieście nad Wieprzem
                                  miał alergię na świeże powietrze.
                                  Kiedyś był w uzdrowisku :
                                  dostał krostek na pysku,
                                  i na ciała każdym centymetrze.
                                  • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 20.08.06, 22:43
                                    Jeden taki naiwniak nad Bugiem
                                    dawał zwieść się byle humbugiem.
                                    A jego szwagier
                                    przebiegły blagier
                                    wpuszczał go w kanały długie.
                                    • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 21.08.06, 09:50
                                      Raz w knajpie przy wąwozie Homole
                                      rzekł gość: coque au vin, very please, ole !
                                      i nie zdziwił się wcale
                                      ten wesoły kawaler,
                                      gdy podano drób jakiś z jabolem.
                                      • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 21.08.06, 10:03
                                        W knajpie raz przy wąwozie Homole
                                        pewien gość krzyknął: "ja was chromolę!"
                                        A że był już wstawiony,
                                        to nikt nie był zdziwiony,
                                        że zachwianą miał instynktu busolę.
    • sweetwaterpearl Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 20.08.06, 14:42
      Młody poeta siedząc raz w wannie
      żadzą zapałal ku pewnej pannie.
      "Bądż moją" wykrztusił
      a potem ja skusił.
      Niestety,tylko oralnie!
    • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 10:31
      Mały Chińczyk (z Zielonej Góry)
      był maleńkiej, nikczemnej postury.
      Ale przyznajmy za to:
      gdy częstował herbata,
      wielkie przy tym potrafił snuć bzdury.

      ***

      Mały Chińczyk, co żył w Jakimono,
      miał przepastne, szerokie kimono.
      Raz w nim zginął- tygodnie
      szedł przez góre i spodnie,
      nigdy zreszta go nie znaleziono.
      • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 11:26
        Mały Chińczyk, co mieszkał w Asyżu,
        uczulenie na ziarna miał ryżu.
        Lecz są niezbite fakta:
        "Ryży" dali mu a akta.
        (ryże nawet miał włoski na krzyżu)
        • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 11:54
          Zblazowany Japończyk spod Fudżi
          płakał, gdy nowy sprzykrzył się mu dżip.
          Przeżył też załamanie,
          bo jak zapraszał panie,
          po godzinie łkał, że mu sie nudżi.


        • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 12:22
          Choć osiłka co pił w mieście Orzysz
          po spożyciu szczęściem sen morzył,
          nikt nie budził olbrzyma,
          każdy z dala się trzymał,
          bowiem ten, kiedy ożył - chędożył.
          • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 21.08.06, 13:40
            Pewien dziadek, obywatel kielecki
            poczuł rankiem, że bolą go plecki.
            Nocy są to wyniki
            bo uprawiał seks dziki
            a w tym wieku to proceder zdradziecki.
            • 3bezatu Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 21.08.06, 14:12
              Mały Chińczyk , co mieszka w Pekinie
              Zakochał się w wysokiej dziewczynie.
              Miłość wszak wszystko zwycięża,
              Lecz trochę się nadweręża
              Uprawiając wciąż seks na drabinie.


              Przepraszam, że zostaję w tyle, ale nie można dziś za Wami nadążyć! Kiedy
              ostatnio zaglądałam, to był jeszcze Chińczyk...(Podobał mi się zwłasza ten, co
              się zgubił)
              Może głupio zapytam: Czy nikt, oprócz mnie nie pracuje ?? Pozdrawiam serdecznie.
              • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 15:52
                Jeden kowboj, co żył w Nowym Jorku,
                zawsze owies dla konia miał w worku.
                (Nie podejmę tu kwestii,
                co miał zwykle dla bestii,
                którą trzymał u siebie w rozporku).

                3bezatu, jesteś wielka, skoro pracujesz i limeryczysz równocześnie!
                Jeśli chodzi o mnie- jestem przecież kurrarą domową ;-)
                Pozdrowienia.
                • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 21.08.06, 17:19
                  Pewna pani z miasteczka nad Dźwiną
                  podzieliła się z mężem nowiną:
                  "nazwiemy go Guciem"
                  szepnęła z uczuciem,
                  a on poszedł po fajki i zginął!

                  Niektórzy drodzy rodacy
                  właśnie wracają po pracy
                  (za sprawą Chińczyka, niech skonam,
                  ze śmiechu mnie boli przepona)
                  limeryk cymesik, git, cacy!
                  • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.06, 18:53
                    Raz kumplowi w mieście Gniewie,
                    "Będę ojcem"- rzekł człek pewien.
                    "A jak czuje się małżonka?
                    Pewnie cała już w skowronkach?"
                    "Och, to szczęście, że nic nie wie".

                    Szapo ba wszystkim Ludziom Pracy! :-)))))
                    • 3bezatu Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 21.08.06, 19:30
                      Jeden kowboj, gdzieś w Arizonie
                      Żle się czuje tu po sezonie.
                      Nie spotkasz naturystki,
                      Ani zwykłej turystki,
                      Wszędzie tylko konie i konie…



                      PS. Dziękuję! Właśnie zjadłam obiad (a może to kolacja była?), bo po pracy
                      musiałam jeszcze jechać do centrum miasta (w korkach!)
                      Niestety do wielkości mi daleko. Mam po prostu taką pracę, że niekiedy przez
                      kilka godzin nie mam czasu się wysikać, a potem przez następne dwie nie mam co
                      robić, to czasem sobie zalimeryczę 
              • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 21.08.06, 19:57
                Gdzieś na skraju ełckiego powiatu
                ciężko tyra przemiła Bezatu.
                Wszystkim tu imponuje
                bo wierszyki pisuje
                nie wychodząc z pracy kieratu.
                • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 21.08.06, 21:08
                  W teatrzyku wiejskim pod Opolem
                  grała pani same główne role:
                  Wychodziła na scenę,
                  tłukła jajka kamieniem,
                  głośno wołając " ja to pier.olę.
                  • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 22.08.06, 09:39
                    Pewien menel spod Opola
                    oraz jedna pani Jola
                    zbierają fundusze
                    by leczyć swe dusze
                    za sprawą butelki jabola.
                    • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 22.08.06, 10:20
                      A poeta co żył pod Opolem
                      miał obsesję szaloną: jabole!
                      Pił je z klerem, z dziwkami... .
                      I sam siebie wciąż mamił,
                      że to są poetyckie symbole.
                      • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 22.08.06, 10:52
                        Chińczykowi z miasta Szanghaju
                        przydarzyło się wiosną, w maju,
                        że wypiwszy ulunga
                        widział Mao Tse Tunga
                        jadącego, jak nic, w tramwaju.
                        • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 24.08.06, 07:28
                          Chińczykowi z dalekiej Lhassy
                          dziś zachciało się swojskiej kiełbasy
                          Lecz my takiej nie mamy
                          zadzwoń do Dalaj Lamy,
                          może on wie gdzie są takie frykasy?
                          • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 24.08.06, 07:40
                            Chińczykowi z knajpki przy rynku
                            raz zachciało się wypoczynku:
                            Pojechał do Wronek,
                            na natury łonie
                            dosypał biedronek do drinków.
    • hultaj78 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 22.08.06, 10:54
      Raz facet z Huty jęknął jak struty
      gdy włozył buty (jeden zepsuty)
      Zrobił herbatę, smak miała gorzki
      Miał tego dosyć, sięgnął po proszki
      Tak Zwał zaliczył Sławomir Shuty
      • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 22.08.06, 12:33
        Stłukła męża raz Chinka Jang-hi,
        (pasjonata wschodnich sztuk walki)
        gdy rozwalił jej głową
        muszlę klozetową
        i przymierzał się do umywalki.

        Wróciłam po wakacjach, odrobiłam zadanie domowe (aleście tego natworzyli!), no i
        pozdrawiam wszystkich gorąco!!! :)))
        • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 22.08.06, 13:32
          poprawka: powinno być - wschodniej sztuki walki
          sorki, to przez ten urlop...
          • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 22.08.06, 20:33
            Raz głodomor pewien w Sudanie
            ćwiartkę słonia zjadł na śniadanie.
            Potem czknął, bąka puścił
            i rodzinę dopuścił
            aby zjadła to co zostanie.
            • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 22.08.06, 23:21
              Inny żarłok pazerny w Sudanie
              większość guźca zjadł na śniadanie.
              Tak się gość delektował,
              każdy kęs wysmakował,
              że rodzinie wnet szkielet zostanie.
              • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.06, 00:53
                Chodzi zła madam gdzieś znad Loary,
                bo jej mężuś, bogaty i stary,
                płacąc za seks małżeński
                daje zawsze do ręki
                zamiast euro, kieś głupie dolary.

                Matyldo, miło Cię widzieć! Pozdrawiam :-)
              • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 23.08.06, 01:29
                Pewien szaman w odległym Sudanie
                bał się, że mu już nigdy nie stanie.
                Martwił go po kolacji
                brak normalnej reakcji
                na kąpiące się golutkie panie.
                • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 23.08.06, 19:03
                  Mieszkaniec Władywostoku
                  romanse miewał na boku
                  aż żona
                  znużona
                  wycięła mu co miał w kroku.
                  • 3bezatu Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 23.08.06, 20:44
                    Porywczy mąż w Żyrardowie
                    Tłukł żonę pięścią po głowie.
                    To nie był człowiek zły –
                    Natychmiast ronił łzy
                    I dzwonił po pogotowie.
    • 3bezatu Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 24.08.06, 12:30
      Mieszka panna nad rzeką Kamienną,
      Co zgubiła rzecz dla niej bezcenną.
      Nawet Święty Antoni
      Cnoty jej nie dogoni,
      Gdyż dziewczyna już była brzemienną.
    • 3bezatu Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 24.08.06, 15:22
      Żyje sobie gangster w Nowym Dworze,
      Który co dzień bywa w złym humorze.
      Nie próbuj z nim dyskutować -
      Musiałby cię zlikwidować,
      By uniknąć plamy na honorze.
      • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.06, 16:32
        Jeden dziadziuś z dalekiej Nebraski
        na kapocie swej nosi odblaski.
        Ma wciąż chęć na kobietę,
        ale wzrok dziś już nie ten,
        więc to znak rozpoznawczy dla laski.
        • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.06, 16:39
          Rzekł dziadunio psychiatrze nad Słupią,
          że po głowie wciąż mysli mu tupią.
          Po stosownej kuracji
          przyznał, że nie miał racji :
          chodzą w kapciach, bo tupać jest głupio.
          • 3bezatu Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 24.08.06, 18:18
            Dziadziusiowi, co jest z Dąbrowy
            Jedna myśl przyszła raz do głowy.
            Ale zaraz uciekła
            Jakby bała się piekła.
            Bo stan głowy był alarmowy.
            • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 24.08.06, 18:28
              Turystka, hen! z Białowieży
              na plaży już tydzień leży,
              ciągle jej mało i mało,
              choć się rozpada jej ciało,
              a zapach z lekka nieświeży.
            • eilean_donan Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 24.08.06, 18:36
              Przyszła przygodna myśl do dziadka
              jaka? niech będzie to zagadka,
              choć była zdumiona gościną
              (uraczył ją lecytyną)
              poszła, i czekaj tatka latka
    • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.06, 22:32
      Jedna damulka spod Koluszek
      nosi stylowe kapelusze.
      Na nich owoce i kwiecie,
      co budzą zazdrość w kobiecie,
      i głód wśród pszczółek, os i muszek.
      • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 00:59
        Jedna damulka spod Koluszek
        nosi stylowe kapelusze,
        żeby odwrócić uwagę
        od ciała, co ma nadwagę,
        że znaczną, dodawać nie muszę...
      • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 25.08.06, 10:44
        Kobitka spod Koluszek
        ma mniejszy prawy cycuszek.
        Ten feler nie jest duży
        a spokój jej wciąż burzy.
        Więc wstąpi do boromeuszek.
        • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 11:26
          Rzekło dziewczę ubogie z Koluszek:
          "Wreszcie pięknie odzianą byc muszę!"
          I do dziś w second- handzie
          kopie ciuszki w obłędzie...
          drogie dziatki...stąd bajka "Kopciuszek"...
          • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 11:30
            Nawet w nocy dama z Koluszek
            nie chce rozstać się z kapeluszem,
            niewygodnie, gorąco,
            ale śpi na siedząco
            podpierając się stosem poduszek.
            • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 11:40
              Do Kopciuszka, co mieszkał w Koluszkach,
              rzekła raz tymi słowy: "No włóż ka-
              pelusik raz ze sklepu,
              wreszcie przestań już że tu
              kopać jak ta idiotka!!!"- jej wróżka.
          • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 25.08.06, 11:38
            Raz dziadziuś ze stanu Utah
            przysięgał,że widział mamuta
            w dodatku w stadzie
            w górnej Nevadzie
            (pisała już o nim Ruta)
            • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 25.08.06, 11:44
              W kapeluszu damy z Koluszek
              zagnieździła się rodzina muszek
              i jest nocami
              kłopot z malcami,
              bo skaczą na stosy poduszek.
              • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 25.08.06, 11:55
                Mąż baby jednej z Koluszek
                jest znany ze swoich wydmuszek
                Choć dzieci nie mają
                to wciąż się kochają
                bo on ma szalony koniuszek.
                • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 12:12
                  Widać jasno, że dama z Koluszek
                  kapeluszom oddała swą duszę,
                  mąż żaś troskę niemałą
                  wykazywał o ciało
                  i otaczał ich dzieci wianuszek.
                  • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 12:28
                    :-)))
                    • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 12:55
                      I w sypialni damulka z Koluszek
                      ciągle siedzi ze swym kapeluszem.
                      Rzecze mąż: "Skorośmy tu,
                      a moc czasu do świtu,
                      ty poczywaj, a ja coś pobruszę..."

                      • Gość: Ruta Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 13:43
                        Prozaiczny mąż damy z Koluszek
                        już miłosnych miewał dość wzruszeń,
                        ale cóż - becikowe
                        = kapelusze trzy nowe,
                        ściskał zęby i cierpiał katusze.
                        • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 14:07
                          Czyni wyrzut mąż damie w Koluszkach:
                          Czy zaciągnęż* cię kiedy do łóżka?!
                          Zali nie kochasz mię już?
                          Jak nie wdziewasz kapelusz,
                          to używasz mię w roli podnóżka...!

                          *Nie wiem, czy to poprawnie, ale miało dodac dramatyzmu.
                          • 3bezatu Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 25.08.06, 14:19
                            Umyła włosy dama z Koluszek
                            I pochowała swe kapelusze.
                            Odtąd chodzi z gołą głową
                            I wygląda odlotowo.
                            „Już się teraz zakrywać nie muszę!”
                            • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.06, 14:30
                              Rzecze mąż- fetyszysta z Koluszek:
                              Kiedy widzę te jej kapelusze,
                              krew do głowy uderza,
                              w mig przemieniam się w zwierza,
                              no i puchnie mi szybko podbrzusze!
    • 3bezatu Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 25.08.06, 16:36
      Jeden wampir z Dubrownika
      W dzień grasuje, nocą znika.
      A co mu jest
      Wykaże test,
      Gdy już ucichnie panika.

      • matyldazalogowana Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 26.08.06, 19:32
        Pewien wampir w angielskim mieście
        bardzo cierpiał rano na dreszcze
        bo tamtejsze kobiety
        są chłodzone niestety
        a M1 podtopiły mu deszcze.
        • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 26.08.06, 19:39
          Pewien wampir, gdzieś w Karabachu
          świeże trupy wykopywał z piachu.
          Zapytany dlaczego
          odrzekł: drogi kolego
          ścigać napój, to jest bliskie obciachu.
          • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 26.08.06, 22:23
            Raz małżonek z Dąbrowy Górniczej
            obok wanny poustawiał gromnice.
            A że kąpiel przy świecach
            jego żonę podnieca -
            na sedesie pozapalał znicze.
          • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 27.08.06, 08:23
            Pewien wampir nad brzegiem Wisłoki
            strasznie cierpiał po wypiciu posoki.
            A przyczyna jest taka,
            że pan sołtys hulaka
            tego dnia promil miał doś wysoki.
            • apepol Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 27.08.06, 14:33
              Władek Wampir - bezdomny z Pijaczki -
              śmiał się śmiać z pewnej kaczki dziwaczki.
              "Nie upiecze to Ci się !"
              od krzyczenia w GreenPISie
              coniektórzy dostali aż sraczki.
              • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.06, 22:35
                W jakimś mieście, na ul.Mickiewicza
                krew polała się w nocy dziewicza.
                To nie to, co myślicie!!!-
                jeden wampir o świcie
                jadł śniadanie, bo z głodu aż kwiczał.
                • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.06, 22:46
                  Wampir, co przeczesywał kurorty,
                  pije zawsze wyłącznie z aorty.
                  Gdy skosztował raz z żyły,
                  członki w dzień mu ożyły,
                  i czuł przymus, by uprawiać sporty.
                  • palnick Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 28.08.06, 01:02
                    Pewien wampir aż gdzieś w Drohiczynie
                    nietypowo dość gustował w czerninie.
                    Świeża krew gdy buzuje
                    zawsze oddech mu psuje
                    no i jak tu wpić się w usta dziewczynie.
                    • 3bezatu Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 28.08.06, 09:54
                      Młody wampir, gdzieś aż pod Osiekiem
                      Marzył o tym, by stać się człowiekiem.
                      Spojrzał uważnie na ludzi -
                      W zapale swym się ostudził...
                      Zresztą i tak by mu przeszło z wiekiem
                      • ira22 Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 28.08.06, 16:57
                        Mówi wampir spod Dobrego Miasta:
                        " Głodu i biedy mam dosyć! Basta!"
                        Żeby zyski pomnożyć,
                        postanowił założyć
                        czynny tylko nocą Punkt Krwiodawstwa.
    • wilma.flinstone Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 29.08.06, 18:08
      Pijaczynie z okolic Szczecina
      Wpadła w oko przepiękna dziewczyna.
      By dostrzegła go w tłumie,
      Zrobi wszystko co umie,
      Toteż dziarsko od haftu zaczyna.
      • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.06, 20:09
        Pewien człowiek, mieszkał był w Trieście,
        ciągle walcem swym jeździł po mieście.
        Rzekła żona: Mój drogi,
        dziś na obiad pierogi,
        byłbyś łaskaw pojeździć po cieście?

        Hej, Wilmo Flinstone! :-)
        • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 12:39
          Raz czarodziej, co żył w mieście Śrem,
          wzniósłszy palec do góry, rzekł: "Wiem!
          Lata praktyk, prób, znojów
          wykazały, że w słoju
          znalezionym w piwnicy, jest dżem!"
          • 3bezatu Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 30.08.06, 14:27
            Czarodziej z miasta Graz
            W dziwną rzecz był raz wlazł.
            Po użyciu czarów
            Wśród mikstur oparów
            Stwierdził, że to był zraz.
            • kurrara.domowa Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 30.08.06, 22:35
              Jedną żoną, mieszkanką Załęża,
              mąż rzucaniem się co dzień wytęża.
              Choć w pobliżu wciąż krążył
              raz, niebożę, nie zdążył,
              bo rzuciła go, zaraz, jak stężał.
              • 3bezatu Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 31.08.06, 16:13
                Rzucił mąż żonę w Załężu.
                Rzekła do niego: „Mój mężu,
                Z Tobą zamęście
                Żadne to szczęście,
                Zwłaszcza przy twoim orężu!”
                • Gość: Kurrara Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.06, 12:21
                  "Każde z życzeń, koleżko, wam zyszczę"-
                  rzekł Wierzejski, młodzieży bożyszcze-
                  "Już wyłuszczajże, łuszcz..."
                  "Dobrze. Spójrz na ten tłuszcz,
                  szczypt trzy maści pożądam na pryszcze".

                  :-P
    • Gość: Kurrara Re: Na Łące IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.06, 13:17
      Moc ulotek w czas tego lata
      gąsienica dostała włochata.
      "Dieta- cud!", "Super- linia!"
      (potwierdziły: Cukinia,
      Por, Kapusta, Pomidor, Sałata).
      • eilean_donan Re: Na Łące 31.08.06, 16:42
        Konik polny co na granie ma koncesję
        chciałby zadbać o zimową swą posesję,
        chciałby gdzieś za piecem lec,
        ale, znajdź tu, panie, piec !!!
        Stąd koniki zimą cierpią na depresję.
    • dr_paj_hi_wo Re: Piszemy limeryki - reaktywacja. 31.08.06, 13:07
      łozeń ze sie łozeń, jak masz w portkach korzeń
      a jak masz tam licho
      siedź na dupie cicho !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka