kasiunia86
15.09.06, 11:40
Jeszcze do niedawna myślałam, że widziałam już wszystko ale sie myliłam i to
bardzo... Postanowiłam poszukać pracy na wakacje (studiuje dziennie a
wiadomo,że przez 3 miesiące dorobić trochę można:) i szczęśliwie sie udało:)
Pracuje na ekspozycji (branża meblowa) robie projekty komputerowe, faktury
rachunki, itp. :) Ale do rzeczy.
Przychodzą różne "oryginały" ale ostatnie tygodnie przeszły moje najśmielsze
oczekiwania pomysłowość ludzka niezna granic:)
Przykład pierwszy: szef kazał podzwonić po dłużnikach i dowiedzieć sie co z
pieniążkami wiec dzwonie trafiło na Pana x... Pytam uprzejmnie czy cos w
zabudowie poprawić czy sa jakies niedoróbki itp, a on mi na to że owszem i
tłumaczy że cos nie tak koło kuchenki po czym zaczyna opowiadać mi historię
owej kuchenki, delikatnie zmieniam temat i przechodzę do konkretów. Ok Pan
sie opamiętał już prawie umówiliśmy sie na popawki kiedy pan sie zorientował
że to przecież mieszkanie syna !!! i z nim sie umawiać trzeba :| wiec prosze
o numer:) do syna. Oczywiscie pan uprzejmie sie zgadza ale zanim uzyskałam
numer dowiedziałam sie ile syn ma lat gdzie sie uczy ileż to on ma zajęć i
jeszcze w zespole tańca jest... No poprostu miałam ochotę roześmiać sie mu do
słuchawki i powiedzieć że to nie telefon do zwierzeń tylko firma zajmująca
sie meblami:)
Innym razem przyszła PAni która również miała potrzebę podzielenia się swoimi
problemami i zaczęła opowiadać mi o swoich problemach natury ... no powiedzmy
ginekologicznej!!! aż mi się głupio zrobiło
Ale pewnego dnia po prostu rozwaliła mnie Pani która zapytała:
"Czy zanim zamówię szafę mogę sie dowiedzieć ile ona kosztuje?" :}
Ja rozumiem że ktoś się może nieznać ale to pytanie mnie po prostu jak
wcześniej pisałam rozwaliło
Nasłuchałam sie już różnych opowieści o wnuczkach/dzieciach/ a dodam że
pracuję niecałe 3 miesiące :D
Te przeżycia zainspirowały mnie do stworzenia tego wątku bo może nie tylko ja
trafiam na takie oryginały podzielcie się swoimi przeżyciami:)