Gość: leo raczej płakać IP: *.171.76.162.crowley.pl 22.11.06, 02:03 ale generalnie lepiej się zbuntować, " kto nie potrafi się zbuntować rodzicom na całe życie pozostaje kaleką" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: japra Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 07:14 oj, wie, wie ;) i śmiać się z tego koniecznie - chroni przed frustracją i wybuchami wściekłości! osobiście przeżywałam ataki nieustającej krytyki od czasów dziecięcych (włosy, ubranie, cera) z dodatkiem porad na każdy z wynalezionych problemów. Teraz nie mieszkamy już w jednym mieście, więc uwag jest mniej, za to są półgodzinne telefony "co u ciebie" i następnie dokładne sprawozdanie, kogo mama widziała, jak był ubrany, co ugotowała na obiad i że strzyka ją w krzyżu. I nic by w tym dziwnego nie było, ale one są CODZIENNIE. ps. do wchodzących ze strony głównej - bardzo kocham moją mamę i nikomu nie pozwoliłabym jej skrzywdzić, ale ona jest tylko człowiekiem. Z siebie też się śmieję :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: snoop Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.rtk.net.pl 22.11.06, 08:31 Moja mama zawsze uwaza ze mam za duzo cichow, chociaz oczywiscie tak nie jest. Akurat wczoraj chcialem kupic sobie fajny plaszcz, a stary oddac ojcu, bo mu sie bardzo podobal, to stwierdzila, ze mam dwie kurtki i ten stary plaszcz wiec mi wystarczy. Nie pomaga tlumaczenie, ze czasem rzeczy wychodza z mody i po prostu trzeba cos z swoim ubiorze.. a poza tym nie nawidzi, jak kupuje sobie szare rzeczy, "bo mnie to postarza" <sciana> :) Odpowiedz Link Zgłoś
uyu Re: Mamusia zawsze wie lepiej... 26.11.06, 00:35 snoop A za czyje pieniadze kupujesz ciuchy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tho/-mash Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.06, 08:18 Moja matka kupuje mi rzeczy z ciuchlandu chociaż zarabiam całkiem niezłą kasę. Ostatnio zaczęła kupować także mojej żonie (która się mocno denerwuje z tego powodu). Znosi też nam różne buty które gdzieś tam dostanie, tureckie swetry ala Kononowicz ;) itp. Najlepszy numer to dwa obrazki za 4 zł sztuka do naszej kuchni - nieprzeciętne plastikowe kicze na widok których robi mi się niedobrze. I nie pomaga tłumaczenie jej że mu czegoś takiego nie nosimy i nie wieszamy na ścianę. Co jakiś czas raczy nas kolejnym "odkryciem" które wyląduje gdzieś głęboko gdzie zostanie zjedzone przez mole a potem spalone w piecu. Aby ją powstrzymać musiałbym na nią nakrzyczeć ..ale wtedy zrobiłoby się jej przykro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: limcia Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.miechow.com 25.11.06, 08:45 A może Twoja mama (w przeciwieństwie do Ciebie)ma mało pieniędzy i tylko na takie prezenty ja stać? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magdaw Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: 212.122.221.* 22.11.06, 08:31 Oj tak! jestem za chuda, nic nie jem, moje dzieci nic nie jedzą, chodzę za cienko ubrana (dzieci zresztą też). a już w ogóle powala mnie tekst o tym, ze zawsze mnie w szczenięcych latach krytykowała, żeby - UWAGA!!! - wychować mnie na skromną kobietę :))))))) I do dziś z dumą mówi o tym mojemu małżonkowi ( a ja wiem swoje - tak zakompleksionego stworzenia jak ja, to chyba jeszcze nie spotkałam - na szczęście mi przeszło i nikt mi teraz nie podskoczy, nawet mama :)) Ale i tak ją strasznie kocham. i sama dobrowolnie poddaję się jej gadulstwu. niech sobie ulży :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: żabs Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.eranet.pl 22.11.06, 08:41 Jeśli masz taką mamusię, to ...masz i tyle. Ja tez mam i powiem Ci, że z wiekiem to nie mija, ale pojawia się za to coś innego. Ty sama zaczniesz to traktować z dystansem, no bo co takiego się stanie jak usłyszysz po raz setny "a majtki ciepłe masz?". Przytakniesz i uznasz, że po prostu tak ma i tyle. A i kłótni z tego nie będzie. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
bezsilna5 Re: Mamusia zawsze wie lepiej... 22.11.06, 09:21 moja mamusia prócz kupowania mi ciuszków najoględniej mówiąc absolutnie nie nadających się do wyjścia między ludzi ma jeden okropny nawyk którego noenawidzę.Kiedyś gdy odwiedzałam ją z narzeczonym obecnie z mężem scenariusz obiadu był zawsze taki sam.Maciuś chcesz kawki?odp poproszę,Aga idz zrób, przynoszę kawkę a może ciasteczko już nie czekając na odpowiedz Aga podaj Maćkowi ciasto...Podczas obiadu Maciuś repeta?też nie czekając na odp Aga!!! przecież on będzie głodny!!!jak ty się zachowujesz?jak się nie wstydzisz??? dramat!efekt Maciuś nie chcąć jej odmawiacz poczęstunków wychodzi najedzony jak bomba,ja w nerwach,obiad robię dopiero za dwa dni ale i tak ją kocham wiem że robi to z troski choć metody są hmm jakie są:)najlepszą mam zabawę ja na obiad jest coś czego maż nie lubi wychodzę wtedy przed szereg "a może repeta hihihi on się napycha,ma pretensje a ja z triumfem w głosie powiadam jedno :)JĘZYKA W BUZI NIE MASZ PRZECIEŻ MOŻESZ ODMÓWIĆ?jest kupa śmiechu i już.Musimy szanować swoje mamusie z ich wadami,nerwicami,natręctwami idt taka jest kolej rzeczy i basta! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: "Blądynka" Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.globalconnect.pl 22.11.06, 09:20 Po co się tak męczycie? Powiedzcie mamie jednej i drugiej (teściowej), żeby składały sobie kapitalik na podróż dookoła świata i nic wam nie kupowały. Jeżeli mimo uwag, dalej będą was tak dręczyć wciskając rzeczy, których nie chcecie, to zanoście je do PCK. Ostatecznie jedną z tych mam można zmienić, i po kłopocie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: claire_de_lune Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.nask.waw.pl 22.11.06, 09:26 szczerze mowiac- zupelnie nie rozumiem problemu. Ja tez dostaje od mamy ubrania, ktore niespecjalnie mi sie podobaja. Oddaje je potem na PCK i zawsze mama robi mi z tego powodu wymowki :-) I co z tego? Kocham ja razem z tymi ciuchami i ze wszystkimi wadami najbardziej na swiecie. Pomysl co by bylo, gdyby Twoja mama miala dokladnie gdzies czy masz sie w co ubrac i jak sie czujesz, albo gdyby jej nie bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
aneta102 Re: Mamusia zawsze wie lepiej... 23.11.06, 19:15 Bosh, ubranko to by bylo pol biedy... Nie wiem czy bedziecie sie smiac, w koncu jestesmy na forum humorum... Mam taka znajoma jeszcze z podstawowki. Czterdziecha stuknela nam juz pare lat temu, a ona nadal wiele rzeczy nie zrobi, zeby mamusi nie zrobic przykrosci. Kazdy facet musial byc do mamusi przyprowadzony i ... nigdy sie nie podobal. A to za chudy, a to za kudlaty, a to bez doktoratu, a to hobby ma dziwne itd itp. Dziewczyna usamodzielnila sie bardzo szybko, wyjechala za granice, potem wrocila. Ta pepowina udaje przecieta a jest jak gumka, ta jest jakas katastrofa. Mamusia wszystko ocenia. Negatywnie. Bo zawsze byla despotka. Kolezanka na nia narzekala, ale nigdy sie od tego nie wyzwolila. Jest sama, ma bardzo dziwne podejscie do zycia, troche jak licealistka. Z wygladem 40-latki. Szkoda mi jej. I co , smieszne bylo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ja Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: 62.87.130.* 22.11.06, 09:36 Nie wiem ile masz Słonko lat, ale ja jestem jedynakiem i mając z moją mamą podobne klimaty, wyprowadziłem się do Warszawy (400 km od domu) w wieku 22 lat. Teraz co najwyżej na Święta coś mi pomarudzą:) Moja rada- zmykaj jak najszybciej!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wilczyca Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: 62.29.140.* 22.11.06, 09:48 haha musze Ci przyznać racje:) Najlepsze wyjscie zmykac jak najdalej:) Mam 21 lat i od pol roku nie mieszkam z rodzicami i nasz uklad stal sie prawie idealny:) dzwonia i odwiedzaja ale do niczego sie nie wtracaja i nie probuja narzucac swojego zdania. Apeluje zatem - usamodzielniajcie sie a problem zniknie:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eeeeehhh.... Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.chomiczowka.waw.pl 22.11.06, 10:05 Kochana wilczyco, fajna rada, ale tylko dla wilczyc. Mnie wychowano na kalekę, albo mmam to w genach. Nie umiem się buntować, nie umiem wziąć sprawy w swoje ręce. Kiedy protestowałam przeciwko głupiemu męczeniu mnie pytaniem o ciepłe majtki i mój protest był kolejny raz olewany to mi ręce opadały i czułam jak mnie taka sytuacja wbijała w ziemię. Nie umiałam się wyprowadzić parędziesiąt lat temu od rodziców w wielkim mieście gdzie również studiowałam. Kasy było mało, nikt mi nie pokazał, że można zarobić korepetycjami czy czymś innym. Nie umiałam jak byli studenci uniwerka czy sgpisu (sgh) założyć fajnej cwanej spółdzielni i wspinać się po murach czy wymyśleć aby myć okna. Zresztą, zagadaliby mnie rodzice na śmierć, ze niedobra jestem i że mnie "wydziedziczą", bo jestem niewdzięczna, nie kocham ich skoro nie chcę z nimi mieszkać. Qrde.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 10:02 Uciekać! nie czekać aż kupi pomarańczowe cieplutkie gacie albo zabierze na turnus leczniczy w szalenie modnym kurorcie Ciechocinek! Inaczej może być kiepsko z twoim męskim ego skutecznie i brutalnie tłamszonym przez rodzicielkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eeehhhh... Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.chomiczowka.waw.pl 22.11.06, 10:06 ...czego przykładem - ja :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gonia Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.tktelekom.pl 22.11.06, 14:09 Cieszcie się, że wogóle macie rodziców. Gdybyscie nie miały Mamy pragnełybyscie żeby ktoś o Was zadbał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maksik Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.rwe.com 22.11.06, 10:41 Trzeba natychmiast odciąć pępowinę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xyz uciekać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 11:03 Uciekać! nie czekać aż kupi pomarańczowe cieplutkie gacie albo zabierze na turnus leczniczy w szalenie modnym kurorcie Ciechocinek! Inaczej może być kiepsko z twoim męskim ego skutecznie i brutalnie tłamszonym przez rodzicielkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: c3p0 Wyprowadzić się. IP: *.mtib.gov.pl 22.11.06, 11:10 wtedy jest spokó, wiem to z doświadczenia. A spotkania są na tyle rzadkie że nie ma kłótni, "madrych rad" bo nie starczna na to czasu :). Odpowiedz Link Zgłoś
anna.sawicka0 Re: Mamusia zawsze wie lepiej... 22.11.06, 11:19 Kup sobie ksiayke "Toksyczni rodzice". Przeczytaj. Warto. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiatrosław Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.lublin.mm.pl 22.11.06, 11:28 rany, ostatnio otrzymałem z jakiejś okazji od prababci mojego dziecka slipy, a nie noszę, preferuje bokserki i slipy były z Kubusiem Puchatkiem - zgroza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goscszczegolny Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.mofnet.gov.pl 22.11.06, 11:44 dosc szczegolne poczucie humoru. biorac pod uwage tytul forum nie ma sie czym przejmowac. niestety - o czym swiadcza niektore wpisy - niektorzy maja tak, ze eskalacja zachowan mamy moze doprowadzic do tego ze ci ten usmiech zastyga i jak w pore nie zrobisz porzadku to mamusia bedzie dostawac schizy jak zrobiisz cos nie tak jak ona hciala. "bo my sie przeciez tak swietnie dogadujemy" a wszytsko co zrobisz nie tak bedzie jej na zlosc. i wtedy jest horrorum , takie prawdziwe a nie humorum Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pieknaE co jest... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.11.06, 12:14 <nie plakac..nie smiac tym bardziej... MAMUSIE ZMIENIC... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lubiezna Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 22.11.06, 12:16 <zmien taka glupia matke... a poza tym...wnerwia mnie ta gazetka...syffffffffffffff Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.06, 12:18 daj jej ksiazke "jak kochac dziecko" jest to ksiazka z zakresu psychopedagogiki dzieci. cudowna napisana prostym jezykiem z przykladami. p.s. jestem nauczycielka w podstawowce i spodziewam sie maluszka :* Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.06, 12:26 Do Wiatrosława- slipy z Kubusiem Puchatkiem mają swój klimat i można je ubrać dla rozładowania atmosfery w przypadku kłótni z żoną. Jestem mamą dorosłych dzieci. Po przeczytaniu tych wypowiedzi wiem czego nie zrobię na pewno: 1 już nigdy mojej dorosłej córce mężatce nie kupię koszulki z owieczkami a synowi chusteczek do nosa z materiału, których i tak nie nosi. 2 nie uwieszę się synowi na szyi (190cm wzrostu) z okrzykiem "witaj synusiu" Ale z dystansem i rozbawieniem obserwuję jak wiją się jak piskorze żeby nie zrobić mi przykrości. Lubię również słuchać jak mówią do siebie "znów starsza coś wymyśliła". Niestety też kupują mi czasami głupie prezenty, np wagę łazienkową wiedząc że mam problemy z nadwagą i ciągle się odchudzam. Wnioski z tej dyskusji są takie: kochane nasze stare pociechy , wy też wykażcie się dowcipem i dystansem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inka204 Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.tygrys.net 22.11.06, 13:28 miałam na imię mieć Bartek, nie Bartosz czy Bartłomiej po prostu Bartek, niestety coś się plany mamy pokrzyżowały i Karoliną zostałam ;) Na szczęście drugie imię tez mam żeńskie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
misty-girl Re: Mamusia zawsze wie lepiej... 22.11.06, 18:42 Moja Mama wie, czego nie powinna robić w kontaktach ze mną, co nie znaczy, że tego nie robi ;) No ale moja sytuacja jest inna, mam 17 lat i jestem uzależniona od rodziców pod kilkoma względami. Ja i Mama mamy podobny gust, jeśli chodzi o różnego rodzaju bibeloty i inne drobiastwo, częściowo też, jeśli chodzi o ciuchy. I o ile lampkę nocną może spokojnie kupić bez mojego udziału, o tyle już jakiejś bluzki albo spódnicy- nigdy. Nie próbuje mnie też zmusić do tego, żebym się zdecydowała na ciuch, który podoba się Jej, ale nie mnie. Po prostu ma świadomość, że jestem na tyle uparta, że nigdy go nie włożę, choćby mnie zaklinała i zmuszała. Trzeba być asertywną ;) Lubię wybierać, decydować się na coś, Mama tylko pomaga mi w podjęciu decyzji. Nigdy od Niej nie usłyszałam, że wyglądam w czymś za grubo itd. Ona umie subtelnie przekazać mi, że w tym akurat mi nie do twarzy, za to w czymś innym- bardzo. Miałam swego czasu manię na malowanie się i kuse bluzki- w gimnzajum. Mama najpierw próbowała to zwalczyć, ale potem dała sobie spokój. Jej podsumowanie było jasne- przejdzie ci, tylko trochę musisz zmądrzeć. No i miała rację, teraz już tak się nie ubieram ;) Chciałam sobie walnąć włosy na niebiesko- proszę bardzo, byle nie na trwało. Różowe ściany w pokoju? Twój pokój, mieszkaj w nim, jak chcesz. Meble? OK, to twoja decyzja. Jak je ustawić? Ja myślę, że mogłoby być tak, tak i tak, ale to twoja decyzja. Mam naprawdę mądrą Mamę, która nigdy nie próbuje mnie uszczęśliwiać na siłę. Przecież nie o to chodzi, gdy się kogoś kocha. Odpowiedz Link Zgłoś
wytuli Re: Mamusia zawsze wie lepiej... 23.11.06, 12:44 moze ani sie smiac ani plakac, tylko ja olac? :) Odpowiedz Link Zgłoś
viking2 Re: Mamusia zawsze wie lepiej... 24.11.06, 03:07 Gość portalu: sunnysmile napisał(a): > Śmiać się czy płakać? A moze sie wyprowadzic?... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czytacz Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.06, 09:09 Przecież napisała paręnaście postów wyżej, że od wielu lat nie mieszka z mamą. Moja się tak wycfaniła, że przysyła mi paczki. To bardzo miłe, ale nie można zapobiec "katastrofie odzieżowej" ; ))) Odpowiedz Link Zgłoś
brettka Re: Mamusia zawsze wie lepiej... 25.11.06, 10:23 hahaha! u mnie podobnie, z tymze wystepuje to w podwojnej postaci: moi rodzice oboje wiedza kiedy jest mi zimno czy cieplo i kiedy mam isc spac .. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fikumiku Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: 88.215.115.* 25.11.06, 13:39 Jak moja kolezanka, wtedy nastolatka, byla na wakcjach, to jej mama w tym czasie wymalowala jej caly pokoj na rozowo. Tlumaczyla to potem, ze chciala, zeby bylo bardziej dziewczeco. Stosunki miedzy nimi ochlodzily sie do dzis... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: córeńka Re: Mamusia zawsze wie lepiej... IP: *.15.15.vie.surfer.at 25.11.06, 18:22 A ja będę oryginalna. Moja mamusia jest debeściacka! Nigdy mnie nie kontrolowała, ale zawsze miała czas na długaśne babskie rozmowy. Nigdy o nic mnie nie wyptywała, ale wiedziała niemal o wszystkim, co działo sie w moim życiu, bo zwierzałam się jej jako najlepszej pzyjaciółce z tego co mnie dręczy. Nie ma na świecie osoby, ktorej ufałabym bardziej. Teraz studiuję poza domem i codzienne skypujemy przez godzine-dwie... Ale akurat w sklepach często toczymy boje. Kiedy mówię, że ciuch jest fajny, ale za drogi, nie wiem, czy będę miała wystarczająco dużo okazji, żeby go włożyć zawsze rzuca: wyglądasz bosko, nie przejmuj się, kupuj dopóki możesz, bo kiedy juz skończysz swoje cudowne humanistyczne studia nie będziesz mogła sobie na to pozwolić... I jako jedyna mówi mi prosto w oczy jeśli w czymś wyglądam jak szafa trzydrzwiowa:) Odpowiedz Link Zgłoś
yukon25 Re: Mamusia niewie 28.11.06, 07:10 ja to zalatwilem inaczej,wyjechalem z domu na 4 lata.Wrucilem bo ona opuszczala dom rodzinny(wyjazd do us).Dojechalem do niej mieszkalismy razem do czasu przyjazdu mojej zony.Na odleglosc zawsze jestes lepszy u matki czy tesciowej,chociasz ta druga duzo lepsza od wlasnej matki. Odpowiedz Link Zgłoś