Dodaj do ulubionych

Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie spisko

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.07, 08:14
we przychodzą Wam czasem do głowy ? Mi, na przykład taka, że czujniki IR w
różnym sprzęcie na pilota mogą być, przy okazji, miniaturowymi kamerkami na
podczerwień, które zapisują co się dzieje w mieszkaniu, a potem wysyłają to do
satelity. Co jeszcze ?
Obserwuj wątek
    • usser Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s 24.01.07, 11:25
      Swoja droga... Ja w kazdym miejscu szukam kamer;/ Mam jakies halo na ich punkcie... Ubikacje na dworcu, moje miejsce pracy, no gdzie tylko jestem wydaje mi sie, ze oko wielkiego brata mnie obserwuje? Moze ze mna cos jest nie tak? Wchodzac do publicznej toalety taram sie sprawe zalatwic tak, zeby bylo jak najmniej widac.
      • Gość: ona21 Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: *.biskupice.sdi.tpnet.pl 24.01.07, 16:55
        Obawiam się, że Twoja "obsesja" może niestety mieć znamiona prawdy.

        Moja teoria spiskowa to odgórne reżyserowanie życia :)) bo czasem zycie az zaskakuje gdy niektore fakty doskonale sa do siebie przystosowane, np rozsatje sie z jakas osoba, i tego samego dnia ktos nawiazuje ze mna swietny kontakt, tak jakby to byla jaks rekompensata. Albo nie mam na cos czasu, a okazuje sie ze juz nei musze czegos tam zalatwiac. Tak jakby ktos obserwowal i dobieral zdarzenia :)
        • usser Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s 24.01.07, 18:32
          Az sie boje prawdy... zyzby Matrix... NIEEEEE
          • motylanoga3 Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s 24.01.07, 20:45
            W centrum dowodzenia TOTO-LOTKIEM, przed losowaniem komputer sprawdza jaki układ
            liczb jest najmniej "bolesny" i losuja takie liczby, żeby najmniej wypłacić
            szczęśliwcom. Mają czas, bo zamykają totalizatory na 1 godz. przed losowaniem.
            Kiedy jest kumulacja, kilka razy pod rząd,to nawet jeśli nikt nie trafi to i tak
            podają że ktoś trafił,żeby przypadkiem ktoś za dużo nie wygrał przy następnym razie.

            Dawno temu kiedy wszystko ręcznie się wypisywało i nie było komputerów to trójkę
            często można było trafić w dużym lotku.
            A jak pojawił się multilotek to też na początku częściej trafiało się 4,5 a
            nawet 6 /to było na zachętę/
            Ciekawe czy ktoś też ma takie wrażenie?
            • Gość: blue-redpillchosen Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: *.smstv.pl 24.01.07, 21:52
              Jak wypłacają pieniądze to te, których nie mają, bo czekają na nasze wpłaty,
              gorsze to to od banków pożyczających ludziom w potrzebie nie swoje pieniądze i
              dających marne odsetki z pieniędzy, z których kilka razy biorą od kredytobiorców
              o wiele większe stawki. To niestety nie spisk. t. dziejów a fakt niezbity:)))
              • Gość: nosferozaurus Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 22:10
                Zawsze jak jestem w piwnicy, chce mi się kupkę.
                • Gość: jaija Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: *.elblag.dialog.net.pl 25.01.07, 23:00
                  Z tą kupą to prawda - piwnica, strych, las = parcie murowane :|
                  • kszynka Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s 26.01.07, 20:00
                    Gość portalu: jaija napisał(a):

                    > Z tą kupą to prawda - piwnica, strych, las = parcie murowane :|
                    moim zdaniem ta teoria jest mocno naciągana
                    a najbardziej zakręcona teoria spiskowa to "samolot" który spadł na Pentagon
                    :-)
                    • Gość: Piter Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 08:47
                      Tak , samolot spadajacy na pentagon przebija wszystko. Nie mam pojęcia jak im
                      udało sie wcisnąć całemu swiatu taki kit!?
                      • absurdello Amerykańscy szklarze są niezrównani !!! 31.01.07, 11:11
                        Wcisną każdy kit ;))))))
                        • Gość: d Re: Amerykańscy szklarze są niezrównani !!! IP: *.server.ntli.net 31.01.07, 16:38
                          - lądowania na Księżycu nie było, ew było, ale foty spreparowano
                          - atak 9/11/2001 na WTC to sprawka amerykanów a nie terrorystów

                          - c.d.n.
                  • Gość: johan Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.07, 22:26
                    Bo to miejsca dziwne, tajemnicze... No i wtedy zwieracze puszczają ze strachu :-))))))))
                  • Gość: kris Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: *.trzebinia.msk.pl 27.01.07, 22:41
                    z piwnicą to nie jestem pewien, ale jak idę na strych to kupa murowana:)
              • Gość: xylorhin Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: *.waldex.3s.pl 27.01.07, 23:34
                ja mam wrażenie, że sąsiadki mnie podglądają, zeby jeszcze były młode i
                atrakcyjne, to nie miałbym oporów;)
            • Gość: hiehhiehe Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: 213.134.181.* 26.01.07, 18:07
              ja uważam, ze toto-lotek to w ogóle pic na wodę;-)
              • Gość: czekoladowe usta Najbardziej zakrecony jest toto=lotek IP: *.onlink.net 27.01.07, 23:52
                hiehiehie ma racje z tym toto-lotkiem. W erze komputerow sprawdzenie
                wszystkich zakreslonych numerow to normalka stad tez te oszukancze kumulacje
                wygranych. Kiedy nie bylo komputerow nie bylo tez kumulacji. Czyste oszustwo w
                zywe oczy. ;(
            • Gość: johan Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.07, 22:23
              Dokładnie! Poza tym, mam podobne wrażenie przy jakichkolwiek konkursach z wartościowymi nagrodami. Np. jakiś człowiek firmy w konkursie której można coś wygrać pozuje przy swoim prywatnym, wypastowanym samochodzie i daje się podpis "a oto pan Józef Kwaśny z Szamotuł. Właśnie wygrał samochód!!!"

              PS. Zbieżność nazwisk przypadkowa :-)
              • Gość: Enon Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: *.chello.pl 27.01.07, 10:46
                To nie spisek a fakty:
                1.Firma ubezpieczeniowa "Link4" w swych spotach reklamowych pokazuje swych
                pracowników jako zachwyconych klientów.
                2.Wszelkie konkursy z nagrodami - rzeczowymi i pieniężnymi - dziwnym trafem
                wygrywane są przez znajomych, organizatorów lub członków ich rodzin. Pamiętam
                jak wiele lat temu usłyszalem w jednej z zaprzyjaźnionych redakcji tekst:
                "Proszę Państwa, kto jeszcze nie ma aparatu fotograficznego?".Był do wygrania w
                jednym z konkursów.
                3. Jak pisałeś Johan, w wielu przypadkach nagród po prostu nie ma. A naiwni ślą
                SMS-y jak szaleni. Dochodami z owych SMS-ów dzielą się solidarnie organizatorzy
                lewego konkursu i operatorzy komórkowi.
                • Gość: guest Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.07, 15:02
                  Bez przesady! Wiele razy wygrywałam nagordy rzeczowe nie po znajomości. Np. w
                  Poradniku Domowym i w konkursach w internecie.
                  • Gość: Gość Jakie to były nagrody? Komplet noży? IP: 193.109.212.* 29.01.07, 10:42
                • Gość: wsiok Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.07, 11:12
                  Gość portalu: Enon napisał(a):

                  > To nie spisek a fakty:
                  > 1.Firma ubezpieczeniowa "Link4" w swych spotach reklamowych pokazuje swych
                  > pracowników jako zachwyconych klientów.
                  > 2.Wszelkie konkursy z nagrodami - rzeczowymi i pieniężnymi - dziwnym trafem
                  > wygrywane są przez znajomych, organizatorów lub członków ich rodzin. Pamiętam
                  > jak wiele lat temu usłyszalem w jednej z zaprzyjaźnionych redakcji tekst:
                  > "Proszę Państwa, kto jeszcze nie ma aparatu fotograficznego?".Był do wygrania
                  w
                  > jednym z konkursów.
                  > 3. Jak pisałeś Johan, w wielu przypadkach nagród po prostu nie ma. A naiwni śl
                  > ą
                  > SMS-y jak szaleni. Dochodami z owych SMS-ów dzielą się solidarnie
                  organizatorzy
                  > lewego konkursu i operatorzy komórkowi.



                  Zapomniałeś o fiskusie który kroi VAT nawet z darów na biedne dzieci
                • Gość: krell Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: *.unregistered.net.exatel.pl 29.01.07, 15:18
                  załóż się ze mną, proszę, o każde pieniądze, że bzdury gadasz w pkt. 1, bo to
                  są prawdziwi klienci, a nie pracownicy; nawiasem mówiąc - nieźle im zapłacono
                  za to
                  zaryzykujesz, mądralo?
                • taurus_75 Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s 29.01.07, 16:57
                  Bzdura, akurat w reklamach link4 występują autentyczni klienci. Wiem na 100
                  proc. bo mój znajomy coś przy nich robił.
            • Gość: eeeee Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: *.wolfson.cam.ac.uk 27.01.07, 16:32
              z tym TOTO LOTKIEM to gdzies juz czytalem taka interpretacje i tez uwazam, ze
              to moze byc prawda;
            • Gość: JA Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.07, 15:12
              TEZ TAK MYŚLALEM,ALE KTOŚ Z MOJEGO OTOCZENIA TRAFIŁ 6,WIĘC CHYBA TO NIE TAK.
              • Gość: kilo Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.07, 17:50
                taa, post powyżej napisał jeden z pracowników całej tej korporacji żeby
                utrzymać nas w zakłamaniu;)
            • Gość: pisklę Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.07, 18:40
              Kiedy zorientowano sie jakie mozliwosci daje monopolistyczna pozycja Microsoftu
              na swiecie, postanowiono dzialac. Luki w Windows, to żadne luki, tylko tajne
              drzwi. Dzięki nim, za darmo, CIA posiada sieć milionów agentów, którymi sa
              nasze komputery.

              W kazdej chwili pracownik CIA, dzieki luce, moze wejsc do naszego systemu. W
              ten sposob polityk ktory kupil sobie laptoma i trzyma w nim swoje notatki staje
              sie nieswiadomym TW CIA. Nie musi to byc pierwszy garnitur politykow danego
              kraju wystarczy ze czlonkowie rzadzacej partii maja komputer i maja w nim
              jakies notatki ze spotkan, spece CIA od polityki poskladaja tak uzyskane
              strzepki i uzyskuja potrzebne informaacje na interesujacy rzad amerykanski
              temat.

              Jeśli jakis zapaleniec znajdzie luke, cóż, Windows wypuszcza łatę, drzwi
              zostają zamurowane, lecz takich luk sa dziesiątki. Kiedy wszystkie zostaja
              wykryte na rynek wypuszcza się kolejną wersję Windowsa.

              Luki uznano za fuszerę Microsoftu, chociaz pracuja tam najlepsi spece od
              programowania. W ramach polityki dezinformacji nikt tego nie dementuje, dlatego
              przyjelo sie, ze to fuszera, ze przeklety Bill Gates, a nie robota na zlecenie
              rzadu amerykanskiego, tak samo zreszta, jak dezinformacja jest UFO, ktora jest
              przykrywka dla tajnych projektow rzadu USA w dziedzinie lotnictwa wojskowego.

              Dobre co?
              • Gość: łomatko a potem... IP: 212.160.172.* 29.01.07, 12:05
                ... dzięki tym danym mamy teczki i lustrację... :))
            • Gość: maximus Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: *.chello.pl 29.01.07, 13:16
              to nawet nie chodzi o to żeby ktoś wygrał mniej lub więcej, ale przy
              kumulacjach pieniądze leżą u nich na koncie i pracują na siebie. Dlatego im
              większa kumulacja tym dłużej pieniążki są na koncie i ty wiecej do
              kieszonki.... a swoją drogą to rzeczywiście dawniej jakoś kumulacje i to że
              nikt nie trafił szustki nie zdażały się tak często....ciekawe ??
        • Gość: taka jedna Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.07, 18:16
          tp ty po prosty szczęscie kobito masz;)
        • Gość: sakayamuni Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: *.gdynia.mm.pl 27.01.07, 12:42
          heh a mowia ze bog nbie istnieje ;)
        • Gość: xylorhin Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: *.waldex.3s.pl 27.01.07, 23:30
          może jesteś w czepku urodzony
        • djago Do ona21 - jak możesz to odezwij się 28.01.07, 10:43
          Kurcze! Ja mam tak samo. Normalnie układa mi się jak po sznurku. Złożyłem aplikacją i dostałem pracę mimo, że szanse niewielkie. W ogóle w życiu czasem odnoszę wrażenie, że cała akcja jest grugo wyreżyserowana. Tak jakby ktoś napisał scenariusz i oglądał moje perypetie w kinie. Całe moje życie kojarzy mi się z takim "Truman Show" (nie jestem pewien, czy pisownia ok). Czasem nawet układa się aż zbyt dobrze - brakuje mi kasy i nagle jakiś klient chce wypasioną stronę za kilkaset złotych. I tak ciągle. Nie żebym narzekał - wierzę w Boga i to jemu przypisuję te wszystkie akcje, ale czasem to zbyt piękne...
          • wypasiona_foczka Re: Do ona21 - jak możesz to odezwij się 28.01.07, 21:12
            Ja również :) Przynajmniej jak do tej pory. Od wielu lat zmuszona byłam radzic sobie samodzielnie i zawsze jakos tak pozytywnie życie mi sie układało. Jesli jest jakis kryzys nagle jak z pod ziemi wyłania sie jego proste rozwiazanie. Nagle zupełnie niespodziewanie zjawiają się ludzie którzy mi w jakis sposób pomagają albo przedziwnie dobry splot okolicznosci pozwala na bardzo korzystne rozwiazanie chwilowej trudności. Mam wrażenie, że w moim zyciu każdy element znajduje sie na odpowiednim miejscu gdy własnie jest potrzebny. Normalnie jak w filmie z niezwykłymi suspensami. Coś w tym jest...

            Pzdr.
            • Gość: Gość A ja mam odwrotnie. Przez rok w mojej ostatniej... IP: 193.109.212.* 29.01.07, 10:49
              ...pracy obejętnie o której bym z niej nie wyszedł zawsze widziałem
              odjeżdżający mi tramwaj a na następny zawsze czekałem co najmniej 5 minut.
              Działo się tak bez względu na to czy wychodziłem tak by na niego zdążyć czy
              wychodziłem nie zastanwiając się nad czasem jego odjazdu wcale.
            • wypasiona_foczka ...i znowu spadłam na cztery łapy! 05.03.07, 20:37
              Własnie, zupełnie niespodziewanie dostałam fantastyczną pracę o której zawsze marzyłam, rozwojową, dobrze płatną, w miłym towarzystwie i zwiazaną z moimi zainteresowaniami. Bez zadnych znajomości, koneksji itp. (zaznaczam, ze żadną specjalistką nie jestem - za to zwyczajną absolwentką na dodatek kierunku humanistycznego) Ponieważ, jak wyzej pisałam, mam szczęscie, nie natrudziłam się nawet zanadto zeby ją dostac. Ze swojej poprzedniej odeszłam "w ciemno" bo po prostu mi się znudziła i każdy wróżył mi minimum roczne bezrobocie lub pracę za 800zł (co jest dosc powszechne w moim mieście).W zyciu prywatnym tez świetnie, jesli chodzi o zdrowie to nawet kataru zwykle nie uświadczam :)
              Tak właściwie to chyba wierzę w reinkarnację i w to, ze w poprzednim życiu musiałam byc bardzo dobrym człowiekiem a teraz to wszystko do mnie wraca. Nie mam innego wytłumaczenia na własne potrzeby :)Pozdrawiam wszystkich szczęsciarzy i tych mniej szvzęśliwych
      • Gość: to_ja do ussera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.07, 17:48
        z tymi toaletami też tak mam (szczególnie na uczelni i o dziwo - po remoncie
        łazienki (przy którym mnie nie było) w domu).

        jak ktoś widział film Truman Show, to zrozumie na czym polega moja wersja
        teorii spiskowej. czasami mi się wydaje ze w takim show żyję :-/
      • hadit Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s 29.01.07, 13:49
        Witam:)
        Temat zakrecony i potencjalnie grozny, ale i nawiazujacy do dziela zycia
        niedawno zmarlego Roberta Antona Wilsona - jednego z najbystrzejszych i najmniej
        sparanoizowanych badaczy zagadnienia. Pytanie padlo "Moze ze mna cos jest nie
        tak?" - trudno owiezdiec, ale obsesyjne tego typu zachowania moga sie poglebiac
        i sa znane wlasnie jako paranoja. Grozi to kazdemu, kto traktuje zbyt powaznie
        teorie spiskowe.
        Uwazajcie! Paranoicy Was obserwuja! (oraz sa wsrod nas:DDD)
        Pozdrawiam serdecznie,
        Adam vel Hadit.
        • Gość: herezjarcha Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: *.meritus.pl 29.01.07, 16:20
          RAW nie wykluczał żadnej ewentualności, nawet tej ze Kosmiczne Centrum Kontroli
          Koincydencji istnieje, co tłumaczyłoby wszystkie teorie spiskowe :)
    • Gość: Marek Lądowanie na Ksiezycu to fake IP: *.dip.t-dialin.net 25.01.07, 22:30
      Amerykanie nigdy nie byli na Ksiezycu, zdjecia sa sfałszowane, mozna zauwazyc ze np. nie rzucaja cienia tak jak powinni, flaga powiewa chociaz nie ma atmosfery itp.
      • Gość: zenotka Re: Lądowanie na Ksiezycu to fake IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.01.07, 22:39
        z flaga jest proste wytlumaczenie ,poniewaz zapadala sie w pyl ,a ze nie ma na
        ksiezycu atmosfery to tak kilka razy kijek /palik okrecil sie wokol wlasnej osi
        co wygladalo jak łopotanie.
        Poza tym co nie rzuca cienia jak powinno? akurat z ksiezycem to bzdurna teoria
        • donpingwin Re: Lądowanie na Ksiezycu to fake 27.01.07, 11:20
          Czy Ty naprawde wierzysz w to co napisałas??
          I bez kitu uwazasz ze prom kosmiczny wyposazony w komputer o mocy obliczeniowej
          rownej gierce tetris, nie dorownujacej wielu wspolczesnym kalkulatorom mogl
          dotrzec na ksiezyc? I z niego bezpiecznie powrocic?
          Dlaczego nikt potem nie dotarł na ksiezyc? Dlaczego udało sie to tylko jednej
          jedynej misji kosmicznej? Dlaczego supernowoczesne, wyposazone w taka
          elektronike ze glowa mala, promy z powodu malutkiej usterki pala sie i spadaja
          zanim zdaza dotrzec do atmosfery? Dlaczego zawieszono program lotow na ksiezyc?

          Pisanie ze amerykanie byli na ksiezycu jest totalna bzdura. To byly czasy zimnej
          wojny, rrosjanie wyslali swoich w kosmos wiec amerykanie potrzebowali wiekszego
          sukcesu w zwiazku z czym zainscenizowali ksiezyc zapewne gdzies w jakims studiu
          filmowym. Dla mnie to jest najwieksza mistyfikacja w dziejach i naiwni Ci ktorzy
          wierza w ameryke i ich wspanialy 'sukces'.

          > Poza tym co nie rzuca cienia jak powinno? akurat z ksiezycem to bzdurna teoria

          Wlasnie rzuca cien i flaga i astronauta

          Gość portalu: zenotka napisał(a):

          > z flaga jest proste wytlumaczenie ,poniewaz zapadala sie w pyl ,a ze nie ma na
          > ksiezycu atmosfery to tak kilka razy kijek /palik okrecil sie wokol wlasnej osi
          >
          > co wygladalo jak łopotanie.
          > Poza tym co nie rzuca cienia jak powinno? akurat z ksiezycem to bzdurna teoria
          • Gość: digan Re: Lądowanie na Ksiezycu to fake IP: *.idc.net.pl 27.01.07, 11:45
            bez kitu uwazasz ze prom kosmiczny wyposazony w komputer o mocy obliczeniowej
            > rownej gierce tetris, nie dorownujacej wielu wspolczesnym kalkulatorom mogl
            > dotrzec na ksiezyc? I z niego bezpiecznie powrocic?

            Bez większych problemów.

            Dlaczego nikt potem nie dotarł na ksiezyc? Dlaczego udało sie to tylko jednej
            > jedynej misji kosmicznej?

            Apollo 11, Apollo 12, Apollo 14, Apollo 15, Apoloo 16, Apollo 17. Zresztą, już
            wcześniej udawało się kosmonautom - zarówno radzieckim jak i imperialistycznym -
            okrążyć księżyc. Więc czemu nie lądowanie?

            > Dlaczego supernowoczesne, wyposazone w taka
            > elektronike ze glowa mala, promy z powodu malutkiej usterki pala sie i spadaja
            > zanim zdaza dotrzec do atmosfery?

            Po prostu poszukaj i sprawdź co się spieprzyło. Zresztą, jak na tyle lotów to
            dwa wypadki naprawde nie dużo.

            Dlaczego zawieszono program lotow na ksiezyc?

            Kongres wycofał pieniądze na loty kosmiczne. Chociaż NASA planowało dalszy
            rozwój technologii, ale cóż - kurek został zakręcony.

            > Pisanie ze amerykanie byli na ksiezycu jest totalna bzdura. To byly czasy
            zimne
            > j
            > wojny, rrosjanie wyslali swoich w kosmos wiec amerykanie potrzebowali
            wiekszego... ple ple ple...

            Owszem, potrzebowali sukcesu i go zrobili. Opowieści o studiu są niesprawdzone.
            BA! Nawet niezależni eksperci próbowali powtórzyć sceny z księżyca w studiu -
            bezskutecznie...

            Spiskowe teorie z łopotaniem, cieniem itd. zostały już dawno obalone. Proponuje
            pana gugla lub panią Wiki.

            pozdrawiam,
            digan.
            • donpingwin Re: Lądowanie na Ksiezycu to fake 27.01.07, 18:53
              Oczywiscie moj blad z ta iloscia misji załogowych na ksiezyc.
              Ale w dalszym ciagu jestem przekonany, ze ta pierwsza, najslynniejsza udala sie
              do studia. Byc moze ktorejs z nastepnych udało sie zladowac.
              Przekonujace jest to ze faktycznie rosjanie nie naglasniali tej informacji a
              przeciez swoich ludzi mieli wszedzie w tamtych czasach, ale kto wie moze
              uchowaly sie takie dziedziny zycia gdzie nie dalo rady sie wcisnac ze szpiegami.
              I moze nasa bylo jedna z nich.
              Nie wiem nie wiem niby te fizyczne dowody sa przekonujace, ale z drugiej strony
              jest tez cale mnostwo przeslanek przeciw autentycznosci misji amstronga
              • darr.darek bajki o " 28.01.07, 00:13
                onpingwin napisał:
                >Oczywiscie moj blad z ta iloscia misji załogowych na ksiezyc.
                >Ale w dalszym ciagu jestem przekonany, ze ta pierwsza, najslynniejsza udala sie
                >do studia. Byc moze ktorejs z nastepnych udało sie zladowac.
                >Przekonujace jest to ze faktycznie rosjanie nie naglasniali tej informacji a
                >przeciez swoich ludzi mieli wszedzie w tamtych czasach, ale kto wie moze
                >uchowaly sie takie dziedziny zycia gdzie nie dalo rady sie wcisnac ze szpiegami
                >I moze nasa bylo jedna z nich.
                >Nie wiem nie wiem niby te fizyczne dowody sa przekonujace, ale z drugiej strony
                >jest tez cale mnostwo przeslanek przeciw autentycznosci misji amstronga

                W takich tematach jak ocena prawdziwości lądowania na Księżycu nie stosuje się
                agentów do wykrywania, czy "ktoś w NASA się nie wygada". Stosuje się za to np.
                ateny kierunkowe do odbierania meldunków ze statku kosmicznego. Wóczas
                zainscenizowanie załogowej wyprawy jest nieporównywalnie trudniejsze niż
                zorganizowanie wyprawy na Księżyc. Trudniejsze dlatego, bo wyprawa i tak
                musiałaby się odbyc ze wszystkimi szczegółami, tylko zamiast żywych ludzi na
                pokładzie, misję na Księżyc musiałyby udawać roboty, jakich do tej pory nie
                udało się dopracować.

                Te "przesłanki przeciw autentyczności" to brednie dla dzieciaków - wiedza na
                poziomie szkoły średniej POWINNA wystarczać do negatywnej oceny tych "rewelacji".

              • Gość: calcinus Re: Lądowanie na Ksiezycu to fake IP: *.adsl.alicedsl.de 28.01.07, 12:15
                Wiec wymien chociaz jedna z nich, ale przeczytaj najpierw www.clavius.org gdzie
                rozne bzdury typu cienie i flagi sa przystepnie obalone.
            • Gość: neyo Re: Lądowanie na Ksiezycu to fake IP: 80.168.3.* 29.01.07, 12:35
              Chcecie prawdy znajdziecie ja tutaj:
              prawda.neostrada.pl/
              oraz film:
              video.google.com/videoplay?docid=3803479213130455881
              • Gość: d Re: Lądowanie na Ksiezycu to fake IP: *.server.ntli.net 29.01.07, 13:13
                wmawia się nam że fluor w paście do zębów chroni nasze zęby, a tymczasem
                zawartość fluoru pozwala nami lepiej kierować przez rządzących. W USA dodaje się
                go do wody którą wszyscy piją - po co? Jedyne co może pomóc zębom to xylitol -
                żeby było ciekawiej - cukier.
                • Gość: józef cieśla Re: Lądowanie na Ksiezycu to fake IP: *.org.pl 29.01.07, 17:30
                  akurat ksylitol to nie cukier, tylko alkohol (polihydroksylowy) -
                  mezo-pentano-1,2,3,4,5-pentaol
          • Gość: Twardowski bzdety piszesz IP: *.magma-net.pl 27.01.07, 11:58
            Doucz się.
            Na Księżycu załogowo lądowano sześć razy a nie jeden (Misje Apollo 11, 12, 14,
            15, 16 i 17).
            Plan lotów ma księżyc zawieszono, bo budżet NASA został ograniczony a większość
            kasy zaczęto pompować w program budowy wahadłowców.
            W tym czasie na księżycu kilkakrotnie lądowali też Rosjanie. Bezzałogowe
            próbniki Łuna zbierały z powierzchni próbki skał po czym bezpiecznie wracały na
            ziemię, mimo, że też specjalnie "mądre" nie były. Jak widać - dało się.
            Poczytaj, zanim zdecydujesz się kompromitować publicznie na forum.
            • Gość: zenotka Re: bzdety piszesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.07, 12:58
              widac po przykladzie pana ,ktory nie wierzy w ladowanie na ksiezycu jak niski
              stan wiedzy (tej naukowej) maja Polacy...
              • rilian Re: bzdety piszesz 27.01.07, 13:49
                córeczko, oświeć nas - czego jeszcze nie wiemy?...
                • Gość: zenotka Re: bzdety piszesz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.07, 13:58
                  nie jestem twoja coreczka to raz,dwa to odp.osobnikowi kila postow wyzej
                  • Gość: sewa Lądowanie na ksieżycu-bzdura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.07, 17:08
                    Nikt nie powiedzial że nikt dotychczas nie wyladaowal na ksieżycu,
                    chodzi tylko o tego "pierwszego" (Armstrong), moze pożnijszym misjom juz się udało .
                    Zdjecia pochodzace z tej wyprawy sa tak zalosne.
                    W domu bym takie same zrobil albo nawet i
                    lepsze przy dzisiejszych programach do obróbki.

                    Obejrzyjcie sobie zdjecia (Ci którzy wierzą)
                    i popatzrcie na szczególy takie jak:
                    rozproszeni swiatla jezeli jest one punktowe (Slonce)na hełamch i elementach statku
                    na kzdym zdjeiciu widac te sama czesc kuli ziemskiej (co on sie nie obraca??)
                    jezeli nie ma atmosfery to podczas ladaowania wzbily sie opgromne ilosci kurzu
                    a na zdjeicach nie ma sladu po tym zjawisku.
                    jak mieli zamiar jezdzic tym swoim lazikiem skoro nie ma grawiracji
                    i wiele innych nie chce mi sie opowiadac....

                    ale wedlug mnie to najwieksza sciema, bylem przekonany ze Polacy są tego
                    świadomi w końcu jestesmy wyksztalconym narodem ale widze ze wiekszosci
                    niedaleko do przyslowiowego (jest takie slowo :P ??) Amerykanina ;-)
                    • Gość: svg;k Re: Lądowanie na ksieżycu-bzdura IP: *.chello.pl 27.01.07, 17:20
                      > jak mieli zamiar jezdzic tym swoim lazikiem skoro nie ma grawiracji
                      > i wiele innych nie chce mi sie opowiadac....

                      NIe ma grawitacji, nonono, jakieś nowe odkrycie?
                      • Gość: sewa Re: Lądowanie na ksieżycu-bzdura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.07, 14:48
                        heh, zlapales mnie.
                        Ale własnie zawsze sie smieje z takich ludzi, a to sie przyczepi do literowki
                        albo przecinka nie ma itp.bo na nic madrzejszego go nie stac. Ty sie
                        przyczepiles ze nie ma grawitacji co oczywisice jest nieprawda , głownym tematem
                        oczywiscie byla znacznie mniejsza niz na ziemi (dlatego napisalem brak) i nie
                        wyobrazam sobie w jaki sposob taki "samochod" moglby sie tam poruszac.Pewnie nie
                        wiesz ale przczepnosc rowniez zalezy od sily przyciagania...
                        • Gość: kilo Re: Lądowanie na ksieżycu-bzdura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.07, 18:03
                          Napisałeś brak, to ktoś przeczytał i zrozumiał brak, czego się spodziewałeś?.
                          Nikt nie będzie dogłębnie analizował możliwych podtekstów Twojej wypowiedzi.
                          Poza tym jeżeli nie jesteś w stanie czegoś zrozumieć nie doszukuj się w tym od
                          razu nieprawdy :) Jeżeli statek mógł wylądować, a ludzie chodzić to dlaczego
                          pojazd maiłby być gorszy :)

                          >Pewnie nie wiesz ale przczepnosc rowniez zalezy od sily przyciagania...

                          No tak, ale tam jest grawitacja, więc jest też przyciąganie. A przyczepność to
                          zależy przede wszystkim od tarcia (wiem wiem, nie napisałeś że przedewszystkim
                          od siły przyciągania, ale starałeś się pokazać że jak słaba grawitacja to i
                          słaba przyczepność).
                          • Gość: kilo Re: Lądowanie na ksieżycu-bzdura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.07, 18:17
                            mała errata:
                            zamiast
                            >No tak, ale tam jest grawitacja, więc jest też przyciąganie

                            miało być
                            >No tak, ale tam jest grawitacja, więc jest też przyczepność

                            Na szczęście zdążyłem zmienić nim ktoś przeczytał :)
                    • darr.darek dzieci, do nauki ! 27.01.07, 17:29
                      Gość portalu: sewa napisał(a):
                      > i popatzrcie na szczególy takie jak:
                      > rozproszeni swiatla jezeli jest one punktowe (Slonce)na hełamch i elementach

                      O czym Ty piszesz ? Jeśli chodzi o odbicia światła od powierzchni Księżyca, to
                      działa to podobnie jak na Ziemi.

                      > na kzdym zdjeiciu widac te sama czesc kuli ziemskiej (co on sie nie obraca??)

                      Co ma Ci się obracać ? Powierzchnia Księżyca ma się obracac w stosunku do Ziemi
                      ? Zajmij się kursem astronomii i fizyki dla szkół podstawowych.

                      > jezeli nie ma atmosfery to podczas ladaowania wzbily sie opgromne ilosci kurzu
                      > a na zdjeicach nie ma sladu po tym zjawisku.

                      Co Ty nazywasz kurzem na Księżycu ? Odchody "księżycowych roztoczy" ?
                      Pył księzycowy nie może unosić się w atmosferze, bo na Księżycu nie ma
                      atmosfery. Po 10 sekundach pył spadłby całkowicie nawet, gdyby wzbił się na
                      wysokość 80 metrów. Po 100 sekundach spadłby tam pył nawet, gdyby go rozsypywać
                      z wysokości 8 km.

                      > jak mieli zamiar jezdzic tym swoim lazikiem skoro nie ma grawiracji
                      > i wiele innych nie chce mi sie opowiadac....

                      Gdzie nie ma grawitacji ? Dziecko, weź się do nauki. Skończysz szkołę podstawową
                      z dobrym wynikiem, wówczas przyswoisz na tyle duży zakres wiedzy, że sam
                      będziesz się śmiał z banialuków, które piszesz.

                      • Gość: sewa Darek nie rób tego naszej mlodziezy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.07, 15:04
                        nie no Ty to juz mnie rozwaliles...
                        Takim to juz nic nie pomoze (wiem że napisalem to jezykiem nie do konca :p
                        inzynierskim ale zdawalo mis ie ze tak bedzie latweiej zrozumiec)
                        *jak u nas staniesz w cienu to jest ciemno na ksiezycu jest inaczej????
                        *ta sama czesc kuli ziemskiej tzn nie ksiezyc sie obraca tylko kula Ziemska
                        baranie (ma os obrotu przechodzaca przez bieguny, mniejwiecj bo zaraz znwou sie
                        ktos przyczepi,lol)
                        *tak Twoje odchody, bylas tam pewnie przed Armstrongiem, popatrz na zdjecia to
                        moze zalapiesz o co chodzi z kurzem/pylem jest na powierzchni ksiezyca na
                        zdjeicach widac ze astornauci maja "zatopione" w tym buty itp.
                        *nie rozchodzi sie atmosferze bo jej nie ma tylko w przestrzeni, leppiej Ci.
                        *Twoje obliczenia matematyczne to juz jest inna bajka, mistrzostwo swiata !!!wez
                        tego nie pisz bo jeszce ktos z podstawowki lub gimanzjum to czyta i potem bedzie
                        powtarzal.Sens byl taki ze jak opada to na wierzchu sie osadza czyli caly ten
                        pojazd oraz statek byli by "zakurzeni" no chyba ze z odkurzazem lazili zeby
                        wszytsko bylo pieknie...
                        *o Laziku juz pisalem a w kwestii uzupelnienia to na zdjeciach nie ma sladow jak
                        dojechal Lazik na miejsce, czyli co przeniesli go tam, to po jakiego oni go tam
                        zabiererali zeby go nosic ?? a moze sie nie dalo nim poruszac...
                        • darr.darek Re: Darek nie rób tego naszej mlodziezy 28.01.07, 15:44
                          Gość portalu: sewa napisał(a):
                          > *jak u nas staniesz w cienu to jest ciemno na ksiezycu jest inaczej????
                          > *ta sama czesc kuli ziemskiej tzn nie ksiezyc sie obraca tylko kula Ziemska
                          > baranie (ma os obrotu przechodzaca przez bieguny, mniejwiecj bo zaraz znwou

                          Bredzisz, matole. Powiedziałem ci, skończ podstawówkę.

                          > *nie rozchodzi sie atmosferze bo jej nie ma tylko w przestrzeni, leppiej Ci.
                          > *Twoje obliczenia matematyczne to juz jest inna bajka, mistrzostwo swiata

                          Biedny, tępy, nieuku. Podałem ci DOKŁADNE wyliczenia jak długo spadałby pył
                          księżycowy. Skończysz podstawówkę - zrozumiesz jak można w parę sekund
                          przeprowadzić tak dokładne wyliczenia.

                          > powtarzal.Sens byl taki ze jak opada to na wierzchu sie osadza czyli caly ten
                          > pojazd oraz statek byli by "zakurzeni" no chyba ze z odkurzazem lazili zeby
                          > wszytsko bylo pieknie...

                          Głupolu bidny, rozdmuchanie pyłu księżycowego przez silniki rakietowe odbywało
                          się na boki i NIE MOGŁO spowodować opadania tegoż pyłu na statek. Tym bardziej
                          na astronautów, bo jak ci wyliczyłem, ten pył spadł po paru sekundach, tłumanie.
                          Pył jest roznoszony wszędzie na Ziemi dlatego, bo tutaj jest atmosfera, nieuku.

                          • Gość: kilo Re: Darek nie rób tego naszej mlodziezy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.07, 18:11
                            darek wyluzuj, więcej luzu :). Jeżeli gość nie załapał wszystkiego po Twojej
                            odpowiedzi, a do tego jeszcze wyskakuje z następnymi perełkami to znaczy że
                            dużo mu nie wytłumaczysz :) Stracisz tylko nerwy niepotrzebnie :) Takie teksty
                            jak jego powstają z niewiedzy połączonej z własnym wydumaniem.
                          • absurdello Teoretycznie, na Księżycu wszystko spada ... 29.01.07, 01:00
                            2.45 raza dłużej (pierwiastek z 6) niż na ziemi z tej samej wysokości.

                            Aczkolwiek z tym pyłem to jest dziwne, bo przy takim ciągu silnika to tam
                            powinno wydmuchac mały krater pod dyszą a tego nie widać, w końcu zwykła
                            suszarka o małym ciągu robi lej w piasku (i to przy ciążeniu ziemskim).
                            • darr.darek Re: Teoretycznie, na Księżycu wszystko spada ... 29.01.07, 10:00
                              absurdello napisał:
                              > 2.45 raza dłużej (pierwiastek z 6) niż na ziemi z tej samej wysokości.

                              To akurat bzdura.
                              Na księżycu jest spadanie swobodne bez oporu powietrza, dlatego dla kogoś kto
                              nie interesuje się kinematyką wychodzą pozorne absurdy. Jak choćby z tym moim
                              przeliczeniem, że pył księżycowy rozsypany z wysokości 8 km nad powierzchnią
                              Księżyca, spadnie tam równo po 100 sekundach, gdy na Ziemi człowiek spadałby z
                              tej wysokości ok. 150 sekund, a pył spadałby przez czas od godzin do nawet
                              kilkudziesięciu dni (przelatując z wiatrem na drugą stronę Ziemi).
                              Mało tego, ten pył ksiezycowy choćby rozsypany całkowicie drobno, i tak spadłby
                              równie szybko i jeszcze przywaliłby z prędkością 160m/s, wzbijajac pył
                              powierzchniowy na wysokośc paru metrów. Człowiek wypadając z samolotu uderza w
                              powierzchnię Ziemi nie szybciej niż 60m/s.

                              > Aczkolwiek z tym pyłem to jest dziwne, bo przy takim ciągu silnika to tam
                              > powinno wydmuchac mały krater pod dyszą a tego nie widać, w końcu zwykła
                              > suszarka o małym ciągu robi lej w piasku (i to przy ciążeniu ziemskim).

                              Grunt księzycowy to nie piasek. Jest dość zwarty i przykryty tylko pyłem
                              powstałym z uderzeń meteorytów. Lądownik księżycowy to stosunkowo lekkie
                              urządzenie z (bardzo) małym ciągiem silników rakietowych.

                              • absurdello Ja nic na to nie poradzę, że 31.01.07, 11:09
                                wzór na upadek swobodny ciała przy danej grawitacji i braku oporu powietrza
                                opisany jest wzorem:

                                t=sqrt(2*h/a)

                                gdzie

                                t - czas spadania
                                h - wysokość z jakiej spadamy
                                a - przyspieszenie
                                sqrt - pierwiastek kwadratowy

                                Na Księżycu przyspieszenie jest ok. 6 razy mniejsze więc czas będzie ok. 2.45
                                raza dłuższy. Jeżeli pył został wyrzucony w górę z daną prędkością to dochodzi
                                jeszcze czas na wyhamowanie (czyli do zrównania energii kinetycznej z
                                potencjalną). Efekty dodatkowe typu przyciąganie się cząstek pyłu pomijam.
                                Nie rozpatrujemy zrzucania pyłu z wysokości 8 km tylko wysokości rzędu
                                kilkudziesięciu metrów.
                                W przypadku Ziemskim ciało spadające jest wyhamowywane przez opór powietrza
                                rosnący z kwadratem prędkości.

                                > Grunt księzycowy to nie piasek. Jest dość zwarty i przykryty tylko pyłem
                                > powstałym z uderzeń meteorytów. Lądownik księżycowy to stosunkowo lekkie
                                > urządzenie z (bardzo) małym ciągiem silników rakietowych.

                                To "stosunkowo" lekkie urządzenie przy lądowaniu ważyło na Ziemi ponad 10 ton
                                czyli na Księżycu 1.7 tony. Przy starcie z powierzchni Księżyca było to 4670kg/6
                                czyli 778 kg. Jak by nie patrzeć to silniki przy lądowaniu musiały mieć większy
                                ciąg niż te 1.7 tony, by wyhamować lądownik i pozwolić mu wisieć chwilę nad
                                powierzchnią.

                                Tu są dane, proponuję też spoglądnąć na ciąg silników.

                                en.wikipedia.org/wiki/Apollo_Lunar_Module
                                Taki ciąg to "chyba" trochę więcej niż "ciąg" suszarki rozdmuchującej piasek (a
                                tym bardziej bardzo drobny pył.


                                • darr.darek krótki opis prawidłowej dedukcji dla"niewierzących 01.02.07, 14:56
                                  absurdello napisał:
                                  > wzór na upadek swobodny ciała przy danej grawitacji i braku oporu powietrza
                                  > opisany jest wzorem:
                                  > t=sqrt(2*h/a)
                                  > Na Księżycu przyspieszenie jest ok. 6 razy mniejsze więc czas będzie ok. 2.45
                                  > raza dłuższy.

                                  Przy dużych wysokościach spadku (i duzych prędkościach) oraz przy małych
                                  obiektach (np. granulki pyłu), należy przede wszystkim pamiętać o dużym oporze
                                  powietrza na Ziemi, które nie wsytępuje na Księżycu. Dlatego w takich
                                  sytuacjach nie ma zastosowania ten prosty "przelicznik" czasu spadania na
                                  Księżycu i na Ziemi.
                                  Nie wiem czy z czymś polemizujesz, bo podałem prawidłowe wyliczenia upadku pyłu
                                  księzycowego.

                                  > Jeżeli pył został wyrzucony w górę z daną prędkością to dochodzi
                                  > jeszcze czas na wyhamowanie (czyli do zrównania energii kinetycznej z
                                  > potencjalną).
                                  > Nie rozpatrujemy zrzucania pyłu z wysokości 8 km tylko wysokości rzędu
                                  > kilkudziesięciu metrów.

                                  Jeśli pył księżycowy zostałby wybity w górę nawet na 80 metrów (przy kącie
                                  wydmuchiwania pyłu odbyłoby się to pewnie w odległości większej niż setki
                                  metrów dalej) to wznosiłby się równe 10 sekund i opadał równe 10 sekund.

                                  >Przy starcie z powierzchni Księżyca było to 4670kg/6
                                  >czyli 778 kg. Jak by nie patrzeć to silniki przy lądowaniu musiały mieć większy
                                  >ciąg niż te 1.7 tony, by wyhamować lądownik i pozwolić mu wisieć chwilę nad
                                  >powierzchnią.

                                  Jak na urzadzenie ze ściankami z folii metalowej, to faktycznie miało słuszną
                                  masę.
                                  Nie zmienia to faktu, że wgłębienia jakie zrobiły silniki rakietowe tego
                                  urządzenia są takie jakie "miały być". Na pewno idiotcznie byłoby uznawać to za
                                  argument w temacie nielądowania statku załogowego na Księżycu.

                                  Przejście logiczne w dedukowaniu z tegoż tematu musiałoby wyglądać tak: misja
                                  na Księżcyc była bezzałogowa, a dopracowane roboty (jakich do tej pory nie
                                  dopracowano) udawały załogę, dla Rosjan śledzących przedsięwzięcie z Ziemi.
                                  Roboty wylądowały lądownikiem na Księżycu (Rosjanie fotografowali miejsce
                                  lądowania w późniejszej misji sondy bezzałogowej wokół Księżyca), jednak z
                                  dziwnych przyczyn roboty nie umiały posługiwać się aparatem fotograficznym.
                                  Dlatego zdjęcia zrobiono w studiu na Ziemi, a pod silnikami lądownika zrobiono
                                  na tyle małe wgłębienia, aby każdy spec forumowy (poza Rosjanami-nieukami)
                                  zorientował się, że wg wiedzy speca forumowego o lądowaniu na Ksiezycu to tam
                                  powinny być większe wglębienia pod silnikami.

                                  • absurdello Inna logiczna wersja to to, że ... 04.02.07, 00:48
                                    nie wszystkie zdjęcia pochodzą z Księżyca, część dla lepszego PR zostały
                                    zrobione studyjnie, tyle, że nie wszytko wyszło (pewne szczegóły nie zostały
                                    dopracowane).
          • darr.darek jak małe Kaziuki wyobrażają sobie lot(Y)na Księżyc 27.01.07, 13:33
            donpingwin napisał:
            >Czy Ty naprawde wierzysz w to co napisałas??
            >I bez kitu uwazasz ze prom kosmiczny wyposazony w komputer o mocy obliczeniowej
            >rownej gierce tetris, nie dorownujacej wielu wspolczesnym kalkulatorom mogl
            >dotrzec na ksiezyc? I z niego bezpiecznie powrocic?

            Gdybyś się uczył fizyki wiedziałbyś, że na orbitę Ziemi czy Księżyca nie dociera
            się dzięki mocy obliczeniowej kalkulatorka, ale dzięki innym zjawiskom fizycznym.

            >Dlaczego nikt potem nie dotarł na ksiezyc?
            > Dlaczego udało sie to tylko jednej jedynej misji kosmicznej?

            Doucz się, dziecko.
            Misji załogowych na Księżyc było kilka - wszystkie amerykańskie.
            Misja bezzałogowa na Księżyc była też rosyjska.
            Misji załogowych i bezzałogowych wokół Księżyca było w sumie kilkanaście - i
            rosyjskie i amerykańskie.

            > Dlaczego supernowoczesne, wyposazone w taka
            > elektronike ze glowa mala, promy z powodu malutkiej usterki pala sie i spadaja
            > zanim zdaza dotrzec do atmosfery?

            Wówczas też się paliły.

            >Dlaczego zawieszono program lotow na ksiezyc?

            Bo ekonomicznie nie miał uzasadnienia, a pierwsi zdobywcy już byli "wyłonieni".

            >Pisanie ze amerykanie byli na ksiezycu jest totalna bzdura. To byly czasy zimne
            >wojny, rrosjanie wyslali swoich w kosmos wiec amerykanie potrzebowali wiekszego
            >sukcesu w zwiazku z czym zainscenizowali ksiezyc zapewne gdzies w jakims studiu
            >filmowym. Dla mnie to jest najwieksza mistyfikacja w dziejach i naiwni Ci ktorz

            Skąd taki kompletny brak logiki wokół ?
            Nie paniał, że Rosjanie nagłośniliby fikcję, gdyby choć jeden element informacji
            o lotach Apollo nie pasowałby ? Aaaa, nie myślał o tym. A o czym myśli ?

          • Gość: gosc Re: Lądowanie na Ksiezycu to fake IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.07, 16:10
            BLAGAM< nie zaczynajcie. wlasnie fakt zimnej wojny i wyscigu zbrojen jest moim
            zdaniem dowodem n to ze amerykance tam byli. jakby to byla mistyfikacja to
            napewno kreml by sie o tym dowiedzial, i napewno by tego nie przemilczal, a oni
            nigdy nie powiedzieli ze USA klamalo. a komputer-bylo to cos wiele gorszego od
            dzisiejszych kalkulatorkow, ale on tam prwie nic nie robil. wiekszosc obliczen
            byla robiona na ziemi na wielkich komputerach a dane byly wysylane do statku.
            jeszcze jakies durne "dowody" ktos ma??
            • Gość: sewa KONIEC glupiej gatki !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.07, 15:12
              Ok teraz pomyslalem o innym motywie, że bardzo mozliwe ze Amerykanie byli na
              Ksiezycu, ale zdjecia ktore sa rozpowszechniane przez NASA to jest sciema.
              I ustalic faktu czy wyladowali na ksiezycu czy nie ,nie potrafie robie to
              wylacznie na podstawie tych zdjec ktore sa mistyfikacja, moze na ksiezycu nie
              dalo sie zrobic zdjec i zrobili je w studiu po powrocie (zeby cos bylo...)
              Zreszta nikt sie nigdy nie dowie, ktos ich sledzil obserowowal jak lecieli, byc
              moze wypuscili tylko prom zrobil dwie rundy wokol ksiezyca i wrocil (to
              oczywiscie taka przenosnia...)
          • Gość: eeeee Re: Lądowanie na Ksiezycu to fake IP: *.wolfson.cam.ac.uk 27.01.07, 16:35
            > elektronike ze glowa mala, promy z powodu malutkiej usterki pala sie i spadaja
            > zanim zdaza dotrzec do atmosfery? Dlaczego zawieszono program lotow na
            ksiezyc?
            >



            bo amerykanie juz dawno maja tam baze, w ktorej umieszczaja wiezniow
            politycZnych i nie chca, zeby ktos sie o tym dowiedzial (swoja droga,
            ogladaliscie 'Ziemie2' ?)

          • typson [...] 27.01.07, 22:37
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: xylorhin Re: Lądowanie na Ksiezycu to fake IP: *.waldex.3s.pl 27.01.07, 23:41
            pierwsze samoloty jakoś latały bez żadnych komputerów na pokładzie, więc nie
            rozumiem co ma do tego komputer, pozatym po co drugi raz wchodzic do tej samej
            rzeki?
      • Gość: xylorhin Re: Lądowanie na Ksiezycu to fake IP: *.waldex.3s.pl 27.01.07, 23:39
        co do tego księzyca, flaga się faluje jak na wietrze bo stelarz na którym była
        zawieszona nie był zbyt sztywny i gdy go wbili w ziemię i puscili to jeszcze
        rezonował i to właśnie dlatego flaga poruszała sie jak na wietrze.
    • rapsodiagitana Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s 26.01.07, 01:47
      Że przez ostatnie 17 lat Polską rządził Układ i Agenci :)

      Kiedyś jeszcze wymyśliłam z koleżanką, że Wszechświatem rządzi Miska Budyniu. Im
      dłużej się zastanawiam, tym bardziej ta druga opcja wydaje mi się prawdopodobna.
      • Gość: darwin nie giertyH Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: *.smstv.pl 26.01.07, 01:54
        Wszechświatem rządzi Miska Budyniu. I
        > m
        > dłużej się zastanawiam, tym bardziej ta druga opcja wydaje mi się prawdopodobna


        Ludzie z mózgami o konsystencji i właściwościach w niczym nie przypominających
        mózgów innych człekokształtnych, do których podobieństwo jest tylko pozorne.


        www.huffingtonpost.com/theblog/archive/bush-monkey-cesca.jpg
      • Gość: bum tarara bum Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: *.tkdami.net 26.01.07, 19:47
        A moze to też teoria????????? Toż to najprawdziwsza prawda
        pl.wikipedia.org/wiki/Lataj%C4%85cy_Potw%C3%B3r_Spaghetti
    • Gość: warchlak Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: *.tkdami.net 26.01.07, 10:10
      Z tą miską budyniu to nie do końca jest prawda, tak właściwie to wszechświatem
      rządzi wanna bigosu, a misa budyniu jest specjalnym agentem,realizującym
      najokrutniejsze plany.....bezlitosnej wanny.
      • beali Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s 26.01.07, 11:46
        Pierwsza zima w naszym domu na wsi,mróz,zawieja i do tego burza
        w styczniu. Byłam sama i czułam się jakoś nieswojo. Patrzę przez okno,
        widzę lecący helikopter/było ciemno/ i ten helikopter zatrzymał się, jakby
        nie mógł lecieć w taką pogodę,a potem wisiał tak kilka godzin w powietrzu
        w jednym miejscu,na wprost moich okien. Pogasiłam światła i zza firanek
        ze strachem spoglądałam-byłam przekonana,że ktoś mnie obserwuje cały czas
        i że ci z tego helikoptera zatrzymali się tak specjalnie.CZerwone światełko migało cały czas.
        Udręczona czekałam na powrót męża,ale zanim wrócił do domu już wiedziałam,
        że to było światło latarni kolejowej,a migało,bo wiało cholernie,zawiewało
        śniegiem.
        Do dziś nie pojmuję,jak mogłam taka bzdetę wymyślić i trząśc się ze strachu
        za tą firanką i to długo.
        • Gość: strach na wróble Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: *.realestate.net.pl 26.01.07, 17:35
          beali napisała:
          a potem wisiał tak kilka godzin w powietrzu
          > w jednym miejscu,na wprost moich okien.

          Zabrakło mu paliwa.
          • qqruq9 Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s 26.01.07, 17:45
            Wszystkie koty to tajni agenci.
            • Gość: oko Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.07, 12:49
              koty to ufoludki (ci z dużymi lekko skośnymi oczami)
    • Gość: Castorp Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: 192.193.245.* 26.01.07, 17:53
      Rok temu miałem przed wyborami teorię...
      Otóż budowane w Warszawie Złote tarasy to taka nowa wersja Gwiazdy Śmierci skąd
      będzie centrum dowodzenia jednego z braci K. bo tak naprawdę to On jest jeden a
      nie dwóch podobnie jak w Gwiezdnych Wojnach było z Palpatinem i Sidiousem.... i
      jeszcze te inicjały Palpatine i Sidious (sic!)... chcą(e) przejąć pełnię władzy
      pod pozorami demokracji.....
      Niestety... coraz bardziej w tą teorię wierzę....
      • Gość: x Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: *.acn.waw.pl 26.01.07, 22:25
        moze raczej chodzilo ci o swiatynie opacznosci (tez ciagle prawie na ukonczeniu jak Gwiazdy)?
    • Gość: ja Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: *.215.219.81.static.kielce.msk.pl 26.01.07, 18:18
      ..., że światem rządzi bractwo iluminatów. Kiedy czytałem Anioły i Demony
      naprawdę byłem przerażony -szczególnie, że w necie pisało o tym jakoby w 2012
      roku mieli oni zamiar nas wszystkich zniszczyć.
    • hjuston Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s 26.01.07, 19:12
      o teoriach spiskowych i innych tego rodzaju bzdurach mozna poczytac tu

      houston.blox.pl

      Gość portalu: bubba napisał(a):

      > we przychodzą Wam czasem do głowy ? Mi, na przykład taka, że czujniki IR w
      > różnym sprzęcie na pilota mogą być, przy okazji, miniaturowymi kamerkami na
      > podczerwień, które zapisują co się dzieje w mieszkaniu, a potem wysyłają to do
      > satelity. Co jeszcze ?
      • Gość: Majka Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: *.aster.pl 26.01.07, 20:13
        z moim bratem wymyśliliśmy że DNA pana ministra Leppera nie jest potrzebne do
        zbadania ojcostwa, ale po to aby ministra sklonować.
    • mefju Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s 27.01.07, 00:13
      Moja ulubiona, to Teoria Trzech Żydów.

      Światem rządzi trójka Żydów. Raz do roku spotykają się na pokładzie jakiegoś
      rejsowego samolotu. Żeby się nie rozpoznać kazdy z nich ma na głowie papierową
      torbę. Dlaczego nie mogą sie rozpoznać? Nie wiem:))
    • Gość: spis Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: *.futuro.pl 27.01.07, 00:45
      Siedze w akademiku, spokojnie a tu wpadają kumple i informują mnie że wygrałem
      cenną nagrodę i mam zabrać ze soba dowód os, nie bardzo wiem o co chodzi ale
      jade z nimi na targi, każą mi czekać, czekam. Jakieś zamieszanie i ogłaszają że
      za chwile odbędzie się jakieś losowanie, finalistka miss polonia (nie miss miss
      tylko z pierwszej 10), wyciąga los i czyta moje nazwisko zdębiałem. Po imprezie
      kolesie zabierają nagrodę i zostawiają mnie sam na sam z miss, byłem w takim
      szoku że nawet nie podziękowałem. Później okazało się że coś tam kolesie
      nakręcili ale panienka zgodziła sie wylosować tylko mnie. Od tamtej pory wierze
      w każdą teorię spiskową i tylko uważam oby wykorzystać szansę na odpowidni
      sposób podziękowania.
    • Gość: dżambo Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: *.chello.pl 27.01.07, 00:50
      ja sie kiedys balem ze podsluch jest w pieniadzach, zawsze bylem grzeczny jak
      mialem przy sobie blaszaki :)
      • Gość: uburama Ten wątek został założony specjalnie po to IP: *.acn.waw.pl 27.01.07, 05:02
        żeby sprowokować moją wypowiedź.
    • darokrol Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s 27.01.07, 11:56
      ja czasem mysle że moje życie to taki "Truman show" :P ale tylko czasami, ciągle
      mam jakieś poważne kłopoty, ale jeszcze nigdy nie miałem z tego powodu
      konsekwencji, a powinny być i to duże :D tak więc boje sie że wszędzie są
      miniaturowe kamerki :D

      boje sie że wszystko co robie jest rejestrowane, tzn podsłuch w telefonie, to co
      robie w internecie itd :D

      i mam jeszcze taką powalona teorie, bo gram w OGame i tak jakoś wyszło że koło
      moich planet niema prawie wcale nieaktywnych (kto gra ten wie :D ) no bo to
      chyba mało prawdopodobne, tam gdzie nie latam jest ich pełno a koło mnie wcale ;(

      poza tym to wierzę w to że zamachy z 11 września to nie były zamachy tylko
      wyburzenia :) wierze w to że zdjęcia z księżyca nie są z księżyca, i parę innych :)
      • Gość: kilo Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.07, 20:01
        9.11 - polecam obejrzeć przezabawny odcinek southpark z 10 serii na ten temat :)
    • Gość: a To my tak naprawde spiskujemy! IP: 195.136.143.* 27.01.07, 12:34
      A moze wszyscy jestesmy ufokami, ktorze przylecialy na olbrzymim statku ukrytym
      gdzies w okolicy Ukladu Slonecznego i ktore graja w taka gre: wcielaja sie w
      takie biologiczne cos co lazi po trzeciej planeci od Slonca, podczas wcielania
      sie zapominaja kim naprawde sa i oddaja sie czemus co uwazaja za zycie, a tak
      naprawde jest gra. Wygra ten ktory znajdzie sposob by sobie wszystko o tym
      statku i prawdziwym stanie rzeczy przypomniec (Platon nazywal to anamneza). A
      jak juz ktos wygra wszyscy wracamy na poklad i swietujemy. Ziemie zas pewnie
      wtedy szlag trafi, a my polecimy gdzies indziej...
      • Gość: kilo Re: To my tak naprawde spiskujemy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.07, 20:05
        to niemożliwe, nigdy bym nie przypuszczał że istnieje chociaż cień szansy aby
        ktokolwie na świecie wpadł na tak samo dziwny pomysł jak ja! a jednak, doprawdy
        niewiarygodne.
    • Gość: 3d Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: 195.136.143.* 27.01.07, 12:40
      Kiedys pisalem prosta gre FPP (First Person Perspective - widzisz swiat gry
      oczami postaci, w ktora sie wcielasz) i musialem zaimplementowac wszystkie te
      obliczenia niezbedne do tego, by obiekty odpowiednio sie pozornie przesuwaly
      gdy gracz sie przesuwa. Bujalem sie wtedy na krzesle i spojrzalem w prawo gdzie
      bylo otwarte okno, ktorego powierzchnia byla skierowana na mnie. Tak bujajac
      sie raz spogladalem pod katem na jego zewnetrzna powierzchnie, a raz na
      wewnetrzna a dzies posrodku okno wygladalo jak kreska a nie cos plaskiego...
      Sam wlasnie zaimplementowalem procedury wykonujace obliczenia niezbedne by
      zasymulowac takie zachowanie obiektow i zadalem wiec sobie pytanie: kto teraz,
      w tym (realnym?) swiecie wykonuje te obliczenia? Matrix? Natura? Bog?... Tak
      czy inaczej musi miec niezly procesor...
    • Gość: chart Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: 195.136.143.* 27.01.07, 12:50
      Wyobrazcie sobie pileczke pinpongowa, ktra odbija sie na stole. Jej ruch jest
      opisany pewnym rownaniem rozniczkowym. Dzis wiemy juz jak je rozwiazac i jak
      zaprogramowac komputer by to zrobil za nas. Gdy komputer rozwiaze to rownanie
      to musi nam jakos zaprezentowac wyniki obliczen abysmy mogli przewidziec jak ta
      pileczka bedzie sie poruszac (takie jest jedno z zadan fizyki). Moze wiec
      napisac nam wzor funkcji. Albo tabele wartosci. Moze rowniez wyrysowac wykres.
      A wreszcie moze zrobic nam piekna graficzke pokazujac na ekranie (badz
      trojwymiarowym hologramie gdy juz je bedziemy miec) taka wlasnie pileczke i
      pozwalajac nam obejrzec jak bedzie ta pileczka sie w przyszlosci zachowywala.
      Wszystkie te formy prezentacji wynikow daja ta sama informacje, ale ten ostatni
      interface jest najbardziej "user-friendly" ;-) Co jednak jesli to co robimy, te
      cale obliczenia, fizyka itp jest nieco bez sensu, poniewaz ta pierwsza,
      prawdziwa pileczka odbijala sie nie po to bysmy cokolwiek na jej temat
      przewidywali lecz to wlasnie ona byla prezentacja dla nas wynikow pewnych
      obliczen a my tego po prostu nie rozumiemy? Moze caly swiat jest takim wielkim
      obliczeniem i prezentacja wynikow dla nas, ale my jakos nie do konca to
      zalapalismy o co chodzi? Wciaz zadajemy pytania o swiecie. A moze to swiat jest
      odpowiedzia na pytanie, ktorego nie potrafimy zadac? A moze zadalismy to
      pytanie gdzies w innym swiecie przed urodzeniem i wlasnie po to sie tutaj na
      Ziemi wcielilismy by obejrzec odpowiedz?
      • Gość: Cauchy Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.07, 15:19
        Masz racje. Jesteś jednym z nielicznych którzy to zauważają. Zapraszam do
        instytutu matematyki. Zajmujemy się tym od dawna. Pozdrawiam
      • Gość: kilo Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.07, 20:14
        Bardzo dobry tekst chart. Ja wychodze z założenia że istoty istnienia
        wszechświata nie jestem w stanie zrozumieć, więc za każdym razem gdy przed snem
        wymyśle jakieś niemożliwie zakręcone rozwiązanie - zasypiam spokojny. To nie
        może być prawda skoro ja na to wpadłem :)
      • Gość: c Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: *.acn.waw.pl 27.01.07, 20:51
        > Wciaz zadajemy pytania o swiecie. A moze to swiat jest odpowiedzia na
        pytanie, ktorego nie potrafimy zadac?

        Bzdury pleciesz, odpowiedź na pytanie o życie, wszechświat i całą resztę to 42.
        Wyliczył to komputer głęboka myśl. Obejrzyj/przeczytaj Autostopem po galaktyce
        to wiele Ci sie wyjasni :D
      • Gość: pisklę Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.07, 19:05
        Kiedy Bóg stworzył człowieka, jego pierwszym słowem z jakim zwrócił sie do
        Stwórcy było >>Dlaczego?<<.
        Życie jest odpowiedzia na to pytanie.


        Gość portalu: chart napisał(a):

        > Wyobrazcie sobie pileczke pinpongowa, ktra odbija sie na stole. Jej ruch jest
        > opisany pewnym rownaniem rozniczkowym. Dzis wiemy juz jak je rozwiazac i jak
        > zaprogramowac komputer by to zrobil za nas. Gdy komputer rozwiaze to rownanie
        > to musi nam jakos zaprezentowac wyniki obliczen abysmy mogli przewidziec jak
        ta
        >
        > pileczka bedzie sie poruszac (takie jest jedno z zadan fizyki). Moze wiec
        > napisac nam wzor funkcji. Albo tabele wartosci. Moze rowniez wyrysowac
        wykres.
        > A wreszcie moze zrobic nam piekna graficzke pokazujac na ekranie (badz
        > trojwymiarowym hologramie gdy juz je bedziemy miec) taka wlasnie pileczke i
        > pozwalajac nam obejrzec jak bedzie ta pileczka sie w przyszlosci zachowywala.
        > Wszystkie te formy prezentacji wynikow daja ta sama informacje, ale ten
        ostatni
        >
        > interface jest najbardziej "user-friendly" ;-) Co jednak jesli to co robimy,
        te
        >
        > cale obliczenia, fizyka itp jest nieco bez sensu, poniewaz ta pierwsza,
        > prawdziwa pileczka odbijala sie nie po to bysmy cokolwiek na jej temat
        > przewidywali lecz to wlasnie ona byla prezentacja dla nas wynikow pewnych
        > obliczen a my tego po prostu nie rozumiemy? Moze caly swiat jest takim
        wielkim
        > obliczeniem i prezentacja wynikow dla nas, ale my jakos nie do konca to
        > zalapalismy o co chodzi? Wciaz zadajemy pytania o swiecie. A moze to swiat
        jest
        >
        > odpowiedzia na pytanie, ktorego nie potrafimy zadac? A moze zadalismy to
        > pytanie gdzies w innym swiecie przed urodzeniem i wlasnie po to sie tutaj na
        > Ziemi wcielilismy by obejrzec odpowiedz?
    • old.european Uklad, z ktorym walcza Kaczynskie dwa 27.01.07, 13:13
      Chyba najglupsza teoria spiskowa jaka moze byc.
      • rilian Re: Uklad, z ktorym walcza Kaczynskie dwa 27.01.07, 13:52
        co prawda, to prawda...
    • mosessex Re:podobno wszczepiają nam do dupy chipa 27.01.07, 14:37
      i mają kontrole nad naszym odbytem w kiblu.Maja to robic agenci mosadu i cia
      a pomaga im w tej tajnej akcji dawne kgb.Celem misji jest zablokowanie srania
      obywateli wrogich krajów.Polska jest niepewna dla USA ( Patriotów dać nie chcą)
      dla syjonistów od dawna Polska to siedlisko antysyjonizmu a dla kacapów wiadomo
      blokada zatrutego i zepsutego polskiego mięsa.
      Ma dany sygnał z satelity wszyscy dostaniemy zatwardzenia albo sraczki w
      czalezności od sygnału.
      • Gość: alek Re:podobno wszczepiają nam do dupy chipa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 10:55
        ale jak posadzisz wielkiego kloca to chipa mozna uszkodzić.co wtedy?
        • Gość: kszynka Re:podobno wszczepiają nam do dupy chipa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 10:56
          a przy sraczce ponaddźwiekowej też może chip wyleciec!!
    • Gość: Piotr Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: 193.55.130.* 27.01.07, 15:05
      kiedys po 11 przyszla taka: (co prawda zaraz mnie ktos oswieci ale i fajnie, bo
      meczy):

      po cholere byly te samoloty. a potem pociag w hiszpanii? przeciez efekt taki, ze
      wszyscy probowali sie przesiasc na transport indywidualny, czyli ciagnac jeszcze
      wiecej benzyny, czy li jeszcze bardziej trzeba sie wbic w arabskie pola. a
      ludzie metrem/ pociagiem. tramwajem/ samolotem sie boja.
      poza tym...

      po jaka cholere trenowac panow terrorystow w lataniu, wydawac kase na ich
      przelot, ryzykowac przenoszenie broni na poklad, no i na koncu dawac im ginac,
      jak moga sie jeszcze przydac, zginac zawsze zdaza.
      nie prosciej byloby:

      przerzucic ich do stanow (jak w wersji oryginalnej), dac kazdemu samochodzik,
      przeciez w stanach to (prawie)zaden koszt. wsadzic w bagaznik po bombce. i niech
      sobie pojedzie na stacje benzynowa. zaparkuje. i pojdzie po nastepny
      samochodzik. operacje zrobic w kilkanascie osob, kazdy powiedzmy 5-6 samochodow.
      niech sobie stana nad tymi cysternami, czy gdzie to tam zrobi najwieksze mozliwe
      bum! (nie wiem , nie znam , no ale jak nie mozna palic, to chyba bombka robi
      wiekszy syf). wszyscy oni razem dadza nam jakies kilkadziesait duzych bum po
      calym miescie. stacja analogicznie robi jeszcze wieksze bum. i cale miasto sobie
      bum bum, ludzie panikuja, straz pozarna nie wyrabia, pozary, ogolna apokalipsa.
      itd. a ludziom tak troche odechciewa sie jezdzic ich wielkim amerykanskim
      paliwozernym autem. wbijaja sie w metro, tramwaj , autobus.
      czyli mamy i sieczke, i zmiejszenie ochoty na arabska rope. a jak chcemy jeszcze
      dokopac wielkiemu diablu to zaczynamy wtedy wysadzac pociagi,itp.
      bo w druga strone to mi tak brzmialo cholernie nielogicznie. no.
      poza tym swego czasu byla jazda o snajpera. jesli jeden kolo potrafil
      sparalizowac cale miasto strzelajac do wiary na stacjach benzynowych. to co
      zrobilalby taka akcja.
      a no i przede wszystkim pany terrorysty poszli sobie przed wybychem , (w
      wersjach dla bardziej napalonych moga zostac w samochodzie) i bawia sie dalej w
      robienie balaganu. "bezapelacyjnie do samego konca mojego lub jej"
      no to taka moja ulubiona spiskowa.
      bo jak dal mnie to po 11 nic nie bylo lepsze niz zajac sobie irak i jego pola.
      no moze zajac irak i jego pola, przy pomocy wy...najacej sie polski.
      • Gość: eeeee Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: *.sysbiol.cam.ac.uk 27.01.07, 19:43
        moim zdaniem tu chodzi o to, ze potencjalni terrorysci wczesniej byli mocno
        sprawdzani w Stanach juz po wyladowaniu i nie tak latwo bylo im sie w tych
        Stanach dalej poruszac, bo byli odsylani do domu zaraz po wyladowaniu; w
        przypadku samolotu lecacego z Europy panowie terrorysci nie musieli sie
        przejmowac wizami ani zezwoleniami na przebywanie na terenie Stanow, bo nie
        przechodzili calej procedury imigracyjnej tylko robili bum razem z calym
        samolotem jeszcze przed wyladowaniem rajac w ten sposob na nosie amerykanskiemu
        urzedowi imigracyjnemu;

        ale pomysl ze stacjami benzynowymi oczywiscie interesujacy;

      • Gość: mayia Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.01.07, 13:14
        owi terrorysci byli juz w stanach od jakiegos czasu (nie wiem czy wszyscy), ale
        paru z nich spalo w hiltonie w new jersey, a inni przylecieli z kanady, o co
        amerykanie sie wyjatkowo wkurzyli (na co kanada imoficjalnie odpowiedziala, ze
        moze to i oni ich wypuscili, ale za to amerykanie ich wpuscili)

        Mnie za to zastanawia po co porywac i wysadzac samoloty.
        Czy nie lepiej byloby te bomby podlozyc na samym lotnisku? Nie dosc, ze kontrola
        mniejsza, to jeszcze efekt wiekszy, bo i wiecej ludzi ginie i paralizuja caly
        ruch lotniczy na o wiele wiekszy czas, a o to chyba im chodzi.
        I mysle ze na lotniskach tak nas trzepia tylko dla przyjemnosci panow
        trzepiacych, bo jak ktos chce cos przemycic, to i tak mu sie uda.
      • Gość: Oskar bomba atomowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 06:10
        a po co wogóle robić "bum"? Poinformować władze USA, ze np gdzies w Nowym Jorku
        jest zainstalowany ładunek nuklearny, który wybuchnie w ciągu dwóch dni. Panika
        i chaos murowany bez żadnych nakładów finansowych. Dziwię się ze dotąd na to nie
        wpadli...
        • Gość: mayia Re: bomba atomowa IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.01.07, 16:36
          w ogole ci cali terrorysci to malo pomyslowi sa..
    • Gość: brombel Robert Bernatowicz i fundacja Nautilus... IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 27.01.07, 15:51
      ...czyli nasi tropiciele ufoludków. Ten sam Robert Bernatowicz w
      niedawnym "Ringu" Ziemkiewicza w TVP wypowiadał się o Radio Maryja jako
      medium "zupełnie nieobiektywnym":))) Przyganiał kocioł garnkowi...

      Polecam wszystkim książkę polskiego etnologa W. Stoczkowskiego "Ludzie, bogowie
      i przybysze z kosmosu" - o tym, skąd się wziął Daniken i miliony jego
      wielbicieli.
    • dozobaczenia.pl Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s 27.01.07, 19:33
      Echelon - pewnie troche prawdy i troche teorii spiskowych.
    • Gość: Kok Oszczanel Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.07, 22:31
      Ja tez mam cos podobnego, moj jamnik- Fafik od (niemal zawsze) lazi z ogonem
      wyprostowanym do gory (tak na sztorc, wiecie)od pewnego czasu wydaje mi sie, ze
      w jego d... zamontowana jest mikro kamerka, ktora rejestruje wszystko dookola.
      Czy myslicie, ze to moze byc dzielo obcych??? Na razie kazalem mu nosic filcowe
      majtki (ponoc filc rozmywa fale elektromagnetyczne). Poradzcie.
    • magdap7 Re: Steganografia ludzie 28.01.07, 00:01
      To sztuka ukrywania informacji w obrazach, muzyce, plikach tekstowych, we
      wszelkiego rodzaju niepozornej komunikacji jawnej.
      W dobie Internetu to boisko dla cyber-szpiegów.

      I zapewniam: to jest niemożliwe do wyłapania.

      Miłej niedzieli :)
    • Gość: LEOpoldek Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.07, 10:03
      Z cyklu teorii antysemickich.
      Po zawiązaniu się Unii Demokratycznej,potem Unii Wolności
      mój znajomy poinformował mnie że "wszystko" to co ma w nażwie UNIA
      to ZYDY.(Jezu,Unia Tarnów też?).To był biznesnen i to taki nie mini.
      NO i jeszcze zielone dachy domów.Słyszeliście?
      • qqruq9 Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s 28.01.07, 10:40
        Jeden Gościu z odległych stron Wszechświata zaszczepił życie na Ziemi w celach
        experymentalnych.
        Robi na nas doświadczenia z zakresu biotechnologii i psychologii.
        Ciekawa jestem jakie będą końcowe wnioski?
    • Gość: widzący z Lublina Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: *.pronet.lublin.pl 28.01.07, 13:03
      Widzę ...<Niedopuszczalne jest umieszczanie przez uczestników na łamach Forum
      Gazeta.pl treści uznanych powszechnie za naganne moralnie, społecznie
      niewłaściwe i naruszających zasady Netykiety.>
    • Gość: Rafał Aleksander Z Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: 80.48.149.* 28.01.07, 19:19
      "Bubba" to pseudonim Jacka Dukaja, który ostatnio stracił wenę i poszukuje w ten
      sposób pomysłów, bo z wydawnictwa co chwila dzwonią i pytają, kiedy odda
      następną książkę do korekty, a on jest wypalony i nawet jej nie zaczął...
      • mattness Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s 28.01.07, 19:34
        Amerykanie kochają urban legends.

        A to, ze rząd ich obserwuje (podsłuchuje rozmowy, sprawdza e-maile - więcej
        znajdziecie wpisując Echelon w wyszukiwarce).

        A to, że aligatory są kanalizacji miejskiej (kiedyś w Nowym Jorku właściciele
        psów mieli płacić dodatkowo. W sklepach zoologicznych pojawiły się aligatory.
        Gdy podrastały, ludzie spuszczali je w kiblu - stąd legenda :p ).

        Najbardziej podoba mi się teoria spiskowa z początków telewizji - ludzie byli
        przekonani, że TV działa w dwie strony - dlatego pięknie się ubierali, zanim go
        włączyli (może dlatego pierwsze odbiorniki miały drzwiczki? Żeby "oni" nie
        patrzyli, gdy człowiek biegał w samych majtasach po mieszkaniu? :) )
      • mattness Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s 28.01.07, 19:35
        Lol - RAZ przyszedł szukać haków na Michnika :p
        • Gość: 123456 Przecież teorie spiskowe to... IP: *.chello.pl 28.01.07, 21:27
          wymysł oszołomów i tym podobnych ludzi.
          Wszyscy wiemy ,że każdy rząd i władza na świecie jest uczciwa a najbardziej to
          chyba hamerykańska.:):)
          Dlatego terie spiskowe rodza się w umysłach ludzi, którzy nie maja nic do
          roboty i się sie nudzą zamiast zajać się czymś pożytecznym.

          Precz z teoriami spiskowymi przecież ich nie ma w prawdziwym realnym
          świecie!!!!!

          A jakby ktoś się pytał to np; Kennedy popełnił tylko widowiskowe samobójstwo!

          :):):):):):):):):)
      • Gość: bubba Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.07, 21:44
        nie jestem jackiem dukajem, ale gdybym byl, to bym powiedzial, ze trudno jest
        napisac cos bardziej zakreconego, jak sie juz napisalo "perfekcyjną niedoskonałość".
        • Gość: Ali Agca Re: Jakie, mniej lub bardziej, zakręcone teorie s IP: *.eranet.pl 28.01.07, 23:02
          Strzelałem w obronie własnej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka