Gość: Marguerite Re: przesłyszenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 10:17 Koleżankę mojej mamy wyrwali na fizyce do odpowiedzi. Dziewczyna spłoszonym wzrokiem patrzy po kolegach. Padło pytanie: - z jaką szybkością coś tam leci (nie znam szczegółów, mama też nie pamiętała!), na co usłuzni koledzy szeptem podpowiadają: "Z szybkością kuli karabinowej, z szybkością kuli karabinowej..." Na co delikwentka podniosła dumnie głowę i odpowiedziała pewnym głosem: - Z szybkością jednego kuligrama... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przepiórka Re: przesłyszenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 11:40 W czasach dziecięcych piosenka Boney M., w której leciały słowa "...one men ticket..." utożsamiały mi się z "oj męcy kac". A teraz coś z lapsusów naocznych: będąc dziecięciem zostałam wzięta na koncert jakiejś znanej pani, która pod cienką bluzką nie posiadała stanik i oczywiście teatralnym szeptem poinformowałam moją rodzicielkę, że ta pani to goła jest i cycki jej widać - matka spłonęła ze wstydu, a cała sala miała ubaw po pachy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasiaa Re: przesłyszenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 20:33 na spacerze w lesie: J: co robisz? A: chcialem kliknąć J: (lekko zdefiona) :| czym? A: nosem oczywiscie chodzilo o to, ze chciał KICHNĄĆ :D Odpowiedz Link Zgłoś
zieelona Re: przesłyszenia 03.10.04, 03:08 Gość portalu: przepiórka napisał(a): > W czasach dziecięcych piosenka Boney M., w której leciały słowa "...one men > ticket..." A to nie był "one way ticket"? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
tamara_t kiedyś w szkole... 28.09.04, 21:10 Pisaliśmy klasówkę z biologii. nauczycielka dyktowała organizmy i trzeba było napisać czy to pasożyt, drapieżnik itd. Po klasówce koleżanka pyta mnie "słuchaj, a ta CHŁAPSIA, to co ona jest?" Też nie wiedziałam. Miało być PCHŁA PSIA. :) Odpowiedz Link Zgłoś
angel.28 Re: kiedyś w szkole... 28.09.04, 22:25 opowiadam kumpeli ze b. czesto jem serek bieluch a ona na to : jaki JEBIELUCH??? a taki dowcip o dwoch gluchych sowach byl. Jedna mowi: pocaluj mnie w dupe a druga: a ty mnie w dupe ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kamila up up up IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 17:10 Super wątek!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lukas Re: przesłyszenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.04, 19:23 na jezyku polskim: pani: związki frazeologiczne z mitologii: miedzy scyllą a ...... ja: ..... kowadłem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piwko Re: przesłyszenia IP: 213.214.228.* 03.10.04, 13:20 W piosence something stupid zamiast I love you slyszalam alocha co jest dziwne bo cala reszte piosenki spiewalam dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piwko Re: przesłyszenia IP: 213.214.228.* 03.10.04, 13:21 Upps!Aloha ,nie alocha. Odpowiedz Link Zgłoś
r_kris Re: przesłyszenia 03.10.04, 14:04 Liceum, lekcja polskiego, przerabiamy "Pieśń o Rolandzie". Nauczycielka mówi: - Roland umierał twarzą do ....u Nie zrozumiałem ostatniego wyrazu, tylko usłyszałem końcówkę, więc pytam: - Do czego? Słyszę po kolei podpowiedzi z sali: - Do rogu? - Do grobu? - Do twarogu? (Prawidłowa odpowiedź: ..do wrogów) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zab Re: przesłyszenia IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 03.10.04, 14:18 Przydarzylo mi sie jeszcze w szkole sredniej.Nowa nauczycielka,jeszcze nas dobrze nie znala.Oczywiscie gadalem z kumplem i ona: ona(nagle):jak masz na imie? ja(przestraszony): ja czy on ona(zdziwienie): co?! John Chyba 10 minut plakalem ze smiechu:) Odpowiedz Link Zgłoś
roxana_br Przesłyszeń sztuk dwie 05.11.04, 01:28 W piosence Brathanków "W kinie, w Lublinie" długo nie mogłam się dosłuchać kilku słów i z uporem maniaczki śpiewałam (nie ja jedna, bratu też głuchota na uszy padła) "Nie marudź, nie lochaj, ale z całej siły kochaj!" i tylko się zastanawiałam, czemu tak głupio jest w tekście. Aż w końcu głuchota ustąpiła, a ja dosłyszałam, że tam jest "Nie marudź, nie szlochaj"! A w moim gimnazjum na lekcji wychowawczej wszyscy okupowali biurko wychowawczyni, chcąc oczywiście dorwać się do dziennika, tylko nieliczni pozostali w ławkach i tam się wygłupiali. Wychowawczyni została okrążona przez tłum i właściwie się w nim rozpłynęła, więc niezbyt mogła zwracać uwagę na to, co się w sali dzieje. W pewnym momencie z sali dało się słyszeć głośne "ku***", na co wszyscy z okolic biurka zwrócili się ku klnącemu koledze, a wychowawczyni, kiedy zauważyła to poruszenie, powiedziała (autentycznie): - Coś znowu urwał, coście tam zrobili?! Myślałam, że się poleję (siedziałam przed samym biurkiem wychowawczyni). Odpowiedz Link Zgłoś
roxana_br Przesłyszeń sztuk jeszcze jedna 05.11.04, 01:31 Albo to: Kiedy nasza wychowawczyni usłyszała jakieś przekleństwo z sali zapytała "Kto tam mięsem rzuca?", na co moja koleżanka odpowiedziała na całą parę "Ja mam z pasztetem"! Odpowiedz Link Zgłoś
roxana_br Biało-czarna 05.11.04, 12:43 Przypomniałam sobie jeszcze jedno piosenkowe przesłyszenie. Zdaje się Leszcze śpiewają "Dawna dziewczyno", natomiast moja kolezanka nuciła coś o "Żadnej dziewczynie". Gdy ją spytałam, kto to jest "Żadna dziewczyna", doszła do wniosku, że to nielogiczne, i zaczęła śpiewać o "Czarnej dziewczynie". Jest Biała Dama, to musi być i czarna dziewczyna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pyza Re: Biało-czarna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.05, 11:56 To śpiewają Pudelsi Odpowiedz Link Zgłoś
czybernetka Re: przesłyszenia 14.11.04, 00:51 witam w liceum rozmawiałam na lekcji z koleżanką o „Mapetach”, które poprzedniego wieczora oglądałyśmy w TV. Siedzący za nami kolega, konspiracyjnym szeptem: Kto ma pety? Kto ma pety?? :) super wątek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: betsaida Re: przesłyszenia IP: *.icpnet.pl 28.11.04, 21:15 niose wielka sterte talerzy, ktore niebezpiecznie sie przechylaja... kuzyn:"Patrz, ci poleci!"..oburzylam sie niesamowicie, bo uslyszalam :patrz cipo leci! i nie moglam zrozumiec jak mofla tak sie do mnie zwrocic:D no i 8zapalek heheh Odpowiedz Link Zgłoś
aquad.or Re: przesłyszenia 29.11.04, 10:57 ja tam mialam ostatnio bardzo mile przeslyszenie:) a rzecz sie dzieje z moim chlopakiem, dla sprostowania to dunczyk:) i on w ramach podszkolenia mnie z dunskiego, czasem do mnie po takiemu cos mowi. i raz uslyszalam tekst Du ser sa god. (wygladasz tak ladnie) a uslyszalam na poczatku: Du smager sa god. co znaczyloby Smakujesz tak dobrze. za trzecim razem jak powtorzyl to do mnei dotarlo o co chodzi,ale sie nie przyznalam co uslyszalam;) a z rodzaju nie przeslyszen, tylko hmm... dziwnych pisowni: kolezanka pisze na gg: K: jestesmy z reszta w szkole A:(ja sie juz zaczelam obrazac, umowili sie z reszta a mnie nie powiedzieli, no wiec pytam) Z jaka reszta? K:sami jestesmy? A: jak to sami, rpzeciez pisalas ze z reszta? K: aha, sorry ZRESZTA jestesmy w szkole:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolka Re: przesłyszenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.10, 19:13 wysiadałam z koleżanką z autobusu strasznie się przy tym gramoliłam utyrana po całym dniu pracy ona do mnie: no chodź stara babino! a ja się zastanawiałam dlaczego w autobusie pełnym ludzi mówi do mnie "stara wagino":)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agunia Re: przesłyszenia IP: *.lv-fdh.nevada.edu 07.12.04, 22:57 A ja z kolezankami bylysmy namietnymi fankami a-ha, w czasie kiedy dostep do slow piosenek byl nikly, i za nic nie moglysmy rozszyfrowac w "Take on Me" jednej linijki. Wychodzilo nam: "easy to latwo", no niezle, juz nam nawet chlopcy z a-ha na Polski tlumacza. A to jest: "is it life, or..." Odpowiedz Link Zgłoś
ginger25 Re: przesłyszenia 08.02.05, 09:22 Jak byłam mała i nie znałam jeszcze angielskiego śpiewałam refren pewnej piosenki "ciemi, ciuma , ha!". Wydawało mi sie, że to ma coś wspólnego z ciemnością i ciumkaniem. Dopiero brat mnie uświadomił, że to było "take me to your heart" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ryża Re: przesłyszenia IP: *.rybnet.pl 08.02.05, 20:42 Koleżanka się chwali: -Mam Reeboka... -Obiboka ? Odpowiedz Link Zgłoś
krowa_w_kropki Re: przesłyszenia 09.02.05, 10:55 Ja wczoraj do koleżanki ucieszona nie wiadomo dlaczego: Ja: Wiedziałaś że jest takie miasto jak Urszulewo? Ona: Wiem. I Urszulin i coś tam jeszcze. Jak jeździłam statkiem to widziałam kilka takich miasteczek od imienia Urszula. Ja: Statkiem się nie jeździ. Ona (porządnie zaskoczona): Co?! Ja: No statkiem się pływa nie jeździ. Ona: Jak jeździłam z Tadkiem w trasy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Szafir Re: przesłyszenia IP: *.zedat.fu / *.fu-berlin.de 09.02.05, 14:28 'Marianna' KULTU. 'Lecz na szczescie w swoim zamczysku, wsrod zbroj starych, Azefa listow...' Moja wersja opowiadala oczywiscie o zbrojach starych Azefalistow, przy czym za nic nie wiedzialem, kim ci historyczni Azefalisci byli. Odpowiedz Link Zgłoś
hpm3 Re: przesłyszenia 09.02.05, 16:13 a ja o przewidzeniach: 1.w krzyżówce pisało "siane jesienią" ja przeczytałam "samica jelenia"(!) 2.omijałam autobusem obskurny budynek na którym ja przeczytałam "biuro podróży" dziwiłam sie że jest taki paskudny a tam pisało "drób i podroby" 3.kiedyś z bratową rozwiązywałyśmy krzyżówkę i było hasło "kolega minera" przeszukałyśmy całą mitologię.....a tu chodziło o...sapera Odpowiedz Link Zgłoś
krasnoloodek Re: przesłyszenia 10.02.05, 00:24 na obiedzie u rodzinki: babcia: co to jest za mięso? ciotka: kaczka babcia: co? kaczka? niemożliwe! ciotka: kaczka babcia: a może indyk? kaczka ma krótkie nogi! ciotka: kaczka dzieci: a może struś? babcia: co? głucha jestem! dzieci: struś, struś pędziwiatr! babcia: e tam jaki baran? to przecież kaczka! Odpowiedz Link Zgłoś
maluta2 Re: przesłyszenia 11.02.05, 21:27 Troche nie na temat, ale... Kiedy bylam 7-letnim dzieckiem, moja mama czasem mowila do taty w zartach "ty opylaczu". Troche mi to zamacilo w glowie, gdyz zawsze myslalam, ze tata jest gornikiem. Zapytalam wiec mamy czym naprawde jest tata. Odpowiedziala "no jakto nie wiesz... opylaczem". Pare dni pozniej pani w szkole pytala dzieci o zawody ich rodzicow. Kiedy doszlo do mnie, chwile sie zawahalam co wybrac: gornik czy opylacz. Wybralam to drugie, gdyz wydalo mi sie, ze brzmi bardziej atrakcynie, egzotycznie i jakos tak waznie. Powiedzialam wiec z duma, patrzac z wyzszoscia na inne dzieci: "moj tata jest opylaczem". Jakiez bylo moje zdumienie, kiedy grupka dzieci (tych wtajemniczonych) ryknelo glosno smiechem. Nauczycielka, dzieki Bogu, zachowala powage i nic nie odpowiedziala. Przez dlugi czas nie moglam zrozumiec, dlaczego inni sie smiali. Ja tez, podobnie jak osoby powyzej spiewalam z cala powaga: - "hej babilon" (na "can't buy me love" - The Beatles) - "don kamizi" (na "words don't come easy") - "w grobie lezy, ktoz pobiezy". Z powyzszych wpisow najbardziej rozbawilo mnie: "przyjdz krolestwo twoje, JAJKO w niebie, PTAKI na ziemi..." Smialam sie dobrych pare minut. Odpowiedz Link Zgłoś
klymenystra Re: przesłyszenia 11.02.05, 21:42 przedwczoraj na imprezie: kumpela:-owinełam sie chustką ja:-lustrem??????????????? kumpel:-biustem ?????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fiołek Re: przesłyszenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.05, 21:57 nauczycielka pyta no co Boryna robił jak wyszedł na pole? Siał. A co siał? KtoS podpowiada: ziemię. No siał siemię lniane... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rastamarta Re: przesłyszenia IP: *.wasilkow.sdi.tpnet.pl 15.02.05, 13:00 Nie przesłyszenie, ale musze opowiedziec:) Przyjechała do nas siostra z synkiem. Siostra gdzieś w 8 miesiacu ciąży, cięzko jej sie schylać. Wychodzili na autobus i ustawia synowi (5-6 lat) poprawnie buty, żeby założył. On poprzestawia i założy lewy na prawy. Ona znowu mu odpowiednio ułoży, a on znowu lewy na prawy. Ona juz zdenerwowana, bo sie spóźni na autobus Ona: Marek, nie przestawiaj tych butów tylko nałóż, jak ci ustawiłam A on(buty wsunięte lewy na prawy) wstał, maksymalny zamach nogą lewą, później prawą, buty d sufitu poleciały a on krzyczy "A na ch.. mi te buty!!!" Odpowiedz Link Zgłoś
cherryhills Re: przesłyszenia 22.02.05, 21:44 Kiedyś, jeszcze w liceum: stoimy na korytarzu z kumpelką, czekamy na lekcję. Z pokoju nauczycielskiego wychodzi nasza babka i coś do nas mówi z pewnej odległości. My kiwamy głowami, ze OK. Po uzgodnieniu okazało się że chyba obie nie dosłyszałysmy. Były trzy wersje: -Idźcie do dwieście. -Klucz weźcie. -Ja idę jeszcze. Do dziś nie wiemy, co powiedziała :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gabrielka Re: przesłyszenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.05, 13:44 wchodzi chłopak do kwiaciarni i mówi: - trzy róże proszę - yyy....ale u nas nie ma czekolady. :) Odpowiedz Link Zgłoś
elcia_z Re: przesłyszenia 23.02.05, 15:16 W KRZYZOWCE MIALAM HASLO "OGON ZAJACA" PYTAM SIOSTRY ja - ogon zajaca, co to jest? siostra - cooooooo? ja - no, ogon zająca, jak inaczej? siostra (bardzo zdziwiona) - coooooooooooooooo? ja- OGON ZAJĄCA siostra - co robiąca , ogązająca? Odpowiedz Link Zgłoś
winieta Re: przesłyszenia 28.02.05, 14:14 Szukałam kiedyś w internecie hymnu Jamajki (ot, dziecko ma czasem takie zachcianki) Relacjonuję mężowi (telefonicznie) o wyniku poszukiwań - nie mogę znaleźć tego hymnu ale za to mam herb Jamajki. chwila ciszy w słuchawce - co znalazłaś ? HERB NA MAJTKI ???!!!! :))) Odpowiedz Link Zgłoś
orlando10 Re: przesłyszenia 28.02.05, 16:34 Istniał kiedyś taki slogan o rolnikach: "Żywią i bronią". Jako dziecię długo się zastanawiałam: co to jest ta żywia??? (Kim-czym? Żywią!) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aśka Re: przesłyszenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 22:17 Kolega kiedyś na historii, kiedy nauczyciel pokazal ilustracje i spytal go o nazwe rzezby greckiej, dosyc znanej, nie wiedzial oczywiscie. Byl to "woznica z Delf"... niestety, zle uslyszal podpowiedz i powiedzial "KSIEZNICZKA". ;D:D:D: Kiedy moja kuzynka spytala, jak nazywa sie zespol, w ktorym gra chlopak mojej siostry, powiedzialam: "Nightmare of Existence, czyli Koszmar Egzystencji". Ona na to: "SŁucham????" "Koszmar Egzystencji!" "Zrozumiałam: KOSZMARKI ZE STANCJI" :D:D:D:D: Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: przesłyszenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 17:59 Rozmawiam z przyjaciółką przez telefon. Ja: wiesz wczoraj byłam na grzybach. Koleżanka: gdzie Ty byłaś? Gdzie? Na dziwkach???? Odpowiedz Link Zgłoś
trond Re: przesłyszenia 02.03.05, 17:57 żona często prosi:wynieś śmieci.a ja sobie nie wiem czemu słyszę: Tyż nie świeci.i idę naprawiać światło w np.w łazience. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ma Re: przesłyszenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 01:32 Książki czytam od lat nałogowo, w wielkich ilościach. Niestety, w efekcie takiej manii pojawiły się problemy ze zdobywaniem kolejnych, nieprzeczytanych jeszcze. Pani w bibliotece jak zwykle stara się jak może i proponuje mi kolejną rzecz: - Może Trzej Muszkieterowie ? Ja, w wielkiej futrzanej czapie na głowie słyszę jak mówi: Może "Zima w Muszkatkowie"? i odpowiadam zdziwiona: - Nie wiem, nic nie słyszałam o takiej książce. To chyba polskie, sądząc po tytule? Bibliotekarka wpada w osłupienie, po chwili jednak ożywa i podaje mi Trzech Muszkieterów. W tym momencie uświadamiam sobie nieporozumienie(przesłyszenie), oglądam książkę i postanawiam wypożyczyć ją czyli uchodzić za największego głąba i głupa a nie za osobę przygłuchą, co z perspektywy paru dni nie wydaje mi się już takim dobrym posunięciem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Polne Re: przesłyszenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.05, 09:35 Rozmowa moich rodziców: mama:- "Marek idź do laryngologa." ojciec: - "Jaka noga?" Ja sama słyszałam w piosence domowego przedszkola "...dokąd tu ptanoce jeż..." I myślałam,że "ptanoce" to synonim słowa "idzie" W piosence było jednak "...dokąd tupta nocą jeż..." Odpowiedz Link Zgłoś
larunian Re: przesłyszenia 04.03.05, 13:23 Powalający wątek ;-D Najbardziej rośmieszył mnie kawałek o autobusie H. Zaplułam sobie monitor kawą ;-))) Ale i tak nic nie przebije tego. Mój brat siedzi ze swoją przyszłą żoną na balkonie. Do pokoju wchodzi sąsiadka i mówi: wietrzycie się? Na to moja (już teraz) bratowa z oburzeniem w głosie: co??? pieprzymy?!?!? tak przy ludziach?!?!?!? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ast Re: przesłyszenia IP: *.idea.pl 05.03.05, 22:39 Kiedyś uparłem się dowiedzieć od rodziców, co to są "żemury". Oni oczywiście nie wiedzieli, kombinowali czy chodzi mi o lemury, żetony itp. Po jakimś czasie dodałem, że to jest coś co się śpiewa. Tym bardziej nie pojmowali o co mi chodzi, wymianiali nazwy różnych rzeczy do śpiewania, piosenki, hymny itp., oczywiście nic nie było choćby trochę podobnego. A ja byłem uparty, bo słyszałem że się śpiewa żemury. Po dłuższej dyskusji zaczęli dociekać, gdzie ja to słyszałem - a ja że w piosence na jakiejś kronice filmowej z lat 50-tych. A co takiego ? Oczywiście: "śpiewamy ŻE MURY do góry się pną ...". Rodzice tarzali się ze śmiechu przez parę dni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANN Re: przesłyszenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 10:23 Moja koleżanka na kursie prawa jazdy: jadziemy sobie pirdzielem (maluch) w środku dość głośno, dojeżdżamy do skrzyżowania i instruktor mówi: "Noga z gazu", a ona usłyszała "Więcej gazu" :))) Trzeba było widzieć minę tego faceta... Odpowiedz Link Zgłoś
mama_julci22 Re: przesłyszenia 18.05.05, 14:08 na imprezce popijamy sobie wódeczke,a ze nam sie skonczyła to wysłalismy moją siostre do monopolowego /teraz była jej kolej.../ po "Sobieszczanke" czyt,Jan III Sobieski.Ona w sklepie uparła sie zeby kupic "Sobieszczańską",której oczywiście nie było....jaka była wkutrzona jak przyszła do domu i powiedziała ... "co za wiocha,nawet porządnej wódki nie mają,musiałam kupic Sobieską.... Ale mielismy ubaw z niej,do samego rana ....buahahahahahaha........ p.s. autobus H tez mnie rozwalił ::D:D:D:D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: szka Re: przesłyszenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.06, 14:00 a ta koleżanka to czasami nie Baśka z Krakowa?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OLO Re: przesłyszenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.05, 15:24 Moja żona mówi bardzo szybko. Przy tej szybkości nie wyrabia się i czasem opuszcza niektóre wyrazy żeby zdążyć, albo je skraca. Syn, pisząc wypracowanie w szkole napisał słowo wkamcie. Nikt nie wiedział o co mu chodziło. Obrażony powiedział, no jak to, przecież mama tak mówi! Dopiero po pewnym czasie doszliśmy, że chodziło mu o " w każdym bądź razie" ! Faktycznie, ona tak to mówi !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
estera_ja Re: przesłyszenia 16.06.05, 19:48 Ja kiedys na lekcji polskiego,recytujac wiersz,powiedzialam zamiast"wyzional ducha"-"wyduchnal ziola" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karolincia Re: przesłyszenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.05, 16:13 Przychodzę do małego sklepiku osiedlowego na dole w blokach. Zawsze jak czegoś zabraknie to można wyskoczyć, nawet po jedną rzecz. Moja kolej: Kobieta: Słucham Ja: cztery czterdzieści pięć Kobieta: Słucham??? Ja: No takie zwykłe bez cukru czy miodu. Zwykłe kukurydziane poproszę. Kobieta (śmiejąc się): Płatki. Ja: Tak, a co coś nie tak powiedziałam? Odpowiedz Link Zgłoś