Dodaj do ulubionych

przesłyszenia

    • Gość: Marguerite Re: przesłyszenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 10:17
      Koleżankę mojej mamy wyrwali na fizyce do odpowiedzi. Dziewczyna spłoszonym
      wzrokiem patrzy po kolegach. Padło pytanie:
      - z jaką szybkością coś tam leci (nie znam szczegółów, mama też nie pamiętała!),
      na co usłuzni koledzy szeptem podpowiadają: "Z szybkością kuli karabinowej, z
      szybkością kuli karabinowej..." Na co delikwentka podniosła dumnie głowę i
      odpowiedziała pewnym głosem:
      - Z szybkością jednego kuligrama...
    • Gość: przepiórka Re: przesłyszenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 11:40
      W czasach dziecięcych piosenka Boney M., w której leciały słowa "...one men
      ticket..." utożsamiały mi się z "oj męcy kac".
      A teraz coś z lapsusów naocznych: będąc dziecięciem zostałam wzięta na koncert
      jakiejś znanej pani, która pod cienką bluzką nie posiadała stanik i oczywiście
      teatralnym szeptem poinformowałam moją rodzicielkę, że ta pani to goła jest i
      cycki jej widać - matka spłonęła ze wstydu, a cała sala miała ubaw po pachy.
      • Gość: kasiaa Re: przesłyszenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.04, 20:33
        na spacerze w lesie:
        J: co robisz?
        A: chcialem kliknąć
        J: (lekko zdefiona) :| czym?
        A: nosem

        oczywiscie chodzilo o to, ze chciał KICHNĄĆ :D
      • zieelona Re: przesłyszenia 03.10.04, 03:08
        Gość portalu: przepiórka napisał(a):

        > W czasach dziecięcych piosenka Boney M., w której leciały słowa "...one men
        > ticket..."

        A to nie był "one way ticket"? :-)
    • tamara_t kiedyś w szkole... 28.09.04, 21:10

      Pisaliśmy klasówkę z biologii. nauczycielka dyktowała organizmy i trzeba było
      napisać czy to pasożyt, drapieżnik itd. Po klasówce koleżanka pyta
      mnie "słuchaj, a ta CHŁAPSIA, to co ona jest?" Też nie wiedziałam. Miało być
      PCHŁA PSIA. :)
      • angel.28 Re: kiedyś w szkole... 28.09.04, 22:25
        opowiadam kumpeli ze b. czesto jem serek bieluch a ona na to : jaki JEBIELUCH???
        a taki dowcip o dwoch gluchych sowach byl. Jedna mowi: pocaluj mnie w dupe a
        druga: a ty mnie w dupe ;-)))
    • Gość: kamila up up up IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 17:10
      Super wątek!!!
    • Gość: lukas Re: przesłyszenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.04, 19:23
      na jezyku polskim:
      pani: związki frazeologiczne z mitologii: miedzy scyllą a ......
      ja: ..... kowadłem
    • Gość: Piwko Re: przesłyszenia IP: 213.214.228.* 03.10.04, 13:20
      W piosence something stupid zamiast I love you slyszalam alocha co jest dziwne
      bo cala reszte piosenki spiewalam dobrze
      • Gość: Piwko Re: przesłyszenia IP: 213.214.228.* 03.10.04, 13:21
        Upps!Aloha ,nie alocha.
    • r_kris Re: przesłyszenia 03.10.04, 14:04
      Liceum, lekcja polskiego, przerabiamy "Pieśń o Rolandzie".
      Nauczycielka mówi:
      - Roland umierał twarzą do ....u
      Nie zrozumiałem ostatniego wyrazu, tylko usłyszałem końcówkę, więc pytam:
      - Do czego?
      Słyszę po kolei podpowiedzi z sali:
      - Do rogu?
      - Do grobu?
      - Do twarogu?

      (Prawidłowa odpowiedź: ..do wrogów)
      • Gość: zab Re: przesłyszenia IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 03.10.04, 14:18
        Przydarzylo mi sie jeszcze w szkole sredniej.Nowa nauczycielka,jeszcze nas dobrze nie znala.Oczywiscie gadalem z kumplem i ona:
        ona(nagle):jak masz na imie?
        ja(przestraszony): ja czy on
        ona(zdziwienie): co?! John

        Chyba 10 minut plakalem ze smiechu:)
        • roxana_br Przesłyszeń sztuk dwie 05.11.04, 01:28
          W piosence Brathanków "W kinie, w Lublinie" długo nie mogłam się dosłuchać
          kilku słów i z uporem maniaczki śpiewałam (nie ja jedna, bratu też głuchota na
          uszy padła) "Nie marudź, nie lochaj, ale z całej siły kochaj!" i tylko się
          zastanawiałam, czemu tak głupio jest w tekście. Aż w końcu głuchota ustąpiła, a
          ja dosłyszałam, że tam jest "Nie marudź, nie szlochaj"!

          A w moim gimnazjum na lekcji wychowawczej wszyscy okupowali biurko
          wychowawczyni, chcąc oczywiście dorwać się do dziennika, tylko nieliczni
          pozostali w ławkach i tam się wygłupiali. Wychowawczyni została okrążona przez
          tłum i właściwie się w nim rozpłynęła, więc niezbyt mogła zwracać uwagę na to,
          co się w sali dzieje. W pewnym momencie z sali dało się słyszeć głośne "ku***",
          na co wszyscy z okolic biurka zwrócili się ku klnącemu koledze, a
          wychowawczyni, kiedy zauważyła to poruszenie, powiedziała (autentycznie):
          - Coś znowu urwał, coście tam zrobili?!
          Myślałam, że się poleję (siedziałam przed samym biurkiem wychowawczyni).
          • roxana_br Przesłyszeń sztuk jeszcze jedna 05.11.04, 01:31
            Albo to:
            Kiedy nasza wychowawczyni usłyszała jakieś przekleństwo z sali zapytała "Kto
            tam mięsem rzuca?", na co moja koleżanka odpowiedziała na całą parę "Ja mam z
            pasztetem"!
            • roxana_br Biało-czarna 05.11.04, 12:43
              Przypomniałam sobie jeszcze jedno piosenkowe przesłyszenie. Zdaje się Leszcze
              śpiewają "Dawna dziewczyno", natomiast moja kolezanka nuciła coś o "Żadnej
              dziewczynie". Gdy ją spytałam, kto to jest "Żadna dziewczyna", doszła do
              wniosku, że to nielogiczne, i zaczęła śpiewać o "Czarnej dziewczynie".

              Jest Biała Dama, to musi być i czarna dziewczyna.
              • Gość: Pyza Re: Biało-czarna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.05, 11:56
                To śpiewają Pudelsi
    • czybernetka Re: przesłyszenia 14.11.04, 00:51
      witam
      w liceum rozmawiałam na lekcji z koleżanką o „Mapetach”, które poprzedniego
      wieczora oglądałyśmy w TV.
      Siedzący za nami kolega, konspiracyjnym szeptem: Kto ma pety? Kto ma
      pety??
      :) super wątek
    • Gość: betsaida Re: przesłyszenia IP: *.icpnet.pl 28.11.04, 21:15
      niose wielka sterte talerzy, ktore niebezpiecznie sie przechylaja...
      kuzyn:"Patrz, ci poleci!"..oburzylam sie niesamowicie, bo uslyszalam :patrz
      cipo leci! i nie moglam zrozumiec jak mofla tak sie do mnie zwrocic:D

      no i 8zapalek heheh
      • aquad.or Re: przesłyszenia 29.11.04, 10:57
        ja tam mialam ostatnio bardzo mile przeslyszenie:)
        a rzecz sie dzieje z moim chlopakiem, dla sprostowania to dunczyk:) i on w
        ramach podszkolenia mnie z dunskiego, czasem do mnie po takiemu cos mowi. i raz
        uslyszalam tekst Du ser sa god. (wygladasz tak ladnie) a uslyszalam na
        poczatku: Du smager sa god. co znaczyloby Smakujesz tak dobrze. za trzecim
        razem jak powtorzyl to do mnei dotarlo o co chodzi,ale sie nie przyznalam co
        uslyszalam;)

        a z rodzaju nie przeslyszen, tylko hmm... dziwnych pisowni:
        kolezanka pisze na gg:
        K: jestesmy z reszta w szkole
        A:(ja sie juz zaczelam obrazac, umowili sie z reszta a mnie nie powiedzieli, no
        wiec pytam) Z jaka reszta?
        K:sami jestesmy?
        A: jak to sami, rpzeciez pisalas ze z reszta?
        K: aha, sorry ZRESZTA jestesmy w szkole:)

      • Gość: lolka Re: przesłyszenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.10, 19:13
        wysiadałam z koleżanką z autobusu strasznie się przy tym gramoliłam utyrana po
        całym dniu pracy
        ona do mnie: no chodź stara babino!
        a ja się zastanawiałam dlaczego w autobusie pełnym ludzi mówi do mnie "stara
        wagino":))
    • Gość: agunia Re: przesłyszenia IP: *.lv-fdh.nevada.edu 07.12.04, 22:57
      A ja z kolezankami bylysmy namietnymi fankami a-ha, w czasie kiedy dostep do
      slow piosenek byl nikly, i za nic nie moglysmy rozszyfrowac w "Take on Me"
      jednej linijki. Wychodzilo nam: "easy to latwo", no niezle, juz nam nawet
      chlopcy z a-ha na Polski tlumacza. A to jest: "is it life, or..."
    • ginger25 Re: przesłyszenia 08.02.05, 09:22
      Jak byłam mała i nie znałam jeszcze angielskiego śpiewałam refren pewnej
      piosenki "ciemi, ciuma , ha!". Wydawało mi sie, że to ma coś wspólnego z
      ciemnością i ciumkaniem. Dopiero brat mnie uświadomił, że to było "take me to
      your heart"
    • Gość: Ryża Re: przesłyszenia IP: *.rybnet.pl 08.02.05, 20:42
      Koleżanka się chwali:
      -Mam Reeboka...
      -Obiboka ?
    • krowa_w_kropki Re: przesłyszenia 09.02.05, 10:55
      Ja wczoraj do koleżanki ucieszona nie wiadomo dlaczego:
      Ja: Wiedziałaś że jest takie miasto jak Urszulewo?
      Ona: Wiem. I Urszulin i coś tam jeszcze. Jak jeździłam statkiem to widziałam
      kilka takich miasteczek od imienia Urszula.
      Ja: Statkiem się nie jeździ.
      Ona (porządnie zaskoczona): Co?!
      Ja: No statkiem się pływa nie jeździ.
      Ona: Jak jeździłam z Tadkiem w trasy...
      • Gość: Szafir Re: przesłyszenia IP: *.zedat.fu / *.fu-berlin.de 09.02.05, 14:28
        'Marianna' KULTU.
        'Lecz na szczescie w swoim zamczysku, wsrod zbroj starych, Azefa listow...'

        Moja wersja opowiadala oczywiscie o zbrojach starych Azefalistow, przy czym za
        nic nie wiedzialem, kim ci historyczni Azefalisci byli.
        • hpm3 Re: przesłyszenia 09.02.05, 16:13
          a ja o przewidzeniach:
          1.w krzyżówce pisało "siane jesienią" ja przeczytałam "samica jelenia"(!)
          2.omijałam autobusem obskurny budynek na którym ja przeczytałam "biuro podróży"
          dziwiłam sie że jest taki paskudny a tam pisało "drób i podroby"
          3.kiedyś z bratową rozwiązywałyśmy krzyżówkę i było hasło "kolega minera"
          przeszukałyśmy całą mitologię.....a tu chodziło o...sapera
          • krasnoloodek Re: przesłyszenia 10.02.05, 00:24
            na obiedzie u rodzinki:
            babcia: co to jest za mięso?
            ciotka: kaczka
            babcia: co? kaczka? niemożliwe!
            ciotka: kaczka
            babcia: a może indyk? kaczka ma krótkie nogi!
            ciotka: kaczka
            dzieci: a może struś?
            babcia: co? głucha jestem!
            dzieci: struś, struś pędziwiatr!
            babcia: e tam jaki baran? to przecież kaczka!
    • maluta2 Re: przesłyszenia 11.02.05, 21:27
      Troche nie na temat, ale...
      Kiedy bylam 7-letnim dzieckiem, moja mama czasem mowila do taty w zartach "ty
      opylaczu". Troche mi to zamacilo w glowie, gdyz zawsze myslalam, ze tata jest
      gornikiem. Zapytalam wiec mamy czym naprawde jest tata. Odpowiedziala "no jakto
      nie wiesz... opylaczem". Pare dni pozniej pani w szkole pytala dzieci o zawody
      ich rodzicow. Kiedy doszlo do mnie, chwile sie zawahalam co wybrac: gornik czy
      opylacz. Wybralam to drugie, gdyz wydalo mi sie, ze brzmi bardziej atrakcynie,
      egzotycznie i jakos tak waznie. Powiedzialam wiec z duma, patrzac z wyzszoscia
      na inne dzieci: "moj tata jest opylaczem". Jakiez bylo moje zdumienie, kiedy
      grupka dzieci (tych wtajemniczonych) ryknelo glosno smiechem. Nauczycielka,
      dzieki Bogu, zachowala powage i nic nie odpowiedziala. Przez dlugi czas nie
      moglam zrozumiec, dlaczego inni sie smiali.

      Ja tez, podobnie jak osoby powyzej spiewalam z cala powaga:
      - "hej babilon" (na "can't buy me love" - The Beatles)
      - "don kamizi" (na "words don't come easy")
      - "w grobie lezy, ktoz pobiezy".

      Z powyzszych wpisow najbardziej rozbawilo mnie: "przyjdz krolestwo twoje, JAJKO
      w niebie, PTAKI na ziemi..." Smialam sie dobrych pare minut.
      • klymenystra Re: przesłyszenia 11.02.05, 21:42
        przedwczoraj na imprezie:
        kumpela:-owinełam sie chustką
        ja:-lustrem???????????????
        kumpel:-biustem ??????
        • Gość: fiołek Re: przesłyszenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.05, 21:57
          nauczycielka pyta no co Boryna robił jak wyszedł na pole? Siał. A co siał? KtoS
          podpowiada: ziemię. No siał siemię lniane...
          • Gość: rastamarta Re: przesłyszenia IP: *.wasilkow.sdi.tpnet.pl 15.02.05, 13:00
            Nie przesłyszenie, ale musze opowiedziec:)
            Przyjechała do nas siostra z synkiem. Siostra gdzieś w 8 miesiacu ciąży, cięzko
            jej sie schylać. Wychodzili na autobus i ustawia synowi (5-6 lat) poprawnie
            buty, żeby założył. On poprzestawia i założy lewy na prawy. Ona znowu mu
            odpowiednio ułoży, a on znowu lewy na prawy. Ona juz zdenerwowana, bo sie
            spóźni na autobus
            Ona: Marek, nie przestawiaj tych butów tylko nałóż, jak ci ustawiłam
            A on(buty wsunięte lewy na prawy) wstał, maksymalny zamach nogą lewą, później
            prawą, buty d sufitu poleciały a on krzyczy
            "A na ch.. mi te buty!!!"
            • cherryhills Re: przesłyszenia 22.02.05, 21:44
              Kiedyś, jeszcze w liceum: stoimy na korytarzu z kumpelką, czekamy na lekcję. Z
              pokoju nauczycielskiego wychodzi nasza babka i coś do nas mówi z pewnej
              odległości. My kiwamy głowami, ze OK. Po uzgodnieniu okazało się że chyba obie
              nie dosłyszałysmy. Były trzy wersje:
              -Idźcie do dwieście.
              -Klucz weźcie.
              -Ja idę jeszcze.
              Do dziś nie wiemy, co powiedziała :)
              • Gość: gabrielka Re: przesłyszenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.05, 13:44
                wchodzi chłopak do kwiaciarni i mówi:
                - trzy róże proszę
                - yyy....ale u nas nie ma czekolady.
                :)
    • elcia_z Re: przesłyszenia 23.02.05, 15:16
      W KRZYZOWCE MIALAM HASLO "OGON ZAJACA" PYTAM SIOSTRY
      ja - ogon zajaca, co to jest?
      siostra - cooooooo?
      ja - no, ogon zająca, jak inaczej?
      siostra (bardzo zdziwiona) - coooooooooooooooo?
      ja- OGON ZAJĄCA
      siostra - co robiąca , ogązająca?
    • winieta Re: przesłyszenia 28.02.05, 14:14
      Szukałam kiedyś w internecie hymnu Jamajki (ot, dziecko ma czasem takie
      zachcianki) Relacjonuję mężowi (telefonicznie) o wyniku poszukiwań
      - nie mogę znaleźć tego hymnu ale za to mam herb Jamajki.
      chwila ciszy w słuchawce - co znalazłaś ? HERB NA MAJTKI ???!!!!
      :)))
    • orlando10 Re: przesłyszenia 28.02.05, 16:34
      Istniał kiedyś taki slogan o rolnikach: "Żywią i bronią". Jako dziecię długo się
      zastanawiałam: co to jest ta żywia??? (Kim-czym? Żywią!)
      • Gość: aśka Re: przesłyszenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.05, 22:17
        Kolega kiedyś na historii, kiedy nauczyciel pokazal ilustracje i spytal go o
        nazwe rzezby greckiej, dosyc znanej, nie wiedzial oczywiscie. Byl to "woznica z
        Delf"... niestety, zle uslyszal podpowiedz i powiedzial "KSIEZNICZKA". ;D:D:D:

        Kiedy moja kuzynka spytala, jak nazywa sie zespol, w ktorym gra chlopak mojej
        siostry, powiedzialam: "Nightmare of Existence, czyli Koszmar Egzystencji". Ona
        na to: "SŁucham????" "Koszmar Egzystencji!" "Zrozumiałam: KOSZMARKI ZE
        STANCJI" :D:D:D:D:
    • Gość: Ewa Re: przesłyszenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 17:59
      Rozmawiam z przyjaciółką przez telefon.
      Ja: wiesz wczoraj byłam na grzybach.
      Koleżanka: gdzie Ty byłaś? Gdzie? Na dziwkach????
      • trond Re: przesłyszenia 02.03.05, 17:57
        żona często prosi:wynieś śmieci.a ja sobie nie wiem czemu słyszę: Tyż nie
        świeci.i idę naprawiać światło w np.w łazience.
    • Gość: ma Re: przesłyszenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 01:32
      Książki czytam od lat nałogowo, w wielkich ilościach. Niestety, w efekcie
      takiej manii pojawiły się problemy ze zdobywaniem kolejnych, nieprzeczytanych
      jeszcze. Pani w bibliotece jak zwykle stara się jak może i proponuje mi kolejną
      rzecz:
      - Może Trzej Muszkieterowie ?
      Ja, w wielkiej futrzanej czapie na głowie słyszę jak mówi: Może "Zima w
      Muszkatkowie"? i odpowiadam zdziwiona:
      - Nie wiem, nic nie słyszałam o takiej książce. To chyba polskie, sądząc po
      tytule?
      Bibliotekarka wpada w osłupienie, po chwili jednak ożywa i podaje mi Trzech
      Muszkieterów. W tym momencie uświadamiam sobie nieporozumienie(przesłyszenie),
      oglądam książkę i postanawiam wypożyczyć ją czyli uchodzić za największego
      głąba i głupa a nie za osobę przygłuchą, co z perspektywy paru dni nie wydaje
      mi się już takim dobrym posunięciem.
    • Gość: Polne Re: przesłyszenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.05, 09:35
      Rozmowa moich rodziców:
      mama:- "Marek idź do laryngologa."
      ojciec: - "Jaka noga?"

      Ja sama słyszałam w piosence domowego przedszkola "...dokąd tu ptanoce jeż..."
      I myślałam,że "ptanoce" to synonim słowa "idzie" W piosence było jednak
      "...dokąd tupta nocą jeż..."
      • larunian Re: przesłyszenia 04.03.05, 13:23
        Powalający wątek ;-D
        Najbardziej rośmieszył mnie kawałek o autobusie H. Zaplułam sobie monitor
        kawą ;-)))
        Ale i tak nic nie przebije tego. Mój brat siedzi ze swoją przyszłą żoną na
        balkonie. Do pokoju wchodzi sąsiadka i mówi: wietrzycie się? Na to moja (już
        teraz) bratowa z oburzeniem w głosie: co??? pieprzymy?!?!? tak przy
        ludziach?!?!?!?
    • Gość: ast Re: przesłyszenia IP: *.idea.pl 05.03.05, 22:39
      Kiedyś uparłem się dowiedzieć od rodziców, co to są "żemury".
      Oni oczywiście nie wiedzieli, kombinowali czy chodzi mi o lemury, żetony itp.
      Po jakimś czasie dodałem, że to jest coś co się śpiewa. Tym bardziej nie pojmowali o co mi chodzi, wymianiali nazwy różnych rzeczy do śpiewania, piosenki, hymny itp., oczywiście nic nie było choćby trochę podobnego. A ja byłem uparty, bo słyszałem że się śpiewa żemury.
      Po dłuższej dyskusji zaczęli dociekać, gdzie ja to słyszałem - a ja że w piosence na jakiejś kronice filmowej z lat 50-tych. A co takiego ? Oczywiście: "śpiewamy ŻE MURY do góry się pną ...".
      Rodzice tarzali się ze śmiechu przez parę dni.
    • Gość: ANN Re: przesłyszenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.03.05, 10:23
      Moja koleżanka na kursie prawa jazdy: jadziemy sobie pirdzielem (maluch) w
      środku dość głośno, dojeżdżamy do skrzyżowania i instruktor mówi: "Noga z
      gazu", a ona usłyszała "Więcej gazu" :)))
      Trzeba było widzieć minę tego faceta...
      • mama_julci22 Re: przesłyszenia 18.05.05, 14:08
        na imprezce popijamy sobie wódeczke,a ze nam sie skonczyła to wysłalismy moją
        siostre do monopolowego /teraz była jej kolej.../ po "Sobieszczanke" czyt,Jan
        III Sobieski.Ona w sklepie uparła sie zeby kupic "Sobieszczańską",której
        oczywiście nie było....jaka była wkutrzona jak przyszła do domu i
        powiedziała ... "co za wiocha,nawet porządnej wódki nie mają,musiałam kupic
        Sobieską....
        Ale mielismy ubaw z niej,do samego rana ....buahahahahahaha........

        p.s. autobus H tez mnie rozwalił ::D:D:D:D
      • Gość: szka Re: przesłyszenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.06, 14:00
        a ta koleżanka to czasami nie Baśka z Krakowa??
    • Gość: OLO Re: przesłyszenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.05, 15:24
      Moja żona mówi bardzo szybko. Przy tej szybkości nie wyrabia się i czasem
      opuszcza niektóre wyrazy żeby zdążyć, albo je skraca.
      Syn, pisząc wypracowanie w szkole napisał słowo wkamcie. Nikt nie wiedział o co
      mu chodziło. Obrażony powiedział, no jak to, przecież mama tak mówi!
      Dopiero po pewnym czasie doszliśmy, że chodziło mu o " w każdym bądź razie" !
      Faktycznie, ona tak to mówi !!!!
    • estera_ja Re: przesłyszenia 16.06.05, 19:48
      Ja kiedys na lekcji polskiego,recytujac wiersz,powiedzialam zamiast"wyzional
      ducha"-"wyduchnal ziola"
    • Gość: karolincia Re: przesłyszenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.05, 16:13
      Przychodzę do małego sklepiku osiedlowego na dole w blokach. Zawsze jak czegoś
      zabraknie to można wyskoczyć, nawet po jedną rzecz. Moja kolej:
      Kobieta: Słucham
      Ja: cztery czterdzieści pięć
      Kobieta: Słucham???
      Ja: No takie zwykłe bez cukru czy miodu. Zwykłe kukurydziane poproszę.
      Kobieta (śmiejąc się): Płatki.
      Ja: Tak, a co coś nie tak powiedziałam?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka