Dodaj do ulubionych

Dziecięce miłości

    • Gość: aga Re: Dziecięce miłości IP: 195.47.201.* 02.07.07, 11:10
      Oj dziewczyny. Mało wśród was wielbicielek rodzimych idoli... Nie pamiętacie
      już Krzysia Antkowiaka z jego "Zakaznym owocem"?
      • Gość: qq Re: Dziecięce miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.07, 12:40
        O tak! Wteyd byłam już bardziej świadoma i rozbudzona ;-))))

        Pamiętam ,że w "Słonecznym Patrolu" był taki jeden przystojny ratownik-fryzurka
        na pieczarkę, ładne oczka, ale za nic nie przypomnę sobie nazwiska. Tylko, że on
        zawsze kręcił z taką jedną ratowniczką... No i syn Davida Haselfoffa w tym
        filmie podobał mi się , był chyba w moim wieku ;-)))
        • Gość: zenotka Re: Dziecięce miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.07, 12:55
          Russel Crove-po "Szybcy i martwi" ależ tam wygladal... i po "Gladiatorze"potem
          mi przeszlo... ale zbieralam wycinki o nim
          Enrique Iglesias:P wtedy byla moda na latino ,poza tym kochalam sie dosc dlugo
          w Fernando Colungo z "Esmeraldy":P
          • Gość: ruttka Re: Dziecięce miłości IP: *.nkp.cz 02.07.07, 18:36
            Najpierw byl Michal z zerowki, potem dlugo nic... W podstawowce przez jakis
            czas rzadzil Bartek z mojej klasy... No, potem przyszedl czas na Aleksandra
            Domogarowa (wszystkie kolezanki twierdzily, ze Zebrowski jest ladniejszy -
            myslalam, ze je pozabijam!), Emmanuela Petita (z francuskiej reprezentacji w
            pilce noznej) i nawet jakos krotko (zawsze bylam oryginalna ;p) Roberto
            Benigniego...
    • kotopodobna2 ...... 02.07.07, 21:17
      No dobra, wiec procz wspomnianego wczesniej Alana Wildera z DM, ktorego kocham do dzis :-) -
      kochalam sie w:
      - piosenkarzu Shakinie Stevensie, jak bylam zupelnie mala 7-8 lat moze? to byl szal.... te jego biale
      spodnie...
      - Pierre Marie Escourrou, czyli tym gosciu z "Katarzyny",
      - oczywiscie w Michaelu Praedzie czyli robin Hoodzie,
      - w Thomasie Andersie (ta jego Nora musiala od skumulowanej nienawisci fanek chyba ciezko
      chorowac!?)
      - no, w Donie Johnsonie, a jakze - nawet kupilam jego album (bo on tez spiewal, matko bosko!) na
      czarnej plycie, choc nie mialam adapteru, haha....
      - w Bruce'm Lee :-)
      - w piosenkarce Sandrze,
      - Johnnym Deppie,
      - w Zbyszku z Bogdanca,
      - w Marusi z 4 Pancernych oraz w Karioce z filmu "Stawiam na Tolka Banana". W Tolku zreszta tez....
      Oraz we wspomnianym juz przez kogos Wloczykiju z Muminkow..... mam to do dzis zreszta.
      - aktualnie tj juz od lat kilku podkochuje sie w Bartoszu Opani. :-)
      - aa.... i w Adamie Wajraku.

      Wiecej grzechow nie pamietam.... :-)
    • stormy1 Re: Dziecięce miłości 02.07.07, 22:19
      no bylo tego troche, ja uwielbialam bruca willisa i roberta redforda, strasznie
      mi sie podobali. ale bezapelacyjna miloscia mojego dziecinstwa byl clark gable i
      zawsze terroryzowala rodzicow zeby go ogladac w przeminelo z wiatrem;)
      • gleism Re: Dziecięce miłości 03.07.07, 11:14
        Pierszy był Zbysiu z zerówki, miłość trwała cały rok szkolny potem mi przeszło.
        A później przez całą podstawówkę Axl Rose. Potrafiłam z bratem przez tydzień
        nie rozmawiać bo go obraził w rozmowie ze mną. Zresztą słabość do długich
        włosów u facetów mam do tej pory.
        • Gość: Jasio z Va Re: Dziecięce miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 12:45

          świetny remanent :-))))))

          w mojej wyobraźni mocne miejsce miały:
          - taka niska blondynka z zapomnianego serialu "Capital City" maklerka chyba, nie
          mam pojęcia co to za aktorka i jakie imię miała w tym serialu
          - nie wiem jak się nazywał film ale o takiej włamywaczce co obrabiała banki i
          jakieś brylanty kradła; czarne włosy długie
          - Dorota Kamińska co grała żonę jakiegoś prywaciarza czy dziennikarza w "W
          labiryncie"; taki zachodni sznyt miała ;-)))
          - Arabela! może ona sama fizycznie to nie ale tak na parę dni dopaść jej
          pierścionek ;-)
          - Sabrina za teledysk "Boys", Szapołowska za scenę w krótkim filmie o miłości,
          Figura za pociąg do hollywood: to idolki z momentu burzy hormonalnej :-))))
          - Katerina Witt łyżwiarka! bardziej zaawansowany moment burzy hormonalnej ;-)))
          - Księżna Diana

          I jeszcza koleżanka mojej mamy z pracy; jak sobie przypomnę w jakich
          scenariuszach ją widziałem; ją ze mną oczywiście to aż sie uśmiecham ile młody
          chłopiec potrafi mieć marzeń i pragnień :-))))))))
    • Gość: wdzięczna Re: Dziecięce miłości IP: 195.47.201.* 03.07.07, 12:57
      Dzięki wielkie za pomysł takiego wątku. Jest tak niemożliwie komiczny, że
      chwilami nie mogłam opanować histerycznego śmiechu i delikatnej łezki
      rozculenia.
      • Gość: kingapaulina Re: Dziecięce miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 14:21
        Nie ma za co;)
    • morgen_stern Re: Dziecięce miłości 03.07.07, 13:15
      O Boże. Co za wspomnienia ;-)
      To teraz ja.

      - na początku podstawówki pamiętny Limahl, którego uważałam za
      najprzystojniejszego faceta na świecie. Ostatnio zobaczyłam jakiś stary
      teledysk Kajagoogoo i umarłam ze śmiechu ;-)

      - Michael Pread rulez ;-) Wszystkie dziewczynki w klasie się niemal modliły do
      niego, to był gość. Nawiasem mówiąc jestem w trakcie oglądania Robin Hooda na
      dvd - mnóstwo wzruszeń, to był jednak wyjątkowy serial, tylko Robin jakiś taki
      smarkaty.. a może to ja się zestarzałam...

      - Miałam 14 lat, zobaczyłam teledysk The Cure i to zmieniło moje życie heheh.
      Nie wiem, jak to jest możliwe, ale zakochałam się w facecie z kołtunem na
      głowie, rozmazaną szminką i oczami pandy. Na parę ładnych lat!

      - Krótka, acz intensywna fascynacja wokalistą Babylon Zoo (ktoś juz o nim
      wspominał).

      - I z ostatnich lat (stara, ale ciągle głupia) - Till Lindemann (Rammstein) z
      ospowatą twarzą, który aktualnie zajmuje zaszczytne I miejsce Ideału Faceta i
      dla równowagi... Trinny Woodall z programu "Jak się nie ubierać", co
      przypomina mi, że większość z nas jest bardziej lub mniej biseksualna ;-)
      • kingapaulina Re: Dziecięce miłości 03.07.07, 14:26
        Fakt, Trinny ma w sobie to coś:)
        tak czytam i czytam i przypomniało mi się, że tez umierałam z miłości do Robin
        Hooda:) oraz do Piaska-marzyłam, żeby śpiewał tylko dla mnie. Do tej pory go
        lubię, bo wydaje się byc miłym facetem.
    • asiek25 Re: Dziecięce miłości 03.07.07, 16:27
      Pierwsza miłość to niejaki Thierry Śmiałek, bohater jakiegoś francuskiego
      serialu, coś w stylu Robin Hooda. W zasadzie pamiętam tylko jego imię, taką
      kulkę na sznurku co jej używał jako swojej broni i tę wielką miłość do niego, a
      miałam chyba wtedy z 5 lat :-)
      Potem miłości wybuchały lawinowo:
      - Janek Kos oczywiście,
      - Janosik nasz rodzimy, Boże jak ja chciałam być na miejscu tej Maryny!!!!!!!!!!
      - młody Strasburger z "Agenta nr 1", ale z "Polskich dróg" także,
      - Gniewko ze "Znaku orła" czyli młody Krzysztof Kołbasiuk,
      - Michał Strogoff z chyba radzieckiego serialu, chciałam umrzeć, gdyby nie
      odzyskał wzroku,
      - Wesley Jordach z "Pogody dla bogaczy", Falconettiemu co mu obił nerki
      poprzysięgłam krwawą zemstę,
      - oba Robin Hoody, czyli Michael Prad i Jason Connery,
      - Shakin Stevens, ale tu dochodziłam do wieku, gdy wolałam już chłopaków
      bardziej dostępnych ;-)))
      • meduza7 Re: Dziecięce miłości 04.07.07, 00:51
        Ach, przypomniałaś mi Gniewka! kochałam się w nim strasznie i nienawidziłam
        Krzyżaków, którzy go torturowali. Poza tym zestaw standardowy: Michael Praed,
        Thomas Anders (Modern Talking - choć tu miałam problem z wyborem, bo Dieter
        Bohlen ślicznie się uśmiechał) i w okolicach mundialu 86 Diego Maradona.
    • croyance Re: Dziecięce miłości 04.07.07, 14:23
      Atrey z Niekonczacej sie Opowiesci
      Chesney Hawkes (he, he)
      Joey Tempest (a jakze)
      Makepeace z filmu "Dempsey i Makepeace na tropie" - pisalam do niej rzewne listy
      Michael Pread
      i najwieksza moja milosc
      AXL ROSE (tu: dialogi z moja mama - ja, wpatrzona w telewizje - Boze, jaki on
      jest PIEKNY! i SEKSOWNY! - a moja mam aze zgroza: dziecko, przeciez on wyglada
      jak malpa!)
      • croyance Re: Dziecięce miłości 04.07.07, 14:28
        No dobrze, przyznam sie, strasznie krecil mnie ten czarny z "Army of Lovers"
        buachacha!
      • zla_siostra_blizniaczka Re: Dziecięce miłości 04.07.07, 22:24
        Hahaha Axla też przerabiałam, ale moja mama nazywała go Hops-Maryną, do tej pory
        nie wiem dlaczego.
        • Gość: croyance Re: Dziecięce miłości IP: 86.29.144.* 06.07.07, 00:25
          Hops-Maryna, o Jezu :-DDDDD Dobre :-DDDDD Ha ha ha!!!!
    • klymenystra Re: Dziecięce miłości 04.07.07, 14:48
      ja kochliwa bylam niemozebnie. koledzy z klasy, z kolonii, ze zlobka, z
      przedszkola.. zawsze jakis byl, do ktorego wzdychalam, o kim zapisywalam tony
      pamietnikow- i przewaznie, naturalnie, nie zwracal na mnie uwagi ;)
      no i nie przeszkadzalo mi to podkochiwac sie w postaciach ogolnie znanych. np w
      srednim Hansonie :) heh, wmowilam nawet kolezankom, ze jestem z nim w ciazy O.o
      byl czas, kiedy podobal mi sie wokalista z Chumawamby. cholera wi, czemu,
      mialam 12 lat i marzylam w ksieciu z bajki, a on wygladal jak obwies :) podobal
      mi sie Kevin z Backstreet Boys (mroczny taki byl :> ). Keanu Reeves, Depp- do
      tej pory. i Sting. i Irons. wielkie milosci od wielu lat- z nimi to na ulicy i
      bez pytania bym chciala ;)
      • klymenystra Re: Dziecięce miłości 04.07.07, 14:51
        ajajaj i jeszcze wzdychalam do Slasha, do ktoregos z panow z Metalliki (ale
        ktorego???), szalalam i dalej szaleje na widok Kravitza w teledysku do I belong
        to you i na widok pana wokalisty z Led Zeppelin w Stairway to heaven. jak tak
        stoi w tej kamizelce tylko.. mrrr... Axl Rose to standard. i Peter Steele,
        chociaz sie go troche balam :) i John5 z Mansona. oo, i byl taki fatalny zespol
        69eyes, tam byl taki uroczy pan :)
        chyba nie wyroslam jeszcze z dziecinstwa :)
    • Gość: shirley Re: Dziecięce miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.07, 19:45
      Tak sobie Was poczytałam i jeszcze mi się przypomniało.:)

      Również uwielbiałam Nicka z Żaru Tropików, ale do niego pierwszeństwo miała
      koleżanka, ktora oglaszała sie jego przyszłą żona.:)
      I jeszcze był - uwaga, uwaga - McGyver.:D Jak serial sie skończył to aż sie
      poryczałam.:)
      Z Rammstein uwielbiałam Richarda Kruspe, w Tillu kochała sie kumpela.
      A jeśli chodzi o kolesi od Mansona to uczucia dzieliłam między Johna 5 a Ginger
      Fisha.
      No a jak Manson to musiał być Trent Reznor - wielka miłość czasów wczesnolicealnych.
      Jeszcze podobał mi sie Kirk Hammet z Metalliki, ale to nie było nic poważnego.:)
      • Gość: cojakco Re: Dziecięce miłości IP: 195.117.18.* 05.07.07, 10:29
        O tak! MCGywer to był ktoś! Wcześniej była Majka z jakiegoś czechosłowackiego
        albo radzieckiego serialu o dziewczynce kosmitce i delfin Um. Kierowca, który
        jeździł z moim tatą. Gniewko, Robin Hood - obie wersje chociaz wolałam czarnego
        i Guy - ach ta moja słabość do czarnych charakterów, taki brunet a Północ-
        południe - też czarny charakter. Standard to Janek z Czterech Pancernych, Don
        Jonson z Miami Vice. Dawid Bowie za Labirynt i Val Kilmer za Willow (takie
        bajki kinowe) - do dziś mam do nich słabość. Gawliński z Wilków -ach te czasy
        liceum. No i moja miłość do dziś - Jean Reno za Leona i Gary Oldman j.w.
        • Gość: kore Re: Dziecięce miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.07, 23:43
          ja bylam lepsza... kochalam sie w kreskowce... nazywal sie Cubasa Ozora czy
          jakos tak i majac te kilka lat wstawalam rano, czesalam i ładnie ubierałam,
          żeby się we mnie zakochał bo wierzyłam, że skoro ja go widzę to on mnie tez :///
    • Gość: kikakokakakakekeku Re: Dziecięce miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.07, 01:23
      michael palin.taki ładny i tak ładnie sie usmiechal...zawsze,kiedy ogladalam
      monty pythona przed uknczeniem 8 lat ,czekalam na majkela.potem...jim carrey (
      ach, ci komicy..ale przeszlo).koniec?prawie, to dexter holland, zanim wzielam
      sie za normalnego punka, sluchalam offspring. i zawsze na jego widok ciary mnie
      przechodzily. zreszta do dzisiaj mam sentyment do blondynkow z blond brwiami.
      potem podobal mi sie ( ale to chwilowe)davis walliams( zwlaszza oczy, ale to juz
      dawna historia), potem reece shearsmith, a na samiuskim koncu mlody chris morris
      ( a jednak komicy...echhhh...)zreszta, ZOBACZCIE ZDJECIA, jak mozna sie bylo nie
      zakochac :)
      • Gość: kika ble ble Re: Dziecięce miłości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.07, 01:33
        a-ha:ten z zaru tropikow tez byl niczego sobie, ze tak odpowiem sama sobie.a tak
        w ogole-moj dzisiejszy facet to istny sobowtor jima morrisona,roznia sie tylko
        fryzura.glosem-nie,tez ma gleboki. a w morrisonie sie nigdy nie kochalam..dziwne
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka