Dodaj do ulubionych

"No i cóż zrobić z takim elokwentem?"

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.07, 12:21
poskarżyła mi się wczoraj ekspedientka w sklepie narzekając na rozrabiającego
sąsiada:) Ścisnęłam usta, żeby nie parsknąć śmiechem:)DDD
Przypominacie sobie takie zabawne uzycia "mądrych" wyrazów niezgodnie ze
znaczeniem?
Obserwuj wątek
    • Gość: alibi Re: "No i cóż zrobić z takim elokwentem?" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.07, 12:47
      Do mnie to alibi?
    • Gość: Mary śmiej się z siebie, a nie z ekspedientki IP: 212.2.101.* 03.08.07, 13:16
      "Elokwent" to oczywiście neologizm, ale zabawny i niepozbawiony sensu. Dla mnie
      jest to osoba, która mówi dużo i skomplikowanym językiem, ale tak naprawdę to
      PIEPRZY GŁUPOTY. "Elokwent" to ktoś, kto chce uchodzić za "elokwentnego" ale
      tym swoim potkiem słów może jedynie kogoś obrazić albo rozbawić.
      • Gość: alibi Re: śmiej się z siebie, a nie z ekspedientki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.07, 13:18
        w tym przypadku pewnie chodziło o delikwenta
        • uccello Re: śmiej się z siebie, a nie z ekspedientki 03.08.07, 13:23
          Słyszałam: on nie jest wobec mnie fifty- fifty!
          Albo , ona coś ostatnio jest nie fair ze zdrowiem.
          • uccello bynajmniej 03.08.07, 13:25
            Częsty błąd cytowany już przez Młynarskiego w piosence:
            Pani jest bynajmniej bardzo śliczna.
            • klymenystra Re: bynajmniej 03.08.07, 14:27
              filet mial byc rybny, tudziez z kurczaka. :>
          • wsypialniipoza Re: śmiej się z siebie, a nie z ekspedientki 05.08.07, 17:47
            Moja była kierowniczka: "Panie ... mam kilka WISHÓW dotyczacych nowego
            projektu"; "Po BREKFEŚCIE zebranie!".
      • Gość: patataj Re: śmiej się z siebie, a nie z ekspedientki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.07, 21:09
        mi w tej rozmowie pasowal delikwent jak nic:)
    • Gość: Kaczynski Jaroslaw "No i cóż zrobić z takim elokwentem?" IP: *.tpca-cz.com 03.08.07, 21:38
      jak niejaki Lepper, ktory chce mnie zdelegalizowac ?
    • Gość: boki Re: "No i cóż zrobić z takim elokwentem?" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.07, 22:56
      "Pacjent pretensjonalny" - tak wyraziła się pewna pielęgniarka o pacjencie z
      pretensjami:)
    • soova Re: "No i cóż zrobić z takim elokwentem?" 05.08.07, 15:24
      Pewna pani podżerowała koleżance z pracy pożyczkę.
      • nessie-jp Re: "No i cóż zrobić z takim elokwentem?" 09.08.07, 05:55
        soova napisała:

        > Pewna pani podżerowała koleżance z pracy pożyczkę.

        Oprychałam klawiaturę herbatą! :D



        Baj de łej, czy to czyni ze mnie oprycha?
    • masandra6 Re: "No i cóż zrobić z takim elokwentem?" 05.08.07, 16:07
      nowe mieszkanie przyjaciół.Wszystko dopracowane.W kuchni ściana wyłożona
      klinkierem z...bista.Ciotka chłopaka głaszcze z zachwytem ścianę i mówi
      "piękna,taka niepozorna",wszystkich zamurowało.
      • uccello Re: "No i cóż zrobić z takim elokwentem?" 05.08.07, 16:21
        hłe, hłe słyszałam:
        mamy takie charyzmatyczne mieszkanko
        ciuchy są gratis( w sensie świetne)
        wino wytrawne przez ekpedientki rozumiane jako wyborne, po prostu znakomite
    • Gość: zołza Re: "No i cóż zrobić z takim elokwentem?" IP: *.skranetcan.pl 05.08.07, 16:55
      Przemysław Edgar ostatnio: "...lotniska regionalne będą przeżywały swój
      benefis."
    • wsypialniipoza Re: "No i cóż zrobić z takim elokwentem?" 05.08.07, 17:23
      W jednej piosence jest fragment: "ja idę w stronę korzeni, bo wiem BYNAJMNIEJ,
      że nic się nie zmieni". Oczywiście miało być "Przynajmniej".
      Osobiście najbardziej lubię teksty: "Jestem abonamentem TPSA, chciałbym opłacić
      abonent".
      • Gość: uccello Re: "No i cóż zrobić z takim elokwentem?" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 18:14
        "Jej się wydaje ,że jest nie wiadomo co, a jest ZWYKŁE KUZORIUM!"
        • kashakar33 Re: "No i cóż zrobić z takim elokwentem?" 06.08.07, 12:09
          Koleżanka do mnie: "...ładną masz sukienkę, ciekawy materiał, ZAINSPIROWAŁ
          mnie..."
          Koleżanka nie jest projektantką mody... .
          • Gość: Ja Re: "No i cóż zrobić z takim elokwentem?" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.07, 14:14
            Tak? A moja teściowa twierdzi, że jest "abonamentem" TP! I "często-gęsto" bywa
            w sklepie, w którym to "się z kimś rozmawia" (np.rozmawiałam się dziś z
            Kowalską), a wszystko przez to, że jest taka och i ach, elokwentna(to już tylko
            jej mniemanie). Ma jeszcze sporo komicznych (oczywiście niechcący) wypowiedzi,
            ale nie wszystkie pamiętam.
            • wsypialniipoza Re: "No i cóż zrobić z takim elokwentem?" 06.08.07, 14:24
              W takim razie załóż bloga: amamamowi.blox.pl :D
            • allegretta Re: "No i cóż zrobić z takim elokwentem?" 09.08.07, 10:03
              Moja wspollokatorka "spoglada sie" np. spojzalam sie na niego :)
          • Gość: iwonao Re: "No i cóż zrobić z takim elokwentem?" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.07, 11:40
            biuro, dziewczyna ustala jakieś dane do wysyłki seryjnej i rzuca hasło: "musi
            być na kopercie Sz. P, bo ja jestem yyy ... idealistką!" Żadnych pytań!!!
            chodziło jej o ... perfekcjonistkę!
    • aamg Re: "No i cóż zrobić z takim elokwentem?" 07.08.07, 10:01
      Sąsiadka musiała "wyperswadować kota za drzwi" :)
      • ewek7 Re: "No i cóż zrobić z takim elokwentem?" 07.08.07, 13:24
        a mojej pracownicy "mózg sie z gorąca LASERUJE":)
        • wsypialniipoza Re: "No i cóż zrobić z takim elokwentem?" 07.08.07, 15:58
          ewek7 napisała:

          > a mojej pracownicy "mózg sie z gorąca LASERUJE":)
          Nowa technologia. Opatentuj pracownicę.
        • Gość: bazz Re: "No i cóż zrobić z takim elokwentem?" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.07, 23:05
          ja raz usłyszałem 'mózg ci się lansuje' :D:D:D
    • Gość: takatiki Re: "No i cóż zrobić z takim elokwentem?" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.07, 12:58
      A ciotka mojego męża tworzy nowe wyrazy.Kiedy składałam jej telefonicznie
      życzenia,usprawiedliwiając swoją nieobecność na imieninach, powiedziała że nie
      jest USAKCJONOWANA.
      Denerwują mnie również błędy językowe.Moja teściowa zawsze idzie KUPYWAĆ.
      • uccello Re: "No i cóż zrobić z takim elokwentem?" 08.08.07, 13:17
        Koleżanka o swojej czteroletniej córeczce:
        " Ja już nie mam do niej siły, jest taka BEZINTERESOWNA, nic ją nie
        interesuje, no mówię ci, nic!"
      • Gość: bazz Re: "No i cóż zrobić z takim elokwentem?" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.07, 23:08
        ...a babcia wysyła dziadka ODGARTYWAĆ śnieg. znaczy zimą.
    • Gość: naprawdetrzeźwy Nie ulega frekwencji, IP: *.chello.pl 08.08.07, 14:13
      że pani popełniła okropne anchois.
      I bynajmniej to było alibi do klyenta.
      Ale klyent mógł jej zarepetować i vice versace.
      • Gość: evro44 Re: Nie ulega frekwencji, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.07, 14:49
        nagminne w naszych stronach bułazeria-boazeria, gryl-grill,dzisiej-
        dzisiaj a najbardziej razi mnie "strasznie dziękuję"
        • Gość: atam Re: Nie ulega frekwencji, IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.07, 15:46
          Też mnie rażą błędy jezykowe. Np. włanczać albo wyciągłam. I wcale
          to nie są jakieś skończone tłumoki.
          Zawsze jak rozmawiam z osobami, które takie błędy robią to jakoś mój
          słuch się wyczula i wręcz czekam, aż usłyszę "muzykę" Zboczenie
          takie, noo:)
          • Gość: zenia Re: Nie ulega frekwencji, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.07, 18:53
            Jeździłam kiedyś autobusem z panią,która miała córkie,pytała się gdzie kupiłam
            tą torebkie,pytała jaką czytam książkie.Grrr koszmar
        • naprawdetrzezwy Na "strasznie się cieszę" odpowiadam,że 08.08.07, 16:48
          potwornie, wręcz przerażająco ohydnie dziękuję.
        • klymenystra Re: Nie ulega frekwencji, 08.08.07, 16:55
          nie wiem, jak do konca z ta boazeria- zastanawiam sie, czy to slowko
          nie jest pochodzenia portugalskiego, wtedy czytanie "buazeria"
          byloby jak najbardziej poprawne.
          grill-gryll- to sie bierze z tego, ze w polskim nie ma takiego
          dzwieku, jak miekkie "r". jest tylko w slowach zapozyczonych, ktore
          nie odnosza sie do naszej rzeczywistosci, np "sari". bo juz riksza
          czesto jest nazywana ryksa. dawny bridż jest teraz brydżem. Paryż
          jest Paryzem, a nie Paryzem. udomowilismy te slowa, tak samo sie
          udomawia grill :)

          (no to pojechalam...)
          • klymenystra Re: Nie ulega frekwencji, 08.08.07, 16:56
            hyhy
            mialo byc "Paryz jest Paryzem a nie Parizem" :)
            • klymenystra boazeria 08.08.07, 16:59
              oo, boazeria jest z francuskiego :) "boiserie". no, tym bardziej bym
              zaakceptowala "buazerie" :)
          • Gość: wr Re: Nie ulega frekwencji, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.07, 22:32
            Ja udomowiłem słowo "ruszt". Efekt werbalny zależy od audytorium a
            efekt kulinarny od kucharza.
            • Gość: naprawdetrzezwy Ruszt to element grilla :-))) IP: *.chello.pl 09.08.07, 14:00
              To te druty, na których się smaży/piecze/etc.
              :-)
    • wsypialniipoza Mnie najbardziej wkurza 08.08.07, 16:11
      "Firana". Nie ma (nie było) takiego słowa nigdy. Od zawsze była "firanka",
      niestety, kilku przedsiębiorców sobie umyśliło, że to nie fason dawać
      ZDROBNIENIE na afiszu, i z firanki zrobili firanę.

      A teraz to jest w powszechnym użyciu. Dupa.
    • Gość: dezynwoltura Re: "No i cóż zrobić z takim elokwentem?" IP: *.de.ibm.com 08.08.07, 17:10
      Mój Tata zaśmiewał się z pewnej pani, która w drogerii poprosiła o masakrę do
      rzęs :-)
    • devil_ka Re: "No i cóż zrobić z takim elokwentem?" 08.08.07, 22:24
      Moja znajoma po spoktaniu z pewnym mezczyzna opowiada to i tamto a tu nagle
      "wiesz Ania bo to taki prawdziwy delczember".

      Aby dosc do tego co to oslowo oznacza dlugo sie naglowkowalam,pytalam ja co to
      znaczy ona na to "no co ty nie wiesz kto to jest delczember" po dluzszym
      tlumaczeniu zrozumialam ze chodzilo jej o dzentelmena ;)
      • Gość: isia Re: "No i cóż zrobić z takim elokwentem?" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.07, 22:56
        Mam taką sąsiadkę...Kopalnia takich rzeczy. Pani ma PODOBNO dwa fakultety, podkreśla to przy każdym spotkaniu..."Uważa" tylko ludzi z dyplomami, a że jest złośliwa, już usłyszałam "no, tak ale pani nie jest magistrem..." Myśl, że w szkole teatralnej też można zostać magistrem jej nie "świtnęła" (to jej słówko: jak mi świtnie to pomaluje mieszkanie)
        A oto jej kwiatuszki:
        -premier się REPRODUKOWAŁ chyba z godzinę (hihi)
        -moja córka mieszka vice versa szkoły
        -pociągłam, rąbłam
        • Gość: isia Re: "No i cóż zrobić z takim elokwentem?" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.07, 23:10
          Przepraszam, za wcześnie mi wysłało...
          Jeszcze kwiatki od sąsiadki:
          -kot zrucił
          -wiadomość ZDEMONTOWALI
          -przyszłeś
          -nie rozmawia tylko DYWAGUJE
          -ingorant na aroganta (ten X, taki ignorancki!)

          Jakiś czas temu zapytała mnie co dostałam od innej sąsiadki na imieniny.
          Powiedziałam, że "Obrazki z wystawy" Musorgskiego.
          "Aaa...ja to bym nie chciała, w każdym domu prostych ludzi to wisi, jak Słoneczniki...No, tak, ale co można wymagać od Iksińskiej (akurat jestem z Iksiską zaprzyjaźniona), nawet nie wiem czy ona jakieś studia ma..."

          I tu mnie trafiło. Spokojnie, ale bez usmiechu powiedziałam, że to nieważne czy ma studia czy nie, ważne, że WIE, że Musorgski nie malował, a "Obrazki" to płyta. I dodałam, że jak ma się DWA fakultety to się powinno o tym wiedzieć. I już ze mną nie dywaguje :)
          Kwąsno odpowiada na dzień dobry...

    • refugee1 Re: "No i cóż zrobić z takim elokwentem?" 08.08.07, 23:19
      "Jestem tutaj in blanco"

      I nagminnie "On jest taki wpływowy (o kims kto ulega wpływom)
    • refugee1 Re: "No i cóż zrobić z takim elokwentem?" 08.08.07, 23:30
      a propos - jest taki stary dowcip:
      przychodzi facet do sklepu optycznego
      Czy jest episkopat?
      Ekspedientka: chyba epidiaskop
      Facet: proszę mnie nie poprawiac, wszkole bylem prymasem
      E: no coz, do pana należy diecezja
    • nessie-jp Re: "No i cóż zrobić z takim elokwentem?" 09.08.07, 06:06
      To wprawdzie nie jest błąd, ale póki nie dowiedziałam się, o co chodzi...

      Kiedyś dawno temu koleżanka napisała mejla (bez polskich znaków), że musi sobie
      "kupic laczki". Pytam ją, myśląc, że to błąd literowy, "po co ci złączki?" Ona
      swoje, że laczki, laczki, nie żadne zlaczki! No to po co ci w takim razie
      uonczki - pytam, żeby rozwiązać problem polskich znaków - i gdzie to w ogóle
      jest? Działkę kupuje, czy co?

      Wreszcie mi wytłumaczyli różni ludzie wspólnymi siłami, o co z tymi laczkami
      chodziło, ale do dzisiaj dostaję drgawek ze śmiechu na sam dźwięk tego słowa.

      Dla nieobytych jak ja
      • Gość: Azorek Re: "No i cóż zrobić z takim elokwentem?" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.07, 10:56
        W ten sposób się dogadałyśmy z przyjaciółką pisząc bez używania polskich znaków. Ona ich nie miała (za granicą), ja - tak, lae jej komputer zmieniał to w jakieś znaki zapytania, esy-floresy, więc też nie użwałam. Rozmawiałyśmy przez ICQ o kamerach netowych, że przyjemniej jest bez, bo można w piżamce itd. I napisałam, że babie się mogą zdarzyć wałki na łbie, a kto chce być tak oglądanym. Oczywiście zapisałam to "walki na lbie" i dziewczyna odczytała jako walki (w sensie agresji, wojny) na jakiejś Ibie ( w sensie wyspy).
        Ona jest Polką, ale wychowaną za granicą, po polsku mówi normalnie, pisze też, ale wielu slangowych powiedzonek nie zna. Była przekonana, że tu o to chodzi - o jakieś nowe wyrażonko. Zapamiętała je sobie i zapytała o nie, kiedy się zobaczyłyśmy. I tym razem ja nie rozumiałam o jakie walki na Ibie jej chodzi...
        Do dziś to jest takie nasze hasełko...
      • a_rafal_na_to Re: "No i cóż zrobić z takim elokwentem?" 09.08.07, 14:55
        laczki mnie okropnie denerwuja. Rozumiem ze na Sląsku sa "lacie" wlasnie takie
        kapcie bez piet. i chyba z laci ludzie spoza Slaska zrobili 'laczki'. blleeeee

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka