myshen82
04.09.03, 12:37
wiecie co dzisiaj zrobiłam? uchyliłam się od placenia
mandatu za robienie skrótu do akademika (jak ktoś jest
z Poznania to pewnie kojarzy skrót przy akademikach
"Zbyszko" i innych) przeszłam sobie elegancko przez
tory i idę stałą trasą pod górkę - oczywiście wiem że
czasami stoją tam gliny, ale co tam. Idę i w polowie
drogi orientuję sie że stoją na gorze
Oni: witamy, proszę do nas
Ja: nie, dziękuję
Oni: no proszę pani, nie będziemy się chyba ganiać?
Ja: nie, nie nie
I w nogi - zawróciłam i idę z powrotem
Oni: Spotkamy się po drugiej stronie...
Adrenalina mi skoczyła, czulam się jak Harrison Ford w
"Sciganym" ale ucieklam i nie zapłacilam:)))
spotkało was kiedyś coś podobnego?