Dodaj do ulubionych

Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo

    • Gość: samob ojca Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo IP: *.chello.pl 12.05.08, 20:12
      kiepskie
    • greg_shitopis Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo 13.05.08, 20:36
      mie się nie udało
      bom wypił kakało
      i się zesrało
    • kreskaa Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo 13.05.08, 21:22

      Ja tylko z mala uwaga co do estetyki. Skok z wysokosci powoduje zlamania w obrebie kregoslupa oraz wlamanie w stawach biodrowych i kolanowych. Wyglada paskudnie, szczegolnie przy sekcji zwlok i kurczy, a nikt nie chce zeby tak znajomi nad trumna stwierdzili: "myslalem ze byl wiekszy".
      Podobnie ze skokiem pod pociag, wybitnie nieestetyczne. No i co sie chirurdzy napracuja zamin i tak trafi do kostnicy.
      Polecam zamarzniecie. Snieznobiala cera, zadnych widocznych plam czy znieksztalcen. Mozna sie zakochac.
      uwaga: lekarze reanimuja pol- lub calkiemzamarznietych z uporem maniaka. Moze to troche oszpecic klatke piersiowa.
      Powodzenia
      • Gość: zmarzluch Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.08, 09:15
        Estetyka estetyką ale absolutnym priorytetem powinna być jednak
        skuteczność! Zamarzniecię jest procesem długotrwałym i zdarza się
        że ludzie tracą cierpliowść w oczekiwaniu na śmierć. Poza tym
        wiele osób nie cierpi chłodu!
        • doral2 Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo 14.05.08, 10:46
          a próbowałeś strzelić sobie w łeb zsiadłym mlekiem?? podobno wielce skuteczne...
          • Gość: esteta Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.08, 10:52
            nie wątpię tyle że mocno nieestetycze
    • kofiszop Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo 14.05.08, 11:14
      Wejść w szaliku Arka Gdynia na sektor Legii Warszawy :)
      • Gość: robi Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo IP: *.chello.pl 14.05.08, 11:36
        jest pewna dowolność w wyborze szalika-:)
        • freeliance Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo 20.05.08, 10:59
          fakt, ale wejście z szalikiem legii na sektor Widzewa zaskutkuje
          mało estetycznym samobójstwem.
    • Gość: tomek30 Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.08, 20:47
      Żyć w naszym kraju
      • Gość: __monique___ Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.08, 14:22
        Przesłuchać trzy razy płytę Feel...
        • Gość: gosia Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo IP: *.gprs.plus.pl 06.08.08, 18:35
          zgadzam sie jak anioła głos
    • Gość: grenzik Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo IP: *.chello.pl 12.06.08, 16:02
      Sposób ciekawy proponuję.
      1. Zainteresuj się gotowaniem.

      2. Pokochaj przyrządzanie posiłków.

      3. Poświęcaj jak najwięcej czasu na zdobywanie wiedzy i umiejętności w tym kierunku.

      4. Stań się wyśmienitym kucharzem z zamiłowaniem do kuchni włoskiej.

      5. Bądź prawdziwym smakoszem.

      6. Idź do Cafe Vergnano w Sopocie i zamów penne a la arabiata....

      Nie żyjesz.
      • Gość: Silver Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.06.08, 08:43
        z powodu że tak dobrze czy tak źle?
    • Gość: 17 17 powodów by się zabić i 1 by żyć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.08, 16:46
      oto 17 w pełni uzasadnionych powodów by sobie życie odebrać:

      1) Marcin Wasilewski
      2) Jacek Bąk
      3) Michał Żewłakow
      4) Paweł Golański
      5) Mariusz Jop
      6) Adam Kokoszka
      7) Jacek Krzynówek
      8) Jakub Wawrzyniak
      9) Wojciech Łobodziński
      10) Dariusz Dudka
      11) Mariusz Lewandowski
      12) Rafał Murawski
      13) Maciej Żurawski
      14) Ebi Smolarek
      15) Marek Saganowski
      16) Łukasz Piszczek
      17) Tomasz Zahorski

      dziękujemy ci Leo, że więcej powodów nam nie zaprezentowałeś.

      no i ten jeden by żyć

      Wieeeeeeeeeeeeeeeelki

      Gruuuuuuuuuuuuuby

      i Nieeeeeeeeeeeezawodny

      Króóóóóóóóóóóóóóóóóóóóóól ARTUR!

      • ronczy_jelen a gdzie Roger? 18.06.08, 14:35
        Mnie to się w łeb chce strzelić jak pierwszy lepszy Brazylijczyk
        gra o klasę lepiej niż nasi zawodow zawodzący zawodowcy
    • clooney_g Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo 17.06.08, 17:00

      - Abramek, ja nie wytrzymam! - wykrzyknęła Sara załamując ręce. -
      Jak ty mogłeś połamać nowe krzesło, zepsuć nowy kandelabr?! Abramek,
      serce mnie zaraz pęknie, ty nie mogłeś się gdzie indziej powiesić?!
    • clooney_g Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo 17.06.08, 17:01

      Dopiekło facetowi życie, postanowił się powiesić...
      Zmajstrował stryczek, przymocował go do żyrandola, wlazł na stołek,
      wsadził głowę w stryczek, patrzy, a tu na szafie niedopita flaszka
      wódki stoi!
      - Co się ma wódka zmarnować? - pomyślał sobie.
      Wysunął głowę ze stryczka, przystawił stołek do szafy, patrzy, a tam
      jeszcze zapomniane pół paczki papierosów.
      - O! - pomyślał - i życie zaczyna się układać!
      • Gość: nie w temacie Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.06.08, 14:50
        to chyba sposób na nieskuteczne samobójstwo?
    • clooney_g Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo 17.06.08, 17:02

      Małego niedźwiadka Aleksa uniosła kra na środek morza.
      Pewnie by umarł z głodu i chłodu, gdyby lodołamacz "Arktyka" nie
      wkręcił go w śrubę...
    • clooney_g Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo 17.06.08, 17:03

      Pogrzeb - wdowa chowa swego męża. Grabarz pyta:
      - Ile lat miał mąż?
      - 98.
      - A pani ile ma?
      - 97.
      - To opłaca się pani wracać do domu?
      • Gość: gosia Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo IP: *.gprs.plus.pl 06.08.08, 18:28
        jesteś pokrecona -y jak mozna śmiać sie z takich żeczy ale są na tym
        świecie parapety
    • clooney_g Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo 17.06.08, 17:04

      Mama do Jasia:
      - Jasiu! Nie huśtaj dziadziusia!
      - Jasiu słyszysz?!
      - Jasiu, przestań natychmiast!!!
      - Jasiu, nie po to dziadziuś się wieszał, żebyś go teraz huśtał!
      • pan_de_monium widzę że ktoś tutaj ma spaczone poczucie humoru 18.06.08, 09:31
        clooney_g, śmierć a szcególnie tak dramatyczna jak samobójcza nie
        może być tematem do żartów. pochyl się nad problemem z należytą
        powagą i uwagą. to niesmaczne!
        • polucjusz Re: widzę że ktoś tutaj ma spaczone poczucie humo 18.06.08, 12:00
          chyba istnieje takie pojęcie jak wisielczy humor?
          • Gość: indyk Re: widzę że ktoś tutaj ma spaczone poczucie humo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.08, 16:32
            np, że cieszy sie jak indyk na święto dziękczynienia
    • piotrtrz śmichy, chichy a smutnemu śmierć 17.07.08, 21:09
      Zawsze wierzyłem w swój szczęśliwy los. Nieprzesadnie się uczyłem,
      niezbyt dbałem o swoją sylwetkę, rzadko myłem włosy, pracy
      specjalnie nie szukałem.

      Wierzyłem w swój szczęśliwy los. Przecież musi przyjść ten cudowny
      wieczór że zjawi się ONA, wszystko zrozumie i przytuli, potem
      wygramy w totolotka, conajmniej 12 milionów i kupimy sobie duży dom,
      ot na 3 piętra conajmniej i opla omegę - dla mnie, a dla niej coś
      mniejszego, nie wiem co bo się motoryzacją nie intersuję.

      W ogóle niczym się nie interesuję.

      I tak se myślałem, że udanie zainwestuję ten ostatni milion co po
      balu zostanie, no bo co ta sztuka znaleźć jakąś niedocenioną
      giełdową spółkę, kupić akcje po 2 grosze a sprzedać po tysiąc.
      Tysiąc złotych.

      I że będziemy mieć mnóstwo dzieciaków, genetycznie przetestowanych i
      najlepiej z próbówki, no bo w końcu take rodzenia to boli a nie po
      to sobie taką laskę trafiłem żeby cierpiała i brzych miała w
      szwach. No i te dzieci będą mondre i pracowite.

      No a potem pomysłów mi zabrakło na szczęśliwe życie. Może i dobrze,
      bo nie mam gdzie mieszkać, zasiłek juz dawno odebrany, na śmietniku
      jakeś menele łażą. Do tego chyba chory jestem bo do 7 lat mam
      biegunkę i jedna noga mi odpadła.

      Zasrane życie.
      • ronczy_jelen Re: śmichy, chichy a smutnemu śmierć 17.07.08, 22:26

        > jakeś menele łażą. Do tego chyba chory jestem bo do 7 lat mam
        > biegunkę i jedna noga mi odpadła.

        Piotrku: przeciez masz jescze drugą nogę a z biegunką wieszać się
        nie radzę :-)
    • Gość: krotoszyński Re: Wypróbowane sposoby na udane samobójstwo IP: *.chello.pl 18.07.08, 19:23
      Przejście przez pasy dla pieszuch w okolich Zamienieckiej, najlepiej
      nocom. 4 wypróbowało.

      Radzę sprawdzić czarne punkty, przyspieszyć i dokonać brawurowego
      manewru wyprzedzania na ciągłej linii.

      Wielu się udaje!
    • Gość: Kruszynka Kruszynka, tak mnie nazywal... IP: *.gwardii.osi.pl 11.08.08, 03:16
      ale wy kombinujecie... wiekszosc z was, mam wrazenie ze na prawde nie chce sie
      zabic... wystarczy zyletka... trzeba tylko mocno przycisnac... mi sie prawie
      udalo... tylko ktos mnie uratowal... mimo, ze tego chcialam... cala zaczelam
      drzec, przykladajac zyletke do nadgarstka... balam sie... moze tak na prawde nie
      chcialam umrzec?... nie wiem... ale potem przecinajac glebiej juz praktycznie
      nie boli... wtedy juz sie nie mysli o niczym innym... tylko zeby przeciac ta
      cholerna zyle... ktora-wbrew pozorom-jest dosyc gleboko... mam 20 lat...
      zostawil mnie moj mezczyzna... zdradzilam go... mielismy wtedy kryzys... teraz
      tego bardzo zaluje... skrzywdzilam go... nie wiem czy do mnie wroci... On ma to
      przemyslec... Czy da mi szanse?... nie wiem... ciagle mam nadzieje... jesli
      nie... strace wszystko... oddalam mu cala siebie... moje cialo, serce, dusze...
      odkad odszedl... nie czuje juz nic... pustka jest we mnie... mam tylko sile do
      walki o niego... caly czas walcze, choc nie wiem czy go odzyskam, ale mam
      nadzieje... On jest cudownym inteligetnym czlowiekiem, wrazliwym, troskliwym...
      nikt nigdy nie dal mi tyle wsparcia, milosci i czulosci co On... Niezwykly
      mezczyzna... Jesli nie da mi szansy... Odejde... teraz juz nie placze... nie mam
      juz sily na emocje... to straszne jak juz brakuje sil na lzy... teraz moge tylko
      czekac... tylko nadzieja mnie utrzymuje przy zyciu... teraz czekam az to
      przemysli, spotkamy sie i powie mi jaka decyzje podjal... Od niego zalezy moje
      zycie...
      • Gość: gosc Re: Kruszynka, tak mnie nazywal... IP: *.toya.net.pl 12.08.08, 16:37
        Ale nadal nie znalazlam sposobu dla siebie.
        Mieszkam na 8 pietrze wiezowca, -pale 1 i 1/5 paczki paierosow dziennie, pije,
        niedaleko jest ruchliwa ulica, 50 m dalej przejazd kolejowy, 0.5 km dalej
        koszary policyjne z ladowiskiem dla helikopterow, dalsze 0,5 km lotnisko. w
        niedziele przejechalam 86 km na rowerze, jadam niezdrowo i niewiele.
        NO TO CO MAM ZROBIC?
        P.S. Przyjaciel jest patomorfologiem i to on, najprawdopodobniej bedzie robil
        sekcje moich zwlok. Jak mu oszczedzic malo estetycznych widokow?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka