clooney_g Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 27.03.09, 14:49 Dwóch kosmitów wylądowało na ziemi. Ciemna noc pustkowie idą. Dochodzą do zamkniętej stacji benzynowej. Podchodzą do dystrybutora. Jeden z nich mówi: - Dzień dobry my jesteśmy kosmici, przylecieliśmy tu w pokojowych zamiarach chcemy tylko porozmawiać. Dystrybutor milczy. Tak trzy razy. W końcu jeden z nich nie wytrzymał i mówi: - Chyba mu przywalę z lasera. Na to drugi: - Nie rób tego, to jakiś kozak. Więc jeszcze raz próbują a dystrybutor ciągle milczy. Więc ten jeden wyciąga laser, strzela, stacja wylatuje w powietrze. Wstają pół kilometra dalej otrzepując się z kurzu. Jeden drugiego pyta: - Ty skąd wiedziałeś że to kozak? Jak byś się okręcił 2 razy dokoła swoim penisem, a następnie wsadził go sobie w ucho też byłbyś kozak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mada Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: 194.114.146.* 30.03.09, 14:55 Na światłach zatrzymuje się nowiutki Mercedes, a obok pyrkocze syrenka. Kierowca syrenki opuszcza szybe (uik, uik, uik) i puka w szybę merca (puk, puk). Kierowca merca opuszcza szybę (bzzzzzzzt) i pyta: - Czego? - Nie ma pan może jakiejś kasety video? Bo bym sobie coś obejrzał, a na satelicie lecą same stare śmieci. - Nie mam - odpowiada kierowca merca i myśli: Skąd ten palant ma wideo w syrence? Następnego dnia sytuacja się powtarza. (Uik, uik, uik, puk, puk, puk, bzzzzzzzt). - Czego tym razem? - A ma pan może jakieś kiełbaski? Grilla robię z przyjaciółmi i wyczyściliśmy już lodówkę. - Nie mam - odpowiada kierowca merca i myśli: - Jaki kurna grill w syrence?! Kierowca merca ciężko ugodzony w swoje ego postanowił rozbudować swój samochód o bajery z syrenki. Spotykają się na światłach. (Bzzzzzzt, puk, puk, puk, uik, uik, uik). Kierowca merca pyta: - Może pan chce kiełbaski i chlebek na grilla? Mam też całą najnowszą kolekcje wideo i inne bajerki, co tylko panu trzeba. Kierowca syrenki: - K...a, to po takie g...o mnie pan z wanny wyciąga? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marysiowaty Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.sds.uw.edu.pl 30.03.09, 21:05 - Dlaczego kobieta idzie do toalety z torebką? - Bo też chce coś w rękach potrzymać. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
clooney_g Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 30.03.09, 22:48 Lato, popołudnie, mąż mówi do żony: - Może pójdziemy do łóżka? - Ale Jasiu jeszcze nie śpi, jak mu wytłumaczysz, że tak wcześnie do łóżka idziemy? A jak coś usłyszy? - Ja to załatwię - mówi mąż i idzie do Jasia. - Jasiu, stań w oknie i licz ubranych na czarno ludzi. Za każdego dostaniesz ode mnie złotówkę. Jasiu idzie do okna, rodzice do łóżka. Jasiu liczy: - Złoty... dwa... trzy... oj, ojcu by taniej prostytutka wyszła, procesja pogrzebowa idzie... Odpowiedz Link Zgłoś
clooney_g Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 31.03.09, 15:16 Jest pogrzeb... Trumna w dole, ludzie rzucają kwiaty... Nagle coś uderzyło w trumnę. Ludzie patrzą po sobie. Facet stojący przy dole mówi: - Przepraszam bardzo, kwiaciarnia była zamknięta, kupiłem bombonierkę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.09, 15:15 to nie dowcip!! to anegdota dot. maklakiewicza! Odpowiedz Link Zgłoś
clooney_g Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 31.03.09, 15:46 - Halo, wieża? Tu lot 453. Mamy awarię dwóch silników... - Lot 453? Tu wieża. Zrozumiałem. Skreślam. Odpowiedz Link Zgłoś
clooney_g Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 07.04.09, 23:03 Do tramwaju wsiada chłopak z dziewczyną. Chociaż "wsiada" to za dużo powiedziane. Chłopak - podchmielony, ale trzyma się na nogach. Za to dziewczyna - nieprzytomna. Chłopak wnosi ją, sadza na siedzienie, wzdycha głośno i mówi: - Ehh, Irenka, nie obraź się... Szanuję cię jako człowieka. Jako kobieta - jesteś śliczna. Ale wybacz, jako kompan do butelki - jesteś gó...ana... Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 10.04.09, 07:54 Samolot stoi na pasie startowym. Wszyscy pasażerowie gotowi, ale maszyna nadal nie startuje. Zniecierpliwieni ludzie nerwowo spoglądają na zegarki. Jeszcze chwila, a samolot będzie opóźniony... Stewardessa uspokaja pasażerów, mówiąc, że samolot nie startuje, gdyż jeszcze nie ma pilotów. Wreszcie po 10 minutach pasażerowie wyglądają i widza dwóch pilotów idących z laskami dla niewidomych.. Wsiadają oni do samolotu, stewardesa pomaga niewidomym pilotom zająć miejsca w kokpicie, silniki nabierają mocy. Samolot powoli kołuje na koniec pasa startowego, przystaje i rozpoczyna się procedura startu. Samolot porusza się coraz szybciej po pasie startowym, beton z coraz większą szybkością przemywa się przed oczami pasażerów, ale samolot jakoś się nie odrywa od ziemi. Pasażerowie widza już zbliżający się koniec pasa, nie wytrzymują, i krzyczą: aaaaaaaAAAAAAhhhhHHAHH! I w tym momencie samolot wzbija się w gorę. Pierwszy pilot mówi do drugiego: - Jasna dupa Krzysiek!!! Jak kiedyś nie krzykną to się zabijemy .. Odpowiedz Link Zgłoś
1234t4 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 30.06.09, 11:29 Na komisariat doprowadzono trzech mężczyzn, oskarżonych o wywołanie bójki w tramwaju. Komisarz przesłuchuje ich jednego po drugim. Pierwszy zeznaje Murzyn: - Moja nic nie rozumieć. Moja jechać sobie spokojnie tramwajem i nagle mężczyzna, stojąca koło mnie, dać mi pięścią w buzie. Drugi zeznaje student: - Jechałem sobie tramwajem na uczelnie. Nagle widzę: wsiada Murzyn i staje koło mnie. No nic, Murzyn jak Murzyn, jadę sobie dalej. I wtedy Murzyn stanął mi na stopie. Myślę sobie: Murzynowi zwracać uwagę to tak jakoś głupio, pewnie nie za dobrze rozumie język polski, może sam zejdzie. Dam mu minutę. Odczekałem minutę z zegarkiem w ręku, a ten mi dalej stoi na nodze. No to dałem mu jeszcze minutę. Patrzę, kolejna minuta mija, a ten, jak gdyby nigdy nic, stoi dalej na mojej stopie. Wytrzymałem tak cztery kolejne minuty, a potem tak się wkurzyłem, że po prostu dałem mu w ryj. Potem zeznaje trzeci facet: - Jadę sobie tramwajem. Patrzę, przede mną stoją koło siebie Murzyn i student. I ten student tak patrzy - to na zegarek, to na Murzyna. I znowu - to na zegarek, to na Murzyna. I nagle spojrzał na zegarek i jak Murzynowi nie da w mordę! No to ja pomyślałem, że w całej Polsce się zaczęło." Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: crom Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: 94.246.145.* 30.06.09, 21:06 wymiatasz 1234 xD pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.mokotowplaza.waw.pl 21.04.10, 12:48 o rany napisałeś ten dowcip zaraz przed katastrofą w Smoleńsku. Już wiemy wsztscy teraz kto za to odpowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 28.05.10, 10:41 Cytat> o rany napisałeś ten dowcip zaraz przed katastrofą w Smoleńsku. Już > wiemy wsztscy teraz kto za to odpowiada. A że rok temu, to już taki drobiazg. Odpowiedz Link Zgłoś
dr_pitcher Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 22.09.09, 07:53 Wybral sie ksiezulo na wycieczke w gory. Nagle pojawia sie misiu. Ksiadz pada na kolana:"Moj Boze, prosze wysluchaj mej prosby". Pan Bog widzac sytuacje odpowiada:"No coz, zawsze bylem mym dobrym sluga, o co prosisz?" Ksiadz na to, "zrob misia katolikiem!". Szast prast - misiu powala ksiedza, przytrzymujac go lapa, pada na kolana i mowi" Panie Boze, pogloboslaw te dary..." Icek co tydzien chodzi do synagogi ciagle proszac o jedno: "Boze, daj mi wygrac w lotka..." Po dwudziestu latach, Icek wchodzi do synagogi i znowu swoje: "Boze, ...". Nagle grom i przenikliwy glos: "Icek, ta daj mi szanse - ta kup los!" Odpowiedz Link Zgłoś
clooney_g Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 08.04.09, 14:21 Jadą w pociągu psycholog i bogaty Ruski. Nudno się zrobiło Ruskiemu więc zagaduje psychologa: - Słuchaj,zabawimy się.Będziesz zgadywać moje myśli. Za każdą odgadniętą dam ci sto dolców. Psycholog trochę wystraszony: - No,wiesz,nie jestem wróżką i nie umiem czytać w ludzkich myślach. - Eeeetam. - Ok,więc wracasz zapewne z długiego wypoczynku. Do domu jedziesz? - Zgadza się,masz tu sto dolców. - Miałeś tam pewnie jakąś kobietę,do żony w sumie to byś nie chciał wracać? - ZUCH! Masz tu jeszcze sto! - I pewnie byś ją zatłukł zaraz po przyjezdzie? - No,stary,wymiatasz! Masz tu 1000 dolców! - A co tak dużo? - A bo to już nie jest myśl,to jest kurna IDEA! Odpowiedz Link Zgłoś
blue-leeloo Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 10.04.09, 00:15 Co to jest: wisi na suficie i grozi? - Żarówka firmy OSRAM Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 10.04.09, 07:50 Chuderlawy facet przyszedł do lekarza na badanie nasienia. Lekarz dał mu słoiczek i powiedział: - Proszę wziąć ten słoiczek do domu i przynieść na jutro dawkę spermy. Następnego dnia dziadek przychodzi i stawia słoiczek czysty i pusty tak , jak poprzedniego dnia. - Doktorze, to było tak: Najpierw próbowałem prawą ręką, i nic. No to spróbowałem lewą ręką, i też nic. Więc poprosiłem o pomoc żonę. I ona próbowała prawą ręką, potem lewą ręką, i ciągle nic. Próbowała nawet ustami najpierw ze sztuczną szczęką, potem bez sztucznej szczęki, ale wciąż nic. Zawołaliśmy nawet panią Helenę, naszą sąsiadkę. I ona też próbowała - najpierw obiema rękami, potem pod pachą, nawet próbowała go ściskać kolanami. No i nic! - Zawołaliście państwo sąsiadkę?! - pyta zszokowany lekarz. - Tak. Ale mimo to, nie udało nam się otworzyć tego cholernego słoika Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Azorek Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.09, 11:16 Rzecz pochodzi z książki I.Sowy. Tytułu nie pomnę... o sensie istnienia... Pewien pan eksperymentlanie zażył wiadome grzybki. Poczekał chwilę i nagle błysk - w deseniu zasłon zobaczył wzór na wszechświat. Zamkniety w jednym prostym zdaniu. Odnalazł sens życia. Kiedy obudził się następnego dnia, niestety nie pamiętał co to było, zostało tylko niejasne wspomnienie, że przez chwilę miał w ręku tajęmnicę kosmosu. Za tydzień znów spróbował. Ty razem wzór na wszechświat objawił mu się we wzorze dywanu i kanapy. I znów rano nie pamiętał. I tak kilka razy... Postanowił więc się dobrze przygotować. Kartka, długopis, grzybki. Zażył i czeka. Gdy tylko pojawiło się olśnienie, zaraz wszystko zapisał - Jedno Ważne Dla Ludzkości Zdanie. Rano, po przebudzeniu pędzi od razu do kartki i czyta: JAK STANĘ NA KRZEŚLE, TO CZUBKAMI PALCÓW DOTYKAM SUFITU. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: best Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: 213.136.224.* 20.06.09, 12:19 Ślicznie poprosze o nastepne dowcipy. To najlepszy wątek na tym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
iirina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 21.06.09, 00:19 best napisał : > Ślicznie poprosze o nastepne dowcipy. To najlepszy wątek na tym forum. PiS o zakazie in vitro: zgodny z debilizmem Kościoła. Odpowiedz Link Zgłoś
clooney_g Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 10.04.09, 19:34 klunej widzi jak żona sprząta w domu. W końcu podchodzi do niej i mówi: -Kochanie, nie mogę patrzeć jak się męczysz. Wychodzę... Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 12.04.09, 22:21 Pewien facet mial trzy bliskie przyjaciółki, ale nie wiedzial z która sie ozenic. postanowil wiec przeprowadzic test, zeby przekonac sie, która z nich jest najodpowiedniejsza kandydatka na zone. Wyciagnal z konta 15.000 euro , dal 5000 kazdej z nich mówiac: - Wydaj je wedlug wlasnego uznania. Pierwsza pobiegla na zakupy: ubrania, bizuteria, fryzjer, gabinet odnowy biologicznej itd Wrócila do goscia i mówi: - Wydalam wszystkie Twoje pieniadze dla Ciebie, aby Ci się bardziej podobac. Poniewaz Cie kocham. Druga takze wybrala sie na zakupy: nowy sprzet stereo, telewizor plazmowy,dwie pary nart, zestaw kijów golfowych itp Wrócila do goscia i mówi: -Wydalam wszystko, aby Cie uszczesliwic, aby Ci sie przypodobac Poniewaz Cie kocham Trzecia wziela pieniadze i zainwestowala je na gieldzie...... w ciagu trzech dni podwoila inwestycje, oddala gosciowi 5000 Euro i powiedziala: - Zainwestowalam Twoje pieniadze i zarobilam wlasne. Teraz moge je sobie spokojnie wydac. Zrobilam to bo Cie kocham Wtedy mezczyzna zaczal myslec................... myslec.. myslec.. myslec.. myslec.. myslec.. (mezczyzni duzo mysla...) myslec.. myslec.. myslec... myslec.. myslec.. myslec.. myslec.. myslec.. (mezczyzni naprawde duzo mysla.) myslec.. myslec.. myslec.. (UFF, cos dlugo to trwa) myslec.. myslec.. myslec.. myslec... ... I ozenil sie z ta, co miala najwieksze cycki. Odpowiedz Link Zgłoś
kozung Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 14.04.09, 06:26 Ksiądz w trakcie kazania napomknął, by wierni zaczęli rzucać większe datki na tacę, bo kościół wymaga remontu. W tym momencie wstała znana w okolicy prostytutka i przyniosła księdzu 10 000 zł. Ksiądz spojrzał na pakuneczek i powiedział: - Mimo, iż naprawdę są potrzebne środki na remont kościoła, nie mogę, córko wziąć od ciebie tych brudnych pieniędzy. W tym momencie dało się słyszeć męski głos z tylnych ławek: - Niech ksiądz bierze! To przecież nasze pieniądze! Odpowiedz Link Zgłoś
kozung Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 14.04.09, 06:29 Pewien niewidomy młodzieniec, poczuł wiosną przypływ sił witalnych i zapragnął kobiety. Codziennie zanudzał swoich kolegów prośbami, żeby któryś sprowadził mu do domu jakąś laskę za pieniądze. Wreszcie dla świętego spokoju koledzy zgodzili się dograć sprawę. - Pawle! Przygotuj się na jutrzejszy wieczór - mówi jeden z kolegów - Tak jak chciałeś, przyjdzie do ciebie o dziewiątej. Paweł wykąpał się, uczesał, spryskał ciało dezodorantem i podekscytowany czekał na dzwonek do drzwi.Kiedy ta chwila nadeszła i dzwonek zadzwonił przeciągle, ciśnienie mu podskoczyło tak, iż przez chwilę wydawało mu się, że serce ma w gardle. Drżącymi rękami otworzył drzwi i mówi: - Zapraszam w moje progi. - Cześć! Mam na imię Jola. - Ciekawy masz głos Jolu! - Wszystkie mamy podobny! - Powiedz mi jak jesteś ubrana? - Mam na sobie obcisłą bluzeczkę, spódniczkę mini, pończoszki samonośne i seksowne szpileczki, a pod spódniczką prawie niewidoczne stringi. Paweł na te słowa poczuł pulsowanie w uszach, przełknął ślinę i mówi: - Chodźmy więc do sypialni, a tam powoli się rozbierzemy wzajemnie. Chciał się w ten sposób nacieszyć do syta, każdym dotykiem i każdym słowem. - Trzymając już za gumkę stringów pyta: - Czy ty też lubisz różne fantazje w łóżku? - Wszystko co ludzkie nie jest mi obce - mówi kobieta. - A taka magiczna liczba 69 ci coś podpowiada? - Mhmm... Własnie tyle skończę w lipcu! Odpowiedz Link Zgłoś
kozung Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 14.04.09, 06:31 Świeże małżeństwo, noc poślubna... Teść: ...nad ranem zięć schodzi na śniadanie z pięterka, zahacza teścia, gadka szmatka. Teściu się pyta: - I jak tam poszło? Będzie wnuk? - Nie będzie! - Jak to nie będzie? - Ano nie będzie. - Dlaczego? - Bo nie wchodzi. - Jak to nie wchodzi? - Ano nie. - Słuchaj - mówi teść - weź na ślinę posmaruj i na pewno wejdzie. Na drugi dzień nad ranem uśmiechnięty Teść podchodzi do zięcia: - I jak, będzie wnuk? - Nie będzie! - Jak to? Dlaczego? - Bo nie wchodzi!!! - Słuchaj weź trochę oleju na palec i wysmaruj na pewno pójdzie. Następnego dnia podbudowany ojciec poradami podchodzi do zięcia: - I jak poszło? Będzie wnuk? - Nie będzie!!! - Jak, kurna olek, nie będzie? - Bo nie wchodzi. - Słuchaj, weź całą szklankę, zalej olejem, włóż do niej penisa, pomocz go pod wieczór z godzinkę i na pewno wejdzie, nie ma bata na marychę. Ranek, sytuacja się powtarza. Pełen nadziei Teść podchodzi do zięcia i pyta go: - I jak, będzie wnuk? - Nie będzie!!! - Jak to nie będzie? A moczyłeś go w szklance tak jak ci mówiłem? - Nie wchodzi!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kozung Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 14.04.09, 06:34 Za czasów komunizmu na lekcji plastyki pani kazała narysować prace pod tytułem "Lenin na wakacjach", minęło kilka minut i pani przechadza się po klasie i ogląda prace uczniów. Podchodzi do Krzysia i ogląda plaże piasek a na piasku opalający się Lenin w okularach, pani mówi - No brawo Krzysiu, bardzo dobra praca. Podchodzi do Marysi i ogląda góry śnieg i Lenina ubranego w kombinezon narciarski jeżdżącego na nartach, pani mówi - No brawo Marysiu, bardzo dobra praca. Podchodzi do Jasia i ogląda pokój w nim łóżko i kochająca się żona Lenina z premierem rosji, pani pyta się - Jasiu dobrze ale gdzie jest Lenin - Na wakacjach proszę pani. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hfdhdfgh Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 11:37 UP Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kika66 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.teleton.pl 23.04.09, 14:01 poprosze o nowe dowicpy;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bell Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.toya.net.pl 23.04.09, 19:10 Rozmawiają dwa korniki: - Zapraszam cię na obiad. - A co będzie? - Szwedzki stół. a propos szwedzkiego stołu.... Przychodzi 2ch pedałów do meczetu w czasie modlitwy muzułmanów..... Stary popatrz -szwedzki stół! Odpowiedz Link Zgłoś
zazaz3 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 24.04.09, 13:57 Nie wiem czy było czy nie było, a jak nie było to jest: Artur Davidson, wynalazca i założyciel HD Motor Corporation zmarł i poszedł do nieba. Św. Piotr witając go u bram rzekł: "Ponieważ byłeś dobrym człowiekiem, a Twoje motocykle zmieniły świat, w nagrodę możesz wybrać z kim chciałbyś tu przebywać". Po chwili zastanowienia Davidson powiedział: "Chcę przebywać z Bogiem". Św. Piotr zabrał więc Artura do sali tronowej i przedstawił go Bogu. Wtedy Artur zapytał Boga: "Czy to nie ty przypadkiem wynalazłeś kobietę?" "O, tak" odrzekł Bóg. "Więc muszę Ci powiedzieć, jak profesjonalista profesjonaliście, że Twój wynalazek ma kilka poważnych wad konstrukcyjnych: - występują duże wahania w przedniej części; - strasznie brzęczy przy wysokich prędkościach; - tył z reguły jest za miękki i za bardzo się trzęsie; - wlot powietrza jest zdecydowanie za blisko wydechu, oraz; - koszty utrzymania są horrendalne." "Hmmmm" rzekł Bóg "trudno się z tobą nie zgodzić, ale poczekaj chwilę". Podszedł do swego Niebiańskiego Komputera, wpisał kilka komend i po chwili wrócił z wydrukiem. "Cóż" powiedział do Artura Davidsona "możliwe, że popełniłem kilka błędów, ale z tych danych wynika, że zdecydowanie więcej facetów ujeżdża MÓJ wynalazek!" Odpowiedz Link Zgłoś
lukaszdebinski Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 29.04.09, 18:52 up ...\ Odpowiedz Link Zgłoś
yabol428 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 05.05.09, 16:03 Pani w szkole wzywa Jasia do tablicy. Nie bardzo mu idzie z odpowiedzią, stoi zaklopotany, liże palec i potem pociera nim głowę. Pani pyta: Czemu to robisz, Jasiu? - Bo wczoraj w nocy słyszałem jak mamusia mówiła do taty: Jak Ci nie idzie to pośliń główke. Odpowiedz Link Zgłoś
matyldazalogowana Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 09.05.09, 15:31 Dwóm panom w samolocie (a lot był wielogodzinny i pora nocna)przyszła ochota na figle. Jeden z nich ma duże opory, bo może ktoś z pasażerów nie śpi, więc drugi wstaje i rzuca kontrolnie: "czy może ktoś pożyczyć długopis?" - cisza. No więc pobrykali zdrowo. Po godzinie przez samolot przemyka się stewardesa patrzy a tu dziadzio cały w rzygowinach, więc pyta: "dziadku - czemu nie wołaliście?" a ten:" no fajnie, tu jeden wołał o długopis to go zgwałcili!" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bakemono Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.09, 20:22 Dziewczyna z chłopakiem wpadli do pubu na parę drinków. Siedzą, dobrze się bawią, i nagle kobieta zaczyna mówić o nowym drinku. Im więcej o nim mówi, tym bardziej się podnieca i w końcu namawia chłopaka, aby go skosztował. Chłopak się zgadza i pozwala, by zamówiła mu tego drinka. Barman podaje drinka i umieszcza na stole następujące składniki: solniczkę, kieliszek śmietankowego likieru Baileys oraz kieliszek soku z limonki. Chłopak patrzy na składniki z głupią miną, więc dziewczyna mu tłumaczy: "Po pierwsze, sypiesz trochę soli na język, po drugie - wypijasz kieliszek Baileya i trzymasz w ustach, a następnie zapijasz wszystko sokiem z limonki. "Chłopak, pragnąc zadowolić dziewczynę, robi to, co mu kazała. Sypie sól na język - słone, ale OK. Dalej idzie likier - gładki, aromatyczny, bardzo przyjemny... Wporzo! W końcu bierze kieliszek z limonką... W pierwszej sekundzie uderza go w podniebienie ostry smak soku z limonki, w drugiej sekundzie Baileys się zwarza, w trzeciej słono-zwarzono-gorzki smak paraliżuje jego przełyk. To wywołuje, oczywiście, odruch wymiotny, ale nie chcąc sprawić dziewczynie przykrości, przełyka z trudem. Kiedy udaje mu się opanować, obraca się do dziewczyny. Ta usmiecha się szczerze i szeroko: "I jak ci smakowało? Ten drink ma nazwę "Zemsta za Loda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala MOZE TAKI... IP: *.toya.net.pl 14.05.09, 01:33 humorum.pl/t10650-Tego-%28chyba%29-jeszcze-by%B3o..html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: up Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.mokotowplaza.waw.pl 26.05.09, 18:21 up Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JANEK Świetny IP: *.toya.net.pl 26.05.09, 22:31 humorum.pl/viewtopic.php?pid=57471#p57471 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o Jasiu Re: Świetny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.09, 19:00 Jasio słynął z niechęci do mycia. W szkolnym dzienniczku przyniósł taką uwagę: -Jasio brzydko pachnie. Jasia trzeba myć. na drugi dzień w dzienniczku pojawiła się odp. -Jasio nie jest do wąchania. Jasia trzeba uczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
sara_87 Re: juz 12.06.09, 07:00 Stoi Stefan na deszczu przed knajpą i myśli: - Stać na deszczu i moknąć, czy wejść do środka i się zalać? Stefan pyta Jurka: - Kto Cię tak pogryzł? - Mój pies. - Jak to się stało? - Wróciłem do domu trzeźwy i mnie nie poznał. Stoi pijany Kowalski z Nowakiem w ZOO przed klatką z lwami. Nagle jeden z lwów przeraźliwie zaryczał w ich stronę. - Ja idę do domu - powiedział Nowak Kowalski na to: - Ja zostaję na film. Mocno podpity Edek wraca o trzeciej nad ranem do domu. W sypialni zegar właśnie zaczyna wybijać godzinę. - Tak, tak, wiem, że jest już pierwsza. Nie musisz mi tego trzy razy powtarzać... Wchodzi Jurek do monopolowego i pyta: - Jest denaturat? Ekspedientka na to: - Nie ma. - A jakieś inne wino? Jasio pyta kolegę: co znaczy "why"? Kolega odpowiada - Dlaczego? Jasio - A tak się pytam. W autobusie na przeciwko kobiety siedzi Jasio z rozpiętym rozporkiem. Kobieta bardzo skrępowana rzecze: - Sklep sie panu otworzył - A widziała pani kierownika? - Nie, tylko magazynier leżał na workach W sklepie: - Jest wódka? - A jest osiemnaście ukończone? - A jest zezwolenie? - Oj masz, zażartować nie można... Mąż wraca do domu lekko niewyraźny: - Piłeś? - No coś ty, ani kropelki. - Przecież widzę, że ledwie stoisz na nogach. Przyznaj się. Piłeś? - Nie piłem. - Powiedz Gibraltar. - Piłem. Rozmawia dwóch facetów: - Jadłeś już coś? - Coś Ty. Ani kropelki. Spotyka się dwóch kumpli: - Gdzie idziesz? - Na wódkę. - Dobra, namówiłeś mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
yabol428 Re: dobry dowcip 23.06.09, 20:37 Wnuczka pyta babcię: -Co to jest kochanek ? Babcia zrywa się na równe nogi, otwiera szafę, a z niej wypada szkielet. -Popatrz, na śmierć zapomniałam! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yrec Re: dobry dowcip IP: 213.17.128.* 30.06.09, 07:01 - Lubisz mnie? - Lubię - Za co? - Za cycka złapać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AjA Re: dobry dowcip IP: 77.223.226.* 20.08.09, 14:54 Rozmowa dwóch gejów: - co słychać stary? - wiesz... ostatnio się tak zakochałem, że nie mam kiedy się wysr... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jood Re: dobry dowcip IP: *.md4.pl 12.09.09, 00:38 Z pracowej poczty: Szło sobie wredne prosiątko lasem i spotkało liska. - Cześć, prosiątko! - zawołał przyjaźnie lisek. - Sp*erdalaj, ryży popaprańcu - odkrzyknęło prosiątko i poszło dalej. Spotkało wilka. - Witaj, prosiątko. Co słychać? - Wal się na ryj, siwy p*erdolcu - krzyknęło prosiątko i pomaszerowało. Spotkało wróżkę. - Czego? - warknęło. Wróżka uśmiechnęła się życzliwie. - Och, jakie ty jesteś niegrzeczne - zachichotała. - Dlatego zamiast trzech spełnię tylko dwa twoje życzenia. Mów. Prosiątko natychmiast odparło: - Je*nij mi tu taki rów, trzy na dwa na pięć metrów, wypełniony po brzegi gównem. - Jak sobie życzysz. - (Blą!) - A drugie życzenie? - A teraz to żryj! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: dobry dowcip IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.09.09, 07:49 E-mail z kadr...Do badań okresowych prosimy do próbki krwi dostarczyć próbkę kału,w celu stwierdzenia czy pan/pani ma pracę we krwi czy w dupie. Odpowiedz Link Zgłoś
sootball Re: dobry dowcip 16.09.09, 10:37 Sobota rano. Śpiącego w najlepsze faceta budzi nagły i niecierpliwy dzwonek do drzwi. Zaspany delikwent zwleka się nie bez trudu z łóżka i sunie do źródła hałasu. Chwyta za klamkę, otwiera. A tam listonosz. Listonosz patrzy na kolesia, koleś na listonosza i po chwili doręczyciel wybucha śmiechem. Śmieje się, rechocze, zanosi. W końcu facet nie wytrzymuje i pyta: - Panie, co Pan się tak śmiejesz - A bo pierwszy raz widzę, że ktoś zapiął piżamę na dwa guziki i jajko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: XXL Re: dobry dowcip IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.09, 17:37 do góóóóóóóóóóóóóóóóórrrrrrrrrrrrrryyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
maszar Re: dobry dowcip 17.09.09, 11:17 Interesuje mnie jedynie zwycięstwo! - grzmiał Leo Beenhakker przechadzając się w tę i z powrotem przed grupką skupionych piłkarzy. - Dobrze, powtórzę jeszcze raz. Żewłakow! Co to jest? Wywołany wyprężył się na baczność i stuknął obcasami. To znaczy próbował, lecz gumowe korki stłumiły odgłos. - To jest kura panie generale! - Gó... tam! Bosacki! Co to jest? Bartosz Bosacki przez chwilę z uwagą przyglądał się okazanemu przedmiotowi. - To nie jest kura? - zaczął asekuracyjnie. - Dobrze. To nie jest kura. A co to jest? - Nie kura, panie gene... znaczy, panie trenerze. - To już wiem. Pytałem, co to jest. - To jest... to jest piii... - Dobrze, dobrze, pi? - Pinokio? - Sam jesteś Pinokio! Dudka! Co to jest? - To jest piłka, panie trenerze! - Brawo! Świetnie! Reszta słyszała? No to wszyscy razem powtarzamy. Głośno! Żebym was słyszał! - Toooojeeeeestpiiiiiiiłkaaaaaaa. - Dobrze. Piłka do gry w piłkę nożną, zwaną też futbolem. Dlatego czasami nazywa się ją też futbolówką. Dudka! Czemu Gancarczyk się przewrócił? Dariusz Dudka podbiegł do kolegi, który zsunął się z ławki i jęczał na podłodze w pozycji "ranek na weselu". Fachowo sprawdził puls i oddech, po czym zdał relację. - Zwykłe omdlenie, panie trenerze. - Omdlenie? A to czemu? - Zwykle tak reaguje na natłok informacji. Po prostu układ nerwowy mu się wyłącza. Pan trener podał zbyt dużo informacji o piłce, kolega próbował to przyswoić i zapomniał oddychać. Niedotlenienie mózgu i omdlenie jako naturalna konsekwencja. - Ale ja tylko powiedziałem, że piłka to futbolówka! - No właśnie. Za dużo informacji na raz, proszę pana. Leo przez chwilę milczał, po czym machnął ręką. - Nieważne. Błaszczykowski! Co macie robić z piłką na meczu? - Nie dotykać rękami! - Dobrze. A do tego co? Tak, Boruc? - Ja mogę rękami, trenerze? - Możesz. Ktoś nieśmiało zaprotestował. - Dlaczego Boruc może rękami, a my nie? - Bo Boruc jest bramkarzem. - Ale to niesprawiedliwe. Dlaczego zawsze Boruc jest bramkarzem? - Bo mam rękawice, złamasie! - Sam jesteś złamasem, złamasie! - Spokój!!! - Leo włożył w ten okrzyk tyle sił, ile miał - Boruc może dotykać piłki rękami, a wy nie. Jasne? - Ale... - Jasne?!!! - Tak, trenerze. - To dobrze. Nie zazdrośćcie mu, bo on będzie musiał cały mecz stać na bramce, a wy będziecie mogli strzelać gole. Ooo... widzę że Gancarczyk doszedł do siebie. Zuch chłopak. Tak, Lewandowski? - Co to znaczy strzelać gole, trenerze? - To znaczy musicie umieścić piłkę w bramce przeciwnika. - Ale tylko Boruc może jej dotykać! - Tak, ale piłka nożna polega na kopaniu piłki nogami. Trochę to zakrawa na pleonazm, bo niby nie można kopać rękami, ale... Czemu Gancarczyk znowu leży? - Pleonazm, trenerze. Załatwił go pan tym chyba na cacy. - Ups... - Chyba trzeba będzie zadzwonić po erkę... - Dobrze, niech ktoś zadzwoni. Na czym to ja... Acha. Trzeba wkopać piłkę do bramki przeciwnika. Wśród zawodników zapanowało poruszenie. Wreszcie z ławki podniósł się Krzynówek. - Ale to bardzo trudne, trenerze. Niech pan sam spojrzy - piłka jest okrągła i bardzo trudno jest ją tak kopnąć, żeby poleciała tam gdzie się chce. O, proszę... Tu Krzynówek postawił przed sobą piłkę i spróbował kopnąć w stronę Beenhakkera. Guerreiro, trafiony centralnie w nos, dołączył stanami świadomości do Gancarczyka. Leo przeciągnął sobie wolno dłonią po twarzy. Zrobił kilka głębokich wdechów. - Nie wiem, jak tego dokonacie, ale macie wygrać. Macie ich roznieść, rozgnieść i rozgromić! Macie być jak polska husaria pod Wiedniem! Jak szwoleżerowie pod Samosierrą! Jak Jagiełło pod Grunwaldem! Zrozumiano? Brożek nieśmiało podniósł rękę. - Na pewno jak Jagiełło pod Grunwaldem? - Tak, do jasnej cholery! - A skąd trener tak dobrze zna historię Polski? - Nieważne! A teraz won! Na boisko! Piłkarze stali przy wyjściu do szatni. Lewandowski jeszcze raz przypominał słowa trenera. - Pamiętacie, co nam powiedział? Mamy być jak Jagiełło! - A co robił Jagiełło? - spytał Guerreiro, któremu dawna historia Polski nie była jeszcze dość bliska. - Z tego co wiem, to trzeba stać na wzgórzu i po prostu patrzeć, co robią tamci... - Ale na boisku nie ma wzgórza! - No to po prostu będziemy stać i patrzeć. Trener na pewno będzie zadowolony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: dobry dowcip IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.09.09, 07:40 Czerwony kapturek idzie przez las...Nagle wyskakuje wilk i pyta...E kaptur a gdzie popindalasz?Kapturek odpowiada:-Idę do babci zanieść jej lekarstwa.Wilk na to:-Nigdzie nie pójdziesz!Kapturek:-Ale babcia chora...Wilk:-dooobra,puszczę cię ale zrobisz mi loda!Kapturek zaniepokojony mówi:-Ale ja nie wiem jak to zrobić...Wilk mówi:-Kurdę,to proste!Weż mi siusiaka jak mikrofon....A Kapturek chyc go w łapki i:-halo ,hallo!dmucha ppfff...pfff..łup ręką (jak mikrofon)i mówi:-Korzystając z okazji chciałam pozdrowić babcię!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pokachontas Re: dobry dowcip IP: 88.220.113.* 18.09.09, 08:54 ludzie na wsi znależli żówia nie wiedzieli co to jest poprosili sołtysa o pomoc sołtys przyszedł popatrzył i aby nie stracić autorytetu oznajmił to jest takie cóś skąd se przyszło niech se pójdzie Odpowiedz Link Zgłoś
sootball Re: dobry dowcip 21.09.09, 23:56 W lesie: krol zwierzat kazal wybudowac nowy kibel. Lew jednak powiedzial, ze kazdy kto choc troche go zniszczy, bedzie odpowiadał karnie. Po paru tygodniach lew idzie lasem, patrzy a w kiblu wybita szyba. Zwołał wszystkie zwierzaki i pyta sie: - Kto szybe wytłukł? Wstaje zając i mówi: - No ja i nie ja... - Jak to ty i nie ty? - No siedze w kiblu, sram spokojnie, nagle wpada niedzwiedz, siada, narobil na mnie, podtarł sie, a jak zobaczyl, ze jestem zając a nie papier toaletowy, to sie wsiekł i wyrzucił mnie przez okno... Lew publicznie opieprzył niedzwiedzia, niedzwiedz przeprosił, wstawił szybe i był spokój. Po paru tygodniach sytuacja sie powtarza - szyba wybita, lew zwołuje zebranie zwierząt: - Kto szybę wytłukł? Wstaje lis i mówi: - No ja i nie ja... siedze w kiblu, sram spokojnie, niedzwiedz wpada, podtarł sie mną, zobaczyl ze jestem lisem, wkurzył sie i mnie przez okno cisnął.. Lew wkurzony oppieprzył porządnie niedzwiedzia, kazał mu wstawić szybe, przeprosić, zapłacić kolegium i ostrzegł go, ze jak jeszcze raz to zrobi, to pojdzie do paki. No i faktycznie spokój z kiblem był przez pare miesiecy; pewnego dnia jednak na kontroli lew zobaczył, że cały kibel jest rozwalony, ścianki porozrzucane, muszla klozetowa potłuczona wisi gdzieś na sośnie... Lew dostał szału, że zwierzaki tak nie dbają o wpólne dobro. Zwołał zebranie i mówi: - kto do cholery jasnej rozpieprzył cały kibel?! Niech sie przyzna a bedę mniej surowy!!! Wstaje jeżyk i mówi: - No ja i nie ja.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: a Re: dobry dowcip IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.09.09, 01:37 Babcia nie zapłaciła za czynsz już kolejny miesiąc.Wpada komornik i mówi:Oj babciu muszę ci coś zabrać z chałupy!Ale rozgląda się a tu stary spleśniały dywan,meble gierkowskie zżarte przez korniki...Ale zauważa,że na ścianie wisi "Ostatnia wieczerza".Antyk!Komornik mówi do babci:Zabieram ten obraz.A babcia w płacz...Błagam tylko nie to!Zapłacę,wszystko zapłacę!Nie kupię chleba,nie wykupię leków ale zapłacę!Komornik na to:Ok.ale jak nie zapłacisz to będę tu za miesiąc.Babcia oczywiście nie zapłaciła i spryciula obraz schowała do piwnicy.Na miejscu "Ostatniej wieczerzy"powiesiła portret prezydenta.Po miesiącu wpada komornik,ręce zaciera ale patrzy co to?Pyta babcię:Co to ma być?A gdzie "Ostatnia wieczerza"?a babcia...No patrz pan!Wszyscy się nażarli i dawno poszli tylko Judasz został.. Odpowiedz Link Zgłoś
de-tusk Re: dobry dowcip 04.10.09, 09:45 XXL napisał: > do góóóóóóóóóóóóóóóóórrrrrrrrrrrrrryyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy!!! A dowcip o makowcu znasz ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: takijeden Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.147.245.207.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.04.10, 16:07 ten kawal o Leninie to nieco spalony hehe tytul pracy brzmial "Lenin w Poroninie" Na pierwszej pracy Lenin wspina sie na giewont Na drugiej Lenin stoi przed bacowka itd itp a u Jasia bezkresny step, na nim rozbity namiot z ktorego wystaja 2 pary nog "w wiadomym" ukladzie. Pani pyta jasia - gdzie to jest i czyje to nogi - Na to on - to stepy akermanskie a nogi Nadiezdy Kruspkiej i Feliksa Dzierzynskiego. A gdzie Lenin ? - pyta pani No jak to gdzie? Lenin w Poroninie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bee Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: 195.47.201.* 16.04.09, 12:00 Niedźwiedź szaleje w lesie... strasznie podniecony, wszystko co się rusza ma zamiar grzmocić. Wiewiórka schodzi sobie z drzewa, ten dopada do niej, łapie ją za szyję i dawaj, ale to mu nie wystarcza... zza krzaków wychyla się lisica, dopada do niej i zaczyna gwałcić. W pewnym momencie lisica krzyczy "och niedźwiedziu, jaki z ciebie wspaniały kochanek, jakiego masz ogromnego i owłosionego pisiora", a niedźwiedź robi głupią minę i myśli " ... o k***a ! Nie zdjąłem wiewiórki !" Facet pyta ekspedientkę sklepu: - Czy jest cukier w kostkach? - Nie ma. - A inne tanie bombonierki dla teściowej? Biegnie myszka po lesie i spotyka łosia. Podbiega do niego od tyłu, patrzy i szepcze: - Niesamowite! Podbiega z przodu, patrzy i szepcze: - Niepojęte! Znowu obiega łosia, patrzy od tyłu i szepcze: - Niesamowite! I ponownie biegiem dookoła łosia. Patrzy od przodu i szepcze: - Niepojęte! I tak kilka razy. Łoś zdziwiony pyta myszkę: - O co Ci chodzi myszko? - Patrzę na Ciebie łosiu i nijak nie mogę zrozumieć: z takimi jajcami, a takie rogi?! Późno w nocy mąż Francuz dobiera się do żony Francuzki: - Nie teraz Jean, jestem taka zmęczona. Zostaw w szklance, rano wypije. :-) Po nocy poślubnej młoda żona chwali sie matce: - Mamo! Zrobiliśmy to 2 razy! Ta to ma szczęście - pomyślała matka. Na drugi dzień córka chwali się matce: - Mamo! ostatnio było 8 razy! - Matka z niedowierzaniem kręci głową. Ale gdy po trzeciej nocy matka dowiedziała się, że ostatnio było 20 razy kazała mężowi pogadać z zięciem. - Słuchaj - mówi - musisz się trochę opanować bo mi córkę zmarnujesz! - Niech się tata nie boi - ona liczy tam i z powrotem... Dwóch kumpli rozmawia o tym jak się kochają ze swoimi żonami: - My najczęściej kochamy się na pieska, próbowaliście kiedyś? - W sumie nie, ale robimy coś podobnego - I jak jest? - Nie najlepiej, ja klęczę podparty na rękach prosząc o seks, a ona się kładzie na plecach i udaje martwą... Wnuczek: Babciu widziałaś moje tabletki? były oznaczone LSD Babcia: Pier***ć tabletki, widziałeś k***a smoka w kuchni? Żona wróciła wcześniej do domu i zastała męża w wyrku z piękną, młodą seksowną dziewczyną. - Ty niewierna świnio - wydziera się na całe mieszkanie. - Jak śmiesz to robić MI, matce twoich dzieci ?!? Wychodzę, chcę rozwodu Mąż woła za nią: - Poczekaj chwilkę, wyjaśnię ci jak to było... - Nie wiem w sumie na co mam czekać, ale to będzie ostatnia rzecz jaką od ciebie słyszę, streszczaj się. - Jadąc do domu z pracy zobaczyłem jak ta młoda dama łapie stopa, zlitowałem się i zabrałem. Już w samochodzie zauważyłem, że jest chuda, obskurnie ubrana i brudna. Wyznała mi, że nie jadła od trzech dni. Tak się wzruszyłem, że przywiozłem ją do domu i dałem jej twoją wczorajszą kolację, której nie zjadłaś bo się odchudzasz. Biedaczka pochłonęła ją w dosłownie dwie minuty. Popatrzyłem na jej umorusaną twarz i zapytałem, czy nie chce się wykąpać. Kiedy brała prysznic, zauważyłem, że jej ubrania też są brudne i jest w nich pełno dziur więc dałem jej twoje jeansy, których nie nosisz od kilku lat bo w nie nie wchodzisz. Dałem jej też koszulkę, którą kupiłem ci na imieniny, ale ty jej nie nosisz bo twierdzisz, że "nie mam dobrego gustu". Dałem jej sweter, który dostałaś od mojej siostry na święta a ty go nie nosisz tylko dlatego żeby ją denerwować. Do kompletu dorzuciłem jeszcze buty, które kupiłem ci w drogim sklepie a ty ich nie nosisz od czasu jak zauważyłaś, że twoja psiapsiuła ma takie same... Była mi bardzo wdzięczna i kiedy odprowadzałem ją do drzwi zapytała się ze łzami w oczach: "ma pan jeszcze coś, czego żona nie używa ? Mama wychodzi z wanny, do łazienki wpada Jasiu i pyta.. Mamo co tam masz? Mama zakłopotana odpowiada : taką dużą szczoteczkę do zębów.. Na co Jasiu mówi.. e tam dużą! tatus ma większą i to na kiju, wczoraj widziałem jak nią ciocia Lusia zęby myła! Żona do Męża: - Kochanie, od dzisiaj gotujesz, sprzątasz, zajmujesz się dzieckiem - koniec tych tandetnych meczy Extraklasy, filmów w TV, spotkań z kolegami, bilarda i tym podobnych błazeńskich rozrywek... Przerywa spoglądając zdziwiona na Małżonka, który zaczął zakładać buty i kierować się w kierunku wyjścia: - ... a TY dokąd? Jeszcze nie skończyłam... - Ide do apteki - Po co? - Po Stoperan, bo chyba Cię posrało... Mecz o SUPERPUCHAR, 100 tysiecy ludzi na trybunach. Kibice szaleja, wrzeszcza i ogolnie jest fajno. Wszyscy oczywiscie stoja, wszyscy oproczjednego faceta, który zamiast patrzyc na gre, ostro sie onanizuje, niezwracajac na nikogo uwagi. W pewnym momencie ktos tozauwaza i zaczyna sie przygladac. Potem szturcha drugiego i juz po chwiliduza grupa ludzi patrzy na ostro walczacego z "klejnotem" goscia. Kilkaminut pozniej caly stadion patrzy juz na faceta, ktory nadal nie wie jakiewzbudza zainteresowanie. Nawet telewizyjne kamerysie na nim skupily. Wreszcie zawodnicy obu druzyn zauwazyli brak dopingu itez patrza tam gdzie wszyscy. W koncu - UUUUHHHH! Facetskonczyl, czerwony z wysilku ale szczesliwy... Schowal interes, wyciagnalpapierosy i zapalki. W tym momencie widzi, ze caly stadion patrzy wmilczeniu na niego. Gosciu zamiera z fajka przy ustach izapalona zapalka , spoglada powoli wokolo i w koncu mowi zezrezygnowaniem: - Niieeeee no, q##a - nie mowcie, ze tu jarac nie wolno.... Kobiecy orgazm ma 5 form: 1. Relaksacyjna: Ach, ach, ach. 2. Uległa: Tak, tak, tak. 3. Geograficzna: Tuu, tuu, tuuu. 4. Religijna: O mój Boże! 5. Kryminalna: Zabiję Cię, jeśli teraz przestaniesz! Idzie Czerwony Kapturek przez las. Nagle z krzaków wyskakuje wilk - stary zboczeniec i się drze: - Ha Ha Kapturku, nareszcie cię pocałuję tam, gdzie jeszcze nikt cię nie całował! Kapturek patrzy na niego zdziwiona i mówi: - Chyba, k**a, w koszyk. Jedzie sobie młode małżeństwo samochodem. Przejeżdżają obok "tirówek". Żona pyta: - Kochanie, co tu robią te panie i to tak ubrane? - One zarabiają na nierządzie. - A co to znaczy? - Robią ludziom przyjemności za pieniądze. - A dużo można na tym zarobić? - Oj, bardzo dużo, kochanie. - To może i ja bym stanęła? W końcu dopiero co się dorabiamy, auto na spłacie, a czasy takie niepewne... Mąż unosi brwi ze zdziwienia: - No, jak ty nie masz nic przeciwko, to ja tez się zgadzam. - A co muszę zrobić? - pyta żona. - Stań tu, ja stanę 100 metrów dalej. Jak podjedzie klient to powiedz "stówa" i rób co trzeba. W razie wątpliwości mów, ze musisz porozmawiać z menadżerem i przybiegnij do mnie. - Ok. Żona staje, stoi 5 min. Zatrzymuje się merol. Żona podchodzi, a kierowca pyta: - Ile? - Stówa. - Ale ja mam tylko siedem dych. - Poczeka pan. Muszę porozmawiać z menadżerem. Żona biegnie do męża i pyta: - Józek, ale on mówi, ze ma tylko 7 dych. Zrobić to? - Nie kochanie, nie możemy od razu robić zniżek. Powiedz mu, że za 70 to mu weźmiesz do ręki. Żona biegnie z powrotem i mówi, ze zrobi ręką za siedem dych. Gość się zgadza, wyciąga aparaturę. Oczom żony ukazuje się ogromny instrument długi aż do kolana klienta. Żona wytrzeszcza oczy i mówi: - Muszę porozmawiać z menadżerem. Biegnie zdyszana do męża i wola: - Józek nie bądź świnia! Pożycz mu te trzy dychy! Odpowiedz Link Zgłoś
clooney_g Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 16.04.09, 15:49 No moje dowcipy, stuletnie zresztą, powtarzają ! Odpowiedz Link Zgłoś
uccello Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 17.04.09, 09:45 zaczerpnęłam dłonią z haniuta.blog: Przychodzi nowy ruski do drogiej restauracji, zajmuje stolik. Podchodzi do niego kelner. Ruski zamawia: - Ty, słuchaj, masz czarny kawior? - Tak, oczywiście. - No, to daj mi tu kawioru za 5 tysięcy. - Zaraz przyniosę - A wódę masz? - Tak, oczywiście. - No, to nieś mi tu wódy za 5 tysięcy! Przyniesiono mu zamówienie - ten się ochlał po czym zmęczony zarył mordą w kawiorze. Za jakiś czas do restauracji wchodzi ekstrawagancki inteligencik.... Usiadł przy stoliku obok nowego ruskiego. Podchodzi kelner i pyta: - Co podać? - Po pierwsze, proszę mi przynieść wino czerwone wytrawne rocznik `47. - Oczywiście. - Wino ma być z winogron, które dojrzewały na nasłonecznionym stoku. Nalać proszę mi tego winka dokładnie 78 g do kieliszka ze złotym paseczkiem dookoła. - Tak, oczywiście - ze złotym paskiem. - Jako danie główne chciałbym zamówić kurę natartą czosnkiem z lekko przypieczoną skórką na nóżkach. Dodatkowo do kuperka proszę nalać 20 g oliwy z oliwek czarnych z pierwszego tłoczenia. - Gdzie nalać? - Pyta kelner. - W kuper! - Gdzie??? - W dupę, pieprzonej kurze!!! Nagle budzi się nowy ruski i na całe gardło ryczy: - I mnie w dupę oliwy!!! Za 5 tysięcy!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kafar.pl Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 17.04.09, 22:08 Przy barze siedzi przystojny młodzieniec. Ewidentnie coś go trapi.. Barman zagaduje. - Co się stało ? Boję się. Dostałem list od wkurzonego faceta. Napiał, że jak nie przestanę pieprzyć jego żony, to mnie zabije. - W czym problem ? Po prostu przestań ...... - Debil się nie podpisał ...... Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 18.04.09, 08:18 - Dlugo myslalem, co to takiego 90x60x90. Okazalo się, ze 486000 Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 19.04.09, 10:46 - Wszystkie kobiety są wredne, ale niektore mają duze cycki. ************** - Ziewając męzczyzna pokazuje swoje zle wychowanie, kobieta swoje mozliwosci. ************** - Kobietę znacznie latwiej rozebrac wbrew jej woli, niz ubrac zgodnie z jej zyczeniem Odpowiedz Link Zgłoś
miafarrow Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 24.04.09, 12:38 Przepis na szarlotkę z "Książki kucharskiej dla mężczyzn" 1. Z lodówki weź 10 jajek - połóż na stole ocalałe 7, wytrzyj podłogę, następnym razem uważaj! 2. Weź sporą miskę i wbij jajka rozbijając je o brzeg naczynia. 3. Wytrzyj podłogę, następnym razem bardzie uważaj! W naczyniu mamy 5 żółtek. 4. Weź mikser i wstaw do niego skrzydełka i zacznij ubijać jajka. 5. Wstaw od nowa skrzydełka do miksera, tym razem do oporu. Zacznij ubijać. 6. Umyj twarz, ręce i plecy. W naczyniu pozostały 2 żółtka, a dokładnie tyle potrzeba na szarlotkę. 7. Oklej ściany i sufit kuchni gazetami, meble pokryj folią, będziemy dodawać mąkę. 8. Nasyp 20 dkg mąki do szklanki, pozostałe 80 dkg zbierz z powrotem do torebki. 9. Sprawdź czy ściany i sufit są oklejone szczelnie, przystąp do miksowania. 10. Weź szybciutko prysznic! 11. Weź 4 jabłka i ostry nóż. 12. Idź do apteki po jodynę, plaster i bandaże. Po powrocie zacznij obierać jabłka. Przemyj jodyną kciuk! 13. Potnij jabłka w kostkę pamiętając, że potrzebujemy 2 jabłek, więc nie wolno zjeść więcej niż połowę! Przemyj jodyną palec wskazujący i środkowy. 14. Jedyne pozostałe jabłko pocięte w kostkę wrzuć do naczynia z ciastem, pozbieraj z podłogi pozostałe kawałki i przemyj wodą. 15. Wymieszaj wszystkie składniki w naczyniu mikserem, umyj lodówkę bo jak zaschnie to nie domyjesz! 16. Przelej ciasto do foremki, wstaw do piekarnika. 17. Po godzinie, jeśli nie widać żadnych zmian włącz piekarnik. 18. Po przebudzeniu nie dzwoń po straż pożarną! Po prostu otwórz okno i piekarnik. 19. Po tych traumatycznych przeżyciach pozostaje tylko schłodzona żubrowka i sok jabłkowy;-) Odpowiedz Link Zgłoś
yabol428 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 24.05.09, 21:59 Miedzynarodowy wyścig kolarski. Peleton wlasnie zbliża się do ostatniego odcinka wyścigu. Lecz nagle... Co to?! Ktos, nie wiadomo dlaczego rozlal na tor beczke oleju, teraz na zakrecie czeka na kolarzy duza sliska plama. Alez sie bedzie dzialo! Wpadaja pierwsi zawodnicy. Oto wlasnie reprezentant Rosji z gromkim okrzykiem i gracją rzuconej cegly pedzi na spotkanie Matuszki Ziemi. Zaraz po nim Niemiec atakuje kierownice roweru, bierze szturmem, przelatuje nad nia i po krótkiej powietrznej walce solidnie grzmoci o ziemie. Sekundy pózniej Anglik ze stoickim spokojem, flegmatycznie zsuwa sie z roweru i zajmuje pozycje horyzontalna pod kolami swego bicykla. Nastepnie Francuz, jak na prawdziwego kochanka przystalo, chwile balansuje wyprostowany po czym pada brzuchem na wyczekujaca go tesknie ulice. Włoch zdazyl tylko krzyknac "Mamma mia!" i juz lezy rozplaszczony na asfalcie jak dobra pizza na patelni. Amerykanin chwile walczyl próbujac utrzymac sie na siodelku wierzgajacego roweru, jednak podobnie jak poprzednicy zostaje zmieciony z rumaka niczym kowboj na rodeo. Wszyscy daja pokaz prawdziwie sportowej determinacji, walki i fantazji! A tylko Polak, wjezdzajac zreszta jako jeden z ostatnich, wzial i zwyczajnie się wypier.dolił. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dgf Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.adsl.inetia.pl 04.06.09, 00:25 yabol428 napisał: > Miedzynarodowy wyścig kolarski. Peleton wlasnie zbliża się do ostatniego > odcinka wyścigu. Lecz nagle... Co to?! Ktos, nie wiadomo dlaczego rozlal > na tor beczke oleju, teraz na zakrecie czeka na kolarzy duza sliska plama. > Alez sie bedzie dzialo! > Wpadaja pierwsi zawodnicy. Oto wlasnie reprezentant Rosji z gromkim > okrzykiem i gracją rzuconej cegly pedzi na spotkanie Matuszki Ziemi. > Zaraz po nim Niemiec atakuje kierownice roweru, bierze szturmem, przelatuje nad > nia i po krótkiej powietrznej walce solidnie grzmoci o ziemie. > Sekundy pózniej Anglik ze stoickim spokojem, flegmatycznie zsuwa sie z roweru i > zajmuje pozycje horyzontalna pod kolami swego bicykla. > Nastepnie Francuz, jak na prawdziwego kochanka przystalo, chwile balansuje > wyprostowany po czym pada brzuchem na wyczekujaca go tesknie ulice. > Włoch zdazyl tylko krzyknac "Mamma mia!" i juz lezy rozplaszczony na asfalcie > jak dobra pizza na patelni. > Amerykanin chwile walczyl próbujac utrzymac sie na siodelku wierzgajacego rower > u, > jednak podobnie jak poprzednicy zostaje zmieciony z rumaka niczym kowboj na rod > eo. > Wszyscy daja pokaz prawdziwie sportowej determinacji, walki i fantazji! > A tylko Polak, wjezdzajac zreszta jako jeden z ostatnich, wzial i zwyczajnie si > ę > wypier.dolił. yabol - piękne :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.toya.net.pl 26.05.09, 22:30 humorum.pl/viewtopic.php?pid=57471#p57471 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: REDUTA Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.mobile.playmobile.pl 03.06.09, 00:15 HEH ZOBACZCIE TO: tinyurl.com/pswgzy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sisi Nie potrafię wprawdzie opowiadać dowcipów ale ... IP: *.chello.pl 07.06.09, 00:27 jestem za to dobra w łóżku, mogę spać do południa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mim Re: Nie potrafię wprawdzie opowiadać dowcipów ale IP: *.range86-135.btcentralplus.com 07.06.09, 03:35 Pan Józek stwierdził, że zacznie się odhamiać. Poszedł więc na swoją pierwszą w życiu wystawę. W galerii, którą odwiedził, akurat prezentowane były dzieła malarza abstrakcyjnego. Pan Józek chodzi od obrazu do obrazu, obraca głową i nic nie może z tego zrozumieć. Nagle podchodzi do niego jakiś facet. - Dzień dobry! Jestem autorem tych obrazów, czy mogę w czymś pomóc? - Co to właściwie ma być? - zapytał z wdziękiem pan Józek. - To jest to co czuję tutaj - odpowiedział malarz dotykając swojej głowy. - A słyszał pan kiedyś o aspirynie? Odpowiedz Link Zgłoś
yabol428 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 10.06.09, 11:20 Dorastający chłopak pyta ojca: - Tatulo, dlaczego Pan Bóg tak nas stworzył ze mamy pięć palców i do czego one służą? Ojciec wyjaśnia: - Widzisz, już prawie dorosły jesteś to muszę ci to wszystko objaśnić. Ten palec pierwszy z lewej to się kciuk nazywa. Bardzo ważny jest. Możesz sobie nim puszkę piwa przytrzymać, a kielicha to jak byś bez tego kciuka wypił? Widzisz? Ten pierwszy z prawej, ten najmniejszy, do dłubania w nosie służy, w uchu też możesz sobie nim podłubać. Ten obok niego to służy do noszenia sygnetu, albo obrączki. Ten przy kciuku co go wskazującym zowią, też b. ważny jest. Jak będziesz miał swoją firmę to będziesz nim polecenia wydawał; ty zrobisz to, ty tamto, możesz nim też pogrozić. Rozumiesz? Tak się sprawy mają. - Tatulo, a ten w środku, ten najdłuższy? - A widzisz. Bym zapomniał. Też bardzo ważny jest. Jak będziesz miał żonę i przyjdzie wieczór, kobitka ci się ładnie wykąpie, wyperfumuje, przyjdzie do łóżeczka, położy się koło ciebie, to ty sobie ten paluszek poślinisz...... i .... i ... i pukniesz się w głowę i powiesz; po co ja się głupi żeniłem?! Odpowiedz Link Zgłoś
pozytywka777 ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 10.06.09, 11:57 Wiecie jaki jest ukraiński sposób na kryzys? - Jedzenie spleśniałego sera, picie starego wina i jeżdżenie autami bez dachu. Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 20.06.09, 20:13 Kolega dzwoni do kolegi: - Wpadaj do mnie, sa dwie znajome, zabawimy sie!! - Ładne??? - Wypijemy, będzie O.K. Mąż do żony: -Kochanie dzisiaj zrobimy to na "urząd skarbowy". -A jak to jest na "urząd skarbowy"? -Normalnie, ty masz związane ręce, a ja dobieram ci się do dupy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kod Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.09, 15:03 Ten dowcip jest stary, jednak jakoś ciągle go opowiadam ludziom i nikt nie mówi, że go wcześniej słyszał, może przez grzeczność ;) Jak dzielimy szefów? Szefów dzielimy na: pedałów, antypedałów, super pedałów i pedałów magików. Czym się charakteryzuje poszczególny szef? Szef pedał to jest taki, który mówi do swojego pracownika: - Kowalski, ja cię wypier.dolę. Szef antypedał to jest taki, który mówi do swojego pracownika: - Kowalski, ja się pier.dolić z tobą nie będę. Szef super pedał to jest taki, który mówi do swojego pracownika: - Kowalski, ja cię wypier.dolę z całą brygadą. A szef pedał magik to jest taki, który mówi do swojego pracownika: - Kowalski, ja cię wypier.dolę i nawet nie będziesz wiedział kiedy. v^v^v^v^v^v^v^v^v^v^v^v^v^v^v^v^v^v^v^v^v^v^v A mój ostatnio ulubiony to o dwóch żulach, którzy spijają coś taniego w ZOO, przed klatką z lwem. I tak sobie piją, oparci o barierkę, tyłem do wspomnianego zwierzęcia i rozmyślają w ciszy. Nagle lew zaryczał. Na co jeden, spokojnie do drugiego: - Wiesz stary, ja idę do domu. Na co drugi: - A ja poczekam na film. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: crom Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: 94.246.145.* 25.06.09, 17:40 > A mój ostatnio ulubiony to o dwóch żulach, którzy spijają coś taniego w ZOO, pr > zed klatką z lwem. kilku zuli pije w zoo jeden ma pretensje do reszty nie macie perpektyw nie macie nawet marzen jak bede bogaty kupie sobie slonia i uszyje mu futro i zatluke pala jak mamuta pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kris Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.09, 23:11 jest jeszcze dwóch szefów: pedał pirotechnik i pedał Mac Gyver. pedał pirotechnik mówi: Kowalski ja was wyp...le z hukiem pedał Mac Gyver mówi: Kowalski, ja was wyp....le w kosmos gołymi rękami Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 25.06.09, 15:51 Dziedzic majątku powracał z wód koleją. Na stację przyjechał po niego powozem stangret. – I co tam nowego? – pyta dziedzic. – A nic takiego – mówi wierny sługa – jeno piesek jaśnie pani zdechł. - A co mu było? - Przejadł się mięsem pieczonym i na skręt kiszek skonał. – A skąd mu się tyle mięsa dostało? – Ano z obory. – Przebóg, to obora spłonęła? - Juści, proszę jaśnie pana. – Jak to się stało? – Ogień z pałacu się przerzucił. – To pałac też się spalił? – Do fundamentów, dobrodzieju. – A któż ogień zaprószył? – Nikt. Jeno łoże od gromnicy się zajęło. – Na litość boską, a kto palił gromnicę w sypialni? – Ksiądz proboszcz. – Dlaczego? – Bo ją w ręce nieboszczki jaśnie pani włożył. – To moja żona nie żyje? – Umarła, biedactwo, będzie już dwie niedziele. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: placek58 Króciutki ! IP: 195.128.228.* 25.06.09, 15:52 -Ożenisz się ze mną? -Nie! -To złaź ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziadu Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: 213.17.128.* 27.06.09, 11:57 (Przypomniany po jakichś trzydziestu latach ale mnie rozśmieszył...) Surowa zima gdzieś na Kresach. Miejscowy dziedzic wraca z kilkudniowego polowania. Zajeżdża pod dwór, a tam w śniegu wysikany napis: "JAŚNIE PAN - ROGACZ". Wściekły nakazuje się stawić wszystkim fornalom z majątku. - Czyja to sprawka?! - pyta Chłopy stoją, każdy ze spuszczoną głową, przebierają nogami ze strachu. Dziedzic ponawia pytanie ale odpowiada mu tylko milczenie. W końcu po groźbach i prośbach przed szereg występuje stary służący Jan i się przyznaje, że to on wysikał ten napis. - Jak to wy Janie, przecież pisać nie potraficie - nie dowierza dziedzic. - No, nie umiem ale jaśnie pani wodziła... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tom Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.chello.pl 23.07.09, 20:40 up Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.wroclaw.vectranet.pl 17.08.09, 15:19 Przychodzi facet do pani doktor i mówi: - Mogłaby mi pani coś dać? Mam erekcję 24 godziny na dobę. - Mogę dać panu spanie, jedzenie i trzy tysiące miesięcznie. - Po czym poznać aktora filmów porno na stacji benzynowej? - Bo jak kończy tankować, to wyjmuje końcówkę z baku i spryskuje dach samochodu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: funfelSADEŁKO superancki dowcipas !!!!!!!!!!!!! IP: *.ptim.net.pl 03.07.09, 19:20 U wrót raju św. Piotr pyta duszyczke która próbuje się tam wepchać na chama: - Ktoś ty? - Ja? biskup Rzymu. - Biskup Rzymu? Nie kojarzę. - No, namiestnik Pański na Ziemi. - To Bóg ma namiestnika? Nic mi o tym nie wiadomo. - Jestem głową kościoła katolickiego! - A co to takiego? - .... - Dobra. Czekaj tu, idę spytać szefa. - Panie Boże, masz chwilkę? Jest tu taki jeden, mówi, że jest twoim namiestnikiem na Ziemi, głową czegoś tam.. - Nie kojarzę. Ale moment... Jezusie, może ty coś o tym wiesz? - Nie, tato, nie kojarzę. Ale pójdę z nim pogadać. Po chwili wraca Jezus zwijając się ze śmiechu i mówi: - Pamiętacie to kółko wędkarskie, które zakładałem 2000 lat temu? - No, i.....? - Oni do tej pory działają! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.uml.lodz.pl 08.07.09, 08:44 up Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcus Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: 192.193.116.* 10.07.09, 15:49 Leży sobie dwóch facetów w wagonie sypialnym na piętrowych łóżkach. W pewnym momencie facet z dołu czuje jak mu coś kapie na twarz. Sprawdza i woła: - Panie! Panie! Obudź się Pan! Zesrał sie Pan! A z góry: - Nie śpię... Odpowiedz Link Zgłoś
uccello Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 13.07.09, 00:06 Polski rząd ma pomysł na rozwiązanie problemu głodu i bezrobocia. Proponuje, żeby głodni zjedli bezrobotnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Siwa Janina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.static.privatedns.com 22.08.09, 07:11 Uwaga wersja dla dorosłych!! Przychodzi facet do fryzjera i mowi: -Proszę mnie tak krótko opi**dolić! -Ty ch**u !- mówi fryzjer. :) Odpowiedz Link Zgłoś
palnick Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 05.09.09, 08:23 Panie doktorze członek mi nie staje. Doktor ujął członek w dłoń i po chwili członek się naprężył. - Przecież staje - No tak ale nie mam wytrysku! Dr poruszał trochę ręką i wytrysk nastąpił . - No wytrysk jest!, - no to co pan jeszcze chce?! - Buzi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ateistka :) Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: 94.157.51.* 12.09.09, 10:49 Ateista po śmierci trafił do piekła. Puka do bram, otwiera diabeł w gajerze od Armaniego, woń Hugo Bossa... - Dzień dobry, zapraszam pana, oprowadzę po naszym piekle. Tutaj są sypialnie, tu natryski, sauna, solarium, jackuzzi, można korzystać do woli. Ateista zdziwiony, nie wie, o co chodzi. Wchodzą do następnego pomieszczenia. Długi stół, najlepsze alkohole, fura żarcia, chętne dziwki się kręcą, ludzie balują... ateista czuje, że musi być jakiś hak. Następne pomieszczenie - biblioteka ze wszystkimi książkami, jakie na świecie wydano, diabły pilnują ciszy, ludzie w skupieniu czytają. Ateista nie wie, o co chodzi. Kolejny lokal - kotły, ludzie w smole się prażą, nieludzkie wycie, diabły widłami popychają tych, którzy chcą uciec. Ateista nie wytrzymał: - Panie Diable, ale o co chodzi, tu impreza, tu czytelnia, a tu kotły, smoła... - A nie, na tych niech pan nie zwraca uwagi, to katolicy, jak wymyślili, tak mają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiwka Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: 188.75.128.* 12.09.09, 15:05 pytanko : jak szedl ten dowcip o makowcu...? Odpowiedz Link Zgłoś