Dodaj do ulubionych

ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd

    • clooney_g Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 27.03.09, 14:49
      Dwóch kosmitów wylądowało na ziemi. Ciemna noc pustkowie idą.
      Dochodzą do zamkniętej stacji benzynowej.
      Podchodzą do dystrybutora. Jeden z nich mówi:
      - Dzień dobry my jesteśmy kosmici, przylecieliśmy tu w pokojowych
      zamiarach chcemy tylko porozmawiać.
      Dystrybutor milczy. Tak trzy razy. W końcu jeden z nich nie
      wytrzymał i mówi:
      - Chyba mu przywalę z lasera.
      Na to drugi:
      - Nie rób tego, to jakiś kozak. Więc jeszcze raz próbują a
      dystrybutor ciągle milczy.
      Więc ten jeden wyciąga laser, strzela, stacja wylatuje w powietrze.
      Wstają pół kilometra dalej otrzepując się z kurzu. Jeden drugiego
      pyta:
      - Ty skąd wiedziałeś że to kozak? Jak byś się okręcił 2 razy dokoła
      swoim penisem, a następnie wsadził go sobie w ucho też byłbyś kozak.
    • Gość: mada Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: 194.114.146.* 30.03.09, 14:55
      Na światłach zatrzymuje się nowiutki Mercedes, a obok pyrkocze syrenka. Kierowca
      syrenki opuszcza szybe (uik, uik, uik) i puka w szybę merca (puk, puk). Kierowca
      merca opuszcza szybę (bzzzzzzzt) i pyta:
      - Czego?
      - Nie ma pan może jakiejś kasety video? Bo bym sobie coś obejrzał, a na
      satelicie lecą same stare śmieci.
      - Nie mam - odpowiada kierowca merca i myśli: Skąd ten palant ma wideo w syrence?
      Następnego dnia sytuacja się powtarza. (Uik, uik, uik, puk, puk, puk, bzzzzzzzt).
      - Czego tym razem?
      - A ma pan może jakieś kiełbaski? Grilla robię z przyjaciółmi i wyczyściliśmy
      już lodówkę.
      - Nie mam - odpowiada kierowca merca i myśli: - Jaki kurna grill w syrence?!
      Kierowca merca ciężko ugodzony w swoje ego postanowił rozbudować swój samochód o
      bajery z syrenki. Spotykają się na światłach. (Bzzzzzzt, puk, puk, puk, uik,
      uik, uik). Kierowca merca pyta:
      - Może pan chce kiełbaski i chlebek na grilla? Mam też całą najnowszą kolekcje
      wideo i inne bajerki, co tylko panu trzeba.
      Kierowca syrenki:
      - K...a, to po takie g...o mnie pan z wanny wyciąga?
      • Gość: Marysiowaty Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.sds.uw.edu.pl 30.03.09, 21:05
        - Dlaczego kobieta idzie do toalety z torebką?
        - Bo też chce coś w rękach potrzymać.

        ;)
    • clooney_g Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 30.03.09, 22:48
      Lato, popołudnie, mąż mówi do żony:
      - Może pójdziemy do łóżka?
      - Ale Jasiu jeszcze nie śpi, jak mu wytłumaczysz, że tak wcześnie do łóżka idziemy? A jak coś usłyszy?
      - Ja to załatwię - mówi mąż i idzie do Jasia.
      - Jasiu, stań w oknie i licz ubranych na czarno ludzi. Za każdego dostaniesz ode mnie złotówkę.
      Jasiu idzie do okna, rodzice do łóżka. Jasiu liczy:
      - Złoty... dwa... trzy... oj, ojcu by taniej prostytutka wyszła,
      procesja pogrzebowa idzie...
    • clooney_g Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 31.03.09, 15:16
      Jest pogrzeb... Trumna w dole, ludzie rzucają kwiaty... Nagle coś uderzyło w trumnę. Ludzie patrzą po sobie. Facet stojący przy dole mówi:
      - Przepraszam bardzo, kwiaciarnia była zamknięta, kupiłem bombonierkę.
      • Gość: aga Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.09, 15:15
        to nie dowcip!! to anegdota dot. maklakiewicza!
    • clooney_g Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 31.03.09, 15:46
      - Halo, wieża? Tu lot 453. Mamy awarię dwóch silników...
      - Lot 453? Tu wieża. Zrozumiałem. Skreślam.
    • clooney_g Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 07.04.09, 23:03

      Do tramwaju wsiada chłopak z dziewczyną. Chociaż "wsiada" to za dużo
      powiedziane. Chłopak - podchmielony, ale trzyma się na nogach. Za to
      dziewczyna - nieprzytomna. Chłopak wnosi ją, sadza na siedzienie,
      wzdycha głośno i mówi:
      - Ehh, Irenka, nie obraź się... Szanuję cię jako człowieka. Jako
      kobieta - jesteś śliczna. Ale wybacz, jako kompan do butelki -
      jesteś gó...ana...
      • palnick Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 10.04.09, 07:54

        Samolot stoi na pasie startowym. Wszyscy pasażerowie gotowi, ale
        maszyna nadal nie startuje. Zniecierpliwieni ludzie nerwowo
        spoglądają na zegarki. Jeszcze chwila, a samolot będzie opóźniony...
        Stewardessa uspokaja pasażerów, mówiąc, że samolot nie startuje,
        gdyż jeszcze nie ma pilotów. Wreszcie po 10 minutach pasażerowie
        wyglądają i widza dwóch pilotów idących z laskami dla niewidomych..
        Wsiadają oni do samolotu, stewardesa pomaga niewidomym pilotom zająć
        miejsca w kokpicie, silniki nabierają mocy. Samolot powoli kołuje na
        koniec pasa startowego, przystaje i rozpoczyna się procedura startu.
        Samolot porusza się coraz szybciej po pasie startowym, beton z coraz
        większą szybkością przemywa się przed oczami pasażerów, ale samolot
        jakoś się nie odrywa od ziemi.
        Pasażerowie widza już zbliżający się koniec pasa, nie wytrzymują, i
        krzyczą: aaaaaaaAAAAAAhhhhHHAHH! I w tym momencie samolot wzbija się
        w gorę.
        Pierwszy pilot mówi do drugiego:
        - Jasna dupa Krzysiek!!! Jak kiedyś nie krzykną to się zabijemy ..
        • 1234t4 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 30.06.09, 11:29
          Na komisariat doprowadzono trzech mężczyzn, oskarżonych o wywołanie
          bójki w tramwaju. Komisarz przesłuchuje ich jednego po drugim.
          Pierwszy zeznaje Murzyn:
          - Moja nic nie rozumieć. Moja jechać sobie spokojnie tramwajem i
          nagle mężczyzna, stojąca koło mnie, dać mi pięścią w buzie.
          Drugi zeznaje student:
          - Jechałem sobie tramwajem na uczelnie. Nagle widzę: wsiada Murzyn i
          staje koło mnie. No nic, Murzyn jak Murzyn, jadę sobie dalej. I
          wtedy Murzyn stanął mi na stopie. Myślę sobie: Murzynowi zwracać
          uwagę to tak jakoś głupio, pewnie nie za dobrze rozumie język
          polski, może sam zejdzie. Dam mu minutę. Odczekałem minutę z
          zegarkiem w ręku, a ten mi dalej stoi na nodze. No to dałem mu
          jeszcze minutę. Patrzę, kolejna minuta mija, a ten, jak gdyby nigdy
          nic, stoi dalej na mojej stopie. Wytrzymałem tak cztery kolejne
          minuty, a potem tak się wkurzyłem, że po prostu dałem mu w ryj.
          Potem zeznaje trzeci facet:
          - Jadę sobie tramwajem. Patrzę, przede mną stoją koło siebie Murzyn
          i student. I ten student tak patrzy - to na zegarek, to na Murzyna.
          I znowu - to na zegarek, to na Murzyna. I nagle spojrzał na zegarek
          i jak Murzynowi nie da w mordę! No to ja pomyślałem, że w całej
          Polsce się zaczęło."

          • Gość: crom Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: 94.246.145.* 30.06.09, 21:06
            wymiatasz 1234 xD

            pzdr.
        • Gość: ja Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.mokotowplaza.waw.pl 21.04.10, 12:48
          o rany napisałeś ten dowcip zaraz przed katastrofą w Smoleńsku. Już
          wiemy wsztscy teraz kto za to odpowiada.
          • morgen_stern Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 28.05.10, 10:41
            Cytat> o rany napisałeś ten dowcip zaraz przed katastrofą w Smoleńsku. Już
            > wiemy wsztscy teraz kto za to odpowiada.


            A że rok temu, to już taki drobiazg.
      • dr_pitcher Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 22.09.09, 07:53
        Wybral sie ksiezulo na wycieczke w gory. Nagle pojawia sie misiu. Ksiadz pada na
        kolana:"Moj Boze, prosze wysluchaj mej prosby". Pan Bog widzac sytuacje
        odpowiada:"No coz, zawsze bylem mym dobrym sluga, o co prosisz?" Ksiadz na to,
        "zrob misia katolikiem!". Szast prast - misiu powala ksiedza, przytrzymujac go
        lapa, pada na kolana i mowi" Panie Boze, pogloboslaw te dary..."

        Icek co tydzien chodzi do synagogi ciagle proszac o jedno: "Boze, daj mi wygrac
        w lotka..." Po dwudziestu latach, Icek wchodzi do synagogi i znowu swoje: "Boze,
        ...". Nagle grom i przenikliwy glos: "Icek, ta daj mi szanse - ta kup los!"
    • clooney_g Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 08.04.09, 14:21

      Jadą w pociągu psycholog i bogaty Ruski.
      Nudno się zrobiło Ruskiemu więc zagaduje psychologa: -
      Słuchaj,zabawimy się.Będziesz zgadywać moje myśli. Za każdą
      odgadniętą dam ci sto dolców.
      Psycholog trochę wystraszony:
      - No,wiesz,nie jestem wróżką i nie umiem czytać w ludzkich myślach.
      - Eeeetam.
      - Ok,więc wracasz zapewne z długiego wypoczynku. Do domu jedziesz? -
      Zgadza się,masz tu sto dolców.
      - Miałeś tam pewnie jakąś kobietę,do żony w sumie to byś nie chciał
      wracać?
      - ZUCH! Masz tu jeszcze sto!
      - I pewnie byś ją zatłukł zaraz po przyjezdzie? -
      No,stary,wymiatasz! Masz tu 1000 dolców! - A co tak dużo?
      - A bo to już nie jest myśl,to jest kurna IDEA!
      • blue-leeloo Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 10.04.09, 00:15
        Co to jest: wisi na suficie i grozi?
        - Żarówka firmy OSRAM
        • palnick Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 10.04.09, 07:50
          Chuderlawy facet przyszedł do lekarza na badanie nasienia.
          Lekarz dał mu słoiczek i powiedział:
          - Proszę wziąć ten słoiczek do domu i przynieść na jutro dawkę
          spermy.
          Następnego dnia dziadek przychodzi i stawia słoiczek czysty i pusty
          tak , jak poprzedniego dnia.
          - Doktorze, to było tak:
          Najpierw próbowałem prawą ręką, i nic.
          No to spróbowałem lewą ręką, i też nic.
          Więc poprosiłem o pomoc żonę. I ona próbowała prawą ręką, potem lewą
          ręką, i ciągle nic. Próbowała nawet ustami najpierw ze sztuczną
          szczęką, potem bez sztucznej szczęki, ale wciąż nic.
          Zawołaliśmy nawet panią Helenę, naszą sąsiadkę.
          I ona też próbowała - najpierw obiema rękami, potem pod pachą, nawet
          próbowała go ściskać kolanami. No i nic!
          - Zawołaliście państwo sąsiadkę?! - pyta zszokowany lekarz.
          - Tak. Ale mimo to, nie udało nam się otworzyć tego cholernego słoika
          • Gość: Azorek Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.09, 11:16
            Rzecz pochodzi z książki I.Sowy. Tytułu nie pomnę... o sensie istnienia...

            Pewien pan eksperymentlanie zażył wiadome grzybki. Poczekał chwilę i nagle błysk - w deseniu zasłon zobaczył wzór na wszechświat. Zamkniety w jednym prostym zdaniu. Odnalazł sens życia.
            Kiedy obudził się następnego dnia, niestety nie pamiętał co to było, zostało tylko niejasne wspomnienie, że przez chwilę miał w ręku tajęmnicę kosmosu.
            Za tydzień znów spróbował. Ty razem wzór na wszechświat objawił mu się we wzorze dywanu i kanapy. I znów rano nie pamiętał. I tak kilka razy...
            Postanowił więc się dobrze przygotować. Kartka, długopis, grzybki.
            Zażył i czeka. Gdy tylko pojawiło się olśnienie, zaraz wszystko zapisał - Jedno Ważne Dla Ludzkości Zdanie.
            Rano, po przebudzeniu pędzi od razu do kartki i czyta:
            JAK STANĘ NA KRZEŚLE, TO CZUBKAMI PALCÓW DOTYKAM SUFITU.
        • Gość: best Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: 213.136.224.* 20.06.09, 12:19
          Ślicznie poprosze o nastepne dowcipy. To najlepszy wątek na tym forum.
          • iirina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 21.06.09, 00:19
            best napisał :

            > Ślicznie poprosze o nastepne dowcipy. To najlepszy wątek na tym forum.


            PiS o zakazie in vitro: zgodny z debilizmem Kościoła.
    • clooney_g Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 10.04.09, 19:34
      klunej widzi jak żona sprząta w domu. W końcu podchodzi do niej i mówi:
      -Kochanie, nie mogę patrzeć jak się męczysz. Wychodzę...
      • palnick Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 12.04.09, 22:21
        Pewien facet mial trzy bliskie przyjaciółki, ale nie wiedzial z
        która sie ozenic.
        postanowil wiec przeprowadzic test, zeby przekonac sie, która z nich
        jest najodpowiedniejsza kandydatka na zone.

        Wyciagnal z konta 15.000 euro , dal 5000 kazdej z nich mówiac:
        - Wydaj je wedlug wlasnego uznania.

        Pierwsza pobiegla na zakupy: ubrania, bizuteria, fryzjer, gabinet
        odnowy biologicznej itd Wrócila do goscia i mówi:
        - Wydalam wszystkie Twoje pieniadze dla Ciebie, aby Ci się bardziej
        podobac. Poniewaz Cie kocham.

        Druga takze wybrala sie na zakupy: nowy sprzet stereo, telewizor
        plazmowy,dwie pary nart, zestaw kijów golfowych itp Wrócila do
        goscia i mówi:
        -Wydalam wszystko, aby Cie uszczesliwic, aby Ci sie przypodobac
        Poniewaz Cie kocham


        Trzecia wziela pieniadze i zainwestowala je na gieldzie...... w
        ciagu trzech dni podwoila inwestycje, oddala gosciowi 5000 Euro i
        powiedziala:
        - Zainwestowalam Twoje pieniadze i zarobilam wlasne. Teraz moge je
        sobie spokojnie wydac. Zrobilam to bo Cie kocham


        Wtedy mezczyzna zaczal myslec...................


        myslec..


        myslec..


        myslec..


        myslec..


        myslec.. (mezczyzni duzo mysla...)


        myslec..


        myslec..


        myslec...


        myslec..


        myslec..


        myslec..


        myslec..


        myslec.. (mezczyzni naprawde duzo mysla.)


        myslec..


        myslec..


        myslec.. (UFF, cos dlugo to trwa)


        myslec..


        myslec..


        myslec..


        myslec...


        ... I ozenil sie z ta, co miala najwieksze cycki.
        • kozung Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 14.04.09, 06:26
          Ksiądz w trakcie kazania napomknął, by wierni zaczęli rzucać większe datki na
          tacę, bo kościół wymaga remontu. W tym momencie wstała znana w okolicy
          prostytutka i przyniosła księdzu 10 000 zł. Ksiądz spojrzał na pakuneczek i
          powiedział:
          - Mimo, iż naprawdę są potrzebne środki na remont kościoła, nie mogę, córko
          wziąć od ciebie tych brudnych pieniędzy.
          W tym momencie dało się słyszeć męski głos z tylnych ławek:
          - Niech ksiądz bierze! To przecież nasze pieniądze!
          • kozung Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 14.04.09, 06:29
            Pewien niewidomy młodzieniec, poczuł wiosną przypływ sił witalnych i zapragnął
            kobiety. Codziennie zanudzał swoich kolegów prośbami, żeby któryś sprowadził mu
            do domu jakąś laskę za pieniądze. Wreszcie dla świętego spokoju koledzy zgodzili
            się dograć sprawę.
            - Pawle! Przygotuj się na jutrzejszy wieczór - mówi jeden z kolegów - Tak jak
            chciałeś, przyjdzie do ciebie o dziewiątej.
            Paweł wykąpał się, uczesał, spryskał ciało dezodorantem i podekscytowany czekał
            na dzwonek do drzwi.Kiedy ta chwila nadeszła i dzwonek zadzwonił przeciągle,
            ciśnienie mu podskoczyło tak, iż przez chwilę wydawało mu się, że serce ma w
            gardle. Drżącymi rękami otworzył drzwi i mówi:
            - Zapraszam w moje progi.
            - Cześć! Mam na imię Jola.
            - Ciekawy masz głos Jolu!
            - Wszystkie mamy podobny!
            - Powiedz mi jak jesteś ubrana?
            - Mam na sobie obcisłą bluzeczkę, spódniczkę mini, pończoszki samonośne i
            seksowne szpileczki, a pod spódniczką prawie niewidoczne stringi.
            Paweł na te słowa poczuł pulsowanie w uszach, przełknął ślinę i mówi:
            - Chodźmy więc do sypialni, a tam powoli się rozbierzemy wzajemnie.
            Chciał się w ten sposób nacieszyć do syta, każdym dotykiem i każdym słowem.
            - Trzymając już za gumkę stringów pyta:
            - Czy ty też lubisz różne fantazje w łóżku?
            - Wszystko co ludzkie nie jest mi obce - mówi kobieta.
            - A taka magiczna liczba 69 ci coś podpowiada?
            - Mhmm... Własnie tyle skończę w lipcu!
            • kozung Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 14.04.09, 06:31
              Świeże małżeństwo, noc poślubna...
              Teść: ...nad ranem zięć schodzi na śniadanie z pięterka, zahacza teścia, gadka
              szmatka. Teściu się pyta:
              - I jak tam poszło? Będzie wnuk?
              - Nie będzie!
              - Jak to nie będzie?
              - Ano nie będzie.
              - Dlaczego?
              - Bo nie wchodzi.
              - Jak to nie wchodzi?
              - Ano nie.
              - Słuchaj - mówi teść - weź na ślinę posmaruj i na pewno wejdzie.
              Na drugi dzień nad ranem uśmiechnięty Teść podchodzi do zięcia:
              - I jak, będzie wnuk?
              - Nie będzie!
              - Jak to? Dlaczego?
              - Bo nie wchodzi!!!
              - Słuchaj weź trochę oleju na palec i wysmaruj na pewno pójdzie.
              Następnego dnia podbudowany ojciec poradami podchodzi do zięcia:
              - I jak poszło? Będzie wnuk?
              - Nie będzie!!!
              - Jak, kurna olek, nie będzie?
              - Bo nie wchodzi.
              - Słuchaj, weź całą szklankę, zalej olejem, włóż do niej penisa, pomocz go pod
              wieczór z godzinkę i na pewno wejdzie, nie ma bata na marychę. Ranek, sytuacja
              się powtarza. Pełen nadziei Teść podchodzi do zięcia i pyta go:
              - I jak, będzie wnuk?
              - Nie będzie!!!
              - Jak to nie będzie? A moczyłeś go w szklance tak jak ci mówiłem?
              - Nie wchodzi!!!!!
              • kozung Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 14.04.09, 06:34
                Za czasów komunizmu na lekcji plastyki pani kazała narysować prace pod tytułem
                "Lenin na wakacjach", minęło kilka minut i pani przechadza się po klasie i
                ogląda prace uczniów.
                Podchodzi do Krzysia i ogląda plaże piasek a na piasku opalający się Lenin w
                okularach, pani mówi
                - No brawo Krzysiu, bardzo dobra praca.
                Podchodzi do Marysi i ogląda góry śnieg i Lenina ubranego w kombinezon
                narciarski jeżdżącego na nartach, pani mówi
                - No brawo Marysiu, bardzo dobra praca.
                Podchodzi do Jasia i ogląda pokój w nim łóżko i kochająca się żona Lenina z
                premierem rosji, pani pyta się
                - Jasiu dobrze ale gdzie jest Lenin
                - Na wakacjach proszę pani.
                • Gość: hfdhdfgh Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.09, 11:37
                  UP
                  • Gość: kika66 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.teleton.pl 23.04.09, 14:01
                    poprosze o nowe dowicpy;)
                    • Gość: bell Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.toya.net.pl 23.04.09, 19:10
                      Rozmawiają dwa korniki:
                      - Zapraszam cię na obiad.
                      - A co będzie?
                      - Szwedzki stół.

                      a propos szwedzkiego stołu....
                      Przychodzi 2ch pedałów do meczetu w czasie modlitwy muzułmanów.....
                      Stary popatrz -szwedzki stół!
                      • zazaz3 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 24.04.09, 13:57

                        Nie wiem czy było czy nie było, a jak nie było to jest:

                        Artur Davidson, wynalazca i założyciel HD Motor Corporation zmarł i
                        poszedł do nieba. Św. Piotr witając go u bram rzekł: "Ponieważ byłeś
                        dobrym człowiekiem, a Twoje motocykle zmieniły świat, w nagrodę
                        możesz wybrać z kim chciałbyś tu przebywać". Po chwili zastanowienia
                        Davidson powiedział: "Chcę przebywać z Bogiem". Św. Piotr zabrał
                        więc Artura do sali tronowej i przedstawił go Bogu. Wtedy Artur
                        zapytał Boga: "Czy to nie ty przypadkiem wynalazłeś kobietę?" "O,
                        tak" odrzekł Bóg. "Więc muszę Ci powiedzieć, jak profesjonalista
                        profesjonaliście, że Twój wynalazek ma kilka poważnych wad
                        konstrukcyjnych: - występują duże wahania w przedniej części; -
                        strasznie brzęczy przy wysokich prędkościach; - tył z reguły jest za
                        miękki i za bardzo się trzęsie; - wlot powietrza jest zdecydowanie
                        za blisko wydechu, oraz; - koszty utrzymania są
                        horrendalne." "Hmmmm" rzekł Bóg "trudno się z tobą nie zgodzić, ale
                        poczekaj chwilę". Podszedł do swego Niebiańskiego Komputera, wpisał
                        kilka komend i po chwili wrócił z wydrukiem. "Cóż" powiedział do
                        Artura Davidsona "możliwe, że popełniłem kilka błędów, ale z tych
                        danych wynika, że zdecydowanie więcej facetów ujeżdża MÓJ
                        wynalazek!"
                        • lukaszdebinski Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 29.04.09, 18:52
                          up
                          ...\
                          • yabol428 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 05.05.09, 16:03
                            Pani w szkole wzywa Jasia do tablicy. Nie bardzo mu idzie z odpowiedzią, stoi
                            zaklopotany, liże palec i potem pociera nim głowę. Pani pyta: Czemu to robisz,
                            Jasiu?
                            - Bo wczoraj w nocy słyszałem jak mamusia mówiła do taty: Jak Ci nie idzie to
                            pośliń główke.
                            • matyldazalogowana Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 09.05.09, 15:31
                              Dwóm panom w samolocie (a lot był wielogodzinny i pora nocna)przyszła
                              ochota na figle. Jeden z nich ma duże opory, bo może ktoś z pasażerów
                              nie śpi, więc drugi wstaje i rzuca kontrolnie: "czy może ktoś
                              pożyczyć długopis?" - cisza. No więc pobrykali zdrowo. Po godzinie
                              przez samolot przemyka się stewardesa patrzy a tu dziadzio cały w
                              rzygowinach, więc pyta: "dziadku - czemu nie wołaliście?" a ten:" no
                              fajnie, tu jeden wołał o długopis to go zgwałcili!"
                              • Gość: bakemono Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.09, 20:22
                                Dziewczyna z chłopakiem wpadli do pubu na parę drinków. Siedzą, dobrze się
                                bawią, i nagle kobieta zaczyna mówić o nowym drinku.
                                Im więcej o nim mówi, tym bardziej się podnieca i w końcu namawia chłopaka, aby
                                go skosztował. Chłopak się zgadza i pozwala, by zamówiła mu tego drinka. Barman
                                podaje drinka i umieszcza na stole następujące składniki: solniczkę, kieliszek
                                śmietankowego likieru Baileys oraz kieliszek soku z limonki. Chłopak patrzy na
                                składniki z głupią miną, więc dziewczyna mu tłumaczy: "Po pierwsze, sypiesz
                                trochę soli na język, po drugie - wypijasz kieliszek Baileya i trzymasz w
                                ustach, a następnie zapijasz wszystko sokiem z limonki. "Chłopak, pragnąc
                                zadowolić dziewczynę, robi to, co mu kazała. Sypie sól na język - słone, ale OK.
                                Dalej idzie likier - gładki,
                                aromatyczny, bardzo przyjemny... Wporzo! W końcu bierze kieliszek z limonką... W
                                pierwszej sekundzie uderza go w podniebienie ostry smak soku z limonki, w
                                drugiej sekundzie Baileys się zwarza, w trzeciej słono-zwarzono-gorzki smak
                                paraliżuje jego przełyk. To wywołuje, oczywiście, odruch wymiotny, ale nie chcąc
                                sprawić dziewczynie przykrości, przełyka z trudem.
                                Kiedy udaje mu się opanować, obraca się do dziewczyny. Ta usmiecha się szczerze
                                i szeroko: "I jak ci smakowało? Ten drink ma nazwę "Zemsta za Loda
                                • Gość: ala MOZE TAKI... IP: *.toya.net.pl 14.05.09, 01:33
                                  humorum.pl/t10650-Tego-%28chyba%29-jeszcze-by%B3o..html
                          • palnick Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 22.05.09, 23:39

                            up.
                            • Gość: up Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.mokotowplaza.waw.pl 26.05.09, 18:21
                              up
                              • Gość: JANEK Świetny IP: *.toya.net.pl 26.05.09, 22:31
                                humorum.pl/viewtopic.php?pid=57471#p57471
                                • Gość: o Jasiu Re: Świetny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.09, 19:00
                                  Jasio słynął z niechęci do mycia. W szkolnym dzienniczku przyniósł taką uwagę:
                                  -Jasio brzydko pachnie. Jasia trzeba myć.
                                  na drugi dzień w dzienniczku pojawiła się odp.
                                  -Jasio nie jest do wąchania. Jasia trzeba uczyć.
                                  • Gość: buuuu juz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.09, 22:47
                                    up
                                    • sara_87 Re: juz 12.06.09, 07:00
                                      Stoi Stefan na deszczu przed knajpą i myśli:
                                      - Stać na deszczu i moknąć, czy wejść do środka i się zalać?

                                      Stefan pyta Jurka:
                                      - Kto Cię tak pogryzł?
                                      - Mój pies.
                                      - Jak to się stało?
                                      - Wróciłem do domu trzeźwy i mnie nie poznał.

                                      Stoi pijany Kowalski z Nowakiem w ZOO przed klatką z lwami. Nagle jeden z lwów
                                      przeraźliwie zaryczał w ich stronę.
                                      - Ja idę do domu - powiedział Nowak
                                      Kowalski na to:
                                      - Ja zostaję na film.

                                      Mocno podpity Edek wraca o trzeciej nad ranem do domu. W sypialni zegar właśnie
                                      zaczyna wybijać godzinę.
                                      - Tak, tak, wiem, że jest już pierwsza. Nie musisz mi tego trzy razy powtarzać...

                                      Wchodzi Jurek do monopolowego i pyta:
                                      - Jest denaturat?
                                      Ekspedientka na to:
                                      - Nie ma.
                                      - A jakieś inne wino?

                                      Jasio pyta kolegę: co znaczy "why"?
                                      Kolega odpowiada - Dlaczego?
                                      Jasio - A tak się pytam.

                                      W autobusie na przeciwko kobiety siedzi Jasio z rozpiętym rozporkiem. Kobieta
                                      bardzo skrępowana rzecze:
                                      - Sklep sie panu otworzył
                                      - A widziała pani kierownika?
                                      - Nie, tylko magazynier leżał na workach

                                      W sklepie:
                                      - Jest wódka?
                                      - A jest osiemnaście ukończone?
                                      - A jest zezwolenie?
                                      - Oj masz, zażartować nie można...

                                      Mąż wraca do domu lekko niewyraźny:
                                      - Piłeś?
                                      - No coś ty, ani kropelki.
                                      - Przecież widzę, że ledwie stoisz na nogach. Przyznaj się. Piłeś?
                                      - Nie piłem.
                                      - Powiedz Gibraltar.
                                      - Piłem.

                                      Rozmawia dwóch facetów:
                                      - Jadłeś już coś?
                                      - Coś Ty. Ani kropelki.

                                      Spotyka się dwóch kumpli:
                                      - Gdzie idziesz?
                                      - Na wódkę.
                                      - Dobra, namówiłeś mnie.




                                      • yabol428 Re: dobry dowcip 23.06.09, 20:37
                                        Wnuczka pyta babcię:
                                        -Co to jest kochanek ?
                                        Babcia zrywa się na równe nogi, otwiera szafę, a z niej wypada szkielet.
                                        -Popatrz, na śmierć zapomniałam!
                                        • Gość: yrec Re: dobry dowcip IP: 213.17.128.* 30.06.09, 07:01
                                          - Lubisz mnie?
                                          - Lubię
                                          - Za co?
                                          - Za cycka złapać.
                                          • Gość: AjA Re: dobry dowcip IP: 77.223.226.* 20.08.09, 14:54
                                            Rozmowa dwóch gejów:
                                            - co słychać stary?
                                            - wiesz... ostatnio się tak zakochałem, że nie mam kiedy się wysr... :)
                                            • Gość: jood Re: dobry dowcip IP: *.md4.pl 12.09.09, 00:38
                                              Z pracowej poczty:

                                              Szło sobie wredne prosiątko lasem i spotkało liska.
                                              - Cześć, prosiątko! - zawołał przyjaźnie lisek.
                                              - Sp*erdalaj, ryży popaprańcu - odkrzyknęło prosiątko i poszło dalej. Spotkało wilka.
                                              - Witaj, prosiątko. Co słychać?
                                              - Wal się na ryj, siwy p*erdolcu - krzyknęło prosiątko i pomaszerowało. Spotkało wróżkę.
                                              - Czego? - warknęło. Wróżka uśmiechnęła się życzliwie.
                                              - Och, jakie ty jesteś niegrzeczne - zachichotała. - Dlatego zamiast trzech spełnię tylko dwa twoje życzenia. Mów.
                                              Prosiątko natychmiast odparło:
                                              - Je*nij mi tu taki rów, trzy na dwa na pięć metrów, wypełniony po brzegi gównem.
                                              - Jak sobie życzysz. - (Blą!) - A drugie życzenie?
                                              - A teraz to żryj!
                                              • Gość: a Re: dobry dowcip IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.09.09, 07:45
                                                haha!
                                                • Gość: a Re: dobry dowcip IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.09.09, 07:49
                                                  E-mail z kadr...Do badań okresowych prosimy do próbki krwi dostarczyć próbkę
                                                  kału,w celu stwierdzenia czy pan/pani ma pracę we krwi czy w dupie.
                                                  • sootball Re: dobry dowcip 16.09.09, 10:37
                                                    Sobota rano. Śpiącego w najlepsze faceta budzi nagły i niecierpliwy dzwonek do
                                                    drzwi. Zaspany delikwent zwleka się nie bez trudu z łóżka i sunie do źródła
                                                    hałasu. Chwyta za klamkę, otwiera. A tam listonosz. Listonosz patrzy na kolesia,
                                                    koleś na listonosza i po chwili doręczyciel wybucha śmiechem. Śmieje się,
                                                    rechocze, zanosi. W końcu facet nie wytrzymuje i pyta:
                                                    - Panie, co Pan się tak śmiejesz
                                                    - A bo pierwszy raz widzę, że ktoś zapiął piżamę na dwa guziki i jajko.
                                                  • Gość: XXL Re: dobry dowcip IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.09, 17:37
                                                    do góóóóóóóóóóóóóóóóórrrrrrrrrrrrrryyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy!!!
                                                  • maszar Re: dobry dowcip 17.09.09, 11:17
                                                    Interesuje mnie jedynie zwycięstwo! - grzmiał Leo Beenhakker przechadzając się w
                                                    tę i z powrotem przed grupką skupionych piłkarzy.
                                                    - Dobrze, powtórzę jeszcze raz. Żewłakow! Co to jest?
                                                    Wywołany wyprężył się na baczność i stuknął obcasami. To znaczy próbował, lecz
                                                    gumowe korki stłumiły odgłos.
                                                    - To jest kura panie generale!
                                                    - Gó... tam! Bosacki! Co to jest?
                                                    Bartosz Bosacki przez chwilę z uwagą przyglądał się okazanemu przedmiotowi.
                                                    - To nie jest kura? - zaczął asekuracyjnie.
                                                    - Dobrze. To nie jest kura. A co to jest?
                                                    - Nie kura, panie gene... znaczy, panie trenerze.
                                                    - To już wiem. Pytałem, co to jest.
                                                    - To jest... to jest piii...
                                                    - Dobrze, dobrze, pi?
                                                    - Pinokio?
                                                    - Sam jesteś Pinokio! Dudka! Co to jest?
                                                    - To jest piłka, panie trenerze!
                                                    - Brawo! Świetnie! Reszta słyszała? No to wszyscy razem powtarzamy. Głośno!
                                                    Żebym was słyszał!
                                                    - Toooojeeeeestpiiiiiiiłkaaaaaaa.
                                                    - Dobrze. Piłka do gry w piłkę nożną, zwaną też futbolem. Dlatego czasami nazywa
                                                    się ją też futbolówką. Dudka! Czemu Gancarczyk się przewrócił?
                                                    Dariusz Dudka podbiegł do kolegi, który zsunął się z ławki i jęczał na podłodze
                                                    w pozycji "ranek na weselu". Fachowo sprawdził puls i oddech, po czym zdał relację.
                                                    - Zwykłe omdlenie, panie trenerze.
                                                    - Omdlenie? A to czemu?
                                                    - Zwykle tak reaguje na natłok informacji. Po prostu układ nerwowy mu się
                                                    wyłącza. Pan trener podał zbyt dużo informacji o piłce, kolega próbował to
                                                    przyswoić i zapomniał oddychać. Niedotlenienie mózgu i omdlenie jako naturalna
                                                    konsekwencja.
                                                    - Ale ja tylko powiedziałem, że piłka to futbolówka!
                                                    - No właśnie. Za dużo informacji na raz, proszę pana.
                                                    Leo przez chwilę milczał, po czym machnął ręką.
                                                    - Nieważne. Błaszczykowski! Co macie robić z piłką na meczu?
                                                    - Nie dotykać rękami!
                                                    - Dobrze. A do tego co? Tak, Boruc?
                                                    - Ja mogę rękami, trenerze?
                                                    - Możesz.
                                                    Ktoś nieśmiało zaprotestował.
                                                    - Dlaczego Boruc może rękami, a my nie?
                                                    - Bo Boruc jest bramkarzem.
                                                    - Ale to niesprawiedliwe. Dlaczego zawsze Boruc jest bramkarzem?
                                                    - Bo mam rękawice, złamasie!
                                                    - Sam jesteś złamasem, złamasie!
                                                    - Spokój!!! - Leo włożył w ten okrzyk tyle sił, ile miał - Boruc może dotykać
                                                    piłki rękami, a wy nie. Jasne?
                                                    - Ale...
                                                    - Jasne?!!!
                                                    - Tak, trenerze.
                                                    - To dobrze. Nie zazdrośćcie mu, bo on będzie musiał cały mecz stać na bramce, a
                                                    wy będziecie mogli strzelać gole. Ooo... widzę że Gancarczyk doszedł do siebie.
                                                    Zuch chłopak. Tak, Lewandowski?
                                                    - Co to znaczy strzelać gole, trenerze?
                                                    - To znaczy musicie umieścić piłkę w bramce przeciwnika.
                                                    - Ale tylko Boruc może jej dotykać!
                                                    - Tak, ale piłka nożna polega na kopaniu piłki nogami. Trochę to zakrawa na
                                                    pleonazm, bo niby nie można kopać rękami, ale... Czemu Gancarczyk znowu leży?
                                                    - Pleonazm, trenerze. Załatwił go pan tym chyba na cacy.
                                                    - Ups...
                                                    - Chyba trzeba będzie zadzwonić po erkę...
                                                    - Dobrze, niech ktoś zadzwoni. Na czym to ja... Acha. Trzeba wkopać piłkę do
                                                    bramki przeciwnika.
                                                    Wśród zawodników zapanowało poruszenie. Wreszcie z ławki podniósł się Krzynówek.
                                                    - Ale to bardzo trudne, trenerze. Niech pan sam spojrzy - piłka jest okrągła i
                                                    bardzo trudno jest ją tak kopnąć, żeby poleciała tam gdzie się chce. O, proszę...
                                                    Tu Krzynówek postawił przed sobą piłkę i spróbował kopnąć w stronę Beenhakkera.
                                                    Guerreiro, trafiony centralnie w nos, dołączył stanami świadomości do
                                                    Gancarczyka. Leo przeciągnął sobie wolno dłonią po twarzy. Zrobił kilka
                                                    głębokich wdechów.
                                                    - Nie wiem, jak tego dokonacie, ale macie wygrać. Macie ich roznieść, rozgnieść
                                                    i rozgromić! Macie być jak polska husaria pod Wiedniem! Jak szwoleżerowie pod
                                                    Samosierrą! Jak Jagiełło pod Grunwaldem! Zrozumiano?
                                                    Brożek nieśmiało podniósł rękę.
                                                    - Na pewno jak Jagiełło pod Grunwaldem?
                                                    - Tak, do jasnej cholery!
                                                    - A skąd trener tak dobrze zna historię Polski?
                                                    - Nieważne! A teraz won! Na boisko!

                                                    Piłkarze stali przy wyjściu do szatni. Lewandowski jeszcze raz przypominał słowa
                                                    trenera.
                                                    - Pamiętacie, co nam powiedział? Mamy być jak Jagiełło!
                                                    - A co robił Jagiełło? - spytał Guerreiro, któremu dawna historia Polski nie
                                                    była jeszcze dość bliska.
                                                    - Z tego co wiem, to trzeba stać na wzgórzu i po prostu patrzeć, co robią tamci...
                                                    - Ale na boisku nie ma wzgórza!
                                                    - No to po prostu będziemy stać i patrzeć. Trener na pewno będzie zadowolony.
                                                  • Gość: a Re: dobry dowcip IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.09.09, 07:40
                                                    Czerwony kapturek idzie przez las...Nagle wyskakuje wilk i pyta...E kaptur a
                                                    gdzie popindalasz?Kapturek odpowiada:-Idę do babci zanieść jej lekarstwa.Wilk na
                                                    to:-Nigdzie nie pójdziesz!Kapturek:-Ale babcia chora...Wilk:-dooobra,puszczę cię
                                                    ale zrobisz mi loda!Kapturek zaniepokojony mówi:-Ale ja nie wiem jak to
                                                    zrobić...Wilk mówi:-Kurdę,to proste!Weż mi siusiaka jak mikrofon....A Kapturek
                                                    chyc go w łapki i:-halo ,hallo!dmucha ppfff...pfff..łup ręką (jak mikrofon)i
                                                    mówi:-Korzystając z okazji chciałam pozdrowić babcię!!
                                                  • Gość: pokachontas Re: dobry dowcip IP: 88.220.113.* 18.09.09, 08:54
                                                    ludzie na wsi znależli żówia
                                                    nie wiedzieli co to jest
                                                    poprosili sołtysa o pomoc
                                                    sołtys przyszedł popatrzył i aby nie stracić autorytetu oznajmił
                                                    to jest takie cóś skąd se przyszło niech se pójdzie
                                                  • sootball Re: dobry dowcip 21.09.09, 23:56
                                                    W lesie: krol zwierzat kazal wybudowac nowy kibel. Lew jednak
                                                    powiedzial, ze kazdy kto choc troche go zniszczy, bedzie odpowiadał
                                                    karnie. Po paru tygodniach lew idzie lasem, patrzy a w kiblu wybita
                                                    szyba. Zwołał wszystkie zwierzaki i pyta sie:
                                                    - Kto szybe wytłukł?
                                                    Wstaje zając i mówi:
                                                    - No ja i nie ja...
                                                    - Jak to ty i nie ty?
                                                    - No siedze w kiblu, sram spokojnie, nagle wpada niedzwiedz, siada,
                                                    narobil na mnie, podtarł sie, a jak zobaczyl, ze jestem zając a nie
                                                    papier toaletowy, to sie wsiekł i wyrzucił mnie przez okno...
                                                    Lew publicznie opieprzył niedzwiedzia, niedzwiedz przeprosił, wstawił
                                                    szybe i był spokój. Po paru tygodniach sytuacja sie powtarza - szyba
                                                    wybita, lew zwołuje zebranie zwierząt:
                                                    - Kto szybę wytłukł?
                                                    Wstaje lis i mówi:
                                                    - No ja i nie ja... siedze w kiblu, sram spokojnie, niedzwiedz wpada,
                                                    podtarł sie mną, zobaczyl ze jestem lisem, wkurzył sie i mnie przez okno
                                                    cisnął..
                                                    Lew wkurzony oppieprzył porządnie niedzwiedzia, kazał mu wstawić szybe,
                                                    przeprosić, zapłacić kolegium i ostrzegł go, ze jak jeszcze raz to
                                                    zrobi, to pojdzie do paki. No i faktycznie spokój z kiblem był przez pare
                                                    miesiecy; pewnego dnia jednak na kontroli lew zobaczył, że cały kibel
                                                    jest rozwalony, ścianki porozrzucane, muszla klozetowa potłuczona wisi
                                                    gdzieś na sośnie...
                                                    Lew dostał szału, że zwierzaki tak nie dbają o wpólne dobro. Zwołał
                                                    zebranie i mówi:
                                                    - kto do cholery jasnej rozpieprzył cały kibel?! Niech sie przyzna a
                                                    bedę mniej surowy!!!
                                                    Wstaje jeżyk i mówi:
                                                    - No ja i nie ja....
                                                  • Gość: a Re: dobry dowcip IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.09.09, 01:37
                                                    Babcia nie zapłaciła za czynsz już kolejny miesiąc.Wpada komornik i mówi:Oj
                                                    babciu muszę ci coś zabrać z chałupy!Ale rozgląda się a tu stary spleśniały
                                                    dywan,meble gierkowskie zżarte przez korniki...Ale zauważa,że na ścianie wisi
                                                    "Ostatnia wieczerza".Antyk!Komornik mówi do babci:Zabieram ten obraz.A babcia w
                                                    płacz...Błagam tylko nie to!Zapłacę,wszystko zapłacę!Nie kupię chleba,nie
                                                    wykupię leków ale zapłacę!Komornik na to:Ok.ale jak nie zapłacisz to będę tu za
                                                    miesiąc.Babcia oczywiście nie zapłaciła i spryciula obraz schowała do piwnicy.Na
                                                    miejscu "Ostatniej wieczerzy"powiesiła portret prezydenta.Po miesiącu wpada
                                                    komornik,ręce zaciera ale patrzy co to?Pyta babcię:Co to ma być?A gdzie
                                                    "Ostatnia wieczerza"?a babcia...No patrz pan!Wszyscy się nażarli i dawno poszli
                                                    tylko Judasz został..
                                                  • de-tusk Re: dobry dowcip 04.10.09, 09:45
                                                    XXL napisał:

                                                    > do góóóóóóóóóóóóóóóóórrrrrrrrrrrrrryyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy!!!


                                                    A dowcip o makowcu znasz ?
                • Gość: takijeden Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.147.245.207.nat.umts.dynamic.eranet.pl 20.04.10, 16:07
                  ten kawal o Leninie to nieco spalony hehe
                  tytul pracy brzmial

                  "Lenin w Poroninie"

                  Na pierwszej pracy Lenin wspina sie na giewont
                  Na drugiej Lenin stoi przed bacowka
                  itd itp a u Jasia
                  bezkresny step, na nim rozbity namiot z ktorego wystaja 2 pary nog "w wiadomym"
                  ukladzie.
                  Pani pyta jasia - gdzie to jest i czyje to nogi -
                  Na to on - to stepy akermanskie a nogi Nadiezdy Kruspkiej i Feliksa Dzierzynskiego.
                  A gdzie Lenin ? - pyta pani
                  No jak to gdzie? Lenin w Poroninie.
    • Gość: bee Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: 195.47.201.* 16.04.09, 12:00


      Niedźwiedź szaleje w lesie... strasznie podniecony, wszystko co się
      rusza ma zamiar grzmocić. Wiewiórka schodzi sobie z drzewa, ten
      dopada do niej, łapie ją za szyję i dawaj, ale to mu nie
      wystarcza... zza krzaków wychyla się lisica, dopada do niej i
      zaczyna gwałcić. W pewnym momencie lisica krzyczy "och niedźwiedziu,
      jaki z ciebie wspaniały kochanek, jakiego masz ogromnego i
      owłosionego pisiora", a niedźwiedź robi głupią minę i myśli "

      ... o k***a ! Nie zdjąłem wiewiórki !"

      Facet pyta ekspedientkę sklepu:
      - Czy jest cukier w kostkach?
      - Nie ma.
      - A inne tanie bombonierki dla teściowej?

      Biegnie myszka po lesie i spotyka łosia. Podbiega do niego od tyłu,
      patrzy i szepcze:
      - Niesamowite!
      Podbiega z przodu, patrzy i szepcze:
      - Niepojęte!
      Znowu obiega łosia, patrzy od tyłu i szepcze:
      - Niesamowite!
      I ponownie biegiem dookoła łosia. Patrzy od przodu i szepcze:
      - Niepojęte!
      I tak kilka razy. Łoś zdziwiony pyta myszkę:
      - O co Ci chodzi myszko?
      - Patrzę na Ciebie łosiu i nijak nie mogę zrozumieć: z takimi
      jajcami, a takie rogi?!

      Późno w nocy mąż Francuz dobiera się do żony Francuzki:
      - Nie teraz Jean, jestem taka zmęczona. Zostaw w szklance, rano
      wypije. :-)

      Po nocy poślubnej młoda żona chwali sie matce:
      - Mamo! Zrobiliśmy to 2 razy!
      Ta to ma szczęście - pomyślała matka. Na drugi dzień córka chwali
      się matce:
      - Mamo! ostatnio było 8 razy!
      - Matka z niedowierzaniem kręci głową. Ale gdy po trzeciej nocy
      matka dowiedziała się, że ostatnio było 20 razy kazała mężowi
      pogadać z zięciem.
      - Słuchaj - mówi - musisz się trochę opanować bo mi córkę
      zmarnujesz!
      - Niech się tata nie boi - ona liczy tam i z powrotem...

      Dwóch kumpli rozmawia o tym jak się kochają ze swoimi żonami:
      - My najczęściej kochamy się na pieska, próbowaliście kiedyś?
      - W sumie nie, ale robimy coś podobnego
      - I jak jest?
      - Nie najlepiej, ja klęczę podparty na rękach prosząc o seks, a ona
      się kładzie na plecach i udaje martwą...

      Wnuczek: Babciu widziałaś moje tabletki? były oznaczone LSD
      Babcia: Pier***ć tabletki, widziałeś k***a smoka w kuchni?

      Żona wróciła wcześniej do domu i zastała męża w wyrku z piękną,
      młodą seksowną dziewczyną.
      - Ty niewierna świnio - wydziera się na całe mieszkanie.
      - Jak śmiesz to robić MI, matce twoich dzieci ?!? Wychodzę, chcę
      rozwodu
      Mąż woła za nią:
      - Poczekaj chwilkę, wyjaśnię ci jak to było...
      - Nie wiem w sumie na co mam czekać, ale to będzie ostatnia rzecz
      jaką od ciebie słyszę, streszczaj się.
      - Jadąc do domu z pracy zobaczyłem jak ta młoda dama łapie stopa,
      zlitowałem się i zabrałem. Już w samochodzie zauważyłem, że jest
      chuda, obskurnie ubrana i brudna. Wyznała mi, że nie jadła od trzech
      dni. Tak się wzruszyłem, że przywiozłem ją do domu i dałem jej twoją
      wczorajszą kolację, której nie zjadłaś bo się odchudzasz. Biedaczka
      pochłonęła ją w dosłownie dwie minuty. Popatrzyłem na jej umorusaną
      twarz i zapytałem, czy nie chce się wykąpać. Kiedy brała prysznic,
      zauważyłem, że jej ubrania też są brudne i jest w nich pełno dziur
      więc dałem jej twoje jeansy, których nie nosisz od kilku lat bo w
      nie nie wchodzisz. Dałem jej też koszulkę, którą kupiłem ci na
      imieniny, ale ty jej nie nosisz bo twierdzisz, że "nie mam dobrego
      gustu". Dałem jej sweter, który dostałaś od mojej siostry na święta
      a ty go nie nosisz tylko dlatego żeby ją denerwować. Do kompletu
      dorzuciłem jeszcze buty, które kupiłem ci w drogim sklepie a ty ich
      nie nosisz od czasu jak zauważyłaś, że twoja psiapsiuła ma takie
      same... Była mi bardzo wdzięczna i kiedy odprowadzałem ją do drzwi
      zapytała się ze łzami w oczach: "ma pan jeszcze coś, czego żona nie
      używa ?

      Mama wychodzi z wanny, do łazienki wpada Jasiu i pyta..
      Mamo co tam masz?
      Mama zakłopotana odpowiada : taką dużą szczoteczkę do zębów..
      Na co Jasiu mówi.. e tam dużą! tatus ma większą i to na kiju,
      wczoraj widziałem jak nią ciocia Lusia zęby myła!

      Żona do Męża:
      - Kochanie, od dzisiaj gotujesz, sprzątasz, zajmujesz się dzieckiem -

      koniec tych tandetnych meczy Extraklasy, filmów w TV, spotkań z
      kolegami, bilarda i tym podobnych błazeńskich rozrywek... Przerywa
      spoglądając zdziwiona na Małżonka, który zaczął zakładać buty i
      kierować
      się w kierunku wyjścia:
      - ... a TY dokąd? Jeszcze nie skończyłam...
      - Ide do apteki
      - Po co?
      - Po Stoperan, bo chyba Cię posrało...

      Mecz o SUPERPUCHAR, 100 tysiecy ludzi na trybunach. Kibice szaleja,
      wrzeszcza i ogolnie jest fajno. Wszyscy oczywiscie stoja, wszyscy
      oproczjednego faceta, który zamiast patrzyc na gre, ostro sie
      onanizuje, niezwracajac na nikogo uwagi. W pewnym momencie ktos
      tozauwaza i zaczyna sie przygladac. Potem szturcha drugiego i juz po
      chwiliduza grupa ludzi patrzy na ostro walczacego z "klejnotem"
      goscia. Kilkaminut pozniej caly stadion patrzy juz na faceta, ktory
      nadal nie wie jakiewzbudza zainteresowanie. Nawet telewizyjne
      kamerysie na nim skupily. Wreszcie zawodnicy obu druzyn zauwazyli
      brak dopingu itez patrza tam gdzie wszyscy. W koncu - UUUUHHHH!
      Facetskonczyl, czerwony z wysilku ale szczesliwy... Schowal interes,
      wyciagnalpapierosy i zapalki. W tym momencie widzi, ze caly stadion
      patrzy wmilczeniu na niego. Gosciu zamiera z fajka przy ustach
      izapalona zapalka , spoglada powoli wokolo i w koncu mowi
      zezrezygnowaniem:
      - Niieeeee no, q##a - nie mowcie, ze tu jarac nie wolno....

      Kobiecy orgazm ma 5 form:
      1. Relaksacyjna: Ach, ach, ach.
      2. Uległa: Tak, tak, tak.
      3. Geograficzna: Tuu, tuu, tuuu.
      4. Religijna: O mój Boże!
      5. Kryminalna: Zabiję Cię, jeśli teraz przestaniesz!

      Idzie Czerwony Kapturek przez las. Nagle z krzaków wyskakuje wilk -
      stary zboczeniec i się drze:
      - Ha Ha Kapturku, nareszcie cię pocałuję tam, gdzie jeszcze nikt cię
      nie całował!
      Kapturek patrzy na niego zdziwiona i mówi:
      - Chyba, k**a, w koszyk.

      Jedzie sobie młode małżeństwo samochodem. Przejeżdżają
      obok "tirówek".
      Żona pyta:
      - Kochanie, co tu robią te panie i to tak ubrane?
      - One zarabiają na nierządzie.
      - A co to znaczy?
      - Robią ludziom przyjemności za pieniądze.
      - A dużo można na tym zarobić?
      - Oj, bardzo dużo, kochanie.
      - To może i ja bym stanęła? W końcu dopiero co się dorabiamy, auto
      na spłacie, a czasy takie niepewne...
      Mąż unosi brwi ze zdziwienia:
      - No, jak ty nie masz nic przeciwko, to ja tez się zgadzam.
      - A co muszę zrobić? - pyta żona.
      - Stań tu, ja stanę 100 metrów dalej. Jak podjedzie klient to
      powiedz "stówa" i rób co trzeba. W razie wątpliwości mów, ze musisz
      porozmawiać z menadżerem i przybiegnij do mnie.
      - Ok.
      Żona staje, stoi 5 min. Zatrzymuje się merol. Żona podchodzi, a
      kierowca pyta:
      - Ile?
      - Stówa.
      - Ale ja mam tylko siedem dych.
      - Poczeka pan. Muszę porozmawiać z menadżerem.
      Żona biegnie do męża i pyta:
      - Józek, ale on mówi, ze ma tylko 7 dych. Zrobić to?
      - Nie kochanie, nie możemy od razu robić zniżek. Powiedz mu, że za
      70 to mu weźmiesz do ręki.
      Żona biegnie z powrotem i mówi, ze zrobi ręką za siedem dych. Gość
      się zgadza, wyciąga aparaturę. Oczom żony ukazuje się ogromny
      instrument długi aż do kolana klienta.
      Żona wytrzeszcza oczy i mówi:
      - Muszę porozmawiać z menadżerem.
      Biegnie zdyszana do męża i wola:
      - Józek nie bądź świnia! Pożycz mu te trzy dychy!
      • clooney_g Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 16.04.09, 15:49
        No moje dowcipy, stuletnie zresztą, powtarzają !
        • uccello Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 17.04.09, 09:45
          zaczerpnęłam dłonią z haniuta.blog:



          Przychodzi nowy ruski do drogiej restauracji, zajmuje stolik.
          Podchodzi do niego kelner. Ruski zamawia:
          - Ty, słuchaj, masz czarny kawior?
          - Tak, oczywiście.
          - No, to daj mi tu kawioru za 5 tysięcy.
          - Zaraz przyniosę
          - A wódę masz?
          - Tak, oczywiście.
          - No, to nieś mi tu wódy za 5 tysięcy!
          Przyniesiono mu zamówienie - ten się ochlał po czym zmęczony zarył
          mordą w kawiorze. Za jakiś czas do restauracji wchodzi
          ekstrawagancki inteligencik....
          Usiadł przy stoliku obok nowego ruskiego. Podchodzi kelner i pyta:
          - Co podać?
          - Po pierwsze, proszę mi przynieść wino czerwone wytrawne rocznik
          `47.
          - Oczywiście.
          - Wino ma być z winogron, które dojrzewały na nasłonecznionym stoku.
          Nalać proszę mi tego winka dokładnie 78 g do kieliszka ze złotym
          paseczkiem dookoła.
          - Tak, oczywiście - ze złotym paskiem.
          - Jako danie główne chciałbym zamówić kurę natartą czosnkiem z lekko
          przypieczoną skórką na nóżkach. Dodatkowo do kuperka proszę nalać 20
          g oliwy z oliwek czarnych z pierwszego tłoczenia.
          - Gdzie nalać? - Pyta kelner.
          - W kuper!
          - Gdzie???
          - W dupę, pieprzonej kurze!!!
          Nagle budzi się nowy ruski i na całe gardło ryczy:
          - I mnie w dupę oliwy!!! Za 5 tysięcy!!!!!!!!



          • kafar.pl Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 17.04.09, 22:08

            Przy barze siedzi przystojny młodzieniec. Ewidentnie coś go trapi..
            Barman zagaduje.
            - Co się stało ?
            Boję się. Dostałem list od wkurzonego faceta. Napiał, że jak nie
            przestanę pieprzyć jego żony, to mnie zabije.
            - W czym problem ? Po prostu przestań ......
            - Debil się nie podpisał ......
            • palnick Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 18.04.09, 08:18

              - Dlugo myslalem, co to takiego 90x60x90. Okazalo się, ze 486000
              • palnick Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 19.04.09, 10:46

                - Wszystkie kobiety są wredne, ale niektore mają duze cycki.

                **************

                - Ziewając męzczyzna pokazuje swoje zle wychowanie, kobieta swoje

                mozliwosci.

                **************

                - Kobietę znacznie latwiej rozebrac wbrew jej woli, niz ubrac zgodnie

                z jej zyczeniem
    • miafarrow Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 24.04.09, 12:38
      Przepis na szarlotkę z "Książki kucharskiej dla mężczyzn"

      1. Z lodówki weź 10 jajek - połóż na stole ocalałe 7, wytrzyj
      podłogę, następnym razem uważaj!

      2. Weź sporą miskę i wbij jajka rozbijając je o brzeg naczynia.

      3. Wytrzyj podłogę, następnym razem bardzie uważaj! W naczyniu mamy
      5 żółtek.

      4. Weź mikser i wstaw do niego skrzydełka i zacznij ubijać jajka.

      5. Wstaw od nowa skrzydełka do miksera, tym razem do oporu. Zacznij
      ubijać.

      6. Umyj twarz, ręce i plecy. W naczyniu pozostały 2 żółtka, a
      dokładnie tyle potrzeba na szarlotkę.

      7. Oklej ściany i sufit kuchni gazetami, meble pokryj folią,
      będziemy dodawać mąkę.

      8. Nasyp 20 dkg mąki do szklanki, pozostałe 80 dkg zbierz z powrotem
      do torebki.

      9. Sprawdź czy ściany i sufit są oklejone szczelnie, przystąp do
      miksowania.

      10. Weź szybciutko prysznic!

      11. Weź 4 jabłka i ostry nóż.

      12. Idź do apteki po jodynę, plaster i bandaże. Po powrocie zacznij
      obierać jabłka. Przemyj jodyną kciuk!

      13. Potnij jabłka w kostkę pamiętając, że potrzebujemy 2 jabłek,
      więc nie wolno zjeść więcej niż połowę! Przemyj jodyną palec
      wskazujący i środkowy.

      14. Jedyne pozostałe jabłko pocięte w kostkę wrzuć do naczynia z
      ciastem, pozbieraj z podłogi pozostałe kawałki i przemyj wodą.

      15. Wymieszaj wszystkie składniki w naczyniu mikserem, umyj lodówkę
      bo jak zaschnie to nie domyjesz!

      16. Przelej ciasto do foremki, wstaw do piekarnika.

      17. Po godzinie, jeśli nie widać żadnych zmian włącz piekarnik.

      18. Po przebudzeniu nie dzwoń po straż pożarną! Po prostu otwórz
      okno i piekarnik.

      19. Po tych traumatycznych przeżyciach pozostaje tylko schłodzona
      żubrowka i sok jabłkowy;-)
    • yabol428 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 24.05.09, 21:59
      Miedzynarodowy wyścig kolarski. Peleton wlasnie zbliża się do ostatniego
      odcinka wyścigu. Lecz nagle... Co to?! Ktos, nie wiadomo dlaczego rozlal
      na tor beczke oleju, teraz na zakrecie czeka na kolarzy duza sliska plama.
      Alez sie bedzie dzialo!
      Wpadaja pierwsi zawodnicy. Oto wlasnie reprezentant Rosji z gromkim
      okrzykiem i gracją rzuconej cegly pedzi na spotkanie Matuszki Ziemi.
      Zaraz po nim Niemiec atakuje kierownice roweru, bierze szturmem, przelatuje nad
      nia i po krótkiej powietrznej walce solidnie grzmoci o ziemie.
      Sekundy pózniej Anglik ze stoickim spokojem, flegmatycznie zsuwa sie z roweru i
      zajmuje pozycje horyzontalna pod kolami swego bicykla.
      Nastepnie Francuz, jak na prawdziwego kochanka przystalo, chwile balansuje
      wyprostowany po czym pada brzuchem na wyczekujaca go tesknie ulice.
      Włoch zdazyl tylko krzyknac "Mamma mia!" i juz lezy rozplaszczony na asfalcie
      jak dobra pizza na patelni.
      Amerykanin chwile walczyl próbujac utrzymac sie na siodelku wierzgajacego roweru,
      jednak podobnie jak poprzednicy zostaje zmieciony z rumaka niczym kowboj na rodeo.
      Wszyscy daja pokaz prawdziwie sportowej determinacji, walki i fantazji!
      A tylko Polak, wjezdzajac zreszta jako jeden z ostatnich, wzial i zwyczajnie się
      wypier.dolił.
      • Gość: dgf Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.adsl.inetia.pl 04.06.09, 00:25
        yabol428 napisał:

        > Miedzynarodowy wyścig kolarski. Peleton wlasnie zbliża się do
        ostatniego
        > odcinka wyścigu. Lecz nagle... Co to?! Ktos, nie wiadomo dlaczego
        rozlal
        > na tor beczke oleju, teraz na zakrecie czeka na kolarzy duza
        sliska plama.
        > Alez sie bedzie dzialo!
        > Wpadaja pierwsi zawodnicy. Oto wlasnie reprezentant Rosji z gromkim
        > okrzykiem i gracją rzuconej cegly pedzi na spotkanie Matuszki
        Ziemi.
        > Zaraz po nim Niemiec atakuje kierownice roweru, bierze szturmem,
        przelatuje nad
        > nia i po krótkiej powietrznej walce solidnie grzmoci o ziemie.
        > Sekundy pózniej Anglik ze stoickim spokojem, flegmatycznie zsuwa
        sie z roweru i
        > zajmuje pozycje horyzontalna pod kolami swego bicykla.
        > Nastepnie Francuz, jak na prawdziwego kochanka przystalo, chwile
        balansuje
        > wyprostowany po czym pada brzuchem na wyczekujaca go tesknie ulice.
        > Włoch zdazyl tylko krzyknac "Mamma mia!" i juz lezy rozplaszczony
        na asfalcie
        > jak dobra pizza na patelni.
        > Amerykanin chwile walczyl próbujac utrzymac sie na siodelku
        wierzgajacego rower
        > u,
        > jednak podobnie jak poprzednicy zostaje zmieciony z rumaka niczym
        kowboj na rod
        > eo.
        > Wszyscy daja pokaz prawdziwie sportowej determinacji, walki i
        fantazji!
        > A tylko Polak, wjezdzajac zreszta jako jeden z ostatnich, wzial i
        zwyczajnie si
        > ę
        > wypier.dolił.

        yabol - piękne :)
    • Gość: Andrzej Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.toya.net.pl 26.05.09, 22:30
      humorum.pl/viewtopic.php?pid=57471#p57471
    • Gość: REDUTA Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.mobile.playmobile.pl 03.06.09, 00:15
      HEH ZOBACZCIE TO:
      tinyurl.com/pswgzy
    • Gość: sisi Nie potrafię wprawdzie opowiadać dowcipów ale ... IP: *.chello.pl 07.06.09, 00:27
      jestem za to dobra w łóżku, mogę spać do południa.
      • Gość: Mim Re: Nie potrafię wprawdzie opowiadać dowcipów ale IP: *.range86-135.btcentralplus.com 07.06.09, 03:35
        Pan Józek stwierdził, że zacznie się odhamiać. Poszedł więc na swoją
        pierwszą w życiu wystawę. W galerii, którą odwiedził, akurat
        prezentowane były dzieła malarza abstrakcyjnego. Pan Józek chodzi od
        obrazu do obrazu, obraca głową i nic nie może z tego zrozumieć.
        Nagle podchodzi do niego jakiś facet.
        - Dzień dobry! Jestem autorem tych obrazów, czy mogę w czymś pomóc?
        - Co to właściwie ma być? - zapytał z wdziękiem pan Józek.
        - To jest to co czuję tutaj - odpowiedział malarz dotykając swojej
        głowy.
        - A słyszał pan kiedyś o aspirynie?

    • yabol428 Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 10.06.09, 11:20
      Dorastający chłopak pyta ojca:
      - Tatulo, dlaczego Pan Bóg tak nas stworzył ze mamy pięć palców i do czego one
      służą?
      Ojciec wyjaśnia:
      - Widzisz, już prawie dorosły jesteś to muszę ci to wszystko objaśnić. Ten palec
      pierwszy z lewej to się kciuk nazywa. Bardzo ważny jest. Możesz sobie nim puszkę
      piwa przytrzymać, a kielicha to jak byś bez tego kciuka wypił? Widzisz? Ten
      pierwszy z prawej, ten najmniejszy, do dłubania w nosie służy, w uchu też możesz
      sobie nim podłubać. Ten obok niego to służy do noszenia sygnetu, albo obrączki.
      Ten przy kciuku co go wskazującym zowią, też b. ważny jest. Jak będziesz miał
      swoją firmę to będziesz nim polecenia wydawał; ty zrobisz to, ty tamto, możesz
      nim też pogrozić. Rozumiesz? Tak się sprawy mają.
      - Tatulo, a ten w środku, ten najdłuższy?
      - A widzisz. Bym zapomniał. Też bardzo ważny jest. Jak będziesz miał żonę i
      przyjdzie wieczór, kobitka ci się ładnie wykąpie, wyperfumuje, przyjdzie do
      łóżeczka, położy się koło ciebie, to ty sobie ten paluszek poślinisz...... i
      .... i ... i pukniesz się w głowę i powiesz; po co ja się głupi żeniłem?!
      • pozytywka777 ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 10.06.09, 11:57
        Wiecie jaki jest ukraiński sposób na kryzys?
        - Jedzenie spleśniałego sera, picie starego wina i jeżdżenie autami bez dachu.
        • palnick Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 20.06.09, 20:13

          Kolega dzwoni do kolegi:
          - Wpadaj do mnie, sa dwie znajome, zabawimy sie!!
          - Ładne???
          - Wypijemy, będzie O.K.


          Mąż do żony:
          -Kochanie dzisiaj zrobimy to na "urząd skarbowy".
          -A jak to jest na "urząd skarbowy"?
          -Normalnie, ty masz związane ręce, a ja dobieram ci się do dupy.
    • Gość: kod Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.09, 15:03
      Ten dowcip jest stary, jednak jakoś ciągle go opowiadam ludziom i nikt nie mówi, że go wcześniej słyszał, może przez grzeczność ;)

      Jak dzielimy szefów? Szefów dzielimy na: pedałów, antypedałów, super pedałów i pedałów magików.
      Czym się charakteryzuje poszczególny szef?
      Szef pedał to jest taki, który mówi do swojego pracownika:
      - Kowalski, ja cię wypier.dolę.
      Szef antypedał to jest taki, który mówi do swojego pracownika:
      - Kowalski, ja się pier.dolić z tobą nie będę.
      Szef super pedał to jest taki, który mówi do swojego pracownika:
      - Kowalski, ja cię wypier.dolę z całą brygadą.
      A szef pedał magik to jest taki, który mówi do swojego pracownika:
      - Kowalski, ja cię wypier.dolę i nawet nie będziesz wiedział kiedy.

      v^v^v^v^v^v^v^v^v^v^v^v^v^v^v^v^v^v^v^v^v^v^v

      A mój ostatnio ulubiony to o dwóch żulach, którzy spijają coś taniego w ZOO, przed klatką z lwem. I tak sobie piją, oparci o barierkę, tyłem do wspomnianego zwierzęcia i rozmyślają w ciszy. Nagle lew zaryczał. Na co jeden, spokojnie do drugiego:
      - Wiesz stary, ja idę do domu.
      Na co drugi:
      - A ja poczekam na film.

      • Gość: crom Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: 94.246.145.* 25.06.09, 17:40
        > A mój ostatnio ulubiony to o dwóch żulach, którzy spijają coś taniego w ZOO, pr
        > zed klatką z lwem.

        kilku zuli pije w zoo
        jeden ma pretensje do reszty
        nie macie perpektyw
        nie macie nawet marzen
        jak bede bogaty kupie sobie slonia
        i uszyje mu futro
        i zatluke pala jak mamuta

        pzdr.
      • Gość: kris Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.09, 23:11
        jest jeszcze dwóch szefów: pedał pirotechnik i pedał Mac Gyver.
        pedał pirotechnik mówi: Kowalski ja was wyp...le z hukiem
        pedał Mac Gyver mówi: Kowalski, ja was wyp....le w kosmos gołymi rękami
    • palnick Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 25.06.09, 15:51

      Dziedzic majątku powracał z wód koleją. Na stację przyjechał po
      niego powozem stangret.
      – I co tam nowego? – pyta dziedzic.
      – A nic takiego – mówi wierny sługa – jeno piesek jaśnie pani
      zdechł.
      - A co mu było?
      - Przejadł się mięsem pieczonym i na skręt kiszek skonał.
      – A skąd mu się tyle mięsa dostało?
      – Ano z obory.
      – Przebóg, to obora spłonęła?
      - Juści, proszę jaśnie pana.
      – Jak to się stało?
      – Ogień z pałacu się przerzucił.
      – To pałac też się spalił?
      – Do fundamentów, dobrodzieju.
      – A któż ogień zaprószył?
      – Nikt. Jeno łoże od gromnicy się zajęło.
      – Na litość boską, a kto palił gromnicę w sypialni?
      – Ksiądz proboszcz.
      – Dlaczego?
      – Bo ją w ręce nieboszczki jaśnie pani włożył.
      – To moja żona nie żyje?
      – Umarła, biedactwo, będzie już dwie niedziele.
    • Gość: placek58 Króciutki ! IP: 195.128.228.* 25.06.09, 15:52
      -Ożenisz się ze mną?
      -Nie!
      -To złaź !
    • Gość: dziadu Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: 213.17.128.* 27.06.09, 11:57
      (Przypomniany po jakichś trzydziestu latach ale mnie rozśmieszył...)

      Surowa zima gdzieś na Kresach. Miejscowy dziedzic wraca z kilkudniowego
      polowania. Zajeżdża pod dwór, a tam w śniegu wysikany napis: "JAŚNIE PAN -
      ROGACZ". Wściekły nakazuje się stawić wszystkim fornalom z majątku.
      - Czyja to sprawka?! - pyta
      Chłopy stoją, każdy ze spuszczoną głową, przebierają nogami ze strachu. Dziedzic
      ponawia pytanie ale odpowiada mu tylko milczenie. W końcu po groźbach i prośbach
      przed szereg występuje stary służący Jan i się przyznaje, że to on wysikał ten
      napis.
      - Jak to wy Janie, przecież pisać nie potraficie - nie dowierza dziedzic.
      - No, nie umiem ale jaśnie pani wodziła...
      • Gość: tom Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.chello.pl 23.07.09, 20:40
        up
        • Gość: ja Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.wroclaw.vectranet.pl 17.08.09, 15:19
          Przychodzi facet do pani doktor i mówi:
          - Mogłaby mi pani coś dać? Mam erekcję 24 godziny na dobę.
          - Mogę dać panu spanie, jedzenie i trzy tysiące miesięcznie.


          - Po czym poznać aktora filmów porno na stacji benzynowej?
          - Bo jak kończy tankować, to wyjmuje końcówkę z baku i spryskuje dach samochodu...
    • Gość: funfelSADEŁKO superancki dowcipas !!!!!!!!!!!!! IP: *.ptim.net.pl 03.07.09, 19:20
      U wrót raju św. Piotr pyta duszyczke która próbuje się tam wepchać
      na chama:
      - Ktoś ty?
      - Ja? biskup Rzymu.
      - Biskup Rzymu? Nie kojarzę.
      - No, namiestnik Pański na Ziemi.

      - To Bóg ma namiestnika? Nic mi o tym nie wiadomo.
      - Jestem głową kościoła katolickiego!
      - A co to takiego?
      - ....
      - Dobra. Czekaj tu, idę spytać szefa.
      - Panie Boże, masz chwilkę? Jest tu taki jeden, mówi, że jest twoim
      namiestnikiem na Ziemi, głową czegoś tam..
      - Nie kojarzę. Ale moment... Jezusie, może ty coś o tym wiesz?
      - Nie, tato, nie kojarzę. Ale pójdę z nim pogadać.
      Po chwili wraca Jezus zwijając się ze śmiechu i mówi:
      - Pamiętacie to kółko wędkarskie, które zakładałem 2000 lat temu?
      - No, i.....?
      - Oni do tej pory działają!
    • Gość: ja Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.uml.lodz.pl 08.07.09, 08:44
      up
    • Gość: Marcus Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: 192.193.116.* 10.07.09, 15:49
      Leży sobie dwóch facetów w wagonie sypialnym na piętrowych łóżkach.
      W pewnym momencie facet z dołu czuje jak mu coś kapie na twarz.
      Sprawdza i woła:
      - Panie! Panie! Obudź się Pan! Zesrał sie Pan!
      A z góry:
      - Nie śpię...
      • uccello Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 13.07.09, 00:06
        Polski rząd ma pomysł na rozwiązanie problemu głodu i bezrobocia.
        Proponuje, żeby głodni zjedli bezrobotnych.

    • Gość: Siwa Janina Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: *.static.privatedns.com 22.08.09, 07:11
      Uwaga wersja dla dorosłych!!

      Przychodzi facet do fryzjera i mowi:
      -Proszę mnie tak krótko opi**dolić!
      -Ty ch**u !- mówi fryzjer. :)
    • palnick Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd 05.09.09, 08:23

      Panie doktorze członek mi nie staje. Doktor ujął członek w dłoń i po
      chwili członek się naprężył.
      - Przecież staje
      - No tak ale nie mam wytrysku!
      Dr poruszał trochę ręką i wytrysk nastąpił .
      - No wytrysk jest!, - no to co pan jeszcze chce?!
      - Buzi
    • Gość: ateistka :) Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: 94.157.51.* 12.09.09, 10:49
      Ateista po śmierci trafił do piekła. Puka do bram, otwiera diabeł w
      gajerze od Armaniego, woń Hugo Bossa...
      - Dzień dobry, zapraszam pana, oprowadzę po naszym piekle. Tutaj są
      sypialnie, tu natryski, sauna, solarium, jackuzzi, można korzystać
      do woli.
      Ateista zdziwiony, nie wie, o co chodzi.
      Wchodzą do następnego pomieszczenia. Długi stół, najlepsze alkohole,
      fura żarcia, chętne dziwki się kręcą, ludzie balują... ateista
      czuje, że musi być jakiś hak.
      Następne pomieszczenie - biblioteka ze wszystkimi książkami, jakie
      na świecie wydano, diabły pilnują ciszy, ludzie w skupieniu czytają.
      Ateista nie wie, o co chodzi.
      Kolejny lokal - kotły, ludzie w smole się prażą, nieludzkie wycie,
      diabły widłami popychają tych, którzy chcą uciec. Ateista nie
      wytrzymał:
      - Panie Diable, ale o co chodzi, tu impreza, tu czytelnia, a
      tu kotły, smoła...
      - A nie, na tych niech pan nie zwraca uwagi, to katolicy, jak
      wymyślili, tak mają.
      • Gość: kiwka Re: ostatnio zasłyszany DOBRY DOWCIP - cd IP: 188.75.128.* 12.09.09, 15:05
        pytanko : jak szedl ten dowcip o makowcu...?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka