Dodaj do ulubionych

ide na wojne z CKE

09.07.08, 20:55
Ide na wojne z CKE!!! Wypowiadam ja w imieniu moich podwojnych maturzystek!!!
Oszalalam! A moze nie, moze to swiat oszalal??!! Poczytalam przepisy i
zdebialam. Gdy moje dziewczyny przed matura opowiadaly mi o jakims kluczu to
im powiedzialam: "piszcie madrze i dobrze i sie nie przejmujcie jakims tam
kluczem! Mama z wyksztalcenia prawnik doprowadzi sprawe nawet do NSA. Tylko
jeden warunek - ma byc napisane dobrze i sensem" No i co? no i d..a blada! Tak
sie moze wydawac, ale ja nie odpuszcze. Wypowiadam wojne Centralnej Komisji
Egzaminacyjnej i jej okregowym corkom. I etap to przygotowanie sie.
Podrukowalam przepisy i wykonalam telefon do OKE. Ja - Dzien dobry. Chcialam
rozmawiac z kim na temat wgladu do matury. Pani z OKE - Pani rozumiem zdawala
w tym roku mature? J.- NIe, moja corka, ale wyjechala, wiec ja mam zamiar to
zrobic jako jej pelnomocnik. P.- Tylko absolwent ma wglad w swoja prace. J -
oczywiscie, ale kazdy moze ustanowiec pelnomocnika chyba ze wylacza te
czynnosc ustawa, a jak widze tu nie wylacza. P. - to ja Pania przełączę...
Czwarta z kolei przelaczona osoba powiadomila mnie, że nie mieli jeszcze
takiego przypadku, wiec stwierdzilam, ze ja bede pierwsza. Mam wiec napisac
maila do Dyrektora OKE. A to ciag dalszy rozmowy z 4 Pania: J - ile bede miala
czasu na przejrzenie pracy? P. okolo 20 minut na arkusz. J. A z czego to
wynika, bo w procedurze nie jest to określone? P. No ... jest duzo
przegladajacych. J. Czyli nie ma okreslonego w przepisach limitu czasu? P.
no.. nie.. J. czyli jak bede godzine to co? P. no, jeszcze nikogo nie
wyprosilismy. J. rozumiem, ze nie mozna fotografowac ani kserowac, ale chyba
mozna robic notatki? P. no tak, mozna. J. to dobrze, bo musze przepisac
wszystkie odpowiedzi mojej corki Jezeli kogos ciekawi co bylo dalej to moge
opisac, ale jak nie ,to bede walczyc samotnie...
Obserwuj wątek
    • naprawdetrzezwy Pisz dalej. 09.07.08, 21:06
      Ale nie nadużywaj wykrzykników (bo i tak się ciebie nie boję) i stosuj czasem
      akapity.
    • e-irene Re: ide na wojne z CKE 09.07.08, 21:11
      Jesteś okrutna. I oczywiście ciekawi mnie dalszy ciąg;-)
      • ksenia13 Re: ide na wojne z CKE 09.07.08, 21:42
        Mowisz - masz. Nie bedzie wykrzyknikow i beda akapity. Oki.
        c.d rozmowy z Pania nr 4 z OKE.
        J. - Czy bede miala udostepniony klucz i modele odpowiedzi na pismie?
        P. No .. dostanie Pani napisane na papierze.
        J. I bede mogla zabrac?
        P. - no, nie ...
        J. - dlaczego?
        P. - prosze Pani, niech Pani zwroci sie mailem do Dyrektora i on Pani odpowie,
        bo nie bylo takiego przypadku.
        I tak awansowalam na "Przypadek".
        Jutro ide stoczyc mala bitwe do szkoly, bo przeciez swiadectwa tez mi nie chca
        wydac. Mam zwykle upowaznienie do odbioru, ale Dyrektor zarzadzil, że
        pełnomocnictwo notarialne posiadac trzeba. Jutro Dyro wraca z urlopu i ja juz
        bede na niego czekac ...
        Moja strategia wojenna przewiduje jeszcze kontakt z Rzecznikiem Praw
        Obywatelskich i ew. korespondencję z pieknym miastem Strasburgiem.
        Do jutra.
    • Gość: lejek Re: ide na wojne z CKE IP: *.chello.pl 09.07.08, 21:36
      ciekawie się zapowiada, pisz dalej
      • ksenia13 Re: ide na wojne z CKE 09.07.08, 21:46
        Acha, mam sposob, zeby nie przepisywac polowy pracy. Wlacze dyktafon i bede
        czytac sobie glosno nr pytania i odpowiedz. O dyktafonach nie ma nic w
        przepisach, a co nie jest zabronione ..
        • e-irene Re: ide na wojne z CKE 09.07.08, 21:53
          ksenia13 napisała:


          > a co nie jest zabronione ..
          O to trzeba walczyć, bo bez walki nie udostępnią.
    • viking2 Re: ide na wojne z CKE 10.07.08, 03:24
      Ksenia, pisz, pisz jeszcze! (Nawet i z wykrzyknikami, bo forma frajer, wazna tresc).
      Przy okazji: na jakiej podstawie prawnej pan dyrektor zyczy sobie poswiadzczenia
      notarialnego? Nie bylzeby to przypadek "samowoli urzedniczej"?
      Ciekawy jestem dalszego ciagu niezmiernie.
      Zycze powodzenia i sily przebicia pani mecenas:)
      • viking2 Re: ide na wojne z CKE 10.07.08, 03:26
        Cholera z tymi chochlikami. Mialo byc "POSWIADCZENIA notarialnego"...
    • Gość: braat1 Re: ide na wojne z CKE IP: 217.116.98.* 10.07.08, 07:24
      A tak z ciekawosci, to jak zdaly corki? A jak powinny wedlug ciebie
      zdac?
      • panna.tulipanna1 Re: ide na wojne z CKE 10.07.08, 08:07
        Pisz dalej. To naprawdę ciekawe. Trzymam kciuki, mam nadzieję, że
        pokonasz urzędnicze bzdety!
        • ksenia13 Re: ide na wojne z CKE 10.07.08, 18:29
          30 czerwiec.
          Pierwsza szkola.
          Ja. Chcialam odebrac swidectwo maturalne corki.
          Pani w sekretariacie - Ma Pani pelnomocnictwo notarialne?
          J. Nie mam, corka wyjechala za granice.
          P. No to nie moge go wydać.
          J. Chyba Pani zartuje. Jestem matka, placilam na Komitet rodzicielski, chodzilam
          na wywiadowki, a terez nagle nie moge odebrac swiadectwa za corke?
          P. To jest zarzadzenie Dyrektora.Nic Pani nie pomoge.
          J Rozumiem, to prosze mi podac wyniki matury, bo corka sie zalogowala na kilka
          uczelni i musze je wpisac.
          P. Niestety, nie moge Pani ich udostepnic. Jest ochrona danych.
          J. Swietnie, gdzie jest Dyrektor?
          P.Na urlopie.Moze Pani porozmawiac z wice.
          Czekam na wice.
          Po krotkiej wymianie zdan z Wice, dostalam wyniki matury. Swiadectwo na razie
          nieosiagalne, ale na razie mi sie nie spieszy.
          Druga szkola.
          Mila Pani Dyrektor wydaje mi swiadectwo.
          Dzisiaj - pierwsza szkola.
          Przygotowana do boju, w odpowiednim nastroju, w ostatniej chwili postanawiam
          zmienic taktyke. Najpierw milo, dopiero potem do krwi ostatniej. Obylo sie bez
          rozlewu krwi. Mam siwadectwo. Rano zalozylam bluzke na lewa strone - komus sie
          spodobam. Czyzby .. ?
          Sa wyniki na uniwerku wroclawskim. Jedna sie chyba dostala. Zakwalifikowala sie
          do ostatniego etapu postepowania i kaza dostarczyc papiery. "Niedopełnienie
          obowiązku złożenia w/w dokumentów w określonym terminie oznacza skreślenie
          kandydata z listy zakwalifikowanych do przyjęcia na studia."
          Co to znaczy? Hmmm.. Jutro zadzwonie. Na innych uniwerkach wyniki dopiero
          ok.14-15 lipca. Czekamy.
          Myslicie, ze w takim razie odpuszcze? Nie.
          Bo nie chodzi o moje dziewczyny i konkretny przypadek (ktorym ja tez jestem),
          ale o zasady. Tu akurat o glupie, niesprawiedliwe zasady. Nie mozna zweryfikowac
          egzaminu - 20 minut na przejrzenie, nie mozna kopiowac, kserowac, fotografowac,
          nie udostepnione sa pelne kryteria oceny. Nie mozna odwolac sie od decyzji OKE -
          jest ostateczna, nie mozna jej zaskarzyc.
          A gdzie jakas kontrola sadowa, albo administracyjna? A gdzie jawnosc,
          przejrzystosc postepowania? Uczen to nie obywatel? Od decyzji administracyjnych
          Kpa daje mozliwosc wniesienia odwolania. A to co jest za decyzja? Nie, nie
          odpuszcze. Jutro pisze maila do Dyrektora OKE. Ciekawe co mi odpowie...
          • asiak44 Re: ide na wojne z CKE 10.07.08, 18:47
            Kseniu podziwiam Cię i trzymam za Ciebie kciuki (tzn, za Twoje
            działania).
            • Gość: ... Re: ide na wojne z CKE IP: *.winn.cable.ntl.com 10.07.08, 22:34
              up.
            • makowapanienka6 Re: ide na wojne z CKE 10.07.08, 22:36
              podziwiam Pani wytrwałość i trzymam kciuki
    • Gość: ? Re: ide na wojne z CKE IP: 213.134.181.* 11.07.08, 10:48
      no i po co ten cyrk? nie zdały? każdy ma jasność zasad przed różnego typu egzaminami i oprócz wiedzy należy się dostosować (tak jak z prawej jazdy itd...)
      • uccello Re: ide na wojne z CKE 11.07.08, 11:04
        Gość portalu: ? napisał(a):

        > no i po co ten cyrk? nie zdały? każdy ma jasność zasad przed
        różnego typu egzam
        > inami i oprócz wiedzy należy się dostosować (tak jak z prawej
        jazdy itd...)

        Ten system premiujący średniactwo, konformizm i umiejętność zdawania
        testów jest chory, więc fajnie ,że ktoś zamiast jojczyć, lub jojczyć
        i grzecznie podkulać ogonek , próbuje tę paranoję obnażyć.

        Moim zdaniem, bardzo cenna inicjatywa.Kibicuję założycielce wątku.
        • Gość: ? Re: ide na wojne z CKE IP: 213.134.181.* 11.07.08, 12:27
          gdyby zdały ten "niesprawiedliwy" egzamin zadowalająco to by nie było protestu
          • Gość: ? Re: ide na wojne z CKE IP: 213.134.181.* 11.07.08, 12:33
            jak ktoś chce to potrafi wszystko zdać, samam zdawałam 3 lata temu i jakoś nie narzekam, choć było troche kontrowersji

            prawda jest taka że zawsze znajdzie się powód, by ponarzekać
    • Gość: sabna Re: ide na wojne z CKE IP: 88.82.39.* 11.07.08, 13:47
      A moze po egzaminie dojzalosci pora dac corkom dorosnac? To one
      powinny walczyc a ty wypoczywac na plazy za granica. Dorosle kobiety
      a mama odbiera swiadectwa dojzalosci ze szkoly.
      • Gość: ? Re: ide na wojne z CKE IP: 213.134.181.* 11.07.08, 22:30
        no dokładnie, też tak pomyślałam
        żałosne
      • viking2 Re: ide na wojne z CKE 12.07.08, 05:08
        No, jak już tak koniecznie musimy "dojrzewać" z ortografią, to niech już będzie tak:

        "A morze po egzaminie dojżałości pora dać curkom dorosnońć? To one powinny
        walczyć a ty wypoczywać na plarzy za granicom. Dorosłe kobiety a mama odbiera
        śfiadectfa dojżałości…"

        A tak na powaznie, to nie chodzi o dorosle czy nie dorosle, bo moge miec i 100
        lat, a jesli udziele komus upowaznienia do odebrania mojego dokumentu
        skadkolwiek, to samowola urzednicza nie moze tego ograniczac i wprowadzac
        dodatkowych utrudnien. I o to wlasnie chodzilo w calej historii.
    • gdabski Re: ide na wojne z CKE 13.07.08, 09:24
      Histeria...

      Na dodatek najpierw wymagasz respektowania przepisów przez CKE a potem wymuszasz
      wydanie świadectwa/wyników przez dyrektora szkoły :/

      /Gdabski
      • Gość: ... Re: ide na wojne z CKE IP: *.winn.cable.ntl.com 13.07.08, 09:43
        Popieram walke z tym dziwnym systemem.
        Czekam na dalszy ciąg historii.
        • Gość: też matka Re: ide na wojne z CKE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.08, 14:37
          >>>Pani w sekretariacie - Ma Pani pelnomocnictwo notarialne?
          J. Nie mam, corka wyjechala za granice.
          P. No to nie moge go wydać.
          J. Chyba Pani zartuje. Jestem matka, placilam na Komitet
          rodzicielski, chodzilam
          na wywiadowki, a terez nagle nie moge odebrac swiadectwa za corke?<<<


          A Pani prawnik nie wie, że ważnych dokumentow nie wydaje się osobie,
          która przychodzi bez pełnomocnictwa notarialnego???
          I nie jest to wymysł CKE, OKE czy szkoły tylko opiera się na ogólnie
          obowiązujących przepisach.
          Tak trudno było przed wyjazdem iść do notariusza?
          Mam w rodzinie dziewczynę, która zarejestrowała się na kilku
          uczelniach, zostawiła rodzicom pełnomocnictwo do podejmowania w jej
          imieniu czynności prawnych, wyjechała za granicę i o nic nie musi
          mieć pretensji.
    • Gość: lala wymalowana Re: ide na wojne z CKE IP: *.chello.pl 13.07.08, 16:55
      szczerze współczuję i takiej mamusi, i niezaradnych życiowo córeczek.
      od razu mam przed oczami wściekłą na cały świat harpię ziejącą
      ogniem, a za nią sierotowate dzieciątka. kobieto! one mają 18/19
      lat, najwyższy czas zająć się swoimi sprawami, a nie wysługiwać się
      mamusią! rozumiem, że wysłałaś je na wakacje zapakowane w pampersiki
      i z nianią? bo biedaczki nie potrafią same świadectwa odebrać? z
      pewnością w czasie egzaminu wystawałaś pod salą czekając i
      szczekając na wszystkich?
      Boże, uchroń!!!
    • Gość: mojżeszzgór musisz byc z siebie dumna pieniaczko IP: *.crowley.pl 13.07.08, 17:26
      na uczelnie też bedziesz za dorosłymi córeczkami pomykać?
      pewnie jak biedulki nie zalicza jakiegoś egzaminu to mamusia przyjdzie walczyc z
      profesorami do krwi ostatniej
      oczywiscie zaopatrzona w kodeksy i paragrafy
      na noc poslubna tez sie władujesz kazdej do sypialni? naturalnie zeby sprawdzić,
      czy wszystko odbywa sie "zgodnie z litera prawa"
      żałosna jesteś kobieto
      • mylne.wzruszenie Re: musisz byc z siebie dumna pieniaczko 13.07.08, 19:39
        Żałosna historia. Jak cos sie nie powiodło Twoim zapewne idealnym
        dzieciom to znaczy , ze to jest idiotyczne, nieprzemyslane itd ?
        OPisując rozmowy z kobietami w OKE robisz z pracownikow tej
        instytucji połmozgow [dowwartosciowujesz sie w ten sposob ?],ludzie
        tam pracujacy sa ograniczeni przepisami i nie chca sie narazac,
        robią co im kazano, taka praca. Mature ukladala a pozniej sprawdzala
        nie jedna osoba a caly zespol [ naprawde uwazasz, ze to byl zespol
        kretynow? ] Ja zdawalam w tym roku mature i ejstem bardzo zadowolona
        z wynikow. WIem, ze te klucze to troche głupi pomysl, bo czesto
        mozna napisac fajne rzeczy ale nie trafic w klucz. Jest jednak
        jedno -ale-. W liceum przez trzy lata przygotowywalam sie do matury,
        tam nauczyciele klada duzy nacisk by trafnie selekcjonowac
        informacje, wybierac najwazniejsze, pisac spojnie [mowie o
        przedmiotach humanistycznych] I uczen posiadajacy wiedze potrafi
        `zgadnąć` co bedzie zawieral ten klucz. Wystarczy szczypta
        inteligencji. A jak sie malo wie, pisze sie wszystko co sie uda na
        ten temat przypomniec to nic dziwnego, ze czesto sa to skrawki malo
        istotnych informacji za ktore punktow nie ma.

        Jezeli chodzi o upowaznienie notarialne. Ty naprawde jestes
        prawnikiem ? Przeciez to logiczne, Twoje corki są prawnie doroslymi
        osobami i zadna instytucja ze szkola wlacznie nie bedzie Ci wydawac
        ich dokumentow bez prawnego upowaznienia ! Nas dyrektor na wszelki
        wypadek uprzedzil o tym na poczatku roku, tak zeby nawet Ci
        malodomyslni mogli wszystko zalatwic.

        POwtorze po raz kolejny, ze to co robisz jest zalosne, Chcesz
        udowodnic cos ? Jakies niespelnione marzenia ? Za rok tez bedzie
        matura, niech sie UCZĄ, zaczną myslec i poprawią. I OKE nie bedziesz
        musiala niepokoic;]
        • ksenia13 Re: ludzie myslacy kluczem 14.07.08, 08:38
          Tak myslalam... Coz, ludzie sa jacy sa. Komu chce sie walczyc o
          zasady. Najlatwiej tylko narzekac i nic nie robic. Dlatego jest jak
          jest. Ale faktycznie zastanowilam sie i bede robic swoje, bez
          pisania tutaj. Jestem cale zycie naiwna i mysle, ze wszyscy ludzie
          sa rozumni.
          Klucz - swietna sprawa dla przecietniakow i myslacych w ramkach.
          Teraz to wychodzi. A myslalam, ze na forum humorum tacy sie nie
          zdarzaja.
          Tak na marginesie: moje dziewczyny nie sa na wakacjach - wyjechaly
          do pracy.
          Zegnam i spadam
          • Gość: jk Re: ludzie myslacy kluczem IP: *.wro.vectranet.pl 14.07.08, 08:59
            ciekawi mnie jakby wyglądało sprawdzanie matur bez klucza? Jak Ty sobie to wyobrażasz? Każdy egzaminator uznawałby co by chciał i to Twoim zdaniem miałoby większy sens i byłoby obiektywne? Jak wówczas uczniowie mogliby dochodzić jakiś praw i odwoływać się od uzyskanego wyniku?
          • e-irene Re: ludzie myslacy kluczem 14.07.08, 09:00
            Nie uciekaj tylko pisz;-) Wszędzie (również na forach) bywają ludzie myślący
            kluczem.
            • panna.tulipanna1 Re: ludzie myslacy kluczem 14.07.08, 09:43
              Ksenia, masz rację. System jest kretyński. A dla krytykantów:
              często "papiery" egzaminatora mają ludzie niezwiązani np. z językiem
              polskim, nieoczytani. Tacy kurczowo trzymają się klucza i wychodzą
              kretyństwa. Na przykład kilkunastopunktowe róznice miedzy maturą
              sprawdzaną przez naprawdę dobrego, oczytanego polonistę a maturą
              mechanicznie odhaczaną przez tego kogoś z "papierem", ale bez
              pojęcia. I naprawdę nie wszystkie kretyństwa są wyłapywane przez
              weryfikatorów. Dlatego jednak sprawdzać. A poza tym: czemu tego nie
              robić, skoro można?
              • yoka1 Re: ludzie myslacy kluczem 21.07.08, 15:31
                nie można być egzaminatorem np języka polskiego jeśli nie jest się polonistą pracującym w szkole. Już nie wypisujcie głupot, że ktoś z papierem sprawdza. To sprawdzają wasi nauczyciele, którzy posiadają uprawienia egzaminatorów z danego przedmiotu
          • Gość: mojżeszzgór Re: ludzie myslacy kluczem IP: *.crowley.pl 14.07.08, 10:26
            ksenia13 napisała:

            > Tak myslalam... Coz, ludzie sa jacy sa. Komu chce sie walczyc o
            > zasady. Najlatwiej tylko narzekac i nic nie robic. Dlatego jest jak
            > jest. Ale faktycznie zastanowilam sie i bede robic swoje, bez
            > pisania tutaj. Jestem cale zycie naiwna i mysle, ze wszyscy ludzie
            > sa rozumni.

            niech o te zasady walczą twoje córki, których te zasady dotyczą a nie mamusia,
            która do końca życia będzie wygodnym pannicom podcierać tyłeczki
            może powinnaś tą mature zdawać za nie, szkoda ze tak nie można co?
          • Gość: mojzeszzgor Re: ludzie myslacy kluczem IP: *.crowley.pl 14.07.08, 10:31

            ksenia13 napisała:
            > Zegnam i spadam

            tu dopiero pokazałaś klasę
            już wcale się nie dziwię że stajesz do walki na noże o byle g.no, skoro
            najmniejszej krytyki nie potrafisz przyjąć z godnością (ze o zastanowieniu sie
            nad slusznoscia wlasnego postepowania nie wspomne) tylko obrazona zegnasz i spadasz
            wiesz, mnie nie bedzie brakowac twoich coraz bardziej zenujacych wynurzeń ale to
            naprawde zabawne, ze zaczynalas watek z takim zacietrzewieniem a wystarczylo ze
            kilka osob nie zachwycilo sie twoim postepowaniem i juz cie nie ma ;))\
          • Gość: mojżeszzgór Re: ludzie myslacy kluczem IP: *.crowley.pl 14.07.08, 10:35
            ksenia13 napisała:
            > Tak na marginesie: moje dziewczyny nie sa na wakacjach - wyjechaly
            > do pracy.

            a to coś zmienia? mamy się współczująco pochylić nad biednymi dziewczynkami,
            które nie mogły poczekać na wyniki, bo musiały wyjechać za chlebem? idę o
            zakład, że nawet jakby nie wyjechały tylko plaszczyly tyłki na kanapie przed
            telewizorem, i tak latałabyś czy to sama czy z nimi i przemawiała za nie, bo bez
            mamusi(gęby i tytuły mgr prawa) by sobie nie poradziły
            • Gość: bazz Re: ludzie myslacy kluczem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.08, 21:52
              wiem, że nadopiekuńcze mamuśki są irytujące, sam mam jedną, ale
              jeszcze gorsze są osoby, które upatrują sobie ofiarę i się na niej
              wyżywają. kompleksy macie czy jak?
              jeśli chodzi o walkę z systemem, to jestem za. nawet to zabawne.
        • Gość: bazz Re: musisz byc z siebie dumna pieniaczko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.07.08, 21:49
          wyluzuj, bo jadu u Ciebie jak u mojej babci po audycji ;p
    • Gość: Seler Re: ide na wojne z CKE IP: *.187.wp3.ptc.pl 14.07.08, 10:30
      Nową maturę zdawałam trzy lata temu jako pierwszy rocznik. Nie byliśmy do niej
      tak przygotowani jak maja uczniowie teraz, nie wiedzieliśmy do końca czego można
      się spodziewać. Moim zdaniem ta matura jest lepsza. Lepiej sprawdza
      umiejętności. Wszędzie na świecie liczą się umiejętności a nie sucha wiedza. A
      stara matura to mit. Przynajmniej w moim mieście. Wiem jak wyglądało
      przygotowanie do matury na kilka dni przed papier drukarka, nożyczki i taśma
      klejąca. I te sprytne kieszonki wszywane w poły marynarki mieszczące około 120
      ściąg. Nie twierdze, że każdy "staromaturzysta" tak robił

      Ja na swojej maturze nie miałam ani jednej ściągi... Maturę zdałam chyba
      najlepiej w klasie a chodziłam do przeciętnego liceum, byłam może nie najlepszym
      ale takim trójkowo-czwórkowym uczniem. Wyniki moje to mniej więcej 100% 82% 75%
      60% na takim samym poziomie zdali moi znajomi dobrzy uczniowie z najlepszego
      liceum w mieście.
      • mylne.wzruszenie Re: ide na wojne z CKE 14.07.08, 12:49
        Kobieto jak mozesz nazywac to
      • mylne.wzruszenie Re: ide na wojne z CKE 14.07.08, 12:57
        Kobieto jak mozesz nazywac to ` walką o swoje` ??? Na podstawie
        wlasnych obserwacji moge stwierdzic, ze inteligentni ludzie uczacy
        sie zdali bez zadengo problemu bardzo dobrze mature. Nie muszą teraz
        biegac i `dochodzic swojego`. A Ci ktorzy byli malo zdolni lub
        olewali nauke teraz wykrzykują jaki to system niesprawiedliwy, jak
        to ich wielki intelekt zostal ograniczony w wiezy klucza i jacy są
        strasznie poszkodowani. Nowa matura jest sprawiedliwa poniewaz po
        pierwsze wszyscy pisza to samo a w kluczu jest to co na ten temat
        zawarte jest w programie nauczania [za dodatkowe istotne info są
        dodatkowe punkty, jezeli chodzi o prace z jezyków]a po drugie
        wieksza zcesc zadan maturalnych jest na zasadzie - wiem albo nie
        wiem. TYlko niektore zagadnienia moga stwarzac problem pt uznac czy
        nie uznac. Oczywiscie czasami jest to krzywdzace, ale te 2-3%
        niesprawiedliwosci raczej nikogo nie zbawi [nikogo kkto jest pewny
        swojej wiedzy i wie co pisze] Jak ktos liczy na fart i mu zle
        pojdzie to potem ma pretensje do calego swiata tylko nie do siebie.
        • czwarty.wymiar Klucz do bezmyślności 14.07.08, 16:13
          Rozwiązanie z kluczem wcale nie jest taki idealne i powoduje bezmyślne sprawdzanie prac.
          Ostatni przykład: egzaminy gimnazjalne.
          Okazało się, że część testów została źle złożona - zamieniono strony. No ale w kluczu oczywiście automatycznie to się samo nie uwzględniło. Jaki był efekt? Ano taki, że dobre odpowiedzi zostały uznane za złe, bo klucz... A kto by się tam wczytywał, prawda? Klucz to klucz. I gdyby nie dociekliwość uczniów i ich rodziców skąd tak słabe wyniki, to pewnie sprawa by nie ujrzała światła dziennego.
          • Gość: lala wymalowana Re: Klucz do bezmyślności IP: *.chello.pl 14.07.08, 19:37
            oczywiście, że być może klucz jest bez sensu, ale nie wypowiadam się
            w tej sprawie, bo mnie nie dotyczy.
            jeżeli dyskusję podjęłaby jakaś wkurzona maturzystka, w porządku,
            niech walczy o swoje, o dostęp do pracy itd. problem w tym, że temat
            założyła walnięta mamusia, która przeoczyła, że jej córeczki dawno
            wyrosły z pieluszek, a CKE to nie wredna pani Basia z podstawówki,
            która skrzywdziła jej biedna dzieciątka.
            • uccello dyskusja 14.07.08, 20:19
              Mam pytanie do oponentów wobec założycielki wątku, czy
              potrafilibyście przedstawiać swoje agrgumenty bez epitetów typu:

              Walnięta mamusia

              Mamusia podcierająca wygodnym pannicom tyłeczki

              Wściekła na cały świat harpia ziejąca ogniem i sierotowate córeczki

              ???


              • Gość: mojzeszzgor Re: dyskusja IP: *.crowley.pl 14.07.08, 22:16
                bez problemu
                tylko po co?
                w przeciwienstwie do tej pani ja chce sie tylko powyzywac a nie cokolwiek
                komukolwiek w czyimkolwiek imieniu udowodnic
                to forum humorum, wiec poprawiam sobie jej kosztem humor
                skutecznie :)
                • Gość: też matka Re: dyskusja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.08, 22:51
                  Ależ przytaczamy rzeczowe argumenty, ale nie uzyskujemy na nie
                  odpowiedzi.
                  Całkowicie zgadzam się, że w CKE panuje bałagan - w tym roku padł
                  rekord blędów w arkuszach.
                  Tym niemniej nie zmienia to faktu, że pani PRAWNIK !!! ma pretensje,
                  że szkoła nie chce jej wydać cudzych dokumentów bez upoważnienia.
                  Niewłaściwie postapiła ta pani dyrektor, która jej wydała świadectwo.
                  • Gość: Kama Re: dyskusja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.08, 15:50
                    To moze zależy w jakim województwie... ja też chciałam zobaczyc co
                    moje dziecko napisało, zdało biologię i chemię powyżej 80% angielski
                    98% na rozszerzonym, a polski 56% na podstawowym :(
                    napisałam pisemną prosbę do dyrektora OKE, po tygodniu zadzwonili,
                    ustaliłam termin i wraz z córką spokojnie mogłyśmy jej pracę
                    oglądać.poprosiłam o wyjaśnienie dlaczego za styl i język dostała
                    mało punktów skoro na marginesie nie było za dużo wyszczególnionych
                    błędów, uprzejma pani, może egzaminator, nie wiem,czytała z nami tę
                    pracę i wyjaśniała.Co mnie zaskoczyło to że błędy nie są podkreślane
                    w pracy, laik nie wie za co są ujęte punkty i w którym miejscu,
                    całość jest sprawdzana ołówkiem, nie długopisem, widac ślady mazania
                    gumką, ale to może dlatego, że wyjaśniono nam, każdą pracę sprawdza
                    egzaminator i weryfikator czyli dwóch ludzi i moga między sobą
                    ustalać sporne kwestie.W sumie ta matura nie jest zła, nie ma nic
                    złego w tym że trzeba myśleć kluczem, przynajmniej wiadomo co
                    konkretnie uczeń z danej lektury ma wiedzieć,a nie jak kiedyś, że
                    jak nauczyciel lubił kwiecisty styl i cytaty to ktoś kto pisał
                    konkretnie miał co najwyżej tróję z matury a jak się ktoś inny
                    rozpisał na 15 stron to piątkę.Mamy żal tylko do polonistki z
                    liceum, za mało było takich wypracowań w czasie nauki, co z tego że
                    córka z informatorów znała teorię jak właściwie do końca nie
                    wiedziała jak się pisze tą maturę po nowemu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka