Dodaj do ulubionych

dwuznaczność wypowiedzi

26.07.08, 18:11
Mój mąż poszedł na pielgrzymkę do Częstochowy a ja zostałam z
pieskiem. Gdzieś musiała być suczka , bo piesek bardzo chciał lecieć
w plener. Puściłam go, bo mi się go żal zrobiło. Jednak piesek nie
wracał. Zaniepokojona poszłam do sąsiada zobaczyć czy tam
przypadkiem go nie ma. Sąsiad pyta się - jeszcze nie wrócił? Ja - a
skąd jak poszedł na k... m..ć tak jeszcze nie wrócił. Sąsiad na mnie
wielkie oczy zrobił, patrzy się, gębę rozdziawił a mnie dopiero
spracowało, że nie o psa mu chodzi tylko o męża. Może ktoś też miał
dwuznaczną sytuację?
Obserwuj wątek
    • bassooner Re: dwuznaczność wypowiedzi 26.07.08, 18:19
      ROTFL ;-)))))))))))
    • anutek115 Re: dwuznaczność wypowiedzi 28.07.08, 17:40
      Kolezanka udzielała korepetycji z angielskiego, miedzy innymi panu, który był
      zapalonym mysliwym. Jak to u mysliwego, trofea zdobiły ściany domostwa, w którym
      się korepetycje odbywały. I koleżanka, na pierwszych korepetycjach, tonem
      starannie przepojonym uznaniem: "O! Jakie piękne rogi! Wszystkie pańskie?".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka