Dodaj do ulubionych

Znalezione w necie :))

09.08.08, 17:11
Skandal w Egipcie -



Właśnie dzwoniła do mnie koleżanka z pracy, cala zapłakana, wróciła z wczasów
w Egipcie z biura podroży cos tam Travel. W siedem dni przeżyła prawdziwy
koszmar; najpierw samolot nie dość, że opóźniony 5 godzin to jeszcze
egipski(?) z nieprzyjemna załogą, brudny, brzydki i całą drogę trzęsło jak w
pekaesie a ona jeszcze z córką i o to córkę się strasznie bala – tak mi przez
ten telefon dzisiaj mówi.
Zjeść w tym samolocie dali byle, co jakiś snak i herbata a wytrzymać musiała
do rana, bo cala noc w samolotach na lotniskach, bo to był taki nocny lot. W
tym Egipcie na lotnisku krzyki wrzaski co arabowie się pchają cos jej tam
pokazują na migi koleżanka musiała jeszcze jakieś dolary im płacić żeby ja z
tego lotniska wypuścili, do sali gdzie jeszcze większy był tłum tych arabów,
ale przynajmniej tam już polska przewodnik była z kierowcą.
Ten kierowca tez straszny cham, bo jak poprosiła żeby jej walizkę zaniósł to
się plecami odwrócił i odszedł a kierowniczka na to nawet nie zareagowała. I
ta walizkę ze swoimi rzeczami i córki musiała sama taszczyć przez parking o
autobusu o świcie!!!

Hotel niby blisko plaży, ale za leżaki to przychodził taki arab i chciał od
nich pieniądze, w ogóle cały czas ci arabowie tylko daj i daj. W pokojach
klimatyzacja była taka głośna ze się nie dało spać przy włączonej a jak się
wyłączyło to się za duszno robiło. Cala wycieczka narzekała. I jedzenie
koszmar, Polakom jako jedynym zamiast szwedzkiego stołu kucharz nakładał jak w
obozie jakimś, bo ponoć poprzednia grupa się za bardzo rozpychała przy
nakładaniu. I cały czas spaghetti albo ryba a hotel miał być ekskluzywny i
wielogwiazdkowy!!!

Z ta rezydentką tez przejścia miała, bo im poradziła żeby pieniądze w
hotelowym kantorze wymieniać a tam kurs był najgorszy z najgorszych –
koleżanka twierdzi ze ona miała swój udział w tym i brała procent od takiego
grubasa, co im te funty sprzedawał. I ludzie tez jej za złe to mieli.

A najgorzej to było jak pojechali na bazar po pamiątki, bo w tym tłumie z tam
ten tłum arabów, co maja te swoje kramy straszny rozłączyła się z córka i nie
mogła jej potem znaleźć a kierowca nie chciał nią poczekać. Mówi ze aż się
trzęsła z nerwów i o córkę, bo to jedynaczka.

Jedyne, co dobrze zapamiętała to plaża rzeczywiście ładna i Polacy bardzo mili
byli, organizowali sobie wieczorki na basenie śpiewali tylko znowu jakieś
problemy były z obsługą tego basenu, ale już nie mówiła, o co chodziło a
rezydentka ich olewała i na wieczorki nie przychodziła.

Z powrotem lot był straszny a w samolocie tak oszczędzają ze nawet im herbaty
nie dali, bo jak tylko trochę zatrzęsło to stewardesy zabrały ten wózek z
piciem i powiedziały, że za bardzo trzęsie.

Ja jej radzę żeby do adwokata z tym poszła, bo tak nie może być ze się tak
ludzi okłamuje w biały dzien.

Obserwuj wątek
    • Gość: normalka Re: Znalezione w necie :)) IP: *.uk2net.com 10.08.08, 04:41
      niestety, ale z tym szwedzkim stolem dla naszych rodakow to sie im nie dziwie,
      semici oszczedzaja na czym sie da a tu przyjdzie cwaniak jeden z drugim i walowy
      zabierze tyle ile trzy niemieckie turnusy w miesiacu szczytowym:) nieznajomosc
      jezykow obcych polaczona z koniecznoscia podrozy z polskim przewodnikiem i
      polakami wraz z checia oszczedzania np. na jedzeniu (napchac torbe zarciem ze
      stolu szwedzkiego) robi nam opinie nielepsza niz oferowane super-tanie wakacje
      samolotem linii lotniczych z bananowych republik rodem..

      zwiedzac to jedno, ale smiesza mnie ci co w grecji akropolu a w turcji troi nie
      widzieli choc smazyli sie na tamtejszych plazach nascie razy:)))
      • matanzas Re: Znalezione w necie :)) 10.08.08, 16:48
        Gość portalu: normalka napisał(a):

        > niestety, ale z tym szwedzkim stolem dla naszych rodakow to sie im nie dziwie,
        > semici oszczedzaja na czym sie da a tu przyjdzie cwaniak jeden z drugim i walow
        > y
        > zabierze tyle ile trzy niemieckie turnusy w miesiacu szczytowym:) nieznajomosc
        > jezykow obcych polaczona z koniecznoscia podrozy z polskim przewodnikiem i
        > polakami wraz z checia oszczedzania np. na jedzeniu (napchac torbe zarciem ze
        > stolu szwedzkiego) robi nam opinie nielepsza niz oferowane super-tanie wakacje
        > samolotem linii lotniczych z bananowych republik rodem..
        >
        > zwiedzac to jedno, ale smiesza mnie ci co w grecji akropolu a w turcji troi nie
        > widzieli choc smazyli sie na tamtejszych plazach nascie razy:)))




        Nie złapałaś/łeś to był żart :)
        • matanzas Re: Znalezione w necie :)) 10.08.08, 16:50
          No i 2
          Swoją drogą gratuluję temu, kto to napisał! )))


          . . .Byłem w tym roku w Egipcie i posłuchajcie:
          - makabra bo strasznie gorąco, upał, upał i jeszcze raz upał - nikt w biurze
          o tym nie powiedział,
          - na niebie zero chmur, tylko upał - rezydentka robiła tylko głupie miny,
          - deszcz nie padał nawet przez chwilę przez całe dwa tygodnie, coś przecież
          strasznego - dzwoniłem do biura w Polsce - odłożyli telefon,
          - w lokalnej telewizji nie podawali prognozy pogody, nie wiadomo było jaka
          jutro będzie pogoda i jak się ubrać, na szczęście mieliśmy w hotelowej
          kablówce 4 polskie programy i oglądaliśmy sobie nasze prognozy pogody,
          - woda w morzu za ciepła - nie wiem jak inni się w tym kąpali - w katalogu
          biura nie było o tym wzmianki - brak profesjonalizmu z ich strony.
          - na rafie za dużo ryb - przeszkadzają w pływaniu, a mówili w biurze że rafa
          jest fajna - chyba sprzedawca nie był w Egipcie - matoł,
          - wszędzie tylko pustynia i piasek - czy oni naprawdę nie mogą zasiać tam
          czegoś?
          - wokół tylko sami arabowie - jak to możliwe, kto ich tam wpuścił? -
          zadzwonię chyba do Polskiej Izby Turystyki,
          - słońce za póżno wschodzi i za wcześnie zachodzi - np dzisiaj, u nas wschód
          05:37 tam 06:28, u nas zachód 19:37 tam 19:25 (uwzględniłem oczywiście
          róźnicę czasu), biura podróży kradną więc nam czas odpoczynku - do sądu z
          nimi,
          - klima w pokoju chłodziła i było wiecznie zimno - rezydentka nie chciała
          przyjść i zobaczyć, nie zgłosiła tego też w recepcji,
          - jedzenie do kitu - dawali za małe talerze i nie można było wszystkiego
          nałożyć - Niemcy z tego co zauważyłem mieli większe talerze - to skandal -
          rezydentka nic o tym nie wiedziała - powinni ją zmienić,
          - pozatym jedzenie monotonne - codziennie tylko śniadanie z daniami
          śniadaniowymi i obiadokolacja z daniami obiadokolacyjnymi i tak w kółko -
          nikt z dyrekcji hotelu nie chciał ze mną o tym rozmawiać, do rezydentki nawet
          nie chodziłem,
          - piramidy stare i rozpadające się, nie restaurowana od wieków -
          przewodniczka miała chyba lekki nie polski akcent i ciągle mówiła tylko o
          Egipcie,
          - Sfinks miał trochę za długie łapy - przewodniczka mówiła że tak ma być - a
          co ja głupi jestem żeby mi takie kity wciskać za te pieniądze które
          zapłaciłem za wyjazd,
          - dobrze że mi bagaży w samolocie nie zgubili, bo dopiero bym tą głupią
          rezydentkę zjechał,
          - wieczorem czyścili basen hotelowy i tak pluskali, że nie dało się spać -
          nawet nagrałem to na komurę żeby w polsce puścić w biurze, ale chyba się coś
          skasowało bo nie było słychać,
          - rezydentka, jak odlatywaśmy nie odprowadziła nas do samolotu i ja miałem
          kłopoty z umieszczeniem bagażu podręcznego na półce - ale co można od takiej
          rezydentki wymagać,
          - samolot do dupy bo nie wszyscy siedzieli przy oknie - nie wiem jak to biuro
          stara się o te czartery - ale ja tego tak nie zostawię,
          - zresztą myślę, że za 1100,00 zł od osoby za 2 tygodnie to biznes class nie
          byłby przesadą - Niemcy z Neckermanna na pewno nie mają tak ciasno w
          samolocie - ale to wszystko przez Polskie biuro - nie dbaja o klienta,
          Na szczęście - i to mnie pociesza - z tego co czytam na forum, to wszyscy
          mieli tak z chrzanione wakacje jak ja. Robi mi się lżej na duszy i rażniej,
          jak czytam, że wszyskim coś się nie udało - to jest budujące. Bo gdyby ktoś
          miał fajny wyjazd do Egiptu to by mnie krew zalała. Jedno jest pewne nigdy
          więcej na wczasy - czy to w domu jest żle.
          Polak-turysta z krwii i kości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka