Gość: kamila
IP: *.aster.pl
20.10.08, 22:37
do soboty nigdy nie pilam więcej niż jeden kieliszek wina na raz,
ale na weselu siostry bylam świadkową i mialam pewne obowiązki ;);)
wtedy wypilam sporo wódki, po raz pierwszy w życiu z resztą; po
piątej kolejce przestalam liczyć (ale na pewno nie wypilam więcej
niż 10 kieliszków) :D mimo to się nie upilam i nie wiem jakim
cudem :) przecież ja po jednym piwie zwyklam miec nogi jak z waty,
jak to wyjaśnić??