krytyk2
01.05.18, 22:39
Nadszedł ten dzień ,że nie było już wyjścia i trzeba było kupić kury.Julka dzien po dniu wyduszala ze mnie kolejne obietnice i terminy,W koncu uznałem ,ze mój autorytet ojca jest juz tak mocno nadwyręzony,ze -ani chwili dłużej!
Ostatecznym argumentem było też to ,że płot juz stał a wczoraj zakończyłem z sukcesem robienie grzędy.Zrobiłem to w swoim stylu-tzn z niczego czyli z resztek wszystkich mozliwych materiałow