Dodaj do ulubionych

nonsensy na PKP

IP: *.icpnet.pl 29.01.09, 18:55
Ostatnio, wsiadając do pociągu pospiesznego relacji Wrocław - Gdynia,
dostrzegłam na drzwiach taki oto napis:

"Wagon niedostępny dla podróżnych"

Oczywiście, pomyślałam sobie, przecież dużo lepiej się jeździ bez tego
motłochu, co to marudzi, bałagani i jeszcze trzeba mu bilety sprawdzać. PKP ma
się dużo lepiej, kiedy wozi powietrze. O ile mniej kłopotu!

Jakieś inne teorie? A może absurdy, jakie Was spotkały na PKP?
Obserwuj wątek
    • Gość: żeber Re: nonsensy na PKP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.09, 15:11
      Istnienie takiej firmy jak PKP to absurd.
      • Gość: radi Pospieszny Gdynia-Zakopane "Monciak-Krupówki" IP: 217.153.220.* 02.02.09, 09:52
        @ tygodnie temu w piatek o polnocy tylko 3 wagony do zkaopanego
        przez godzine SOK, Policja, Konduktorzy próbowlai upchac ludzi na
        W_Wa Wschodnia nastepnie godzinna powtórka z rozrywki Na Centralnym.

        Nikt nie ma prawa bez zgody szefa wszystkich szefów podłaczyc
        dodatkowych wagonów, ale oczywiście pionek w postaci kierownika
        pociagu nie może w środku nocy obudzic szefa wszystkich szefów
        który mógłby łaskawie wydac zgode na przyłaczenie 2-3 dodatkowych
        wagonow.
        • Gość: mrówa Re: Pospieszny Gdynia-Zakopane "Monciak-Krupówki" IP: *.acn.waw.pl 02.02.09, 10:06
          Kilka lat temu, jeszcze w czasach studenckich. Wyprawa w góry, w weekend majowy.
          Przesiadka w Radomiu. Środek nocy. przyjeżża pociąg, cały zapchany, częśc grupy
          cudem sie wcisnęła, częśc - nie. Tak po prostu, nie wsiedli (w tym ja). Niewazne
          że mamy bilety, nieważne że kupione kilka dni wczesniej - nie ma miejsc i
          koniec. Spaliśmy wtedy na dworcu i pojechaliśmy dopiero nastepnego dnia. PKP
          sprzedaje bilety ile wlezie, bez żadnych limitów, a że sprzedaje więcej niż ma
          miejsc to już nie ich problem. Czy to naprwde az takie skomplikowane wprowadzić
          rezerwację miejsc?
          • Gość: Pawel Re: Pospieszny Gdynia-Zakopane "Monciak-Krupówki" IP: *.chello.pl 02.02.09, 10:41
            Rezerwacje sa prowadzone w czesci pociagow: TLK, Ex, IC, EC.

            Przytaczany pociag "Monciak-Krupowki" ma wlasnie obecnie status pociagu TLK i
            obowiazuje na nim rezerwacja miejsce (miejscowka 5 zl).
            Inna sprawa, ze nie jezdzi juz przez Radom.

            Rezerwacji na wszystkie pociagi wprowadzic nie mozna, poniewaz jest to sprzeczne
            z idea powszechnosci pociagow (warto zauwazyc, ze zaden z pociagow z
            rezerwacjami nie dostaje dotacji z budzetu panstwa, bo po prostu nie jest to
            pociag powszechny).

            Ale to podrozny moze wybierac czy woli pociag z rezerwacja czy bez.
            • Gość: greg [...] IP: 80.31.224.* 02.02.09, 11:06
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • Gość: Pawel Re: pociąg powszechny? IP: *.chello.pl 02.02.09, 11:52
                Do anty-pajaca:

                Jest pewna grupa pociągów tzw. "kwalifikowanych" i "pozostałe". Te pierwsze mają
                ograniczoną ilość miejsc, z definicji obsługują tylko wybrane miasta. Stoją więc
                w sprzeczności z powszechnością kolei państwowych, dlatego nie są dotowane z
                budżetu.

                Te pozostałe uzyskują dotację, ale z tego samego powodu nikt nie może zabronić
                skorzystania z takiego pociągu.

                Czy to jest jasne?

                ( używanie inwektyw świadczy o kulturze autora )
                • rilian Re: pociąg powszechny? 02.02.09, 14:47
                  kolego, też lubię pociągi, ale moja sympatia pozwala mi dostrzec ten absurd,
                  wyżej opisany. bo jak to ma się do PKS-ów i ich "powszechności"? na każdy PKS
                  jest ograniczona ilość biletów i w pewnym momencie chcąc - przykładowo - kupić
                  bilet z wrocławia do lublina, jestem informowany, że biletów już nie ma i mogę
                  próbować szczęścia u kierowcy (ktoś może nie przyjść).
                  • Gość: Pawel Re: pociąg powszechny? IP: *.chello.pl 02.02.09, 17:54
                    Wiesz, z tymi pociagami z rezerwacja jest w zasadzie podobnie. Jak braknie
                    biletow to Pani w kasie moze sprzedac Ci bilet, ale pierwszenstwo beda miec
                    osoby, ktore maja rezerwacje (czyli de facto godzisz sie na to, ze bedziesz stal).

                    Mozemy teraz rozmawiac czy rezerwacje powinny byc na wszystkich pociagach. Moim
                    zdaniem niekoniecznie.
                  • Gość: bartlomiej Re: pociąg powszechny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.09, 10:01
                    O curwa! Ale kyrk!
                • Gość: pro-bahn Koleje a sprawa polska IP: *.is.net.pl 02.02.09, 20:42
                  Nie podniecajcie się tak bardzo tymi "kwalifikowanymi"połączeniami drogimi jak
                  niewiem, a których kursowanie ogranicza się najczęsciej z/do Warszawki.
                  Horrendalne ceny i nic w zamian czas przejazdu śmieszny. w takich CZECHACH jest
                  dwa razy więcej pociągów EC,IC,SC i Ex, które kochani, nie są pociągami "dla
                  kasty wyższej" tak jak u nas, ale dla "zwykłych ludzi" gdyż NIE MA W NICH
                  OBOWIĄZKOWEJ REZERWACJI a jedynie niewielka dopłata do biletu (około
                  kilkanascie-kilkadziesiąt koron). co do absurdów PKP to np.będąc w Szczecinie
                  usiłowałem się dowiedziec (i kupic)bilet do Pasewalk ale niestety piękne panie
                  na kasach PKP PR i IC nie wiedziały nic!! szukały i gmerały w jakichs
                  szpargałach,i sprawiały wrazenie ze jestem nieproszonym gościem zakłócam ich
                  świety spokój. w koncu po pół godziny znalazły taryfę..ale i tak nie były do
                  końca pewne!!!cos nie do pomyślenia w DB czy Czechach...
              • Gość: gość Re: pociąg powszechny? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.09, 13:54
                nie jesteś w stanie zrozumieć tekstu to i nie zrozumiesz jego
                tłumaczenia,zarozumiały,niewychowany bufonie
            • Gość: radi TO juz nie jest TLK i nie ma rezerwcji... IP: 217.153.220.* 02.02.09, 11:08
              • Gość: Pawel Re: TO juz nie jest TLK i nie ma rezerwcji... IP: *.chello.pl 02.02.09, 11:53
                Ups, rzeczywiscie, to juz nie TLK :-).
            • agatazieba Re: Pospieszny Gdynia-Zakopane "Monciak-Krupówki" 02.02.09, 11:28
              i co z tego, że są rezerwacje, jak pojawia się pełno ludzi z biletami "wydanymi na życzenie podróżnego" i nie da się wsiąść... teoretycznie powinno być tak, że te osoby jada w korytarzu, a konduktór mówi im, kiedy sa jakieś wolne miejsca, które muszą zwolnić, kiedy objawi się ktoś z miejscówką. w praktyce są dni, że w jednej miejscowości jest 200 osób (np. studentów w niedzielę) z takimi biletami i nijak nie da się wsiąść.
              • Gość: Pawel Re: Pospieszny Gdynia-Zakopane "Monciak-Krupówki" IP: *.chello.pl 02.02.09, 11:55
                No coz, to jest problem, ale naprawde po zgloszeniu sie z rezerwacja do
                kierownika takiego przepelnionego pociagu ten nie potrafi zorganizowac, by
                zarezerwowane miejsce sie zwolnilo? Jesli tak to chyba jest to brak jego dobrej
                woli...
                • Gość: agataz Re: Pospieszny Gdynia-Zakopane "Monciak-Krupówki" IP: *.bad.pppool.de 02.02.09, 14:14
                  tak. to działa. zajmuje sporo czasu, pociąg ma opóźnienie, ale rzeczywiście ludzie tak robią. ograniczenie ilości biletów na żądanie rozwiązałoby sytuację... i pomyśleć, że jeszcze parę lat temu doczepiali dodatkowe wagony w dużych miastach. no ale teraz jak jedzie 11 wagonów, to może więcej nie można?
                  • Gość: Chinczyk W Chinach jezdzi po 19 wagonow i to przez gory IP: 221.198.105.* 03.02.09, 05:41
                    a to podobno trzeci swiat haha
            • arius5 Rodzynek z czasow komuny 02.02.09, 21:27
              Wiele rzeczy z lat 80-tych to byl kretynizm, ale to rozbawilo mnie najbardziej:
              Byl rok chyba 1988 i poszedlem do kasy na dworcu aby kupic bilet do Berlina.
              Pani mi mowi ze prosze bardzo, na kiedy ? Ja na to, ze na jutro, a ona w smiech
              i oswiadcza, ze najblizszy termin to za miesiac.
              Ja kompletnie zaskoczony pytam sie naiwniw: Ojej, to az tyly ludzi jezdzi do
              Berlina ?
              A ona na to, ze nie, ale PKP ma taki przepis, ze bilety na zachod zamawia sie z
              miesiecznym wyprzedzeniem.
              Ha...
            • zusmann Re: Pospieszny Gdynia-Zakopane "Monciak-Krupówki" 03.02.09, 06:53
              Przytaczany pociag "Monciak-Krupowki" ma wlasnie obecnie status pociagu TLK i
              obowiazuje na nim rezerwacja miejsc (miejscowka 5 zl).



              Otóż nieprawda. "Przytaczany pociąg" to TLK, na który... nie było rezerwacji
              miejsc na przyklad w dniu 3.01. gdy wracalem z Zakopanego. Co gorsza - ludzie
              którzy kupili bilety wczesniej lub nie w Zakopanem, takie rezerwacje wykupili!
              Natomiast pozniej w pociagu mogli je sobie potluc o kant dupy bo byly... nieważne!

              Pociag Zakopane-Gdynia skladal sie z... 3 wagonów 2 klasy z przedzialami 1 klasy
              (2x3 siedzenia) czyli bylo tylko 180 miejsc siedzacych!!! Do tego doczepili -
              UWAGA! - 7 KUSZETEK!!! Kuszetki oczywiscie swiecily pustkami bo:
              a. ludzie nie wiedzieli że będzie taki idiotyczny sklad,
              b. kosztują 40 zl drożej!

              Wojna o miejsca trwala od 1,5h przed odjazdem (juz wtedy stal na peronie). Kto
              pierwszy usiadl ten lepszy. A ci co przyszli na koncu bo mieli miejscówki,
              musieli stac cala droge na korytarzu bo kierownik powiedzial ze miejscowek nie ma.

              BURDEL!
          • Gość: anonymous Re: Pospieszny Gdynia-Zakopane "Monciak-Krupówki" IP: *.dip.t-dialin.net 03.02.09, 06:30
            Podstawowym problemem PKP jest wszechobecny brud.
            Wydaje sie ze jest on indukowany obskurnoscia taboru kolejowego.
            Polskie wagony nawet pociagow pospiesznych i ekspresowych , nawet nowe sprawiaja
            wrazenie blizej nieokreslonej obskurnosci. Moze dlatego ze
            sa w srodku za pancerne, budowane z ciezkich kawalkow metalu,
            zlej jakosci siedzien etc. Np. Niemieckie ICE podobnie jak drogie
            samochody maja wyscielane wnetrza pluszowa tkanina w kolorze granatu,
            podobnie jak francuskie TGV, ktore ma elementy para-pikassowskiej graiki etc.
            Kopiujac z USA wydaje sie najpierw nalezy inwestowac
            pieniadze w komfort wnetrz - amerykanska Acela lub pociagi transkontynetalne sa
            najwolniejsze z superpociagow ale maja
            najwyzszy komfort w srodku, ciezsze i wieksze wagony (powiekszona skrajnie) mimo
            gorszych dla predkosci torow.
            Nalezy tez wroci do najstraszej i najtanszej konstrukcji niemieckich
            dworco tzn. szklanego lub pleksowego luku rozpietego na katownikach
            i skalowanego w kazda wielkosc w zaleznosci od potrzeby przykrycia
            peronow.
      • Gość: >< Re: nonsensy na PKP IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.02.09, 17:18
        Brak miejscówek w kasie,a pół pociągu puste.W tej sytuacji zarabiam
        ja i konduktor.Na pewno nie PKP. Komputery nie pracują w żadnej
        sieci więc dane miasto sprzedaje swoją liczbę miejscówek i na tym
        koniec..a ,że w innym nie sprzedano żadnej.Kto o tym wie???
        • romek.gie Re: nonsensy na PKP 02.02.09, 23:19
          Gość portalu: >< napisał(a):

          > Brak miejscówek w kasie,a pół pociągu puste.W tej sytuacji zarabiam
          > ja i konduktor.Na pewno nie PKP. Komputery nie pracują w żadnej
          > sieci więc dane miasto sprzedaje swoją liczbę miejscówek i na tym
          > koniec..a ,że w innym nie sprzedano żadnej.Kto o tym wie???

          Pierdzielisz głupoty. System miejscówkowy jest zarządzany serwerem centralnym.
          Dokładnie wiadomo kto i co sprzedaje. A system, że każde miasto miało pulę
          miejscówek na dany pociąg odeszły do lamusa zaraz po tym jak wyginęły dinozaury.
          Ale nie ma to jak powymyślać spiskowe teorie dziejów zza klawiatury. Myj zęby i
          spieprzaj do łóżka, bo jutro rano spóźnisz się na rytmikę w przedszkolu!
          • Gość: Siostra Diesel Re: nonsensy na PKP IP: 155.140.133.* 03.02.09, 11:08
            Przykład sprzed dwóch tygodni. Próbuję kupić miejscówkę na 1 klasę pociągu IC,
            okazuje się, że nie ma już miejsc, kupuję 2 klasę, wsiadam do pociągu, w którym
            jadą 2 wagony 1 klasy zapełnione w 30%. Dodam, że jechałem na trasie, na której
            nie było po drodze żadnych przystanków i nikt się nie mógł dosiąść.
    • Gość: gosc Re: nonsensy na PKP IP: *.watf.cable.ntl.com 01.02.09, 15:15
      Juz to kiedys tu pisalalam, ale co tam powtorze.

      Na dworcu w Warszawie chcialam kupic bilet do Ostrowa
      Wielkopolskiego i pani w kasie chcąc wyszukać dla mnie przejazdy,
      wpisała w wyszukiwarkę "OstrUw Wielkopolski" po czym powiedziala mi,
      ze nie mają żadanych połączeń do Ostrowa.
      • Gość: antyPKP Re: nonsensy na PKP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.09, 15:49
        Londyn? Nie ma takiego miasta jak Londyn, jest Lądek Zdrój!
        • zosl Re: nonsensy na PKP 01.02.09, 20:04
          największym absurdem, jest istnienie rozkładu jazdy!
          • Gość: Mysia Re: nonsensy na PKP IP: *.promax.media.pl 01.02.09, 21:13
            A bilety osobno na pociąg osobowy , osobno na pospieszny. Już nie można kupić na cała trasę jeśli jakas przesiadka po drodze I co zrobić jeśli tylko kilka minut na przesiadkę a do kasy gigantyczna kolejka ... :D
            • Gość: pkp rules Re: nonsensy na PKP IP: 203.124.42.* 02.02.09, 03:01
              a z mojego doswiadczenia wynika, ze dalo sie, tzn. wystarczylo jadac jakims
              osobowym zagadac z konduktorem by ten sprzedal ci bliet na ten ktorym jedziesz
              oraz zeby nie sterczec np. na centralnym od razu wypisal "papiur" na nastepny o
              okreslonej relacji, np. posp. kl 2 warszawa-katowice. wierz mi, ze dzialalo, ale
              to bylo pare lat temu i mniemam, ze nadal dziala;) doplaty za niekupienie na
              dworcu byly niskie, chyba 2 zl osobowy, 6 zl pospieszny. no chyba, ze
              podrozujesz z piatka dzieci:)))
              • Gość: sdvsd oplata za wypisanie biletu u konduktora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.09, 11:57
                jest pobierana jednokrotnie. jesli kupujesz 10 biletow na jednym swistku papieru
                ktory wypisuje to placisz raz za wypisanie.
                • figgin1 Re: oplata za wypisanie biletu u konduktora 02.02.09, 12:18
                  Taak? Swego czasu często jeździłam pociągami i zdarzało mi się kupować bilety u
                  kanara. Zawsze jest dopłata, obecnie 4 zł za bilet a nie za świstek.
              • Gość: homard Re: nonsensy na PKP IP: *.173.17.16.tesatnet.pl 02.02.09, 13:21
                ja wososbowace płaciłem 6 ostatnio....
              • Gość: Yello Re: nonsensy na PKP IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.02.09, 22:06
                > a z mojego doswiadczenia wynika, ze dalo sie, tzn. wystarczylo jadac jakims
                > osobowym zagadac z konduktorem by ten sprzedal ci bliet na ten ktorym jedziesz
                > oraz zeby nie sterczec np. na centralnym od razu wypisal "papiur" na nastepny o
                > okreslonej relacji, np. posp. kl 2 warszawa-katowice. wierz mi, ze dzialalo, al
                > e
                > to bylo pare lat temu i mniemam, ze nadal dziala;)

                Od 1.12.2008 już niestety nie działa.
            • Gość: pkp rules Re: nonsensy na PKP IP: 203.124.42.* 02.02.09, 03:06
              a jak jakis milszy sie trafil to i bez doplat sie dalo, oni zawsze maja przy
              sobie grube knigi z trasami i kilometrazem tras, wystarczy zapytac. o
              nierentownosci osobowych podmiejskich niczym nowym sie nie wypowiem, ilosc osob
              jadacych na gape jest taka, ze nawet ich nie lapia, bilety kupuja tacy frajerzy
              jak ja, co rzadko jezdza a chca miec swiety spokoj. na setke przejechanych tras
              bilet w kasie kupilem moze z 15 razy - kupuje u konduktora, chyba ze 3 razy nie
              sprawdzil (tylko osobowy, w pospiechu zawsze) i bylo za friko, ale to dlatego,
              ze ja poczuwam sie do poszukiwan a tym bardziej do stania jak los w kolejce...
              • Gość: b Re: nonsensy na PKP IP: *.de.ibm.com 02.02.09, 10:02
                ta, aha.
                przejedź się KM w okolicy warszawy to zobaczysz czy nie łapią. kontrole do pracy
                i z pracy mam, prawie codziennie.
                • Gość: Pawel Re: nonsensy na PKP IP: *.chello.pl 02.02.09, 12:30
                  Co do kupowania biletow. Regularnie zdarza mi sie wsiadac do pociagu na stacji,
                  na ktorej nie ma kasy. Jade 1 albo 2 stacje (zaleznie od tego czy pociag osobowy
                  czy przyspieszony). Koszt przejazdu 1,89 zl.

                  Wypisywanie swistka trwa cala te trase (a jesli nie znajde od razu konduktora to
                  w ogole nie jest mozliwe).

                  Nic dziwnego, ze czesto konduktor macha reka i mowi, zebym jechal na gape, albo
                  bierze zlotowe i chowa do kieszeni. Obie opcje mnie ciesza, bo place mniej, ale
                  z drugiej strony nie podoba mi sie, ze okradam w ten sposob PKP.

                  Dlaczego dla takich sytuacji PKP nie wprowadza jakiegos rodzaju biletow
                  przedplaconych, jak na autobus, ze kupuje na zapas powiedzmy 10 takich biletow,
                  bez wskazanej daty, pozniej tylko ide do konduktora i ten kasuje?
                  • Gość: kasia Re: nonsensy na PKP IP: *.telpol.net.pl 02.02.09, 12:44
                    jakbyć zapoznał się z tym co oferuje PKP to byś wiedział, że cos
                    takiego istnieje, a nawet mialbys przejazdy gratis
                    www.pr.pkp.pl/aktualne-oferty,s,1,47.html
                    ja korzystam i jestem zadowolona
                    • Gość: Pawel Re: nonsensy na PKP IP: *.chello.pl 02.02.09, 12:46
                      Klikam w linka, czytam pierwsze zdanie:
                      "Ta oferta jest dla Ciebie, jeżeli nie korzystasz z uprawnień do ulg ustawowych: "

                      Czyli ta oferta nie jest dla mnie.
                      • Gość: kasia Re: nonsensy na PKP IP: *.telpol.net.pl 02.02.09, 12:49
                        to sory nie napisałeś tego, ja mam ulge studencką i korzystam
                        • Gość: Pawel Re: nonsensy na PKP IP: *.chello.pl 02.02.09, 12:58
                          Wiesz, pomysl jest fajny, ale takie cos powinno byc tez z ulgami (byc moze
                          zorganizowany w inny sposob), w tej formie nie jest to zbyt oplacalne.

                          A wiem, ze sie da, na jednej z tras ktore pokonuje (Tychy-Katowice) PKP
                          wprowadzilo bilety, ktore kupuje sie normalnie w kioskach. I moge kupic sobie na
                          zapas, przychodze, siadam, podchodzi konduktor i kasuje bilet.

                          Tak to powinno dzialac tez w innych miejscach.
                          • Gość: kasia Re: nonsensy na PKP IP: *.telpol.net.pl 02.02.09, 13:02
                            przepraszam ze zapytam ale jaka masz ta ulge?
                            • Gość: Pawel Re: nonsensy na PKP IP: *.chello.pl 02.02.09, 13:14
                              Normalna 37%
                      • Gość: kate Re: nonsensy na PKP IP: *.dsl.bell.ca 02.02.09, 14:43
                        Przepraszam co to jest ulga ustawowa?
                        Bo mnie to troche zmylilo.
                        • Gość: Pawel Re: nonsensy na PKP IP: *.chello.pl 02.02.09, 17:41
                          Taki rodzaj ulgi, ktory jest gwarantowany przez ustawe i dotowany z budzetu panstwa.

                          Sa jeszcze ulgi handlowe, czyli obnizki, ktore oferuje firma swiadczaca przewoz
                          i robi to na wlasny koszt.
      • Gość: manieczkowa Re: nonsensy na PKP IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.02.09, 13:09
        Hehe, to ja miałam coś podobnego. Na Centralnej kupowałam bilet do Wrocławia, i
        na swoje nieszczęście oprócz stacji docelowej podałam też nazwę tego pośpiecha.
        Babeczka kilka minut stukała w klawiaturę z coraz większą złością, i w końcu
        krzyczy do mnie: "Pani, coś się pani pomyliło! nie ma takiej stacji Wrocław -
        Główny Jaćwing!!". oj, strasznie zła była ;]
    • kochanica-francuza Re: nonsensy na PKP 01.02.09, 22:07
      dość słynny był darmowy przejazd dla dziecka poniżej lat iluśtam - na taki
      przejazd należało wykupić specjalny bilet w cenie zł 4

      nie wiem, czy jeszcze aktualne
      • bassooner Re: nonsensy na PKP 01.02.09, 22:12
        mając bilet na osobowe nie można zrobić dopłaty na pospieszne.
        mając bilet na pospieszne nie można jechać osobowym.
        mając miesięczny bilet na osobowe nie można zrobić jednorazowej dopłaty na
        pospieszny.
        mając miesięczny bilet na pospieszne można jechać osobowymi.
        • Gość: Pawel Re: nonsensy na PKP IP: *.chello.pl 02.02.09, 10:48
          Zmiany, o ktorych mowisz obowiazuja na PKP od 1 grudnia. I zniosly zarazem inne
          nonsensy - do biletow na pospiechy nie mozna bylo robic doplat do TLK czy Ex,
          teraz mozna.

          Z reszta to o czym piszesz to nie sa stricte nonsensy. One maja swoj sens. Od 1
          grudnia Przewozy Regionalne sa w rekach samorzadow. Z tego wyjdzie wiecej
          dobrego niz zlego. Z pewnych, rowniez calkiem sensownych, przyczyn oznacza to,
          ze w tej spolce nie mogly byc dluzej obslugiwane pociagi pospieszne.

          A dopoki PKP PR i PKP IC sie nie porozumieja w sprawie wzajemnego honorowania
          biletow (o ile w ogole to nastapi) to dziala to jak dziala.
          • kalokagathia Re: nonsensy na PKP 02.02.09, 13:02
            Dopóki nie będzie w Polsce JEDNEJ spółki obsługującej przewozy kolejowe będzie
            bajzel.
            • Gość: niewarszawiak:) ??? IP: *.cable.smsnet.pl 02.02.09, 13:36
              kalokagathia napisała:

              > Dopóki nie będzie w Polsce JEDNEJ spółki obsługującej przewozy kolejowe będzie
              > bajzel.

              Socjalistyczny moloch nie jest potrzebny, konkurencja wzmaga jakości i obniża
              ceny usług. Sęk w tym, by były one ze sobą nie kolidowały a bilety od rożnych
              przewoźników były honorowane. Jeden przewoźnik to syf, drogie ceny i brak
              alternatywy. No tak - PKS, najlepiej stary dobry "ogórek":)
              • Gość: kalokagathia Re: ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.09, 15:02
                Po pierwsze, PKS dzieli się na coś w rodzaju spółek regionalnych i bilet
                miesięczny kupiony w jednej, nie jest honorowany w drugiej. Ceny są też bardzo
                różne. Do tego dochodzi KSK (najdroższa w całym towarzystwie).
                Po drugie, w Czechach masz jedne Ceske drahy, w których cena biletu na pociąg
                osobowy, pospieszny, EC i EX jest identyczna. Kupuję jeden bilet na trasę i nic
                mnie nie obchodzi w jaki typ pociągu muszę się po drodze przesiąśc. Droższy jest
                tylko szybki "Pendolino". (Fakt, że Czesi podobno ładują w kolej dużo więcej
                pieniędzy, niż my).

                Jeśli się w czymś mylę, popraw mnie, chętnie podyskutuję.
                • Gość: Pawel Re: ??? IP: *.chello.pl 02.02.09, 17:40
                  Pelna zgoda (za wyjatkiem detalu - PKS nie dzieli sie na regiony, a po prostu sa
                  to niezalezne przedsiebiorstwa).

                  Koleje w Polsce sa niedoinwestowane. I stad jest wiele problemow. Tylko nie wiem
                  czy to jest wina PKP.

                  Dla mnie absurdem jest wieczna nieuprzejmosc 80% konduktorow.
                  Ale brak pieniedzy to nie absurd PKP, to brak wyobrazni kogos wyzej.
                • amarulla Re: ??? 02.02.09, 19:27
                  w Szkocji (czy w UK w ogóle) jest kilku (kilkunastu?) przewoźników, ale nie
                  zmienia to faktu, że na podstawie biletu miesięcznego mogę korzystać z dowolnych
                  pociągów na danej trasie - ktoś-gdzieś ustalił jakąś sensowną formę rozliczeń
                  pomiędzy wszystkimi udziałowcami 'ciasteczka' i już, podróżnych to nie
                  interesuje kto daną spółkę prowadzi ;)
                  czyli się da ino chęci muszą być ;)
                • Gość: turysta80 Re: ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.09, 10:40
                  W Czechach płacisz za kilometry. Dotyczy to tylko pociągów osobowych, motoriczek i pośpiesznych. Jeżeli chcesz jechać IC,EC,SC musisz dopłacić w przypadku IC i EC to są grosze. Idziesz do kasy i mówisz tylko gdzie i jak jedziesz(trasa).
                  Poza tym mamy co im zazdrościć:(
        • Gość: zielony Re: nonsensy na PKP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.09, 21:28
          > mając miesięczny bilet na pospieszne można jechać osobowymi.
          Od tego roku nie można, ponieważ pociągi pośpieszne przejęła spółka InterCity, a
          osobowe zostały w przewozach regionalnych. Nic dodać nic ująć :((
    • ziemia.ognista Re: nonsensy na PKP 01.02.09, 22:16
      Napisy po polsku, rosyjsku, niemiecku i francusku, a po angielsku nic (przynajmniej w starych pociągach).
      • Gość: aTom Re: nonsensy na PKP IP: *.tktel.tvk.wroc.pl 03.02.09, 07:43
        ... jest to spowodowane przepisami obowiązującymi na kolei, normy UIC
    • Gość: 3,14-Roman Re: nonsensy na PKP IP: *.eranet.pl 01.02.09, 23:54
      Dla mnie największym absurdem było ta akcja opisana w wątku poniżej:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=84649396&v=2&s=0
      Akcja "Podpaska" polegać miała na dodawaniu do biletu bezpłatnego
      reklamowego dodatku w formie podpaski, po jednej sztuce na klientkę.
      Zrezygnowali z tego, na szczęście.

      Mój ulubiony komentarz do tego:
      "-Co mi pani tu daje?- konduktor był wyraźnie zniesmaczony...
      -A, przepraszam, myślałam, że to bilet!"

      Oj. Właśnie przypomniało mi się, jak kiedyś rozdawali podpaski pod
      moją szkołą podstawową. Przez całą przerwę się nimi bawiliśmy,
      obrzucaliśmy, jak samolocikami :)
    • Gość: Gaja Re: nonsensy na PKP IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 02.02.09, 09:47
      Nonsensów jest tak dużo, że nie wiadomo od czego zacząć.
      Przede wszystkim notoryczne opóźnienia pociągów, niech PKP zacznie
      wypłacać odszkodowania ludziom za każde 20 min opóźnienia, to może
      wtedy nauczą się punktualności.
    • Gość: zyski Re: nonsensy na PKP IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.09, 10:03
      Eurocity wrocław-kraków w kasie pani mówi że miejsc nie ma i być może konduktor
      przyjmie. Idę na peron pociąg puściutki całe wagony może w pociągu do kupy 10
      osób. Rozwaliłem się na 3 siedzeniach nikt się nie dosiadał. Życzę dużych zysków
      spółce intercity.
    • Gość: tomeczek zakaz palenia na peronach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.09, 10:08
      Podróżni wsiadają do pociągu z wagonami dla palących, wypalają papierosa po czym
      - wysiadają z powrotem na peron :)
    • pobik Re: nonsensy na PKP 02.02.09, 10:14
      Mam prawko, jestem informatykiem i nie mam auta, bo i tak nie mam gdzie
      zaparkować, ani pod domem, ani pod pracą, a do pracy mam jeden autobus. Jeżdżę
      za to pociągami do rodziców przez pół Polski przynajmniej raz w miesiącu i
      często drugi raz w miesiącu w jakieś inne miejsce (zależne od planów). Ciekawe
      do której kategorii mnie zaliczysz ? Frajernia z trzeciej zmiany w fabryce czy
      damulką z okienka pocztowego ? Od razu widać, jak szanujesz drugiego człowieka.
      Jak ktoś pracuje w fabryce to frajer a jak nie ma prawka to głupia biurwa ?
      Obrażasz za to moich rodziców, którzy pociągami akurat nie jeżdżą. Szkoda, że
      Cię rodzice nie wychowali, na pewno byli inteligentami z górnej półki..
      • Gość: Marcino Re: nonsensy na PKP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.09, 11:13
        Nie zachowuj się jak Jarek Kaczyński. Je nie miałem zamiaru nikogo obrażać,
        tylko pokazałem, że nikt nie szanuje pasażerów na PKP. Oddaję Ci hołd
        informatyku z prawkiem;)
        • pobik Re: nonsensy na PKP 02.02.09, 11:28
          Cyniku, nie potrzebuję uznania mnie jako wyjątku, bo nim nie jestem. Chodzi mi
          tylko to, że chcąc zaszufladkować jakąś grupę, napisałeś to obraźliwie dla
          takich ludzi, notabene szufladkując nieprawidłowo.

          Dobra, zapomnijmy o tym. Różni ludzie - różne problemy. Po co roztrząsać głupoty.
    • Gość: asa Re: nonsensy na PKP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.09, 10:20
      Telekomune spywatyzowali i jaki amsz z tego pozytek? We francji za nasze
      pieniadze zbudowali siec swiatlowodowa i za nasze pieniadze beda unikac kryzysu
      (zwolnienia w telekomunie, a nie wmacierzystej firmie). Po pierwsze nie rozumiem
      po co dzielono pkp? Przeciez po to sa konglomeraty, robi sie fuzje i tym
      podobne, a u nas sie dzieli, by namnozyc stanowisk kierowniczych i ludzi
      niepotrzebnych.
    • Gość: gość Re: nonsensy na PKP IP: *.ichf.edu.pl 02.02.09, 10:21
      Pociąg relacji Warszawa - Berlin. Już na dworcu trąbią, że "pociąg prowadzi
      wagon przystosowany do przewozu rowerów". W Poznaniu wsiadają ludzie z rowerami
      i chcą kupić bilet u konduktora. Normalny bilet Poznań - Berlin im sprzeda, ale
      bilet na rower tylko do granicy. Dalej trzeba sobie kupić u niemieckiego
      konduktora (wszystko dzieje się, kiedy Polska jest już w strefie Schengen).
      Wychodzi na to, że wagon dla rowerów jest, biletów nie. A przez granicę
      najlepiej na rowerze przejechać...
      • Gość: man Re: nonsensy na PKP IP: *.gdynia.mm.pl 02.02.09, 11:17
        > Wychodzi na to, że wagon dla rowerów jest, biletów nie. A przez granicę
        > najlepiej na rowerze przejechać...

        Ach, pamiętam czasy, kiedy właśnie rowerem nie mogłem przejechać przez granicę. Właśnie do Berlina, tyle że Zachodniego (ktoś pamięta? ;)). Przejście w Słubicach nie obsługiwało ruchu tranzytowego przez DDR, a w Świecku była dalej autostrada i też nie wpuszczali rowerów. Kazali mi "nadać" rower do pociągu jako przesyłkę i odebrać na stacji granicznej za tydzień. To był dopiero nonsens..
    • ideefiks Re: nonsensy na PKP 02.02.09, 10:33
      Gość portalu: Water Proof napisał(a):

      > Ostatnio, wsiadając do pociągu pospiesznego relacji Wrocław -
      Gdynia,
      > dostrzegłam na drzwiach taki oto napis:
      > "Wagon niedostępny dla podróżnych"

      Mogło być tysiąc powodów, ot choćby np.: wagon był zepsuty więc
      podczepili go do składu, żeby został przeciągnięty do stacji na
      której nastąpi naprawa. Chyba to ekonomiczniejsze niż specjalne
      angażowanie lokomotywy po to żeby przetransportowała jeden, pusty,
      zepsuty wagon, prawda?
    • Gość: Rita Re: nonsensy na PKP IP: 80.50.127.* 02.02.09, 10:34
      Masz jakieś kompleksy, Marcino?
      Ja jeżdżę pkp ( Kolejami Mazowieckimi) pomimo tego, że mam prywatny
      samochód oraz pomimo tego, że przysługuje mi służbowy. Po prostu
      samochodem jadę do pracy 1,5 h, a KM 40 minut.
      • Gość: Marcino Re: nonsensy na PKP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.09, 11:16
        Przepraszam Panią, zapewne moje kompleksy przesłoniły mi horyzonty, jeszcze raz
        przepraszam.
    • ideefiks Re: nonsensy na PKP 02.02.09, 10:43
      A co do nonsensów to mój ulubiony jest taki:

      "Uwaga podróżni! Opóźniony pociąg ekspresowy..."

      :)
      • Gość: Pawel Re: nonsensy na PKP IP: *.chello.pl 02.02.09, 12:21
        Lepiej brzmi "opozniony pociag przyspieszony" ;-).
    • Gość: ka85 Re: nonsensy na PKP IP: 195.116.30.* 02.02.09, 10:52
      ja jeżdżę pociągiem do pracy i nie uważam się za kogoś gorszego frajerze
      poprostu mam taniej niż autem, a czas ten sam bo jak jeżdżę autem to stoję w
      korkach
    • aiczka Re: nonsensy na PKP 02.02.09, 11:08
      Dostaliśmy kiedyś miejscówki w wagonie, którego nie było.
      Większym absurdem było tylko, że kierownik pociagu zamiast przepraszać
      kilkudziesięciu pasażerów podczas rozmieszczania ich w innych wagonach, okazywał
      im/nam wyraźną irytację.
      • Gość: iga48 Re: nonsensy na PKP IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 02.02.09, 11:53
        Wymóg legitymowania sie przez dzieci legitymacją szkolną,nie mowie o młodzieży
        ale o dzieciach po których widać,ze są dziecmi.Przeciez mamy obowiązek
        szkolny,wiec wiadomo,ze takie dziecko uczy sie w takiej czy innej szkole ; wiec
        zniżka przysługuje.
        • Gość: Ma-ryja Re: nonsensy na PKP IP: 93.217.127.* 02.02.09, 22:39
          > Wymóg legitymowania sie przez dzieci legitymacją szkolną,nie mowie o młodzieży
          ale o dzieciach po których widać,ze są dziecmi.

          Kiedys chcialam przejechac z podmiejskiej stacji do Krakowa z moim wtedy
          10-letnim synem. Poprosilam o "jeden caly i jeden szkolny", a pani na to, ze
          chce zobaczyc legitymacje szkolna syna, ktory stal obok mnie. Poniewaz nie
          mielismy jej z soba, pani kategorycznie odmówila mi sprzedazy biletu ulgowego,
          mowiac "porzadek musi byc. Kazdy by mogl sobie kupic bilet, jaki mu sie podoba i
          zawracac konduktorom glowe przy sprawdzaniu". Rece i majtki opadaja!
        • agulha Re: nonsensy na PKP 07.02.09, 01:21
          Obywatelstwo dziecka też widać po oczach? ;-) Znam Ukrainkę świetnie mówiącą po
          polsku i jej dziecko zamieszkałe na Ukrainie, które po polsku ani w ząb ;-).
      • Gość: em Re: nonsensy na PKP IP: *.173.31.97.tesatnet.pl 02.02.09, 19:13
        Bardzo madra rzecza jest zamykanie przedzialow dla matek z dziecmi. Juz widze
        matke z dzieckiem, ktora gna przez polowe pociagu, zeby konduktor jej otworzyl.
        Na szczescie wystarcza dwa zwykle klucze :)


        ps: jesli widze matki z dziecmi, to wtedy miejsce zwalniam.
    • Gość: Euchstachy Wątróbk Re: nonsensy na PKP IP: *.chello.pl 02.02.09, 11:13
      No to strzeliłaś sobie samobója ;) Wiesz, powinnaś wsiąść do takiego wagonu. Być
      może po kilku godzinach obudziłabyś się na bocznicy w Koluszkach tudzież w
      Ustrzykach Dolnych. Nie przyszło Ci do głowy, że taki wagon może być tylko
      "holowany" przy okazji do jakiejś stacji końcowej niezwiązanej z trasą przejazdu
      danego składu?

      Gość portalu: Water Proof napisał(a):

      > Ostatnio, wsiadając do pociągu pospiesznego relacji Wrocław - Gdynia,
      > dostrzegłam na drzwiach taki oto napis:
      >
      > "Wagon niedostępny dla podróżnych"
      >
      > Oczywiście, pomyślałam sobie, przecież dużo lepiej się jeździ bez tego
      > motłochu, co to marudzi, bałagani i jeszcze trzeba mu bilety sprawdzać. PKP ma
      > się dużo lepiej, kiedy wozi powietrze. O ile mniej kłopotu!
      • Gość: Water Proof Re: nonsensy na PKP IP: *.icpnet.pl 02.02.09, 17:25
        Ale to jest forum humorum.
        • Gość: Ma-ryja Re: nonsensy na PKP IP: 93.217.127.* 02.02.09, 22:52
          Nikt na stacjach glownych nie wie, w jakiej kolejnosci ustawione sa wagony
          pociagu na danym kursie. Nawet pracownicy kolei, majacy swoje miejsce pracy w
          "budce na peronie" nie potrafia powiedziec, czy w relacji X-Y wagony 1.szej
          klasy sa dzis na poczatku czy na koncu pociagu. Do szalenstwa dochodzi
          szczególnie w Wawie centralnej, gdzie w ostatnim momencie zapowiadaja, ze pociag
          do Berlina odjedzie w .. kolejnosci wagonów z sektorów itd. W tych tlumach, w
          dodatku nieznajacych polskiego trudno sie niektórym odnalezc. A potem
          nieustajace wedrówki przez caly sklad z walizami i innym bagazem - jedni w ta
          inni w tamta. Kiedy bedzie mozna polegac na skladach jak to jest w Niemczech i
          stanac w sektorze na peronie wg. pokazanego na rozkladzie jazdy planu ustawienia
          wagonów. Takie proste, a jakze ulatwiajace zycie. Szkoda, ze w Polsce jeszcze
          nikt na to nie wpadl. A szkoda.
    • Gość: Ben A co w tym nonsensownego, zwykła oszczędność IP: 81.219.116.* 02.02.09, 11:24
      Często się zdarza, że wagony są przesyłane do i z naprawy, po
      przeglądach technicznych itp. Nie mogą wtedy być udostępnione dla
      podróżnych. Wychodzi to chyba taniej jak się dołączy parę takich
      wagonów do pociągu który musi być uruchomiony niż wypuszczać osobny
      pociąg.
      • Gość: Pawel Re: A co w tym nonsensownego, zwykła oszczędność IP: *.chello.pl 02.02.09, 11:57
        Nie wspominajac o wagonach, ktore zepsuly sie w trakcie jazdy (tez nierzadki
        przypadek).
    • Gość: cady Re: nonsensy podróżujących IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.09, 11:32
      Czytam sobie to forum i tak naprawdę nie znalazłem ani jednego sensownego
      nonsensu. Owszem, kolej ma wiele problemów z którymi sobie nie radzi. Ale
      pasażerom jakoś nie chce się przed podróżą pomyśleć żeby potem nie doświadczać
      dziwnych wg nich zdarzeń.

      I wg mnie największym paradoksem jest to że 80% podróżujących sądzi że
      przybywając na dworzec 10 minut przed odjazdem zdąży kupić bilet...
      • Gość: tn Re: nonsensy podróżujących IP: 212.127.95.* 02.02.09, 23:27
        ustawić na większych dworcach po 20 automatów, bez problemu się kupi bilet, a kasa na automaty będzie z pieniędzy zaoszczędzonych na niemiłych "przerwa do 19.15" kasjerkach. wroclaw.fotolog.pl
    • Gość: yogi Re: nonsensy na PKP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.09, 11:44
      Poznań - Dworzec Głowny PKP (wiosna 2008)
      Zapowiedź nocnego pociągu euronight "Jan Kiepura" m.in. do Amsterdamu jest tylko
      w języku polskim. Ten sam pociąg zapowiadany w Holandii jest po holendersku,
      niemiecku, angielsku.
      • Gość: rodak Re: nonsensy na PKP IP: *.adsl.szeptel.net.pl 02.02.09, 12:10
        Odpinanie wagonów z tyłu i przepinanie ich do przodu: pospieszny
        Batory do Budapesztu, w czasach, gdy jeszcze pomykał przez Żywiec.

        Brak zniżek studenckich w pociągach IC w piątek po południu. A co,
        niech studenciaki płacą. Ale nie płacą: wolą jechać autobusem.
        • Gość: Bolek822 Re: nonsensy na PKP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.09, 12:19

          > Brak zniżek studenckich w pociągach IC w piątek po południu. A co,
          > niech studenciaki płacą. Ale nie płacą: wolą jechać autobusem.

          Hahaha, chyba najbardziej nonsensowny tekst w tym wątku.

          Pociągi w piątek popołudniu mają i tak 100% frekwencję. Po co przewoźnik ma
          stosować niższe ceny (przypomnę, że ulga w IC to jego dobra wola, bo państwo jej
          nie refunduje) skoro i tak jest w stanie sprzedać komplet biletów po cenach
          normalnych. Słyszałeś kiedyś o podstawowych zasadach ekonomii jak np. prawo
          popytu i podaży?
          • Gość: prof.Blacerowicz Re: nonsensy na PKP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.09, 21:47
            Drogi kolego, Prawo popytu i prawo podaży nijak da się dopasować do takiej firmy
            jak PKP. PKP to spółka akcyjna z u działem państwa. z tego tytułu jej budżet
            kreowany jest przez Skarb Państwa. Więc suma netto przychodów i rozchodów i tak
            wychodzi na korzyść PKP! To samonapędzający się mechanizm i dłuuuuuuuuugo nikt
            tego niestety nie zmieni...:(
        • Gość: zukra Re: nonsensy na PKP IP: 156.17.73.* 02.02.09, 12:24
          Nonsens -Tanie Linie Kolejowe:)
          Cena biletu identyczna jak cena normalnego na danej trasie, ale trzeba zapłacić
          za rezerwację, z której wcale nie wynika, że na pewno wsiądziesz do tego
          pociągu, o miejscu siedzącym nie wspomnę :)

          tudzież pociągi pospieszne, które ze względu na koszmarny stan torowiska
          dojeżdżają do celu dokładnie 20 minut szybciej niż pociąg osobowy :)

          życzeniowe rozkłady jazdy - na mojej trasie nagminne :D 15 minut opóźnienia to norma

          I ostatnia perełka - pociąg opóźniony na czas nieograniczony - nie wiadomo czy
          śmiać się czy płakać
          • Gość: Aga Re: nonsensy na PKP IP: *.chello.pl 02.02.09, 14:47
            > Nonsens -Tanie Linie Kolejowe:)
            > Cena biletu identyczna jak cena normalnego na danej trasie, ale
            trzeba zapłacić
            > za rezerwację, z której wcale nie wynika, że na pewno wsiądziesz
            do tego pociągu, o miejscu siedzącym nie wspomnę :)

            Jak to z rezerwacji nie wynika? TKL jeżdżę często, wlaśnie dlatego,
            że lubię mieć miejscówkę, problemu nigdy nie mialam. O co chodzi?
            • Gość: zukra Re: nonsensy na PKP IP: 156.17.73.* 02.02.09, 15:02
              tak zostałam poinformowana przez panią w kasie - płaci pani za miejscówkę, ale
              czy pani usiądzie - kto to wie??? Zrezygnowałam - wobec wyższych kosztów, bez
              gwarancji wyższego komfortu :)
              • ziemia.ognista Re: nonsensy na PKP 02.02.09, 16:53
                Akurat z tym problemu nie ma (nidgy nie miałam). Jeśli wchodzisz i ktoś zajmuje twoje miejsce, pokazujesz grzecznie miejscówkę i ktoś musi szukać innego.
                Ale co do miejscówek, nawet gdy wszystkie miejsca są już wykupione, musisz mieć 'miejscówkę bez wskazania miejsca do siedzenia' czy jakoś tak. Bezsens.
                • croyance Re: nonsensy na PKP 03.02.09, 14:46
                  Hmm, my kiedy jechalismy: ja, brat i qzynka, do Berlina (z Gdyni).
                  Mielismy miejscowki, niestety na naszych miejscach siedzieli inni
                  ludzi i nie chcieli ich zwolnic. Trzy razy wzywalismy konduktora,
                  ktory nic nie wskoral, i usiedlismy dopiero, jak ludzie wysiedli w
                  Szczecinie.
          • Gość: pasażer Re: nonsensy na PKP IP: *.chello.pl 03.02.09, 00:07
            Lepiej - ze Szczecina do Gdyni jeździł do niedawna osobowy, który zatrzymywał
            się tylko na niektórych stacjach i jechał krócej niż wszystkie pospieszne na tej
            trasie. Niedawno ten stan rzeczy naprawili - zrobili z niego pospieszny... :-(
    • Gość: 3xm Bilety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.09, 12:35
      1.
      Rozumiem, ze PKP podzielilo przewozy miedzy spolki zalezne, Przewozy Regionalne,
      InterCity i jeszcze lokalne firmy, ale czemu jedna firma nie moze sklonic swoich
      spolek do podpisania jakiejs umowy o honorowaniu wzajemnym swoich biletow?
      Przyklad? Kupuje bilet na osobowy, ale ucieka mi, najblizszy mam pospieszny,
      jednak nie moge doplacic roznicy, musze oddac stary bilet (strata "oplaty
      manipulacyjnej" o niej nizej) i kupic nowy.
      2.
      Co to jest "oplata manipulacyjna" przy niewykorzystanym bilecie? Rozumiem, ze
      przepada miejscowka jak sie nie pojechalo, miejsce bylo wolne, mogli je komus
      innemu sprzedac. Ale czemu oddajac bilet przed wyjazdem traci sie kilkanascie
      procent jego wartosci? Rozumiem, ze papier kosztuje i praca pani kasjerki, ale
      dlaczego jest to uzaleznione od ceny biletu a nie jest to stala oplata? Czy
      wydrukowanie biletu za 10zl kosztuje wiecej niz biletu za 100zl? Pamietam, ze
      tym absurdem zajmowal sie lata temu (z 10 lat temu moze) Janusz Weiss w swojej
      audycji w Zetce, jak widac nic sie w PKP nie zmienilo.
      • Gość: Pawel Re: Bilety IP: *.chello.pl 02.02.09, 12:42
        1. Gdyby to bylo takie proste... Pamietaj, ze choc grupa kapitalowa jest jedna
        (jeszcze) to spolki sa rozne. Zarzad kazdej z nich odpowiada za jej interesy,
        dzialanie na szkode spolki to odpowiedzialnosc karna. A ustalenie kto placi za
        takie wzajemne honorowanie biletow to nie taka prosta sprawa.

        Fakt, ze jest to jedna grupa kapitalowa to tez nie jest mocny argument, PKP IC
        zdaje sobie sprawe, ze jest "na wylocie", lada moment stanie sie spolka
        publiczna. Nie moze juz w tej chwili godzic sie na umowy, ktore beda zanizac jej
        wartosc. Z drugiej strony samorzady (czyli PKP PR) tez nie beda chcialy dokladac
        do finansowania biletow, z ktorych profity czerpie PKP IC.

        Z obu stron sytuacja nie jest prosta. Takie negocjacje musza miec podstawy w
        ekonomii.
        • Gość: 3xm Re: Bilety IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.09, 12:54
          A co w tym jest nieekonomicznego? Nie jedziesz osobowym, Przewozy Regionalne
          (czy inna spolka lokalna) nie ponosza kosztu przewozu, wsiadasz do pospiesznego
          dopacasz roznice ceny plus powiedzmy jakas stala oplata na pokrycie kosztow
          (stala, a nie zalezna od ceny biletu bo to absurd) i potem IC wystepuje do PR o
          zwrot kasy i tyle. Salda sie zgadzaja.
          Co wiecej, jeszcze wiekszym absurdem jest sytuacja odwrotna. Ucieka ostatni
          pospieszny wiec wsiadam w ostatni osobowy i mimo, ze gotow jestem machnac reka
          na to ze mam drozszy bilet to jest on niewazny. W tym przypadku bylby to czysty
          zysk dla PKP, bo w rozliczeniu IC zaplaciloby PR tylko wartosc biletu osobowego
          na danej trasie a reszte zostawiloby sobie.
          • Gość: Pawel Re: Bilety IP: *.chello.pl 02.02.09, 12:59
            Chyba faktycznie tak to powinno dzialac.
    • giulianov Re: nonsensy na PKP 02.02.09, 12:46
      wagon dla palących! śmierdzący relikt innej epoki. myślałam że całkiem zakazano
      palenia w pociągach ale nie. nadal są utrzymywane wagony dla palących. smród i
      wstyd.
      • Gość: pasażer Re: nonsensy na PKP IP: *.chello.pl 03.02.09, 00:12
        Ba, już było lepiej niż teraz - był zakaz palenia w wagonie i ew. wydzielone
        miejsce dla palaczy. Teraz jest tak, że na korytarzu nie wolno, a jedynie w
        niektórych przedziałach. Efekt - włazi sobie kobiecina do cudzego przedziału -
        a, ja tu tylko przyszłam państwu nasmrodzić i zaraz sobie idę. Dwie gradowe
        chmury spod oka, jakiś tekst nie nazbyt chamski i się wyniosła, ale kto ją do
        tego sprowokował, jeśli nie PKP w jednej ze swoich mutacji?
      • Gość: zina timofiejewna Re: nonsensy na PKP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.09, 11:01
        giulianov napisała:

        > wagon dla palących! śmierdzący relikt innej epoki. myślałam że całkiem zakazano
        > palenia w pociągach ale nie. nadal są utrzymywane wagony dla palących. smród i
        > wstyd.


        Jak sama nazwa wskazuje, jest to wagon DLA PALĄCYCH! Co Cię on obchodzi? Po
        kiego grzyba tam włazisz skoro wagonów dla niepalących jest więcej w składzie?
        Co Ty jakiś sado-maso jesteś? To jest tak jakby pojechać na wakacje na
        Antarktydę a potem kur...wać na trzaskający mróz ;-/
    • kalokagathia Re: nonsensy na PKP 02.02.09, 12:58
      Może to nie do kategorii absurdów, ale taka drobna uwaga:
      dlaczego biedni konduktorzy sprzedający bilety w pociągu, muszą je wypisywac na
      jakichś świstkach i żmudnie przeliczac odległości. Nie można by wprowadzic tych
      malutkich komputerków, które wszystko wyliczą i jeszcze wydrukują bilet jak w
      Czechach np? Tak, wiem, pieniędzy nie ma...
      • Gość: Pawel Re: nonsensy na PKP IP: *.chello.pl 02.02.09, 13:16
        Niby pieniedzy nie ma, ale pytanie ile kosztuje drukowanie tych grubych knig
        (tzw. sieciowe rozklady jazdy), ktore co roku sie wyrzuca do kosza?
        • Gość: Hertw Do Pawla IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.09, 17:46
          Wez sie gosciu puknij! I ile kosztuje drug codziennej prasy? A niby na czym
          konduktorzy maja miec rozpisany ogolnopolski rozklad jazdy? Tu mialy byc
          wypisywane absurdy,jak nie wiesz co to absurd,to nie zabieraj glosu chlopie...
          • Gość: Pawel Re: Do Pawla IP: *.chello.pl 02.02.09, 17:51
            Przedmowca juz napisal odpowiedzi na pytanie.
            Pytanie brzmialo, czy nie lepiej zainwestowac w przenosne komputerki (typu
            Pocket PC). Wyswietli sie na nich rozklad, wydrukuje bilet. Wszystko latwiej,
            szybciej, przyjemniej.

            Tylko przedmowca podal kontrarugment, ze to kosztuje. Na co odpowiedzialem, ze
            druk tych knig tez pewnie sporo kosztuje, sadze, ze po zaledwie kilku latach by
            sie zwrocilo.
            • pancwynar Re: Do Pawla 01.04.09, 10:19
              już widzę, jak konduktorzy - tytani intelektu wykorzystują (chćby w
              20%) możliwości pocketów...
              już widzę, jak informatycy PKP wprowadzają jednolity program kaoswo-
              rozliczeniowy i uaktualnione rokłady jazdy na tychże...
          • Gość: mrmr Re: Do Pawla IP: *.nap.wideopenwest.com 03.02.09, 04:50
            Hertw- ty jestes idiota
      • Gość: Siostra Diesel Re: nonsensy na PKP IP: 155.140.133.* 03.02.09, 11:19
        Takie urządzenia są już testowane i niedługo się pojawią. Cierpliwości.
    • jurek.powiatowy Re: nonsensy na PKP 02.02.09, 13:05

      O tak wiele absurdów spotkało mnie w PKP. Nie sposób wyliczyć. Ale wspomnę o jednym.
      Gdy jeszcze byłem studentem, kupiłem u konduktora bilet. Był to bilet
      umożliwiający jazdę od trasy A do trasy B, tyle, że z trzema przesiadkami.
      Oczywiście była kontrola w każdym z pociągów do którego się przesiadałem.
      Wszystko było w porządku, aż do ostatniej przesiadki. Po prostu kolejny
      konduktor stwierdził, że bilet jest nieważny, bo nie obowiązuje mnie studencka
      zniżka (a byłem studentem). Nie chciał dyskutować i wlepił mi mandat.
      Tłumaczyłem mu, że kupiłem bilet i że sprawdzali mnie tacy sami kontrolerzy jak
      On. Ale on się uparł. Fakt, że potem złożyłem odwołanie i mi przyznali rację.
      Ale powiedzcie sami, czy to nie absurd?
      • tiresias Re: nonsensy na PKP 02.02.09, 13:15
        podobno pociąg pospieszny wcale nie musi jechać krócej niż osobowy. tak mi
        powiedziano na dworcu. to prawda.

        aha, jeszcze napis w języku obcym pod takim młotkiem do rozbijania szyb na
        korytarzu w wagonie: "Hammer of safety" [tłumaczę: młotek bezpieczeństwa].
        • Gość: wilczurzy Re: nonsensy na PKP IP: 194.159.99.* 03.02.09, 16:31
          cudowne!
          Hammer of Hell, czy jakos tak.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka