Gość: taktoja
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
08.07.09, 23:52
Odnoszę wrażenie, że jest to źle postrzegane.
Ale nie mam pojęcia, co ludzie w tym widzą obleśnego.
Pojechałem do centrum handlowego kupić sobie buty, a jako że było ciepło, to
pojechałem w sandałach. Ale pod wpływem powszechnej(?) opinii, której sens
pozostaje dla mnie ukryty, skarpetek nie założyłem na stopy, tylko schowałem w
woreczku do kieszeni i w każdym sklepie obuwniczym zakładałem je do
przymierzania butów, a przechodząc do kolejnego sklepu chowałem z powrotem do
kieszeni. Żeby nie narażać ludzi na myśli w stylu "znowu muszę oglądać
człowieka w skarpetkach pod sandałami". Ale dlaczego u licha ludzi to drażni?