elde23 Re: co wam ukradli 11.02.04, 20:35 Pudło po nowym stepterze,w którym był stary zepsuty stepter/ciężki jak cholera/.Ponieważ musieli się przepakować,przez nieuwagę pozostawili butelkę spirytusu rektyfikowanego/z banderolą/.Wypiłem ten spirytus/w drinkach/,a teraz mam moralnego kaca, że to chyba ja ich okradłem,chociaż posprzatali mi piwnicę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: J Re: co wam ukradli IP: 157.25.78.* 12.02.04, 12:17 1 dziurawe koło zapsowe z malucha, nie wspomnę o zardzewiałej i pogiętej feldze ;) 2 sąsiadowi: przednią szybę od BMW. poza tym nic nawet nie zniszczyli. zorientował się dopiero jak wsiadł. ;) 3 z opowieści policjanta, któremu zgłaszałam mniej śmieszną kradzież: "(...)co Panią dziwi? przed chwilą był facet któremu zbili szybę i ukradli tylko "Playboya"" Odpowiedz Link Zgłoś
kotka.zielonooka Re: co wam ukradli 12.02.04, 14:46 Stacje "trafo" z placu budowy...nie wiem jak i ze przeżyli bo iles tysiecy volt tam biegalo....moze pijani byli bo podobno nad pijakami opatrznosc czuwa i na bani to nic sie nie stanie...ale nie bede sprawdzac:) a pozatym wlasnie z placu budowy domu ale to juz pozniej: - 1 okno od kibelka (pozostala stolarke nam oszczedzili wiec moze takiego akurat im brakowalo) -taczke (stara i oblepiona betonem) - butelke wodki z domku ciecia ktory teoretycznie calego tego kramu pilnowal - swiezo zciete drzewko (takie nieduze- brzozka)myslelismy ze moze do kominka bedzie ale ktos sie polakomil a moze i dobrze bo nie trzeba targac tego cholerstwa do domu ale po co mu nasze jak wokol od groma takich to nie wiem... pozdrawiam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ryszard_lubicz Re: co wam ukradli 12.02.04, 15:42 Sasiadowi ukradli dach altanki na dzialce ;) (aluminiowy) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bi Re: co wam ukradli IP: *.acn.waw.pl 12.02.04, 18:38 A znajoma miala samochod, starego grata. Tak starego, ze juz sie drzwi od strony kierowcy nie otwieraly, maz wsiadal od strony pasazera. Ukradli, wsiadajac tymi zepsutymi...onie zdazyli tylko z daleka popatrzec...i zwijali sie ze smiechu :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kafar Re: co wam ukradli IP: *.greennet.org.pl / 80.51.237.* 12.02.04, 19:08 Z akademika trochę różnegoi dobra (m.in.telewizorek) oraz indeks. Ale mieli pecha bo milicja ich złapała, a ja dzięki indeksowi wszystko odzyskałem. Wchodząc przez rozbite okno któryś z nich się pokaleczył, a ślady jego krwi na ścianie jeszcze długi czas radowały moje serce Odpowiedz Link Zgłoś
fioletka Zużyte bilety autobusowe 12.02.04, 21:31 Zgubiłam portfel z dokumentami, pieniędzmi, znaczkami pocztowymi i zużytymi biletami autobusowymi (było ich około 30, bo zbierałam). Został mi odesłany (pewnie dzięki tym znaczkom), ale bez 10 zł i tych biletów. Pękałam ze śmiechu :) Fioletka Odpowiedz Link Zgłoś
worfff Re: co wam ukradli 13.02.04, 09:19 Standardowo: radio z samochodu. Przy czym zlodziej zostal zlapany na goracym uczynku przez sasiadow, odstawiony na posterunek przez policje. Radio odzyskalismy. Niedawno przyszlo zawiadomienie, ze sprawa zostala odroczona, poniewaz podejrzany ukrywa sie. Pewnie uciekl do Meksyku... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sikor Re: co wam ukradli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.04, 00:33 4 roczniki "Playboy'a" z domku na wsi, a z pozostałych numerów rozkładówki. Podejrzewam, że one uratowały bardziej cenne rzeczy, bo złodziejaszki "zaczytały" się, zapominając o wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agulha Re: co wam ukradli IP: *.acn.pl 14.02.04, 01:02 Dwie opowiastki znajomej Ukrainki: - za komunistycznych szkolnych czasów pisała jakąś pracę o Leninie i miała za zadanie zebrać materiały ilustrujące temat. Zebrała garść znaczków z wodzem rewolucji i włożyła je do portmonetki, żeby nie nieść luzem. Tę portmonetkę jej ukradziono. Żałowała, że nie widziała miny złodzieja - autobus, ciężarna dziewczyna ściska w rękach torebkę. Nagle mężczyzna wyrywa jej tę torebkę i próbuje uciec. Ludzie krzyczą, żeby kierowca zamknął drzwi, żeby łapać złodzieja, a dziewczyna śmieje się do łez. Wiozła w starej torebce mocz do analizy. i opowieść z USA, nieco podobna... ...zdechł kotek, wieloletni towarzysz starszej pani. Niosła go w torbie, przyciskając ją do siebie, z zamiarem zakopania ciałka gdzieś w ziemi. Torebkę jej wyrwano. Ciąg dalszy jak w opowieściach powyżej, czyli szczery śmiech i żal, że nie zobaczy miny zdobywcy łupu... Odpowiedz Link Zgłoś