Dodaj do ulubionych

Co was dziwi w innych krajach?

IP: *.toya.net.pl 20.08.09, 15:40
W nawiązaniu do wątku powyżej:
Mnie zdziwiło:
- kilka lat temu w Chorwacji, kiedy to do knajpy przyszły najpierw panie z
dziećmi, zamówiły obiad i wino do obiadu, padło pytanie:
- A gdzie wasi muży?

- W Tunezji, niezależnie od wieku podrywających byłam zaczepiana przez wszystkich.
Zaczęło się na lotnisku:
- A Ty tu sama?
- Nie! tam stoi mój mąż i syn (syn lat wtedy 17)

W Danii.
Idę z moją przyjaciółką - obie szczupłe śniade blondynki, mężowie i synowie
(wszyscy postawni) w oddaleniu.
Zaczepia nas dwóch Azjatów. Nie znam duńskiego, więc przyjaciółka konwersowała.
-Dziewczyny, dokąd idziecie?
- Przed siebie... i pokazuje naszych chłopaków.
Miny Azjatów były bezcenne.

W Polsce jakoś się z tym nie spotkałam.
Obserwuj wątek
    • alefajnie Re: Co was dziwi w innych krajach? 20.08.09, 15:49
      W Anglii te krany oddzielnie z ciepłą i zimną wodą.
      • Gość: bell Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.toya.net.pl 20.08.09, 15:52
        W Danii też takie są, poza tym jest prysznic z odpływem bezpośrednio spływającym
        do kratki.
        Nie zawsze spływa...
      • Gość: miu Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.fbx.proxad.net 24.08.09, 14:08
        No bo to jest miska, do ktorej sie wlewa wode o odpowiedniej
        temperaturze. Miska jest nowoczesna - ma odplyw. :DDDD
    • princessofbabylon Re: Co was dziwi w innych krajach? 20.08.09, 15:59

      Myślę, że to wszystko dlatego ;)

      > Idę z moją przyjaciółką - obie szczupłe śniade blondynki
      • Gość: bell Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.toya.net.pl 20.08.09, 16:14
        Nic na to nie poradzę.
        Nie wyglądamy na takich synów, mężowie byli nastawieni bojowo...
        • zoofka Re: Co was dziwi w innych krajach? 22.08.09, 17:35
          nie zakumałaś :) trudno
          • Gość: iwan Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.ovz16.hc.ru 22.08.09, 23:49
            zoofka napisała:

            > nie zakumałaś :) trudno

            Dzidzie piernik tak maja :DDDD
            • badjuk Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 22:21
              Gość portalu: iwan napisał(a):

              > zoofka napisała:
              >
              > > nie zakumałaś :) trudno
              >
              > Dzidzie piernik tak maja :DDDD

              "Dzidzia piernik" - a to dobre... nie znałem tego określenia :)))
              • Gość: iwan Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.ru 25.08.09, 00:24
                czasem sie mowi ryczaca czterdziecha, z tylu liceum z przodu muzeum..



                badjuk napisał:

                > Gość portalu: iwan napisał(a):
                >
                > > zoofka napisała:
                > >
                > > > nie zakumałaś :) trudno
                > >
                > > Dzidzie piernik tak maja :DDDD
                >
                > "Dzidzia piernik" - a to dobre... nie znałem tego określenia :)))
                >
                • badjuk Re: Co was dziwi w innych krajach? 25.08.09, 16:43
                  Gość portalu: iwan napisał(a):

                  > czasem sie mowi ryczaca czterdziecha, z tylu liceum z przodu muzeum..
                  >

                  "Rycząca Czterdziestka" - to znam, znam...
      • arius5 Re: Co was dziwi w innych krajach? 25.08.09, 00:43
        Duzo mnie dziwilo w Danii, ale juz nie dziwi:
        Jedzenie kanapek nozem i widelcem - okazalo sie jednak bardzo poreczne ze
        wzgledu na ilosc obkladu na jednym kawalku chleba.
        Obkladanie chleba schabem z czerwona kapusta albo gotowanymi ziemniakami w
        plasterkach.
        Picie wody z kranu do wszystkiego, nawet dzieci w przedskolach dostaja wode z
        kranu, okazuje sie ze jakosc wody w kranie jest lepsza od tej w butelkach.
        Picie tylko zimnego mleka z lodowki, oczywiscie nie dotyczy niemowlakow.
        Brak zaslon i firanek w oknach, tzw. widok na przestrzal to rzecz normalna.
        W zimie, przy np -5 stopni, male dzieci ubrane w cieple kombinezony ale bez
        skarpet - zawsze kawal golej nogi wystajacy miedzy nogawka a bucikiem.
        • princess_of_babylon Re: Co was dziwi w innych krajach? 25.08.09, 18:37

          > Jedzenie kanapek nozem i widelcem - okazalo sie jednak bardzo
          poreczne ze
          > wzgledu na ilosc obkladu na jednym kawalku chleba.

          Też tak jem, jak mam dużo na chlebie :)
        • Gość: pasqda Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: 87.205.113.* 11.09.09, 15:10
          Akurat jedzenie kanapek nożem i widelcem nie jest duńskim
          wynalazkiem. Tak się po prostu powinno jeść kanapkę. Ale na co dzień
          upowszechnił się o wiele prostszy i wygodniejszy sposób jedzenia "z
          ręki".
          • Gość: ciemna blondynka Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 11.09.09, 22:16
            W USA - drzwi "burzowe".
            • Gość: ciemna blondynka Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 11.09.09, 22:19
              Także w USA - mnogość seriali telewizyjnych w których główną rolę
              odgrywają różne zjawiska paranormalne. Faceci widzący przyszłość,
              zstępujące na ziemię anioły, czarownice, itd, itp. Seriale z
              przymrużeniem oka, jak np. "Dead Like Me", są nawet do strawienia,
              ale cała ta reszta całkiem na poważnie powoduje u mnie niestrawność.
            • Gość: Vera Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 19.09.09, 05:49
              Akurat drzwi 'burzowe' (storm doors) sa fantastycznym wynalazkiem.
              Faktem jest, ze nigdy - jak do tej pory - nie dowiedzialam sie jaka
              moga spelniac funkcje w czasie burzy, ale na pewno przydaja sie w
              czasie upalow do stwarzania przeciagu 'na przestrzal' dla tych,
              ktorzy jak ja nie cierpia klimatyzacji.
    • funkcjonariusz_angua Re: Co was dziwi w innych krajach? 20.08.09, 16:11
      Turcja:
      -jedzenie chleba do wszystkiego (szczytem dla mnie był kumpel jedzący
      kanapkę z frytkami:))
      -Wszystkie niemowlaki płci żeńskiej zakolczykowane
      -Chłopcy na kilka dni przed i po obrzezaniu noszący dziwne białe
      powłóczyste szaty
      -dziury w podłodze zamiast muszli klozetowej:)
      • Gość: Buba Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.nycmny.fios.verizon.net 24.08.09, 13:33
        Gdy 20 lat temu zawitalam na USA-owskiej ziemi najwiekszym szokiem dla
        mnie bylo podawanie zimnego mleka i formuly prosto z lodowki
        niemowlakom. Nastepny szok to ustawianie sie w kolejke ladna ludzi
        oczekujacych na autobus oraz kobiety wystrojone do pracy na
        Manhattanie w sneackersach(sportowe obuwie) W siatkach podrecznych
        nosily szpileczki i zmienialy na miejscu. Teraz widzi sie juz to
        sporadycznie. Pozdrawiam
        • sselrats Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 17:16
          Sneakers, nie sneackers.
        • Gość: jacek226315 Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.09, 06:55
          droga Buba mleko w Stanach jest pasteryzowane i jest pozbawione
          bakterii a to one sa przyczyna przeziebien a nie mleko poniweaz jest
          lodowato zimne
          • fizykoterapeuta Re: Co was dziwi w innych krajach? 25.08.09, 09:51
            a to dobre :)
        • fizykoterapeuta Re: Co was dziwi w innych krajach? 25.08.09, 09:54
          a "sneackersy" to nie są po prostu adidasy?
          • nessie-jp Re: Co was dziwi w innych krajach? 25.08.09, 21:12
            fizykoterapeuta napisał:

            > a "sneackersy" to nie są po prostu adidasy?

            Koleżance się pewnie ze Snickersami pomyliło :) A chodziło chyba o zwykłe buty
            sportowe, niekoniecznie adidasy, pumy czy najki (po angielsku sneakers --
            "cichostępy", buty na gumie).
            • fizykoterapeuta Re: Co was dziwi w innych krajach? 26.08.09, 08:57
              ja miałem na myśli właśnie takie "cichostępy" czyli po prostu buty sportowe
              czyli adidasy (nie mylić z Adidasami :) )
              tak się mówi u mnie "we wiosce" :)
        • blinski Re: Co was dziwi w innych krajach? 28.09.09, 09:16
          do końca lat 70. w polsce także istniał zwyczaj kolejek przystankowych. tyle że, inaczej niz w stanach, wsiadało się drugimi drzwiami, wysiadało pierwszymi. wraz z pojawieniem się autobusów trzydrzwiowych ta reguła dosyć szybko zanikła.
      • boryska Re: Co was dziwi w innych krajach? 28.08.09, 20:02
        Turcy tłusto gotują i chlrb wchłania nadmiar tłuszczu. Inaczej by
        mieli non stop biegunkę:) Przeczytałam to w przewoniku jako
        zalecenie dla turystów.
    • laluniaaa Re: Co was dziwi w innych krajach? 20.08.09, 17:49

      Grecja.konieczność wrzucania zużytego papieru toaletowego do śmietnika

      Holandia.majonez do frytek

      a najbardziej zdziwili mnie Francuzi, którzy będąc w Polsce odmówili mi rozmowy
      w języku angielskim,jak tylko usłyszeli jakieś francuskie słówko wtrącone przeze
      mnie do konwersacji przeszli na francuski, bo NIE LUBIĄ ANGIELSKIEGO

      w Holandii jeszcze baardzo się zdziwiłam,że te parterowe domki bez zasłon w
      oknach to nie są sklepy z antykami... i że hulajnogę i wózek można zostawić pod
      domem
      i jeszcze zdziwił mnie koleś wkładający do buzi jakąś rybkę w całości, trzymając
      ją za ogonek|z papierowej tacki, koło stoiska rybnego
      • Gość: bell Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.toya.net.pl 21.08.09, 00:11
        Jeszcze z Danii:
        - Pchli targ, na którym do zakupienia są badziewia, jakie u nas wyrzuca się na
        śmieci,
        - Rozmowa z Duńczykiem, któremu się wydawało, że u nas na polach biegają białe
        niedźwiedzie, bardzo był zdziwiony,że mamy wszyscy( w rodzinie) komórki (z mp3 i
        aparatem fot.) i internet, w domu.
        • Gość: bell Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.toya.net.pl 21.08.09, 00:17
          Przypomniało mi się!

          To, że Niemcy z byłej NRD nie chcą rozmawiać po rosyjsku, chociaż potrafią,
          mniej więcej tak samo jak po angielsku.
          Na spływie Słupią spotkaliśmy takich, po paru kielonkach zaczęli mówić ludzkim
          głosem.
        • Gość: Cailin Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.range86-132.btcentralplus.com 24.08.09, 13:52
          Nie bylas nigdy na pchlim targu w Polsce?!
          Tutaj to dopiero kwaitki mozna znalezc...

          > - Pchli targ, na którym do zakupienia są badziewia, jakie u nas
          wyrzuca się na
          > śmieci,
          • Gość: Lutek Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: 80.48.10.* 24.08.09, 16:03
            kwaitki? Co to ?
            • Gość: Buba Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.171.201.101.awakom.net 24.08.09, 17:36
              Gość portalu: Lutek napisał(a):

              > kwaitki? Co to ?

              Nie wiesz?! To się nazywa literówka jełopie!
        • jestklawo Re: Co was dziwi w innych krajach? 27.08.09, 11:30
          bell napisał(a):

          >że mamy wszyscy( w rodzinie) komórki

          no nie żartuj, naprawdę wszyscy (w rodzinie) macie komórki? Łał :)
          Chociaż właściwie to nie "łał". Trzy komórki? Z czym do ludzi

          >i internet, w domu.

          No teraz to dopiero zaszalałaś, tylko ciekawe jak ten internet
          wszedł na czwarte piętro?
          • Gość: bell Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.toya.net.pl 23.09.09, 17:38

            Nie na czwarte, a na ósme. Eterem?
      • Gość: ka-mi-la789 Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.09, 11:28
        a najbardziej zdziwili mnie Francuzi, którzy będąc w Polsce
        odmówili mi rozmowy
        > w języku angielskim,jak tylko usłyszeli jakieś francuskie słówko
        wtrącone przeze
        > mnie do konwersacji przeszli na francuski, bo NIE LUBIĄ
        ANGIELSKIEGO

        To akurat norma. Francuzi nie tylko nienawidzą angielskiego, ale
        jeżeli już nim mówią, to tak, że ni cholery nie zrozumiesz, co
        mówią. Jeżeli w restauracji odezwiesz się po angielsku, będziesz
        konsekwentnie ignorowana przez kelnerów.

        > w Holandii jeszcze baardzo się zdziwiłam,że te parterowe domki bez
        zasłon w
        > oknach to nie są sklepy z antykami...

        Zwyczaj jeszcze z czasów, kiedy Holandia żyła z żeglugi. Okna
        musiały być zawsze odsłonięte, żeby sąsiedzi widzieli, że żony
        marynarzy żyją po bożemu.

        > i jeszcze zdziwił mnie koleś wkładający do buzi jakąś rybkę w
        całości, trzymając
        > ją za ogonek|z papierowej tacki, koło stoiska rybnego

        Rybką był zapewne świeży śledź. Tak właśnie się je konsumuje w
        Holandii.

        Wracając do kelnerów, mnie za granicą zawsze dziwi uparte podrywanie
        mnie przez nich. Ani ja młoda, ani cudownie piękna... W jednym
        przypadku strasznie żałuję, że dałam chłopakowi kosza - mogłabym
        dziś być właścicielką pensjonatu w Wiedniu :-(.
        • Gość: iwan Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.ovz16.hc.ru 22.08.09, 23:51
          > Zwyczaj jeszcze z czasów, kiedy Holandia żyła z żeglugi. Okna
          > musiały być zawsze odsłonięte, żeby sąsiedzi widzieli, że żony
          > marynarzy żyją po bożemu.

          Porownaj teraz ten kalwinski etos z burdelami w Amsterdamie, gdzie "manekiny" w
          witrynie oferuja swoje wdzieki do oddania na pietrze, poezja ;))))
          • Gość: ka-mi-la789 Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.08.09, 20:51
            Cóż, każde przegięcie powoduje przegięcie w stronę przeciwną. Swoją
            drogą, cała ta "dzielnica czerwonych świateł" wywołała we mnie tylko
            niesmak i politowanie. Ale Holandia jako całość całkiem mi się
            podoba. Najbardziej Delft.
        • Gość: Huub900 Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.cdp.entel.pl 24.08.09, 15:29
          > To akurat norma. Francuzi nie tylko nienawidzą angielskiego, ale
          > jeżeli już nim mówią, to tak, że ni cholery nie zrozumiesz, co
          > mówią. Jeżeli w restauracji odezwiesz się po angielsku, będziesz
          > konsekwentnie ignorowana przez kelnerów.

          Byłem parę miesięcy temu na Lazurowym Wybrzeżu i nie zaobserwowałem podobnego
          zjawiska. Ze znajomością angielskiego u tubylców było rzeczywiści słabo, ale
          wszyscy chcieli się nami dogadać i starali niezależnie od używanego przez nich i
          przez nas języka.

          Na Lazurowym Wybrzeżu zdziwiły mnie bardzo wysokie ceny piwa w lokalach, oraz
          butelki Heinekena o pojemności 0,15 l w sklepie.
        • Gość: wqr Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.09, 17:55
          Prosil Cie ktos o wyjasnienie dlaczego tak jest.Qrnie...dlaczego zawsze znajdzie
          sie jakis przemundry i zacznie wyjasniac dlaczego tak a nie inaczej.Temat jet:co
          was dziwi/dziwilo???skad pewnosc, ze osoby piszace nie wiedza dlaczego tak
          jest.Ot poprostu pojechali,karpia zrobili i tyle.A jak juz sie oswoili to tewnie
          dopytali sie miejscowych dlaczego tak robia.Pomysl zanim glupote zrobisz.
          p.s.nienawidze takich przemundrych/wszechwiedzacych co to kazdego za durnia
          maja...brrr
          • Gość: haha Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.cable.smsnet.pl 24.08.09, 21:01
            Gość portalu: wqr napisał(a):

            > Prosil Cie ktos o wyjasnienie dlaczego tak jest.Qrnie...dlaczego zawsze znajdzi
            > e
            > sie jakis przemundry i zacznie wyjasniac dlaczego tak a nie inaczej.Temat jet:c
            > o
            > was dziwi/dziwilo???skad pewnosc, ze osoby piszace nie wiedza dlaczego tak
            > jest.Ot poprostu pojechali,karpia zrobili i tyle.A jak juz sie oswoili to tewni
            > e
            > dopytali sie miejscowych dlaczego tak robia.Pomysl zanim glupote zrobisz.
            > p.s.nienawidze takich przemundrych/wszechwiedzacych co to kazdego za durnia
            > maja...brrr

            Co w tym złego, ja chętnie poczytałem. Nie każdy, kto coś komuś objaśnia robi to
            z besserwisserstwa, nie chcesz wiedzieć, nie słuchasz, nie czytasz. Tylko nie
            warto wtedy naśmiewać się z głupoty obcokrajowców, którzy mają Polskę za kraj
            buszmenów i zulusów.
            • kicior99 Re: Co was dziwi w innych krajach? 28.08.09, 16:45
              Ja równie dowiedziałem się kilku fajnych rzeczy - i przy o0kazji poznałem jednego barana więcej.
        • tlenek_wegla Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 18:01
          > To akurat norma. Francuzi nie tylko nienawidzą angielskiego, ale
          > jeżeli już nim mówią, to tak, że ni cholery nie zrozumiesz, co
          > mówią. Jeżeli w restauracji odezwiesz się po angielsku, będziesz
          > konsekwentnie ignorowana przez kelnerów.


          Co za bzdura.. mam wielu znajomych Francuzow. Doskonala angielszczyzna i
          nienaganne maniery kelnera w restauracji w Paryzu to dla mnie oczywistosc.

          Skad Ty wziales rzekoma nienawisc do jezyka ang u francuzow?


          Kolejny stereotyp...
          • klymenystra Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 23:28
            Ja tam sie nie dziwie temu stereotypowi. Sama znalam wielu Francuzow, ktorzy
            doskonale poslugiwali sie angielskim, ale wiekszosc pala do tego jezyka
            niechecia. Przez rok,w liceum, uczylam sie we Francji angielskiego - program
            jest super ulozony itd., ale duza czesc Francuzow ma blokade i nie chca mowic w
            innym niz francuski jezyku. Chyba, ze jest to hiszpanski. Hiszpanski kochaja.

            A Paryz to nie Francja :)
            • Gość: km Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.09, 08:28
              taaak, Francuzi kochają hiszpański. I dlatego kupują w sklepach małże francuskie
              - mniejsze i droższe ;-) pnjasniła mi to kuzynka, która mieszka we Francji z
              mężem Hiszpanem - Francuzi nienawidzą wszystkiego "innego", a zwłaszcza
              angielskiego. Natomiast są w stanie ewentualnie przyznać się do znajomości
              języka angielskiego gdy wiedzą, że rozmawiają z "innostrancem" nie-angolem.
              • kicior99 Re: Co was dziwi w innych krajach? 28.08.09, 16:46
                To stąd u nich ta vache espagnole?
              • klymenystra Re: Co was dziwi w innych krajach? 31.08.09, 18:49
                Z moich obserwacji wynika, ze chetnie mowia po hiszpansku - nawet w muzyce to
                widac. Kochaja go - w porownaniu z angielskim.
          • Gość: ka-mi-la789 Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.09, 01:07
            > Skad Ty wziales rzekoma nienawisc do jezyka ang u francuzow?

            Od tysięcy Francuzów, z którymi miałam w życiu do czynienia z racji
            obowiązków służbowych i nie tylko. Nie rzekomą bynajmniej. Co do
            angielszczyzny kelnerów, to chyba w innych restauracjach jadamy -
            dopóki nie wkraczałam do akcji, moi współbiesiadnicy mówiący
            wyłącznie po angielsku nie mieli szans na zamówienie czegokolwiek.
            Jeżeli kelner nawet chciał się porozumieć w tym języku, jego wymowa
            i akcent skutecznie to uniemożliwiały (a nie są to bynajmniej lokale
            podrzędne).

            > Kolejny stereotyp...

            Tyle, że w bardzo dużym stopniu prawdziwy.

            Aha, skąd pomysł, że ktoś podpisujący się imieniem Kamila jest
            facetem?
        • Gość: pingu @ka-mi-la789 IP: 205.210.132.* 24.08.09, 18:56
          "To akurat norma. Francuzi nie tylko nienawidzą angielskiego, ale
          jeżeli już nim mówią, to tak, że ni cholery nie zrozumiesz, co
          mówią. Jeżeli w restauracji odezwiesz się po angielsku, będziesz
          konsekwentnie ignorowana przez kelnerów."

          mam inne odczucia, we francji wszyscy probowali ze mna mowic po angielsku.
          absolutnie ani razu nie bylismy ignorowani przez kelnerow.

          co mnie kiedys dziwilo w ameryce polnocnej, ze wlasciciele psow sami sprzataja
          kupu po swoich psach. nawet jak im sie wydaje ze nikt nie patrzy. ale szybko
          sie przyzwyczailem
          • airtair Re: @ka-mi-la789 27.09.09, 15:17
            To nie jest obyczaj dziwny Ameryce- to u nas nie ma takiego
            zwyczaju. W Europie Zachodniej natomaist ten zwyczaj został wpisany
            na listę czołowych... cudotwórczych... cywilizowanych.
        • Gość: adasdasdadqw3 Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.189.72.23.e-plan.pl 24.08.09, 22:14
          kamila - nie wlascicielka pensjonatu w Wiedniu, a kochanka jego wlasciciela, a
          to duza roznica :)
          znudzilabys mu sie, to tyle bys widziala "swoj" pensjonat!

          i powiedzcie mi, ze kobiety nie "leca" na kase...
          • Gość: ka-mi-la789 Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.09, 01:16

            > kamila - nie wlascicielka pensjonatu w Wiedniu, a kochanka jego
            wlasciciela, a
            > to duza roznica :)

            Jak większość mężczyzn, nie doceniasz babskiego cwaniactwa :-). Ci,
            którzy doceniają, robią to dopiero po obraniu ich z mieszkania,
            bryki i konta.

            > znudzilabys mu sie, to tyle bys widziala "swoj" pensjonat!

            > i powiedzcie mi, ze kobiety nie "leca" na kase...

            Oczywiście, że lecą. Tak samo jak Wy lecicie na wielki biust, nogi
            długości słupów telegraficznych i lalkowate buźki. I jeszcze każecie
            nam się z tym potulnie godzić, bo to przecież "naturalne". Wierz mi,
            że wybieranie partnera według kryterium grubości portfela jest
            równie naturalne. Do wszystkich czytających ten post: dyskusja nie
            będzie kontynuowana, bo już i tak za daleko odeszła od tematu.
        • jagoda85 Re: Co was dziwi w innych krajach? 25.08.09, 21:40
          Może w Danii to był taki zwyczaj, ale tak samo jest w Szwecji, i to
          wcale nie tylko w miejsowościach nadmorskich, ale w glębi lądu też.
          Nigdzie nie ma firanek, podobno Szwedzi są tak prawym narodem, że
          nie mają nic do ukrycia. Takie wyjaśnienie kiedyś słyszałam.
        • jestklawo Re: Co was dziwi w innych krajach? 27.08.09, 11:36
          ka-mi-la789 napisał(a):

          >Jeżeli w restauracji odezwiesz się po angielsku, będziesz
          > konsekwentnie ignorowana przez kelnerów

          przesąd i nieprawda. Kelner z laptokiem do mnie przyszedł i
          tłumaczył nazwy potraw z francuskiego na POLSKI!!! Francuzi to
          bardzo mili ludzie
          • frred Re: Co was dziwi w innych krajach? 14.10.09, 10:42
            Spotkałem się w Lille z ignorowaniem mojego ang. W hotelu!

            Czy niemiecki byłby milej widziany? Albo rosyjski?

            Dobrze, dla wielu Francuzów angielski jest językiem wroga, ale przecież nie
            okupanta, a w ostatniej wojnie sojusznika. Poza tym sytuacja cudzoziemca, który
            zna 3 języki, ale miejscowego akurat nie, jest nie do pozazdroszczenia, skoro
            miejscowi chcą rozmawiać tylko po swojemu.


            Ciekawe, czy życzyliby sobie sytuacji, w której to oni przyjechaliby do Polski,
            a my byśmy chcieli z nimi rozmawiać tylko po polsku.

            Poza tym wrażenia z Francji bdb, a Lille jest b. ładne (przynajmniej centrum)
      • thorgal_aegirsson Re: Co was dziwi w innych krajach? 22.08.09, 12:49
        laluniaaa napisała:

        >
        > Grecja.konieczność wrzucania zużytego papieru toaletowego do śmietnika

        Podobnie w Rumunii. To zdaje się z uwagi na specyficzną budowę kanalizacji. Tak
        mi tłumaczono. :)
        • Gość: zbzvb Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.chello.pl 24.08.09, 17:47
          na ukrainie podobnie. rury sa zbyt waskie i moze sie zapchac, albo
          jak w jednym miejscu zostanie wessane, to gdzie indziej moze byc
          wyplute np u sasiada w wannie ;P
          • real.becwal Re: Co was dziwi w innych krajach? 19.09.09, 15:42
            Gość portalu: zbzvb napisał(a):

            > na ukrainie podobnie. rury sa zbyt waskie i moze sie zapchac, albo
            > jak w jednym miejscu zostanie wessane, to gdzie indziej moze byc
            > wyplute np u sasiada w wannie ;P

            podobnie BG: pojemniki z papierem wysmarowanym gównem w pojemniku w
            klopie. rzyg
            • pavvka Re: Co was dziwi w innych krajach? 23.09.09, 11:44
              real.becwal napisał:

              > Gość portalu: zbzvb napisał(a):
              >
              > > na ukrainie podobnie. rury sa zbyt waskie i moze sie zapchac,
              albo
              > > jak w jednym miejscu zostanie wessane, to gdzie indziej moze byc
              > > wyplute np u sasiada w wannie ;P
              >
              > podobnie BG: pojemniki z papierem wysmarowanym gównem w pojemniku
              w
              > klopie. rzyg

              Pojemniki w pojemniku? To faktycznie interesujące :P

              A na poważnie, mieszkałem 4 lata w Bułgarii, i nigdy nigdzie się nie
              spotkałem z wyrzucaniem papieru toaletowego do kosza. Chyba byłeś w
              miejscu, w które przyjeżdżało dużo Greków.
              • Gość: ciemna blondynka Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.dsl.chcgil.sbcglobal.net 23.09.09, 12:44
                W USA na imprezach wszyscy piją piwo prosto z butelki; kobiety też.
                I to nie tylko te najmłodsze.

                "Kultura" naczyń jednorazowych: jak coś jest w naczyniu, to po co
                przelewać do innego naczynia? Pije się prosto z puszki albo butelki,
                na imprezach plastikowe bądź papierowe talerzyki i plastikowe
                sztućce, w lokalach (i to nie fast foodach) nie raz widziałam
                papierowy obrus (z ROLKI - znaczy po prostu płachta białego papieru).
      • Gość: jean paul Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.olesno.info.pl 24.08.09, 14:18
        a co jest dziwnego w majonezie do frytek? W Belgii to standard, sam tez jem je z nim. Co do zabojadow to taka prawda, ze sa zadufani i mowienie po angielsku to ostatnia rzecz na jaka maja ochote.
        • Gość: oświęcimer Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.09, 23:40
          >Co do zabojadow to taka prawda, ze sa zadufani i mowienie po
          > angielsku to ostatnia rzecz na jaka maja ochote.

          Muszę z niejaką nieśmiałością przyznać, że też lubię w ten sposób torturować
          Anglosasów :)

          Gdy w Polsce zagadują mnie po angielsku lub pytają "Do you speak English ?" to
          ja zwykle odpowiadam "Do you speak Polish". Na co oni "No. Sorry.".
          No to ja. "German ? Do you speak German ?" Oni: "No. Unfortunately not", Ja:
          "French ?" Oni: "Well. Very little". Ja: "Spanish ?", Oni: "Sorry...", Ja:
          "Russian ?", Oni: "No". Ja: "So, do you speak any foreign language ?". Oni:
          KONSTERNACJA. Ja: "So, fuck you !"
          • Gość: Fuckaya Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: 81.26.13.* 25.08.09, 08:45
            Żałosne...
            • Gość: cc Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: 217.147.104.* 25.08.09, 11:00
              Nie, nie bardzo. Też zobojętniałem. Często odwiedzają mnie znajomi
              amerykanie - ci ludzie zachowują się tak, jakby żaden inny język niż
              angielski nie istniał. Wchodzi taki do knajpy i bez krępacji zamawia
              po angielsku. Podchodzi do siksy z widokówkami - to samo. Tankuje na
              stacji na jakimś skrajnym zadupiu - też po angielsku. I dziwi się,
              że koleś nie rozumie. A sam ani me ani be w ŻADNYM obcym języku. Już
              nie mówię o polskim, bo trudny i niepraktyczny (używany tylko u nas)
              ale opisane - francuski nie, niemiecki nie, hiszpański nie. Tylko
              swój, jeden, najprostszy. I wszyscy się muszą dostosować.
              • nelefantino Re: Co was dziwi w innych krajach? 25.08.09, 15:38
                dokladnie!!
              • Gość: jacek226315 Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.09, 20:48
                jak sie nazywa persona mowiaca dwoma lub wiecej jezykami?
                Polig;lota oczywiscie. A jednym- amerykanin
              • Gość: lipko Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: 81.26.13.* 27.08.09, 09:04
                Jest to żałosne i już. To, że oni bywają zadufani i nie znają języków, nie musi
                oznaczać tego, iż ty w rozmowie z nimi okazujesz się zwykłym chamem. No chyba,
                że dla ciebie odezwanie się w stylu: Fuck You jest normą.
              • Gość: jacek226315 Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.09, 19:09
                albo pyta sie Do you speak franch, odpowiadasz ,ze nie ,wiec leci
                dalej do you speak german ,a ty do niego a ty on czy ona ze tez
                nie ,wiec po co pyta
          • nelefantino Re: Co was dziwi w innych krajach? 25.08.09, 15:37
            hehe dobre :D chco sama mowie w 4 jezykach i w sumie nie mam problemu rozmawiac
            z turystami zagranicznymi, to jednak takie postawienie sprawy nieznajomosci
            jezykow obcych w przypadku anglojezycznych turystow mnie rozbawilo :) bo
            faktycznie czasami przesadzaja juz z tym zakladaniem ze kazdy uczy sie ich
            jezyka, bo nie kazdy :]
            • antal Re: Co was dziwi w innych krajach? 26.08.09, 13:35
              A propos angielskiego: Europa to jeszcze nic. To co Japończycy robią z tym językiem, to jest dopiero ciekawostka (engrish). Pominąwszy już to, że tam mało osób w ogóle mówi po angielsku, zwłaszcza poza większymi miastami i Tokyo. Japończycy po prostu adoptują angielskie słownictwo i przerabiają na sposób japoński ( telewizja = terebi, elevator (winda) = erebeta, remote controller (pilot) = rimokon itp... Uczę się japońskiego już kilka lat, więc wiem z doświadczenia .
          • kicior99 Re: Co was dziwi w innych krajach? 28.08.09, 16:50
            > KONSTERNACJA. Ja: "So, fuck you !"
            A później płaczliwe posty, że uważają Polaków za bydło beza kultury. Po takim
            poście wypada tylko poprzeć taką tezę...
      • tymon99 Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 15:12
        laluniaaa napisała:

        > Holandia.majonez do frytek

        to belgia!
        • vanite Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 19:42
          Holandia również. Też to widziałam. Nie zdziwiło mnie, bo w PL też niektórzy tak
          jadają.
          • 0x0001 Re: Co was dziwi w innych krajach? 25.08.09, 07:54
            A tam majonez do frytek, duzo wiekszym hardcorem jest w krajach beneluxu jedzenie frytek z musem jablkowym. Moja coreczka macza najpierw w majonezie, potem w musie i pozera, a mnie sie kiszki przewracaja na ten widok :).
            • nelefantino majonez mniam :) 25.08.09, 15:35
              w niemczech tez majonez do frytek co jest naprawde mniam mniam i sama tez tak jem :D
              • nanan1 Re: majonez mniam :) 23.09.09, 01:03
                phi, ja w Holandii jadłam pizze z anchois i PIKANTNYM SOSEM
                TRUSKAWKOWYM. Pycha.
            • Gość: d. Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.static.qsc.de 02.10.09, 16:49
              Niemcy z musem jabłkowym jedzą też placki ziemniaczane.
          • dominikjandomin Re: Co was dziwi w innych krajach? 19.09.09, 00:49
            To chyba jasne, że z majonezem są o niebo lepsze niż z keczupem. Dlatego nie
            jadam frytek w Polsce, bo nie chcą dawać majonezu.
            • Gość: jacek226315 Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.09, 07:28
              mieszkajac w Stanach pracowalem z wlochem, ktory dziwil sie jak w
              ogole mozna jesc frytki z ketchupem,twierdzil,ze to amerykanski
              wymysl i profanacja frytek
            • klymenystra Re: Co was dziwi w innych krajach? 22.09.09, 16:59
              Uj, Ty biedny. Moze nieuprzejmie prosisz, swiatowcu?
      • Gość: jacek226315 Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.09, 06:59
        Francuzi maja wyolbrzymiona awersje do wszystkiego co
        angielskie.Bardziej nienawidza Angli niz Niemiec ,bo do Niemiec maja
        konkretny zal,a anglicy na francuska niechec pracowali wieki
      • Gość: km Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.09, 08:23
        ja jem frytki tylko z majonezem... no ale może mam korzenie, o których nie wiem :-)
      • dominikjandomin Re: Co was dziwi w innych krajach? 19.09.09, 00:43
        laluniaaa napisała:


        > i jeszcze zdziwił mnie koleś wkładający do buzi jakąś rybkę w całości, trzymają
        > c
        > ją za ogonek|z papierowej tacki, koło stoiska rybnego

        A do tego trzeba za granicę jechać? Tak się jada szprotki wędzone...
    • nessie-jp Re: Co was dziwi w innych krajach? 21.08.09, 00:27
      USA: jeżdżenie codziennie 15 mil samochodem terenowym, żeby napić się kawy za 7
      USD, podawanej w styropianowym kubku. Już pal diabli cenę kawy (w sumie nie taka
      szokująca), ale na samą myśl o ilości wypalonej benzyny robiło mi się słabo.

      W sumie nie dziwota, że USA nie podpisały protokołu z Kioto...
      • Gość: zenotka Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.09, 01:27
        hiszpania:
        wszyscy pala jak na potege ,zwlaszcza kobiety ,nawet w kafejkach
        internetowych ,
        -mnostwo pali marihuane
        -imprezy zacZynaja sie o 2.00 wczesniej wszywcy spotykaja sie w barze
        -komplementy i wzdychania jaka niby piekna jestem ,bo ,jestem
        szczupla ,(tutaj) wysoka i mam niebieskie oczy
        -jedzenie ryb z miesem
        -ciagle dopytywanie sie czy u nas jest zimno;)

        • Gość: ja Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.aster.pl 21.08.09, 08:22
          Już było, ale powtórzę.
          USA - NY - picie piwa w papierowej torebce. Alkoholu, w tym piwa, na ulicy pić
          nie wolno, ale jak masz puszkę w papierowej torebce, to sobie pijesz, bo
          policjant nie ma prawa do tej torebki zajrzeć. Jak pijesz colę, to nie trzymasz
          jej w papierowej torebce, bo po co? Czyli wszyscy wiedzą, co masz w tej
          papierowej torebce i gra muzyka, piwa dalej pić nie wolno.
          • kirke18 Re: Co was dziwi w innych krajach? 21.08.09, 10:47
            W Grecji:
            -wybitnie skomplikowana spłuczka w klozecie, a konktretnie, żeby
            spłukać należało kilkukrotnie naciskac guzik spłuczki, aby
            napompowac balonik (?), który wznosząc się otwierał wypływ wody, czy
            jakoś tak. Chyba jakiś filozof to musiał wymyślić, zwłaszcza, że
            balonik mało szczelny (czy wężyk do balonika i ni ciula nie szło go
            napompować, zrezygnowaliśmy na rzecz pociągania za ów magiczny
            wężyk),
            -palenie papierosów w tym przez młode dziewczyny, wszędzie, także na
            plaży w kurorcie-efekt- nie można usiąść, bo sie przykleją pety,
            (ale niestety podobno i u nas na niektórych plażach jest podobnie),
            - w Bułgarii, hotel w Złotych Piaskach- 80% Niemców, hałaśliwych i
            chamskich, mam wrażenie, że oni mają wrażenie, że wygrali II wojnę -
            są u siebie i ewentualnie i tak im się wszystko należy i są
            najważniejsi, przy czym nie znają żadnego innego języka oprócz
            własnego*,
            a na plażach 75% Rosjan, no gały mi wyszły.

            *- doprowadziłam jedną Niemkę do spienienia się, kiedy miała do mnie
            pretensje o zajęcie leżaka przy basenie( a rezerwować niby nie
            wolno, ale Niemcy nie czytają takich bzdur, jak regulamin), z
            uśmiechem powtarzałam pani, że nie rozumiem :D, nie próbowała
            przejść na angielski, francuski czy rosyjski, a szkoda.
            • Gość: sommer Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: 77.255.1.* 23.08.09, 19:56
              > - w Bułgarii, hotel w Złotych Piaskach- 80% Niemców, hałaśliwych i
              > chamskich, mam wrażenie, że oni mają wrażenie, że wygrali II wojnę -
              > są u siebie i ewentualnie i tak im się wszystko należy i są
              > najważniejsi, przy czym nie znają żadnego innego języka oprócz
              > własnego*,

              a ten komentarz to chamski jest.
            • Gość: LostInTranslation Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.09, 17:53
              Super zrobiłaś z tym leżakiem :)
              • tlenek_wegla Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 18:06

                > Super zrobiłaś z tym leżakiem :)

                Jak na polaczka przystalo....
                • kirke18 Re: Co was dziwi w innych krajach? 25.08.09, 10:30
                  Jakoś nie rozumiem? Leżaki są dla wszystkich gości hotelowych, nie
                  tylko dla Niemców, ta pani uważała, że zajęcie (5!) leżaków przez
                  położenie 2 ręczników, koca, okularów, gazety i wyciętej z kartonu
                  czapki pirata na 1,5 godziny po śniadaniu (czyli co najmniej tyle
                  czasu nie były używane) jest ok. W ten sposób 80% miejsc na leżakach
                  zajętych było przez ręczniki itp. nie przez gości. Co, Twoim zdaniem
                  można było zrobić, żeby choć pół godzinki posiedzieć przy basenie?
                  Gdyby pani np. po angielsku zapytała mnie dlaczego tu usiadłam, z
                  pewnością postarałabym się jej wytłumaczyć, o co chodzi.
                  • nelefantino Re: Co was dziwi w innych krajach? 25.08.09, 15:42
                    dobrze zrobilas :)
                  • real.becwal Re: Co was dziwi w innych krajach? 19.09.09, 15:49
                    czemu ilustrujesz wypowiedź kotami, a nie leżakami "zajetymi"
      • thorgal_aegirsson Re: Co was dziwi w innych krajach? 22.08.09, 12:48
        nessie-jp napisała:

        > USA: jeżdżenie codziennie 15 mil samochodem terenowym, żeby napić się kawy za 7
        > USD, podawanej w styropianowym kubku. Już pal diabli cenę kawy (w sumie nie tak
        > a
        > szokująca), ale na samą myśl o ilości wypalonej benzyny robiło mi się słabo.
        >
        > W sumie nie dziwota, że USA nie podpisały protokołu z Kioto...

        Jeśli ma się benzynę w cenie, dosłownie, barszczu... :)
        • nessie-jp Re: Co was dziwi w innych krajach? 22.08.09, 20:26
          > > W sumie nie dziwota, że USA nie podpisały protokołu z Kioto...
          >
          > Jeśli ma się benzynę w cenie, dosłownie, barszczu... :)

          A efekt cieplarniany w nosie...
          • Gość: Autor Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.09, 13:13
            w Afryce nie mają co pić a Ty pewnie czystą wodą kibel spuszczasz? w nosie masz
            ich wszystkich?
          • Gość: Bromba Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.09, 19:16
            Sam jesteś efekt cieplarniany
      • Gość: t Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.08.09, 12:45
        kiedy ja odwiedzilam znajomych w stanach, jechalismy ok 1h do ich
        ulubionej greckiej restauracji.
        btw, bylo to na drugie dzien po finale portugalia-grecja w 2004.
        kiedy pogratulowalismy tym grekom zwycieztwa, nie wiedzieli o co
        kaman.
      • Gość: jamnik Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: 209.209.250.* 24.08.09, 17:34
        Kawa w USA za 7 usd? W styropianowym kubku? Gdzies ty taki lokal
        znalazla? Mieszkajac w dalekich suburbiach, faktycznie moze byc do
        najblizszej kawiarni daleko, ale o kawie za 7 usd nikt prosze cie
        nie mow...
        • nessie-jp Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 23:24
          Gość portalu: jamnik napisał(a):

          > Kawa w USA za 7 usd? W styropianowym kubku? Gdzies ty taki lokal
          > znalazla?

          Bodajże Dunn Brothers.


          > Mieszkajac w dalekich suburbiach

          A widziałaś ty kiedy jakieś centralne albo północne stany USA? Poza
          metropoliami? Uwierz mi, tam nie ma nic "na rogu", bo nawet rogu nie ma... :)))


          > ale o kawie za 7 usd nikt prosze cie

          No, wiesz, skoro ty nie widziałaś, to znaczy że nikt...?
          • Gość: apko Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.hsd1.ma.comcast.net 25.08.09, 05:16
            nessie-jp napisała:

            > Gość portalu: jamnik napisał(a):
            >
            > > Kawa w USA za 7 usd? W styropianowym kubku? Gdzies ty taki lokal
            > > znalazla?
            >
            > Bodajże Dunn Brothers.

            Daj spokoj, przestan opowiadac bajki... $7 za kawe ;-) nawet nie za
            latte, tylko "joe" w styropianowym kubku? Dunn Brothers sprzedaje
            kawe tansza niz Starbucks. Na Yelp.com Dunn Bros ma rating $ z $$$$$
            skali Yelp.com

            >
            >
            > > Mieszkajac w dalekich suburbiach
            >
            > A widziałaś ty kiedy jakieś centralne albo północne stany USA?
            Poza
            > metropoliami? Uwierz mi, tam nie ma nic "na rogu", bo nawet rogu
            nie ma... :)))
            >

            W stanach centralnych i polnocnych wszystko jest z reguly tansze (od
            sily roboczej, przez nieuchomosci przez kawe itd). Uwierz, nie
            wszyscy mieszkaja w suburbiach lub wioskach oddalonych o 15 mil od
            najblizszej kawiarni. Nie szerz wyjatkow jako normy w USA>
            >
            >
            > > ale o kawie za 7 usd nikt prosze cie
            >
            > No, wiesz, skoro ty nie widziałaś, to znaczy że nikt...?
            >

            WIesz, skoro ty widzialas, to nie znaczy ze tak jest ;-) Nikt nie
            potwierzil dotychczas twojej wersji.
            • nessie-jp Re: Co was dziwi w innych krajach? 25.08.09, 21:13
              Nie szerz wyjatkow jako normy w USA>

              Temat wątku brzmi: CO WAS ZDZIWIŁO W OBCYCH KRAJACH. Napisałam, co MNIE
              zdziwiło: gotowość poświęcania dużo czasu i benzyny na wyjazd po taką sobie kawę.

              Koniec tematu.
          • blueskyxx Re: Co was dziwi w innych krajach? 25.08.09, 05:59
            yes zgadza sie 6.80 dol placilam w downtown Chicago za Starbucks kawe ale teraz
            mam pare ulic odemnie med. 5.50 tak za nie musze jechac 15 minut
      • Gość: gosc Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.Stanford.EDU 24.08.09, 18:20
        Po pierwsze, mieszkajac w jednym z najdrozszych stanow, Californii, nigdy nie widzialam kawy za $7( nawet najwiekszego rozmiaru). Po drugie gdzie byles z wizyta, ze trzeba bylo jechac po te kawe 15 mil, jesli sklepy kawowe so tutaj na kazdym rogu (nawet wiecej niz jeden do wyboru). Po trzecie, steropianowych kubkow sie juz dawno nie uzywa (ze wzgledu na srodowisko)tylko papierowe, nawet plastikowe kubki do zimnych napojow sa ekologiczne.
        • klaranyc Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 18:49
          Dunkin Donuts używa styropianowych, ale kawy za $7 też nie widziałam.
          W Starbucks najdroższa kawa to chyba niecałe $5.
          • nanan1 Re: Co was dziwi w innych krajach? 23.09.09, 01:09
            ale w Europie znalesc kawe w kubku za 6 euro to nie problem
            • nessie-jp Re: Co was dziwi w innych krajach? 23.09.09, 15:14
              nanan1 napisała:

              > ale w Europie znalesc kawe w kubku za 6 euro to nie problem

              Ale do cholery nikt po takie byle co nie będzie jechał parę kilometrów! Przecież
              nie cena jest dziwna, tylko to jeżdżenie samochodem terenowym taki kawał, jak by
              to co najmniej był obiad w Ritzu, a nie byle kawa z ekspresu :)

              I skończcie już z tą kawą :)
      • Gość: sPiSek Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.09, 08:37
        no tak, ja bylem w stanach pod wrazeniem goscia, ktory mieszkal w domu po
        sasiedzku do stacji benzynowej (50 metrow) a wskakiwal do swojego kabrio zeby na
        stacji kupic papierosy
    • makika7_0 Re: Co was dziwi w innych krajach? 21.08.09, 11:22
      frytki z octem (GB)
      uśmiechnięci i pracowici robotnicy fizyczni na ulicach (FR)
      stare, grube, pomarszczone kobiety toples na plażach (FR)
      nachalni czarnoskórzy sprzedawcy pamiątek wszelakich-badziewiastych (FR)
      bezproblemowe kupowanie przez nieletnich alkoholu w znacznych ilościach (IT)
      • hania_jk Re: Co was dziwi w innych krajach? 21.08.09, 21:47
        Grecja: wspomniana już tutaj konieczność wyrzucania zużytego papieru toaletowego do śmietnika.

        Anglia: osobne kurki z wodą, surowy chleb tostowy do kanapek, kanapki z chipsami, chipsy z octem.

        Hiszpania: nie byłam, ale a propos tej marihuany, to kiedyś pewna Hiszpanka, która dopiero co przyjechała do Polski i którą dopiero co wówczas poznałam, spytała mnie, gdzie może kupić marihuanę
        • hania_jk Re: Co was dziwi w innych krajach? 21.08.09, 21:48
          osobne kurki z wodą ciepłą i zimną, naturalnie :-))
        • dotttek Re: Co was dziwi w innych krajach? 22.08.09, 13:52
          co do Greckiej kanalizacji
          fakt uprzedzali nas że nie wolno ale z racji wolności [jeszcze za "kota" tam
          byłam] i ilości trunków dostępnych pewnego pięknego dnia zapomniało się paru
          osobom o konieczności wyrzucania papieru do kosza na śmieci [skądinąd dziennie
          opróżnianego przez panią sprzątającą]
          co się okazało
          mają tak delikatny papier że wrzucanie go w ilościach normalnych nie powoduje
          zatkania się toalety.
          do końca obozu kilkanaście osób nie krępowało się w wyrzucaniu - i może mieliśmy
          szczęście - ale nic nikomu się nie zatkało. [skonsultowaliśmy to później podczas
          powrotu do domu]
          więc może tu nie chodzi o toalety tylko o utylizację odpadów mniej lub bardziej
          organicznych.
          do tej pory pojęcia nie mam.

          z cyklu zdziwień [a mało mnie dziwi w sumie :)]

          Egipt - Dolina Królów - przewodnik rozwija się jak to jest tam gorąco i nie
          przyjemnie.. Ja się nastawiam na piekło na ziemi... a tu się okazuje że
          najbardziej pocącym się on. Cała reszta polskiej wycieczki świeża i tylko lekko
          zagrzana. Ja się nawet nie opaliłam :)
          Egipt ciąg dalszy - Stołówka. Korytko. Nacje uczestniczące - Polacy i Rosjanie.
          Sposób użycia korytka przez Polaków - nakładają tyle ile zjedzą a jak chcą
          jeszcze idą po dokładke. Rosjanie -Nakładają tyle ile wejdzie plus ciut więcej
          żeby była ładna kupka na talerzu [taki artystyczny misz masz] zjadają z tego
          kapkę. A resztę zostawiają rozwleczoną po całym stole z niewiadomych powodów.
          Egipt ciąg dalszy - barek - rosjanie - dostają zimne piwo. Polacy dostają ciepłe
          piwo. Po delikatnej interwencji - Rosjanie dostają zimne piwo. Polacy oprócz
          mnie i mojego faceta dostają zimne piwo.

          była Jugosławia na trasie Polska Grecja 8 rano. postój na posiłek. podano rosół;
          kartofle; mięso. Ot. najwcześniejszy obiad w moim życiu.
          Ta sama była Jugosławia. ciemna noc. stacja benzynowa. postój na siku i
          papierosa. w kanciapie pracownika na blacie plik banknotów... a pracownika ni
          ma... 2 autokary ludzi drących się gadających i tak dalej. a pracownika nima.
          Jak przyszedł nawet nie rzucił okiem na pieniądze. ot. luz blus i orzeszki :)

          • Gość: km Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.09, 09:07
            A gdzież to było w byłej Jugosławii? Bo jak Serbia to mnie dziwi, a wskazywałby
            na to azymut na Grecję.
            moje zdziwienie - również była Jugosławia, Słowenia konkretnie, miasto Koper,
            rok 1999 odpalone na poboczu nowe audi z kluczykami w stacyjce bez kierowcy (no
            gdzieś sobie "wyskoczył" na chwilę.
            Grecja rok 2009 - dziwiło mnie wszystko: papier (już było, większość naszej
            wycieczki się nie stosowała, my tak), prysznice bez brodzików, Grecy mówiący po
            angielsku (tak, że większość wycieczki biegle władająca miała problem, ja z moim
            prymitywnym poziomem dogadywałam się dobrze, a najlepiej ojciec kolegi, który
            nie mówił w ogóle po angielsku, ale spędzał długie nocne godziny z naszą
            gospodynią w ogrodzie)
            Z tej samej wycieczki: - nędza w MAcedonii oraz sposób budowy dróg (znaczy po
            lewej i prawej chłop zbiera sliwki, a pod budowę wydzielony jest precyzyjnie pas
            drogowy między aktualnymi uprawami (to takie szczęście przez wypadek na
            autostradzie zwiedzić interior); przelicznik dinara na euro na bramkach
            autostradowych;
            Serbia - nędza, oraz wszędzie śmiecący i nie pwoiem co jeszcze Turcy

            Chorwacja 1999 - kelner dający napiwki
            Francja 2002 niemożność zjedzenia obiadu w knajpie w niedzielę
            Austria (od 1999 do dziś) trudności w porozumiewaniu się po niemiecku :-D tzn.
            ja ponoć dla nich jestem zrozumiała (nawet komplementy słyszę czasem), ale oni
            tak ... seplenią i szeleszczą, że ja mam poważne problemy.
            ilość rond we Francji (dawno temu chcieliśmy oszczędzić na autostradach, rondoza
            nas powaliła)
        • Gość: tay. Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.09, 23:37
          > Anglia: osobne kurki z wodą, surowy chleb tostowy do kanapek, kanapki z chipsam
          > i, chipsy z octem.

          z tego wszystkiego dziwią mnie jedynie kanapki z chipsami. osobne kurki miałam
          do niedawna w całym domu, teraz jedynie w kuchni, chleb tostowy bardzo lubię,
          również na surowo, chipsy z octem to moje ulubione :)

          mnie także dziwił swobodny dostęp do alkoholu we Włoszech. [pojechaliśmy kiedyś
          szkolną wycieczką, każdy zakupił bez problemu po 12-15 litrów...] a przy tej
          swobodzie nie widziałam młodych Włochów pijących w miejscach publicznych czy
          wnoszących alkohol na dyskotekę... ponadto, podczas wymiany rodzice Włochów, z
          którymi mieszkaliśmy, proponowali wino do kolacji/obiadu.
          • Gość: ri Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.chello.pl 23.08.09, 00:45
            Gość portalu: tay. napisał(a):

            > > Anglia: osobne kurki z wodą, surowy chleb tostowy do kanapek, kanapki z c
            > hipsam
            > > i, chipsy z octem.
            >
            > z tego wszystkiego dziwią mnie jedynie kanapki z chipsami. osobne kurki miałam
            > do niedawna w całym domu,

            hm chyba o krany raczej chodzilo?
            • hania_jk Re: Co was dziwi w innych krajach? 23.08.09, 22:53
              Tak, tak, o krany. Śpiąca byłam, jak pisałam tego posta :)
        • Gość: . Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.08.09, 14:17
          > Fakt, że bilet 24-godzinny jest ważny nie przez 24 godziny, ale bez względu na
          > godzinę zakupu kończy ważność o którejśtam w nocy, chyba o trzeciej, ale nie pa
          > miętam.

          We wroclawiu jest tak samo z biletami "calodziennymi". Traca waznosc o godzinie 24.
          • vanite Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 19:49
            W Warszawie dobowe ważne są 24 godz., ale trzydniowe kończą się trzeciego dnia o
            północy.
            • Gość: Huub900 Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.cdp.entel.pl 24.08.09, 23:08
              W Berlinie są ważne do trzeciej w nocy. Niezły pomysł, bo można wrócić z imprezy
              (o ile nie jest zbyt huczna).
        • Gość: kitka Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.09, 14:57
          > Fakt, że bilet 24-godzinny jest ważny nie przez 24 godziny, ale bez względu na
          > godzinę zakupu kończy ważność o którejśtam w nocy, chyba o trzeciej, ale nie pa
          > miętam.

          We Wrocławiu tez tak jest o_O
          Wczoraj odkryłam...
        • Gość: nexus6 Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: 79.162.170.* 25.08.09, 07:23
          bo to nie bilet 24 godzinny tylko całodzienny. Popatrz na nazwe.
        • Gość: ikar Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: 188.33.2.* 25.08.09, 10:14
          > Grecja: wspomniana już tutaj konieczność wyrzucania zużytego papieru toaletowego
          > o do śmietnika.

          to kwestia kanalizacji a wlasciwie przyzwyczajenia teraz. waskie rurki odplywowe
          zapychaly sie przez papier bardzo czesto, choc teoretycznie teraz buduje sie w
          standardzie eu wiec nie powinny sie zapychac ;-P

          > Fakt, że w Berlinie nie ma kart miejskich.

          jakich kart miejskich?? chodzi o cos jak nasze bilety miesieczne?? jesli tak to
          napewno od 1991 roku sa do dzis - nawet takie ktore po doplacie kilkunastu eur
          miesiecznie pozwalaja dojechac do polskiej granicy (frankfurt-slubice) pociagiem
          (niestety tylko inter regio - miedzynarodowki pospieszne juz nie obejmuja ;-)

        • dobiasz Re: Co was dziwi w innych krajach? 02.10.09, 17:00
          > Fakt, że w Berlinie nie ma kart miejskich.

          A co to jest "karta miejska"?

          > Fakt, że bilet 24-godzinny jest ważny nie przez 24 godziny, ale bez względu na
          > godzinę zakupu kończy ważność o którejśtam w nocy, chyba o trzeciej, ale nie pa
          > miętam.

          Bo to nie jest bilet 24-godzinny, tylko jednodniowy (Tageskarte). W niektórych
          miastach w Polsce też tak jest.
    • noys Re: Co was dziwi w innych krajach? 21.08.09, 21:51
      W Tajlandii kierowcy nie zatrzymuja sie przed przejsciem dla pieszych - wierzcie mi, nigdy sie nie zatrzymuja, nawet jesli piesi maja zielone swiatlo. Trzeba dopiero wejsc na pasy i wymusic przejscie.

      W RPA na trzypasmowych jezdniach trzeba miec zapiete pasy tylko w przypadku poruszania sie pasem srodkowym (!) ktory jest uznawany za pas bezpieczenstwa. W tym kraju kierowcy rowniez nie musza sie zatrzymywac na czerwonym swietle, jesli sa pewni ze przejazd jest mozliwy.
      Takze w RPA: zamawiajac herbate lepiej podkreslic jesli chce sie bez mleka, w przeciwnym razie najpewniej dostanie sie biala.
      • Gość: Digit Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.svf.au.dk 27.08.09, 13:21
        Z tym zatrzymywaniem to chyba sie ostatnio zmienic musialo ;-) 2 lata
        temu moj znajomy byl wezwany na policje bo kamera zlapala go jak
        przejezdza na czerwonym swietle przez skrzyzowanie. Inna sprawa ze na
        policji mozna probowac sie tlumaczyc i wysokosc mandatu moze ulec
        zmianie na nasza korzysc - jak mamy sensowne wytlumaczenie. Z drugiej
        strony w nocy policja czasem zaleca nie zatrzymywanie sie na
        skrzyzowaniach ze wzgledu na niebezpieczenstwo ataku, co zdarza sie
        dosc czesto niestety
    • klymenystra Re: Co was dziwi w innych krajach? 22.08.09, 16:12
      Francja byla dla mnie krajem jednego wielkiego zdziwienia, ale przywyklam :)

      Dziwila mnie pitna woda w kazdym kranie, w efekcie gratisowa woda w kazdej
      knajpie i restauracji - swietna rzecz, choc nie do konca rozumiem, jak mozna
      wlac wode do filizanki z espresso, brr.
      Dziwly mnie strasznie dlugie lekcje - 55 minut, na studiach 120 (czesto bez przerw).
      Dziwilo mnie, ze historia i geografia sa laczone, a literatury francuskiej nie
      robi sie epokami, tylko modulami. Historie zreszta tez. Juz mnie nie dziwia luki
      w wyksztalceniu Francuzow.
      Vinaigrette mnie dziwil, ale polubilam.
      Uprzejmosc ludzi w sytuacjach typu "kontroler w TGV spisuje kolesia, bo ten nie
      ma biletu"- bez wyzwisk itd, po czym nikt nie pomaga mi zdjac plecaka z polki i
      musze prosic.
      Ogromna ilosc sklepow (to w Boreaux) typu outlety, lumpeksy, chinskie - mozna
      sie bylo ubrac za grosze!
      Drzwi w toaletach otwieraja sie do wewnatrz.
      Przechodzic mozna przez ulice zawsze i wszedzie - kierowcy sie zatrzymuja.
      • sommernachtstraum Re: Co was dziwi w innych krajach? 23.08.09, 20:02
        > knajpie i restauracji - swietna rzecz, choc nie do konca rozumiem, jak mozna
        > wlac wode do filizanki z espresso, brr.

        ale po co wlewać wodę?

        w albanii i austrii też podają dodatkową wodę. pije się ją oddzielnie, niektórzy
        twierdzą, żeby głowa nie bolała.
        • Gość: Marek W Grecji też woda IP: 90.136.212.* 23.08.09, 20:36
          Byłem kiedyś w Atenach na lodach w restauracji. Lody jak lody, ale do tego szklanka wody z kranu. Twarda, chlorowana, ohydna w smaku, dla mnie w ogóle nie do picia.
        • klymenystra Re: Co was dziwi w innych krajach? 23.08.09, 23:03
          E, przeczytaj jeszcze raz, co napisalam. Ja tez nie wiem, po co niektorzy
          wlewaja wode do espresso... Ja nie wlewam, a woda musi byc, bo kawa odwadnia i
          trzeba na biezaco uzupelnic wode.
          Wode podaje sie rowniez w Polsce, ale nie jest z kranu, z przyczyn oczywistych.
          • Gość: Hitch Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.09, 13:49
            Wodę do espresso podaje się nie jako uzupełnienie płynów, tylko po to, żeby
            wypić ją wcześniej niż kawę, żeby oczyścić kubki smakowe i lepiej poczuć aromat
            kawy..poza tym prawdziwe espresso nie jest mocną kawą, a aromatyczną!!!
            • Gość: ja Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.lodz.dialog.net.pl 24.08.09, 15:01
              pierwsze slysze...

              gdzie niby ta moc traci?

              a woda - jak kto ma ochote ale przewaznie zeby mocna kawke popic
          • Gość: rozbitek :) IP: 195.117.116.* 24.08.09, 13:50
            Woda jest podawana do espresso, żeby przed piciem kawy
            przepłukać sobie kubki smakowe - wtedy można dopiero poczuć pełnię
            smaku :)

            Swoją drogą ciekawy koncept, że kawa odwadnia ;)
            • Gość: Hitch Re: :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.09, 13:53
              Jak ww. poście-zgadzam się ;-)
              • Gość: kola Re: :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.09, 14:21
                kofeina ma lekkie działanie diuretyczne ergo - odwadnia. dodatkowo
                rozkurcza mięsniówke gładką naczyń. wiec uzupełnienie wody jak
                najbardziej wskazane. a że czysci kubki smakowe...tylko kiepsko
                jesli podają lurę ;)
            • Gość: haha Re: :) IP: *.cable.smsnet.pl 24.08.09, 17:51
              > Swoją drogą ciekawy koncept, że kawa odwadnia ;)

              Wiem, że przeczyszcza i wypłukuje magnez. O odwadnianiu pierwsze słyszę.
              • nessie-jp Re: :) 24.08.09, 18:09
                > Wiem, że przeczyszcza i wypłukuje magnez. O odwadnianiu pierwsze słyszę.

                Odwadnia, odwadnia. Kofeina jest znanym środkiem moczopędnym. Herbata też
                odwadnia. Myślisz, że w jaki sposób wypędza z organizmu ten magnez? No właśnie
                fizycznie "wypłukuje"
                • Gość: haha Re: :) IP: *.cable.smsnet.pl 24.08.09, 18:14
                  Ale po porannej kawie częściej mam kaka niż pipi ;)
                  • nessie-jp Re: :) 24.08.09, 19:39
                    To nie pij kawy z mlekiem, boś nie cielę :) Nietolerancja laktozy = szybka
                    wizyta w małym domku.
                    • Gość: haha Re: :) IP: *.cable.smsnet.pl 24.08.09, 20:16
                      Nie ulegam lobby mlecznemu, popołudniowa czasem jest z mlekiem, poranna zawsze
                      czarna, często gorzka, jak się śpieszę. Ale dobrze wiedzieć z tym odwadnianiem.
                      Czasem zastępuję ją herbatą zieloną.
                  • Gość: kofi banan Re: :) IP: *.lebarts.com 24.08.09, 20:08
                    ja tez mama kaka a pije bez mleka, nie dlatego ze ludzie dorosli nie powinni a
                    nie lubie, czasem dam smietanke albo jak mnie najdzie chotoa a tak to tylko
                    czarna. to chyba genetyczne, moi rodzice po porannej kawie tez okupowali maly
                    domek, ale nie taki z serduczkiem w drzwiach ;D


                    https://d5.img.v4.skyrock.net/d5b/anitsirk24/pics/2091551147_1.jpg
                    • gnago Re: :) 24.08.09, 20:48
                      Ten zakaz to czystej wody dyskryminacja mężczyzn , kobiety mogą sikać
                      • Gość: heh... Re: :) IP: 208.85.242.* 24.08.09, 20:56
                        dla feministek dyskryminacja samcow staje sie dopiero rownouprawnieniem, no bo
                        takie same obowiazki to jawna dyskryminacja kobiet, kobieta ma miec
                        przyjemnosci, chlop obowiazki, to jest to, nie mozna wszak dzielic na rowno bo
                        to niewolnictwo byloby i dominacja samca:)
            • klymenystra Re: :) 24.08.09, 23:13
              Szkoda, ze pierwsze slyszysz, ale ja za to nie odpowiadam. Do kazdej filizanki
              kawy nalezy wypic szklanke wody i uzupelnic plyny.
            • Gość: Huba-Buba Re: :) IP: *.171.201.101.awakom.net 25.08.09, 08:18
              Tak rozbitku. Kawa odwadnia. Podobnie jak wódka. I wcale nie chodzi o uczucie
              pragnienia, czy wręcz suszenia. Odwodnienie organizmu to trochę bardziej złożona
              kwestia
          • Gość: gari Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.09, 15:13
            > Wode podaje sie rowniez w Polsce, ale nie jest z kranu, z przyczyn oczywistych.

            A jakie to przyczyny? Ja ZAWSZE piję wodę prosto z kranu i nie wiem o co
            chodzi
            • Gość: sisior Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.09, 16:25
              O to chodzi, że ta woda jest niezwykle kiepskiej jakości i nie
              nadaje się do spożywania bez przegotowania.
              • Gość: x Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.09, 17:54
                O jejku, gdzie ty mieszkasz? Przy kopalni siarki? ;0
                • Gość: haha Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.cable.smsnet.pl 24.08.09, 18:36
                  Zapraszam do siebie: Sosnowiec k. Katowic, gwarantuję, że mojej kranówy nie
                  tkniesz jak brzuszek zaboli:))
                  • gulcia77 Re: Co was dziwi w innych krajach? 25.08.09, 08:59
                    Bytom ma to samo :)
                    Odkamienianie czajnika raz w tygodniu obowiązkowe!
                    Ale już w Barlinku (Zachodniopomorskie) przyczepiam się do kranu jak
                    tylko chce mi się pić :) Butelkowana woda nawet się nie umywa,
                    szamponu używa się kropelkę, a i tak trudno spłukać z włosów :)
            • Gość: człowiek007 Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.chello.pl 25.08.09, 00:16
              Musisz żyć w jakimś fartownym zakątku...
        • Gość: Austriak Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: 84.113.63.* 24.08.09, 15:37
          W Austrii podaje się dodatkowo do kawy wodę nie po to, żeby głowa nie bolała.
          Powodem tego zwyczaju jest znana od dawna właściwość kawy powodująca odsuszanie
          organizmu. Dodawana dodatkowo woda ma to ograniczać.
          • man_sapiens Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 21:36
            > W Austrii podaje się dodatkowo do kawy wodę nie po to, żeby głowa nie bolała.
            > Powodem tego zwyczaju jest znana od dawna właściwość kawy powodująca odsuszanie
            > organizmu. Dodawana dodatkowo woda ma to ograniczać.

            Ależ naukowa teoria powodu podawania wody do kawy. Ciekawe jaką masz teorię na
            podawanie orzeszków do piwa. Wg. mnie po prostu kawa popijana wodą lepiej
            smakuje. Notabene - prawdziwa wiedeńska kawiarnia jest pełna gazet i tygodników.
            Bywalcy takich kawiarni zamawiają kawę, biorą sobie stos gazet i czytają je
            popijając wodę. Gdy opróżnią szklankę, to Herr Ober dolewa wodę, a przy okazji
            można sobie z nim poplotkować. Kawa sobie spokojnie stygnie - i tak można za
            kilka euro (jedną kawę) spędzić całe przedpołudnie w kawiarni.
            • Gość: safi Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.acn.waw.pl 25.08.09, 00:48
              orzeszki, chipsy itd sa slone lub bardzo slone:-) Kupujesz wiec nastepne piwo...
              ot i cala filozofia.
      • Gość: melmire lumpeksy? IP: *.fbx.proxad.net 24.08.09, 14:49
        Ha, gdzie te lumpeksy w Bordeaux? tez chce sie ubrac za grosze!
        • klymenystra Re: lumpeksy? 24.08.09, 23:19
          Na Sainte Catherine po prawej idac od Victoire, chyba za pierwsza przecznica, za
          Au Pont Neuf jest Amos. Amos jest tez w okolicach Rue du Mirail i jeszcze jak
          sie dawniej na Lac jezdzilo. Do tego przy tej ulicy, ktora dochodzi do St
          Catherine, zaraz za lukiem, w prawo jest Declic (dosyc drogi, ale fajne ciuchy)
          i zaraz za Declic jest Che's. A do tego outlety Help i Fantastic - pierwszy na
          Sw Kasce, drugi na Place St Projet :)
          • Gość: melmire Re: lumpeksy? IP: *.fbx.proxad.net 25.08.09, 10:08
            Dzieki, pojde szperac :)
      • obiecanka-cacanka Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 17:32
        Mnie rowniez Francja zaskoczyla wielokrotnie :)

        > Przechodzic mozna przez ulice zawsze i wszedzie - kierowcy sie
        zatrzymuja.
        Uwielbiam to, zwlaszcza, jak sie spiesze ;)

        Dwa krany, jeden z ciepla, drugi z zimna woda. W koncu po kolejnym
        poparzeniu sie, wymienilam.

        Ser podawany po posilku, przed deserem.

        W knajpach woda mineralna drozsza od piwa! A z drugiej strony,
        darmowa woda podawana do posilku (pitna z kranu).

        Piwo w lokalach w rozmiarze 0.25, albo 0.33, a w sklepie nawet 0.15.

        Tabletki antykoncepcyjne mozna kupic bez recepty. (Kiedy jeszcze nie
        mieszkalam we Fr, przy dluzszym pobycie skonczyly mi sie moje i pani
        w aptece wyszukala mi francuskie, o takim samym skladzie jak moje.
        Teraz tez czesto kupuje bez recepty, jak nie chce mi sie isc tylko
        po nia do lekarza.)

        Wagon dyskotekowy i wagon-salon gier, w nocnym pociagu jadacym z
        poludnia kraju do Paryza :).

        Ta ich straszna (przy pierwszych kontaktach) klawiatura "azerty".
        Jak mozna pisac kropke i cyfry z shiftem :/?

        To, ze wiele osob dobrze posluguje sie wbrew stereotypom jezykiem
        angielskim. A nawet jesli go nie potrafia, to sie staraja :). A moze
        to ja mialam szczescie do ludzi, kiedy jeszcze nie mowilam po fr ;).

        Jeszcze dwa slowa o innych krajach:
        Hiszpania: W centrum stolicy, obok Puerta del Sol, ulica, na ktorej
        w ciagu dnia stalo wiecej prostytutek niz przechodzilo turystow. Az
        sie trudno bylo przecisnac :).
        Sklepy w ktorych legalnie mozna sie zaopatrzyc w pelny sprzet
        potrzebny do chodowli marihuany. Palenie ziola swobodnie na ulicy.

        Malta: zdezelowane autobusy chyba z lat 60tych, w ktorych trzeba
        ciagnac za sznurek przyczepiony do dzwonka, gdy chce sie wysiasc. W
        dodatku kazdy spersonalizowany przez kierowce, najczesciej poprzez
        obwieszenie setka swietych obrazkow i figurek. Czesto zabierajace o
        wiele wiecej ludzi niz nakazuje rozsadek.

        W Ausrtii: schronisko turystyczne w ktorym kladziono spac po 4 - 6
        osob we wspolnym pokoju bez zamkow w drzwiach. Pracownicy zapewniali
        mnie, ze jeszcze nigdy nie zdarzyla im sie kradziez :)...

        Wlochy(14 lat temu): ochrzan jaki zebralysly z kolezanka od pewnego
        dziadka, okazalo sie, ze sie przechadzamy w strojach kapielowych w
        poblizu kosciola (nie wiedzialysmy, ze to kosciol, a to bylo obok
        plazy). Bezboznice ;)...

    • Gość: wujek bobek Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.09, 17:52
      Niemcy:
      - Obsługa w sklepie, restauracji, itp. miła, uśmiechnięta - ogólnie na co dzień
      ludzie jacyś tacy sympatyczniejsi. Za to trudno nawiązać bliższą znajomość -
      taka mentalność.
      - Kolczyki w uszach (i nie tylko) u bardzo wielu mężczyzn, również starszych
      - Dużo niezadbanych kobiet, w sumie Niemki zazwyczaj urodą nie grzeszą, ale tym
      jeszcze bardziej się pogrążają
      - Kaucja na wiele rzeczy, butelki, puszki, często na zastawę stołową w miejscach
      typu: bar z ogródkiem
      - Sortowanie śmieci jako normalność, u nas to wciąż jeszcze moda
      - Mało małych sklepów i miejsc, gdzie można kupić prasę

      Tyle mi się przypomniało...
      • Gość: ja Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.09, 19:42
        > - Mało małych sklepów i miejsc, gdzie można kupić prasę
        I papierosy. Nie tylko mało miejsc, ale jeszcze zamknięte w porze
        sjesty.
        W małych miastach hiszpańskich albo światła co 100 m, albo garby
        spowalniające. Nikt nie przekracza dopuszczalnej prędkości (no,
        może poza autostradami, ale to też wyjątki), nikt nie wisi na
        zderzaku, każdy uprzejmie wpuszcza kierowcę, który wcześniej
        zasygnalizował chęć zmiany pasa. Piesi przechodzą na czerwonym
        świetle, jeśli nie stwarza to zagrożenia.
        Różnorodność rasowa.
        Brak bilboardów przy drogach, koszmarnych szyldów itp.
        W Turcji - stosunek do małych dzieci (ciągle byliśmy zaczepiani, a
        właściwie dzieciaki - głaskane, częstowane słodyczami. Może to z
        powodu blond włosów?). A w hotelu większość Angielek o gabarytach
        przekraczających średnią.
        W krajach muzułmańskich tubylcy nie pływają a moczą się w morzu
        tzn. stoją zanurzeni po szyję i obserwują otoczenie (nie mylić z
        moczeniem nocnym, choć kto to wie).
        Jako turyści nowobogaccy Rosjanie w ciuchach kompletnie od czapy.
        Obuwie ze skóry gadów, dresiki, trochę styl a'la białe kozaczki,
        chyba markowe (może sam Versace? nie mam pojęcia, podejrzewam).
        To spostrzeżenia wakacyjne.


        • sun_of_the_beach Re: Co was dziwi w innych krajach? 23.08.09, 01:09
          Gość portalu: ja napisał(a):

          > Jako turyści nowobogaccy Rosjanie w ciuchach kompletnie od czapy.
          > Obuwie ze skóry gadów, dresiki, trochę styl a'la białe kozaczki,
          > chyba markowe (może sam Versace? nie mam pojęcia, podejrzewam).

          Ja z kolei spotkalem wycieczkę Rosjan, gdzie panie w wiekszości odziane były w fartuszki ala woźna w szkole, a kilku panów mało nawet szykowne siatkowe podkoszulki, za to wszyscy wyposażeni w złotą biżuterię. Ludzi ci, gdy ktoś się zbliżał natychmiast milkli i zaczynali porozumiewac się na migi, jakby wstydzili się skąd są.
          • ewaamam Re: Co was dziwi w innych krajach? 23.08.09, 18:16
            Holandia- kanapka z posypką taką jak u nas na ciasto i kanapki z
            herbatnikami czekaoladowymi, mus jabłkowy do wszystkiego nawet do
            zapiekanki rybnej.

            Moje największe zdziwienie wzbudziło zdziwienie przechodzącej
            niedaleko mnie pary Holendrów.

            Obserwuję z pewnej odległości ich zachowanie i myślę ..."co jest?
            Jakiś niewypał, odcięta ręka, niezwykłe zwierzątko? Co oni tam widzą
            że stoją, dyskutują, gały wytrzeszczają...?" Kiedy już się
            napatrzyli i odeszli, odwracając jeszcze z 10 razy...zakradłam się i
            patrzę na to dziwo a tam...psia kupa leży w trawce samotna
            biedaczka :(

            Już wiem co na podobnym forum umieściłaby ta parka gdyby przeszła
            się po chodniczku w przypadkowym polskim mieście.
            • sun_of_the_beach Re: holenderskie kulinaria 23.08.09, 19:03
              A słynna holenderska zupa musztardowa? - to tak a propos zarówno niderlandzkich
              nawyków kulinarnych jak i ... psiej kupy
              • gorillon Re: holenderskie kulinaria 24.08.09, 13:48
                Niby drobiazg, ale jednak mnie zdumialo, wielokrotnie w Holandii widywane to:
                W barze/sklepie chlopak/panienka robi kanapke: kroi, smaruje, wklada "wklad", garscia wtrynia warzywka, poczym ta sama lapa przyjmuje pieniadze i wydaje reszte. I apiat'...
                Bleee...
                • Gość: kusiak Re: holenderskie kulinaria IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.09, 16:30
                  Sanepit polski i holenderski to niebo a ziemia.
        • vanite Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 19:51
          > W małych miastach hiszpańskich [ciach[
          > Brak bilboardów przy drogach, koszmarnych szyldów itp.

          Nie ma bilboardów? Na południu Hiszpanii jest ich mnóstwo. Okolice Malagi to
          jedna wielka gazetka reklamowa.
      • olowek_na_stole Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 13:33
        > - Obsługa w sklepie, restauracji, itp. miła, uśmiechnięta - >ogólnie na co
        dzień ludzie jacyś tacy sympatyczniejsi.

        i miłego "Wochenendu" życzą, i miłego dnia i pytają czy wszystko ok. fakt

        >- Dużo niezadbanych kobiet, w sumie Niemki zazwyczaj urodą nie >grzeszą, ale
        tym jeszcze bardziej się pogrążają

        nie zauważyłam. powiem wręcz przeciwnie: tam, gdzie ja spędziłam ostatnie pół
        roku było wiele ładnych i zadbanych kobiet. miałam wrażenie , że znacznie więcej
        niż u na s niestety

        > - Kaucja na wiele rzeczy, butelki, puszki, często na zastawę >stołową w
        miejscach typu: bar z ogródkiem

        racja, na butelkę po piwie 8 centów, ale na plastikową dużą 25! całkiem sporo.
        poza tym spotkałam się z kaucją na słoik po jogurcie.

        > - Sortowanie śmieci jako normalność, u nas to wciąż jeszcze moda

        niestety u nas wciąż jeszcze tego nie ma, a szkoda. choć przez pierwsze trzy dni
        zastanawiałam się nad każdym śmieciem, gdzie mam go wyrzucić

        Z mojej strony jeszcze
        - automaty z papierosami
        - wchodzenie wszędzie z psami: do sklepu, restauracji, kawiarni itd. z tym, że
        nie spotkałam się z tym, żeby taki pies narozrabiał
        - dyskoteki(i to ogromne) zorganizowane na uniwersytecie
        - bardzo tani alkohol
        • Gość: oświęcimer Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.09, 23:50
          > - Sortowanie śmieci jako normalność, u nas to wciąż jeszcze moda

          > niestety u nas wciąż jeszcze tego nie ma, a szkoda. choć przez
          > pierwsze trzy dni zastanawiałam się nad każdym śmieciem, gdzie mam
          > go wyrzucić

          Boże, mogę spytać gdzie wy w Polsce mieszkacie ? U mnie w mieście śmieci
          segreguje się od jakichś 12 lat. A pewnie dłużej. Tylko ja wcześniej mieszkałem
          na wsi. ;) Na której, nota bene, też od kilku lat śmieci się sortuje.
        • dobiasz Re: Co was dziwi w innych krajach? 02.10.09, 17:09
          > - wchodzenie wszędzie z psami: do sklepu, restauracji, kawiarni itd. z tym, że
          > nie spotkałam się z tym, żeby taki pies narozrabiał

          No i jeszcze wożenie psów komunikacją miejską bez kagańca i smyczy :-)

          > - bardzo tani alkohol

          I legalne spożywanie w miejscach publicznych (także w zbiorkomie).
      • Gość: taki jeden Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.09, 16:02
        Francja

        Duzo ładnych przystojnych facetow - jednoczesne ubostwo takowych okazow wsrod
        kobiet. Polki sa ladniejsze i wiele bardziej zadbane, jedynymi slowy jest za kim
        na polskiej ulicy sie ogladac:_)))))))))

        Picie wody prosto z kranu - Poziom czytsoci moze inny....

        Chamska obluga w sklepach, bonjour wypowiadaja z taka khm maniera ze odechciewa
        sie czekokolwek kupowac czy zamawiac. Na szczescie tyczy sie to wiekszosci a nie
        wszystkich bo zem niczego bym prawie nie kupil

        Emerytki, kobiety lat ponad 80 umalowane, pelne zycia usmiechniete...No ale
        emerytura francuska to tez inna bajka

        No i to na plus naszej kochanej ojczyznie. Polacy umieja sie bawic- Francuzi NIEE
        Dyskoteki krotko tam sa czynne zaczynaja od 23 koncza o 5 no ale wiara schodzi
        sie dopiero kolo 1..(fakt klimat poludniowy inny...)
        • Gość: taki jeden Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.09, 16:09
          a i ohydne francuskie toalety...........bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee


          znaczy nie maja czesto sedesu tylko obrzydliwa wydrazone dziura na samym dole i
          jak czlowiek chce kupe zrobic to musi kucac...nawet w dyskotekach i
          knajpach....bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee


          ohhhyyyda!!!

          Francja to zadna elegancja choc fajny kraj nawiasem mowiac:_)
          • holyfido Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 17:26
            Jako ciekawostkę można dodać, że toalety w zamkach zawędrowały do Francji z
            Polski (prawdopodobnie, podaję za wikipedia, ale linka na szybko nie znajdę, w
            samej wikipedii szukali jednak źródła tej informacji, żeby było rzetlnie)
            • Gość: haha Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.cable.smsnet.pl 24.08.09, 22:39
              holyfido napisał:

              > Jako ciekawostkę można dodać, że toalety w zamkach zawędrowały do Francji z
              > Polski (prawdopodobnie, podaję za wikipedia, ale linka na szybko nie znajdę, w
              > samej wikipedii szukali jednak źródła tej informacji, żeby było rzetlnie)


              pl.wikipedia.org/wiki/Henryk_III_Walezy#Zderzenie_kultur
        • Gość: mamunia Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.09, 22:21
          > Emerytki, kobiety lat ponad 80 umalowane, pelne zycia
          usmiechniete...No ale
          > emerytura francuska to tez inna bajka
          W ogóle starsze Włoszki, Francuzki i Hiszpanki zrobiły na mnie
          wrażenie - zazwyczaj znakomicie ułożone fryzury i nawet, gdy ubrane
          skromnie, to z klasą. Takie radosne twarze, w niedzielę popołudnia
          spędzające gromadnie w knajpkach .
          Faktycznie, bardzo mnie widok południowoeuropejskich emerytek
          zdziwił.
    • me-lissa Re: Co was dziwi w innych krajach? 23.08.09, 21:22
      W Irlandii małe dzieci śpiące na ławce w pubie (rodzice piją piwo).
      Banner reklamujący bilety rodzinne do zoo bodajże - dwoje dorosłych
      i sześcioro dzieci.
      W Anglii do obiadu zamiast surówki chipsy (w sensie np Lay's). Na
      moją prośbę o skorzystanie z telefonu troska gospodyni czy potrafię
      go użyć (to było parę lat temu, przed wejściem Polski do UE).
      We Francji kilkuletnie dzieci pijące (rozcieńczone) wino do obiadu.
      Pięciolatki jeżdżące bez rodziców na kolonie. Generalnie dzieci
      bardzo samodzielne w porównaniu z polskimi.
      W Turcji dzieci przewożone w z samochodach bez żadnych fotelików czy
      pasów, często po pięcioro-sześcioro na tylnej kanapie.
      W krajach arabskich wielki podryw wszystkiego co przypomina kobietę
      w dowolnym wieku i dowolnej aparycji: Do you have a boyfriend?
      Yes.
      (chwila zastanowienia) Do you have a boyfriend HERE? Propozycje
      małżeństwa trzy godziny po poznaniu.


      • nessie-jp Re: Co was dziwi w innych krajach? 23.08.09, 21:54
        > Pięciolatki jeżdżące bez rodziców na kolonie. Generalnie dzieci
        > bardzo samodzielne w porównaniu z polskimi.

        To musiało być chyba dawno? Według licznych opowieści znajomej, która ma dużą
        rodzinę we Francji, tam jest wręcz normą prowadzenie 15-latki za rękę do
        koleżanki i potem przychodzenie po nią, żeby ją zabrać do domu...
        • me-lissa Re: Co was dziwi w innych krajach? 23.08.09, 22:05
          Ja we Francji akurat nie byłam, znam za to sporo francuskich
          ekspatów mieszkajacych w Warszawie. Może to nietypowe środowisko bo
          np wbrew stereotypowi mówią świetnie po angielsku. W każdym razie
          już dzieci w maternelle (ichnie przedszkole) jeżdżą na kilkudniowe
          wycieczki z klasą a to że ośmiolatki same wracają ze szkoły (15min
          spacer, parę ruchliwych warszawskich ulic do przejścia) nikogo nie
          dziwi.
          • p.aulinka Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 12:43
            O Francji, Egipcie i Grecji - juz napisano.
            Ja dodam:

            USA (stany południowe - gł. floryda i głównie okolice Tampy):
            - kible w których w muszli "stoi" woda niemal do samej krawędzi tejże miski
            klozetowej. Jest to woda czysta - pozostała po spłukaniu. W PL spływa w dół i
            tylko troche to "lustro wody" jest widoczne - w stanach - a przynajmniej w tych
            domach w których bywałam - jest jak napisałam powyżej. Zawsze siadając na
            kibelku zastanawiałam się czy zamoczę kuper. Dodatkowym stresem była świadomosć
            że sikając powiększam wysokośc lustra wody i teraz to na pewno za chwile się
            przeleje przez krawędz :):):)

            - okna - gilotyny (nie wszedzie ale w wielu domach) - owszem mozna stawiac
            rzeczy na parapecie i nie przesuwac ich w przypadku otwarcia okna , ale za to sa
            trudnosci z myciem (chyba, nie sprawdzałam :))
            - zamykanie chałupy na jeden zameczek przy klamce w drzwiach które - i zamek i
            drzwi - mozna wyłamać jednym silnym kopem

            - smieszne skrzynki pocztowe (moj pierwszy okrzyk na ich widok : ojej! one
            wygladaja zupełnie jak w filmie!" :)) w które zarówno listonosz wkłada listy jak
            i my wkładamy poczte która zabiera (nie fatygujac się na pocztę :))

            - autentyczne usmiechanie się obcych ludzi na ulicy a w mniejszych miastach
            mówienie sobie "czesc". Wiem ze to nic nie znaczy i ze ta osoba generalnie ma
            mnie w nosie - ale jest to naprawde bardzo miłe i jakies takie optymistyczne -
            ze gęba zaczyna się człowiekowi sama śmiać (po czym w PL - zaraz po powrocie -
            ma on troche krepujace sytuacje kiedy idzie ulicą i z przyzwyczajenia szczerzy
            zęby do przechodniów. Miny - i starszych i młodszych polskich obywateli - niczym
            srajacego kota na puszczy który spotkał właśnie zboczeńca i seryjnego mordercę -
            bezcenne :)

            - bardzo słaba komunikacja publiczna (praktycznie kazdy ma własny samochód, bez
            samochodu jestes trochę "zerem" i nawet za bardzo nie masz gdzie iśc bo
            chodników dla pieszych w wielu miejscach nie ma :))

            Irlandia (gł okolice połudiowego zachodu - Baltimore , Skibeereen):
            - jadacy samochodem ludzie bardzo sie ciesza jak cie widza na poboczu - machaja
            rekami, wołaja czesc :) - pytaja czy nie podwieźć - bardzo sympatyczne

            - na wyspie Cape Clear - jezdza samochodami ze złomowiska - i najczesciej po
            pijaku (nikt sie tym nie przejmuje oraz nikt nie donosi)

            - w małych wioseczkach i miasteczkach strasznie duzo ludzi "jedzie" na
            amfetaminie :(:(:( (albo po prostu to ja mialam "szczescie" takich spotykac) ,
            czesty obrazek - mloda matka, tatus , malutkie dziecko biegajace koło nich a
            rodzice - wyraznie "naprani" i to nie alkoholem :/ (nie wiem moze w PL tez taki
            problem jest nasilony, a ja jestem tego nieswiadoma - nie wiem :/)

            - w pubach i knajpach o pólnocy bardzo duzo bawiacych sie dzieci (rodzice siedza
            i pija i sie bawią)

            - przystanki autobusowe naprawde są NA ŻĄDANIE :) - tzn, jedziesz autobusem
            (zwł takim miedzymiastowym:)) i chcesz wysiasc - idziesz do kierowcy i on z
            usmiechem i bez problemu zatrzymuje się i cie wypuszcza (nawet jak oficjalny
            przystanek jest 100 m dalej ale ty masz w ten sposób blizej do domu :))
            Spróbujcie czegoś takiego w Polsce - w miescie nie ma mowy zeby wypuscil cie (no
            chyba ze wyblagasz ) nawet jak pomylilo się autobus, w miedzymiastowych
            busach/pksach - zalezy to od widzimisie kierowcy i czasem sa problemy.

            - darmowa woda ! :):):) tzn zimna , bo za podgrzanie się płaci.

            - wszyscy sami i z duzym entuzjazmem segreguja smieci (odzielnie papier,
            butelki, plastik i odpadki organiczne)

            I na koniec najlepsze:
            - faktura za paliwo do łodzi za paliwo (ropę) na ileś tam ton wygląda tak że
            jest po prostu zmiętym kawałkiem ćwiartki wydartej kartki w kratke na którym
            długopisem nagryzmolono nieczytelny numer, nazwę łodzi, ilośc oraz podpis
            własciela. Mam zdjęcie! Jak znajde (teraz niestety coś nie mogę sie dokopać ) to
            wrzuce
            Skarbówka jak najbardziej takie "dokumenty" honoruje :)
            • p.aulinka Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 13:10
              Znalazłam zdjęcie tej faktury: :)
              fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1942882,2,1,faktura-black-point
              za każdym razem mnie wzrusza :)
              • poplar31 Re: Co was dziwi w innych krajach? 27.08.09, 12:47
                p.aulinka napisała:

                > Znalazłam zdjęcie tej faktury: :)
                > fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/1942882,2,1,faktura-black-point
                > za każdym razem mnie wzrusza :)

                Faktura cudo! Oni tam na Zachodzie w ogóle mają dziwne podejście do
                tego typu dokumentów. Lekceważą je zupełnie. Miałam poważne czasem
                trudności z wyegzekwowaniem porządnie wystawionego dokumentu.
            • tehuana Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 14:06
              Ta woda w sedesie to norma i nikt sie tam jeszce nie umoczyl
              • p.aulinka Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 15:00
                Wiem, ale mi - przyzwyczajonej do europejskich kibelków - sprawiało lekki problem
                (ps. słyszałam ze podobno sporo amerykanów przechodzi na system europejski i
                przerabia kanalizacje tak aby ta woda juz tak wysoko nie stała - nie wiem czy to
                prawda :))
            • emterabel Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 15:07
              uśmiechanie się obcych ludzi na ulicy a w mniejszych miastach
              mówienie sobie "czesc". Wiem ze to nic nie znaczy i ze ta osoba generalnie ma
              mnie w nosie - ale jest to naprawde bardzo miłe i jakies takie optymistyczne -ze
              gęba zaczyna się człowiekowi sama śmiać (po czym w PL - zaraz po powrocie -ma on
              troche krepujace sytuacje kiedy idzie ulicą i z przyzwyczajenia szczerzy zęby do
              przechodniów. Miny - i starszych i młodszych polskich obywateli - niczym
              srajacego kota na puszczy który spotkał właśnie zboczeńca i seryjnego mordercę -
              bezcenne :)


              Ech miałem to samo. Na początku byłem skrępowany i trochę obruszony tym
              bezpośrednim okazywaniem uprzejmości i zainteresowania. W pierwszych dniach
              prawie cedziłem przez zęby "a co cię to obchodzi" na zagadywanie w stylu "how
              are you today" :). Potem to polubiłem, a samo podejście sprawia, że człowiek sam
              staję się bardziej pozytywny do otoczenia.
              No i po powrocie do Polski po kilku miesiącach ciężki szok - smutne mordy na
              ulicach; każdy spoziera spode łba jakbyś mu właśnie portfel ukradł; w sklepie,
              urzędach, na poczcie nikt się nie uśmiecha za to na każde pytanie odpowiada tak
              niechętnie jakby spotkanie z tobą było najgorszą rzeczą jaką go w ciągu dnia
              spotkało. Najsmutniejsze jest to, że nasza mentalność raczej nie szybko się
              zmieni...
              • poplar31 Re: Co was dziwi w innych krajach? 27.08.09, 12:49
                emterabel napisał:

                > uśmiechanie się obcych ludzi na ulicy a w mniejszych miastach
                > mówienie sobie "czesc". Wiem ze to nic nie znaczy i ze ta osoba
                generalnie ma
                > mnie w nosie - ale jest to naprawde bardzo miłe i jakies takie
                optymistyczne -z
                > e
                > gęba zaczyna się człowiekowi sama śmiać (po czym w PL - zaraz po
                powrocie -ma o
                > n
                > troche krepujace sytuacje kiedy idzie ulicą i z przyzwyczajenia
                szczerzy zęby d
                > o
                > przechodniów. Miny - i starszych i młodszych polskich obywateli -
                niczym
                > srajacego kota na puszczy który spotkał właśnie zboczeńca i
                seryjnego mordercę
                > -
                > bezcenne :)

                >
                > Ech miałem to samo. Na początku byłem skrępowany i trochę
                obruszony tym
                > bezpośrednim okazywaniem uprzejmości i zainteresowania. W
                pierwszych dniach
                > prawie cedziłem przez zęby "a co cię to obchodzi" na zagadywanie w
                stylu "how
                > are you today" :). Potem to polubiłem, a samo podejście sprawia,
                że człowiek sa
                > m
                > staję się bardziej pozytywny do otoczenia.
                > No i po powrocie do Polski po kilku miesiącach ciężki szok -
                smutne mordy na
                > ulicach; każdy spoziera spode łba jakbyś mu właśnie portfel
                ukradł; w sklepie,
                > urzędach, na poczcie nikt się nie uśmiecha za to na każde pytanie
                odpowiada tak
                > niechętnie jakby spotkanie z tobą było najgorszą rzeczą jaką go w
                ciągu dnia
                > spotkało. Najsmutniejsze jest to, że nasza mentalność raczej nie
                szybko się
                > zmieni...

                Ech! Jak ja czasem bardzo bym chciała usłyszeć takie "how are you
                today?" Bo w Polsce nikt o to nie pyta... nikt się nie uśmiecha i
                nie mówi "cześć".
                • p.aulinka Re: Co was dziwi w innych krajach? 27.08.09, 21:56
                  poplar31 napisała:
                  emterabel napisał:
                  uśmiechanie się obcych ludzi na ulicy a w mniejszych miastach
                  mówienie sobie "czesc". Wiem ze to nic nie znaczy i ze ta osoba
                  generalnie ma mnie w nosie


                  To ja napisałam nie emtreabel ( cytuj uważniej bo jak jak ja, ale emtreabel moze nie chciec że wkładasz w jej "usta" słó których nie napisała :))
                  • p.aulinka Re: Co was dziwi w innych krajach? 27.08.09, 21:57
                    ps. przepraszam, dalsza częśc tekstu jest autorstwa emtreabel
                    odszczekuje publicznie : HAU! HAU! :)
                • owca75 Re: Co was dziwi w innych krajach? 28.08.09, 23:11
                  tez tak mam niestety... może następne pokolenie będzie weselsze czego Wam i
                  sobie życzę...
            • Gość: dfasdf Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: 217.147.104.* 25.08.09, 12:37
              > - smieszne skrzynki pocztowe (moj pierwszy okrzyk na ich widok :
              ojej! one
              > wygladaja zupełnie jak w filmie!" :)) w które zarówno listonosz
              wkłada listy ja
              > k
              > i my wkładamy poczte która zabiera (nie fatygujac się na pocztę :))
              >


              Taki OUTBOX :) To chyba jedyny cel istnienia znaczków pocztowych -
              listonosz bierze taki list i wie, że nadawca zapłacił za przesyłkę.
              A nie to co u nas - idziesz na pocztę wysłać list to kupujesz
              znaczek, naklejasz a pani go od razu stempluje. PO CO TO - nie
              wystarczy zapłacić, stempel i tyle? Po co komu ten znaczek
              potrzebny, jak już się na pocztę zawlokłem.
          • izabella1991 Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 12:50
            Co mnie dziwi:
            -na Teneryfie(na Cyprze tez)z racji tego,ze to sa male
            kraje/spolecznosci prawie kazdy kazdego zna,na Cyprze wesela bywaja
            parusetosobowe(choc slyszalam,ze i ponad 1000 gosci to tez zadne
            dziwo.
            -odleglosc ponad 100 km jest juz traktowana jako mega-wielka i sa
            np. na Teneryfie rodziny,gdzie wyprawa na drugi koniec wyspy jest
            juz wycieczka co najmniej na Hawaje
            -w Anglii-dzieciary 4,5-cioletnie wozone w wozkach,jakby nog nie
            mialy(a potem grubasy nieruchawe rosna)
            -totalna roznica w wygladzie angielskiej biedoty(zaniedbane,az zal
            patrzec) a angielskiej sredniej/wyzszej klasy(ubrane ze smakiem
            angielskie roze o czesto slicznej cerze)-kto ma okazje zaliczyc i
            porownac np. Kilburn i Knightsbridge w Londynie,wie,o czym pisze.
            -nieziemnska flejowatosc i brud u Angoli,ich lenistwo
            -fakt,ze wielu Angoli mieszkajacych np. w Hiszpanii po 5-10 latach
            nie potrafi trzech zdan po hiszpansku sklecic,jeszcze maja pretensje
            do miejscowych,ze Ci angielskim nie wladaja.
            -w Libanie(rok 1993)ruiny przepieknego miasta a w nich
            mieszkajacy/wegetujacy ludzie.Sami Libanczycy mili,bardzo goscinni.U
            nieznajomych kompletnie ludzi wystarczy sie zatrzymac na
            posesji,poprosic o szklanke wody,rade ,cokolwiek-zaraz
            zakarmia,napoja,podwioza-bardzo mily narod.
            Jak mi sie cokolwiek przypomni-wysle!
            • p.aulinka Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 13:27
              A' propos ślubów . Miałam okazję uczestniczyć w polsko-szwedzkim slubie (siostra mojego faceta wyszła za mąż za Szwedai byłam tzw "osobą towarzyszącą")Na paru weselach byłam. Polskich. Były mnie i bardziej wystawne, bardziej i mniej huczne , na 50 osob jak i na 100 osób, robione przez bogatych ludzi jak i takich co mocno zaciskali pasa - ale pewne cechy charakterystyczne były niezmienne.
              To duńskie wesele sprawiło że szczeka mi opadła na ziemię i stwierdziłam ze malo co jeszcze widziałam i przeżyłam :)


              Moje zdziwienia ślubowe:
              zdziwienia małe:
              - ślub nie odbywał sie w kościele ani w jakims ichniejszym USC i jest to ponoć norma bo Szwedzi (obok Duńczyków) chyba mają najwyższy odsetek ludzi w Europie którzy deklarują ateizm /agnostycyzm
              - nie jestem pewna czy facet udzielajacy slubu byl księdzem, urzednikiem panstwowym czy jakims gosciem z łapanki bo troszke dziwnie sie prezentował (tak ciut niedbale)

              - wesele było na szalona liczbe osób jak na tamtejsze warunki czyli "aż" 50 !!! :) (ponoc normalne duże wesela zamykaja się w granicach osób 20-30 sztuk :) ale to rozpasanie złozono na karb polskiej fantazji :))

              zdziwienia większe:

              - menu weselne : bułka (taka zwykła sucha)+ galaretka z kurczaka wielkości foremki do babeczki. 1 kieliszek szampana, 1 szklanka wody/coli (do wyboru! nie to że to i to!). Po 2ch godzinach - mały talerzyk zupki w formie ciepłego gulaszu + 1 toast maleńkim kieliszkiem polskiej wódki (akcent polski - normalnie nie byłby przewidziany w planie imprezy).
              To wszystko. Całą resztę - głównie napoje i alkohole można było kupić sobie przy barze :)(nie musze dodawać że goście polscy mieli dosyć nietęgie miny i wesoło poburkiwali brzuchami z głodu - bo wszak u nas co jak co ale na wesele idzie się głodnym i wcina żarcie na miejscu, goście szwedzcy - swiadomi jak to będzie wyglądać - najedli się przed iprezą i nie burczeli :))

              - nie tańczono! Młoda para nie zatańczyła nawet 1 tańca. Goście szwedzcy też nie (polscy coś tam próbowali potańczyć ale spotkało się to z takim zdziwieniem ze strony miejscowych że szybko zgasło w zarodku)
              - głownie siedziano za stołami i głośno śpiewano szwedzkie piosenki (na stolikach przy kazdym z miejsc dla gości były skserowane "spiewniki" z zapisem słów (niestety nie fonetycznym wiec mało co pospiewałam :))
              - wesele zakończyło się o bardzo późnej porze - czyli ok godziny 23.00 :)

              No cóż - co kraj to obyczaj :)
              • Gość: bilbo Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.pzu.pl 24.08.09, 14:20
                A propos ślubu w innym kraju:
                Ślub u rodziny w Stanach. Dostaliśmy zaproszenia z zapytaniem, czy
                wolimy w trakcie taką czy taką potrawę na ciepło? A na miejscu
                okazało się że nic oprócz sałatki nie było. Alkohol był dostępny też
                tylko na samym początku w takiej jakby świetlicy przy barze, a potem
                na głównej sali przy stołach już nie.... Poza tym do zaproszenia był
                dołączony ścisły plan imprezy z godzinami. Co pół godziny np.
                przemówienie Ojca panny młodej, Przemówienie drużby, jedyne co mi
                się kojarzyło to było rzucanie bukietu pannyu młodej. Wszystko
                skończyło się przed 11.00 po czym wszyscy pojechali samochodami do
                domów. Efekt był taki, że chyba o 2 w nocy szukałem budki z
                hamburgerami....
                • Gość: bilbo Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.pzu.pl 24.08.09, 14:24
                  Była też oczywiście ta potrawa, na dużym talerzu na środku trochę
                  nałożone, ciotka mi tłumaczyła, że taka moda, że Oni są grubasami i
                  że teraz jest taki trend, żeby było elegancko, ale mało.
              • Gość: Lutek Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: 80.48.10.* 24.08.09, 16:23
                No tak! Oczywiście! Nie ma to jak tradycyjne polskie weselicho na
                polskiej wiosce, gdzie:
                -wynajęty zespół, w którym wokalista nie potrafi nawet naśladować
                śpiewanych coverów (może to i lepiej, bo i niedługo będzie pijany w
                3 dupy);
                -niezbędne disco-polo z jamnika;
                -rzecz sie rozgrywa najlepiej w wynajetej remizie;
                -pan młody i większość gości nosi białe skarpetki do garnituru;
                -stoły uginają się od szynek, kiełbas, sałatek, barszczy i wódki;
                -po paru godzinach na zewnątrz gdzieniegdzie ślady rzygowin na ziemi;
                -różne wsioskie weselne zwyczaje jak oczepiny, przyśpiewki gorzko-
                gorzko itp.;
                + ew. zadyma na sztachety wyrwane z płota z chłopakami z sąsiedniej
                wsi.

                No tak, przy polskich weselach duńskie się nie umywają…
                • p.aulinka Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 17:27
                  Lutek - nie ma to jak przeczytac czyjs post ze zrozumieniem , prawda?
                  napisałam wyraźnie (a przynajmniej mi się tak wydawalo) ze bywałam na róznych
                  weselach - i eleganckich jak i tych lekko przasnych . Nie będę się wypierać, ale
                  na pewno nie twierdze ze li i wyłacznie polskie wesele ma racje bytu i inne są
                  niedopuszczalne.
                  Nie twierdziłam tez ze wesele szwedzkie (nie duńskie!) jest "gorsze" - tylko po
                  prostu inne.
                  Goscie sami płaca za wszelkie napoje i jedzenie (pomijajac ten "zestaw startowy"
                  składajacy się z 1 posiłku i jednego toastu) , oraz nie tańcza w ogóle i całe
                  wesele spędza się za stołem spiewajać.
                  Co jak co ale polskie wesela wyglądaja inaczej - ale nigdzie nie napisałam ze
                  "nie ma to jak polskie wesele" wiec mi nie wtryniaj słów jakich nie wypowiedziałam.
                  Osobiscie b. sie ciesze ze mialam okazje na takim byc - bo to zawsze jakies nowe
                  doswiadczenie.
                  Choc - nie ukrywam polskie bj. mi sie podobaja (i wcale nie musza oznaczac
                  zespolu discopolowego , zarcia do wypęku i chlania na umór przy jednoczesnym
                  macaniu się po gaciach - jak to barwnie opisujesz)

                  ps. przy okazji - takie a nie inne warunki szwedzkiego wesela nie sprawiły ze
                  się goscie nie urzneli (i to chyba ci szwedzcy bardziej niz polscy bo byli
                  przygotowani finansowo)
                  • Gość: haha Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.cable.smsnet.pl 24.08.09, 17:46
                    I pili na pusty żołądek, nie ma to jak wypić rosół przed wszystkimi:))
                  • caffe_mocca Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 18:04
                    Paulina - aco ty się debilkowi tłumaczysz?
                    Każdy normalny przeczyta ze nie klasyfikujesz ślubów jako takich - tylko piszesz
                    o różnicach .
                    I nam tłumaczyć nie musisz :)
                    A Lutkowi nie wytłumaczysz - bo go to wyraźnie przerasta - o co chodzi w tym wątku.
                    Nawet jakbyś elaborat na 3 strony napisała :)Nie załapał chłopinka i już pewnie
                    nie załapie, że piszemy tu o różnicach a nie oceniamy różnic kulturowych.
                  • Gość: hmmm Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: 80.50.133.* 24.08.09, 23:50
                    Sama napisałaś - "duńskie wesele" - możesz sprawdzić ...
                • Gość: moni Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.unused.derbynet.waw.pl 24.08.09, 20:50
                  kolejny co wieś widział tylko na obrazku
              • Gość: haha Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.cable.smsnet.pl 24.08.09, 17:17
                Duńskie czy szwedzkie wesele? Zgaduje, że to Skania - to duński region
                historyczny siłą przyłączony do Szwecji. Ale może to zwykły lapsus?
                • p.aulinka Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 17:30
                  haha - szwedzkie!
                  w pewnym momencie przez pomyłke wpisałam - duńskie, przepraszam - mea culpa
                  :)
                  ( czesc gosci była duńczykami) Ale pan młody był Szwedem i działo się to
                  jak najbardziej na terytorum panstwa szwedzkiego :))
              • Gość: jestemsobiemalymis Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.09, 19:18
                > - wesele było na szalona liczbe osób jak na tamtejsze warunki
                czyli "aż" 50 !!!
                > :) (ponoc normalne duże wesela zamykaja się w granicach osób 20-30
                sztuk :) al
                > e to rozpasanie złozono na karb polskiej fantazji :))
                >
                > zdziwienia większe:
                >
                > - menu weselne : bułka (taka zwykła sucha)+ galaretka z kurczaka
                wielkości fore
                > mki do babeczki. 1 kieliszek szampana, 1 szklanka wody/coli (do
                wyboru! nie to
                > że to i to!). Po 2ch godzinach - mały talerzyk zupki w formie
                ciepłego gulaszu
                > + 1 toast maleńkim kieliszkiem polskiej wódki (akcent polski -
                normalnie nie by
                > łby przewidziany w planie imprezy).
                > To wszystko. Całą resztę - głównie napoje i alkohole można było
                kupić sobie pr
                > zy barze :)(nie musze dodawać że goście polscy mieli dosyć
                nietęgie miny i weso
                > ło poburkiwali brzuchami z głodu - bo wszak u nas co jak co ale na
                wesele idzie
                > się głodnym i wcina żarcie na miejscu, goście szwedzcy - swiadomi
                jak to będzi
                > e wyglądać - najedli się przed iprezą i nie burczeli :))
                >
                itd...
                Dokładnie, dokładnie...
                Te śpiewniki przy pustych stołach to mi przypominają urocze
                posiadówki gdzieś w schronisku górskim na połonienie wetlińskiej z
                gitarą przy kominku wcinając jakąs "przekąskę", ale to co ma swój
                urok w górach, czy na biwaku na weselu jest hmmm...dziwne.
                • kobieta_z_polnocy Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 20:39
                  Śpiewanie piosenek jest bardzo popularne w Skandynawii. Śpiewa się na weselach,
                  śpiewa na urodzinach, śpiewa podczas świąt (z tym, że w większości nie są to
                  kolędy, a coś w stylu "Jingle bells"). Bardzo często zdarza się, że goście sami
                  układają słowa piosenki, która czci jubilata i jedynie podają melodię, na jaką
                  piosenka powinna być odśpiewana (zazwyczaj są to melodie znanych wszystkich
                  Duńczykom bądź Szwedom piosenek). Rodziny potrafią mieć całe śpiewniki takich
                  narodowych i prywatnych piosenek.
              • Gość: elot1 Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.aster.pl 24.08.09, 19:55
                Co do ślubu w Szwecji, to potwierdzam. Przed paroma laty byłem tam na ślubie i weselu syna kuzynki(syn z małżeństwa polsko -szwedzkiego). Przez kilka m-cy przed ślubem kompletowano polską wódkę plus to, co przywiozła zaproszona rodzina z Polski. Dodatkowo polskie ciotki spreparowały typowo polskie żarcie. Wesele zaczęło się po "szwedzku", czyli drętwe mowy i jakieś zaśpiewki oraz cienkie polewki. Ale, gdy podano polskie jedzonko i otwarto bar z darmowym polskim alkoholem, impreza nabrała kolorów..., ale tylko w barze:). Szwedzi, obu płci, pili i jedli "na zapas", przez co nikt nie tańczył. Ja za to wziąłem sobie na paru Olafach odwet za potop szwedzki, przy użyciu drinka "wódka ze szklanką" :)
                • gulcia77 Re: Co was dziwi w innych krajach? 25.08.09, 09:21
                  Ja tam razem z dwiema innymi dziewczynami to się zemściłam za
                  Cedynię i II wojnę jednocześnie. Rzecz się działa na weselu polsko -
                  niemieckim. Generalnie była to klasyczna polska popijawa, z
                  oczepinami i całym cyrkiem, bo się Panu Młodemu zwyczaj podobał (był
                  wcześniej na góralskim weselu koło Żywca, to się napatrzył ).
                  Różnica była jednak taka, że był barek, a nie wódka na stołach.
                  Usiadłyśmy sobie przy barku we trzy, jedna góralka, jedna Kaszubka i
                  ja - Ślązaczka. Jak zaczęłyśmyu się bawić to trzech Niemców zdjęli
                  (panowie chcieli się zmierzyć na polską wódkę z trzema Polkami ;)),
                  więc otrzepałyśmy się lekko i ruszyłyśmy w tany
                  • tow.stalin Re: Co was dziwi w innych krajach? 25.08.09, 10:38

                    brawo :)
              • poplar31 Re: Co was dziwi w innych krajach? 27.08.09, 12:53
                p.aulinka napisała:

                > A' propos ślubów . Miałam okazję uczestniczyć w polsko-szwedzkim
                slubie (siostr
                > a mojego faceta wyszła za mąż za Szwedai byłam tzw "osobą
                towarzyszącą")Na paru
                > weselach byłam. Polskich. Były mnie i bardziej wystawne, bardziej
                i mniej hucz
                > ne , na 50 osob jak i na 100 osób, robione przez bogatych ludzi
                jak i takich co
                > mocno zaciskali pasa - ale pewne cechy charakterystyczne były
                niezmienne.
                > To duńskie wesele sprawiło że szczeka mi opadła na ziemię i
                stwierdziłam ze mal
                > o co jeszcze widziałam i przeżyłam :)
                >
                >
                > Moje zdziwienia ślubowe:
                > zdziwienia małe:
                > - ślub nie odbywał sie w kościele ani w jakims ichniejszym USC i
                jest to ponoć
                > norma bo Szwedzi (obok Duńczyków) chyba mają najwyższy odsetek
                ludzi w Europie
                > którzy deklarują ateizm /agnostycyzm
                > - nie jestem pewna czy facet udzielajacy slubu byl księdzem,
                urzednikiem panstw
                > owym czy jakims gosciem z łapanki bo troszke dziwnie sie
                prezentował (tak ciut
                > niedbale)
                >
                > - wesele było na szalona liczbe osób jak na tamtejsze warunki
                czyli "aż" 50 !!!
                > :) (ponoc normalne duże wesela zamykaja się w granicach osób 20-
                30 sztuk :) al
                > e to rozpasanie złozono na karb polskiej fantazji :))
                >
                > zdziwienia większe:
                >
                > - menu weselne : bułka (taka zwykła sucha)+ galaretka z kurczaka
                wielkości fore
                > mki do babeczki. 1 kieliszek szampana, 1 szklanka wody/coli (do
                wyboru! nie to
                > że to i to!). Po 2ch godzinach - mały talerzyk zupki w formie
                ciepłego gulaszu
                > + 1 toast maleńkim kieliszkiem polskiej wódki (akcent polski -
                normalnie nie by
                > łby przewidziany w planie imprezy).
                > To wszystko. Całą resztę - głównie napoje i alkohole można było
                kupić sobie pr
                > zy barze :)(nie musze dodawać że goście polscy mieli dosyć
                nietęgie miny i weso
                > ło poburkiwali brzuchami z głodu - bo wszak u nas co jak co ale na
                wesele idzie
                > się głodnym i wcina żarcie na miejscu, goście szwedzcy - swiadomi
                jak to będzi
                > e wyglądać - najedli się przed iprezą i nie burczeli :))
                >
                > - nie tańczono! Młoda para nie zatańczyła nawet 1 tańca. Goście
                szwedzcy też ni
                > e (polscy coś tam próbowali potańczyć ale spotkało się to z takim
                zdziwieniem z
                > e strony miejscowych że szybko zgasło w zarodku)
                > - głownie siedziano za stołami i głośno śpiewano szwedzkie
                piosenki (na stolika
                > ch przy kazdym z miejsc dla gości były skserowane "spiewniki" z
                zapisem słów (n
                > iestety nie fonetycznym wiec mało co pospiewałam :))
                > - wesele zakończyło się o bardzo późnej porze - czyli ok godziny
                23.00 :)
                >
                > No cóż - co kraj to obyczaj :)
                >
                >
                Bardzo miły obyczaj. Polskie wesela są obrzydliwe. To szwedzkie
                skromne i tak właśnie powinno być!
                • p.aulinka Re: Co was dziwi w innych krajach? 27.08.09, 21:54
                  poplar31 napisała: Bardzo miły obyczaj. Polskie wesela są obrzydliwe.

                  Bardzo ci współczuje że nigdy nie byłaś na miłym , (skromnym) i bardzo "z klasą
                  " polskim weselu na którym nikt nie był ani głodny ani spragniony , na którym
                  nie musiał płacić za jedzenie i napoje a i można była potańczyć (w bardzo dobrym
                  stylu) w takt klasycznej i eleganckiej muzyki.
                  Ale może kiedyś ci się przydarzy i nie będziesz miała traumy li i wyłącznie z
                  "obrzydliwymi" polskimi weselami.
                  Czego ci serdecznie życzę :):):)
    • Gość: adellante A mnie zdziwiło IP: 213.77.27.* 24.08.09, 12:49
      ze nagle tutaj na forum odkryło się tylu zaściankowych ignorantów.
      Zero pojecia o kulturze, o krajach do których się wybieracie. Ignorantów dla
      których przejście z rosyjskiego na angielski oznacza że "zaczęli mówić po ludzku"
      Ech, wielkopańscy buraczkowie....
      • Gość: inc. Re: A mnie zdziwiło IP: *.adsl.inetia.pl 24.08.09, 13:10
        zdziwiony? a mnie dziwi że nie masz jeszcze plej freszzzzzzz
        • hyilimanyili Re: A mnie zdziwiło 24.08.09, 22:13
          :))))))))))))))))))))))) mnie teszzzzzzzz
      • Gość: mpp1986 a mnie to IP: *.chello.pl 24.08.09, 13:12
        Litwa - papierek do koszyka...Strach Litwinów przed Polakami.
        Anglia - pomarańzowy dżem z imbirem
        Hiszpania - wszyscy jarają fajki wszędzie nawet w bankach sklepach itd.
        Francja - zabieranie sałatki po 3 minutach bez podania reszty jedzenia i
        zrobienie wielkiej awantury po naszych protestach.
        Cypr - znajomośc języka polskiego wśród Cypryjczyków... KU*WY come down KU*wy
        come down JEB*ane!
        • mekinking Re: a mnie to 24.08.09, 13:42
          w zasadzie te wszystkie wymienione (i niektóre przeżyte) cuda nie dziwią, ale
          ciekawią, że oni mają tak a my tak
          ale będąc dzieckiem, nie wiedziałam o tym wszystkim i przeżyłam szok widząc
          lotnicze-kucające toalety bodajże na południu Francji. zdziwiła mnie też kuchnia
          w Holandii, ukochane lukrecjowe czarne cukierki, majonez do frytek, w Danii
          zdziwiła mnie bawarka, bo nigdy się z nią nie spotkałam wcześniej.
          teraz to szukam takich ciekawostek, gdzie coś robią inaczej niż w Pl.
        • sirseb Re: a mnie to 24.08.09, 14:23
          > Cypr - znajomośc języka polskiego wśród Cypryjczyków... KU*WY come down KU*wy
          > come down JEB*ane!


          to pewnie wina melexa-karskiego i tego drugiego od wozka golfowego
          pzdr
          • Gość: haha:) Re: a mnie to IP: *.cable.smsnet.pl 24.08.09, 17:57
            > to pewnie wina melexa-karskiego i tego drugiego od wozka golfowego
            > pzdr

            You made my day:)
        • Gość: Finka Re: a mnie to IP: *.acn.waw.pl 25.08.09, 10:05
          Hiszpanie w przebieralni w sklepie maja popielniczki :) a wieczorami
          wedrując z dzieciakami po deptakach (od 21.00) muszą dziamać pestki
          np. słonecznika i cała alejja jest usłana milionami łupin...

          Francuzi z którymi mieszkałam w jednym pokoju - willi itp....i
          pracowalismy razem na kuchni a potem przyjazniliśmy wieczorami -
          NIGDY nie pamietali żeby razem do tej kuchni rano pojechać....więc
          jeśli chciało się z nimi zabrać trzeba było być czujnym ponad
          przecietność :)
          Co więcej jechała nas 5tka (około 5km) i musiały jechać 3 samochody!
          No to był szok!
      • nessie-jp Re: A mnie zdziwiło 24.08.09, 17:21
        Gość portalu: adellante napisał(a):

        > których przejście z rosyjskiego na angielski oznacza że "zaczęli mówić po ludzk

        Chyba ci się, drogi/a adellante, coś pomyliło. Z typowym kompleksem Polaka
        usiłujesz dowodzić, jacy to z nas ignoranci i w ogóle. A tymczasem w
        przedmiotowym poście chodziło przecież o niemieckich zakompleksionych, co się po
        ROSYJSKU wstydzili i udawali, że umieją po angielsku, aż w końcu dali spokój i
        przeszli na zrozumiały dla obu stron, "ludzki" rosyjski.
    • elizabetti.s Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 13:30
      mnie zadziwia finlandia:
      -woda jest tak czysta,ze pije sie ja z kranu(woda mineralna bywa w sklepach
      zazwyczaj kupowana przez turystow
      -przejscia dla pieszych,samochod juz staje gdy dochodzisz do zebry,wszyscy
      jezdza przepisowo i szanuja policjantow(mandaty od wysokosci zarobkow,nawet
      jesli pobierasz zasilek to zgarna odpowiednio wysoki procent,ze cie zaboli po
      kieszeni)
      -losie na drogach i wiele innych
      -sauna w kazdym domu zy lato czy zima biora ja niemal kazdego dnia
      na wieksze zakupy jezdza do ikei do szwecji bo tam tanio jak barszcz(sami z
      mezem tak robimy)
      -kazda wizyta u lekarza jest platna mimo ubezpieczenia jak nie odwolasz wizytu
      odpowiednio wczesniej i tak dostajesz rachunek do zaplaty(bo lekarz czekal)itd itd
      • Gość: aniakin Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.nokia.com 24.08.09, 16:20
        > -sauna w kazdym domu zy lato czy zima biora ja niemal kazdego dnia

        Nie w kazdym, ale w nowym budownictwie i domach jednorodzinnych/szeregowcach to norma. W starszym budownictwie jest zwykle wspolna sauna dla "klatki".

        Ale tez chodze do sauny codziennie wieczorem, co 2 dni najrzadziej. Taki sam rytual jak codzienna toaleta. Wielu Finow korzysta z sauny rano, przed pojsciem do pracy.

        Gdy przeprowadzilam sie do Finlandii szokiem bylo dla mnie mleko do pite do praktycznie kazdej potrawy, nawet McShit reklamuje swoj happy meal z kartonikiem mleka.

        Fastfood za kazdym rogiem, przesiaduja tam glownie nastolatki, a potem efekty wagowe sa jakie sa.

        Za kazdym rogiem mozna rowniez znalezc salon fryzjerski. Mimo tylu fryzjerow, jakos nie widze wspanialych fryzur na ulicach. ;)

        Finowie zazwyczaj nie pija wina "do obiadu", tudziez lampki wina wieczorem, bo sie nie oplaca. ;) Alkohol jest drogi, wiec jak juz pija, to porzadnie (glownie w piatki i soboty).

        W mniejszych miasteczkach bardzo popularne jest bingo. W Rovaniemi prawie wszedzie jest lokal, gdzie mozna zagrac.
        • Gość: aniakin Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.nokia.com 24.08.09, 16:27
          Przypomnialo mi sie pole slonecznikowe w Espoo bez nadzoru, gdzie kazdy moze sobie zerwac slonecznika i wrzucic zaplate do puszki.

          W autobusie pasazerowie mowia "dziekuje" wysiadajac. Teraz w sumie mnie to nie dziwi, w koncu nie ma roznicy pomiedzy taksowkarzem, a kierowca autobusu.
    • alabama8 Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 13:36
      Ale zazdrościć też mamy czego:
      Dania na plus - zawsze da się znaleźć darmową toaletę, cola i napoje
      w butelkach zwrotnych! Brak (absolutny) reklam na ulicach, muzea
      robione z myślą o dzieciach, podjazdy dla niepełnosprawnych i
      wózkowiczów. Budka przy ulicy, na niej napis Kartoflen, pod napisem
      worek kartofli i słoik do którego potencjalny kupiec ma wsadzić
      należność. Ścieżki rowerowe - wszędzie!
      Dania na minus - opłata za transakcje kartami płatniczymi, i te
      ichnie browarki - taaakie tycie!
    • tehuana Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 13:47
      W NY zdziwil mnie:
      brud i syf i smieci na ulicach;
      ze caly nie jest uslany wiezowcami, a wiekszosc NY to
      malomiasteczkowe dzielnice z koszmarnymi domkami;
      to ze mezczyni sa tu bardzo sklonni do komplementowania urody kobiet
      to ze ludzie nie maja wlasnej pralki-jest to racjonalnie
      wytlumaczalne-ale z polskiej perspektywy dziwne
      to ze kierowca cierpliwie czeka az pieszy przejdzie przez zebre
      to ze piesi zachowuja sie na ulicach jak swiete krowy
      to ze Polacy sie tu nie zmieniaja na lepsze: klna rowno, sa smutni i
      wulgarni
      Teraz juz mnie nic nie dziwi nawet slowo ku... w ustach Meksykanina-
      nauczyl sie od polskich budowlancow
      • Gość: a Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.cip.uni-bayreuth.de 24.08.09, 14:45
        moi meksykanie przeklinaja biegle po polsku, czesku i slowacku :) a jak ktos ich
        w nicei wyzwal po polsku to zrozumieli i zareagowali.
    • Gość: aga Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.09, 13:53
      jakies 4 lata temu we włoszech (mediolan) grzecznie zatrzymałam sie
      na czerwonym swietle na przejsciu dla pieszych. po chwili podszedl
      do mnie polcjant i zapytal dlaczego stoje - ja mu na to, ze dlatego
      ze jest czerwone swiatlo. on sie bardzo zdziwil ze to respektuje ...
      a ja ze policjant mnioe namawia do "złamania prawa".
    • allia80 Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 13:57
      Chiny:
      - wiele osób (zwłaszcza starszych) chodzi do tyłu
      - sposób "siadania" na ulicy - Chińczycy nagminnie kucają, zamiast np przysiąść
      na murku czy krawężniku, potrafią tak kucać przez bardzo długi czas
      - mężczyźni którzy chodzą objęci - wcale nie są to geje..
      - kobiety (koleżanki) chodzące i trzymające się za rękę (w różnym wieku)
      - męska część społeczeństwa często ma zahodowanego długiego pazura przy małym
      palcu, służy on np. do dłubania w zębie, uchu czy nosie :)
      - w supermarketach wódkę można kupić na kieliszki :) na półkach stoją szklane
      kieliszki z wódką, zamykane jak nasze puszki
      - typowy Chińczyk: czarne spodnie, do paska przypięty na widoku pęk klucz oraz
      kabura z komórką, do tego często białe skarpety oraz czarne mokasyny
      - traktowanie białego człowieka niczym atrakcji w zoo.. co chwila podchodzą obcy
      ludzie (Chinczycy) i proszą o zrobienie sobie wspólnego zdjęcia
      - w Chinach na porządku dziennym jest to, że mężczyzna idąc ulicą ze swoją
      wybranką, niesie jej torebkę :)


      Japonia:
      - interaktywne kible, podgrzewana deska sedesowa oraz możliwości, które kibel
      posiada (m.in. możliwość puszczenia muzyki, szumu wody, oraz przeróżne programy
      podmywania)
      - specjalne kapcie do kibla (w wielu japońskich domach do toalety wchodzi się w
      specjalnych "toaletowych" kapciach)
      - gadające bankomaty (reagują już wtedy kiedy się zbliżasz)
      - Japonki poginające w kozakach przy 35 stopniach i wilgotności 90% :)
      - możliwość kupienia dosłownie wszystkiego w ulicznych automatach (napoje,
      papierosy, rajstopy, parasole, czy nawet kilkukilogramowe worki z ryżem)
      - różowe (dosłownie) samochody osobowe
      - wszystko z hello kitty - wszystko mam na myśli dosłownie wszystko a więc
      również samochody, lodówki, obrączki ślubne

      uff... znalazłoby się jeszcze sporo ale można pisać i pisać :)
      • Gość: whywhy Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: 89.161.10.* 24.08.09, 15:30
        allia80 napisała:

        > Chiny:
        > - wiele osób (zwłaszcza starszych) chodzi do tyłu

        Że co co??
        • allia80 Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 19:54
          normalnie :)

          zamiast do przodu, idą tyłem do tyłu :)
          • allia80 Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 20:02
            podejrzewam, że jest to swego rodzaju ćwiczenie (Chińczycy dużo ćwiczą w
            miejscach publicznych) mające na celu rozruszanie tych partii mięśni, których
            przy chodzeniu do przodu nie używamy :)

            jednak śmiesznie to wygląda bo oni tak potrafią iść bardzo długo i bardzo daleko :)
            • Gość: gigi 86 Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: 124.157.184.* 25.08.09, 09:21
              dlugi paznokieć jest akurat od tego że jak je się jakieś mięsko to służy jako
              taki podreczny widelec, bo można przy kości podłubać i wszystko wyskubać :) i to
              jest charakterystyczne dla całej azji południowo-wschodniej i dalekiego wschodu :)
    • Gość: ziutek Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.09, 14:20
      W ciepłych krajach:
      Niemcy drący ryje wszędzie gdzie jest ich więcej niż 2.

      McDonald w Portugalii i Grecji - papier toaletowy wyrzucany do wiadra, a syf w
      kibelku taki, że strach wejść i umyć ręce. I to nie przypadek, że akurat nie
      sprzątnęli - zaobserwowane w wielu miejscach i o różnej porze w tych
      "restauracjach".
    • Gość: mamma Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.09, 14:23
      Nie wiem czy też zwróciliście na to uwagę..
      W Polsce, gdy idzie się ulicą domów jednorodzinnych, do każdej
      furtki doskakuje pies, oszczekując nas jakbyśmy mu obiad zjedli...
      W innych krajach (tj. Belgia, Holandia, Dania, Norwegia, Szwecja)
      nie spotkałam się z ani jednym takim przypadkiem...
      Dodam, że mój pies również nie szczeka na ludzi/psy.. generalnie w
      ogóle nie szczeka :P
      • p.aulinka Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 14:35
        Mam 2 pytania!
        Jedno o ten "strach Litwinów przed Polakami" - ??? jak on się objawia? na widok
        Polaka uciekaja z krzykiem , czy jak?:)
        Drugie - o tych starszych Chińczykó chodzacych tyłem - czemu oni tak? To jakies
        cwiczenia fizyczno- medytacyjne(na zasadzie tai chi?) czy demonstracja czegos?
        Jestem bardzo ciekawa i bardzo prosze o pilna odpowiedz!:)
        • Gość: x Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.09, 18:29
          To trening sędziego piłkarskiego ;)
    • Gość: kinuszka Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.09, 14:39
      Indie:
      Robienie zdjęć białym ludziom na ulicy, bez pytania :/
      Czasem kierowcy zatrzymują auto, żeby pstryknąć fotkę komórką...
    • Gość: xyz Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: 188.33.15.* 24.08.09, 14:40
      - nie jedzą kiełbasy
      - nie chodzą do kościoła
      - drogi bez dziur i innych niespodzianek
      - elegancko wyglądające
      kobiety o szczupłych twarzach i wzroście +170cm
      - i wiele innych kwestii/in plus gdzieś tam../ czasami banalnych ale nie
      przeskoczenia u nas.. pozdrawiam
      • Gość: zosia Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.09, 15:57
        no ale gdzie tak??????
    • Gość: tow.stalin Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: 62.29.136.* 24.08.09, 14:41
      do mnie akurat zagranica przyjechała, więc nawe pupensztalena nie
      musiałem ruszać, coby się kulturalnie zderzyć.

      * pozytywnie zaskoczyli mnie niemcy, choć nie miałem do czynienia z
      tzw normalnym niemcem w niemczech, tylko z wysokiej klasy managerami.

      * czesi - wielu czechów z północy zna polski. wcale nie są tak
      strasznie dupowaci jak się nam wydaje, czeski wcale nie jest taki
      śmieszny (dialekty ostrawskie). wolno pracują na kasach w
      hipermarketach, czas wolny spędzają na żarciu i piciu, i co być może
      dziwne, bardzo cenia polskie jedzenie, w szczególności mięso. z piw
      lubią np warkę strong. często bywają niesłowni. po pradze jeżdżą jak
      popierd...

      * rumuni (nie romowie) - pracowici, słowni i z jajami, potrafią
      zawalczyć o swoje. wielkie zaskoczenie in+
      • Gość: a Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.cip.uni-bayreuth.de 24.08.09, 14:56
        w nieczech wielu czechow zna polski. bo mieszkali z polakami. i w czechach wielu
        czechow zna polski. bo mieszkali w wielkiej brytaniii.
        • tow.stalin Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 14:58

          nie wspominając o tym, że naoglądali się polskiej telewizji, bo
          czeska jest do bani :)
          • Gość: a Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.cip.uni-bayreuth.de 24.08.09, 17:14
            nie. czeska telewizja jest po czesku :) przekomiczna. tylko oni o
            tym nie wiedza.
          • Gość: Kingston Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.opera-mini.net 24.08.09, 18:18
            Chyba sasiadow, krecika i szpitala na peryferiach zes nie widzial :).

            Najwieksze zaskoczenie za granica? Zachowanie rodakow - zdecydowanie in plus. A juz nasza marka solidnych pracownikow w uk wali mnie po czaszce.
            • Gość: tow.stalin Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: 62.29.136.* 25.08.09, 10:32
              nieeeee o tym pisze... tam dalej w tv króluje vondrackova i karel
              gott :)
    • madziula201 Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 14:45
      Islandia- zupa cos na wzor naszego krupniku .Smierdzaca ,z barana popija sie to
      zimnym mlekiem.Smierdzacy zgnily rekin-przysmak tubylcow.Pizza z frytkami.W
      malych miescinach w sklepach wystawiony mini piekarnik,po to aby sobie cos tam
      podgrzac,papier do pakowania prezentow,oraz kawa{wszystko za darmo}Przy bardzo
      silnym wietrze deszcz padajacy poziomo{silne wiatry pzrez 3/4 roku} Uprzejmosc i
      wielka zyczliwosc tubylcow.
    • dyktator_bolandy Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 14:46
      mnie zdzdiwiło:
      - ludzie nie śmierdzą i są mili
      - są dobre drogi
      - domy są ładne, skoszone trawniki i gustowne żywopłoty
      - nikt sie nie pcha w kolejce
      - w nocy jest cicho, bez piajckich wrzasków
      - kierowcy są uprzejmi dla innych kierowców
      i wiele , wiele innych.
      • tow.stalin Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 14:49

        > - w nocy jest cicho, bez piajckich wrzasków

        chciałbyś. po prostu nie rozumiesz obcych języków i pijackie wrzaski
        np. angoli bierzesz za deklamowanie wierszy. twój ulubiony to
        pewnie "fokin' police!"
        • dyktator_bolandy Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 18:03
          znam języki, szczególnie te nocne wywrzaskiwane "ku..." w
          pomrocznej.
    • Gość: Water Proof Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.icpnet.pl 24.08.09, 14:48
      Brytyjskie "health and safety" - okna otwierające się na parę centymetrów,
      dorośli studenci z zakazem używania odkurzacza i wiele innych...
      Brytyjki w futrzanych uggsach w upalny czerwcowy dzień/w balerinkach na bosych
      stopach w deszczowy, styczniowy wieczór.
      • p.aulinka Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 15:08
        Jeszcze jedno - co nawet mnie nie zdziwiło a lekko zszokowało ...
        Niemcy - bekanie przy jedzeniu i puszczanie bez krępacji bąków :/ jest na
        porzadku dziennym i praktykowane jest nawet na oficjalnych służbowych
        spotkaniach (w domach to już w ogóle cała orkiestra jelitowa przy stole)
        Dla mnie obyczaj - nie do przeskoczenia i nie do zaakceptowania.
        Spotkałam w wielu domach i na paru spotkaniach w róznym gronie więc to chyba
        ogólnospołeczny objaw normalnego zachowania przy stole.

        Hiszpania - nie wiem czy to jednostkowe zachowanie czy ogólnie tak maja - ale
        znajomi u których byłam z wizytą - raz że strasznie "świnią" przy jedzeniu - na
        obrusie lądują kawałki potraw, okruchy, łupinki , ogonki po krewetkach (u nas
        raczej sa osobne talerzyki na odpadki), w sumie - ich obrusy wiec mi to nie
        przeszkadza jak jedzą ,ale po kolacji/ objedzie - wychodza na balkon (mieszkaja
        w bloku) i trzepia ten obrus z okruchów, resztek jedzenia i innych smieci. Jak
        czasem na dół spadnie widelec czy łyzka - to też nie problem ...
        Nie wiem tylko jak reaguja ci co przechodza pod oknami ew. sasiedzi z parteru
        jak maja ten obiadowy syf pod oknami. Nikt pretensji nie zgłaszał wiec nie wiem
        jak to z nimi jest -= czy to normalne?:)
        • sommernachtstraum Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 15:18
          > Niemcy - bekanie przy jedzeniu i puszczanie bez krępacji bąków :/ jest na
          > porzadku dziennym i praktykowane jest nawet na oficjalnych służbowych
          > spotkaniach

          to żart?

          może na zjazdach profesjonalnych puszczaczy bąkow, ale w innych sytuacjach bynajmniej nie jest to coś powszechnego.
          • p.aulinka Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 15:33
            sommernachtstraum - nie , przysięgam to nie żart.
            wielokrotnie byłam świadkiem - np. w knajpie (i nie robiło to tylko moje
            towarzystwo ale stoliki z obcymi ludźmi obok także)
            • sommernachtstraum Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 15:36
              dokładnie ani razu w niemczech nie byłam świadkiem, za przeproszeniem, pierdnięcia.
              • p.aulinka Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 15:39
                No więc moze warto to sprawdzić (moze ktoś ma takie doświadczenia?:)) bo ja po
                paru wizytach u naszych niemieckich sąsiadów nabrałam przekonania ze puszczenie
                bąka przy stole czy bekniecie jest równie naturalne jak np. dyskretne
                ziewnięcie czy podrapanie sie po nosie.
                No ale moze to ja mam jakiegoś pecha i niesłusznie szkaluje naród niemiecki :):):)
                • 444a Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 17:23
                  Nie wiem, byłem w Niemczech tylko przejazdem, ale od 3 osób mam relacje, że
                  faktycznie bekają i puszczają wiatry i to nie jakiś margines, tylko klasa średnia.
                • mallina Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 20:56
                  ciekawe ciekawe
                  9 lat mieszkam w Niemczech i nie spotkalam sie z zadnym beknieciem czy
                  pierdnieciem w knajpie lub podczas wizyty towarzyskiej u jakichs znajomych Niemcow.
                  moze bekanie maskowali ziewem, a gazy puszczali typu cichacz, albo Ty obracalas
                  sie tam w jakims dziwnym towarzystwie, co?

                  w sumie to jest smieszne, ktos pojechal do jakiegos kraju zobaczyl tam np 4
                  osoby dlubiace w nosie bez zazenowania i potem oglasza wszedzie, ze w panstwie X
                  to WSZYSCY bez krepacji dlubia w nosie.
                  • p.aulinka Re: Co was dziwi w innych krajach? 24.08.09, 21:09
                    mallina - nie były to 4 osoby a znacznie wiecej
                    I nie były to tylko i wyłacznie osby z "mojego towarzystwa" ale także obce - jak
                    pisałam np. przy sasiednim stoliku. (i zjawisko było wielokrotne a nie
                    ejdnostkowe - że raz się zdarzyło)

                    I prosze mnie tu nie atakować :):):)
                    Napisałam - ze proszę o zdanie, innych bo moze faktycznie trafiłam w jakiś
                    dziwny region :) - i szkaluje niemców bezpodstawnie - ale widziałam tez na tym
                    watku opinie potwierdzająca moje spostrzeżenia.
                    No więc nadal nie wiem :)
                • Gość: hmmm Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: 80.50.133.* 25.08.09, 11:39
                  To raczej stereotyp z tym "puszczaniem wiatrów" i "bekaniem" u naszych
                  zachodnich sąsiadów. Nigdy czegoś podobnego nie zauważyłem. Swego czasu podobna
                  łatka "stołowych świntuchów" przylgnęła do Ślązaków - niesłusznie rzecz jasna,
                  bo też z podobnym zachowaniem się nie spotkałem ...
          • Gość: jacek226315 Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.09, 11:16
            nie to nie zart. Niemcy wychodza z zalpzenia,iz wstrzymywanie gazow
            jest trujace
        • Gość: zenotka Re: Co was dziwi w innych krajach? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.09, 16:40
          > Hiszpania - nie wiem czy to jednostkowe zachowanie czy ogólnie tak
          maja - ale
          > znajomi u których byłam z wizytą - raz że strasznie "świnią" przy
          jedzeniu - na
          > obrusie lądują kawałki potraw, okruchy, łupinki , ogonki po
          krewetkach (u nas
          > raczej sa osobne talerzyki na odpadki), w sumie - ich obrusy wiec
          mi to nie
          > przeszkadza jak jedzą ,ale po kolacji/ objedzie - wychodza na
          balkon (mieszkaja
          > w bloku) i trzepia ten obrus z okruchów, resztek jedzenia i innych
          smieci. Jak
          > czasem na dół spadnie widelec czy łyzka - to też nie problem ...
          > Nie wiem tylko jak reaguja ci co przechodza pod oknami ew.
          sasiedzi z parteru
          > jak maja ten obiadowy syf pod oknami. Nikt pretensji nie zgłaszał
          wiec nie wiem
          > jak to z nimi jest -= czy to normalne?:)

          hmm ogolnie dosc brudza ale z takim zachowaniem jakie
          opisujesz ja sie nie spotkalam...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka