Ij, ij, po breji !
Ij, ij, po breji !
Zgodnie ze starym obyczajem, kto pierwszy w Nowym Roku wejdzie na Warnije, ten musi taki okrzyk z siebie wydać
A cóż to było ta breja?
Cytat
rita100 napisała:
Breję gotowano z grubej żytniej mąki, sypanej na gotującą wodę; dolewano do niej
trochę 'trunku świętego Jana'. Gęstą breję gospodyni wlewała do dużej miski, a
gdy nieco ostygła i bardziej jeszcze zgęstniała, w środku zrobiła łyżką
wgłębienie i nalała stopionej słoniny ze skwarkami. Wszyscy domownicy jedli z
jednej misy drewnianymi łyżkami, maczając breję w tłuszczu.
"A tedy tak tó breje wziyli zjedli, to tedy kożdy musioł wypsić trocha tego
trunku - w kielisek abo w łyżke.
I tedy na dwór lecieć i zawołać:
Śwantygo Jana trunek
za nasz wszystek frasunek !
Huuuuuu !
Tedy zakrzyknuł, jek móg. To skund sia łodezwało, no do dobrze buło. Ale kedy
sia łodezwało spod Stanclewa, to na śniyrć. To chto umrze."
(Najdymowo- Warmia)
To teraz już wiecie ?